Dodaj do ulubionych

xyz jako adwokat Rosji

13.08.08, 22:01
bardzo dobrze że jest ktoś kto popiera Rosję.
Czy jest jakieś państwo które poparło Rosję?
Nawet Chiny nie poparły
dobrze że xyz znajduje dowody na poparcie działań Rosji.
Ciekawe kiedy będzie Trybunał Europejski sądził ludobójcę Sakaszwilego?
Obserwuj wątek
    • andreas.007 kazdy ma chyba prawo myslec 13.08.08, 22:34
      kazdy ma chyba prawo myslec, moze nawet inaczej niz wszyscy...
      XYZ prezentuje opinie swoja, ja zbiezna z nim czesciowo,
      bo dostrzegam w tym konflikcie wine Gruzji i Rosji,
      które nie baczac na ludzi realizuja brutalnie swoja polityke!

      Wiele krajów na poczatku poparło USA w wejsciu do Iraku,
      ale jak wiesz obecnie sa zupełnie odmienne opinie na ten temat...
      ale sytaucja jest tam tak skomplikowana, ze nikt nie wie,
      jak teraz to dobrze zalatwic...

      Czym sie fascynujesz opiniami ludzi, ktorzy maja i ufaja
      informacjom podawanym przez rzad Gruzji lub dziennikarzom
      dajacym relacje z ulic Tibilisi, a nie Osetii, gdzie była wojna,
      a te na przykladach konkretnych - dziennikarze juz wiedza,
      były jawnymi i swiadomymi kłamstwami!

      Minister Gruzji przyznal, ze prezydent Saakaszwili mówiac
      na konferencji prasowej, ze wlasnie w tej chwili 50 czolgów
      jedzie na Tbilisi - kłamał i wiedzial o tym, ze to nieprawda!
      Na takich informacjach zbudowana jest ta opinia oraz na interesach
      polityczno gospodarczych partykularnych, a nie krzywdzie ludzi,
      bo najwiecej przegrywaja mieszkancy Osetii, a nie Gruzji!

      Kazdy ma prawo do swojej opinii,
      nawet jak sie myli, ale na dzisiaj trudno jest
      cokolwiek powiedziec - za kilka dni, moze tygodni czy miesiecy
      MOZE bedziemy wiedziec wiecej... moze...

      Jezeli ktos teraz foruje autorytatwynie jakas opinie,
      to najpewniej buduje ja na stereotypie swoich prawd czy polityki,
      a nie w oparciu o to co sie tam dzialo i stalo!

      Wiem jedno na pewno - wojna była na terenie Osetii,
      tam weszli zbrojnie Gruzini, tam bombardowali,
      tam wreszcoe weszli Rosjanie...

      Na terenie Gruzji byly bombardowane mniej czy bardziej dokladnie
      obiekty wojskowe i to bywalo opuszczone przez wojsko... jak w Gori.
    • felix_edmundowicz lepiej żeby doszło do porozumienia 13.08.08, 23:02
      Tak pisze Mirosław Czech z demokratów.pl

      Tym bardziej, że gra idzie o wysoką stawkę - o powstrzymanie rosyjskiej polityki
      siły na Kaukazie, o zachowanie integralności terytorialnej Gruzji, utrzymanie
      jej demokracji oraz szans na dołączenie do NATO. A także o pozycję Europy i USA
      w tym kluczowym dla bezpieczeństwa naszego kontynentu regionie.

      Polski prezydent i jego koledzy zrobili wiele, by wesprzeć prezydenta
      Saakaszwilego w kluczowej poprawce do tekstu porozumienia - potwierdzającej
      integralność terytorialną Gruzji. Sądzę, że pomogło to Sarkozy'emu przekonać
      Rosję, by zaakceptowała tę poprawkę.

      Przywódcy Europy Środkowo-Wschodniej dali też w Tbilisi ważną wskazówkę dla
      ministrów spraw zagranicznych UE, którzy dziś rozmawiają o polityce Unii wobec
      kryzysu gruzińskiego. Bez tego punktu Rosja osiągnęłaby prawie wszystkie cele,
      jakie stawiała przed sobą, gdy sprowokowała tę najnowszą wojnę w Europie.
      • andreas.007 Re: lepiej żeby doszło do porozumienia 13.08.08, 23:21
        ma przytoczyc Tobie opinie jakie wyrazano
        po wkroczeniu USA do Iraku, jak piano...
        a po kilku latach - pokazaly sie inne opinie!
        Zupełnie inne, a nawet bardzo krytyczne...

        Dziennikarze opowiadali ile godzin spedzili w maskach gazowych,
        bo straszono ich, ze w Iraku maja gazy chemiczne,
        a potem sie okazalo, ze nic takiego nie mieli...

        Na pewno integralnośc Gruzji, czyli Osetia i Abchazja
        w rekach jednak Gruzji, jest dla polskiej racji stanu lepsze!
        Byc moze zapewnia nam rope niezalezna od Rosji,
        przynajmniej jej część!

        To tak samo, jak nikgo nie interesuje co robi rzad Chinski,
        znaczy w temacie demokracji i wolnosci wypowiedzi,
        w temacie Tybetu, a interesuje wszystkich
        piekna Olimpiada i tanie rzeczy z Chin!

        A wiesz, ze Chinczycy musieli przy obiektach olimpijskich
        pracowac za darmo...
    • Gość: Plazzek O adwokatach Rosji we Wprost IP: 195.72.91.* 18.08.08, 10:21
      By Stanisław Janecki.

      Dlaczego niektórzy Polacy muszą się łasić wobec Rosji, podlizywać
      się jej, odgadywać jej życzenia i je spełniać?

      Jest ich dużo, są wpływowi i z wielkim oddaniem służą sprawie.
      Zawsze znajdą wytłumaczenie działań swoich idoli, jakkolwiek
      karkołomnie by to brzmiało. I bardzo się troszczą, by to, co się w
      Polsce dzieje, nie uraziło tych idoli. To samozwańczy ambasadorowie
      Rosji w Polsce. Jedni są użytecznymi idiotami, inni nie mogą sobie
      wyobrazić świata bez Wielkiego Brata, jeszcze inni są po prostu
      agentami wpływu. Te role zresztą trudno oddzielić, bo skutki ich
      działań są takie same – szkodliwe dla Polski i korzystne dla Rosji.

      Podczas agresji Rosji na Gruzję trudno było się nie zdumieć, że w
      polskich podobno telewizjach tak często pojawiał się rosyjski punkt
      widzenia. Czasem nawet gorliwiej eksponowany niż w rosyjskich
      stacjach. I robili to często młodzi ludzie, co jest tym bardziej
      zdumiewające. Chyba że tylko wypełniali czyjeś polecenia albo
      realizowali czyjeś zamówienie.
      Urzekła mnie troska o Rosję i jej przywódców, którzy po prostu
      musieli zareagować na nieodpowiedzialne wybryki tego watażki
      Saakaszwilego. Zdumiewały słowa potępienia dla Lecha Kaczyńskiego,
      który ponoć w Tbilisi jątrzył, zaogniał i w ogóle był
      nieodpowiedzialny.

      Rzeczywiście, bo czy może być większa zbrodnia, niż jątrzenie za
      wolnością, prawami człowieka, suwerennością, poszanowaniem prawa
      międzynarodowego. Czy może być większa zbrodnia, niż reprezentowanie
      przez polskiego prezydenta polskiej racji stanu? Czy można nie
      potępić prezydenta, który w najbardziej krytycznym momencie wykazał
      się wielką odwagą na pograniczu brawury? I co z tego, że uratował
      honor Zachodu i Unii Europejskiej, skoro na Kremlu przestaną nas
      lubić.
      Gdy tylko doszło do parafowania umowy między Polską a USA w sprawie
      instalacji elementów tarczy antyrakietowej, znowu w podobno polskich
      telewizjach zaczął się festiwal rosyjskich racji. Najpierw pojawili
      się rosyjscy eksperci, mówiący, jaką to głupotę Polska robi, bo
      zmusza Rosję do działań odwetowych. Potem polscy politycy i
      komentatorzy zaczęli się zastanawiać, jak by tu Rosjan uspokoić. I
      tłumaczyli, że trzeba nie tylko zrozumieć rosyjski punkt widzenia,
      ale się z nim liczyć. Bo jak nie, to Rosjanie się obrażą i zrobią
      nam krzywdę.

      I będą mieli powód, żeby tak postąpić. Szczególnie mnie wzrusza
      jeden profesor politologii, który prześciga się z samym sobą w
      rozumieniu Rosji, usprawiedliwianiu nawet najbardziej wrednych
      posunięć Kremla, piętnowaniu Ameryki i wyszydzaniu polskich prób
      umocnienia naszego bezpieczeństwa.
      Co zatruło umysły tylu ludziom w Polsce, że prześcigają się w
      służalczości wobec Rosji? Co ich zmusza do tego, by to robić?
      Dlaczego liczni Polacy, wywodzący się z narodu tak mocno
      doświadczonego przez Sowiety, których Rosja jest spadkobiercą, muszą
      się łasić wobec Moskwy, podlizywać się jej, odgadywać jej życzenia i
      je spełniać? Dlaczego tak liczny jest gatunek salonowych piesków
      Moskwy? Nie sposób nie zapytać, czy części z nich nie paraliżuje
      paniczny strach przed tym, co się znajduje w archiwach Łubianki,
      osławionej siedziby KGB.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka