plazzek
02.10.08, 08:11
To by POwiedział Komisji Europejskiej "walcie się", tak jak kiedyś
zrobiła to Thatcher i jak robią to czasem Niemcy i Francja.
Zacznijmy od tego, że nie istnieje prawo międzynarodowe, które by
nakazywało jakiemukolwiek krajowi wykonywanie poleceń innych krajów
bądź organizacji międzynarodowych. A dlatego nie istnieje, bo nie ma
żadnych możliwości narzucenia prawa - nie ma policji, która prawo by
egzekwowała.
Poszczególne państwa podporządkowują się tylko tym umowom
międzypaństwowym, które dobrowolnie chcą respektować. A skoro
dobrowolnie się podporządkowują, to i z własnej woli takie umowy
mogą zrywać. Wypowiedzenie albo - jeszcze lepiej - zawieszenie
odpowiednich klazul traktatu akcesyjnego to jest kwestia kilku dni.
Anarchia? Być może, na niewielką co prawda skalę, ale póki nie ma
narodu eurosowieckiego, ważniejszy jest interes Polski.
Oczywiście cała operacja nie mogłaby mieć na celu wywalania
państwowych pieniędzy. Ale czytam, że są chętni na stocznie, więc
chyba ten warunek byłby spełniony. No i dobrze byłoby przy okazji
usunąć kilka przepisów, dających związkom zawodowym nadmierne
uprawnienia.