Dodaj do ulubionych

Szczecin otwarty na hałas

03.09.08, 00:21
Samochody są głównym źródłem hałasu a nie imprezy - tak mi sie wydaje. Dlatego
zamiast myśleć o likwidacji koncertów moze zamiast tego zredukujmy ilość
samochodów w mieście? A w zamian za nie rowery i komunikacja miejska.
Dodatkowo bedzie to bardzo ekologiczne rozwiązanie, a ekologia jest nowoczesna
przecież.
Obserwuj wątek
    • Gość: j. Szczecin otwarty na hałas IP: *.szczecin.mm.pl 03.09.08, 01:45
      Ogromny szcunek dla p. Piskorskiego! Chyba nikt do tej pory nie zwrocil uwagi na
      problem halasu w naszym miescie. Nie wiem, czy chcialbym miec w Szczecinie parki
      rodem z Seulu, ale te, ktore sa, z pewnoscia wymagaja wiele wkladu, pracy i
      pieniedzy, zanim zaczna spelniac zadanie , ktore bylo im narzucone. Jeszcze raz
      gratuluje madrego tekstu!
      • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 14:54
        Gość portalu: j. napisał(a):

        > Ogromny szcunek dla p. Piskorskiego! Chyba nikt do tej pory nie
        zwrocil uwagi n
        > a
        > problem halasu w naszym miescie.

        JAK TO NIE?!!!!!! Całe petycje były pisane przez mieszkańców zarówno
        do Jurczyka jak i do Krzystka. Krzystek ma to w d...pie bo często
        jest sponsorem tych koncertów, organizowanyc często przez słynną SAA
        na która sam Jarmoliński musiał zlożyć donos do prokuratury... SAA
        jest zaprzyjaźniona mocno z preziem i PO.. to sa dobre patenty na
        wyciąganie pieniedzy publicznych. Tu koncercik tam koncercik i
        interesik się kręci...

        Poza tym prezydent ŁAMIE PRAWO poniewaz ograniczenia które
        narzuocono w Londynie co wspomina w artykule autor, to jest parwo
        unijne i raz wprowadzone dyrektywa i właściwym nakazem Rady Europy w
        kwietniu 2008 jest obowiązującym prawem..
        W Polsce prawo zabrania wystawiania aparatury nagłaśniającej na
        zewnątrz co egzekwowała policja w Świnoujsciu w zeszłym roku.. I
        histeria się rozszalała wszedzie, również tu na forum z tego powodu.
        Ustawa o ochronie środowiska z 2004 roku, mówi wyraźnie, ze nie
        wolno używać aparatury nagłasniającej na zewnątrz...

        jeśli jakis sąd dobirze się do dupy prezydenta miasta i
        odpowiedzialnych urzędników za ten stan rzeczy to będzie wesoło, a
        powiem nawet że koncertowo...

        Z tego co mi wiadomo grupa zdeterminowanych obywateli przygotowuje
        taką sprawę i ma odpowiednie badania poziomu hałasu, których UM
        odmówił zrobić.. te badania sa wiarygodne dla sądu i ich wyniki są
        niekorzystne dla urzednikó miejskich... jak już do tego dojdzie to
        bedzie zabawnie.. Niektórzy również szyjkują się do spraw o
        odszkodowania wzorem angielskich przytpadkow.. Straty powstałe w
        wyniku hałasu są wymierne...
    • polisz_bend Nic dodać. Ale ten głos trafi w próżnię. 03.09.08, 04:01
      O zarządzaniu miastem decydują politycy. Dla nich liczy się ilość
      głosów poparcia. Nie jakość... Komuna schlebiała gustom mas
      robotniczo-chłopskich. I to pozostało. Taki szyk prowincjonalny, aby
      puścić muzę, która światu ogłosi, że mam (kiedyś) fajne radio
      tranzystorowe, a teraz mp3 w moim 20 letnim vw golfie. Masy mają się
      bawić. Masy nie potrafią bawić się w ciszy i samotności, bo to
      wymaga kontemplacji i wrażliwości. Masy w ciszy czują się niepewnie.
      Jak żona kabaretowego Mariana, którą niepokoi fakt, że mąż nic nie
      mówi, może chory...
    • Gość: taka jedna Szczecin otwarty na hałas IP: 213.155.189.* 03.09.08, 08:38
      Zburzyć Amfiteatr?? Bezsens zupełny, ale poklepać sobie można, gdy
      oczywistym jest, że to o czym się bredzi jest awykonalne, a głos i
      nazwisko pomysłodawcy się niosą... To by była taka mała, cicha,
      bezproblemaowa dla ludzi i ptactwa przebudowa... Wielkiego
      amfiteatru w muszlą... Mhm... Żałosne
      • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 15:01
        Gość portalu: taka jedna napisał(a):

        > Zburzyć Amfiteatr?? Bezsens zupełny, ale poklepać sobie można, gdy
        > oczywistym jest, że to o czym się bredzi jest awykonalne, a głos i
        > nazwisko pomysłodawcy się niosą... To by była taka mała, cicha,
        > bezproblemaowa dla ludzi i ptactwa przebudowa... Wielkiego
        > amfiteatru w muszlą... Mhm... Żałosne

        Żałosne jest raczej to co piszesz. Amfiteatr powstał w czasach, gdy
        nie stosowano aparatury nagłasniajacej, to był początek XX wieku...
        przeznaczenie od poczatku było dla orkiestr z użyciem instrumentów -
        wyłącznie - bez żadnego wzmacniacza czy innego turbo głosnika...

        To co było dobre w XIX wieku czy początku XX wieku nie sprawdza się
        po 100 latach.. Amfiteatru nie należy burzyć, ale robić tam nieco
        inne imprezy..

        Sam byłem w pobliżu amfiteatru w czasie omawianego festiwalu no iże
        okoliczni mieszkańcy ulicy Wyspiańskiego przeżyli uważam za co
        najmniej cud... bo ja z odległości prawie kilometyra czułem mdłosci
        od niskich dzwieków, których w ogóle nie daje się niczym wyciszyć...

        Po prostu to jest tortura i zbrodnia a wg prawa unijnego topjest
        PRZESTĘPSTWO, nie wykroczenie i osoby narazone moga domagać się
        odszkodowań... jęsli polski sąd tego nie zasądzi to na pewno zrobi
        to sąd w Strasburgu
        • Gość: jedna taka Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 17:57

          Czyli to co piszę jest żałosne, ale w zasadzie się zgadzasz?? Czyli nie burzyć.
          Ja nie piszę, że ma tam być głośno i hucznie, mega koncerty czy technołupanki,
          ale że nie zgadzam się z autorem w kwestii zastąpienia amfiteatru muszlą...
          Amfiteatr wgryzł się w wizerunek parku i Szczecina i nie wyobrażam sobie tego
          miejsca bez niego. Więc doprawdy nie rozumiem, o co Ci chodzi...
      • Gość: magda Re: jeden z najmądrzejszych i najpiękniejszych te IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 19:44
        Uważam podobnie jak Ty. Tylko takich więcej. Zadnej agresji, jak nie z tego
        świata, zresztą podobnie jak wszystkie poprzednie. Już pisałam. Dobrze, że
        Gazeta go publikuje! Ktoś kiedyś napisał na forum odnośnie jednego z poprzednich
        artykułów p. Piskorskiego, że to jak krzyk wśród zalewu głupoty. Dobrze, że jest
        ktoś jeszcze kto się zajmuje poważnymi sprawami i w taki sposób. Krytykantom
        życzę: odpiszcie w taki sam sposób.
      • Gość: gutek Re: jeden z najmądrzejszych i najpiękniejszych te IP: 77.88.133.* 12.12.08, 18:54
        Prawda znakomity tekst co do treści i jak napisany! To nieczęste w
        Wyborczej, czy w ogóle w gazetach. Chciałoby się czytać takich
        rzeczy więcej. Profesorze dziękuję za en tekst i inne, które
        dzisiaj, po przyjeździe przeczytałem. Wreszcie w Szczecinie zdaje
        się coś dziać w sprawach, w których świat nam daleko uciekł. Nawet w
        Rzeszowie, gdzie mieszkałem dłużej budują podziemny parking, a nad
        nim przywracają stary park z 18 w., a tu tylko zabudowują każdy
        skwer, np. widzę zabudowane boisko pod Pleciugę. Trzeba było?
        Zwłaszcza że jednocześie tyle się mówi o budowaniu boisk. Patrząc na
        szczecińską rzczywistość widzę ze niszczy się je tym samym tempem co
        buduje. Czy miasto nie mogło naprawdę wywalczyć by Pleciuga
        pozosostała tam gdzie była, oczywiściew nowym wnętrzu. Może ktoś
        przyszedł by tam dodatkowo podczas "odwiedzania" sklepow. Szkoda
        plac Żukowa to było piękne zielomne miejsce, gdzie jako dziecko
        grałem w piłkę.
      • Gość: selawi Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.08, 09:54
        czy faktycznie jachim nie możesz wziąć i raz porządnie napisać, że
        nienawidzisz sawickiego i spółki, musisz posługiwać się stazystkami
        i "spontanicznymi" artykułami czytelników, żeby uwalić BBF? I tak ci
        się nie uda, więc zbastuj, albo przynajmniej miej odwagę podpisac
        się pod tym imieniem i nazwiskiem. Nagłe artykuliki, które maja
        jeden cel i są aż nad wyraz czytelne, a stylem
        przypominają "trybune ludu" w swoich najlepszych czasach.
        Znajdź jeszcze ekologa, co napisze o podeptanej trawie, kogoś z
        komisji antyalkoholowej, co napisze o szkodliwości piwa na imprezach
        i jakiegoś rydzyka, co napisze o pomniku papieża na błoniach.
        żałosne!!!
        • Gość: kiełbaska Hałas i brud, to marka i symbol Szczecina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 10:34
          Hałas i brud, to marka i symbol Szczecina. Wszystkie podnoszone
          przez autora kwestie były na forum często dyskutowane, ale zawsze
          przez większość dyskredytowane. Mentalność społeczeństwa,
          artykułowana w kilku, często spotykanych i na tym forum hasłowych
          wypowiedziach, sprowadza się do braku szacunku dla współmieszkańców.
          Wypowiedzi typu: mieszkasz w centrum to cierp, na dworze każdy może -
          są powszechne.
          Szkoda gadać.

          Co do straży miejskiej, to gadać szkoda.
          • Gość: selawi Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.08, 11:44
            Ja poważnie myślę, że jachim wie, kim jest p. sawicki. tekst
            przeczytałam dokładnie i ubawił mnie do łez. GW w szczecinie to jak
            widzę specjaliści nie tylko od psich kup i budowania Kaskady- ale -
            nagle, ni stąd ni zowąd- od hałasu w mieście. Obudzili się po dwóch
            dniach festiwalu, jakiego w mieście nie było. Z całą pewnoscią w tej
            oazie ciszy i spokoju, jaką szczecin był do tej pory, takie
            wydarzenie spowodowało wieloletnią traumę dla mieszkańców i tabunów
            wiewiórek parkowych, które to wiewiórki właśnie masowo wyginęły.
            Można szyć grubymi nićmi, ale na boga, nie aż tak grubymi!
            Posługując się w dodatku obleśnie jakąś darmową stażystka, albo
            profesorem z XIX wieczną wizją miasta. Wniosek, ze BBF kontynuuje
            niechlubne tradycje hitlerowsko- komunistyczne jest w najlepszym
            wypadku kuriozalny, w najgorszym- pisanym na zamówienie. W dodatku
            zerżnięte niemalże słowo w słowo z forum.
        • Gość: niepartyjny Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 12:32
          Selawi musisz być niesamowicie pusty - jeden z dupolizów korzystka,
          żeby porównywać trybunę ludu z naturalną ciszą, a rydzyka z
          Papieżem. Kup sobie młotek (takie narzędzie podobne do ciebie) i wal
          w blachę to może osiągniesz swój wymarzony efekt, a jak to nie
          pomoże to wal bezpośrednio w blachę bańką. Twój tekst nie odnosi się
          do treści artykułu, ale za to podkreśla czym jesteś.
        • Gość: :-)))))) Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 22:53
          to się powoli zaczyna zamieniać w obsesję naczelnego. Najpierw biliśmy w
          nieudany festiwal, podczas którego koncerty zaczęły się z godzinnym opóźnieniem
          (sic!!), teraz profesor uniwersytecki zaangażowany w walkę z Boogie Brain. Kto
          następny? Naprawdę godna podziwu krucjata. Zazdroszczę zaangażowania. To prawie
          tak dobre, jak pamiętny wywiad z prezydentem Szczecina, który redaktor niedawno
          przeprowadził. Cały zapas wazeliny wtedy w mieście zniknął.
          • Gość: technik Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 04.09.08, 21:47
            znalazłem w necie takie coś (Rzeczpospolia 4.12.04):

            "Edytor, czyli Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk (pionem
            wydawniczym kieruje w nim znakomity historyk, znawca stosunków
            polsko-niemieckich - Jan M. Piskorski), opublikowane przez Trenknera
            w Polsce artykuły zamieścił w pięciu rozdziałach książki: ..."

            Przecież to musi być ten sam facet, o którym wciąż piszesz, co łatwo
            sprawdzić. Oj coś macki tej Gazety daleko sięgają, nawet
            Rzeczpospolitą, z którą rywalizuje, ba, nielubi się, sobie kupiła,
            aby chwaliła Piskorskiego. Obsesja jest uleczalna kolego. Może więc
            jeszcze nie za późno.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Szczecin otwarty na hałas 03.09.08, 10:33
      Zmienić park który zaczyna się w centrum miasta w oazę ciszy? Może jeszcze
      zamykać na noc?
      To ogromne marnotrawstwo potencjału parku. Park powinnien żyć - ludzie powinni
      niemal się tam tłoczyć :) korzystać z restauracji, lodziarni i innych atrakcji
      rozciągniętych na całej długości - po arkonkę, albo nawet po głębokie i polanę
      rekreacyjną.

      A tak przy okazji - odnoszę nieśmiałe wrażenie że to kolejny artykuł anty
      boogiebrainowy...
      • Gość: Sceptyk artykuł antyboogiebrainowy? IP: 83.168.69.* 03.09.08, 10:48
        Ten artykuł mówi o braku poszanowania potrzeby ciszy innych ludzi.
        Chcesz zamienić park i lasek arkoński w promenadę w Międzyzdrojach?
        Pewnie lubisz, gdy Ciebie słychać kiedy sie bawisz. Ale może inni w
        tym czasie nie są w nastroju z różnych względów do słuchania twojej
        imprezy.
        Najważniejsze nie atakować hałasem w miejscach do tego
        nieprzeznaczonych.
        Swoją drogą, ciekawe, czy nocne koncerty w parku Kasprowicza mają
        wymagane zgody na emisję hałasu? Czy okoliczni mieszkańcy nie
        powinni zgłaszać zakłócania ciszy nocnej? Jak to było w Świnoujściu
        na promenadzie?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: artykuł antyboogiebrainowy? 03.09.08, 11:34
          > Ten artykuł mówi o braku poszanowania potrzeby ciszy innych ludzi.
          > Chcesz zamienić park i lasek arkoński w promenadę w Międzyzdrojach?

          To nie będzie Międzyzdrojska promenada, bo potencjał komercyjny nie jest tak
          duży i tak skoncentrowany. Natomiast cieszy mnie rozwój amfiteatru, parku i
          ogólnie imprez kulturalnych.
          Pozwolę sobie przytoczyć tutaj historię innego szczecińskiego obiektu -
          osowskiej gubałówki. Pamiętam ją od czasów kiedy działała "społecznie", było
          fajnie, ale tylko wtedy gdy spadł śnieg. Potem przez szereg lat domek niszczał a
          teren był nieużywany. Lubiłem tam chodzić rekreacyjnie i cieszyła mnie cisza i
          spokój. W końcu znaleźli się odważni którym udało się ożywić Gubałówkę.
          Oczywiście tłok jest większy, obiekt i rozrywka się skomercjalizowała(to już ni
          jest zjeżdzanie na kawałku znalezionej deski z górki) i nie jest tam już cicho i
          spokojnie. Ale to jest rozwój który pasuje do tego miejsca, tak samo jak
          amfiteatr pasuje do Jasnych Błoni.
          Cieszy mnie również fakt budowy restauracji i hotelu przy ulicy Słowackiego. Nie
          tylko jest to odtworzenie obiektu który istniał tutaj przed wojną ale może
          również przełożyć się na podniesienie prestiżu okolicy.
          Przydałoby się jeszcze oczyścić i pogłębić Rusałkę, ale wszysto w swoim czasie.

        • Gość: gość Re: artykuł antyboogiebrainowy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 15:32
          Gość portalu: Sceptyk napisał(a):

          > Ten artykuł mówi o braku poszanowania potrzeby ciszy innych ludzi.

          nie ten artykuł mówi o łamaniu porawa i naruszaniu bezpieczenstwa
          życia i zdrowia spowodowany hałasem.. hałas stosuje się również jako
          torturę.. i to dośc skutecznie. Władze miejskie widać widą w nas
          groźnych terrorystów, których trzeba przegonić z miasta.

          Tu nie chodzi o ciszę, tu chodzi o HAŁAS...
    • Gość: szczecinianinka Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 10:37
      mieszkam na niebuszewie. w pamiętną sobotę nie mogąc wytrzymać,
      uciekliśmy z dziećmi nad odrę, myśląc że wrócimy po zakończeniu
      zgiełku tutaj. ależ, okazało się, że nad odrą był inni hałas,
      samochodów wyścigowych. wszystko zapewne w ramach promocji. to chore
      miasto, które się znalazło w niewłaściwych rękach.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Szczecin otwarty na hałas 03.09.08, 10:40
        > mieszkam na niebuszewie. w pamiętną sobotę nie mogąc wytrzymać,

        Od boogiebrains głośniejsi byli "bardowie pokoleń" w zajezdni. Nie wiem kto był
        tam inżynierem dźwięku, ale bez bólu uszu można było tego słuchać dopiero w
        Parku. I choć chętnie bym łony i kukiza posłuchał to musiałem się ewakuować.
      • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 15:11
        Gość portalu: szczecinianinka napisał(a):

        > mieszkam na niebuszewie. w pamiętną sobotę nie mogąc wytrzymać,
        > uciekliśmy z dziećmi nad odrę, myśląc że wrócimy po zakończeniu
        > zgiełku tutaj. ależ, okazało się, że nad odrą był inni hałas,
        > samochodów wyścigowych. wszystko zapewne w ramach promocji. to
        chore
        > miasto, które się znalazło w niewłaściwych rękach.

        Te kmiotki ze wsi, co rządzą miastem i sa obcym elementem w
        Szczecinie, po prostu znają tylko ten etos kultury pgr-owskiej:
        radiola przy uchu, tłuste włosy i muza na cyły regulator, żeby cała
        wiocha widziała kto tu rządzi i kto ma radiolę z największym
        głośnikiem.. tę kulturę zapewnia nam wiesniak nr1, nazywając to
        fefin 2050 czy jakiś inny syf...

        Po prostu naprawde prawdziwy i fajny Szczecin ginie w tym syfie
        tępoty i bezmówzgowia oraz pazerności władców tego miasta.. szkoda
        Szczecina...
    • Gość: longboard fan Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.byss.pl 03.09.08, 10:45
      Trzeci artykuł atakujący BBF - jutro będzie pewnie kolejny :) Jak
      nie kijem , to kamieniem?:)
      Argumenty pozornie sensowne, tyle że wiecej hałasu co chwilę
      generują wyjace wściekle ambulansy i radiowozy i na to pan uwagi nie
      zwraca -a ja słysze jej przez całą dobę przez okragły rok, lądujący
      na błoniach helikopter sanitarny który robi to regularnie tez nie
      jest problemem, ale dwa dni festiwalu problemem są:) Ścieżki
      rowerowe połączone w Szczecinie w spójny system tak by mozna było
      wszedzie dojechac cicho rowerem tez pana nie obchodzą tak jak i
      inych miejskich włodarzy.
      Rozumienie wspólnej przestrzeni miejskiej jakie nam pan proponuje
      jest anachroniczne i przykro mi to stwierdzać, typowe dla niektórych
      osób w starszym wieku, które pod płaszczykiem troski o następne
      pokolenia, ekologię i zdrowie cichaczem marzą o
      kononowiczowskim "żeby niczego nie było". Usuwając kulturę w różnych
      jej hałaśliwych przejawach z przestrzeni miejskiej niszczy pan samo
      miasto i jego kulturotwórczą rolę, która przyciąga inteligentnych
      młodych ludzi, którzy decydować będą o kształcie miasta gdy pana już
      nie będzie. W tym kontekście warto przywołac efekt takiej nagonki na
      hałas - sa nim lamenty nad martwota na nowej szczecińskiej starówce,
      której powodem jest własnie takie rozumienie ciszy. Przywoływanie w
      kazdym możliwym kontekście sowieciego zamordyzmu i Kanta brzmią
      owszem mocno i na niekórych zrobią wrażenie. Nijak się mają jednak
      do potrzeb i sytuacji społeczeństwa informacyjnego AD 2008. Polecam
      zajrzeć do Baudrillarda, Mac Luhana i wtedy formułowac wnioski o
      hałasie w mieście. Seul nie jest dobrym porównaniem, bo w Azji
      mentalnośc jest zupełnie inna. Proponuje raczej zwracac uwagę na
      duże europejskie miasta, bo do tego grona Szczecin chce należeć.
      Przeciez w tym cąłym sporze chodzi tylko o to, by wszyscy znaleźli w
      miescie atrakcyjne warunki dla siebie - zarówno osoby marzące o
      czaplach siwych na bramie portowej, jak i ci, którzy chca mieszkac w
      nowoczesnym miejscu, gdzie widać i słychac życie i energię.
        • Gość: longboard fan Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.byss.pl 03.09.08, 11:30
          Do kiełbaski: Powód jest taki, że miasta od zawsze sa miejscami w
          których jest głosno, gdzie się handluje, wymienia się myśli i bawi
          się na różne sposoby, tworzy i konsumuje kulturę. Wraz z rozwojem
          technologii i psychologii odbioru nowoczesne miasta redukują hałas
          wynikający z komunikacji i przemysłu, nie dźwięki generowane przez
          kulturotwórcze funkcje aglomeracji. Miasteczka i wsie natomiast to
          miejsca spokojne i bliskie przyrody - jesli chcesz mieszkać w
          mieście to godzisz się na hałas, jeśli nie, to przeprowadzasz sie
          poza miasto. Nie mozna jednocześnie zjeśc jabłka i miec je na stole.
          Nie da się pogodzić w jednym miejscu roli miasta i wsi, bo prowadzi
          to zawsze tylko i wyłącznie do degrengolady miasta. No chyba że na
          tym ci zalezy? Zeby rzeczywicie Szczecin byl wsia z tramwajami -
          notabene też hałaśliwymi:)
          • Gość: kiełbaska Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 11:41
            Mijasz się z prawdą lub tendencyjnie przedstawiasz problem.
            Mieszkając w mieście nie jestem skazany na mordowyjców,
            ku..rozmawiaczy do czwartej nad ranem. Rolą Miasta jest tak
            organizować życie, by miasto było przyjazne dla jej mieszkańców. Z
            niczego nie wynika, że mieszkając w centrum mam mieć głośniejszą noc
            od mieszkajcych na osiedlu oddalonym od tego centrum.
            • Gość: longboard fan Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.byss.pl 03.09.08, 11:54
              Do kiełbaski: Nie mijam się z prawdą, nie jestem tez tendencyjny -
              spędź noc w centrum Berlina, Wrocławia, Krakowa czy Poznania (a nie
              zarzucisz mi ze to nie sa kwitnące miasta) i wrócmy na spokojnie do
              tej rozmowy:) Hałas to naturalna rzecz w mieście od czasów Babilonu
              i ani ja ani ty tego nie zmienimy bez obniżenia statusu miasta lub
              łamania swobód obywatelskich i swobody działalności gospodarczej, a
              na zamordyzmie ci chyba nie zależy?
              Mieszkając w mieście jestes na to skazany czy tego chcesz czy nie,
              masz jednak wybór miejsca zamieszkania. Pomyśl o tym, że XXI wiek i
              swoboda gospodarki rynkowej pozwalają ci sprzedac swoje lokum i
              przeprowadzic sie z zyskiem np. do Pilchowa gdzie i cisza i w nocy
              pieknie widac gwiazdy i powietrze świeże i dzik chrumka:)
              • Gość: kiełbaska Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 12:50
                Zakładam, że co do powszechnego brudu w mieście nie będziesz
                prezentował tak miastotwórczej postawy.
                Jako, że zakładasz, że hałas to element rozwoju miasta (z czym ja
                się nie zgadzam) i proponujesz jako uniwersalny środek ucieczkę od
                niego, a w efekcie wyludnienie centrów miast, to czy nie prościej
                wyprowadzić hałas poza centrum? W Szczecinie buduje się (obecnie
                tylko gada i gada, ale może już za chwilę) Łasztownię iprzległe
                wyspy, czy tam nie mogłoby powstać centrum hałasu, a mieszkania
                byłyby kupowane przez hałasolubów?
                Setki hektarów hałasu. (Co na to inwestorzy chcący tam lokować domy
                mieszkalne – ciekawe, czy zgodzą się z Twoją tezą)
                Podnosisz też problem wolości gospodarczej, jednak zapominasz o jej
                społecznej i humanitarnej (nawet tak) stronie? Co z moją wolnością,
                czy prowadzący restaurację nie musi brać pod uwagę racji okolicznych
                mieszkańców? Może to on powinien wynieść się np. na Łasztownię?
                • Gość: longboard fan Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.byss.pl 03.09.08, 13:50
                  do kiełbaski: Brud to dziedzictwo 50 prawie lat realnego socjalizmu
                  i (niestety)
                  faktu, że większość powojennych mieszkańców przyjechała tu z
                  regionów kulturowo zacofanych, a ówczesna propaganda prawie
                  zachęcała do dewastacji złego niemieckiego mienia. A nie da się
                  brudu zlikwidować bez zmiany postawy właśnie samych mieszkańców.
                  Segregujesz śmieci kiełbasko? Ja tak.
                  No i teraz wracamy do hałasu: jak chcesz wyprowadzić hałas poza
                  centrum? Tylko blokując ruch kołowy (co w pełni popieram),
                  wyprowadzając usługi i kulturę. Co pozostaje? Kolejna dzielnica -
                  sypialnia niczym nie różniąca się od przedmieść. A bez centrum nie
                  ma miasta. Historyczne centrum miasta (np. rynek w Poznaniu) jest
                  miejscem dla urzędów, drogich lokali biurowych i handlowych, spotkań
                  i kultury, a wszystkie pozostałe funkcje aglomeracji są podrzędne
                  wobec niego. To chyba logiczne? Miasto jeśli się rozwija, to rozwija
                  się na dookoła jak krąg na wodzie, nie zwija się do środka jak
                  czarna dziura. Miejsca mieszkaniowe w miare rozwoju stają sie
                  przestrzeniami biurowymi, usługowymi i kulturalnymi. Centra
                  nowoczesnych miast są zajete przez biura i usługi oraz (tak jak np.
                  coraz częściej np. w Poznaniu) przez młodych ludzi oraz tych, którym
                  hałas nie przeszkadza, a wielkomiejska atmosfera oraz bliskośc np.
                  biura, uczelni, ulubionej knajpki, parku czy klubu bardzo jest im na
                  rękę. Z biegiem czasu te osoby zakładają rodziny i wyprowadzaja się
                  na przedmieścia, a ich miejsce zajmują kolejne młode osoby - to
                  naturalny proces, któremu nie nalezy stawiac zapór. W ten sposób
                  miasta rosną same. Społeczna i humanitarna strona problemu działa w
                  dwie strony. Jeśli jesteś egoistą skupionym tylko na swoich
                  potrzebach bez umiejętności osiagania kompromisów, to sam się
                  spychasz na margines lokalnej społeczności i nikt się z twoim
                  zdaniem nie bedzie liczył. No chyba że nie zalezy ci na rozwoju
                  miasta, tylko na własnym spokoju, ale w takim wypadku ani ja nie
                  jestem potrzebny tobie, ani ty mnie. Nie zatrzymasz pewnych procesów
                  tylko tupiąc nogą i żądając, a nie dając dla nich lepszej, a przede
                  wszystkim bardziej opłacalnej alternatywy. Takie sa realia. Podaj mi
                  przykład dużego i rozwijajacego się miasta w Europie nie będącego
                  skansenem, gdzie nie ma głośnych imprez masowych? Nawet cisi
                  skandynanowie zabiegają od kilku lat o takie imprezy w swoich
                  sielskich miastach, bo one oznaczają ROZWÓJ.
                  Co do Łasztowni - to ludzie mieszkający w danym miejscu budują jego
                  atmosferę i poziom hałasu, bez odgórnych autorytarnych decyzji. I
                  tym, którzy tam zamieszkają zostawmy decyzję jak tam będzie.
                  • Gość: elka Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 14:03
                    Nie zauważyłeś drogi "longboard fan", że tymczasem upłynęło ponad 60
                    lat od zakończenia wojny i niemal dwadzieścia od przełomu 1989 r.
                    Brud nie jest więc już dzisiaj spuścizną PRL. On się wrósł w to
                    miasto. Co do hałasu i przeznaczenia centrów miast, a szczególnie
                    parków, mylisz się w rzeczy samej: parki mają pełnić funkcję
                    ochronną, właśnie dlatego, że miasta z samej natury są głośne. W
                    normalnych europejskich miastach głośne są główne arterie
                    przejazdowe, gdzie domy kosztują grosze, ale już druga ulica za nimi
                    jest cicha niczym makiem zasiał. Pochodź sobie nawet w okolicach
                    Liverpool Street Station. Zobacz, jak się tam zmieniło w ostatnich
                    20 latach. Tam są po prostu oazy ciszy i spokoju. Nie rozumiem u
                    Ciebie jednego: dlaczego uważasz, że wszyscy, nawet ci którzy hałasu
                    nie znoszą, mają się dostosować do ciebie? Czy nie prościej zrobić
                    tak jak wszędzie, przyjmując punkt "0", czyli że wszyscy mają mieć
                    to, co lubią. Można sobie hałas zrobić w słuchawkach i imprezę że aż
                    hej w zamkniętej hali. Na czym polega twój problem? Ponieważ
                    większość nie chce hałasu, kto zostanie w mieście? Chcesz mieć takie
                    centra, jak na zachodzie przed 20 laty? Strach było tam chodzić, a
                    domy się rozpadały. A kto utrzyma miasto? Kto będzie płacił podatki?
                    Sądzisz, że je utrzyma tych kilku czy kilkuset fanów zgiełku?
                    • Gość: longbaord fan Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.byss.pl 03.09.08, 14:46
                      droga elko
                      Nie rozumiemy się, no ale niektórym trzeba wszystko jak dzieciom -
                      brud wrósł bo mieszkańcy sa potomkami tych którzy tu przyjechali. I
                      trzeba ich edukować nadal. I znowu o hałasie: nie jestem
                      zwolennikiem nieograniczonego hałasu w mieście bo sam w nim żyję. To
                      co pisałem o centrach miast może wydac się szokujące, bo taka jest
                      prawda i taki jest nieunikniony etap rozwoju naszego miasta - tego
                      sie nie da zrobić na skróty, zamordyzm w skandynawskim stylu, który
                      by ten proces przyspieszył nie przejdzie bo to Polska - i dobrze:).
                      Przykład: Nowoczesne designerskie ławeczki z materiałów
                      recyklingowych, które remondis postawił na błoniach ktoś od razu
                      zdemolował - ludzie nie sa jeszcze gotowi na ciche ekologiczne
                      miasto ogród, ale metodą mentalnej ewolucji do 2050 zdążymy:) Może
                      troche basu na jasnych błoniach zachęci kogos nie do zakazu
                      festiwalu, a do podjęcia wreszcie decyzji o budowie hali
                      widowiskowej?
                      Moja prywatna wymarzona utopijna koncepcja centrum Szczecina to
                      także ograniczenie ruchu kołowego,
                      wyprowadzenie "wielkoparkingowego" handlu z centrum na rzecz środka
                      miasta z knajpkami z ogródkami wktórych będzie można spokojnie
                      popracowac przy laptopie korzystając z bezprzewodowej sieci,
                      działającymi w podziemiach biurowców klubami, które nie będa
                      przeszkadzac mieszkańcom, przywróceniem naturalnej kolejowej
                      obwodnicy miasta jako środka komunikacji itd. Tak to juz teraz
                      działa jak słusznie zauwazasz na zachodzie europy. Do takich zmian
                      tutaj jeszcze długa droga, a tego typu drogę wytycza się poprzez
                      ideę. Mamy ją - to pływające ogrody na rok 2050. Takie imprezy jak
                      BBF pielęgnuja takie idee, bo tworza atrakcyjny alternatywny obraz
                      rzeczywistości - polecam Jeana Baudrillarda znowu. Są kulturotwórcze
                      i przyciagają ludzi chętnych do działania, a to, a nie tupanie
                      nogami i żadania czy zakazy jest nam teraz potrzebne. To jasne że
                      nie są masowe, no bo ci, którzy tworza i konsumuja kulturę świadomie
                      to zawsze garstka, ale garstka opiniotwórcza za która podąża reszta
                      lokalnej społeczności. Mając taki festiwal i uczelnie artystyczną
                      taka grupa się naturalnie powiększy i zmiany będzie mozna wprowadzać
                      w życie kreatywnie i w oparciu o lokalne doświadczenia. Czy nikt nie
                      potrafi myśleć dalej niż w przestrzeni jednego roku?
                      • Gość: elka Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 15:04
                        Widzisz, longbaord fan, Ty uważasz, że aby coś zbudować trzeba
                        drugie zniszczyć. Ja się obawiam, że do 2050 r. nie będzie już ani
                        płyających ogrodów, ani żadnych innych. Jak narazie bowiem jest to
                        hasło bardziej propagandowe niż niosące jakąkolwiek treść.
                        Szczecińska PO zdaje się zainteresowana tylko stołkami i swoimi
                        interesikami. W tym wypadku, jak widać, jest podobnie. Najgorsze, że
                        nie widać nikogo, kto tę schedę przejmie! Czy jest aż tak źle
                        w "grodzie Gryfa".
                        • Gość: lonboard fan Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.byss.pl 03.09.08, 15:14
                          A gdzie ja napisałem,że trzeba cos niszczyć? Znajdź mi ten fragment:)
                          Nie jestem sympatykiem ani PO ani żadnej innej partii politycznej,
                          po prostu moim zdaniem to jest dobry długofalowy pomysł dla tego
                          miasta z tym 2050 - zrób cos dla Szczecina zamiast biadolić, że sie
                          nie da bo ci albo tamci rządzą.
                            • Gość: longboard fan Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.byss.pl 03.09.08, 15:32
                              Nie będę bral udziału w walce politycznej, widac niektórzy to musza
                              mieć gotowy plan od a do z żeby coś zrobić i najlepiej bat nad sobą
                              żeby cos zacząc robić:) mi się podoba nacisk na ekologię,
                              turystyczne wykorzystanie potencjału lasów, jezior i rzeki którą tu
                              mamy i zrobienia coś wreszcie z tymi połaciami portu byłego
                              niewykorzystanymi.
                              w szczegółach możesz zacząć proponowac cos sam - to tylko idea, ja
                              realizuje ją na swój sposób, nie literalnie, moze nawet wbrew
                              intencjom jej twórców, ty póki co dołączasz tylko do chóru krytyków
                              i kontrolerów, którzy patrzą na ręce innym, a sami stoją sprytnie z
                              boczku. Mi się juz tak nie chce, bo nie chce być za x lat
                              zgorzkniałym dziadem, któremu się nic nie podoba.
                              • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 15:42
                                Gość portalu: longboard fan napisał(a):

                                > Nie będę bral udziału w walce politycznej, widac niektórzy to
                                musza
                                > mieć gotowy plan od a do z żeby coś zrobić i najlepiej bat nad
                                sobą
                                > żeby cos zacząc robić:) mi się podoba nacisk na ekologię,
                                > turystyczne wykorzystanie potencjału lasów, jezior i rzeki którą
                                tu
                                > mamy i zrobienia coś wreszcie z tymi połaciami portu byłego
                                > niewykorzystanymi.
                                > w szczegółach możesz zacząć proponowac cos sam - to tylko idea, ja
                                > realizuje ją na swój sposób, nie literalnie, moze nawet wbrew
                                > intencjom jej twórców, ty póki co dołączasz tylko do chóru
                                krytyków
                                > i kontrolerów, którzy patrzą na ręce innym, a sami stoją sprytnie
                                z
                                > boczku. Mi się juz tak nie chce, bo nie chce być za x lat
                                > zgorzkniałym dziadem, któremu się nic nie podoba.


                                nie zamieniaj bezczelnie ważnych problemów mieszkańców na walkę
                                polityczną bo to jest po prostu zwykłe q..stwo

                                Hałas jest realnym problemem. Również zdrowotnym. W miescie są osoby
                                satrsze, chore, dzieci etc. nie branie pod uwagę bezpieczeństwa
                                zdrowia tych osób, naśmiewanie się z ich wieku lub ułomności
                                zdrowotnej i jakieś chore sugerowanie, że niedługo ich tutaj już nie
                                będzie, jest po prostu rasitowskim sposobem na likwidowanie osób nie
                                dostających do czyiś faszystowskich wyobrażen.. nic więcej.

                                jestem za koncertami i rozwojem kultury muzycznej jaknajbardziej -
                                lae w granicach prawa i bezpieczństwqa społecznego. jest śródodrze -
                                puste. Ludzie tam nie mieszkają.

                                Można postawić odpowiednio zabezpieczoną halę koncertową.. mozna.
                                Ale robienie komuś hałasu, tak ze można dostac paraliżu przepony,
                                czy ataku serca, jest po prostu ZBRODNIĄ. Tak było ostatniow parku
                                Kasprowicza a wczesnej też w innych częściach miasta... to jest
                                chore, niebezpieczne i bzeprawne.
                                Co to ma w ogole wspolnego z polityką? Trzeba byc pozbawionym rozumu
                                i serca żeby takie głupoty wypisywać..
                                postudiuj sobie prawo unijne albo zadzwon do biura amabasadora UE w
                                Warszawie... prawnicy tego biura nawet przez telefonm ci wytłumaczą
                                jak to wygląda zgodnie z unijnym prawem... i polityka nic do tego
                                nie ma.
                              • Gość: Gośka bis Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 15:52
                                Zaręczam cię, że nie jestem "zgorzkniałą starą babą", robie na pewno
                                bardzo dużo, ale miasto bardzo mi w tym przeszkadza, wywołuje moją
                                coraz głębszą niechęć. I pewnie, nawet jeśli nie chcę, będę musiała
                                je opuścić na rzecz innego miasta. Może innymi słowy bym to
                                napisała, ale zgadzam się z "gościem", że to zbrodnicze, co się
                                tutaj robi. Nie rozumiem, dlaczego szczecinianie się nie bronią.
                                Może trzeba stworzyć inicjatywę "normalny Szczecin". Włączę się od
                                razu, pod warunkiem, że nie będzie w niej tych konsomolców, którzy
                                dzisiaj znaleźli się w Szczecinie u władzy. Nie chciałabym nikogo
                                obrażać, ale trudno o nich rzec inaczej.
                          • Gość: kiełbaska Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 15:34
                            lonboard fan napisał(a): zrób cos dla Szczecina zamiast biadolić,
                            że sie nie da bo ci albo tamci rządzą.

                            To cios slabości? Przecież każdy z nas płaci na to miasto wiele
                            danin - to mało?
                            Ja raczej uważam, że jako wyborca mam prawo i obowiązek domagać się
                            działania w moim interesie. I tak robię.

                            Co do brudu, to podajesz typowe urzędnicze tłumaczenie istnienia
                            brudu w mieście. Wydaje się, że jeżeli poszczególne ulice nie są
                            sprzątane przez rok i więcej to nie jest to problem pochodzenia
                            mieszkańców. Podobnie co do pracy straży miejskiej. Ta reaguje tylko
                            gdy brud jest na posesji osoby fizycznej, natomiast nigdy gdy teren
                            jest miejski.

                            Co do hałasu. Mamy zupełnie inne podejście do priorytetów. Pomijam,
                            że Szczecin nie ma rynku, a model możesz tworzyć tylko w oparciu o
                            istniejący organizm, więc Twoje akademickie podejście jest zimne.
                            Łasztownia pozostaje aktualna.
                    • Gość: amr_ Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.dslgb.com 03.09.08, 19:09
                      Pani Elu za porownanie okolic Liverpool Street Station do oazy ciszy daje trzy minus. W ostatnich dwudziestu latach oddalone o kilkaset metrow od stacji ulica Brick Lane, dzielnica Shoreditch i laczaca sie z nimi Old Street staly sie wylegarnia zgielku w stylu tego z BBF. Oburzona tym faktem spolecznosc arabska zamieszkujaca moja ulice postanowila zaprotestowac otwierajac liczne restauracje serwujace hordom pijanych, rozkrzyczanych mord rodzima kuchnie. Pewnie z zamyslem otrucia imprezowiczow. Jak na zlosc czesc z nich, pewnie pod wplywem odurzenia alkoholowego, nadal ma sile wyjsc na ulice i bawic sie do rana. Co najdziwniejsze wszyscy maja usmiech na twarzach, a w weekendy spory obszar centralno-wschodniego londynu chyba katapultuje sie tajemniczym dekretem poza obszar UE, bo po tym co przeczytalem jako jedno ze zrodel halasu w centrum miasta powinienem przynajmniej siedzec w pierdlu za odsetki z kar.
                      Glosniczki mam malutkie :|

              • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 15:48
                Gość portalu: longboard fan napisał(a):

                > Do kiełbaski: Nie mijam się z prawdą, nie jestem tez tendencyjny -
                > spędź noc w centrum Berlina, Wrocławia, Krakowa czy Poznania (a
                nie
                > zarzucisz mi ze to nie sa kwitnące miasta) i wrócmy na spokojnie
                do

                no i tu kłamiesz, bo w Poznaniu tez były koncerty głośne na starym
                miescie i się skończyły.... poza tym stare miasto w poznaniu nie
                jest czescia mieszkalna miasta tylko głównie uslugowa .. znajomi z
                Poznania jak tu przyjechali byli przerażeni szczecinskim hałąsem
                koncertowym.
                A osoby z Berlina o ile mi wiadomo po jednym "uroczym" wieczorze
                napisali protest do Krzystka - na który nie odpowiedział i zgłosili
                sprawę w Unii - sprawa jest w toku i będzie wykorzystana tez w
                procesie przeciw miastu...
                • Gość: nibymieszkaniec Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.fbx.proxad.net 04.09.08, 19:50
                  Kolega dlugobrody widac przejechal sie na zakupy do jakiejs wsi pod Berlinem i
                  wypowiada sie jakby zwiedzil poszukujac ciszy/halasu w miestach pol swiata.
                  Poznań - brawo - tam jak juz jest impreza festiwal to jest zrobiona tak zeby
                  nikomu to nie przeszkadzalo ( Malta, Łęgi Dębińskie ), na rynku poziom halasu
                  jest mniejszy niz na ruchliwej ulicy, wiecej w uk, francji i innych krajach
                  gdzie nie mozna palic w lokalach policja STALE spisuje/zwraca uwage jak poziom
                  halasu ludzi na zewnatrz przekracza dozwolone spolecznie normy, parki to oazy
                  spokoju ( Central Park NY ) a muzyka jest w klubach! W Szczecinie jest miejsce
                  na naprawde duze festiwale - lotnisko w dabiu ( Woodstock ) tyle ze to nie na
                  taki festiwalik i nie na takich organizatorów ( raczej nie wydaliby na
                  postawienie sceny - jak uzywaja argumentow jakich uzywaja - na tym forum. )
                  • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.08, 21:21
                    Gość portalu: nibymieszkaniec napisał(a):

                    > Kolega dlugobrody widac przejechal sie na zakupy do jakiejs wsi
                    pod Berlinem i
                    > wypowiada sie jakby zwiedzil poszukujac ciszy/halasu w miestach
                    pol swiata.
                    > Poznań - brawo - tam jak juz jest impreza festiwal to jest
                    zrobiona tak zeby
                    > nikomu to nie przeszkadzalo ( Malta, Łęgi Dębińskie ), na rynku
                    poziom halasu

                    No tak na Malcie był koncert ostatnio i stała się straszna awantura
                    w UM w Poznaniu bo mieszkacy okolicznych osiedli dostali szału,
                    niestety nikt tam nie przewdział, że lusto wody jest świetnym
                    nośnikiem dxwięku, który docierał dość daleko..

                    na rynku w Poznaniu owszem kiedyś były koncerty.. były i się zmyły,
                    bo poznaniacy pogonili na drzewo takie pomysły...
          • Gość: aga Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 13:37
            Widzisz, a mnie się wydaje, że "wsią" Szczecin jest teraz, gdyż
            naprawdę nie przypomina miasta. Brak tu miejskiego porządku, brak
            zadbania. Niechlujstwo powszechne. Promuje się tylko piffsko. Jak
            gdyby w Szczecinie, mieście gdzie liczba pijaków jest wyższa niż
            polska średnia, było trzeba promować piffsko. Oby więc Szczecin stał
            się miastem: zadbanym, cichym i z dobrą halą, która pomieści
            wszystkich tych, co kochają zgiełk. Duża nie musi być sądząc po
            frekwencji na tego typu imprezach.
            • Gość: betty Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 13:57
              a mi się marzy....:) lubię ciszę, ale nigdy nie szukam jej w mieście bo każda
              normalna osoba wie dobrze o tym, ze jej tu nie znajdzie, w poszukiwaniu ciszy
              wyruszam poza miasto, innym radzę to samo - oczywiście jestem tak jak juz
              pisałam za ograniczaniem hałasu, ale hałasu ryku samochodów itp. a imprezy
              plenerowe nie stanowią dla mnie problemu - odbywają się na tyle rzadko, że nie
              ma o co kopii kruszyć, raz na ruski rok można odpuścić i pozwolić sie pobawić
              innym:) - zaznaczam że mieszkam blisko amfiteatru, który został wybudowany po to
              żeby się tam odbywały widowiska artystyczne dla każdego nie tylko dla miłośników
              feela czy suzan vegi,
      • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 15:29
        Gość portalu: longboard fan napisał(a):

        > Rozumienie wspólnej przestrzeni miejskiej jakie nam pan proponuje
        > jest anachroniczne i przykro mi to stwierdzać, typowe dla
        niektórych
        > osób w starszym wieku, które pod płaszczykiem troski o następne
        > pokolenia, ekologię i zdrowie cichaczem marzą o
        > kononowiczowskim "żeby niczego nie było".

        Wam głupki z Um wytłumaczy sąd któregoś dnia jakie jest prawo w
        Unii.. łamiecie nawet istniejące prawo w Polsce dotyczące hałasu..
        skoro Wam te przepisy nie odpowiadają to nei wiem po co jestescie
        takimi fanami UE???

        Argumetnty typu: "Rozumienie ...anachroniczne
        typowe dla niektórych osób w starszym wieku, które cichaczem marzą o
        kononowiczowskim "żeby niczego nie było". "
        jest po prostu czystego rodzaju faszyzmem i chamstwem oraz próbą
        ośmieszania ludzi, którzy mają prawo do życia z poszanowaniem ich
        praw. Robienie mamony przez miasto dając zlecenia róznym firmom i
        robienie tym firmom dobrze mając w d..pie mieszkańców to jest super
        arogancja najdelikatniej to ujmując...


        > Usuwając kulturę w różnych
        > jej hałaśliwych przejawach z przestrzeni miejskiej niszczy pan
        samo
        > miasto i jego kulturotwórczą rolę, która przyciąga inteligentnych
        > młodych ludzi, którzy decydować będą o kształcie miasta gdy pana
        już
        > nie będzie.

        Chciałoby się powiedziewć - ty bezczelny chamie... bo nic innego na
        taki argumet nie można powiedzieć chyba?

        > W tym kontekście warto przywołac efekt takiej nagonki na
        > hałas - sa nim lamenty nad martwota na nowej szczecińskiej
        starówce,
        > której powodem jest własnie takie rozumienie ciszy.

        Ze szczecinskiej starówki to akurat ludzie uciekali, mimo iż
        zapłacili wielkie pieniądze za swoje mieszkania.. w nocy lokale
        kompletnie nie liczyły się z mieszkańcami zapewniając im całonocną
        hałasliwą muzykę...

        > Proponuje raczej zwracac uwagę na
        > duże europejskie miasta, bo do tego grona Szczecin chce należeć.

        Duże europejskie miasta są podległe prawu unijnemu dotyczącemu ha
        lasowi.. od kwietnia 2008 ostro się za to wzięto włąśnie ze względu
        na nadmierny hałąs w dużych miastach... przykłądem Wielka Brytania...
        a prezydent i jego urzędnicy zapłacą jeszce za ten cały miejski
        hałas. Przed sądem. I będziesz sobie mógł pisdzic ile wlezie na
        forum o nowoczesnym mieście, społeczeństwie informacyjnym i inne
        pierdoły na temat energii życia.

        Bo jak chcesz to ją sobie możesz zapewnić. Wsadź łeb w głosnik i
        puść na full .. jak w ciągu paru minut nie zemdlejesz albo nie
        puscisz w gacie to jesteś informatykiem :)))) takim nowoczesnym i
        europejskim.

        ma racje autor że tylko post sowieckie prymitywy lub inne zachodnie
        ćpuny mogą widzieć w hałasie koncertowym w miejscach publicznych
        jakąś rozrywkę . Bo zdrowy i normalny człowiek raczej wymięka i nie
        jest w stanie żyć w takich warunkach..
        • Gość: longboard fan Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.byss.pl 03.09.08, 15:50
          do gościa:
          Polecam czytanie ze zrozumieniem. Polecam również lekturę dzieł
          autorów , których wskazywałem tu juz wcześniej. Świat sie zmienia
          szybciej niż pan myśli, i Szczecin też. Pan sie tego boi. Pan nie
          chce dyskutować tylko krzyczy, grozi i obraża bardzo niewybrednie -
          to świadczy tylko o pana poziomie, nie o moim. Pan nie chce lepszego
          miasta, pan chce - no czego właściwie pan chce poza świetym
          spokojem? A ja chcę coś robic i mogę to robić i robię to. I w koncu
          coś zmienię, bo jestem przekorny. Tym się różnimy, a pana wpis tylko
          mnie utwierdza że działam słusznie. Czy pisanie o naturalnym upływie
          czasu któremu wszyscy podlegamy tak bardzo pana przeraża? Zresztą
          stwierdzenie że i zachodnie i sowieckie jest złe doskonale pana
          określa. To krzyk strachu.
          • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 16:19
            Gość portalu: longboard fan napisał(a):

            > do gościa:
            > Polecam czytanie ze zrozumieniem. Polecam również lekturę dzieł
            > autorów , których wskazywałem tu juz wcześniej. Świat sie zmienia
            > szybciej niż pan myśli, i Szczecin też. Pan sie tego boi. Pan nie
            > chce dyskutować tylko krzyczy, grozi i obraża bardzo niewybrednie -

            > to świadczy tylko o pana poziomie, nie o moim.

            O Pana mój szanowny przedmówco poziomie, świadczy to co Pna Szanowny
            zechciał tak zgrabnie napisać o starszych ludziach. I to samo w
            sobie wystarczy... Społeczeństwo które nie szanuje ludzi starszych
            jest nieludzkie, zbrodnicze, faszystowskie, rasistowskie etc. etc.
            etc. można tu wymienić całą listę.

            > moim. Pan nie chce lepszego
            > miasta, pan chce - no czego właściwie pan chce poza świetym
            > spokojem? A ja chcę coś robic i mogę to robić i robię to. I w
            koncu
            > coś zmienię, bo jestem przekorny. Tym się różnimy, a pana wpis
            tylko
            > mnie utwierdza że działam słusznie.

            Proszę pana, jeśli stoi pan za tymi koncertami i hałasem, to
            gwarantuję Panu .. to z pewnością spotkamy się w sądzie wówczas
            dowiedziemy swoich racji, kto działa tutaj słusznie :)))))

            >słusznie. Czy pisanie o naturalnym upływie
            > czasu któremu wszyscy podlegamy tak bardzo pana przeraża? Zresztą
            > stwierdzenie że i zachodnie i sowieckie jest złe doskonale pana
            > określa. To krzyk strachu.

            tak boję się jak jasna cholera, a szczególnie takiego pana jak
            pan :)))) do zobaczenia jeszcze w tym roku buhahahahahahahahha

            No coż pański wywód to raczej krzyk głupoty i kompletnego braku
            empatii wobec mieszkańców tego miasta.... a pan to przepraszam tak
            za pozowleniem skąd??? Też ze wsi spod Połczyna????
            • Gość: longboard fan Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.byss.pl 03.09.08, 16:35
              Hehehe:) A gdzie ja obraziłem wszystkich starszych ludzi? To podobne
              uogólnienia i wrzucanie wszystkich do jednego wora to faszyzm.
              Za mało się znamy by mógł pan ferowac takie wyroki o mnie, ponadto
              nie rozumiemy się. Rzucanie inwektywami jest łatwe, obrażanie też.
              Wszystko inne czyli dyskusja, szukanie rozwiązań itd. to juz powazna
              praca która przyniesie pożytek wszystkim.
              No ale to pan wie lepiej WSZYSTKO, posiadł pan calą madrośc świata -
              ja jestem tylko na wskroś zepsutym, na dodatek młodym
              kryptosowieckim zachodnim ćpunem skrzywionym od nadmiaru basu i złej
              zachodniej nowoczesnej filozofii i chce zniszczyc wszystkich
              starszych ludzi w tym mieście hałasem - hahaha w mojej tajnej bazie
              juz szykuję kolumny które pozwola mi na objęcie władzy nad pomorzem
              a potem nad całym swiatem.
              Chowaj pan jamnika do swojej skody i wiej na działkę:)
              Jestem szczecinianienm urodzonym w szpitalu wojskowym mój drogi
              panie gościu.
              • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 17:20
                > Chowaj pan jamnika do swojej skody i wiej na działkę:)
                > Jestem szczecinianienm urodzonym w szpitalu wojskowym mój drogi
                > panie gościu.

                Czyli jeszcze szczyl bo osoby dorosłe to się raczej na Gelęcinie
                rodziły. tak czy srak jak jesteś za tymi imprezami, tzn.
                organizatorem czy urzędasem, co nie trudno akurat się dowiedzieć, to
                i tak czeka cię spotkanie w świątyni Temidy.. a co masz tez coś
                młody wszepolaczku
                A co do osób starszych to poczytaj własne posty dzieciqaku bo widac
                sam nie wiesz co piszesz przeciw włascicielom skody i jamników?
                Skody podpalasz a jamniki palisz żywcem ??? Śmiało młody kolego ze
                szpitala wojskowego, daj tu więcej opinii na temat bliźnich i
                mieszkańców miasta, chętnie poczytam....

                Widac już po tobie wynik tego co hałas robi z ludzkim mózgiem - nic
                dobrego :))))

                Rozluźnij się, to tylko dla żartu :))))))))))))))))))
          • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 20:01
            Gość portalu: koś napisał(a):

            > gościu dla ciebie inni to "cpuni i prymitywy", ale sam o sobie
            > piszesz "normalny i zdrowy" - bez komentarza, gościu

            A co ty się do czego zaliczasz??? "Ćpun i świr" Cię obraził???
            Jeśli ktoś jest za łamaniem prawa, za odbieraniem ludziom prawa do
            wypoczynku w spokoju bo strasznie lubie na...dalankę muzyczną, to
            jest kim? Kulturalnym młodym uczciwym człowiekiem, taaak???

            No to się po prostu przekonamy jakie będzie orzeczenie sądu w tej
            sprawie... ja bym w ogóle chciał, żeby sąd wypowiedział się przeciw
            mieszkancom, to byłoby najlepsze dla sprawy. Z prostego powodu, sąd
            wydaby werdykt wbrew wszelkim unijnym rozporzadzeniom jak i
            przepisom dotyczącym bezpieczeństwa i zdrowia bo w tym dziale
            prawnym Unii się to znajduje. Wicdziałem już kuriozalne wyroki w
            Polsce po których ślad żaden nie został po zakończeniu sprawy w
            Strasburgu.

            Ale osobiście nie sądzę, żeby sad rejonowy, a póxniej jakiś tam
            okregowy się wyglupił... a szkoda. Lubie poziom świadmosci prawnej
            polskich władz jakiw łodarzy i decydentów...

            No więc gdie jesteś jeśli można spytac? W której grupie?? Świry i
            ćpuny, czy normalni i zdrowi???? Dla odmiany poprosze o komentarz....
                • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 22:57
                  Gość portalu: lola napisał(a):

                  > W słowach to "gość" jest ostry, to prawda, ale co do meritum ma
                  > wiele racji. Tak mi się przynajmniej wydaje małej loli

                  mała lola sama może sprawdzić czy mam rację czy nie.. w dostępnych
                  dokumentach unijnych jest jasno to napisane, sa również opisane
                  przypadki kiedy i w jakich okolicznościach dane ścisłe regulacje się
                  pojawiły.
                  Ze względu na raczej bardzo niską świadomość i kulturę prawną w
                  Polsce, często ważne informacje płynące ze sfery prawa unijnego są
                  niezauważane, albo obśmiewane bez zrozumieia jakie konsekwencje na
                  codzień to za soba niesie...

                  Trochę wysiłku i do wszystkiego można dotrzec, wszystkiego się
                  dowiedzieć. Inną sprawą jest to, iż nawet nasi prawnicy często musza
                  być naprowadzani, ponieważ sami nie są świadomi wielu praw i
                  przepisów..

                  Wykładnią ostateczną w codziennym życiu w Polsce dla zwykłych
                  obywateli, może byc urzad rezydującego ambasadora unijnego, który
                  jest w stanie cierpliwie wszystko tłumaczyć i wyjaśnić nawet
                  polskiemu urzednikowi... jeśli się bierze pod uwagę to, co się
                  słyszy i rozumie nadrzędność prawa unijnego, wówczas wszelkie
                  wątpliwości można rozwiać..

                  Ale co ja tu piszę... polskie prawo reguluje takie sprawy jak hałas
                  i ochrona środowiska oraz zdrowie całkiem dobrze, jedyny szkopuł
                  tkwi w egzekwowaniu tego prawa... Niestety inercja, niechęć i
                  złośliwość urzędnicza powoduje, że ostatecznie ważne sprawy należy
                  rozgrywać w sądzie. To jest troche deprymujące, poniewaz pokazuje
                  jak struktura władzy w Polsce, zarówno państwowej jak i
                  samorządowej tkwi w jakims przedziwnym rowie, wykolejona i niezdolna
                  do podniesienia się z własnego upadku... no cóż przy pomocy prawa
                  będziemy wspierali rozwój świdomości urzędników, samorządowców i
                  rządzacych :))))
    • Gość: elka Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 10:58
      Masz rację, samochody są jednym z głównych źródeł i trzeba
      gwałtownie ograniczać ich liczbę w centrum miasta, ale samochody nie
      dla wszystkich są problemem, gdyż źródeł jest wiele. Czasami może to
      być wywietrznik z pobliskiego sklepu (ich jakość w Polsce jest
      dramatyczna), czasami kawiarnia czy restauracja (już niewielkie
      badania AR pokazały, że są miejsca, gdzie w Szczecinie nie ma ciszy
      nigdy). Poza tym hałas samochodowy inaczej się rozkłada jest
      monotonny, więc nie uderza z taką siłą na nasz ustrój nerwowy. Z
      hałasem można walczyć tylko KOMPLEKSOWO. Jednak przede wszystkim nie
      można go produkować więcej, skoro mamy go już zbyt dużo. Kto jak
      kto, ale władze miasta powinny to wiedzieć.
    • Gość: adam A co mają powiedzieć mieszkający przy J. Błoniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 12:48
      Horror.
      Zresztą jak zwykle, jak wszędzie "świętowanie" rozpoczęło się
      rozstawieniem namiotów, olbrzymich namiotów z PIWEM.
      Piiiwo! Piiiwo!!
      I tylko o to chodziło.
      Policji było jak na meczu Pogoni.
      Radiowozy, piesi.
      I nie wypominam tego.
      Tak trzeba było pilnować "świętujących".
      Geszefciarstwo panoszące się w Szczecinie od lat jest nie do
      opanowania.
      Ohydne, prostackie geszefciarstwo pod patronatem Miasta.
      Pod patronatem znanego dra. Jarmolińskiego? (od kultury)
    • Gość: DamaKier Z pamiętnika wiewiórki IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.08, 16:29
      Rok 2007. Mieszkam sobie z rodziną w Parku Kasprowicza przy Jasnych
      Błoniach. Sielsko, cisza, spokój:
      12. lipca - w Teatrze Letnim koncert "Kierunek Jamajka".
      11. sierpnia - "Noc latynoamerykańska".
      30. sierpnia - Zespół "Śląsk" -
      cichutkie, miłe dźwięki kołyszą moje wiewiórczęta do snu i
      zapewniają okolicznej faunie miły relaks.
      5. września - zabieram moje wiewióry na Wały Chrobrego -
      koncert "Ich Troje". Niech dzieciaki lizną trochę kultury...
      Rok 2008:
      3. maja - cichutka Maryla Rodowicz umila wszystkim zwierzątkom
      wieczór, powszechna radość!
      3. sierpnia - w liryczny nastrój wprowadza nas Suzanne Vega...

      22 - 23. sierpnia. Zgroza! Naszą cichą przystań zaatakowały dzikie
      hordy z potwornym hałasem! Pakujemy manatki. Jedziemy do Seulu!
      • Gość: Licencjat Re: Z pamiętnika wiewiórki IP: *.chello.pl 03.09.08, 16:43
        oj, oj, w ramach pracy licencjackiej zbierałam dane na temat imprez
        na JB i w PK. I w roku 2007 i w 2008 było ich wiele więcej,
        szczególnie w okresie od maja co początków lipca, kiedy średnia
        wychodzi na 1-2 imprezy tygodniowo. Nie wiem, dlaczego liczysz tylko
        imprezy muzyczne? Bierz dodatkowo pod uwagę, że jest to lądowisko
        dla helikopterów (czasami nic przez tydzień, a czasami 2-3 razy
        dziennie), a jeszcze samo zadbanie o zieleń na tych ogromnych
        placach (kosiarki, piły itp.) niesie hałas. To się stało naprawdę
        jedno z głośniejszych miejsc w Szczecinie, klasyczny przykład
        miejsca z hałasem uderzającym, wahającym się od ciszy po hałas o
        ilości decybeli nie do wytrzymania. Radzę ci uważać na dzieci, jeśli
        je na pewno masz. Im hałas, a zwłaszcza gwałtowne uderzenia hałasu,
        szkodzą najgorzej, szczególnie na wzrok. Oczywiście szkodliwości nie
        zobaczysz naocznie, jak zawsze w wypadku szkodliwości postępującej
        stopniowo, dopiero za 15-20 lat twoje dziecko będzie przeklinać
        świat na czym stoi, nie wiedząc nawet, skąd się biora jego problemy.
        Chyba że do tego czasy dyrektywy UE rozwiążą problem za nas, gdyż
        zmuszą to miasto do dbałości o swoich mieszkańców, albo sądy
        przyznają im odszkodowania.
        • Gość: gość Re: Z pamiętnika wiewiórki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 17:24
          Gość portalu: Licencjat napisał(a):

          > oj, oj, w ramach pracy licencjackiej zbierałam dane na temat
          imprez
          > na JB i w PK. I w roku 2007 i w 2008 było ich wiele więcej,
          > szczególnie w okresie od maja co początków lipca, kiedy średnia
          > wychodzi na 1-2 imprezy tygodniowo....

          oj tak, taki SCR ma na przykład ma około 30 imprez w okresie od 1
          czerwca do 31 sierpnia.. Ilośc decybeli które wytwarza jest powyżej
          wqszelkich norm, i są wielokrotnie przekroczone.. Nawet przy
          najlepszych oknach - specjaklnych dźwiękoszcelnych konstrukcjach ram
          i szyb, wewnątrz pomieszczenia jet blisko 70 decybeli...

          oczywiscie SCR i prezydent miasta nie przestrzegają prawa, łamią je
          jawnie, a o dopuszczalnych normach bepiecznych dla zdrowia nie ma co
          mówić... to znaczy będzie co mówić ale przed sądem....
        • Gość: DamaKier Re: Z pamiętnika wiewiórki IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.08, 17:28
          . Nie wiem, dlaczego liczysz tylko
          > imprezy muzyczne?
          Dlatego, że choć w mieście jest tyle hałasu, ile piszesz, tylko
          jedna jedyna impreza muzyczna wywołała oburzenie obrońców wiewiórek.
          > dopiero za 15-20 lat twoje dziecko będzie przeklinać
          > świat na czym stoi,
          Moje dziecko już od dawna klnie na czym świat stoi...

          Myślałam, że osoba z licencjatem (obojętnie z jakiej dziedziny) bez
          problemu zrozumie, że mój pamiętnik nie był afirmacją hałasu w
          mieście :)
        • Gość: selawi Re: Z pamiętnika wiewiórki IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.08, 17:21
          no jak miała widzieć, wiewiórki nie mają luster. Zresztą ta już
          wyemigrowała i napawa się ciszą w seulskim parku, az jej w uszach
          dzwoni.

          Cała ta dyskusja o hałasie jest o tyle bez sensu, ze nie chodzi o
          żadną ciszę, żadne debaty na temat hałasu w mieście, a wyłacznie o
          hitlerowsko- stalinowską działalność organizatorów BBF. Jakoś
          wcześniej nikt w szczecińskim dodatku larum nie podnosił.
          Nikt nie gardłował o pijackich hordach na Dniach Morza, nie podważał
          sensu ściągania "gwiazd" na wszelkie eski czy inne tego typu spędy
          do północy, nikt nie martwił się fajerwerkami, co nam płoszą
          ostatnie ryby w Odrze. Więc, droga publiczności, proszę się nie
          podniecać procesami sądowymi, co grożą BBF, proszę naiwnie nie
          myśleć, że GW kiwnie palcem w bucie, kiedy będzie patronować
          wszelkiej maści impezom z wesołym łubudubu, że w trosce o poziom
          hałasu zrobi COKOLWIEK- nic nie zrobi i w dupie to ma, bo nie o to
          tu chodzi. Jak wpuściła jakąś pierwszą naiwną Miłkę na minę, tak
          samo wpusciła ogarniętego swoją obsesją Piskorskiego. I tyle, nie
          miejcie złudzeń, że chodzi o cokolwiek innego.
    • Gość: otak2 To już przesada... IP: *.locon.net.pl 03.09.08, 17:43
      Panie profesorze,

      Artykuł rzeczowy i mądry ale nie w pełni. Po co powołuje się Pan na festiwal
      BoogieBrain i próbuje oceniań wartość muzyczną, ilość uczestników przez pryzmat
      kwoty, jaką przyznało miasto na to wydarzenie? Stwierdzenia postaci "papka
      rozrywkowa" tylko Pana ośmieszają. Każdy ma swoje gusta i musi Pan je tolerować
      a takie określenia są słabe dla profesora. Jak pisałem w poprzednim poście, to
      jest tylko 1,5% całego budżetu i jest to wartość z kilku dni odsetek płaconych z
      tytuły kary jaką ma miasto. Dodatkowo nie pół tysiąca tylko niecałe 200 PLN. Ja
      płacę podatki i chce mieć takie wydarzenie w swoim mieście, zgodzić się jedynie
      mogę na inną lokalizację taką by Panu i innym to nie przeszkadzało. Ponadto
      dodam, mieszkam na Pomorzanach, blisko torów kolejowych, zajezdni tramwajowej,
      browaru, szpitala, kościoła, elektrowni, gazowni i niedługo miejsca, gdzie będą
      "przewalać" śmieci. Zamykam swoje plastikowe okna i ciesze się ciszą. Do tego
      NoviSingers i spokojnie odpoczywam... Na hałas nie narzekam choć faktycznie jest
      on duży nawet przy uchylonych oknach. Takie jest już życie w miastach, na życie
      w domku jednorodzinnym nawet przy Jasnych Błoniach mnie nie stać.

      Ponadto pisze Pan:

      "Jednak zafundowanie nam przez Urząd Miasta w przedostatni weekend festiwalu o
      nazwie Boogie Brain jeśli nie ociera się o zachowanie wprost kryminalne, to z
      pewnością poważnie narusza elementarne zasady porządku publicznego, bo jak
      rozsądnie nazwać katowanie łomotem tysięcy mieszkańców przez kilkanaście godzin
      jednym ciągiem"

      Jeżeli miasto posiada Teatr Letni, który parę lat temu został doprowadzony do
      porządku to czy ma on stać pusty? Jeżeli parę razy w roku spełni swoje zadanie
      to nic się nie stanie. Ponadto, co jest napisane w ustawie:

      "Użycie nagłośnienia może nastąpić po dopuszczeniu takiej możliwości w treści
      umowy. Emisja dźwięku w obszarze chronionym powinna być skierowana na
      niezabudowaną przestrzeń i natężenie dźwięku nie może przekraczać wartości 85 dB
      mierzonej w odległości:

      1. 32 m od źródła dźwięku w przypadku imprez,
      2. 2 m od źródła dźwięku w przypadku okazjonalnych występów zespołów oraz
      muzyków używających urządzeń i instrumentów elektronicznych jako generatorów
      dźwięku,
      3. 16 m od źródła dźwięku w innych przypadkach, których celem jest potrzeba
      komunikacji publicznej."

      I tu niespodzianka profesorze, organizatorzy spełnili te wymogi (mimo, że TL nie
      jest miejscem chronionym). Dodatkowo układ teatru letniego jest taki, że stojąc
      na górze można swobodnie rozmawiać a słyszalna muzyka swoją ilością dB jest
      mniejsza od ulicy Wojska Polskiego czy Gdańskiej o godzinie 20 w tygodniu.

      Wprost kryminalne zachowania mają kibice a zachowania organizatorów mogą być
      niezgodne z umową jaką podpisali i prawem obowiązującym przy organizacji imprez
      masowych. Tutaj takowych (przy festiwalu), mimo uporczywego szukania przez
      przeciwników i Pana, nie ma i raczej już nie będzie (chyba, że o czymś nie wiemy).

      Dalej o Teatrze Letnim, faktycznie posiada on nieszczęsną lokalizację ale trudno
      znaleźć inną na tego typu imprezy zważywszy, że użycie tego miejsca sprzyja
      redukcji kosztów. W takim razie dlaczego takie miejsce w ogóle istnieje? Niech
      znajdą się pieniądze na zmianę lokalizacji lub jego całkowite pozbycie się,
      wówczas problem będzie z głowy :)

      Walka z hałasem to ścieżki rowerowe, komunikacja szynowa, obwodnica itd. No i
      stwierdzenie:

      "Nie mylmy promocji z imprezowaniem"

      jest dla mnie śmieszne. Ja będąc uczestnikiem festiwalu nie imprezowałem i nikt
      nie imprezował tak jak Pan to sobie wyobraża (kolejny populizm z Pana strony).
      Spożywanie alkoholu było tylko w wyznaczonych miejscach, a te świeciły pustkami
      bo 1,5 tys. osób było tu dla muzyki a nie dla piwa, kiełbasy i chleba ze smalcem
      jak to ma miejsce na Wałach w czasie trwania Dni MOrza. Jakoś nie znalazłem Pana
      artykułów odnośnie niszczenia zabytku czy przyrody i zaśmiecania rzeki z tytułu
      tego wydarzenia.

      Jeżeli PinkFreud (jazz), Marc-De-Clive-Love (nujazz) czy 4Hero to dla Pana
      Profesora tzw. "stały hałas" to ja przepraszam i odsyłam do podstaw muzyki jak i
      tego, jakiego typu dźwięki ludzie ucho wyłapuje w głównej mierze.

      Mała sugestia, niech zajmie się Pan większymi wyzwaniami na rzecz naszego miasta
      (może jakieś Stowarzyszenie na Rzecz Walki z Hałasem, które np. będzie zbierać
      pieniądze na materiały eliminujące hałas itd.) i pozwoli młodym uczciwym cieszyć
      się muzyką i możliwością organizowania i tworzenia takich wydarzeń, nawet z
      pomocą miasta za 380 tys. - każdy z nas (i Pan) również na to zasługuje.

      Reasumując, artykuł odnośnie hałasu jest dobry i w pełni się z nim zgadzam, ale
      przemycanie w tym swojego oburzenia odnośnie BoogieBrain, jego ceny, ilości
      ludzi, muzyki i prostolinijnym spojrzeniem na jego uczestników (bo mimo wszystko
      nie wyraża Pan dla nas tolerancji) wieje kolejnym zleceniem GW na to by to
      wydarzenie "utopić". I tym samym w moich oczach słaby z Pana Profesor. I tyle.

      Serdecznie pozdrawiam,
      Otak2
      • Gość: gość Re: To już przesada... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 18:07
        Gość portalu: otak2 napisał(a):


        ""Mała sugestia, niech zajmie się Pan większymi wyzwaniami na rzecz
        naszego miasta (może jakieś Stowarzyszenie na Rzecz Walki z Hałasem,
        które np. będzie zbierać pieniądze na materiały eliminujące hałas
        itd.) i pozwoli młodym uczciwym cieszyć się muzyką i możliwością
        organizowania i tworzenia takich wydarzeń, nawet z pomocą miasta za
        380 tys. - każdy z nas (i Pan) również na to zasługuje."""

        No cóż, autor ocenił gusta nie najlepiej, do tego też ma prawo,
        podobnie jak każdy do swojego gustu. Ale prawo do własnego gustu nie
        jest absolutne i nie można wymagac by inni podzielali zachwyt lub
        milczeli jesli się im czyjeś upodobania do sztuki nie podobają -
        również dotyczy to sztuki muzycznej ... inaczej sens istnienia
        krytyki sztuki czy publiczny czy profesjonalny byłby podważony, a
        krytyka rownież ma wpływ na kreację..

        Natomiast uważam, że ludzie w tym "młodzi uczciwi (skąd u licha ta
        pewność??) mają prawo cieszyć się muzyką .. etc. etc. " to nie ulega
        wątpliwości. Tylko przy okazji nie może być ani łamane prawo, ani
        przepisy o ochronie przed hałasem etc. etc.

        jest lotnisko w Dąbiu, wielkie i puste, ludzi tam prawie nie ma...
        jest kilka innych wielkich bezludnych przestrzeni, dlaczego tam tego
        nie organizować??? Czemu w centrum miasta i w dzielnicach
        zamieszkałych przez ludzi, którzy mają zapeniwone konstytucyjnie i
        ustawowo oraz w podstawowych prawach człowieka podpisanych przez RP
        prawo do odpoczynku w spokoju???

        jesli ktoś wrednie mi to prawo odbiera to mam również prawo do
        obrony i domagania się zwrócenia mi utraconych praw. Mam prawo do
        zadoścuczynienia etc. etc. to jest normalna praktyka prawna w
        panstwach cywilizowanych w których nie zakłóca się spokoju ludzi
        jesli tego NIE CHCĄ...

        Istnieje liga do walki z hałasem i być może ten artykuł pobudzi
        ludzi do działania w Szczecinie (oby!!!) i może będzie to bardziej
        cywilizowane miasto...
        Bo póki co z całym zrozumieniem dla muzyki i czyiś potrzeb, Szczecin
        przypomina zdziczałe miasto Dzikiego Zachodu rządzone przez bandy
        zdemoralizowanych wykolejeńców .. dlaczego? Bo władza kompletnie
        olewa prawa mieszkańców.. mimo sygnałów z krajów Unii... mimo
        ostrzeżeń ze strony mieszkańców.. tak nas traktuje władza i częstuje
        hałasem. To robi w Szczecinie WŁADZA, oczywiscie przy okazji kupa
        pasożytów na tym nieźle zarabia :)))))
          • Gość: gość Re: To już przesada... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 19:11
            Gość portalu: DamaKier napisał(a):

            > > jest lotnisko w Dąbiu, wielkie i puste, ludzi tam prawie nie
            ma...
            > > jest kilka innych wielkich bezludnych przestrzeni, dlaczego tam
            > tego
            > > nie organizować??
            >
            > A co na to moje siostry, wiewiórki z lotniska w Dąbiu?

            Masz rację, najpierw musi być zbadana możliwość środowiskowa czy
            wiewiórkom, których tam nie ma ale sa inne to nie przeszkadza...

            Ale fruwająe samoloty i hałas wraczących silników róznych
            zmotoryzowanych lotni dawno przegonił stamtad wszelkie miłe
            zwierzaki.. sa tam za to jastrzębie pikujące na gołebie i inne
            stwory..
            Zreszta ten teren ma iśc pod zabudowe komercyjną...
            Innymi słowy są teztereny takie jak Łasztownia.. zdecydowanie mniej
            kolizyjne niz park, deptak czy zajezdnie na Niebuszewie

            trzeba miec budapren zamiast mózgu by taki hałąs urzązac w
            sąsiedztwie ludzkich siedzib, domów mieszkań etc. etc.

            Moim zdaniem należy miasto i prezydenta pociągnąć do
            odpowiedzialności karnej, to jedyna droga innej nie ma.. Te kmioty
            inaczej nigdy się nie nauczą przyzwoitości i respektowania
            mieszkańców..
            • Gość: selawi Re: To już przesada... IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.08, 21:10
              nie, no samoloty na lotnisku, to już faktycznie TOTALNA przesada.
              Słuchaj, jeszcze do ciebie nie dotarło, że szczecińska gw naprawdę
              ma gdzieś walkę z hałasem i wiewiórki tam ma, i parki? Jedyny front,
              to wojna z BBF, i osobiste anse Jachima? No nie łudź się, bo szkoda
              twojej energii....
      • Gość: kiełbaska Re: To już przesada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 18:26
        Gość portalu: otak2 napisał(a):

        mieszkam na Pomorzanach, blisko torów kolejowych, zajezdni
        tramwajowej,
        > browaru, szpitala, kościoła, elektrowni, gazowni i niedługo
        miejsca, gdzie będą
        > "przewalać" śmieci.

        Masz bardzo rozległe miszkanie, szczególnie, że na Pomorzanach nie
        ma zajezdni, ale może myślisz o pętli tramwajowej. Gazownia to też
        raczej muzeum, browar to raczej śmierdziel, szpital to enklawa
        ciszy, podobnie jak elektrownia.
    • Gość: Karen Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 18:05
      samochody? koncerty? ja mam dość dyskoteki za oknem co dzień do późnego wieczora.
      mam dość ujadania psów do drugiej w nocy. Normalnie mam ochotę powystrzelać.
      Właściciel psa wyjeżdża i zostawia zwierzaka luzem na podwórku, a pies szczeka
      żeby go wpuścić.
      Mam dość kosiarek do trawy hałasujących od 8 rano akurat wtedy kiedy mam wolne i
      chcę dłużej pospać.
      Mam dość wrzeszczącej dzieciarni na podwórku kiedy wracam zmęczona z pracy...
      mam dość mieszkania w Szczecinie.
      • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 18:11
        Gość portalu: Karen napisał(a):

        > samochody? koncerty? ja mam dość dyskoteki za oknem co dzień do
        późnego wieczor
        > a.

        Dyskoteka nie może przeszkadzac NAWET w dzień.. więc zaskarż to!

        > mam dość ujadania psów do drugiej w nocy. Normalnie mam ochotę
        powystrzelać.
        > Właściciel psa wyjeżdża i zostawia zwierzaka luzem na podwórku, a
        pies szczeka
        > żeby go wpuścić.

        To jest zlamanie prawa i możesz wystąpić do policji jest na to
        specjalny druk i do sądu... oprócz tego jest tow. przyjaciól zwierzat

        > Mam dość kosiarek do trawy hałasujących od 8 rano akurat wtedy
        kiedy mam wolne
        > i
        > chcę dłużej pospać.

        Jesli to niedziela to kosiarka dudnić nie może.. czemu tego nie
        zaskarżysz???

        > Mam dość wrzeszczącej dzieciarni na podwórku kiedy wracam zmęczona
        z pracy...
        > mam dość mieszkania w Szczecinie.

        I wcale ci sie nie dziwię.. ale to mozna zmienić...
          • Gość: Gośka bis Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 21:23
            Oj, jaka wpływowa ta gazeta, na całym świecie, gdzie publikuje
            Piskorski. Wiadomo, kto i co za tym stoi... A może byś przyjął
            kolego, że inni mogą mieć inne zdanie niż ty. Zobacz liczne wpisy,
            informujące że to jeden z najciekawszych artykułów w tym roku.
            Myślisz, że znów stoi za tym Gazeta. A ja myślę, że w Szczecinie są
            tysiące ludzi myślących podobnie jak autor, który zresztą pisze
            wyraźnie że nie jest przeciw żadnek muzyce. Jest tylko za tym, żeby
            on nie musiał jej słuchać. A ja jestem z nim!
            Co by swoją drogą nie mówić, nie zastanawia cię, dlaczego Szczecin
            staje się z roku na rok coraz bardziej odpychający, brudny, głośny,
            niechlujny. Sądzisz, że za to wszystko jest winna Gazeta? Nie masz
            nosa idąc po mieście? Jesteś ślepy, czy oczu nie otwierasz?
            Rozumiem, że dawno też ogłuchłeś. A zdania o promocyjnym bełkocie,
            czy jak tam było, nie odnosiłabym w żadnym wypadku tylko do BB, to
            wyraźnie całkiem zdanie ogólne.
    • Gość: obieżyświat Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 21:44
      Ciekawe, jak powoli zagubione zostało meritum tej debaty.

      Spór o to, czy chcemy żyć w mieście nowoczesnym, czyli otwartym na
      wszystkich, czyli i na tych, którzy nie znoszą hałasu, czy tylko
      głośni będą mieli w nim swoje prawa.

      Dalej spór o uczciwość w polityce. Co by nie mówić, hipokryzja do
      sześcianu to istota naszych władz, wszystkich po kolei, ale ostatnie
      kadencje zdają się wręcz koszmarne. Co będzie dalej? Mieszkania
      sprawa wciąż nie załatwiona. Samochody rozliczone. Liczenie się z
      wyborcami zerowe. Jasne jest dla mnie, że ich wykosimy w
      najbliższych wyborach, ale co będzie dalej? Jeszcze gorzej? Czy
      jesteśmy tu na to skazani?

      Spór o to, czy miasto nie pozostawiając cichych terenów wypchnie
      resztkę cieniutką inteligencji, jaka się tu znajduje. I co wtedy.
      Już teraz nie ma tutaj wielu do przejęcia rządów, czy funkcji
      lidera. Uciekają. Popatrzcie w statystyki.

      Spór o istotę promocji, która w obecnej postaci jest ciągiem
      dramatycznym, bo nie chciałbym powiedzieć tragicznym. Nikt z nami
      jej nie konsultuje, nikt nie pyta, co chcemy, wielkie festiwali
      rodzą się w 4 miesiące mówi szef promocji i się nie wstydzi. Toć to
      wyrzucanie grosza. Poważną rzecz, trzeba też poważniej przygotować.
      Wszystko to przypomina harcerstwo, a może bardziej zuchostwo. Myśli
      w tym żadnej. Lini przewodniej też.

      Miasta jak Poznań czy Warszawa zaczęły prowadzić aktywną walkę o
      przestrzeń publiczną. Szczególnie Warszawa, która boi się ekspansji
      banków na głównych ulicach, gdyż wypierają one sklepy, kawiarnie,
      księgarnie. A tymczasem u nas dzieje się to sam. Popatrzcie na
      Wyzwolenie i Niepodległości. Popatrzcie na betonowe słupy reklamowe
      (np. Niepodległości) stawiane po środku na chodnikach. Nie dość że
      chodników brak, to jeszcze nam słupy postawią w ramach promocji,
      abyśmy na nie wpadali. W Szczecinie nie było i nie ma poważniejsze
      debaty na żaden temat, a w kążdym razie nie debatuje władza. Władza
      nam tylko łaskawei daje, nie pytając, czy chcemy.

      I to niektórym odpowiada! A inni sprowadzają do sprawy BB. Przecież
      to nie o to chodzi. Pełen podziwu, Wasz obieżyświat
      • Gość: kmicic Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 04.09.08, 00:50
        Gość portalu: obieżyświat napisał(a):

        Popatrzcie na betonowe słupy reklamowe
        > (np. Niepodległości) stawiane po środku na chodnikach. Nie dość że
        > chodników brak, to jeszcze nam słupy postawią w ramach promocji,
        > abyśmy na nie wpadali.

        Moje dwa ulubione przykłady szczecińskich bezmozgowców (decydentów
        po lobotomii?):

        1. wiata tramwajowa na Jagiellońskiej przy skrzyżowaniu z Piastów,
        pod SP nr 1 - odległość między jej krawędzią a jezdnia jest tak
        nieznaczna, że wózki z dziećmi ledwie sie tam mieszczą, nie mówiąc o
        niepełnosprawnych, którzy muszą zjeżdżać na jezdnię (natomiast
        odległość pomiędzy tyłem wiaty a ścianą budynku szkolnego pozwala na
        przejazd co najwyżej hulajnogą) - co za debil postawił w tym miejscu
        wiatę, gdy trzy metry obok jest dach narożnego kiosku, pod którym
        mogą się schować przed deszczem czekający na tramwaj nr 5 z Krzekowa?

        2. chodnik na Bohaterów Warszawy na wysokości dawnego
        kina "Promień" - setki ludzi, przewalających się codzinnnie do i
        z "Carrefoura", musi przepuszczać pojedynczo idących z naprzeciwka,
        przemykać gęsiego, targać siaty z zakupami na pośladkach, a nie po
        bokach ciała, bowiem trotuar ograniczono do dwóch metrów, na których
        dodatkowo parkują samochody z błogosławieństwem wszystkich świętych
        z SPP, Straży Miejskiej, UM, Policji Państwowej i kogo tam jeszcze
        chcecie.
    • Gość: Ben Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 03.09.08, 22:46
      Artykuł Pana Profesora trafia w sedno sprawy:
      - hałas jest naszym największym wrogiem nie prawda, że mieszkając w
      mieście musimy się na niego godzić, należy podejmować wszystkie
      dostępne kroki aby go minimalizować,
      - trafne podsumowanie programu 2050 i nadziei władz z nim związanych,
      - słusznie zauważono ze płatne parkowanie jest jednym ze sposobów
      zniechęcania do korzystania ze samochodu (jak się ma to do referent
      o likwidacji strefy)
      - buduje czy raczej zabudowuje się wszystkie wolne miejsca,
      budynki „wchodzą” do parków a gdzie się buduje nowe parki i enklawy
      zieleni na nowych osiedlach?
      - miejscem do głośnych i uciążliwych koncertów są chyba stadiony
      sportowe i hale widowiskowo-sportowe a nie środek parku!
      • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 23:01
        Gość portalu: Ben napisał(a):

        >
        > - miejscem do głośnych i uciążliwych koncertów są chyba stadiony
        > sportowe i hale widowiskowo-sportowe a nie środek parku!

        No i nie ulica jak to ma miejsce na deptaku Bogusława, gdzie
        kilkadziesiąt koncertów się odbywa z błogosławieństwem Krzystka, ani
        Jasne Błonia gdzie mieszka wielu ludzi dookoła... jak również nie
        Niebuszewo jak to miało miejsce ostatnio...

        To nie tylko BBF, ale całośc działalności koncertowej UM w
        miescie ...
          • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 23:21
            Gość portalu: longboard fun:) napisał(a):

            > Ha! Kononowszczyzna jak się patrzy:)
            > A na zamku można? A na wałach?:)))))

            Czyli przepisy unijne dotyczące hałasu to wg szanownego
            pana "Ko....czyzna"? Cieawe.. pan dyrektor opery niejaki pan Kunc,
            na przykład również podlega tym przepisom. Jesli je złamie zostanie
            ukarany...

            Poza tym na zamkunikt nie mieszka... jeśli dźwięk nie atakuje
            zasiedlonych domów, to można grać, ale inne regulacje sa tu bardzo
            ostre...

            podobnie dotyczy to wałów... jeśli nie bedzie to przeszkadzać
            mieszkańcom ok... ale jakakowliek skarga nie może być lekceważona
            przez Krzystka i jego urzędników, bo źle skończą.. to miasto ma
            wielkie szczęście to przegrywania procesów... a fala roszczeń
            odszkodowań może się sypnąć. Ja znam dwie firmy które się do tego
            przygotowują... naprawdę bedzie bardzo miło i zabawnie w sądzie...
              • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 00:26
                Gość portalu: betty napisał(a):

                > tak:)? a co mówią pańscy lekarze?


                Wystarczy wpisac na googlu:
                "hałas zdrowie"

                jest około 270000 stron na ten temat to tylko dwa przykłady

                www.sciaga.pl/tekst/38525-39-wplyw_halasu_na_zdrowie_i_sluch_czlowieka


                www.biolog.pl/czlowiek-11.html
                Poza słuchowe skutki działania hałasu są wynikiem powiązań drogi
                słuchowej z innymi układami centralnymi i wegetatywnymi. Bodźce
                słuchowe wpływają na wszelkie przejawy życia organizmu. Wpływają na
                układ krążenia, układ oddechowy, przewód pokarmowy i inne narządy.
                Hałas wpływa również na zmniejszenie zrozumiałości mowy, zaburza
                wzrok i rozprasza uwagę. Udowodniono, że hałas jest przyczyną
                przedwczesnego starzenia i w 30 przypadkach na 100 skraca życie
                mieszkańców dużych miast o 8-12 lat. Badania wykazują, że zmienny
                poziom ciśnienia akustycznego, czas oddziaływania hałasu, rodzaj
                widma powodują zmianę reaktywności wegetatywnej organizmu. Wyraźne
                reakcje wegetatywne występują wówczas, gdy poziom ciśnienia
                przekroczy 75 dB. Sygnały akustyczne powodują odruchy motoryczne,
                np. skurcze mięśni szyi, głowy i oczu. Pod wpływem nagłych sygnałów
                akustycznych (eksplozje, wystrzały) następuje skurcz mięśni
                zmieniający całą postawę ciała. Zaobserwować można charakterystyczne
                nachylenie tułowia, otwarcie ust, grymas twarzy, zamkniecie powiek,
                a także zgięcie kolan i ramion. Krótkotrwałe dźwięki, których poziom
                przekracza 75 dB, powodują zmianę odporności elektrycznej skóry.
                Następuje zmiana rytmu oddechowego, pojawiają się reakcję układu
                krążenia, wyrażające się skurczem obwodowych naczyń krwionośnych, a
                także wzrostem oporów krążenia. Mogą wystąpić zmiany ciśnienia krwi.
                Zmienia się intensywność perystaltyki jelit i żołądka oraz funkcje
                wydzielnicze żołądka. Jedną z poważniejszych konsekwencji działania
                hałasu jest bezsenność. W czasie snu zachodzi regeneracja sił
                organizmu. Sen ma zasadnicze znaczenie dla ośrodkowego układu
                nerwowego i komórek kory mózgowej. Na skutek oddziaływania hałasu
                ogólny metabolizm organizmu jest wzmożony. Stwierdzono wzmożona
                aktywność kory mózgowej, zmiany i zaburzenia w przemianie
                węglowodanów, tłuszczów i białek. Doświadczenia przeprowadzone na
                zwierzętach pozwoliły zaobserwować zaburzenia funkcji rozrodczych i
                ograniczenie odporności na infekcje. Hałas o poziomie ok. 129 dB
                zmniejsza prędkość ruchu gałek ocznych. Następuje zwężenie pola
                widzenia oraz zmiany percepcji kolorów. Zaobserwowano również
                pojawienie się oczopląsu i zawrotów głowy. Przy hałasach o poziomie
                ok. 125 dB mogą wystąpić zaburzenia zmysłu równowagi.
                W zależności od poziomu głośności hałasu w medycynie pracy rozróżnia
                się cztery stopnie obciążenia:

                • przy poziomie głośności 30-60 fonów występują wyłącznie reakcje
                psychiczne
                • przy poziomie głośności 60-95 fonów występują zmiany psychiczne w
                zakresie wegetatywnego układu nerwowego
                • przy poziomie głośności 95-120 fonów poza reakcjami psychicznymi i
                wegetatywnymi istnieje zagrożenie narządu słuchu
                • przy poziomie głośności powyżej 120 fonów występuje możliwość
                bezpośredniego oddziaływania na komórki nerwowe poprzez skórę.

                Należy stwierdzić, że osoby narażone na ciągłe działanie hałasu
                cierpią na bóle i zawroty głowy, bezsenność. Występują u nich
                zaburzenia wzroku, węchu i słuchu. Wysuwane są hipotezy, że hałas
                może być przyczyną chorób nowotworowych i chorób sercowo-
                naczyniowych.

                coś dla pań
                www.byckobieta.pl/2,3881,1,halas-a-zdrowie.html
                taki tam prezent od lekarzy :)))
                www.sprawynauki.edu.pl/?section=article&art_id=2678
                www.medica.pl/zdrowie_gluchniemy.php
                A tu nawet dziecko z drugiej klasy gimnazjum wydaje sięmieć więcej
                oleju w głwoie niż nasz prezydent i władze miasta
                members.lycos.co.uk/jablonica/uploads/download/fizyka2.doc
                  • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 10:55
                    Gość portalu: betty napisał(a):

                    > takie rzeczy sama potrafię wyszukać, żeby było wszystko jasne -
                    pytałam o twoje
                    > zdrowie psychiczne gościu?


                    mam stwierdzoną schizofrenię, zabójcza paranoję i depresję
                    maniakalną... ostrzegam jednocześnie, że chorzy psychicznie w UE są
                    pod szczególną opieką i ochroną przed bezprawiem ludzi zdrowych..
                    mają nawet swojego rzecznika praw pacjenta psychicznego... każde
                    województwo ma swojego przedstawiciela, a ja naszą panią rzecznik
                    calkiem dobrze znam...

                    jeśli sugerujesz że coś ze mną jest nie tak z powodu mojej choroby,
                    np. nie mam prawa do wypoweidzi publicznej lub prawa do mieszkania w
                    miescie Szczecinie gdzie się urodzłem i zachorowałem, to prawo
                    potraktuje Cię podobnie jak tych co rozpowszechniają tresci
                    nazistowskie... jak wiesz Hitler ludzi podobnych do mnie nie lubił i
                    czynił im wielką krzywdę... jesli mnie - jako osobę chorą, mającą
                    prawo do godnego życia męczy i dyskryminuje Krzystek, czy inny
                    urzędnik samorządowy czy państwowy lub obywatel, to może trafić za
                    kratki.

                    bezprawie sotosowane wobec ludzi chorych psychicznie w Europie
                    Zachodniej dawno się zakończyło, a to prawo już obowiązuje w
                    Polsce.. więc jesli chcesz mnie obrażać, jako osobę cięzko chorą
                    psychicznie, to niestety będę musiał zawiadomić prokuratora,
                    ponieważ jest to scigane z mocy prawa...

                    Czy masz jeszcze jakieś inne pytania?
                      • Gość: gość Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 13:45
                        Gość portalu: betty napisał(a):

                        > przykro mi że taki los cię spotkał - nie będę zatem męczyć osoby
                        tak poważnie
                        > chorej - nie porównuj mnie do nazistów i przestań już grozić
                        człowieku - mam
                        > nadzieję ze jesteś pod stałą opieką lekarską

                        ja Tobie nie grożę, ja tylko Ci napisałem jakie są prawa osób
                        chorych i nie są one mniejsze niż osób zdrowych... Do tego osoby
                        chore są chronione przed dyskryminacją społeczną. Tylko o tym piszę,
                        i nie wiem dlaczego uwazasz ze ci grożę?
                        Natomiast co do nazistów, to przytoczyłem to porównanie, ponieważ
                        oni po prostu takich jak ja, chorych na schozofrenię, cyklotrenie i
                        inne powazne choroby ... zabijali.
                        Po smutnych doświadczeniach nazizmu i dziesiątkach milionów ofiar,
                        Europa zaczęłą wreszcie bronić praw tych którzy byli dyskryminowani,
                        poniżani i zabijani... do nich należą również osoby dotknięte
                        chorobą psychiczną.

                        W dyskursie publicznym sugerowanie komus choroby psychicznej
                        zadawania pytania na ten temat - a jest to sfera prywatności
                        chroniona prawem - i tym samym sugerowanie niezdolonosci do
                        dyskusji, a w domyśle nawet prawa do dyskusji jest jawną
                        dyskryminacją.

                        Więc chyba pani nie straszyłem a wyjaśniłem spokojnie prawną
                        rzeczywistość. I to wszystko, na dalsze pytania zawsze chętnie
                        odpowiem ....
                        • Gość: selawi Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.08, 15:39
                          Nie, no jest super, ale jeśli u mnie stwierdzą manie wszelkiej
                          maści, i jesli w związku z tym będę postulować nieustająco i
                          maniacko właśnie o , powiedzmy sobie, zakaz ubierania dzieci na
                          czarno ( biało, różowo, etc), to trudno będzie to brać na poważnie,
                          nie? I nie ma to nic wspólnego z dyskryminacją. Szczerze współczuję
                          zaburzeń, ale - głupoty pisza na forum na równo zdrowi i chorzy i te
                          głupoty się punktuje równo. Bez dyskryminowania kogokolwiek.
                            • Gość: selawi Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.xdsl.centertel.pl 04.09.08, 17:39
                              jak będę chodzić nago, to mnie zwinie obyczajówka, nawet topless nie
                              wolno ponoć...
                              Zrozumiałam doskonale- w dyskusji chodzi o to, że był sobie festiwal
                              nie po mysli GW i teraz szuka się sposobów, żeby go uwalić-
                              wybierając sobie ofiarną studentkę i profesora maniaka. Jeśli elka w
                              dalszym ciągu masz cień złudzeń, że chodziło o cokolwiek innego, to
                              nie tylko gość powinien się leczyć ( co ponoć robi), ale i ty
                              mogłabyś się jakoś podratować. Taka naiwność szkodzi.
                              A jeśli mam "niewydawać dźwięków", to obawiam się, że twoja obsesja
                              ciszy woła już nie o psychologa, ale zdeterminowanego psychiatrę,
                              gotowego poświęcić ci dużo czasu i energii.
                              ---------------------------------------------------------------------
                              Nie mam nic przeciwko ukrócaniu niepotrzebnego, uciążliwego
                              codziennego hałasu, jestem za budowaniem scieżek rowerowych, za
                              budową ekranów, jestem też za porządkiem w mieście, segregacją
                              smieci, czytelnictwem, wiewiórkami i niesmieceniem w lesie. Kupuje
                              droższe jajka z ekologicznych hodowli ( ze względu na kury, nie
                              jajka), przygarniam zwierzęta i nie śmiecę na ulicy. Nie wrzeszczę
                              pod monopolowym, nie słucham feel i dody, czytam książki i czytałam
                              do tej pory wyborczą. Umówmy się- nie jestem krwiożerczym potworem,
                              którego jedynym celem w zyciu jest wrzask i bród. Dlatego tym
                              bardziej współczuję wszystkim, którzy dali się wpuścić w kanał
                              gazecie, sugerującej, że oto garstka maniaków umpaumpa chce miasto
                              zamienic w dyskotekę z burdami i piwskiem, w dodatku za pieniądze
                              spokojnych mieszkańców- co to muszą własną piersią osłaniac ostatnią
                              wiewiórkę w parku kasprowicza, a po pracy słuchają sobie cichutko
                              szemrzącego czajkowskiego.
                              Po prostu, nie dajcie się wpuszczać w te maliny. Żeby w mieście było
                              więcej fajnych ludzi, miasto musi zaproponować lepszą ofertę fajnym
                              ludziom. Pojawiła się taka szansa, samo okreslenie "muzyka niszowa,
                              alternatywna" jest jakoś nobilitujące i sugeruje pewną elitarność.
                              Nota bene, Pink Freud jest teraz na liście nominowanych o nagrodę
                              artystyczną radiowej trójki.
                              Jeśli miasto miałoby ofertę dla takich ludzi, to oni tu zostaną albo
                              przyjadą, wrócą, wpadną nawet na chwilę z polski czy berlina. To nie
                              jest "target" dody, ochlany tanim browarem i obżartym kiełbachą.
                              Zrozumcie wreszcie, wyganiając takich ludzi wpuszczacie i
                              zostawiacie tylko tych, którzy zarzyganie przystanku po hucznie
                              obchodzonych urodzinach radia eska uważają za rzecz normalną i
                              całkowicie usprawiedliwioną.
                              • Gość: studentka Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 19:37
                                I jeszcze ps. facet znany w calym swiecie, a w ogole mu nie odbilo. gdyby
                                krzyknal pol instytutu poszloby z nim na demonstracje pod urzad miejski. Mi
                                halas tak nie przeszkadza, ale ze to miasto jest do du.. to nie ulega
                                watpliwosci. u nas zajmuje sie imprezowaniem, a w tym samym czasie w warszawie
                                mysli o darmowym internecie dla wszystkich w miescie, takze dla mnie dosc
                                biednej studentki. nie widzisz roznicy cywilizacyjnej? a nadto: zycze ci pol tej
                                odwagi co on ma
                                • Gość: bonifacy Re: Szczecin otwarty na hałas IP: *.chello.pl 05.09.08, 11:23
                                  tracisz pare na obrone swojego idola, a meritum jest zupelnie gdzie indziej. to ze ma autorytet wsrod polowy instytutu to jeszcze nic nie znaczy, a historia zna wielu ktorzy miewali bezwzgledna racje. wreszcie cos sie udalo "w tym smutnym jak p..da miecie" to od razu larum podnosza wszelkiej masci obroncy spokoju i specjalisci od publicznych pieniedzy. dlaczego milcza podczas organizowania popylin dla plebsu, skad ten zbieg okolicznosci? dla mnie sprawa jest jasna. smutne to ale niestety prawdziwe.