the.bill1
21.08.08, 09:44
Bezprecedensowa akcja protestacyjna przeciwko oskarżającym Polskę o udział w
zagładzie Żydów felietonom publicysty "The Times" Gilesa Corena odbędzie się
dziś w Londynie. Na ręce redaktora naczelnego gazety mieszkający w Londynie
Polacy złożą protest z wnioskiem o sprostowanie treści artykułów. Dołączą do
niego podręczniki do historii i książki o Holokauście - pisze DZIENNIK.
Na pomysł akcji "Petycja o prawdę historyczną" wpadła kilkuosobowa grupa
młodych Polaków pracujących i studiujących w Londynie. Skrzyknęli się m.in. za
pośrednictwem internetu i tydzień temu rozpoczęli zbieranie podpisów pod
adresowanym do redakcji "The Times" listem protestacyjnym. Do wczoraj zebrali
ich prawie tysiąc. Jego sygnatariuszami są nie tylko Polacy, ale też Anglicy,
Amerykanie i Kanadyjczycy. Dziś list z żądaniem sprostowania nieprawdziwych
informacji trafi na ręce redaktora naczelnego gazety Jamesa Hardinga. Wraz z
nim pięciu przedstawicieli sygnatariuszy przyniesie do redakcji "The Times"
podręczniki do historii Polski oraz książki o Holocauście, by jak mówią,
"dziennikarz wreszcie dowiedział się, jak było naprawdę".
"Jest nam przykro, gdy czytamy, że to Polacy wymordowali Żydów czy przyczynili
się do Holocaustu, a nawet aktywnie wspierali Niemców. To nie tylko nieprawda,
ale skrajny przykład cynicznego manipulowania stereotypami, typowe dla Corena"
- mówi nam Tomasz, pracownik jednego z londyńskich banków i jeden z
sygnatariuszy listu.
Inni Polacy, którzy podpisali się pod protestem, argumentują, że zdecydowali
się na protest, by wreszcie skończyć z publikowanymi przez brytyjskie media
nieprawdziwymi informacjami na temat Polski i Polaków. Wierzą, że odniosą
sukces. "Dawniej było tak, że kiedy brytyjskie media śmiały się z Polaków,
reagowały ambasada i kilka organizacji kombatanckich zrzeszających starą
emigrację. I nikt się ich protestami nie przejmował. Teraz jest nas w Anglii
na tyle dużo, że możemy wreszcie skrzyknąć młodych Polaków i powiedzieć
<dosyć>. Mamy prawo czytać w gazetach prawdziwą wersję wydarzeń" - mówi Anna,
studentka prawa na jednej z londyńskich uczelni.
Szanse na sukces są spore, bo oburzenie Polaków podziela wielu Brytyjczyków.
"Kiedy moi polscy przyjaciele pokazali mi te artykuły, byłem zszokowany. W
końcu Coren reprezentuje także nas, Anglików" - mówi Richard Bartlett,
konsultant finansowy z Londynu. "W Wielkiej Brytanii bardzo uważamy na słowa,
nie wolno używać rasistowskich sformułowań w stosunku do emigrantów z Afryki
czy Indii. Nie rozumiem więc, dlaczego gazeta postanowiła obrażać setki Polaków.
Popularny na Wyspach 39-letni publicysta Giles Coren po raz pierwszy na łamach
"The Times" oskarżył Polaków o udział w Holokauście pod koniec lipca. W
artykule "Dwie fale emigracji" napisał, że podczas wojny Polacy dla zabawy
zamykali Żydów w synagogach i palili ich. Stwierdził w nim również, że Polacy
chętnie uczestniczyli w akcjach eksterminacyjnych organizowanych przez
Niemców, a nawet sami je przeprowadzali. Coren dolał jeszcze oliwy do ognia,
pisząc, że "jeśli Anglia przestała być dla Polaków wymarzonym rajem, to mogą
się stąd wynosić", a gdy ambasador RP w Londynie Barbara Tuge-Erecińska
skrytykowała go za brak wiedzy historycznej, powiedział, że "Polacy wciąż
zaprzeczają swojej odpowiedzialności za Holocaust".
www.dziennik.pl/swiat/article225778/Pokazemy_Anglikom_kto_mordowal_Zydow_dla_zabawy.html