gozal 21.08.08, 21:17 będę. ciekawe, ilu ludzi przyczłapie :-) żeby potem nie było gadania, że w szczecinie nic się nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: eh Pozytywne klubowe dźwięki, czyli Boogie Brain IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 22.08.08, 06:41 szczecinska bohema.mlodzi a`la gay chlopcy i dziewczyny w rajstopach w paski.niezle.to taka atrakcja jak otwarcie second handu pod tytulem przymierzalnia>? zenada.moze ta impreza to cos ciekawszego.a tak generalnie szczecinowi brak duszy.od dluzszego czasu ta dusze bezpowrotnie traci,mlodzi szczecinianie z rocznikow 95-2000 ktorzy tak naprawde rozwijali to miasto w dniach bronxu dsu czy szostek gdzies bezprowrotnie znikneli.tych miejsc i ludzi bylo mnostwo.teraz mamy podtatusialych chlopczykow lansujacych sie na artystow i dziewczeta w paski przebierajace uzywana odziez.to tez sztuka tylko czy nie za bardzo peryferyjna? tamten czas mial swoj klimat i miejsce.wszystko sie dzialo w odpowiednim momencie dlatego mialo spory odzew.teraz szukamy na sile uroku w postkomunistycznym betonie i kapitalistycznych promocjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: otak2 Re: Pozytywne klubowe dźwięki, czyli Boogie Brain IP: *.locon.net.pl 22.08.08, 10:03 klimat jest, tylko Ciebie nie ma. ot taka różnica :) współczuje, że się zatrzymałeś na DS'ie BRONX'ie i 6tkach... Dużo straciłeś w międzyczasie, nie tyle co wydarzeń ale muzyki... Bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aci Re: Pozytywne klubowe dźwięki, czyli Boogie Brain IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 10:59 dobrze że na tej imprezie nie bedzie ciebie kretynie. Co za głupie teksty. Skąd ty sie urwałeś imbecylu. Weź się lepioej do roboty matole Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selawi Re: Pozytywne klubowe dźwięki, czyli Boogie Brain IP: *.xdsl.centertel.pl 22.08.08, 14:55 roczniki ds, szóstek , tamy, tarasu czy bronksu teraz są pod czterdziestkę, mają dzieci ( w tym ja) i trudno żeby się włóczyli po knajpach od rana do wieczora jak kiedyś. Trochę zrzędzisz w klimacie pt. teraz panie to wszystko do niczego, bo za naszych czasów... Ten czas ma swój klimat, i albo możesz się na niego załapać, albo olać, ale przynajmniej nie marudź na temat rzeczy, o których najwyraźniej nie masz pojęcia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eh Re: Pozytywne klubowe dźwięki, czyli Boogie Brain IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 22.08.08, 16:11 ciezko miec pojecie o czyms co nie ma miejsca.nie marudze tylko chce zauwazyc ze od tamtego czasu nic znaczacego sie nie wydarzylo.ciezko z ta kultura w tym szczecinie.tak samo jak z waszymi komentarzami.taki szczecin.malo argumentow duuzo chamstwa i cfaniactwa.za duzo berlina w szczecinie co mi sie nigdy nie podobalo.latwiej cos kopiowac niz tworzyc od nowa.btw piss off. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selawi Re: Pozytywne klubowe dźwięki, czyli Boogie Brain IP: *.xdsl.centertel.pl 22.08.08, 17:47 ok, ok. Własnie ma szanse się wydarzyć. Zadowolony? To, że ciebie to nie kręci, nie znaczy że nie jest dobre. Ale tak z ciekawości? jakież to wiekopomne wydarzenia miały miejsce w szóstkach czy ds-ie? co za kopalnie talentów tam się wykluły i oszołomiły to miasto? Bo ja pamiętam dużo dobrej zabawy i mnóstwo jazzu, co z pewnością wspomagało zabawę, ale przy okazji wypaczało obraz:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek wesoły Re: Pozytywne klubowe dźwięki, czyli Boogie Brain IP: *.chello.pl 22.08.08, 18:20 szóstki i ds to mało było dżezu był rokenrol a teraz te badziewie bugisyf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Queen Kong Re: Pozytywne klubowe dźwięki, czyli Boogie Brain IP: 77.88.179.* 22.08.08, 20:13 Romeczku drogi. Nie o ten jazz chodziło:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eh Re: Pozytywne klubowe dźwięki, czyli Boogie Brain IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 22.08.08, 18:40 czepiasz sie.to byl przyklad.ale z tamtych czasow moonlight chociazby HEY vespa wiele C.T. dzika szerry bylo tego troche.teraz to raczej nic nie wyniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ludwik Słoneczko Re: Pozytywne klubowe dźwięki, czyli Boogie Brain IP: 77.88.179.* 25.08.08, 08:44 chłopie, aleś sentymentalny i trochę zahibernowany, słonka więcej, bracie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fraulein Żenada... IP: 89.108.248.* 23.08.08, 10:39 No ja się rozczarowałam. Mieli wpuszczać o 19.30 okazało się, że dopiero się ustawiają namioty z jedzeniem i organizacji antynarkotykowych. Kiedy weszliśmy na teren amfiteatru, anglojęzyczny fan Pink Freud nie mógł się dowiedzieć o której, w związku z obsuwą, rozpocznie występ jego ulubiony zespół. Nigdzie na terenie nie było stanowiska organizatora, jedynie pętalała się ochrona, która szybko weszła w konflikt z właścicielem kawiarni i lodziarni, zabraniając im handlu i wywieszania reklamy, która wisi tam na codzień. Nikt nic nie wiedział! Pomimo obietnic nie można było kupić gadzetów festiwalowych ani płyty. Nie wiem kto dobierał artystów, jako fanka Pink Freud, nie miałam ochoty słuchać ponad 1,5 godziny Nookiego, skoro wcześniej mówiono, że zespoły grają tylko 60 minut. No i ta publiczność wałęsająca się i ględząca podczas koncertu. Szkoda mi Pink Freud, nie opuszczam żadnych ich warszawskich koncertów, a tu będąc na wakacjach rozczarowałam się. Czy w Szczecinie nie ma alternatywnych ludzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yo Re: Żenada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.08, 11:40 Alternatywni ludzie? A jak to zdefiniujesz? Ja bylem ze znajomym z Norwegii i sie im bardzo podobalo, spontanicznosc i przede wszystkim DJ Nookie i Lady Free. A co bys chcial wiedziec jak przychodzisz na koncert? W ogole sie nie dowiadujesz co bedzie jak przychodzisz? Pink Freud akurat niczym nie zachwycil, po prostu zagrali standardowo, a tylko jedynym fanem byla jakas laska w dreadach, ktora cos krzyczala i tupala nozka na scenie, to dalo chyba do zrozumienia, ze trzeba dojrzalosci. A ze pogoda wczoraj wieczorem nie dopisala to tym bardziej DJ Nookie i ekipa byli jak nabardziej na miejscu bo rozgrzali publike do czerwonosci i przynajmniej bylo cieplo. Ahhh warszawskich koncertow nie opuszczasz...Oj, wiesz, Wawa to jest miasto troche bardziej alternatywne niz inne w PL, wiec co sie dziwisz. A Szczecin to jest swoiste miasto, wymagajace ale nowoczesniejsze niz Wawa, i to jest bardzo widoczne. I przede wszystkim nie ma takiego zacofania emocjonalnego i pogladowego jak w Krakowie. Nowoczesnosc, otwartosc i przede wszystkim zabawa, to jest to na co wiekszosc ludzi stawia. Artystow dobieral organizator i fantastycznie ich dobral. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Żenada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.08, 12:08 >''Nowoczesnosc, otwartosc i przede wszystkim zabawa, to jest to na co > wiekszosc ludzi stawia.'' -> to przede wszystkim slogany - wyluzuj z deklaracjami za nas wszystkich - sa +y i -y kazdego miasta - u nas z 'alternatywa' nie jest najlepiej jezeli chodzi o liczebnosc - ale to juz nikogo wina:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lozano Re: Żenada... IP: *.chello.pl 23.08.08, 13:40 bylo na pincet ale nie bylo zle, znajome twarze, dobra atmosfera. troche bidno i troche na bogato, jak na pierwsza edycje jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selawi Re: Żenada... IP: *.xdsl.centertel.pl 23.08.08, 14:18 są alternatywni, są:) Jako zagorzała fanka Pink Freud wyslij może mejla do chłopaków, bo jak mieli zacząć, to gadali przez telefon i gdzie im tam w głowie było się rozstawiać:D W przeciwieństwie do wszystkich, którzy wczoraj występowali- w końcu ludzi, którzy nie na takich scenach grają - najbardziej zblazowany kolektyw. Kolesie, którzy rządzą na zachodnich scenach- przygotowani, sprężeni, kontaktowi, latali, dziękowali obsłudze, generalnie przemili. Ale Pink Freud to widać gwiazda jasniejszego gatunku:D Patrzyłam sobie na to zza kulis, nie jako organizator, tylko jako zaprzyjaźniona jednostka, więc mogę sobie pozwolić na małą złośliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Queen Kong Re: Żenada... IP: 217.153.131.* 23.08.08, 15:22 Było zajebiście. Jazzsteppa położyli mnie na łopatki. Perkusista jest - jak mówił Miles o najlepszych - "strasznie groźnym sk...synem". A potem piekielnie mroczny Mala. Mniammmm. Nie najlepsza frekwencja, ale pierwsze koty za płoty. W Szczecinie jeszcze takiego wydarzenia nie było, bez dwóch zdań. Wielkie dzięki dla organizatorów. Trzymam kciuki za drugą edycję!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzsteppa fan Re: Żenada... IP: *.globalconnect.pl 25.08.08, 00:33 Queen Kong!! RESPECT!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
klaudia.mulisz Re: Żenada... 24.08.08, 19:27 Święta prawda! To rzeczywiście złe rozwiązanie, jeśli na festiwalu występują inni wykonawcy niż moi ulubieni. Pierwszego dnia przez nookiego, pink freud i innych - całą noc musieliśmy czekać na malę! Drugiego - występ r&s brutalnie przerwał ltj bukem! A tak poważnie: dobór artystów genialny. Ne było tam ani jednego wykonawcy, którego występ by mnie nie cieszył. Codziennie bawiliśmy się do końca. Jedyny żen: suchary prowadzącego. Skąd wyście go wytrzasnęli, szczecinianie? No i brak reklamy w miastach innych niż Szczecin. Jeśli organizatorzy z jakichś względów nie będą mogli/chcieli urządzić za rok kolejnego bb w Szcecinie - proponujemy Poznań. Brakuje nam tu takich imprez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek781 Żenada IP: 89.108.242.* 23.08.08, 15:21 Po buuugi brejn obiecywałem sobie wiele. Jedynym plusem była zła pogoda, która zaktywizowała ludzi. Marne promo. Jakiś czas temu byłem w Kazantip na Płw. Kerczeńskim, jako impreza z muzą klubową oki. Rozwój tej imprezy był mniej więcej jak bugi brejn, tylko tam dostrzeżono od razu potencjał tej imprezy i już na drugi dzień trwania pierwszego Kazntip władze regionu Kerczeńskiego, Krymskiej AR, Obwodu Taurydzkiego oraz oligarchowie zapowiedzieli, że następna edycja będzie lepsza. I tak jest po dziś dzień(o lokalnych imprezach podobnych do bugi brejn odbywających się na Węgrzech, w Niemczech, czy Hiszpanii szkoda wspominać bo bugi brejn nijak do nich nie pasuje) Promo pierwszego bugi brejn mega denne. Jak na pierwszą edycję przynajmniej obiecywałem sobie dobrej oprawy gadżetowej i tu się sromotnie zawiodłem. Koncert, no cóż... Tych dwóch ludzików w ukradzionych kierowcom karetki pogotowia wdziankach zrobiło krzywdę składowi który rewelacyjnie wypadał bez ich zawodzeń. Pink Freud, no cóż... Idą w świetlaną przyszłość. DJ Nukie może być, tylko troche przydługo i znudził mnie. Zniechęcająca była obsuwa czasowa, oraz brak zdolności organizatorów, którzy poinformowaliby, kto ile będzie grał i o jakim czasie. Przypadek anglojęzycznego fana Pink Freud i nie tylko wskazał na duży chaos organizacyjny. Poza tym kłótnia z właścicielem kawiarni i lodziarni, któremu zabroniono wejścia do lokalu i zerwano siłą reklamę z jego lokalu dopełniła wrażenia atmosfery trochę wiejsko - europejsko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Żenada IP: *.mtnet.eu 23.08.08, 21:04 o jakich dwóch ludzikach we wdziankach ukradzionych obsadzie karetki mówisz? chodzi ci o l.u.c. i rahim? bez sensu gadasz. dla mnie bomba! wokal psychodeliczny, podkład również. w ogóle bez sensu gadacie. przychodzicie na imprezę z podanymi wykonawcami, a was nudzą. do superfana pink freud: jak chcesz na samodzielne koncerty swojego jedynego słusznego zespołu chadzać, to odradzam takie festiwale, bo tam zawsze są inni wykonawcy i mogą się zdarzyć obsuwy czasowe. Nookie dobrze rozgrzewał publikę, ale to było po twoim ukochanym Pink Freud, a nie przed, o ile dobrze pamiętam i program dobrze mi podpowiada. kogo obchodzi, że nie miałaś ochoty słuchać poprzedzającego lub następnego zespołu? może inni mieli, po to przyczłapali. co do promo - daj więcej forsy, to będzie lepiej. i będzie lepsza oprawa gadżetowa. co do sponsoringu władz i "oligarchów" - u nas nie ukraina i naszym żałosnym władzom lokalnym często szkoda pieniędzy na takie ciekawe festiwale. wolą łoić kasę na szczecińską agencję artystyczną i na siłę pompują w szajsowate koncerty przy okazji wośp (choć idea szczytna, to natarczywe naleganie władz na te mało ambitne koncerty naprawdę zastanawia; a na inne rodzaje działalności kulturalnej - brak kasy...). boję się, że organizatorzy będą zniechęceni frekwencją i wycofają się z nastęnej edycji. szkoda by było. takich imprez po prostu brakuje, chociaż masa ludzi woli raczej tańczyć przy muzie pokroju radia eska czy september tudzież "bede brał cie... w aucie". to tak jak z muzeum - choć niepopularne, są potrzebne. p.s. dzisiaj być nie mogę niestety... Odpowiedz Link Zgłoś