Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu

24.08.08, 21:13
No niestety muszę się zgodzić - o ile organizatorzy i muzycy się postarali to
frekwencja niestety nie dopisała. Może zabrakło promocji?
Np. wkładki w wyborczą jak w Płocku przy astigmaticu?

Ale i tak było zajebiście!!! Tylko ten napój piwopodobny sprzedawany pod nazwą
Lech był okropny.
    • tateti termin kiepski? 24.08.08, 21:28
      Szkoda, bo organizatorzy włożyli naprawdę dużo wysiłku żeby
      ściągnąć takich wykonawców. Jak nie ma publiczności, to nie ma
      atmosfery, więc ogólnie klapa. Ale to nie wina organizatorów ani
      wykonawców tylko mieszkańców Szczecina, bo mają wszystko gdzieś.
      Może termin był kiepski bo studenci i młodzież jeszcze są na
      wakacjach, a turystów w Szczecinie jak na lekarstwo?
      • Gość: Brother Sir w obronie festiwalu IP: 80.55.145.* 24.08.08, 21:50
        To wszystko prawda, ze termin zly jak na I edycje (po wszystkich
        waznych festiwalach w Polsce, tuz przed koncem wakacji kiedy kasy
        brak, etc.), ze impreza na Jasnych Bloniach moze nie do konca
        przemyslana, ze organizatorzy tak bardzo chcieli zrobic fajny i
        roznorodny festiwal, ze wymieszali mydlo z powidlami, niezalezne
        filmy z jazzem, hiphopem etc. ze kulala promocja, ze w koncu ludzi
        przyszlo malo.
        Ale mimo tego uwazam, ze ten festiwal to duzy sukces organizatorow.
        udalo im sie przekonac Miasto do tego, ze warto zrobic cos
        niekonwencjonalnego, ze festiwal to nie Kozidrak na Walach, kielbasa
        w rece i puszka piwa. a potem paw po drodze do domu. To ich
        najwiekszy sukces. i zycze im powodzenia, bo jako mieszkaniec tego
        miasta nie chce sie dokladac do imprez dla tluszczy, ktore zgromadza
        miliony.
        A to, ze malo ludzi? to pokazuje tylko na jak niskim poziomie stoi
        nasze miasto i jak wszyscy maja wszystko gdzies. skoro nie
        interesuje ich czolowka swiatowa to juz nie zainteresuje ich nic.
        od nietuzinkowego myslenia jeszcze nikomu leb nie pekl.
        poza tym, ile osob bylo na pierwszym koncercie Beatlesow? szkoda, ze
        gazeta pisze o tym w ten sposob. zamiast wczesniej wspierac bedzie
        sie teraz pastwic. a przeciez te sama informacje mozna bylo sprzedac
        inaczej. ech.. po fakcie wodzow jak zwykle wielu, tylko przed indian
        brak..

        do tateti: atmosfera byla przednia. z roznych miast Polski i swiata
        przyjechali specjalnie na te impreze ci, ktorzy z tego miasta
        wyjechali. okazuje sie, ze wyjechala chyba nie mogaca znalezc tu dla
        siebie propozycji elita. tym co zostali najwyrazniej wystarcza
        pomnik papieza, galaxy i impreza eska rock.
        • tateti Re: w obronie festiwalu 24.08.08, 21:55
          Atmosfera była rzeczywiście świetna, szczególnie podczas koncertów
          w Teatrze Letnim. Byłem, potwuerdzam. Ale jeżeli w szczecinie jest
          teoretycznie 70 tys studentów to albo wyjechali na wakacje do
          Irlandii czy Anglii :), albo jakość tych studentów mizerna. Moje
          towarzystwo wolało pójść do Rockera, ale nie mam im tego za złe, bo
          taki jest Szczecin
          • Gość: kawka Re: w obronie festiwalu IP: *.chello.pl 25.08.08, 00:19
            Byłem w Kamieniu na koncercie organowym. Studentów nie brakowało.
            Może nie wszyscy chcą tego słuchać? Pozdro
          • Gość: michal Re: w obronie festiwalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 16:56
            szczecinscy studenci to obiboki i lenie w nie w 90% a w 95% , co do samej muzyki
            i kultury w szczecinie tydzien czy 2 wczesniej gral na amfiteatrze zespol feel -
            3/4 lawek zajete, przyjezdza medzynarodowa gwiazda z TEGO SAMEGO gatunku muzyki
            od ktorej feel musialby pobierac platne lekcje - amfiteatru 1/3 moze, dlaczego -
            moim zdaniem kiepska organizacja, zaczynajac od promocji ( gdzie plakaty w
            Poznaniu,Warszawie,Gdańsku,Krakowie,Łodzi,Berlinie) a koszulki festivalowe w
            wiekszych klubach w Polsce? :) zloszcze sie tak bo zostalem tutaj na festival
            boogie mogac byc w tym samym czasie w uk na duzo lepszym....
        • Gość: ziggy klapa na własne życzenie IP: *.devs.futuro.pl 25.08.08, 02:08
          Zabawne te wasze wpisy mili Państwo.
          Czytam tu o wielkich przygotowaniach i światowej muzyce...
          No cóż fanem jej nie jestem, zamiast pink freud zdecydowanie wolę Pink Floyd -
          ale do rzeczy:
          po pierwsze jak się planuje takie imprezy to najpierw myśli się o tym, kto na
          nie przyjdzie - Szczecin jest dość jałowym miastem więc liczyłbym na studentów -
          eeeee zonk - studenci jeszcze się masowo nie zjechali. Organizatorzy dali tyłka
          po raz pierwszy;
          po drugie równie ważna jak lista "gwiazd" jest promocja - akurat tak się składa,
          że dostałem "prospekt przedsięwzięcia" wyglądający jak kserowana kupa luźno
          połączonych zdań bez sensu skleconych, w których organizatorzy namawiali moją
          firmę, że będzie super i w ogóle a tak naprawdę sensu to nie miało żadnego.
          jeśli dodać, że ofarta została przedstawiona za 5 dwunasta to sorry ZONK żadna
          szanująca się firma nie wyda grosza na projekt ad hoc - planujesz imprezę szukaj
          sponsorów kilka miesięcy wcześniej. dali ciała po raz drugi.
          po trzecie - skąd ludzie mieli wiedzieć o festiwalu skoro jego reklama była...
          no właśnie gdzie? ZONK...

          a po czwarte - o co właściwie chodziło w tym całym festiwalu? jakoś nie dotarła
          do mnie siła przekazu i przygotowany program - ktoś kto to próbował wyjaśnić w
          ulotce nie bardzo zna się na logice ale - no cóż ja słucham Pink Floyd a nie x54
          alias inne zajefajne kapele o nic nie mówiących nazwach. jeśli festiwal miał
          mnie zachęcić do bliższego poznania twórczości to raczej spalił na panewce - nie
          mam racji? frekwencja mówi sama za siebie. ale może w następnym roku będzie
          lepiej? o ile organizatorzy poczytają trochę książek o marketingu i promocji (no
          chyba, że skończyli marketing zarządzenie na US lub innej super uczelni - co by
          mnie nie zdziwiło ;) )
          • Gość: gosia Re: klapa na własne życzenie IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 12:33
            Hmm... "kapele o nic nie mówiących nazwach" - hmm... tobie nic nie mówiły. to
            nie znaczy, że nie były znane innym, osłuchanym w gatunkach muzyki odmiennych od
            tworzonej przez pink floyd (zresztą też bardzo dobra kapela, o wielkiej randze,
            choć z inną ofertą muzyczną).
            jak ktoś nie słucha jazzu / rocku / czy czegokolwiek innego, to i nazwy
            wykonawców nic mu mówią, ale to nie znaczy, że automatycznie innym ludziom są
            nieznane.
            co do marketingu, tam chyba nie było speców od tego. organizatorem festiwalu
            było Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych "Szczecin Główny",
            partnerem - miasto Szczecin. Osoby odpowiedzialne Bartek Sawicki (właściciel
            klubu alter ego) + Maciek Gorzelak (muzyka, angielski) + pomocnicy. może zamiast
            krytykować złą promocję, odpisałbyś im, co szwankuje, co mogliby naprawić. bo
            wyśmiewać się z amatorów marketingowych, ale profesjonalistów w swojej branży,
            potrafi każdy głupi. to takie typowo polskie - wybrechtać kogoś na forum czy ze
            znajomymi, ale nigdy nie wyciągnąć pomocnej dłoni, nie rozpocząć współpracy.
            p.s. o, jakiś ty ważny!... masz firmę i otrzymujesz listy od śmiesznych
            organizatorów jakichś festiwali...
            p.s.2 zaproś może pink floyd do szczecina :D:D:D jak ci się uda, wtedy pogadamy.
            • Gość: ziggy Re: klapa na własne życzenie IP: 212.14.63.* 25.08.08, 15:20
              Nie "ja mam firmę" tylko pracuję w firmie. śmieszni to są organizatorzy, którzy
              wykombinowali sobie super imprezę a potem na ostatnią chwilę łapali sponsorów -
              to właśnie skłoniło mnie do napisania posta - w innym razie nie chciałoby mi się
              zabierać głosu w jałowej dyskusji w stylu dlaczego znowu się coś w Szczecinie
              usrało...Jakby organizatorzy mieli sponsorów załatwionych kilka miesięcy
              wcześniej to może byloby ich stać na lepszą reklamę i obniżenie kosztów weścia.
              A co do zespołów - nie czytałaś mojego posta chyba - powiedziałem że nie znam
              tych zespołów i że kampania mogłaby mnie nimi zainteresować o ile by ktoś ją
              zrobił z głową. A co naprawić już opisałem w kilku zdaniach - czasem trzeba
              postawić się w roli odbiorcy naszego wycacanego dzieła i zastanowić się czy tego
              mu trzeba - jak widać w tym wypadku nie trafiono dokładnie - co się potem
              zemściło. Studenci wracają pod koniec września - wtedy oferta dla nich znowu
              sprowadzi się do imprez w rockerze i hormonie. Suuuuuuuper. Buziak. Pa
              • Gość: gosia co do markietingu... IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 16:08
                miałam wrażenie, że w twoim logicznym poście wcale nie chodziło o brak kampanii
                mającej na celu przybliżenie twórczości owych nieznanych ci zespołów, bo ty i
                tak słuchasz swojego pink floyd, tylko o wypromowanie idei samego festiwalu,
                dość wczesną informację adresowaną do ewentualnych sponsorów, ujętą w spójny i
                logiczny sposób, reklamę dla mas (a ta była, bo sama widziałam - ulotki,
                billboardy, choć być może nie tak prężna, jak by to sobie wyobrażał spec od
                markietingu pełną gębą - pewnie z powodu forsy) itp. ale nieważne. może to ja
                nie zrozumiałam tego, co naprawdę miałeś na myśli, ale TWOJEGO POSTA CZYTAłAM.
                jednak fajnie by było, gdyby do tych amatorów (oczywiście tylko w dziedzinie
                organizacji takich imprez, a nie ogólnie działalności kulturalno-artystycznej)
                zgłosili się ludzie służący pomocą w dziedzinie marketingu. bo sama jałowa
                krytyka z ich strony nic do zjawiska nie wnosi. to jest po prostu bez sensu -
                patrzeć się z zewnątrz, jak ktoś nie daje rady, brak pomocy, a potem
                krytykowanie go. też pozdrawiam, ale buziaków nie ślę, bo po co mam cię / masz
                się ślinić ;-)
              • Gość: lala Re: klapa na własne życzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 11:05
                żyggi, wyloguj sie...glupoty opowiadasz. probowales szukac kiedys sponsorow,
                zeby cos zrobic w szczecinie? - sprobuj!!!
                ...zespolow nie znasz, bo gdzie masz ich poznac. Jezdzisz przeciez na sunrise
                lub na przystanki od woodstockow, czy inne wydarzenia z iscie codownymi line-upami.
            • Gość: michal Re: klapa na własne życzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 16:17
              no wlasnie wlasnie, to powiedz mi czemy wlasciciel klubu muzycznego bierze sie
              za promocje,fund rising itp itp itp - bo 1. to amator 2. bo nie chce oddac
              roboty specjalista ktorym trzeba zaplacic 3. bo nie nauczyl sie jeszcze ze sam
              to moze zrobic kupe - jak ten festival ( nie mowie o muzykach ) jak dla mnie to
              nie gralo tam 100 elementow a nie frekwencja - i niech mi nikt nie pisze ze sie
              nie znam bo moge napisac jakie imprezy i na ile osob robilem - tylko po co? jak
              jestem w pracy i wole zarabiac i robic cos ciekawego a nie stekac na forum.
              pozdrawiam wytrwalych i wszystkich specjalistow od czegokolwiek z tego miasta
              wlacznie z biurem promocji miasta, wiceprezydentami i tak dalej. i zapraszam do
              miast ktore nie przypadkowo kandyduja do europejskiej stolicy kultury 2016 (
              szczecin to totalny przypadek - chyba zgloszenie bylo darmowe to juz wzieli )
              • Gość: gosia Re: klapa na własne życzenie IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 16:33
                bo ma złudzenia i ideały.
                "i niech mi nikt nie pisze ze sie nie znam bo moge napisac jakie imprezy i na
                ile osob robilem"
                widzę, że ty naprawdę możesz mu pomóc. uświadom go, jak sie przygotowuje takie
                imprezy, a zaręczam ci, że będzie ci wdzięczny za te rady. i z nich skorzysta
                następnym razem. może warto?...
                • Gość: michal Re: klapa na własne życzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 16:47
                  droga gosiu, kiedy ja to juz 3 lipca chcialem zrobic a pozniej
                  kilkunastokrotnie, pozniej zabralem z ich kwatery glownej sterte ulotek i bedac
                  w wwa 2 krotnie i w poznaniu na imprezach z wlasnej woli rozdawalem te ulotki -
                  to nie tak ze jestem pierwszy lepszy czytacz portalu gazeta, tutaj nie ma co
                  komentowac trzeba sie brac do roboty :) pozdrawiam, co wam moge polecic -
                  powazne firmy ze szczecina, szczecinskie dzialajace na poziomie europejskim np.
                  jesli chodzi o branze it : iai-system.com , jesli chodzi o muzyke : crossed ,
                  jesli chodzi o sporty ekstremalne : andegrand !
        • Gość: Prawnik [...] IP: *.globalconnect.pl 25.08.08, 02:31
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: servus Re: Szmata ta wyborcza IP: *.chello.pl 25.08.08, 08:47
            Jeśli faktycznie "Prawnik" to głowa raczej nietęga.
        • Gość: michal [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 16:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: hf Re: termin kiepski? IP: *.szczecin.mm.pl 24.08.08, 23:30
        Dziwią się jak zwykle się dziwią, ale bilety zawsze muszą być takie drogie.
        Zwykłego człowieka po prostu na to nie stać, więc ludzie to olewają.
        • Gość: bonifacy Re: termin kiepski? IP: *.chello.pl 25.08.08, 00:01
          bzdury gadasz. cena biletu byla bardzo atrakcyjna jak na taki line up. jak napisal gosc powyzej, jego znajomi poszli do rokerka. jak myslisz ze tam jest tanio to sie grubo mylisz. ide o zaklad ze wiochoteki, ktorych w tym miescie nie brakuje pekaly w tym czasie w szwach.
      • Gość: ja Re: termin kiepski? IP: *.acx.pl 25.08.08, 10:05
        tu nie chodzi o termin a CENY biletow
      • bpmpmpmp Re: termin kiepski? 25.08.08, 11:26
        A nie przyszło wam do głowy że ta muza to chłam i nikt nie chce tego słuchać ani
        tańczyć. Tym bardziej w teatrze letnim. Może wystarczy oszołomków na jakiś mały
        klubik żeby poskakać, poćpać i popić trochę lepsze piwo.
        • Gość: gosia jaki chłam?! i kto tu ćpa na imprezach! IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 12:38
          przypominam: nie wszyscy ćpają na imprezach jak ty. na pewno nie ja i moi
          znajomi. oszołomami też nie jesteśmy. po prostu nie mierz innych swoją miarą.
          co do chłamu - na koncerty muzyki klasycznej czy do muzeum też nie przychodzi
          wiele osób, a chłamem tego nie nazwiesz. to, co było na koncercie, to nie chłam,
          tylko mniej popularna muzyka od rocka, popu, disco itp., których słuchają masy.
          jeśli ktoś wartościuje coś jedynie po popularności, to bardzo upraszcza sprawę i
          popisuje się niewiedzą.
          • Gość: Gośka bis Re: jaki chłam?! i kto tu ćpa na imprezach! IP: *.chello.pl 25.08.08, 13:33
            A czemu sobie tego nie zorganizujecie w zamknietej hali? Wtedy nikt
            by tego nie słuchał i nie narzekał! Czy ja Cię zmuszam do chodzenia
            do muzeów? Więc dlaczego Ty mnie zmuszasz do słuchania tego, co dla
            mnie w istocie jest tylko chłamem?
            • Gość: gosia Re: jaki chłam?! i kto tu ćpa na imprezach! IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 14:24
              1) jaki, qrna, chłam? czy wszystko, czego nie słuchasz nazywasz chłamem? jeśli
              tak, to biedna i ograniczona jesteś.
              2) w ogóle nie zrozumiałaś, dlaczego przytoczyłam przykład muzeum. wybaczam.
              3) jak ci przeszkadzają takie koncerty, to wykaż się sprawiedliwością i postuluj
              zakaz wszelkich imprez plenerowych, a nie tylko jednej, dowodząc tym swojego
              despotyzmu. ale czy o to chodzi latem w mieście? zero imprez? zero kultury na
              łonie natury?
              ludzie, nie przypominam sobie, żebym po kolejnych dniach morza pisała (a
              mieszkam w centrum i hałasy słyszę): "muza do d..., sama komercha, samo dno!
              zakażmy takich imprez, zwłaszcza po 22.00. bo mi się, qrna, nie podobają i
              naruszają moje prawo do spokoju!
              wiesz, są pewne granice naszych praw - prawa do słuchania muzyki tylko przez nas
              ulubionej. wchodzę do sklepu z ciuchami i leci "chłam", ale bez sensu - nie będę
              protestować, bo tak robią tylko debile. dalej - ja się muszę męczyć przy
              imprezach plenerowych z twoją ulubioną muzyką, to ty też wykaż odrobinę dobrej
              woli i cierpliwości przy moich. przecież nie dzieje sie tak co tydzień, bo wtedy
              bym rozumiała, że można zwariować. a jak naprawdę chcesz się pozbyć wszystkich
              imprez plenerowych, bo przeszkadza ci hałas, to nie zasługujesz, aby mieszkać w
              mieście. wyprowadź się po prostu na odludzie, bo miasto żyje i hałasuje i
              hałasować będzie! i nie mówię tu o hałasach niepotrzebnych miastu (np. darcie
              ryja przez menela o 2 w nocy), tylko nierozerwalnie związanych z istnieniem
              miasta (np. ruch uliczny, potrzebne młodym - i nie tylko - imprezy).
              • Gość: Kosha Re: jaki chłam?! i kto tu ćpa na imprezach! IP: *.szczecin.mm.pl 25.08.08, 14:55
                Niesamowity absurd z tym, ze artyści, którzy zjechali do naszego
                skromnego miasta na BB z Londynu, Berlina, mający swoje korzenie na
                całym swiecie, którzy zjechali kawal swiata z koncertami,
                profesjonalni muzycy, którzy nie takie amfiteatry widzieli byli
                zadowoleni z imprezy i potrafili zabawic w Szczecinie do samego rana
                w odróznieniu od dyzurnych malkontentow, co plują zólcia wokól i
                kłada sie spac po dobranocce, bo musza nabrac sil do nastepnego
                mendzenia, marudzenia i pitolenia bez sensu. Walmy po głowach
                wszystkich, którzy sie wychylaja i chca zmienic ten smutny
                szczecinski status-quo.
                PS. Oj gazeto, gazeto, pogubiliscie sie juz calkowicie w swoich
                partykularnych interesikach i osobistych pretensjach. Smieja sie z
                Was na miescie.
    • Gość: dany Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: 217.153.158.* 24.08.08, 21:36
      impreza niesamowita! brawa dla organizatorów i muzyków! byłem w
      piątek i sobotnie popołudnie na błoniach - koncerty i filmy w kinie
      festiwalowym rewelacja. jeśli chodzi o frekwencję, no cóż... myślę,
      że dla radości tych którzy przyszli i tak warto było! atmosfera była
      wspaniała i ludzie bawili się doskonale. za rok napewno przyjdę i
      będę polecał znajomym
    • cbaabc Bo lepiej narzekać, że nic się nie dzieje 24.08.08, 21:47
      Typowe dla mieszkańców Szczecina "Wiocha i nic się nie dzieje", a
      gdy coś się dzieje to się nie chodzi i nie udziela. No bo łatwiej
      narzekać. Exmany, Andreasy, Kiełbaski, Beatrixy, Dyżurni
      Malkontenci, Absztifikanci i inni, byli? Na pewno nie byli :).
      • Gość: M. Re: Bo lepiej narzekać, że nic się nie dzieje IP: *.cable.smsnet.pl 25.08.08, 09:26
        A czemu miałem być, skoro mnie taki rodzaj muzyki nie interesuje? :|
    • Gość: aci Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 24.08.08, 21:58
      bylem, widzialem i słuchalem. Czekam na przyszłoroczną edycję
      miodzio :)
      a tak w ogóle kiedy dowiedzialem sie o boogie brain 2 tygodnie przed
      przegłądając listę wykonawców mających na nim grać to bylem bardzo
      mile zaskoczony ze doczekalem takiej imprezy w moim mieście. Brawa
      za odwagę dla tych którzy to zorganizowali a musieli mieć tej odwagi
      naprawdę sporo
      • Gość: aci Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 24.08.08, 22:01
        aha, jeszcze jedno - artykuł gazety opisujący tą impreze jest do
        bani. Drodzy dziennikarze prosze zajrzeć na stronę kurieru
        szczecińskiego. Jestem pewien ze udzielą Wam fachowych porad a Wy
        sie czegos w koncu nauczycie
      • dobrasekta Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu 24.08.08, 22:13
        Nie znałem praktycznie żadnego z wykonawców ale cieszę sie, że byłem - świetna
        muzyka i czekam na przyszłoroczną edycję na którą zdecydowanie przyjdzie więcej
        ludzi.

        Organizacyjnie bylo ok - jedna rzecz która mi się nie podobała to to iż nie
        można było sobie z głupim małym piwkiem zejść na amfiteatr ciesząc się zarówno
        muzyką jak i napojem. Rozumiem - to nie miał być ochlej, ala i tak mi to nie grało.

        To pierwsza edycja - początki zawsze są trudne. Powodzenia organizatorzy - mam
        nadzieje iż wtopa z frekwencją nie zniechęci was i za rok zrobicie to jeszcze
        lepiej.
        ---------------
        Wole coś zjeść i tyle
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu 24.08.08, 22:26
          Co do piwka to ustawa o imprezach masowych kategorycznie zabrania wnoszenia
          alkoholu, podobnie jak niebezpiecznych narzędzi itp. Dlatego organizator
          niezależnie od swojej woli musi utworzyć strefę "piwa" i strefę festiwalu.

          aci - co do jakości artykułu to wyraźnie było widać że szczecińska GW była
          niezbyt przychylnie nastawiona do BBF.
      • Gość: stan Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 25.08.08, 00:11
        Mam tylko nadzieję, że przyszła edycja odbędzie się w pomieszczeniu
        zamkniętym, gdzie bez problemu się znajdzie miejsce dla
        kilkudziesięciu wielbicieli takiej czy innej muzyki. Dlaczego z
        powodu kilkudziesięciu czy nawet kilkuset fanów, którzy się
        zmieszczą w większej remizie, niszczyć życie tysiącom ludzi na cały
        dzień?
        • Gość: jazzsteppa fan Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.globalconnect.pl 25.08.08, 00:19
          Niech narzekajacy mieszkancy okolic Teatru Letniego w poszukiwaniu ciszy
          wyjezdzaja do Tanowa. Tu jest miasto, zywe miasto, Amfiteatr nie zostal
          stworzony po to, by dyskretnie i w ciszy szczac na jego murki...
          • Gość: zew krwi Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 25.08.08, 00:24
            Problem na tym polega, że właśnie w mieście powinno być cicho (co
            zresztą regulują odpowiednie przepisy), gdyż tutaj przebywają z
            konieczności tysiące ludzi razem i muszą na siebie wzajemnie uważać
            i wzajemnie siebie respektować. Nie mam nic przeciwko tego typu
            muzyce, jeśli sam nie muszę jej słuchać. Niech każdy słucha, co jemu
            się podoba.
            • Gość: gosia upierdliwy jesteś IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 12:49
              jeśli po każdej imprezie w amfiteatrze składasz takie protesty, to wynoś się do
              lasu. tam nikt ci spokoju nie zakłóci. a jak tylko po tej - daj szansę innym od
              siebie. dlaczego tylko tacy, którzy słuchają twojej ulubionej muzyki mają mieć
              prawo do gibania się w amfiteatrze?
              a było tam nie kilkadziesiąt osób, a kilkaset.
              przepisy widać zezwalają również na imprezy w pewnych określonych miejscach w
              mieście (amfiteatr, wały chrobrego, jasne błonia), które trwają dłużej niż do
              22.00. przykłady - dni morza, imprezy radio eska itp. a ciesz się, że koło
              ciebie ma love parade! jak to ci sie nie podoba, to naprawdę lepiej zmykaj do
              lasu, bo pewnie należysz do tych, co protestują przeciw wszystkiemu -
              prawoskrętowi w zaleskiego, przeciw śmieciarkom od 6 rano itd.
              • Gość: Gośka bis Re: upierdliwy jesteś IP: *.chello.pl 25.08.08, 13:43
                Gosiu droga, więcej rozumku. Ja Cię nie zmuszam do słuchania mojej
                muzyki, gdyż nie słucham jej na polu, ani w parku, który uchwałą
                Rady Miasta jest strefą chronioną. Jesteś, jak całe to miasto, o
                jakieś 50 lat do tyłu. Obecnie miasta walczą z hałasem, robiąc ślepe
                ulice, organizując coraz więcej parków, przenosząc imprezy głośne w
                miejsce zamknięte albo oddalone. Inaczej miasta nasze wejdą niebawem
                w fazę kryzysu, jaką przeszły miasta na zachodzie, które od jakichś
                dwudzistu lat podjęły zdecydowaną walkę z hałasem, chcą się ratować,
                chcąc ratować się przed wyprowadzką tych wszystkich, którzy płacą
                podatki, tych wszystkich, którzy coś znaczą i mogą być dla miasta
                cenni. Czy my nigdy nie możemy przeskoczyć, nauczyć się na błędach
                innych, czy zawsze musimy powielać ich błędy? A ponadto zastanów
                się, jak ma się to wszystko do propagowanych ogrodów, "pływających
                ogrodów", z których wszystko ucieknie. Zastanów się więc proszę,
                zanim i z tego miasta ucieknie resztka mieszkańców! To będzie
                dopiero kłopot, dla Ciebie także.
                • Gość: gosia sama jesteś zacofana i do tego nadwrażliwa! IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 14:38
                  z miasta chcesz robić wiochę z ciszą sielską i anielską. ok, ekrany
                  dźwiękochłonne i temu podobne wynalazki to godne przedsięwzięcie, o którym
                  notabene w tej chili nie dyskutujemy. ale nie przesadzaj z kilkoma imprezami na
                  rok. ty pewnie wyrzuciłabyś takie festiwale do puszczy bukowej!
                  a jak ktoś się obraża na miasto z powodu kilku imprez (czy nawet - mam wrażenie
                  - jednej), to jest po prostu nadwrażliwym żałosnym dupkiem. chyba takich tutaj w
                  szczecinie nie potrzebujemy. ludzie, póki co, mieszkacie w mieście, chcecie mieć
                  dostęp do wszystkich udogodnień i luksusów z nim związanych (m.in. do rozrywki),
                  ale żadnych niedogodności nie chcecie znosić. to jest hipokryzja! tak samo jak
                  krytyka hałasu z jednej imprezy, ale już z innej - nie.

                  p.s. mieszkam w samym centrum i nie protestuje przeciw hałasowi z imprez. jest
                  taki wynalazek na nocne hałasy - zatyczki do uszu. raz czy kilka razy na rok
                  można ich użyć, prawda? korona z głowy ci nie spadnie.
                • Gość: lolka Re: upierdliwy jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:39
                  sam się zastanów co ty piszesz, w miastach zawsze organizowało się i będzie
                  organizować imprezy i będąc w innych dużych miastach w Polsce jak i na zachodzie
                  można zauważyć ze tam się dzieje, pływające ogrody bez tego typu imprez mogą nam
                  odpłynąć a i ludzie zaczną (zresztą już to się dzieje) odpływać do miast gdzie
                  takie rzeczy dzieją się w każdy weekend i nikt z tego nie robi afery, osobiście
                  byłam na głośnej imprezie trwającej do rana i zorganizowanej w centrum Wrocławia
                  na wyspie - a woda potrafi nieść dźwięki hen daleko i jakoś ludzie nie protestują
                  dlatego przestań pisać bzdury, bo widać jak na dłoni że nie zależy ci na
                  Szczecinie:/
                  • Gość: Gośka bis Re: upierdliwy jesteś IP: *.chello.pl 25.08.08, 15:34
                    Nie wiem tylko, czy żeście zauważyły miłe Panie, że jak podaje izba
                    turystyki liczba turystów w polskich miastach, nawet w Krakowie,
                    Warszawie i we Wrocławiu, gwałtownie spada, w tym roku o ponad 20
                    procent. Jednym z głównych podawanych powodów jest hałas, przed
                    którym uciekają w każdym razie ludzie z grubszym portelem, aby już
                    nie mówić o ludziach kultury, jak Mrożek, który wyjechał z Polski z
                    powodu hałasu (napewno więcej osób w świecie słyszało o Mrożku niż o
                    Szczecinie, więc można by go ściągnąć w ramach promocji miasta, ale
                    trzeba by mu zapewnić to, czego mu w Polsce najbardziej brakowało:
                    ciszy). Dlatego Warszawa zaczęła ostro walczyć z hałasem i od tego
                    roku nie zobaczycie tam ani jednego głośnika na zewnatrz,
                    przynajmniej już nie na Starym i Nowym Mieście, a więc w tych
                    okolicach, gdzie ciągną turyści.

                    Sądzę, że część tych niezadowolonych turystów z gotówką można by
                    ściągnąć do Szczecina, tylko że trzeba by im coś zaoferować: Kraków
                    ma Wawel, Wrocław i Warszawa wiele, Szczecin ma tylko wodę i zieleń,
                    które kojarzą się normalnie z ciszą. Rzecz w tym, że woda jest tutaj
                    brudna, a zieleń jest systematycznie niszczona, nawet w parkach
                    miejskich, które zostały wzniesione nie tylko dla ludzi ale i dla
                    zwierzyny, choćby ptaków. O ciszy w Szczecinie lepiej nie mówić
                    nawet, gdyż się jej tutaj nie znajdzie dosłownie nigdzie.

                    Na świecie wychodzi się z założenia, że w mieście jest już
                    dostatecznie dużo hałasu, więc trzeba robić co można, aby go
                    ograniczać. U nas proponuje się - znów z półwiecznym opóźnieniem -
                    co innego, myśląc że samym hałasem ściągnie się turystę i
                    mieszkańca. Tymczasem wszystkie badania pokazują (a są takie), że
                    mieszkaniec miasta najbardziej potrzebuje ciszy, czystego powietrza
                    i bezpieczeństwa. W tym zakresie Szczecin ma deficyty po prostu
                    ogromne. Będąc kobietami musicie to widzieć szczególnie ostro.

                    Spróbuję powtórzyć: nie mam nic przeciwko tej ani żadnej innej
                    muzyce, ale sama nigdy nie wpadłabym na pomysł, aby moją muzyką
                    zadręczać innych. Dlatego chodzę na koncerty w kościołach,
                    zamkniętych salach, gdzie wiem, że nikt przeze mnie nie cierpi. Po
                    prostu źle bym się czuła mając świadomość, że zadręczam innych.
                    • Gość: lolka Re: upierdliwy jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 15:37
                      buhhhahaha to się ubawiłam skoro w hałasie dopatrujesz się spadku turystyki w
                      dużych miastach - człowieku zastanów się turystów jest mniej ponieważ w Polsce
                      już nie jest tak tanio jak kiedyś, a jak ktoś marzy o ciszy to nie wybierze się
                      na wakacje do Szczecina czy tam Krakowa tylko na wieś czy do lasu
                      skończ pan wstydu oszczędź
                    • Gość: lolka Re: upierdliwy jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 15:45
                      i jeszcze jedno niech może pani zacznie od uciszania dzwonów kościelnych bo
                      dzwonią codziennie a to też hałas
                      a co do Mrożka i poszukiwania ciszy sorry ale w centrum miasta nie ma na to
                      szans - tramwaje, samochody, karetki itp. podejrzewam że skoro szukał spokoju to
                      nie przeprowadził się do kolejnego dużego miasta chyba że na obrzeża i postukał
                      by się w czoło jak by mu zaproponować alternatywnie również miasto
                      • Gość: Janek Re: upierdliwy jesteś IP: *.chello.pl 25.08.08, 15:59
                        Nie chcę się wtrącać w te debaty, ale z tego co wiem Mrożek się
                        wyprowadził do jednego z większych miast francuskich. Zresztą już
                        Rabelais twierdził, że w mieście łatwiej o ciszę niż na wsi. Nie
                        wiem, dlaczego przyjmujesz, że musimy żyć w mieście w hałasie?
                      • Gość: Janek Re: upierdliwy jesteś IP: *.chello.pl 25.08.08, 16:27
                        I jeszcze jedno. Dzwony kojarzą mi się z pokojem. Gdy zamilkną,
                        znaczy że jest wojna - Zeit ohne Glocken. I nie ma to nic wspólnego
                        z wiarą.
                    • Gość: brother sir Re: upierdliwy jesteś IP: 80.55.145.* 25.08.08, 15:46
                      z taka argumentacja rzeczywiscie ciezko polemizowac.. rece po prostu
                      opadaja do samej ziemi. Mrozek wyemigrowal z powodu halasu? :)
                      widzisz, Ty chodzisz na koncerty do kosciola, a juz ten sam kosciol
                      mi sie nie podoba kiedy buja mi dzwonami o 9 rano w sobote a ja
                      sobie lubie pospac. podobnie jak nie podoba mi sie, ze sasiadka
                      chodzi w szpilkach po korytarzu na moim pietrze i jeszcze pociag mi
                      sie nie podoba, i tramwaj i to, ze wierni wydeptuja trawe pod
                      wspomnianym pomnikiem o 21.37. ale co mam zrobic? takie sa uroki
                      zycia w stadzie i koniec koncow ja miejskie zycie lubie. i Tobie tez
                      radze polubic, albo przeniesc sie do Mrozka. nawet w ciszy w
                      gromadzie przeciez razniej.
                    • Gość: gosia upierdliwa jesteś IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 15:51
                      dla ciebie, kobietko, chyba nie ma większego problemu jak hałas. to maniactwo i
                      opętanie. współczuję, bo mieć ze sobą taki problem, to żadna radość. to nie
                      przez hałas spada liczba turystów w krakowie, to przez zabójcze ceny oraz
                      nieopłacalny dla zagraniczniaków kurs euro. troszkę się interesowałam tym
                      tematem i nie spłaszczam go do jednego wymiaru - hałas.
                      • Gość: Gośka bis Re: upierdliwa jesteś IP: *.chello.pl 25.08.08, 16:13
                        Zauważ proszę, że to nie mój problem, tylko jeden z najważniejszych
                        problemów współczesnego życia, przynajmniej od czasu wprowadzenia
                        elektroniki, która każdy hałas zwielokrotnia. Stąd hałasem zajmuje
                        się ONZ i Komisja Europejska. Stąd hałasowie poświęca się w ostatnim
                        czasie tyle uwagi i tyle ustaw. Stąd hałasu dotyczy tyle konferencji
                        naukowych, szczególnie lekarzy, którzy twierdzą, że jeśli wszyscy
                        nie chcemy skończyć w domu wariatów, musimy się sprawą zająć na
                        poważnie.

                        Zaręczam panią, że w ciągu kwadransu zebrałabym pod listem
                        protestacyjnym w tej sprawie KILKAKROTNIE więcej podpisów niż było
                        wszystkich uczestników imprez na Jasnych Błoniach i w Parku
                        Kasprowicza. Proszę porozmawiać z naukowcami z PAM-u i dowiedzieć
                        się, czym kończy się życie w nadmiernym hałasie.
                        • Gość: brother Sir czulem, ze ... IP: 80.55.145.* 25.08.08, 16:21
                          ... albo nauczycielka, pani doktor, zwykla dewota i to stara panna w
                          wieku przedemerytalnym, a moze juz po.
                          zareczam Tobie, ze wiekszosc ludzi ma inne problemy. o wiele
                          powazniejsze.
                          • Gość: gosia Re: czulem, ze ... IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 16:31
                            hej, ja też jestem nauczycielką i bez takich ;-)
                            • Gość: brother Sir Re: czulem, ze ... IP: 80.55.145.* 25.08.08, 16:35
                              spokojnie, ja tez;) znam wiec to muppet show od podszewki..
                        • Gość: gosia Re: upierdliwa jesteś IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 16:28
                          no i piss on you! krzyżyk na drogę, zbieraj pani te swoje podpisy, tylko proszę
                          też nie zapomnieć wstąpić do psychologa, który może polecić techniki
                          relaksacyjne, a być może i do psychiatry, który poleci pigułki na to, co panią
                          trapi. bo pani się po prostu maniakalnie gorączkuje jedną imprezą i ciągłym
                          hałasem. przecież przez jedną imprezę nie żyje pani w ciągłym hałasie. proszę
                          się wyluzować, bo to pani skończy w domu wariatów.
                          a tak a propos, też jestem za walką z hałasem w postaci stawiania ekranów
                          dźwiękochłonnych, wyciszania urządzeń, redukcji emisji decybeli ze środków
                          komunikacji miejskiej itp. chwalebne to działania. ale nie dajmy się zwariować
                          jakiemuś zdewociałemu maniactwu odnośnie sporadycznych imprez, qrna!!
                          • Gość: Janek Re: upierdliwa jesteś IP: *.chello.pl 25.08.08, 22:37
                            Aż trudno uwierzyć, że jesteś nauczycielką. Wątpię. W każdym razie
                            wolałbym dzieci nie oddawać pod twoją opiekę. Zdziwiony.
                            • Gość: gosia o tomaszu niewierny tudzież wątpiący... IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 23:23
                              nie zamierzam ci niczego udowadniać. twoja dezaprobata mojej osoby chyba też nie
                              do końca uzasadniona. w pracy pracuję, używam grzecznego języka, staram się być
                              normalna, ale mam swoje zasady (np. zero ściągania, uczciwość, punktualność i
                              terminowość obowiązująca zarówno mnie, jak i młodzież). nauczam i się do tego
                              przykładam - jednym pasuje mój styl nauczania, innym nie, ale takie jest życie.
                              dzieci (a w zasadzie młodzieży) nie krzywdzę, nie umawiam się z nimi na piwo,
                              nie obrzucam młodych ludzi obelgami, jak to się zdarza moim starszym koleżankom,
                              które na imprezy tego typu nie chadzają ani na froum się nie udzielają (one są
                              pewnie twoimi idolkami...). oddzielam jednak pracę od swojego życia prywatnego.
                              teraz nie jestem w szkole i "po cywilu" mogę chyba wygarnąć to i owo zaślepionej
                              osobie, próbującej "narzucać światu swojego formatu", że się tak niegramatycznie
                              (ale do rymu) wyrażę.
                              poza tym nie ćpam, ale od czasu lubię sobie potańczyć i się dobrze zabawić, nie
                              czyniąc przy tym nikomu krzywdy. tym bardziej, że czuję się młodo i tak jeszcze
                              wyglądam (przez ten wygląd nie zawsze jestem brana za nauczycielkę w szkole
                              przez nowe osoby).
                              a ty co? myślałeś, że nauczyciele nie chodzą na imprezy, nie bawią się, nie
                              używają po pracy ostrych słów, są świętymi? może jeszcze do toalety nie chodzą?
                              zejdź na ziemię...
                    • Gość: Twarożek Re: upierdliwy jesteś IP: *.szczecin.mm.pl 25.08.08, 16:04
                      Twoja wypowiedz jest bardziej absurdalna niz niejedno opowadanie
                      w.w. Mrożka. Ciszy w Szczecinie jest co niemiara, tylko maja ja ci,
                      którzy nie słysza głosów w głowie. Kto za zorganizowaniem rezerwatu
                      dzikiego ptactwa na Jasnych Bloniach, kto za ostoją dla rysi i
                      żbików na widowni amfiteatru? Monty Python by tego nie wymyslil, co
                      zapodaje nam Gosia Bis.
                      • Gość: Gośka bis Re: upierdliwy jesteś IP: *.chello.pl 25.08.08, 16:23
                        Pozwolę sobie jednak zauważyć, że w bardzo licznych londyńskich
                        parkach są stadka saren (oczywiście za płotem), a ptactwa w żadnym z
                        nich nie brakuje. Tymczasem u nas nawet w Parku Kasprowicza nie
                        ujrzysz łabędzia, nie mówiąc o dzikiej gęsi. O wiewiórkach czy
                        królikach, które są w każdym niemieckim i angielskim parku nie będę
                        nawet pisać. Wszyscy zapomnieliśmy, jak wyglądały. A ten park został
                        po to wzniesiony, abyśmy mogli je tam poznawać. Czy nie prościej
                        robić tego typu imprezy w zamkniętych pomieszczeniach i na
                        zadaszonych stadionach, gdzie głos się nie rozchodzi? Sam złożę się
                        na taki "spodek" w Szczecinie. Pośmiej się z siebie, drogi kolego!
                        • Gość: twarożek Re: upierdliwy jesteś IP: *.szczecin.mm.pl 25.08.08, 16:28
                          Nie moge sie doczekac dzwiekoszczelnego "spodka" i nagrody Nobla za
                          niego. Dziewczyno- w jakiej ty rzeczywistości zyjesz? Hallo! Bylem w
                          niejednym angielskim parku a jednakj nie wszedzie widzialem łabedzie
                          i ..króliki. Rany boskie. Wystarczy.
                        • Gość: brother Sir Re: upierdliwy jesteś IP: 80.55.145.* 25.08.08, 16:33
                          no to jeszcze dolozylas arke noego to tych wywodow! pieknie. naprawde
                          musisz lubic tego mrozka.
                          kryty stadion w polsce?:) jest moze jeden, ale i tam nie ma dachu nad
                          murawa, wiec czesc halasu wydostaje sie na zewnatrz ku rozpaczy
                          okoliczych plemion pierwotnych, dla ktorych stanowi on nie lada
                          katorge albowiem wczesniej ich uszy znaly jedynie szelest lisci i
                          wesole odglosy parkowych krolikow chrupiacych marchewke..
                          • Gość: Kosha Play with The Changes IP: *.szczecin.mm.pl 25.08.08, 16:38
                            Ja tam wolę czytac o zwierzetach scenicznych jednak. Najchętniej o
                            Dick4Dick, albo o Lady Free, ze juz nie wspomne o MC MG! A drogim
                            Paniom i Panom z wydziału promocji i informacji miasta który koncert
                            najbardziej przypadł do gustu? :)
                          • Gość: Gośka bis Re: upierdliwy jesteś IP: *.chello.pl 25.08.08, 17:59
                            Oczywiście o wiele łatwiej jest napadać na tych, co nie chcą wycia,
                            niż na tych, którzy nie wybudują zamknietej sali, zwłaszcza że
                            trzeba by się pewnie do niej dołożyć troszkę, a na to się ochoty nie
                            ma. Gratuluję, ale nie mam ochoty dalej gaworzyć. Sorry, zbyt wiele
                            pracy i zbyt wiele innych przyjemności. Róbta, co chceta, ale potem
                            się nie dziwta, że obudzicie się, jak niemal zawsze, z ręką w
                            nocniku i będziecie płakać, że gdzie indziej jest lepiej, gdyż
                            zniszczycie to, co mieliście tutaj najlepszego. Siemanko życzę moim
                            wszystkim adwersarzom. Gośka bis (bardziej młoda niż stara, raczej
                            zarabiająca lepiej niż gorzej, znająca na pewno więcej świata niż
                            nie znająca, mniej wierząca niż niewierząca, ale ceniąca Kościół
                            jako instytucję najstarszą w naszym świecie i wnoszącą na pewno
                            element ładu (co wcale nie znaczy, że pochwalam każdego księdza),
                            bardziej szczęśliwa niż nieszczęśliwa, na pewno roztropna, czego i
                            Wam życzę, a te info kieruję do zaciekawionych, szczególnie do
                            brothera, którego gorąco ściskam z prośbą o więcej zrozumienia dla
                            innych, którzy nic więcej nie chcą poza ty, aby nie słuchać tego,
                            czego nie chcą, w zamian oferując dokładnie to samo).
                            • Gość: brother Sir Re: upierdliwy jesteś IP: 80.55.145.* 25.08.08, 18:18
                              Gosia Bis, dzieki za usciski i info:)
                              powiem krotko: zamiast palic komitet BB zaloz swoj na rzecz budowy
                              hali w Szczecinie. ja z przyjemnoscia sie doloze.
                              • Gość: cfaniak Re: upierdliwy jesteś IP: *.fbx.proxad.net 29.08.08, 08:56
                                no to masz okazje, hala sportowa powstanie na zawadzkiego, przedstaw skan przelewu.
                    • cbaabc ktoś jest źle poinformowany 25.08.08, 23:30
                      " nas proponuje się - znów z półwiecznym opóźnieniem -
                      co innego, myśląc że samym hałasem ściągnie się turystę i
                      mieszkańca."

                      Tak się składa, że wiele osób dzwoni i pyta kiedy w Szczecinie będą
                      imprezy a'la TTSR, a to była głośna impreza...Ci, którzy pytają to
                      mieszkańcy Skandynawii.

                      Zacofańcy?
            • Gość: jazzsteppa fan Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.globalconnect.pl 25.08.08, 15:12
              O czym Ty mowisz???? Jaka cisza w mieście??? Chcesz mieć ciche miasto. Jedź do
              Koszalina, Radomia, Suwałk - tam zapewne jest ciszej niż w Szczecinie,
              spokojnie, nic się nie dzieje, ludzie totalnie wyluzowani, nie pracują, nie
              chodzą na imprezy, nie włączają głośnych silników samochodów, tylko siedzą i
              melanżują w pełnej nirwanie.

              Zgadzam się z Tobą, że ludzie wzajemnie się powinni w mieście szanować, właśnie
              z tego powodu, że jest ich tysiące. Ale... szacunek to również pewne kompromisy,
              na które musimy się zgodzić. Mieszkańcy okolic parku Kasprowicza mają coś, czego
              większość im zazdrości: piękne tereny, pełno zieleni, miejsca spacerowe itp. I
              pewnie mało kto nie chciałby tam mieszkać, bo raz na jakiś czas w Amfiteatrze
              jest głośna impreza. Sam sobie odpowiedz na pytanie: chciałbyś tam mieszkać, czy
              nie?
    • oxygen78 Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu 24.08.08, 22:49
      typowo Gó..any artykuł.
      • Gość: Dubholic Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 23:07
        Im as happy as a dog with two dicks-jak mawiaja angole. Moje miasto
        przez chwile bylo europejska/swiatowa metropolia.Cudowna atmosfera,
        fantastyczna muzyka , bezproblemwa publika, makabryczna pogoda.
        DZIEKUJE! chce wiecej za rok. Artykol o kulturze w wyborczej jak
        zwykle na najwyzszym swiatowym poziomie.
    • Gość: hmmm Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.08, 23:02
      Nie wiem co mam rzec. Kocham takie muzyczne klimaty jak podczas BB.
      Czemu nie byłem? Nie wiem, pracuje 7 dni w tygodniu i mi się zwyczajnie nie chce
      nigdzie już wychodzić. Kiedy tylko nie pracuję jeżdżę na rowerze lub biegam.
      Jest to wegetacja pod względem kulturowym, szczerze się do tego przyznaję.
      Jednak żeby przeżyć w dzisiejszym Szczecinie na jako takim poziomie tak właśnie
      trzeba robić.
      Pracować pracować i jeszcze raz pracować, niestety na nic innego już nie mam czasu.
      Oczywiście się nie żalę. Takie życie wybrałem i lubię je.
      Szkoda mi tylko wykonawców i organizatorów którzy włożyli tyle wysiłku w
      organizowanie tego przedsięwzięcia.
      Pozdrawiam.
      • Gość: elka Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 24.08.08, 23:30
        A może po prostu publiczność szczecińska jest mądrzejsza niż władza
        i nie chciała zadeptać tego pięknego trawnika na Jasnych Błoniach?
        Taką mam przynajmniej nadzieję! A swoją drogą tylko zdebilałe miasto
        organizuje taki huk przez kilkanaście godzin w otoczeniu domów.
        Chore miasto w chorym kraju. Może tylko publiczność jest mądrzejsza
        niż się gó..anym politykom wydaje.
    • Gość: drako Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 24.08.08, 23:31
      Mam nadzieję, że ta frekwencja z festiwalu nie zrazi organizatorów i za rok
      zorganizują podobny festiwal z jeszcze większa pompą.
    • Gość: obieżyświat Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 24.08.08, 23:32
      a mnie się wydaje, że organizowanie koncertów tego typu iprzez cały
      dzień na Jasnych Błoniach jest samo w sobie zboczeniem.
      • Gość: jazzsteppa fan Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.globalconnect.pl 25.08.08, 00:14
        zboczeniem było spotkanie się Twoich rodziców
        • Gość: obieżyświat Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 25.08.08, 10:13
          Niewykluczone, ale produkt na pewno powstał przy tym lepszy niż
          przy "spotkaniu" Twoich, co łatwo stwierdzić czytając komentarze. Z
          uśmiechem, a i Tobie życzę wyluzowania i pomyslenia o potrzebach
          innych
          • Gość: jazzsteppa fan Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.globalconnect.pl 25.08.08, 15:18
            Jeśli produkt z Ciebie taki dobry, to śmiało na półki sklepowe. Marketing i
            związane z nim pojęcia na dobre wypaczyły Ci umysł kolego, do tego stopnia, że
            porównujesz się do batona Snickers, który też jest dobrym produktem. To już
            totalne zboczenie!!!!!!
    • Gość: jazzsteppa fan [...] IP: *.globalconnect.pl 25.08.08, 00:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: betty Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 25.08.08, 00:22
      "...to (w założeniu) pierwsza edycja międzynarodowego muzycznego festiwalu
      Boogie Brain,..." - pierwsze zdanie i od razu wszytko jasne:( - mam nadzieję, że
      II edycja BB jak najbardziej dojdzie do skutku, jak i że do tego czasu ekipa GW
      Szczecin przejrzy na oczy:)
      • Gość: jazzsteppa fan Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.globalconnect.pl 25.08.08, 00:36
        "mam nadzieję, że
        II edycja BB jak najbardziej dojdzie do skutku, jak i że do tego czasu ekipa GW
        Szczecin przejrzy na oczy:)"

        albo odejdzie :)
        • Gość: czesław Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.szczecin.mm.pl 25.08.08, 00:54
          czyli w "City Hall" było pusto?, statystyka - za rok o tej samej
          porze tak samo.
      • Gość: ładny <a href="http://www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=9173" target="_b IP: 77.88.179.* 25.08.08, 07:15
        pani z gazety wybiórczej chyba była na innej iprezie... albo nie
        była wcale, oj nieładnie, nieładnie
    • Gość: Widz Ludzie dajcie spokój to pisała stażystka IP: *.globalconnect.pl 25.08.08, 02:26
      Gazeta Wyborcza nie ma dziennikarza muzycznego i jak się okazuje jest
      antyspołeczna. Patronuje syfiastym imprezom typu Baltic Summer Festival czym
      plasuje się w rynsztoku. Nikt nie powinien poważnie traktować tych bredni.
      Szkoda, ale taka prawda. Ta pani co pisała ten artykuł to niestety nawet liczyć
      nie potrafi. Frekwencja nie powaliła co w oczywisty sposób obrazuje stan umysłów
      mieszkańców Szczecina. Ale w pierwszym dniu ponad 1000 osób a w drugim prawie
      dwa to jednak nie kilkaset. Problem jest taki, że organizatorzy zaproponowali
      jakość przewyższającą mieszkańców miasta i niestety redakcję gazety wyborczej
      też. I gazeta wyborcza tego nie zmieni bo musiałaby się sama zmienić, ale do
      tego potrzeba wielkości. Więc się wszyscy wyluzujcie. Wiadomo, festiwal ma być
      też promocją miasta. I to jest właściwie tego pierwsza poważna próba. I udana.
      Tyle, że w tym mieście żyją małpy w większości. I wyborcza jest dla tych małp.
      To niby koszmar. Niby bo za rok przyjedzie więcej ludzi z Polski, a za dwa
      jeszcze więcej. I małpy ruszą za ludźmi i jak to małpy przyklasną. A indolencja
      tej całej autorki piszącej o spóźnieniach znaczy że osoba ta nigdy nie była na
      festiwalu i nie wie, że absolutną normą są przesunięcia czasowe. Szkoda nawet o
      tym pisać bo to rzecz oczywista i wynikająca z oczywistych rzeczy. Współczuć tej
      pani należy.
      • Gość: Mieścina Re: Ludzie dajcie spokój to pisała stażystka IP: 77.88.179.* 25.08.08, 06:37
        Stażystka nie stażystka, ale ktoś chyba oprócz niej czytał ten tekst
        w redakcji. I publikowanie takich bzdur to koszmar. Szła niesamowita
        promocja miasta przez ten festiwal. Nie trzeba być bardzo bystrym
        żeby to zauważyć. A frekwencja? Więcej ludzi było chyba przyjezdnych
        z całej Polski i zagraniczniaków niż szczecinian. Ale to tylko
        fatalnie świadczy o naszym mieście. A wyborcza. No to jest kompletna
        klapa. Nierzetelność i działanie na szkodę tych miasta i tych kilku
        tysięcy ludzi, którzy bawili się na festiwalu. Gdzie my żyjemy ?
      • bpmpmpmp Re: Ludzie dajcie spokój to pisała stażystka 25.08.08, 11:54
        A ty mnie nie obrażaj bo ja też mieszkam w Szczecinie i baranem co chodzi na
        byle co ani półgłówkiem nie jestem. Mnie ta muza nie powala i nie mam z tego
        powodu wyrzutów sumienia i proszę mnie sekować z tego powodu. A promocja była bo
        plakaty i bilboardy na mieście widziałem ale mnie też te nazwy światowych
        artystów też nic nie mówiły. Widocznie tacy oni "światowi" byli.
        • Gość: selawi Re: Ludzie dajcie spokój to pisała stażystka IP: *.xdsl.centertel.pl 25.08.08, 12:53
          ale Sabrinę to kojarzysz, co? światową? takie cyce każdy na świecie
          zapamięta:D
    • exman Boogism 25.08.08, 07:04
      Do zobaczenia za rok, parę szczegółów poprawić i będzie się czym
      pochwalić. Niech Wam dobrze brzęczy :)
      • Gość: teplicki Re: Boogism IP: 77.88.179.* 25.08.08, 07:18
        przyznasz, że było dobrze, tylko co ta pani pisze o nieznanym
        nazwisku, chyba stanie się pośmiewiskiem i synonimem głupoty
    • Gość: gość portalu a niby kto tam grał? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 08:00
      Ja się tam bez bicia przyznaję, że nie byłem na tym festiwalu. Nieczytelne plakaty na ulicach ani żadna forma marnej reklamy w przekaźnikach nie zdołały mnie zainteresować. Tych wykonawców nie znam, nigdy o nich nie słyszałem i nikt jakoś nie zdołał mnie przekonać, że warto ich poznać. Miałem sobie w p2p szukać ich dokonań czy jak?
      Przejeżdżałem w sobotę rowerem przez JB ok 17, rzępolił tam jakiś szarpidrut i pokrzykiwał coś do mikrofonu, ale z racji goovnianego nagłośnienia trudno było cokolwiek zrozumieć. Nie zachęciło mnie to do zatrzymania się i słuchania dłużej.
      Wiem, profan ze mnie i burak, so sue me.
      • Gość: mareb Re: a niby kto tam grał? IP: *.szczecin.mm.pl 25.08.08, 08:20
        Luc & Rahim - nieporozunienie na tego typu festiwalu

        Pink Freud - totalne nieporozumienie przy tego typu lineupie.

        Nookie & Lady Free - pięknie, naprawde pięknie. Nookiego widziałem w
        życiu... naście razy? I to był zdecydowanie jeden z lepszych.

        Marc Mac - absolutne przemistrzostwo. FACET W GODZINNYM SECIE
        przemycił hip hop, broken'y, lekko 2stepowo garażowe brzmienia i
        dnb. Szacunek jak stąd do Szczecina. To sie nazywa DJ SKILLZ.

        A przy tym z kawałka na kawałek większa energia. Benda
        piszesz "czemu poleciał w dnb" - temu że każdy naprawde rozumiejący
        granie artysta w tej chwili to robi. To samo usłyszysz w
        pażdzierniku w krakowie na Coldcut

        No i opcja z Lady Free która w trakcie setu wyskoczyła i w minute
        zgasiła na amen (bardzo słabo dysponowanego) Mc Mg MISTRZ.
        Dziewczyna pokazała co to jest girl power, 150 cm żywej imprezowej
        energii:)

        Jazzstepa - bardzo sympatyczne zaskoczenie. Ciekawe żywe granie,
        ostre kombinacje dubstepowo-dubowo-łamane. Zdecydowanie na plus.

        Dygital Mystikz czyli Mala z ziomem - MISTRZ. CIEMNA STRONA MOCY at
        it's finest :] Coprawda wytrzymało do końca jakieś chyba jakieś 100
        osób ale kolesie po prostu pozamiatali. Wole bardziej
        pozytywne/przestrzenne zajawki w dubstepie ale przyznac trzeba - w
        swoim klimacie miażdzą chłopaki i nie ma już po nich czego zbierac ;]


        Slope - zajebiście i własnie wielkie nieporozumienie że coś z takim
        kopem energetycznym poleciało na początku!

        Urban Deep - bez podniety. Fajne były wkręty
        momentami "historycznych" house'owych wałków - ale tak to naprawde
        zupełnie bez podniety.

        Dick 4 Dick - największe nieporozumienie festiwalu. Gdzie między
        Dubstep 4 Hero a Bukema wwalac prymitywne gitarowe rzępolenie? Na
        znak protestu zajeliśmy ogródek piwny :]

        Mark de Clive-Lowe - początek i umiera jeden z keybordów. Niefajnie.
        Marc widac ze troche zdenerwowany. Niefajnie.

        Ale potem z minuty na minute było tylko lepiej, zajebisty występ,
        świetna żywa muza pełna zabaw między grającymi. Czyli wypasik.

        Mark Ernestus feat Tikiman - Tikiman to świr. Rasta taniec też ma
        niezły Wink Ale Mark momentami za bardzo przynudzał, chyba o 2 lolki
        za dużo poszły przed graniem Wink btw opcja z niemiksowaniem i
        brakiem synchro z mc momentami też słaba. Tikiman się rozpedzal a tu
        dostawał fade out muzyki. Dziwne.

        Bukem - nic nie pisze bo i tak wszyscy wiedzą że jestem groupie.
        Moge napisac jedynie że tym razem dośc dlugo kazał mi czekac na
        moment zupełnego zniszczenia - ale potem jak to u Bukema nagle z 5
        czy 6 numerów zrobiło mi taki kocioł w głowie że sie czułem jak po
        wszystkich narkotykach świata. Piękne, cudowne i za to właśnie
        kocham tego typa:)

        Bardzo bym chciał żeby było Boogie Brain 2 i żeby udało się zcalic
        bardziej sensownie lineup( nie dwa dni tka sama muzyka ale np w
        paitek d@b i Dubstep drugi to bardzie techaus,minimal,techno itp.)
        wyeliminowac drobne wpadki organizacyjne. Mielibyśmy wtedy z miejsca
        najlepszy festiwal w polsce promujący wreszcie coś poza
        mainstream'owymi gwiazkami które wyskakują wkółko te same z każdej
        strony.A zapomnialem dodac ze naglosnie bylo piekne
        • Gość: medrek Re: a niby kto tam grał? IP: 77.88.179.* 25.08.08, 08:37
          a propos Pink Freud, kurde, wykonawcy zagraniczni byli wniebowzięci,
          aż się zdziwiłem, dicky, to była dla nich szansa na rozwój, a L.U.C
          projekt uznawany za jeden z ciekawszych quazi hip-hopowych w Polsce,
          też myślę, że dobrze że wystąpili, rockowa alternatywa, myślę, że
          warto o niej pamiętać, taka Apteka by nie zaszkodziła czy,
          powiedzmy, Komety
          • exman Re: a niby kto tam grał? 25.08.08, 08:43
            powiedzmy, Komety

            rockabilly, no to ci dopiero alternatywa :):):)

            (nota bene mam ich wszystkie płyty)
            • Gość: medrek Re: a niby kto tam grał? IP: 77.88.179.* 25.08.08, 08:48
              oj przestań, widomo, że rockabilly, chodzi o niewyłącznie prymat
              elektroniki, innych rzeczy też inteligentni ludzie słuchają
          • Gość: Żeebro Moje miasto, mój festiwal IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 25.08.08, 08:47
            Skupię się na najważniejszych dla mnie kwestiach:

            L.U.C. & Rahim - dla mnie bardzo pozytywnie rewelacyjne zaskoczenie.
            Występ rewelacja. Do każdego kawałka inna wizualizacja, pasująca
            idealnie. Wokalistka wyciągała takie góry, z jakimi niektóre polski
            diwy mają problemy. Były lekkie problemy z freestylem ("Baśnie
            Andersena, ale jego tutaj nie ma" :)) ale poza tym koncert
            przebogaty.
            Nookie & Lady Free - mówiąc kolokwialnie rozwalili amfiteatr.
            Poprostu rewelacja. Lady Free - boska forma. Niesamowity flow,
            ludzie wariowali.
            4hero - czy ja napisałem powyżej że Nookie i Lady Free rozwalili
            amfiteatr? 4 hero roz....li amfiteatr. Płynna zmiana od Nookiego +
            na drugą część koncertu "Lady Free, come on here" poprostu wbiła w
            glebę. CUDO!!!!!!

            W połowie Jazzstepy wyszedłem, a szkoda bo podobno jeszcze grubiej
            było jak grał Mala.

            Dzień drugi. Slope opuściłem. Nie opuściłem drugiego występu
            Nookiego czyli Urban Deep. Bardzo very. Wczorajszy saksofonista
            okazał się Jacksonem z głosu. Zdecydowanie ich płyta do nabycia.
            Dick 4 Dick opuściłem, nie gustując w takiej muzyce, natomiast
            wróciłem na Marka de Clive-Lowe...



            oh my god!!!

            Po prostu rewelacja, najlepszy koncert festiwalu!! 11 na 10!
            Zwariowałem jak weszło "Hold It Down" i wariowałem na każdym numerze!

            Potem przerwa do LTJ Bukema który lekką ręką zdetronizował Clive-
            Lowe jeżeli chodzi o absolutny numer 1 festiwalu. Płynność,
            przejścia, MC Conrad, poprostu WSZYSTKO BYŁO REWELACYJNE!

            Strasznie jaram się tym festiwalem. Jestem w 200% usatysfakcjonowany
            muzycznie. Doczepiłbym się do ogródków, które były idiotyczne -
            dlaczego nie można było zrobić tego do barierek przy zejściu do
            amfiteatru? Tak samo catering - jedno miejsce z hotdogami + dania
            jarskie to kiepściutko.

            Ale ogólnie - czekam na następną edycję. Coś się dzieje w moim
            ukochanym mieście. Wielkie dzięki za to.

            Artykułu nie skomentuję, bo jest przekłamaniem i zabijaniem idei
            właśnie takich festiwali. Festiwali dla ambitnych ludzi i ambitnej
            muzyki. Gratulacje dla Wyborczej. Te 2000 osób które przyszło to co,
            eksperymentować przyszli? Jeżeli ktoś nie wie kim jest LTJ Bukem, no
            to sorry, dla takich osób jest Baltic Summer Festival albo jakiś
            Eskowy fest. "Co mam z youtube'a sprawdzać" - może warto? Jest
            MySpace na przykład. Nie chcecie takiej muzyki - nie chodźcie!!!
            Proste! Ale nie krytykujcie ludzi którzy spędzili niesamowite dwa
            dni, którzy wariowali pod sceną i darli się w niebogłosy jak artyści
            próbowali zejść ze sceny...
            Dziękuję organizatorom, jesteście rewelacyjni, tak jak festiwal.
            Może na lotnisku w Dąbiu następnym razem?
    • enancjo Re: oby nigdy więcej w takiej formule .. 25.08.08, 09:04
      .. nic nie ujmując muzykom i muzyce .. i części która toczyła się w
      amfiteatrze ... ale całodniowe katowanie okolicznych mieszkańców
      niskimi regularnymi dźwiękami od godziny 0900 rano do 2400 i 0400 w
      nocy (czyli w róznych miejsacach ca 12-20 godzin od soboty rano do
      niedzieli) to zdecydowanie wielka porażka, skandal i po godzinie lub
      dwóch słuchania .. zwykły hałas a nie żadna muzyka ..
      .. jak zwykle znów mieszkańcy zawdzięczają to Wydziałowi Kultury UM,
      radzie dzielnicy i bardzo kiepskiemu rozeznaniu co do rodzaju
      kultury plenerowej i parkowej preferowanej przez naszych
      mieszkańców ....
      .. ponadto, jak słyszałem .. to nazwa BB pochodzi z USA z imprez na
      wielkim 'haju' czyli promuje .. określony typ zachowań .. i stąd
      zapewne nie każdy np student ma ochotę w czymś takim uczestniczyć ..
      .. uwag i telefonów do straży miejskiej było bez liku .., reakcja
      organizatorów na uwagi straży równie skandaliczna .. informowali, że
      mają zgodę UM .. to im wolno robić co chcą .. a tak wogóle to mogą
      nawet zagrać głośniej bo im wolno ..
      .. na JB .. w ciągu soboty nie było prawie nikogo (bo co to za ilość
      20-30 osób) .. i gdyby nie zwyczajowa oprawa browaru dla takiej
      imprezy ... to pewnie nikt by nie przyszedł .. chyba było nawet
      więcej plastikowych toalet niż uczestników .. no ale siła pifska
      lejącego się pomiędzy pomnikiem papieża a orłami w parku
      krajobrazowym (który jest obszarem chronionym) jakim są JB, z
      dodatkiem tego dudnienia i buczenia czegoś, co w takiej ilości nie
      można nazwać muzyką, musiała gdzieś spłynąć uryną i dzięki, że nie
      pod drzewami .. choć niektórym do toalet było i tak daleko ...
      .. moim zdaniem na JB było nawet mniej ludzi niż zwykle. Wystarczy
      porównać z tym ile osób było w niedziele .. dwustu/trzytakrotnie
      więcej, ale dlatego, że nikt im nie zakłócał spokojnego spaceru i
      wypoczynku ..
      .. nawet w pobliskiej i popularnej kawiarni .. mało kto był w stanie
      w sobotę wysiedzieć ..
      .. w tym aspekcie impreza plenerowa wypadła blado, a wręcz
      żałośnie .. i oby NIGDY WIĘCEJ w takiej formule i miejscu..
      Enancjo
      • Gość: pracujący Re: oby nigdy więcej w takiej formule .. IP: *.chello.pl 25.08.08, 09:26
        Trudno się nie podpisać pod każdym słowem wypowiedzi Enuncja.
        Absolutna klęska ze względu na jej lokalizację na Jasnych Błoniach.
        Prawda, że nawet w sąsiedniej kawiarni nikogo prawie nie było.
        Zostali wypłoszeni. Okoliczni mieszkańcy także, część wyjechała
        odpowiednio wcześniej, inni poszli na długie spacery, ale jak wyjść
        z domu na 12 godzin? Niech sobie każdy słucha co chce, ale nie pod
        oknami tysięcy ludzi. Organizatorzy w Szczecinie to dziwna ferajna.
        Inna sprawa, że po 12 godzinach takiej rąbanki pracować nie będę
        przez tydzień. Podobnie jak ja pracować będzie nieefektywnie tysiące
        innych, więc z czego ma się brać bogaty Szczecin?
      • Gość: cv Re: oby nigdy więcej w takiej formule .. IP: *.szczecin.mm.pl 25.08.08, 09:29
        takie pretensie mieszkancow zawsze mnie powalaja na lopatki ze za
        glosno,za za duzo samochodow,chcialo sie mieszkac w centrum to
        trzeba sie przyzwyczaic a wy chcecie spokoju jak na wsi zawsze
        mozecie sprzedac mieszkanie i sie wyprowadzic na inna dzielnice ale
        wtedy bedzecie pewniemarudzic ze zadupie i do centrum daleko.
      • Gość: antykonfident Re: oby nigdy więcej w takiej formule .. IP: 77.88.179.* 25.08.08, 09:36
        wiem, że się podjarasz, że ci odpisuję, ale byłem na Błoniach i było
        jak w cywilizowanym mieście w wekeend, jak przestało lać, co
        niestety nastąpiło około 15 delikatnie didżeje zaczeli zwoływać
        miasto i pojawiły się kocyki, piłeczka, jedzonko i zabawa, i tak,
        kap, kap, nazbierało się kilkaset osób i rozkręciła się impreza na
        całego a organizatorzy poczekali aż każdy z zaproszonych gości zagra
        sobie na Błoniach jak stało w programie, było jak w Europie a nie na
        zadupiu, ale tobie biedaku lepiej w grajdole, no to wyrywaj laczki
        bo Szczecin nie chce być grajdołem
        • enancjo Re: oby nigdy więcej w takiej formule .. 25.08.08, 09:56
          .. no to się uśmiałem .. ale na niezłym haju musiałeś być widząc co
          widziałeś ... kap kap .. i w oczach zaczeło się mnożyć ... kocyki
          się zjawiły, żarełko .. tłum gęstniał ... zabawa .. .. a padać
          przestało o ca 1100 .. więc popraw raport bo wątpię byś nawet jako
          konfident z urzędu tam był ... tylko teraz piszesz raport dla
          szefów .. ot taki wyssany z kaca i zupełnie innego trawnika ...
          Enancjo
          • Gość: selawi Re: oby nigdy więcej w takiej formule .. IP: *.xdsl.centertel.pl 25.08.08, 10:14
            ile, faken bicz, można?
            byłam tam koło 19 z ośmiolatkiem. Walnęliśmy się na trawce, potem
            młody latał z dzieciakami ( ojej, były jakies inne dzieci, ale może
            byłam za bardzo pijana i moje mi się dwoiło i troiło w oczach). Nie
            wiem jakim też cudem udało nam się rozmawiac, bo przecież było za
            głośno. Koło 20 kopnęlismy się na lody do castelarii, gdzie- mimo
            kiepskiej pogody, sporo osób siedziało na zewnątrz- w tym głównie
            starszych- i rozmawiali. Ale to pewnie były staruszki z demencją,
            więc nie zdawali sobie sprawy, że siebie nie słyszą, no bo jest za
            głośno. Chcięłiśmy jeszcze zamówić gorącą czekoladę- bo zimno- ale
            nie zdążyliśmy, bo zaczął grać sambal, więc polecielismy na błonia.
            Szkoda, ze ci przypadkowi ludzie, którzy się tam również znaleźli
            nie piszą na forum, bo przyjemnie było patrzeć, jak wywijają i ile
            mieli z tego radochy.
            Co do stuowania festiwali pod studentów- nie ma to, jak robić letni
            festiwal w październiku, a już najlepiej w listopadzie albo grudniu.
            Studenci polscy, to nie jest grupa docelowa żadnej dobrej muzyki, co
            tu kryć.

            A teraz co do samego festiwalu- było po prostu pięknie.
            oglądałam wczoraj dla porównania festiwal TVNowski, wpakowany mega
            szmal w mega gó.., promo, tivi, reklama, panny fikają, ludzie
            szaleją przy sabrinie, no i nie ma bata, kazdy usatyswakcjonowany,
            bo przecież nazwiska tych "gwiazd" wszystkim coś mówią. Szkoda
            tylko, ze nie było to w szczecinie, bo szczecińska gw miałaby powód
            do długiego, wyczerpującego orgazmu. A tak to trzeba było pisać
            jakies brednie na temat zupełnie obcy mentalnie i na dodatek z
            założenia na zamówienie. totalne poniedziałkowe rozczarowanie, ale
            właściwie i tak nie spodziewałam się niczego innego.
            • Gość: Brother Sir AMEN! IP: 80.55.145.* 25.08.08, 10:31
              pozdro, Selawi!
            • Gość: dany Re: oby nigdy więcej w takiej formule .. IP: 212.14.63.* 25.08.08, 11:56
              selawii, nic dodać, nic ująć. pani redaktor, która pisała ten
              artykuł chyba przeoczyła dość istotne fakty, mianowicie:
              - przybyli na festival ludzie bawili się doskonale,
              - nie zauważyłem zapijaczonych lub naćpanych młodzieńców, co
              niektórzy na tym forum sugerują. w sobotę na błoniach było sporo
              ludzi z małymi dziećmi, grupki siedzące na kocach i nikt nikomu nie
              przeszkadzał.
              - kino festiwalowe to absolutna rewelacja! to, że było opóźnione to
              fakt - problemy techniczne, ale dla tych którzy mieli okazję
              obejrzeć kilka wyśmienitych animacji czy dokumentów to żadna
              przeszkoda. co do muzyki ze sceny obok - akurat tym zainteresowanym
              filmami to ona nie przeszkadzała,
              - co do ludzi, którym przeszkadza głośna muzyka - mieszkam przy
              samej ulicy i strasznie przeszkadza mi hałas przejeżdżających
              samochodów. na tyle mnie to wkurza, że własnie przeprowadzam się na
              zaciszne osiedle na obrzeżach

              pozdrawiam. gratulacje dla organizatorów, muzyków i publiczności za
              wspaniałą atmosferę i zabawę. spotykamy się za rok!
        • Gość: obieżyświat Re: oby nigdy więcej w takiej formule .. IP: *.chello.pl 25.08.08, 10:10
          W parkach wielkich miast nigdzie nie wolno ustawiać nagłosnienia,
          poza zupełnie wyjątkowymi okolicznościami, które zdarzają się raz na
          rok. Chyba nie znasz niczego poza Szczecinem - "wielkomiejski"
          światowcu. Ha, ha...
          • Gość: selawi Re: oby nigdy więcej w takiej formule .. IP: *.xdsl.centertel.pl 25.08.08, 10:31
            owszem, można i to robią. I nie raz na rok, a jako normalny umilacz
            zycia , dla mieszkańców, którzy mają ochotę zamiast przy tv spędzić
            miłe popołudnie wylegując się na trawie ze znajomymi, jedząc, pijąc
            i słuchajac muzyki.Proponuję wybrać się dalej niż do Polic, panie
            obieżyświat.
            • Gość: elka Re: oby nigdy więcej w takiej formule .. IP: *.chello.pl 25.08.08, 11:28
              Co robią w Policach nie wiem. Wiem natomiast, że głośników na
              plażach, które królowały w latach siedemdziesiątych XX w., zabroniły
              ustawiać nawet polskie kąpieliska. Byłam w delegacji z Urzędem
              Miejskim w Wiedniu i słuchałam koncertu skrzypcowego w jednym z
              tamtejszych parków. Na około mieszkańcy wystawili jakieś dziwne
              przedmioty. Mój przewodnik z wiedeńskiego Wydziału Ochrony
              Środowiska powiedział, że ludzie wystawiają mierniki hałasu i jak
              przekracza natychmiast dzwonią na policję, która ma obowiązek
              interweniować. Zapewniam Cię, że w wielkich parkach miejskich
              podobne rzeczy nie są możliwe. Nie wiem gdzie bywasz, ale pewnie
              tylko na hotelowych plażach nie najwyższej kategorii...
      • Gość: Brother Sir zal mi ciebie, enancjo! IP: 80.55.145.* 25.08.08, 10:26
        Enancjo, prezentujesz typowy, zdziadzialy i ograniczony typ
        argumentacji! az sie plakac chce! te ukryte miedzy wierszami aluzje
        do jakichs narkotykow, alkoholu etc. to juz jest dno dna. myslisz,
        ze w amfiteatrze beda odbywac sie pokazy stepowania butami podbitymi
        filcem, zeby Ci nie przeszkadzac, bo Ty akurat musisz tam mieszkac?
        jak chcesz na grzyby chodzic do ogrodka to musisz wyprowadzic sie do
        lasu. to jest miasto. przynajmniej jeszcze troche.
        takie podle typki jak Ty po prostu chodza i mendza, obserwuja
        mlodych, licza im piwka i w dyniach im sie nie miesci, ze ktos moze
        byc inny od nich.
        dla Miasta uklony. ci co byli na BB tez placa podatki.
        "kazdy moze, prawda, krytykowac" - to wiadomo. nie kazdy musi lubic
        taka muzyke (ja nie przepadam, ale bylem) - prawda. nie kazdy nawet
        musial tam byc - oczywiste. ale na boga, podcinac skrzydla tym,
        ktorzy cos robia chocby dla kilkuset osob to juz absolutna
        malpiarnia. ide o zaklad, ze prz 5. edycji tacy jak enancjo pojawia
        sie na bloniach i beda zenic kielbasy i drzewka z bursztynu.
        • enancjo Re: zal mi ciebie,! 25.08.08, 11:49
          .. Brother naucz się czytać i rozumieć .. to może kiedyś będziesz
          Sir!!
          .. jak mnie żałujesz to i pożałuj siebie cwniaczku, bo interpretacje
          masz równie zdziadziałą jak schemat który w niej stosujesz (pewnie
          skopiowałeć od jakiegoś starszego wujka albo staruszków) .. i wcale
          nie mieszkam aż tak blisko, tylko blisko mam biuro (akurat musiałem
          przerobić jeden projekt w sobotę, ale to mój problem i JB miałem
          prawie jak na dłoni przez cały dzień, bo aż do 1900 i by zapobiec
          negatywnym skutkom tej żałosnej niekiedy łomotatniny pojechałem po
          słuchawki do domu) i nie mogę się nadziwić, że takie zadęcie robi
          się z imprezy na JB (nie mylić z amifiteatrem .. tam wieczorem było
          OK ) .. że niby było super, kocyki, żarełko .. itp .. Ci to tak
          piszą wogóle nie byli na JB ... no chyba, że na haju i wyobraźni ...
          i walcz sobie z takimi mendami ... które wszystko wiedzą, choć nawet
          jednego artysty nigdy wcześniej nie widzieli i nie słyszeli ...
          .. co do terminu BB to wywodzi sie z USA (jak słyszałem) i potocznie
          określa się nim pewien typ imprezy .. sprawdź sobie .. i potem
          pożałuj ..
          .. nie podcinam skrzydeł, tylko współczułem, że urządza się coś
          takiego innym ludziom pod nosem od rana do późnego wieczora ..
          .. słucham różnej muzy i tej też, ale po 3 godzinach nie dało się w
          tym normalnie funkcjonować (a poziom był bardzo różny) ... to akurat
          wina organizatorów a nie muzyki i muzyków i widzów, których było
          bardzo mało (tych pijacych piwo było nawet więcej, a było mniej niż
          tych co piszą na tym forum w różnych wątkach)...
          .. w USA gdyby po iluś godzinach takiego hałasu w mieście, ktoś z
          okolicznych mieszkańców wyszedł na ulicę i kogoś zabił (np jakiegoś
          artystę) i powiedział, że nie dał sobie rady i nie wiedział co
          robi .. bo ten hałas był dla niego udręką .. to istnieją duże
          szanse .. że zostałby uniewinniony ..
          .. miasto jest całe dla jego mieszkańców, a nie tylko dla tych co
          robią w nim imprezy .. i jak się ma na coś zgodę .. to trzeba tak to
          robić by nikt nic jej nie mógł zarzucić .. bo za rok istnieje
          ryzyko, że juz takiej szansy nie dostaną .. i wówczas wszystkie
          dziady i brotherki jak zwykle będą wieszać psy na UM ...
          Enancjo
          • Gość: brother Sir Re: zal mi ciebie,! IP: 80.55.145.* 25.08.08, 12:34
            O czym Ty piszesz, chlopie? jakie sluchawki? :) az tak sie nie
            mogles skupic? haahahahahaha.. to jest zalosne.
            wiem skad nazwa boogie brain.. ale co to ma do rzeczy? to jakby
            przystanek woodstock byl swietem hippisow i musial odbywac sie na
            farmie np. Balazsa! caly czas przemycasz cos o haju, czepiasz sie,
            ze pijacych piwo bylo wiecej.. drazysz wokol.. a sedna nie lapiesz..
            gdyby bylo tak, ze miasto jest caly czas dla wszystkich to nie
            byloby dni morza, tall ship's races, a w zadnym kosciele nie
            odezwalby sie ani jeden dzwon.. organizatorzy mieli zgode i w ramach
            tej wlasnie zgody zrobili festiwal.
            uwaga na temat stanow zjednoczonych tak idiotyczna, ze szkoda z nia
            polemizowac. okresliles sie wystarczajaco precyzyjnie. i niezmiennie
            mi Ciebie zal.

    • Gość: gosc. jak miasto moze dawac szmal na cos takiego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 09:19
      oby nigdy wiecej kasy od miasta nie dostali. jak chca robic to cos, niech robia,
      ale za wlasne pieniadze. jak miasto moze sie podpisywac pod impreza dla garski
      osob, promowanej przez tak perfidny i niechlujny sposob. plakatami bezprawnie
      obklejone mury, budynki, ploty. skandal! to najlepiej swiadczy o calej imprezie.
      • Gość: Mikołaj Re: jak miasto moze dawac szmal na cos takiego! IP: *.chello.pl 25.08.08, 09:29
        Omijanie prawa jest główną częścią kultury prawnej władz Szczecina,
        bynajmniej nie tylko w ostatnich dwóch latach.
      • Gość: won [...] IP: 77.88.185.* 25.08.08, 22:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: gienek Re: jak miasto moze dawac szmal na cos takiego! IP: *.chello.pl 25.08.08, 22:44
          Jeśli by to ode mnie zależało, wolałbym jednak, abyś to ty stąd
          wyjechał. Niestety takich jak ty zbyt wielu jest w tym mieście. Ale
          to tylko taka uwaga na marginesie.
      • Gość: otak2 Re: jak miasto moze dawac szmal na cos takiego! IP: *.locon.net.pl 26.08.08, 16:31
        jak już komuś kasę zabierasz to powiedz w takim razie na co byś ją
        przeznaczył... no i pamiętaj, że rozmawiamy o budżecie jakim dysponuje wydział
        kultury... proszę drogi kolego, podaj przykłady... czytanie Twoich postów to
        czysta przyjemność więc nie wstydź się... Zaproponuj coś, załóż stowarzyszenie i
        działaj... I trzymamy kciuki, że Twoja propozycja, oferta będzie na tyle
        atrakcyjna i przemyślana, że miasto ją poprze... Trzymamy również kciuki za to,
        by tacy idioci jak ty nie wypisywali bzdur jakie Ty piszesz pod wydarzeniem,
        którego będziesz organizatorem...

        Mury, budynki, płoty... Skandal... W takim razie jak znalazłeś takie miejsca to
        zgłoś to do odpowiednich organów... Polecam Straż Miejską lub zarządców tych że
        nieruchomości... Skandal, że taki przykładny (mniemam) obywatel jak Ty jeszcze
        tego nie zrobił... Normalnie nie spełniasz wymogów obywatelskich...
    • Gość: owiec Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 09:39
      dla pani miłki luc i rahim SĄ znani z paktofoniki i kalibra (mimo ze rahim,
      czlonek tychze formacji byl wlasciwie tylko tlem dla luc'a z KANALY
      AUDYTYWNEGO), a gwiazdami calej imprezy byl pink freud i dick4dick a nookie
      tylko podtrzymal poziom.... nic o 4hero, nic o bukemie, NIC o marku de
      clive-lowe, nic o jazzsteppa, nic nic nic... czy pani miłka byla w ogole na tym
      festiwalu?

      ps. symfoniczne orkiestracje? co sie stalo z GW ze kaza takiemu laikowi pisac
      podsumowanie. CO Z TEGO ze bylo malo osob, skoro te ktore byly bawily sie
      wysmienicie... to byla muzyka elektroniczna na najwyzszym swiatowym poziomie,
      ale pani miłka byla pewnie wkurzona ze zabrali jej reportaz z eska hity na
      czasie wiec tu odp...lila panszczyzne piszac taka szmatlawa notke.

      WSTYD!
    • Gość: Darek781 Żenada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 09:40
      Bugi brejn pierwsza edycja i niech będzie ostatnią. Prowadzący był do bani.
      Nukie pierwszego dnia grał trochę zadługo. Reklama tandetna i promo do bani.
      Organizatorzy mogli po prostu zacząć planować tę imprezę dłużej. Oby bugi brejn
      umarł i się nie odrodził bo to syf!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: fraulein oby bylo lepiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 09:49
        Specjalnie przedłużyłam swój pobyt w Szczecinie żeby zahaczyć choć o jeden dzień
        festiwalu. Byłam zaskoczona, że taką ambitną muzykę usłyszę w tym mieście,
        kojarzącym mi się właśnie z Beatą Kozidrak, piwem i kiełbaskami.
        Uważam ze nie wypaliła promocja, poza miastem i stronami miasta nie było
        reklamy. Bardzo czekałam na Pink Freud i Jazzastepa i takich klimatów po
        festiwalu oczekiwałam. Może zestawienie było zbyt zróżnicowane? Mnie osobiście
        długi występ Nookiego zmęczył.
        Mam nadzieję, ze festiwal odbędzie się w przyszłym roku. Chciałabym zobaczyć
        Cinematic Orchestra, właśnie w Szczecinie, bo wiem, że tu przyjdą prawdziwi
        fani, a nie jak w Warszawie stado snobów.
        TYLKO REKLAMUJCIE SIE WCZEŚNIEJ organizatorzy! Pół roku wcześniej reklamy w
        prasie muzycznej, kulturalnej i młodzieżowej!
        A i co mi sie najbardziej nie podobało. Obsuwa i brak informacji na terenie
        amfiteatru!
      • Gość: Fakof [...] IP: 77.88.185.* 25.08.08, 22:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: krrsss Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 09:42
      Te kilkaset osób które znalażły się pod sceną w sobotnią noc, to
      byli jedni z niewielu ludzi w szczecinie, którzy po prostu "na
      poważnie" interesuja się bardziej ambitną muzyką, natomiast nie od
      dziś wiadomo ze olbrzymia większość Naszych współmieszkańców
      preferuje wspomniane wcześniej popisy p. Kozidrak, kombii, dody, czy
      jakis pseudo-dj'ów udajacych ze w ogole użwaja konsolety podczas
      wystepu.
      Mam wrażenie, że nie ma tez co liczyć na osoby studiujące w
      szczecinie, przeciez ulubionymi klubami tutejszych studentów sa
      kluby (???!) takie jak pinokio, rocker etc. Ta sytuacja nie jest też
      przypodkowa: studenci w sz-nie to głównie przybysze z mniejszych
      miejscowosci, a nie z innych wiekszych polskich miast.
      W kazdym razie ja bawiłem się świetnie pomimo ostrego przeziębienia
      (nie mogłem tego przegapić) i mam nadzieje, że nie była to pierwsza
      i ostatnia edycja.
      • Gość: Mikołaj Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 25.08.08, 10:17
        Te kluby mają jedną wielką przewagę, przynajmniej z mojego punktu
        widzenia. Są mianowicie zamknięte, oddzielone grubym murem od
        okolicy, której nie katują.
        • Gość: bbbbrrrrrrrrrrrrrr Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: 77.88.185.* 25.08.08, 22:50
          Jak twój pusty, betonowy łeb.
    • Gość: lolka Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 10:22
      jak na I edycję nie było tak mało ludzi, chociaż więcej by nie zaszkodziło -
      tyle że nie od razu Rzym zbudowano:)
      dla mnie rachunek jest prosty: skoro w tym roku miasto dało szanse 2 festiwalom
      i jeden z nich okazał się przekrętem a drugi rokuje dobrze na przyszłość to
      dlaczego miałoby nie być 2 edycji:)
      • Gość: longboard fan Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.byss.pl 25.08.08, 11:09
        I tu lolka ma rację. Czy baltic summer festival z jego przekrętami
        (artyści nie dostali pieniędzy) i żałosną ofertą muzyczną pomoże w
        realizacji wizji Szczecin 2050? Wizje trzeba przekazywać i trzeba im
        pomagać, by udało sie je zrealizować. Samo sie to nie zrobi. Na
        Boogie Brain przyjechała publiczność m.in. z Wrocławia i Poznania a
        tam przecież podobno dzieje się więcej. To powinno dawać do
        myślenia. Fakt, że tej publiczności było nie tyle ile być powinno to
        po części wina lokalnej GW, która postawiła na nażelowaną młodziez z
        okolicznych miejscowości w starych vw i oplach z niebieskimi
        świetłówkami pod spodem, czyli w sporej części publiczność baltic
        summer fest:)
        Czy skoro szykuje się tu uczelnia artystyczna z prawdziwego
        zdarzenia, to czy nie warto iśc za ciosem i przygotowac w mieście
        troszke więcej rzeczy kulturalnie świeżych i ambitnych żeby ludzi
        inteligentnych tu zatrzymac, a dodatkowo przyciagnąc młodych
        myślących z innych miast? Czy lepiej znowu zgnoić tych, którym się
        jeszcze chce cokolwiek organizować i robić? Może wtedy gdy już
        wyjadą albo straca ochote do działania bedzie lepiej i bedzie można
        w spokoju robić akcje typu summer baltic, beata kozidrak czy zespoł
        bracia? Potem bedzie znowu narzekanie,że szczecin to kulturalna
        pustynia której nikt nie odwiedza - różnorodnośc kulturalnej oferty
        miasta to absolutne minimum, by w epoce informacji i szybkiego
        przemieszczania się przyciągnąc tu więcej ludzi, a zwłaszcza
        wartościowych ludzi, którzy sami lub ich dzieci zmienią to miasto w
        pływający ogród. Zobaczcie gdzie w tej chwili sa miasta takie jak
        Wrocław czy Poznań, których władze szybciej pojęły co naprawde
        oznacza nowoczesność. Tam płyną pieniądze i inwestycje, a zaczęło
        się od garstki muzycznych/teatralnych/filmowych zapaleńców,
        przychylnych im mediów i władz.
        No i jeszcze kamyczek do ogródka niezadowolonych mieszkańców - sam
        mieszkam w pobliżu amfiteatru i po zamknięciu okna w sypialni
        cieszyłem się ciszą, a sen mam czujny. Dwie noce w roku wytrzymac
        można, a jesli nie, to cena mieszkania, domu lub działki w okolicy
        amfiteatru jest na tyle spora, że można go sprzedac i komfortowo
        wyprowadzić się do Dobrej, albo Stolca gdzie prawdopodobieństwo
        zorganizowania jakiegokolwiek festiwalu jest bliskie zera:)
        • klaudia.mulisz Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu 25.08.08, 12:39
          O nie, drogi longboard fanie, w Poznaniu może mamy inwestorów ale
          takiego festiwalu nie mamy! Trzeba było jechać 2,5 godz. do
          Szczecina. Szczęście, że to blisko. Niską frekwencję wytłumaczyć
          bardzo łatwo. Organizatorzy mieli pewnie nadzieję, że wiedza o
          festiwalu rozejdzie się pocztą pantoflową, bo w Poznaniu nie było
          ani jednego reklamującego go plakatu (i w innych miastach pewnie też
          nie).
          Szczecinianie - tak trzymać!
    • Gość: muji Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 10:45
      No mi sie bardzo podobalo i bawilam sie doskonle
      • Gość: przechodzeń Szarpidruty na Stołczyn do zamknietej fabryki IP: *.chello.pl 25.08.08, 12:13
        Jasne błonia potrzebują spokoju i ciszy oraz skupienia, bo tam jest pomnik
        Wielkiego Polaka, który w tym miejscu tchnął wiarę w naród.
        • Gość: krrsss Re: Szarpidruty na Stołczyn do zamknietej fabryki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 12:27
          haha, dobry komentarz <brawo> pewnie jakis wyborca PiS, przez takich
          ludzi to miasto sie nie rozwija
        • Gość: lolka Re: Szarpidruty na Stołczyn do zamknietej fabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 12:50
          a ja myślałam że pomniki nic nie słyszą - świat jest dla żywych a park nie
          należy tylko do katolików - widać że to miasto potrzebuje zmian
        • Gość: gosia do dewota: IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 13:21
          wg ciebie ludzie powinni pewnie z żalu po papieżu poumierać, a przynajmniej
          siedzieć cicho i cały rok pościć. a won! dajta ludziom pożyć i się pobawić! poza
          tym nie każdy jest wierzący, nie każdy jest katolikiem. a tej kupy spiżu chyba
          nie obraża dobra muzyka i kilka dobrze bawiących się osób.
        • Gość: jazzsteppa fan Re: Szarpidruty na Stołczyn do zamknietej fabryki IP: *.globalconnect.pl 25.08.08, 22:12
          Wiecie co? Nie jestem wierzący, kościoła nie znoszę, nie przykładam się do
          podziwiania pomników papieża, ale z tego co pamiętam, papież na Błoniach
          pozdrawiał wszystkich bawiących się przy scenie.
          I jeszcze jedno: Wojtyła na 100% pochwalałby imprezę, na której nie doszło do
          żadnych incydentów, awantur, bójek. Fort musiał się strasznie nudzić.
    • Gość: stefan po co wasze swary ... IP: *.bazapartner.pl 25.08.08, 12:41
      ludzie kochani - artysci na BB to muzycy niszowi i nie o co drzec szat. bardzo dobrze, ze cos zaczyna sie dziac w naszym miescie - nawet tylko dla sympatyków muzyki niszowej.
      a publika woli pop gwiazdy - zobaczcie jak zagłosuja nogami w ten czwartek - w amfiteatrze video i łzy a w zajezdni "bardowie" ... :)
      inna sprawa, ze Kukiz bard juz sie przejadł popowej publice .. ;)
    • Gość: DamaKier Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.xdsl.centertel.pl 25.08.08, 12:59
      Powiem wam co myśli o tym stara baba, która o muzyce prezentowanej
      na tym festiwalu nie ma pojęcia: oczywiście na festiwalu nie byłam i
      nie mogę się wypowiadać, czy był dobry, czy nie. Ale czytam posty na
      ten temat i zauważam, że ci, dla których był zorganizowany, byli,
      bawili się świetnie, chwalą muzyków i organizatorów i są zadowoleni.
      Pozostali - patrzą jak im dowalić i zniszczyć ich radość i sukces.
      Ja się cieszę, że szczecin doczekał się takiej imprezy. Widzę, że
      nikt nie kwestionuje, że zjechały do nas wielkie gwiazdy. Marzy mi
      się, żeby w przyszłości, kiedy odbywać tu się będzie impreza tej
      rangi, lokalne media jednak bardziej się przyłożyły do jej pokazania.
      Z przyjemnością obejrzałabym np. w tvn 24, czy tv info krótki
      reportażyk, migawkę z Jasnych Błoni z tą właśnie muzyką w tle, że w
      szczecinie coś takiego było i tak wyglądało. Cieszyłabym się, że
      zobaczą to w krakowie czy innej warszawie i szczecin będzie się tam
      kojarzył z czymś, co w kulturze leży na trochę wyższej półce.
      Co do narzekań okolicznych mieszkańców - u mnie nie było słychać
      bardziej niż Rubika lub cokolwiek w Teatrze Letnim bywa, a jakoś
      wtedy skarg nie słychać. Jasne Błonia i park mają być piękne, ale
      piękne będą wtedy, kiedy będzie się coś tam działo, będą żywe i
      będzie się o nie dbało.
      Ktoś pisał, że nie powinno tam być takiej imprezy ze względu na
      pomnik Wielkiego Polaka, a ja myślę, że Wielki Polak miał radochę,
      że przy Jego pomniku ludzie świetnie się bawią i że może razem z
      nimi posłuchać dobrej muzyki.
      • Gość: gienek Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 25.08.08, 13:56
        Trudno się nie zgodzić z Enancjo, że miasto jest NIE TYLKO do
        zabawy, że trzeba w nim TAKŻE pracować. Rozumiem, że władze miejskie
        wyjeżdżają z miasta na sobotę, więc ich to w ogóle nie obchodzi.
        Tylko, czy to są w takim razie władze miejskie czy tylko tych
        kilkudziesięciu fanów owej dziwnej "muzyki".
        • Gość: lolka Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:05
          oj gienek gienek to zakażmy wszystkich imprez, pochodów, procesji itp. i zróbmy
          obóz pracy ze Szczecina - wtedy będziesz szczęśliwszy? - ja jakoś potrafię tu
          pracować i nie narzekam
          i wybacz ale nie kilkudziesięciu fanów - było znacznie więcej ludzi
          zainteresowanych
          • Gość: longboard fan Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.byss.pl 25.08.08, 14:45
            Czegoś nie rozumiem, 150 km stad jest Berlin, miasto jak by nie
            patrzeć nowoczesne i europejskie. Ciągną tam artyści z całego
            świata. Co chwilę sa w dzień i w nocy tam w mieście imprezy duże i
            hałaśliwe i jakoś są i nikt nie odchodzi od ich organizowania, a
            niektórzy tam także pracują i w soboty i nawet w niedziele - jak
            ktoś musi, albo jest pracocholikiem, o co niektórych tutaj na forum
            znerwicowanych zabraniaczy podejrzewam:).
            Podobnie Londyn i Notting Hill Carnival, podobnie Pola Mokotowskie w
            stolicy, podobnie Summerjam w Kolonii, podobnie elektroniczny
            festiwal w Detroit w USA - przykłady można mnożyć, a twoje
            filozofowanie o "wyciszaniu" miast włożyc między bajki, bo nie na
            likwidowaniu głośnych przejawów życia kulturalnego ono polega.
            To co proponujesz jakoś mi pachnie Chinami, Koreą i paroma innymi
            smutnymi miejscami.
            Cały patent polega na tolerancji, a nie upieraniu się że "moja racja
            jest mojsza". Mam nadzieję,że krytykanci też mają artystów których
            lubią i chcą ich zobaczyć w parku wieczorem - ja się wtedy
            dostosowuję i nie piszę, że to chała itd. bo to po prostu nie moja
            bajka i nie mnie to oceniać, a każdy ma prawo do zabawy takiej jaką
            lubi.
            No ale chyba za dużo wymagam od malkonentów i mentalnych psów
            ogrodnika:)


            • Gość: Gośka bis Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 25.08.08, 15:53
              Dobrze że piszesz o Berlinie, który dopiero co wyrzucił od siebie
              imprezę nazbyt hałaśliwą i zbyt niebezpieczną, nie przypadkiem
              kojarzoną z minionym okresem. Miało być rzekomo wielu chętnych na
              przejęcie love parade, ale jakoś ich nie ma.

              Notting Hill Carnival, odbywający się w dzielnicy większej niż cały
              Szczecin, jest raz do roku i zwróć proszę uwagę, że nie odbywa się w
              parku.

              Na Polach Mokotowskich w Warszawie buduje się właśnie najdroższe
              mieszkania, a głównym elementem przyciągającym jest "cisza w centrum
              miasta"

              Korei Północnej nie znam, podobnie zapewne jak Ty, ale zapewniam
              Cię, że w Chinach jest właśnie dokładnie jak w Szczecinie i w Polsce
              w ogóle. Prawo łamie się na każdym kroku, ludzi wyrzuuca się z
              domów, a ich życzeniami nikt się nie przejmuje. Czy chcesz tego
              samego, bo ja nie. Ja chcę tylko, aby władze przestrzegały prawa
              polskiego i prawa ustanowionego przez siebie. Aby też miały szacunek
              dla przodków, nie ważne czy polskich czy niemieckich, i nie
              niszczyły ich dorobku. Parki zakłada się naprawdę w innym celu.
              • Gość: brother Sir daj juz spokoj IP: 80.55.145.* 25.08.08, 16:02
                pojezdzij troche po swiecie, pomieszkaj troche wsrod ludzi i
                zobaczysz do czego moga sluzyc parki: Hyde Park, Golden Gate Park
                czy Central Park.ale Ty masz to gdzies i wolisz podpompowac tu
                jakimis przodkami, ktorzy w znoju sadzili drzewa. zastanow sie i
                przestan juz osmieszac! tego czytac sie nie daje!
                Goska ma racje, musi Ci byc ciezko z sama soba, a jeszcze ciezej
                osobom w Twoim otoczeniu. marzy Ci sie zascianek, cisza i pustynia.
                miasta reklamuja sie i przyciagaja turystow wlasnie imprezami, ale
                Ty nigdy tego nie zrozumiesz, bo dla Ciebie impreza ciagle pewnie
                oznacza choinke w zakladzie pracy albo procesje i smiecenie kwiatami
                na ulicy.
          • anika31 Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu 25.08.08, 14:48
            Idąc w niedzielę na koncert do Różnaki (tym razem kotlet z lat 20`) napotkałam
            zwały śmieci po BB, przypomniałam sobie ze zapomniałam pójść, na początku byłam
            zała ale potem przypomniałam sobie zeja i tak za taką muzyką nie przepadam. o 19
            w teatrze letnim był Skrzypek na Dachu ..też jakoś pustawo, w czwartek mają być
            Łzy, organizator twierdzi ze zastanawia się nad odwołaniem koncertu ze względu
            na niską sprzedaż biletów, ...a podobno na Feel-u były tłumy......no cóż jacy
            odbiorcy tak sie i oferta sprzedaje.
            Są imprezy na Teatr Letni i są na mniejsze obiekty. BB było wszędzie widać, było
            mocno promowane przez lokalne media, było sporo plakatów i reklamówek. A przy
            okazji w Zieleniewie na plaży będzie Downhill summer festival, proponuję
            organizatorom BB podjechać i zobaczyć jak sie robi imprezę dla młodych ludzi.
          • Gość: elka Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 25.08.08, 22:51
            a ty sądzisz lolka, że obóz pracy jest cichy? zbyt mało, jak widać
            wiesz. w całym zsrr wisiały głośniki, nadające od rana do wieczora,
            tylko po to, aby nie było czasu na myslenie. im więcej hałasu, tym
            mniej myślisz - zależność tę wymyślono już dawno. na łubiance jedną
            z tortur był hałas. z tego punktu widzenia szczecin przypomina
            bardziej obóz pracy niż normalne miasto w normalnym kraju. oj, jak
            ty mało wiesz. życzę ci dużo hałasu, ale prywatnego.
            • Gość: lolka Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.chello.pl 26.08.08, 00:23
              hmmmm.... jak zwykle mała wyobraźnia daje znać o sobie:/ obóz pracy był
              przenośnią - a muzyka na BB nie była hałasem - nie żyjemy na szczęście w zsrr i
              nie porównuj mi tu 2 dniowego wydarzenia muzycznego na którym było można jedynie
              umysłowo zyskać do tortur - otrząśnij się kobieto po czasach niewoli i daj żyć
              innym - trochę więcej tolerancji i zalecam yogge można się wyciszyć:)
        • Gość: nauczyciel Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: 77.88.185.* 25.08.08, 22:37
          Luju itelektualny, do pracy, po co cię czytać nauczyli za moje
          pieniądze, weż się do roboty, albo oddawaj kasę
      • Gość: meva3 Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: *.cable.smsnet.pl 25.08.08, 21:54
        Pięknie napisane. Jako stara baba 2, na festiwalu byłam, bawiłam się
        świetnie (za co jestem wdzięczna organizatorom), będę za rok,
        zabiorę równie wiekowych przyjaciół. Niestety nie rozumiem postawy
        lokalnej redakcji GW. Myślałam, że leży jej na sercu dobro tego
        miasta, m.in. poprzez wspieranie takich właśnie ambitnych imprez.
        Cóż czasami trudno jest być poważną, opiniotwórczą gazetą...
        zaściankowym lokalnym dodatkiem, hołdującym własnej megalomanii, już
        nie...
    • Gość: sto pochew Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: 217.153.19.* 25.08.08, 14:39
      było fajnie i kameralnie jak na taką imprezę, dwie noce z muzycznymi gwiazdami na wyciągnięcie ręki. toż to plus tego festivalu!! jest wystarczająco dużo dużych imprez w ciągu roku, żeby móc pozwolić sobie na nieco mniejszy, skromniejszy
      • Gość: ooohhhh Re: Wielki festiwal Boogie Brain dla niewielu IP: 195.205.63.* 25.08.08, 14:57
        spoko, wiadomo, że ci którzy w wyborczej mają prawo decyzji wolą
        brathanki ;))))) i nigdy nie będą wspierac niczego, czego nie
        podsuną im w TVP, no powiedzmy TVN, bo publiczna to obciach.
        Materiał dobrze napisany pod tezę - czepiamy się, ale no niestety
        organizatorzy nie dali za bardzo argumentów do tego czepiania się,
        więc wyszło jak wyszło - dość żenująco. Pisanie o półgodzinnej
        obsuwie w kategorii występku jest żenujące, ale nie miejmy pretensji
        do autorki, bo ona miała tylko przynieść garść informacji w
        zeszycie. Równie dobrze można też się czepić, że we wtorki nikt nie
        ogląda wystaw w Muzeum Narodowym, to mniej więcej ten sam poziom
        argumentowania. To że było niewiele osób nie obniża rangi BB,
        wskazuje tylko na sprawy które należy w przyszłości podciągnąć -
        promocja itp.
        A co do muzyki, jakei mamy w Polandzie kanały do promocji
        zagranicznych artystów? Duże stacje TV? MTV? Przecież to przeszłość.
        Kanałem promocji muzyki jest sieć - MySpace, Youtube, gdzie muzkę
        ogląda i słucha miliony ludzi, którzy chcą do niej dotrzeć. Więc na
        generowane pretensje typu - mam sprawdzać co oni grają w internecie -
        odpowiedź brzmi TAK człowieku, bo nikt ci tego nie puści między
        wiadomościami a serialem w telewizji nigdy. Byłem, świetnie się
        bawiłem, jestem zadowolony. Czekam na next issue
        • badmann1 dzięki za impreze 25.08.08, 15:21
          Gratulacje dla organizatorów BB!!!
          Super, że to wy Szczecinianie + amatorzy + pierwszy raz na froncie i udało się
          WAM!!!
          Jestem z WAS dumny!!!
          Po kolei:
          1. Za jedyne 50 zł potężna dawka bardzo dobrej ambitnej muzyki granej obecnie na
          światowych scenach, innej od Bony M., Mahattan tran., Feela i Bajmu.
          Dla tych co tu płaczą że drogo, (bo na dni morza za darmo, przecież wpuszczają i
          jest pełen wypas) dodam, że w tym roku na Ostródzkim festiwalu, za jeden dzień
          musiałem zapłacić 100 zł.
          2. Nie byłem w naszym mieście na lepiej nagłośnionej imprezie, panowie
          odpowiedzialni za to, byli 100%ymi profesjonalistami, doskonale wiedzieli jak ma
          to brzmieć i tak też brzmiało. Początkowo ta lokalizacja mnie nie przekonywała,
          ale po imprezie stwierdzam: miejsce jest genialne dla tego typu imprez, pod
          sceną maxymalnie głośno, super akustyka na terenie całego teatru letniego, a na
          koronie można było sobie spokojnie pogadac bez konieczności krzyczenia jak na
          innych koncertach w kraju.
          3. Na terenie Teatru Letniego czułem się bardzo bezpiecznie, nie widziałem
          ćpunów i zapijaczonych gęb, szukających zaczepki jak to zwykle bywa na innych
          szczecinskich imprezach. Wyśmienite jedzenie i piffo BEZ KOSMICZNYCH KOLEJEK.
          4. Jeśli chodzi o frekwencję to spokojnie, nie od razu Paryż zbudowano.
          Jak pokazuje życie i to forum, na szczecińskich pseudofilozoficznych kołków i
          karkofonów, nie ma, co liczyć, choć kto wie, za roku, dwa lub trzy, owczym pędem
          może wpadną na BB i będą super tłem dla imprezy? Sobota pokazała, że nie jest
          źle, pomimo że pogoda była wyjątkowo niepewna (ja z dziećmi zdecydowałem się
          wyjść na Błonie dopiero po obiedzie), Teatr Letni wcale nie świecił pustkami.

          Liczę na to, że impreza będzie kontynuowana i w kasie miejskiej, z roku na rok
          będą znajdowały się na nią środki, bo to doskonała promocja miasta.
          Ci którzy nie byli może nie wiedzą ale impreza przyciągnęla masę ludzi z Polski
          i zagranicy, oni wrócą do siebie opowiedzą znajomym i przyjadą z nimi za rok.
          BB powodzenie i do zobaczenia za rok!!!

          ps. postawa lokalnej redakcji GW względem BB mocno rozczarowuje (przecież to nie
          ci frustraci z forum) ale pewnikiem jeszcze do tego dojrzeją
          • Gość: Gramofonomanka Re: dzięki za impreze IP: *.szczecin.mm.pl 25.08.08, 15:53
            Organizatorzy zaryzykowali ambitna imprezę i sie udalo!!! Jak widac
            opłaca sie postawic na muzyczna jakość a nie na populizm i
            schlebianie najnizszym gustom i guscikom, o ktorych podobno sie nie
            dyskutuje, ale ja będe!!! Bo mam juz dość przebierancow, pupilków z
            festiwalu z Sopotu, mizernych chłopców, co probuja drzec ryja jak
            Mick Jagger, ale sil im w watłych plucach nie starcza, feela dla
            półgłowka i debila. Jestem dumna, ze do Szczecina przyjechal Mark de
            Clive-Low. Muzyczny gigant, ktoremu chlopcy z castingu moga buty
            wycierac. Niech Doda sie uczy co znaczy muzyczna jakosc, która
            zaproponowała nam w sobote Lady Free- żywioł sceniczny w najlepszym
            150 cm wydaniu. A Jazzsteppie klaskali ludzie z całego amfiteatru a
            nie oni sami sobie jak Rubik. Ludzie, jakie sa wasze horyzonty
            myslowe, jak postrzegacie swoje miasto, swoja przestrzen?
            PS. Juz dawno nie czytalam takiej "perełki" o spizowym symbolu
            ciszy, ktory stoi w ...parku, w ktorym czasem przypomina Central
            Park. Usmiałam sie z tego setnie w ten senny poniedzialek. Poprosze
            o wiecej.
            • Gość: a1 Re: dzięki za impreze IP: *.c156.petrotel.pl 25.08.08, 19:01
              macie taka swietna impreze a tak żenująca prase wokół niej. Gazete
              macie bardzo nieprofesjonalna i kiepską! jak ma na imie redaktor
              mika..milka.. pff nie powinnas pisac o rzeczach na ktorych sie
              kompletnie nie znasz dziwczyno
              • Gość: gosia Re: dzięki za impreze IP: *.mtnet.eu 25.08.08, 19:09
                nie do końca. kurier opisał tę imprezę w odmiennym tonie:
                www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=9173
                • Gość: otak2 GW już dawno sie nie liczy... Kurier ma klase! IP: *.locon.net.pl 26.08.08, 13:28
                  I przede wszystkim jest strikte Szczecinski... I zdecydowanie więcej się
                  przykłada do promocji wszelakiej maści wydarzeń w naszym mieście. Nie mówiąc już
                  o tym, że w jego szeregach jest zespół poważnych ludzi jak widać o szerokiej
                  wiedzy a nie pseudo dziennikarzy, co to myślą, że jak już się w H&M ubiorą i
                  mają pracę w Gazecie to osiągnęli wszystko i mogę bzdury pisać... Świat należy
                  do mądrych myślących i inteligentnych a nie do GW co to się na prasowy
                  totalitaryzm sili... I na szczęście GW nasze to jest margines i nim już przy
                  takiej jakości artykułach pozostanie... Czytać będę bo warto wiedzieć co
                  szczecińskie "Fakty" wypisują :)
                  • Gość: otak4 Re: GW już dawno sie nie liczy... Kurier ma klase IP: *.fbx.proxad.net 28.08.08, 00:37
                    chlopie juz pomine meritum ale jesli ja zbiore wszystkie Twoje wpisy w tym
                    temacie forum to bedzie ich z 50 na 160 - polowa pod innymi nickami :) to sie
                    nazywa PR a jak!
                    • koci_chichot Re: GW już dawno sie nie liczy... Kurier ma klase 28.08.08, 01:40
                      Ja nie wiem o co tyle hałasu. Byłam na Boogie Brain i super sie bawiłam. Nie
                      cpałam, nie miałam noża, jakos udało mi sie trafic na Jasne Blonia, moze dlatego
                      ze mieszkam w Szczecinie od 10 lat, papiez chyba nie miał skwasniałej miny o ile
                      pamietam, ludziska sie bawiły, muzycy grali az serce dudnilo 3 razy szybciej,
                      wytańczylam sie pod scena i poszłam do domu. Acha, no i nie zbankrutowałam w
                      zwiazku z zakupem karnetu. Za to bardzo sie ucieszyłam, ze moi pupile z
                      Dick4Dick zawitali do Szczecina. Oby tak dalej. Mam nadzieje, ze GW niechcacy
                      przyczyni sie jeszcze wiekszego sukcesu BBF, bo w moim mniemaniu juz sam fakt
                      zaistnienia BBF to spory sukces. Trzymajcie się organizatorzy i nie dajcie
                      sie!!! Do zobaczenia za rok!
                      • koci_chichot Re: GW już dawno sie nie liczy... Kurier ma klase 28.08.08, 01:53
                        PS. Gdyby Wyborcza miała odrobine klasy to zamiesciłaby sprostowanie :-)
                        Przynajmniej tytułu. Bo Festiwal był wielki i nie dla niewielu, a dla wielu
                        fanów o wielkich sercach. No chyba ze p.Stankiewicz porównywała liczebnosc
                        widowni z liczba mieszkańcow Chin...
                        • Gość: Nocny-Marek Czy będzie Boogie Brain 2009? IP: *.globalconnect.pl 28.08.08, 02:10
                          A czy cos wiadomo na temat przyszłorocznej edycji festiwalu? Fajnie by bylo,
                          gdyby czytelnicy zglaszali propozycje ew, przyszłorocznych wykonawców
                          organizatorom juz od dzis. Ja bym chcial pojsc na koncert Bonobo albo Cinematic
                          Orchestra. Trzymam kciuki za następną edycje i pozdrawiam wszystkich czytelników.
                      • Gość: . Re: GW już dawno sie nie liczy... Kurier ma klase IP: *.fbx.proxad.net 28.08.08, 10:18
                        tez bylem na bb, tez sie bawilem, spotkalem ze znajomymi, co z tego - po
                        przeczytaniu ulotki to liczylem na duzo duzo wiecej zaangazowania bo z niej
                        wynikalo ze bedzie to cos niesamowitego a byl sobie festival o taki jak i w
                        Płocku, Wrocławiu, Poznaniu... Nastepnym razem ktokolwiek bedzie cokolwiek
                        organizowal niech daje rade od startu do mety!
                        • Gość: Thirtytwo Boogie Brain Festival IP: *.szczecin.mm.pl 28.08.08, 10:59
                          Czyjego zaangazowania? W czym? Jak? Uważam ze organizatorzy dali
                          rade i zawsze mozna sie do drobnych rzeczy przyczepic, ale ludzie,
                          wyluzujcie! To pierwsza edycja. Nie od razu Kraków zbudowano.
                          Chcielibyscie "wszystko albo nic". Poki co jest takie szczecińskie
                          NIC. A stwierdzenie ze festiwal byl sobie taki, jak w Plocku to
                          zajebisty komplement swoją droga. Bo Audioriver stoi na bardzo
                          wysokim poziomie, zarówno pod wzgl. artystycznym jak i
                          organizacyjnym. Ale ich sponsoruje między innymi Orlen a nie
                          Stocznia Szczecińska. Swoja droga Stocznia Szczecinska nie
                          patronowała festiwalowi, czemu sie akurat nie dziwie :-( Stąd
                          naprawde słowa uznania dla tych, którzy zdobywali pieniadze na
                          zorganizowanie BBF. Z tego co wiem, miasto wiele $$$ nie dało.
                          Podsumowując: wiele zarzutów pod adresem BBF jest wyssanych z palca
                          i pisanych chyba pod nute, co by nie "rozleniwic" organizatorów i
                          wydzialu promocji miasta, co by nie "osiedli na laurach".
                          Pierwsze koty za płoty!!! Jak dla mnie w skali 1:10 pkt BBF zdobywa
                          9,99 pkt.
    • tszn Sambal na Boogie Brain 25.08.08, 21:53
      Sambal na Boogie Brain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja