Jak to z tą Gruzją jest?

12.08.08, 09:36
W TV Saakaszwili płacze, że Rosja niszczy Gruzję. Twierdzi, że Rosjanie zajęli
Pori. Natomiast przed chwilą w TVN24 redaktor powiedział, ze rozmawiał z
polskim klechą (nazwiska nie pomnę), który tam siedzi, i ów katabas twierdzi,
że Rosjan w Pori nie ma. Ciekawi mnie co na to PiSdzielcy? Uwierzą jakiemuś
postsowieckiemu kacykowi z Kaukazu, czy świątobliwemu mężowi z Katolickiej Polski?
    • andreas.007 Re: Jak to z tą Gruzją jest? 12.08.08, 10:09
      Wczoraj rzad gruzinski podawał stale, ze Ruskie sa w Gori,
      a trójka miala w Gori swojego korespondenta i tenze podawał,
      ze oprócz wojsk gruzinskich nie ma tam innych...
      na pewno były naloty na wojskowe obiekty!

      Teraz podano, ze z Abchazji wojska rosyjskie weszły do Gruzji...

      Pamietajmy, ze Rosja nie jest zainteresowana wejsciem do Gruzji,
      ale raczej zniszczeniem obiektów wojskowych gruzinskich,
      by uniemozliwic akcje militarne gruzinów wobec Osetii!

      Bo walka toczy sie w i o Osetie...
      • xyz-xyz Re: Jak to z tą Gruzją jest? 12.08.08, 10:12
        Mi nie musisz tego tłumaczyć Andreasie.
        A tak swoją drogą, to się zastanawiam, czy ta hucpa Gruzińska nie była sterowana
        z Waszyngtonu.
        • andreas.007 Abchazja wypiera wojska gruzinskie 12.08.08, 10:16
          www.rp.pl/artykul/2,175581_Abchaskie_wojska_rozpoczely_ofensywe.html
          Kolejna separatystyczna republika Achazja wypiera wojska gruzinskie
          ze swojego terytorium... wyglada, ze to raczej republiki
          chca sie wyzwolic spod "rzadów" Gruzji!
          • xyz-xyz Re: Abchazja wypiera wojska gruzinskie 12.08.08, 10:42
            Ja myślę, że raczej idą teraz za ciosem. Saakaszwili wymyślił sobie, że
            szybciutko zajmie Ostię Pd. i postawi Rosję przed faktem dokonanym. Uważam, że
            Rosjanie byli na to gotowi, czego nie przewidział Kałboj z Gruzji. Rosjanie dali
            Gruzinom po łapach, więc Abchazowie wyczuli, że mogą sobie pozwolić na więcej.
            Dalej uważam, że inspiratorem całej tej zadymy był Dablju. Po pierwsze jego
            protektorzy chcą położyć łapę na kaspijskiej ropie. Po to rozpętali wojnę w
            Afganistanie (najkrótsza droga dla lądowych rurociągów łączących szyby naftowe z
            otwartym morzem). Po drugie chcieli zepchnąć Rosję do niższej ligi. Gdyby plan
            sie powiódł i Gruzja by zaanektowała Osetię nim Rosjanie zdążą zareagować, cel
            by osiągnęli. Rosjanie jednak dali do zrozumienia, że nie są w ciemię bici, zaś
            czeczeński blamaż, to przeszłość. Szybciutko wysłali zbrojoną przez USA kosztem
            miliarda dolców Gruzję do militarnego średniowiecza.
            Celem Rosjan nie jest aneksja Gruzji, oni wiedzą, czym to pachnie. Pamiętają
            Czeczenię i Afganistan. Oni nawet nie chcą jej zwasalizowania. Je celem jest
            rozbrojenie. Siłowe oczywiście.
            • andreas.007 Re: Abchazja wypiera wojska gruzinskie 12.08.08, 10:48
              Zgadzam sie, ze rozgrywka toczy sie o kaspijska rope,
              o rurociag, a co za tym idzie wplywy i kotrole!

              Akurat by Osetia była w Gruzji nam, jako Polsce powinno zalezec,
              bo wtedy mozemy liczyc na rope niezaleznie od Rosji
              zreszta takie rozmowy i ustalenia juz podejmował pan Kaczynski.

              Z drugiej jednak strony, jestesmy przeciez za wolnoscia,
              wyzwolone Kosowo, a Osetia ma zostac w Gruzji -
              dla naszych interesow?
              • xyz-xyz Re: Abchazja wypiera wojska gruzinskie 12.08.08, 11:11
                Szczerze mówiąc, jakie ma dla nas znaczenie, czy ropę będziemy kupowali od
                Rosjan, czy od Amerykanów? Jedni i drudzy są siebie warci w tej materii.
                Ja myślę, że Europa powinna intensywnie myśleć, o uniezależnieniu się od ropy
                jako surowca. A nie kombinować, który łotr fajniejszy. Wyjdzie to na zdrowie nie
                tylko UE i Polsce, ale i naszej planecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja