andreas.007
16.08.08, 13:08
www.rp.pl/artykul/2,177220_Musimy_zmienic_Unie.html
Bardzo ciekawy wywiad z panem Kaczynskim w RP.
Informuje on, ze wiedział:
"Tak, około 12 godzin przed podjęciem działań bojowych przez stronę
gruzińską."
Zwróćcie uwage, jak nazywa "dzialania bojowe przez strone gruzinska".
Nadto zdaje sobie sprawe, ze w sprawie Osetii, to blad był, ale:
"-Wróćmy do Gruzji. Czy Saakaszwili popełnił błąd, gdy zdecydował
się na zajęcie siłą Osetii Południowej?
-To nie jest moment, by mówić o błędach Saakaszwilego. (...)
Co robić w takiej sytuacji? Tolerować to czy uderzyć?"
Czyli jednak pan Kaczynski rozumie, ze to był atak Gruzji na Osetie,
ale Rosje trzeba atakowac... Saakaszwili w terenie,
a pan Kaczynski w sferze jezyka "Bo Rosjanie zwyciężają także w
sferze języka"...
Ale najwazniejsze, ze pan Kaczynski chce przejac dowodzenie w Unii
"skończyć z sytuacją, w której najważniejsze decyzje podejmują
Francuzi i Niemcy".
No i najwazniejsze chyba:
"Przypomniałem sobie młodość. Lata 80. i moje wystąpienia na
wiecach „Solidarności”. Czułem się jak wtedy. Jak w najlepszym
okresie mojego życia."
A wszystko przeciez w interesie naszego kraju...
na pewno nie w interesie gospodarczym Panie Prezydencie,
bo niestety dotknie nas embargo, podrozeje ropa i gaz,
beda przerwy dostaw - techniczne, a Gruzja z Rosja sie dogada,
zas Niemcy i Francja puszcza jednak rure morzem...