czy ten zakup dla Książnicy Pom. jest opłacalny ?

26.08.08, 07:31
dziwne ,że inne krajowe ośrodki naukowe nie były zainteresowane
zakupem biblioteki tego krakowskiego profesora ?
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35796,5627505,Krakow_nie_chcial_legendarnej_biblioteki.html
    • Gość: kiełbaska Re: czy ten zakup dla Książnicy Pom. jest opłaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 08:51
      Książki mają wielką wartość - w ksiągarni.
    • Gość: glu Re: czy ten zakup dla Książnicy Pom. jest opłaca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.08, 09:15
      Księgozbiór pana profesora świetnie trafił - w Szczecinie na pewno
      nie ulegnie zniszczeniu.
      • Gość: fagot Re: czy ten zakup dla Książnicy Pom. jest opłaca IP: *.chello.pl 26.08.08, 10:55
        To dobry pomysł opróżnienia chaty przed śmiercią dla rodziny.
        centusie z Krakówka są chóralnie zadowoleni.
        • Gość: DamaKier Re: czy ten zakup dla Książnicy Pom. jest opłaca IP: *.xdsl.centertel.pl 26.08.08, 11:15
          Ładuj w książki, a nie w piwo, to też będziesz miał coś rodzinie
          zostawić :D
          • Gość: fagot Re: czy ten zakup dla Książnicy Pom. jest opłaca IP: *.chello.pl 26.08.08, 12:55
            Masz wszystkie dzieła Lenina ? Bo ja mam na pamiątkę tamtych czasów np:
            Złote myśli Mongolskiego przywódcy Cedenbała"
            Pan profesor zostawia po sobie czyste mieszkanie dla rodziny , a nie skład
            makulatury- słabo stoi w skupie.
            • Gość: DamaKier Re: czy ten zakup dla Książnicy Pom. jest opłaca IP: *.xdsl.centertel.pl 26.08.08, 15:39
              > Masz wszystkie dzieła Lenina ?
              Wszystkie nie, ale komplet 10. małych tomików w granatowym
              pudełeczku ze złoconymi napisami, wydany przez "Wiedzę Powszechną" w
              1970 r. (na 100.lecie urodzin) - tak.
              • Gość: gość Książnicy Pomorska relikt prlu.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.08, 10:58
                Książnica jest fajna i potrzebna.....jednak. Mam wrażenie że nie
                jest to instytucja na miarę czasów.
                Raczej sprawia wrażenie reliktu poprzedniej epoki. Stanowisko
                dyrektorskie - polityczne, układy miedzy pracownikami średniego i
                niższego szczebla... chyba niezbyt dobre i przypominają minioną
                epokę...ludźmi rządzą głupawe ambicje, bez pokrycia.

                Poprzedni dyrektor choc stary towarzysz, jakoś potrafił wybudować
                wielka nową część w trudnych czasach jeszcze.. przez co książnica
                stała się bardzo atrakcyjna przez chwilę.. Ciekawe czy ta instytucja
                się zreformuje kiedyś i przestanie być spokojną przystanią dla
                niektórych a stanie się nowowczesną i prężną instytucją ... nie
                słychać by realizowali jakieś ciekawe projekty czy mieli jakieś
                inicjatywy... tak wielka instytucja mogłaby bardziej wpływać na
                życie kulturalne i naukowe miasta, będąc łatwo alternatywą dla US,
                czy innych instytucji typu zamek etc.

                Natomiast widać tam marazm i brak zainteresowania... jak pamietam
                mają najnizsze pensje w budzetówce na terenie Szczecina... pewnie im
                się nie chce nic robić za te małe pieniądze, jak za komuny i są
                ciągle zmęczeni... pracą :))))
                • Gość: H56 Re: Książnicy Pomorska relikt prlu.... IP: *.chello.pl 28.08.08, 09:48
                  czy zbiory Ksiażnicy nie dublują się z kolekcją pana profesora ?
                  przecież to nie jest jakiś przedwojenny profesor który ma same białe
                  kruki w swej kolekcji, jeżeli zbiór byłby naprawdę cenny to zostałby
                  wystawiony na aukcji, zresztą rodzina by się go nie pozbyła w ten
                  sposób. Krakusy to centusie, cennych rzeczy tak szybko się nie
                  pozbywają.
                  • Gość: gość Książnica-relikt prlu i ofiara obecnego systemu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 10:08
                    Gość portalu: H56 napisał(a):

                    > czy zbiory Ksiażnicy nie dublują się z kolekcją pana profesora ?
                    > przecież to nie jest jakiś przedwojenny profesor który ma same
                    białe
                    > kruki w swej kolekcji, jeżeli zbiór byłby naprawdę cenny to
                    zostałby
                    > wystawiony na aukcji, zresztą rodzina by się go nie pozbyła w ten
                    > sposób. Krakusy to centusie, cennych rzeczy tak szybko się nie
                    > pozbywają.

                    To jest mozliwe, i ta wersja jest bardzo prawdopodobna, bo Ksiąznica
                    ma niebywałe zbiory, a zbiory tego profesora... nie widziałem więc
                    nie powiem...

                    Zbiory Ksiąznicy to prawdziwy skarb, tylo że tam panuje taka
                    inercja, że nikt z tego praktycznie nie korzysta, a tam można pisac
                    całe monografie ciekawe, tylko na podstawie tego co oni mają... Nikt
                    tez nie inicjuje w Ksiąznicy żadnych badań naukowych.. a są tam
                    starodruki w idealnym stanie - nigdy nie używane np. z XVII wieku...
                    po prostu naprawdę super rzeczy o których nic nie wiemy. Cała masa
                    fascynującego materiału zbieranego od 400 lat.....

                    Nie rozumiem polityki Książnicy, która działa jak jakiś cieć
                    pilnujący tych zbiorów, ale w ogole ich nie wykorzystujący...

                    No cóż szefem dzisiaj KP jest chłopak po historii na WSP... w sumie
                    z wykształcenia nauczyciel historii w szkole. Taki zwykły facet,
                    szkolny nauczyciel, nie mający pojęcia o poważnych badaniach
                    naukowych i nie znający się na bibliotekarstwie.
                    Te panny w wieku przedemerytalnym co tam pracują, niektóre nawet z
                    doktoratami, ze swoja mentalnościa ciągle obrazonych dziewuch
                    niczego dobrego nie wróżą tej instytucji.... dlatego źle widzę
                    przyszłość tych wspaniałych zbiorów..

                    Fachowca z empatią dla ludzi, co by im chocciaz jakieśpensje
                    slolidniejsze załatwił, tam raczej nie zatrudnią, stanowisko
                    dyrektorskie jest czysto polityczne, więc nie ma co liczyć, że będą
                    się oglądali za jakimś fajnym człowiekiem z wizją i pomysłami na
                    wykorzystanie potencjału Książnicy, a jak obecnego dyrektora kiedyś
                    zwolnią, to poszukają raczej yesmana.... jeśli ktoś zna to
                    powiedzenie - taki gość na smyczy władzy :)))) mierny, ale
                    wierny ....

                    Więc nawet jak na Polskę, ten niezwykły zbiór , nie bedzie miał
                    dobrej przyszłości... no chyba że Szczecin oddamy Niemcom, to może
                    coś się ruszy :)))))))
    • felix_edmundowicz jasne że opłacalny 28.08.08, 09:54
      Wijas nic nie mówi na ten temat w SLDowie?
      • Gość: gość Re: jasne że opłacalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 10:09
        felix_edmundowicz napisał:

        > Wijas nic nie mówi na ten temat w SLDowie?


        Wijas ma tam przesrane... nic nie może, i woli siedzieć cicho.
    • miela Re: czy ten zakup dla Książnicy Pom. jest opłaca 28.08.08, 10:09
      Dziwne, dlatego trzeba to wykorzystać!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja