plazzek
29.09.08, 11:30
>>Doradca ekonomiczny NSDAP profesor Heinrich Hunke w jednym z
referatów pisał o istocie europejskiej wspólnoty gospodarczej,
przeciwstawiając ją teoriom ekonomicznym Adama Smitha. Wyrażał obawy
o konkurencyjność niepodległych krajów. Walter Funk minister
ekonomii Rzeszy pisał zaś, że ekonomika powinna służyć celom
społecznym a nie autonomicznemu dążeniu jednostek do zysku.
Niemiecke gazety takie jak „Das Reich” Josepha Goebbelsa bez przerwy
szafowały takimi sloganami jak: „nowa Europa”, „kwestia europejska”
czy „integracja”. Duński nazista Anton Adrian mówił: „Po wiekach
separatyzmu i decentralizacji nadszedł czas, aby narody Europy
uświadomiły sobie potrzebę solidarności”. Goebbels mówił nawet
o „znoszeniu granic”, w jego wywodach częstym motywem był ten o
przyszłości, w której ludzie przestaną myśleć w kategorii ojczyzn. W
1942 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeszy powołało „Komitet
Europejski”, który organiziwał sympozja i prelekcje na
temat „Konfederacji Europejskiej”. Ribbentrop dążył do podpisania z
głowami państw europejskich stosownego traktatu.<<
www.prawy.pl/?dz=felietony&subdz=&id=27673