Milczanowski o Sierpniu 1988

02.09.08, 22:04
Oplulem sie ze wzruszenia; Pan Notariusz chyba rowniez rozbeczal
sie przy ostatnim akapicie. My na prowincji jestesmy ponad miare
wrazliwi...
A Minister o zaslugach Szczecina i jego mieszkancow mogl pamietac
bedac przy korycie. W przerwach miedzy demolowaniem akt "Bolka" a
chowaniem Zacharskiemu dyktafonu w kapielowkach {vide:
sprawa "Olina"}...
    • maxymus1 Re: Milczanowski o Sierpniu 1988 03.09.08, 07:51
      Panie Andrzeju, ja Pana pamiętam jak Pan do nas przychodził na
      stołówkę do Pogotowia, wie Pan co? Do dupy z taką demokracją! Te
      same osoby od tamtej pory trzymają ryje w korytach! Dokładnie te
      same! NIc nie jest wygrane ściemniacze, normalni ludzie dalej biedę
      klepią! A jesze Pan się z tym Bolkiem umoczył, i bezczelnie Pan go
      broni! ZERO wiarygodności dla Pana!
    • Gość: floating.president Re: Milczanowski o Sierpniu 1988 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 07:55
      Milczanowski zapomniał dodać , że gdyby nie Wałęsa to doszłoby do
      wybuchu III Wojny Światowej
      • Gość: ściema Jania z PIS za "Bolkiem"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 08:20
        Wszędzie ocena "Bolka jest dwuznaczna a u nas czołowe postacie z
        PIS włączyły się w kampanie obrony Wałęsy. Najpierw Lubińska
        podpisała się pod listem a teraz Piotr Jania jest głównym
        organizatorem całego cyklu z Milczanowskim w roli głównej. Dziwny
        ten Szczecin. O rocznicy strajków w 1988 w Polsce cisza a u nas
        bizantyńskie obchody.Cała ta szczecińska zadyma wkoło strajków 88
        gdzie wiadomo było że komuna się wali,jest dla mnie trochę dziwna
        ale może wynika to z faktu że Piotr Jania z PIS jeszcze jest w
        zarządzie ZPSŚ więc może sfinansować te uroczystości. A kolegę
        Milczanowskiego trzeba wybielić.
        • Gość: jogi Re: Jania z PIS za "Bolkiem"? IP: *.chello.pl 03.09.08, 09:25
          Oczywiście że masz rację,też wtedy strajkowałem, wcale tam nie
          pójdę! Po co? Żeby tam oglądać te złodziejskie mordy, i zakłamanych
          hipokrytów! Wy coś zróbcie dla ludzi żywych, jak macie okazję Panie
          Jania, a nie palicie głupa pod kawałkiem żelastwa! Jak potrzebowałem
          pomocy w walce z urzędnikami to Pan i Pani Kopacka mnie
          spławiliście, a pan Sauk, wspiął się na szczyty chamstwa!
          • naz1112 Re: Jania z PIS za "Bolkiem"? 03.09.08, 18:15
            Wydaje się, że ten spektakl, zrobiony jak zwykle za nasze pieniądze, służy tylko
            paru miernotom typu Jania, Nagórski, Radziewicz, Dudarewicz i Hatylak. Wywiady i
            darmowa prasa. Potem wzajemne obwieszanie się medalami. Ociężali i opuchnięci z
            "biedy" i opilstwa pałętają się bezwstydnie po nabrzeżach wśród ciężko
            pracujących. Jak prawdziwi bolszewicy nie ustępujący nigdy ze zdobytych
            podstępem pozycji, nie ustępujący nigdy z kardynalnych zasad: nic nie robić,
            brać dużą kasę, wozić własną dupę i znajomków służbowymi furami i nażreć za
            darmo. Gdyby myśleli o nas, prawdziwych szarych zmęczonych i nie upominających
            się o zaszczyty portowcach - piknik byłby w weekend. I nie musiały by być na nim
            tylko i wciąż te same mordy, niespełnieni pseudospołecznicy, pseudopolitycy na
            "okolicznościowych, zamkniętych spotkaniach" pousadzani w pierwszych rzędach
            albo na wyniesionych trybunach. Lechu pokazał, że karły i ich przydupasów trzeba
            olać. Z chamami, którym Pan Bóg odebrał i rozum i pamięć się nie zadawać. Trzeba
            mieć czyste ręce i sumienie.
      • Gość: glu Re: Milczanowski o Sierpniu 1988 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 10:07
        Gdyby nie Wałęsa to Słońce przestałoby świecić.
        Gdyby nie było głupich strajków w 1988 roku, nie byłby okrągłego
        stołu, a komuniści zarządziliby się na śmierć w 1990. Jaruzlandia
        plajtowała - było spokojnie i z pełnym cynizmem czekać, ale chłopcom
        spieszyło się do władzy.
    • Gość: byly stoczniowiec Milczanowski o Sierpniu 1988 IP: 212.14.54.* 03.09.08, 09:27
      Ja pamietam Pana Andrzeja z strajkow grudzien 81 po ogloszeniu stanu
      wojennego , razem walczylismy w stoczni im A. Warskiego,tam tez nie
      bylo latwo, bo mozna bylo dostac w czape. A. Miczanowski byl mozgiem
      pisal odezwy , do milicjantow i studentow ktore potem wyglaszal
      przez glosniki. Po wtrgnieciu do stoczni ZOMO zostal aresztowany i
      uwieziony. Mysle ze ma moralne prawo wyglaszac swoje poglady
    • Gość: emeryt Milczanowski o Sierpniu 1988 IP: *.centertel.pl 03.09.08, 10:52
      Pan Minister Milczanowski napisał:
      Szczeciński strajk sierpnia 1988 r., najcięższy i najdłuższy strajk,
      jaki widział Szczecin, trwał 17 dni i zakończył się 3 września.

      Wszystko inne co jest w jego tekście pomieszczone jest ok! Strajki w
      1988 roku wzmocniły frakcję reformatorską w PZPR, która dążyła
      do "okrągłego stołu". Pamiętam premiera Rakowskiego w Szczecinie,
      który tuż po strajkach w 1988 grzmiał, że niech ręka boska broni
      tego dyrektora, który zapłaci strajkującym za nieprzepracowany czas.
      Rakowski tryumfował, krzycząc, że idea reaktywowania "Solidarności"
      została przez społeczeństwo odrzucona. Strajki w Szczecinie, a potem
      w Gdańsku przeszły wówczas bez większego echa w Polsce.
      "Okrągły stół", do którego jednak partyjni reformatorzy
      doprowadzili, stał się natomiast wielkim katarsis dla zastraszonych,
      zmęczonych i zniechęconych ludzi. Pamiętam relacje w TVP ( o ich
      rzetelność na początku rozpętała się prawdziwa bitwa ) w czasie
      których solidarnościowcy wypowiadali się trzymając jak transparent
      teczki z napisem "Solidarność". To wtedy pierwszy raz ludzie
      uwierzyli, że Polska może się wyrwać z łap ruskiego niedźwiedzia.
      Strajki w 1988 będą docenione. W Rzepie P. Semka napisał w ich
      obronie duży tekst kłamiąc jednak, że te strajki odbyły się tylko w
      Gdańsku i nikt w kraju ich nie poparł. Napisał tak, bo przy tym
      strajku się pętał, więc nie omieszkał się tym pochwalić i
      dowartościować. Strajk w Gdańsku wg niego był pierwszy i decydujący,
      a przecież było odwrotnie. To Radziewicz siedział przy okrągłym
      stole, a nie jakiś jego kolega z analogicznego strajku z Gdańska.

      Milczanowski ma więc tu świętą rację, ale wystawia się na strzał
      deprecjonując utopiony we krwi strajk z Grudnia 1970, z jego
      kontynuacją w styczniu 1971 roku. Nie było i mam nadzieję, już nie
      będzie dłuższego i bardziej ciężkiego strajku niż ten grudniowy.
      Panie Milczanowski! Pomniejsza Pan ofiarę i zasługi Pańskich
      poprzedników tylko dlatego, że wówczas Pan stał po drugiej strony
      barykady. Był Pan prokuratorem lub do tej funkcji się przymierzał.
      Pan nie musi się jednak, mimo to, wspinać po plecach innych, także
      zasłużonych, bo Pan swoje poczesne miejsce w historii już ma!
      • olwoj Re: Milczanowski o Sierpniu 1988 03.09.08, 11:25
        Bardzo dobry tekst !!! Popieram w całej rozciągłości to co napisał
        "emeryt".
      • maxymus1 Re: Milczanowski o Sierpniu 1988 03.09.08, 11:56
        Czy wy naprawdę debilami jesteście? A kto mówi że w tamtej sprawie
        kłamie? Ja się pytam tylko jakie zwycięstwo? Co by powiedzieli
        Żydzi, gdyby SS-mani mieli teraz 10-cio krotnie wyższe emerytury od
        nich? No bo MO, to takie nasze "Gestapo" było, a teraz są w radach
        nadzorczych np. Orlenu!
        • andreas.007 przepraszam gdzie ta demokracja? 03.09.08, 15:55
          Przepraszam, jedyne co sie zmieniło, to ze mozna mówic otwarcie,
          bez narazania sie na represje przez specjalne sluzby.

          Natomiast demokracji nie ma, jest PARTIOKRACJA, jak bylo.
          Tyle, ze wtedy jedna partia miala wladze, a teraz partie rozne
          moga walczyc o wladze, a jak maja, to postepuja nie demokratycznie!
          Bo wyrzucaja ludzi jednych i wstawiaja swoich!
          Dalej nie boi sie zadna partia ludzi i opinii publicznej,
          nie maja wstydu, ani honoru!
          Kłamia ludziom w oczy.

          To jest demokracja?
          TO JEST PARTIOKRACJA.

          Jedyna zmiana, ze mozna o tym powiedziec!
          Ale NIC sie nie zmieniło!
          • andreas.007 Re: przepraszam gdzie ta demokracja? 03.09.08, 15:57
            tak jak mieszkania kiedys dostawali aktywisci partyjni,
            tak teraz dostał mieszkanie szef zwiazku Solidarnośc
            razem z komendantem policji!
      • Gość: gajowy Re: Milczanowski o Sierpniu 1988 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 21:13
        najdłuższy strajk w szczecinie trwał w mpo w roku 1993 i był spowodowany
        arogancją lisewskiego a milczanowski ówczesny minister spraw wewnętrznych
        pozwolił użyć zomo o przepraszam policji wobec strajkujących robotników na
        prośbę swego koleżki lisewskiego może o tym powspomina i jak ma trochę honoru to
        przeprosi o czym ja mażę
    • Gość: xyz Re: Milczanowski o Sierpniu 1988 IP: *.srg.vectranet.pl 03.09.08, 22:41
      do naz1112 człowieku gdybyś miał więcej rozumu a mniej jadu,to może
      dzisiaj ty byś dzisiaj dostał jakiś medal.No cóż chyba oprócz siania
      intryg i kąsania innych ludzi nic innego nie potrafisz.Mówisz my
      portowcy tzn. że jesteś pracownikiem portu, ale chyba marny z ciebie
      doker bardziej chyba leń.Skoro brałeś udział w strajkach i masz
      pretensje, że to nie o tobie piszą gazety,że nie pokazują ciebie w
      telewizji to chyba nic pożytecznego nie zrobiłeś,a może przez te 18
      dni trzeźwiałeś, a może wcale ciebie tam nie było.Z tego co wiem to
      nawet ci co stali z drugiej strony barykady pod filarem i
      manifestowali swoją chęć do pracy dostali jakieś tam odznaki,więc
      gdzie ty byłeś 1112.Nie opluwaj człowieku ludzi którzy się w czasie
      strajków zasłużyli.To że z nimi a nie z tobą media chcą rozmawiać to
      nie jest ich wina.
      • Gość: dziadek Re: Milczanowski o Sierpniu 1988 IP: *.chello.pl 05.09.08, 10:49
        Najdłuższy strajk nowoczesnej europy to był w naszej Filharmonii.
        A pan Milczanowski z Radziewiczem jakby chcieli pokazać przyzwoitą swoją twarz
        ,to pomogli by tym ludziom od strony prawnej, co głodują pod sądem
        • Gość: gajowy Re: Milczanowski o Sierpniu 1988 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 18:20
          prawda tylko na strajkujących w filharmonii nikt nie nasłał policji
Inne wątki na temat:
Pełna wersja