Gość: Kostek Coś w tym jest, skoro w IPN boją się wypowiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:14 nawet własne nazwisko. A nóż będzie gdziś zapisane?... Dramat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wqrw Dość tego! IP: 84.200.227.* 07.10.08, 22:20 Rozwiązać! Rozpędzić! Teczki upublicznić wszystkie bez wyjątku! Za co ci debile biorą kasę? I to grubą kasę! A na lecznictwo, szkolnictwo i drogi nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdegustowany !!!!! Re: Dość tego! IP: *.szczecin.mm.pl 07.10.08, 22:29 a kto za to wszystko zapłaci? zmiany ulic to wymiana dookumentów , meldunków zgłoszenia i zmiany w skarbówce, zusie , bankach, spółdzielniach itd, itp. Niedługo to wam tych świętych zabraknie to wysadzania na rondach, skwerach placach alejach i ulicach. Banda nieudaczników żyjących tylko przeszłością jak cały pis-uar z kawalerem jarkiem i fafikiem na czele Odpowiedz Link Zgłoś
koroner-pierzasty Re: Dość tego! 08.10.08, 13:59 Banda idiotów która dorwała się do władzy już zupełnie zatraciła instynkt samozachowawczy. Co wy sobie wyobrażacie, że ludziom się przelewa i z radością zapłacą za wasze schizofreniczne zachcianki. Rozpędzić to pałatajstwo bo tylko szkodzą miestu i mieszkańcom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Dość tego! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 15:33 koroner-pierzasty napisał: > Banda idiotów która dorwała się do władzy już zupełnie zatraciła > instynkt samozachowawczy. Co wy sobie wyobrażacie, że ludziom się > przelewa i z radością zapłacą za wasze schizofreniczne zachcianki. > Rozpędzić to pałatajstwo bo tylko szkodzą miestu i mieszkańcom! To nie jest sprawa lokalnego IPN-u. Takie prerogatywy ma IPN jako instytucja, czyli dba o czystość polityczną w całym kraju. Za utrzymanie nazw ulic związanych z przeszłością polityczną PRL straszy, że może nakładac kary a nawet posyłać do pierdla, jak mi się wydaje i wynika to z logiki pism prezesa... Tyle wynika z rozporządzeń pana Kurtyki... Więc to lokalne IPN z dyrektorem w wieku lekko młodzxieńczym musi wykonać dyrektywy prezesa IPN, który funkcjonuje w randze ministra. A władze miasta są zobowiązane wykonać rozkaz, inaczej moga pójść siedzieć do pierdla :)))) ja bardzo lubię tę Polską, która nie jest ani IV ani III RP, to tylko taką hybrydą upodabniającą się coraz bardziej do PRL-u... W PRL-u byłem przesłuchiwany przez SB, zakładano mi podsłuchy i musiałem stąd spier..lać, bo mnie ojczyzna za bardzo nie kochała... Teraz patrzę na te młode twarze urzędnikuf i histerykuf, i zastanwaiam się czy nie czas stąd jusz wyjechać???? Chyba wraca stare z jego upodbaniem do represji.. ten kraj chyba zawsze jusz bendzie chory.... Polecam gorąco strone IPN, z samopochwałą dokonań tej niezwykłej instytucji: www.ipn.gov.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Wiadomości IPN - NARUD siem domagał susznych zmian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 15:40 1 marzec 2007 roku www.ipn.gov.pl/wai/pl/18/4762/PRZEGLAD_MEDIOW__1_marca_2007_r.html "Za dwa tygodnie poznamy przepisy ustawy dekomunizacyjnej, które mają doprowadzić do usunięcia z polskich miast nazw ulic związanych z ludźmi i organizacjami wywodzącymi się z PRL. Prezes IPN Janusz Kurtyka wysyła do samorządów listy z nazwiskami komunistów, którzy mają w ich miastach swoje ulice czy place. Do każdej takiej przesyłki dołączone są biogramy. - Zaczęliśmy się przyglądać, jakie rozmiary ma skala przejęcia tych nazw po PRL, i przekroczyło to nasze najśmielsze oczekiwania - mówi dr Maciej Korkuć z IPN, który jest koordynatorem akcji. - Cieszy mnie inicjatywa instytutu, bo takich patronów trzeba odesłać w niepamięć - twierdzi Lech Dymarski, dyrektor poznańskiego Muzeum Walk Niepodległościowych. Korkuć tworzy mapę, która będzie przewodnikiem dla władz lokalnych i wojewodów ( w myśl projektu PiS będą MIELI PRAWO NACISKU NA SAMORZĄDOWCÓW, aby zmieniali nazwy ulic). Pomagają mu ludzie z całej Polski -codziennie odbiera kilkadziesiąt telefonów. Do tej pory wyliczył m.in., że tylko ulic generała Świerczewskiego, który najpierw walczył w wojnie polsko-bolszewickiej po stronie Sowietów, a potem odpowiadał zamordowanie żołnierzy AK, jest w Polsce sto kilkadziesiąt. „Komuniści do kosza” Rzeczpospolita 1.03.2007 r. """ No widzicie jak siem NARUD domagau zmian nzaw ulic!!! asz kilkadziesiont telefonuf dziennie do Kurtyki byuo, pewnie biedak nie mug spać po nocach, ale mu Kaczyński zapewnił, że może se Kurtykla tego i owego pogonić do sonda lub do ciupy za nieposuszeństwo w sprawie tych zmianuf nazw!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obieżyświat IPN-u batalia o nazwy ulic, czyli jak rozumieć .. IP: *.chello.pl 07.10.08, 22:43 banda maniaków i nierobów powinna zająć się czysczeniem ulic ze śmieci, może to by potrafili Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny-malkontent IPN-u batalia o nazwy ulic, czyli jak rozumieć ... 07.10.08, 23:33 Niech się IPN zajmie porządkami w swoich dokumentach a nie ideologicznie utrudnia życie obywatelom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkanka IPN-u batalia o nazwy ulic, czyli jak rozumieć .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:34 No tak-co przemiana to zmiana!Mieszkam w tym mieście 55 lat i bardziej irytują mnie zmiany nazw ulic niż ich mniej lub więcej zasłużeni patroni!A może by tak nazwać ulice nazwiskami naszych polityków!wszak Oni wszyscy zasłużeni!Głupi pomysł,bo ludzie mieszkający na takich ulicach wstydziliby się wymieniać ich nazwy!!! A może by tak pomyśleć o skyte-parku dla młodzieży lub basenie tudzież hali sportowej na którą zbierano wielokrotnie datki-i ani pieniędzy ani hali-ot władza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: intruz Re: IPN-u batalia o nazwy ulic, czyli jak rozumie IP: *.kalisz.mm.pl 08.10.08, 01:51 Proponuję, aby za koszty zmiany ulic zapłacił IPN, oszczędzając w ten sposób swoje koszty administracyjne i kadrowe. To rozwiązanie wpisuje się w ideę Taniego Państwa. Ostatecznie w imię walki o prawdę historyczną pracownicy IPN, w tym dyrektor Stefaniak, mogliby przeznaczyć część swoich pensji na kszty zmiany ulic. Społeczeństwo będzie wam wdzieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
13et52 IPN-u batalia o nazwy ulic, czyli jak rozumieć ... 08.10.08, 07:36 Odnoszę wrażenie że ci bardzo młodzi ludzie na stanowiskach w IPN troszeczkę się zapominają, chyba należałoby zapytać o zmianę nazwy mieszkańców tych ulic. Bo wielu z nas sobie tego nie życzy a ważne jest to czego "my chcemy" (mieszkańcy) a nie to czego "wy" chcecie, i wielu z nas nie ma pieniędzy na koszta z tym związane. Tak naprawdę to miasto pokrywa wymianę dowodu osobistego a cała reszta w ramach własnej kieszeni czyli(akty notarialne i inne a to nie mała sumka się uzbiera). I co wy na to panowie z IPN-u może nam to zapłacie w ramach realizacji swoich ambicji zawodowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praca w IPN Re: IPN-u batalia o nazwy ulic, czyli jak rozumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 09:32 zaistniec, zaistniec, zaistniec - i forse skasowac! Odpowiedz Link Zgłoś
kuwakaztanowa IPN-u batalia o nazwy ulic, czyli jak rozumieć ... 08.10.08, 08:00 Kto tym bałwanom z IPN-u dał takie prawa..... Decydowac moga wyłacznie mieszkańcy. Kiedy IPN przestanie zżerać nasze podatki ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek niech IPN zapłaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 08:50 skoro IPN uważa, że priorytetowym zadaniem jest zmiana nazw ulic, to niech wydzieli ze swojego budżetu środki na pokrycie kosztów zmian nazw ulic. A swoją drogą, to bardzo mało mieszkańców kojarzy nazwę sojej ulicy z jakimś faktem historycznym, dla nich jest to nazwa własna odnosząca się wyłącznie do tego miejsca oderwana od historycznego kontekstu. I nie zauważają różnicy między ulicą Zdobywców Wału Pomorskiego a Obrońców Wału Pomorskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
siciliano Yotalna głupota 08.10.08, 09:09 "Ulica 9 Maja mogłaby zostać na mapie Szczecina, gdyby upamiętniała dzień ogłoszenia Planu Schumana w 1950 r., a nie Dzień Zwycięstwa w 1945 " ... chyba trudno o większą głupotę. 8-9 żadna różnica tym bardziej że druga wojna skończyła się dopiero 14 sierpnia 1945. Odpowiedz Link Zgłoś
katat0nik A ja zeby ten IPNięty pan dyrektor zmienił swoje.. 08.10.08, 10:42 nazwisko,np. na Psikuta(może być z S) Uzasadnienie-w latach '80 na III komendzie milicji pracował pan L.Stefaniak,a wiadomo kto robił karierę w MO.Trzeba być konsekwentym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wingman IPN-u batalia o nazwy ulic, czyli jak rozumieć .. IP: *.polkomtel.com.pl 08.10.08, 10:55 Panu z IPN'u coś się chyba pomyliło. Władze samorządowe są wybierane przez mieszkańców i na ich rzecz maja podejmować decyzje a nie przeciw nim. Może niech pan Stefaniak poczyta sobie ustawę o Samorządzie zanim kolejny raz wypowie jakąś bzdurę. Swoją drogą to dziwne - zaprzeczanie, że tacy ludzie czy wydarzenia miały miejsce. To tak jakby IPN chciał wymazać gumką myszką 44 lata historii. Czyli była wojna, a po tem była już IIIRP. Śmieszni są ci ludzie. Młodzi, nie mający pojęcia o realiach tamtych czasów.... Odpowiedz Link Zgłoś
lilka70 Dyrektor Stefaniak 08.10.08, 13:15 Oczom nie wierze. Jeszcze nie tak dawno pracowałam z nim w Selgrosie. Daleko zaszedł, w sumie jest w porządku. Chyba ktoś mu chciał zrobić na złość i kazał gadać o tych ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krys IPN-u batalia o nazwy ulic, czyli jak rozumieć .. IP: *.szczecin.mm.pl 08.10.08, 13:53 Nie wiem dlaczego przy okazji normalnej DYSKUSJI (nikt na siłę nic nie zmienił jeszcze) non-stop najeżdża się na IPN. Sama inicjatywa zmiany nazw nie jest jeszcze przesłanką do uznania, że Instytut należy rozwiązać. Ale oczywiście dla przeciwników IPN jest to świetna okazja do powtórzenia, że IPN trzeba rozwiązać (vide: Balcerowicz musi odejść). Przecież cała ta dyskusja o zaoraniu IPN nie bierze się z rzekomej szkodliwości Insytutu, który co by nie mówić o kilku kontrowersjach, jednak pracuje dość ostro i pokazuje spory kawałek historii, o której dotychczas zwykły biały człowiek mógł się dowiedzieć ewentualnie od dziadka, który walczył w podziemu niepodległościowym. Nie wiem czy tylko ja tak myślę, ale wydaje mi się, że IPN chcą zamknąć ci, którym ujawnienie informacji tam zawartych może zaszkodzić. No trudo oczekiwać, żeby mówili: "Zamknijcie IPN, bo wyjdą na jaw rzeczy dla nas niewygodne". Więc próbują w każdy możliwy sposób IPN zdyskredytować, mówić o wielkim źle, szmbie sbków itp. itd. W gruncie rzeczy batalia toczy się o to, żeby przekonać możlwie największą grupę ludzi (także młodych), że IPN to młodzi fanatycy, ludzie którzy patrzą w przeszłość a nie w przyszłość, że to zakłamywanie historii, zacofanie, że to podzieli Polaków itd. I jeśli IPN podejmuje dyskusję na temat zmian nazw ulic, to normalnie powinna się toczyć dyskusja: o wadach i zaletach tego pomysłu, o ewentualnych kosztach i konskewencjach. ALE NIE ! Temat ulic schodzi (m.in. na tym forum ) na dalszy plan - lepiej cisnąć na IPN. I to pokazuje jaki jest naprawdę cel podjęcia tego tematu przez media. Socjotechnika (na dość słabym poziomie) przypomina tu akcje promocyjne nad morzem: damy dziecku balonik Nivea, mamie próbkę kremu, jest ciepło i miło..więc po powrocie do domu rodzinie marka Nivea będzie się kojarzyć z przyjemnością i czymś miłym, fajnym, czymś co trzeba mieć. Tu natomiast robi się odwrotnie: IPN = koszty, problemy, kłótnie, spory, itd. Coś złego, strasznego, od czego trzeba uciekać. Podkręci się to jeszcze przy okazji innych tematów,przy kolejnych publikacjach. Skutek: gawiedź poprze likwidację IPN, papiery się spali i to że się wyrywało paznokcie studentom albo donosiło na kolegę z pracy nigdy nie wyjdzie na jaw. Ale wskazanie takich mend i kanalii nie jest moim zdaniem najważniejsze w pracy IPN i właściwie nie tym się IPN głównie zajmuje - choć takie wrażnie ma powstać u ludzi. Ile naprawdę świetnych publikacji i książek Instytut wydał, do ilu publikacji telewizyjnych się przyczynił, ile ciekawych rzeczy pokazał na temat ostatnich 50 lat. To że IPN tylko grzebie w szambie to zwykła ściema po to, żeby zamknąć tę instytucję, bo przy okazji ich pracy ujawnia się niestety mendy, które dziś często zajmują ważne miejsce i nie chcą tracić popularności (szarego sb-ka to wali czy go ktoś ujawni czy nie, polityka już mniej...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytajnik Re: IPN-u batalia o nazwy ulic, czyli jak rozumie IP: 82.145.68.* 08.10.08, 15:07 Pracownik IPN ubolewa, że straci pracę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Nasz drogi IPN. Bardzo drogi. IP: *.chello.pl 08.10.08, 15:58 Ktoś b. słusznie napisał: Idioci Paranoicy Nieuki ... . Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nasz drogi IPN. Bardzo drogi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 16:11 Artykuł Izy Kosmali z września 2007 Kurtyka na zakupach Kupę forsy mają w Polsce oligarchowie i IPN. W Instytucie Pamięci Narodowej jest tyle szmalu, że nie wiadomo, co z nim robić. Urzędnicy IPN, zamiast grzebać w cuchnących stęchlizną teczkach, robią tyle kosztowne, ile niekonieczne zakupy. Za państwowy szmal. Na każdego pracownika IPN przypada laserowa drukarka. A w warszawskim sądzie okręgowym jedna taka drukarka obsługuje cały XXII wydział. Nawet w bogatej komputerowej firmie Prokom do jednej drukarki ustawia się kilku pracowników. Instytut Pamięci Narodowej jest więc bardziej dziany niż Prokom. W kwietniu tego roku IPN dokupił kolejne 94 drukarki. Wartość zamówienia przekroczyła 60 tys. euro. * * * W sierpniu 2007 r. IPN ogłosił przetarg na dostawę 34 serwerów. Fachowcy z tej branży lekko się dziwią. IPN-owcy zażyczyli sobie dwuprocesorowe serwery z możli-wością rozbudowy pamięci do 48 gigabajtów. Już jeden taki serwer z powodzeniem obsłużyłby centralę IPN wraz z 11 oddziałami w całej Polsce. Tymczasem IPN zamówił aż 34 takie serwery, czyli po trzy na każdy oddział. Podobne wymagania sprzętowe jak obecnie IPN ma chyba tylko centrum obliczeniowe CIA. Jest niemożliwe, by w jednym momencie IPN musiał używać takiej liczby danych, co CIA. Nawet jeśli IPN posiada taką liczbę danych, to wystarczy kupić kilkanaście razy tańsze tzw. storage serwery przeznaczone do przechowywania danych. Nie wspominając o tym, że specyfikacja do przetargu na 34 serwery dla IPN została zdaniem fachowców zrobiona pod konkretną firmę – IBM. Ile dokładnie IPN zabulił za fanaberię maniaków szpiegowskich z IPN, nie wiadomo. Wiadomo tylko, że był to zakup za ponad 137 tys. euro. * * * Dobre fury, podobnie jak sprzęt komputerowy, są IPN niezbędne. Dlatego instytut wyprzedaje graty marki fiat z 2000 r. i kupuje auta spod igły. W czerwcu 2007 r. zakupiono 8 samochodów marki skoda od warszawskiego dealera Wudarczyk Auto Wimar: 4 limuzyny i 4 kombi. Wymagania były dość wysokie. Najdroższy lakier – metalizowany czarny i grafitowy. Pojemność silnika minimum 1,8 przy benzynie; przy dieslu minimum 2. Moc silnika – co najmniej 115 KM dla benzyny i 100 dla diesla. Do tego przyciemniane szyby, boczne listwy, odtwarzacz CD, komputer pokładowy, czujnik parkowania i półautomatyczna klima. Nie ma się co dziwić, skoro klimatyzację ma każdy IPN-owski budynek. Dla porównania w warszawskim sądzie okręgowym nie tylko nie ma klimy, ale jedno WC przypada średnio na dwa piętra. W sierpniu 2007 r. IPN dokupił u tego samego dealera dodatkowych 5 aut – 2 limuzyny i 3 kombi o identycznych parametrach. * * * Czerwiec 2007 r. to miesiąc dużych zakupów w IPN. Instytut zafundował sobie 84 notebooki – przenośne komputery wraz z oprogramowaniem. W przetargu nie obowiązywały progi cenowe. Jest więc całkiem możliwe, że urzędasy z Instytutu Pamięci Narodowej latają po mieście z kompami Jamesa Bonda. Miesiąc wcześniej, w maju, IPN musiał świętować coś bardzo waż-nego, bo pracownikom podarowano w kopertach bony towarowe o łącznej wartości 33 420 zł. Warto wspomnieć, że IPN jest jedynym państwowym urzędem, który w tym roku przyznał swoim pracownikom tak wysokie podwyżki – średnio o 500 zł. * * * Dzięki senackim poprawkom do ustawy budżetowej 2007 IPN dostał w tym roku dodatkowe 20 mln zł z państwowej kasy rzekomo na nowe zadania zapisane w ustawie lustracyjnej. Posłowie PiS, PO, Samoobrony i LPR jednogłośnie głosowali za tą senacką poprawką, chociaż nie wiadomo było wówczas, na co dokładnie tak wielki szmal jest IPN potrzebny. Zliczając całą kasę, jaką instytutowi podarowało państwo, budżet IPN na 2007 r. wynosi 192,3 mln zł. Dla porównania w 2004 r., za rządów SLD, IPN dostał dwa razy mniejsze środki – 100,2 mln zł. Na dodatek w Senacie jeszcze uszczuplono wtedy te sto baniek o kolejne 6 mln zł. Na internetowej stronie IPN ukazał się wówczas nekrolog: Tak drastyczne obniżenie budżetu Instytutu Pamięci Narodowej oznacza likwidację działalności merytorycznej oraz zmusza do grupowego zwalniania pracowników, co w konsekwencji prowadzić będzie do likwidacji Instytutu. Jak widać, instytut przeżył, a za rządów PiS urzędasom od narodowej pamięci przewraca się w głowach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary opornik Re: Nasz drogi IPN. Bardzo drogi. IP: *.szczecin.mm.pl 08.10.08, 18:25 To jakieś niewyobrażalne historie. Chłopcy z IPN bawia się na koszt podatników, gdyby mieli jeszcze jakieś szczególne osiągnięcia naukowe na miarę prof. Andrzeja Paczkowskiego czy Normana Daviesa. Wiekszość pracowników IPN to młodzi ludzie, w wieku 25-35 lat, którzy często nie napisali wartościowego opracowania historycznego, czy artykułów, a już się rwą do lustracji osób i ulic. Czy ul. Obrońców Stalingradu symbolizuje bardziej wolę i detrmniację mieszkańców tego miasta do walki z agresorem, czy stracie dwu totalitranych armii... tego nie jestem pewien. Wiem natomiast, iż zmiana nazw ulic należy do ustawowych kompetencji organów samorządu terytoiralnego, a nie poszczególnych oddziałów IPN. Chyba, że prezes Kurtyka i jego mandaryni mają jakąś wielką, nieformalną władzę w państwie. W takim razie warto zainteresować tym faktem media, a może Trybunał Konstytucyjny. IPN nie jest niezbędny, mozna go rozwiązac ustawą sejmową, akta włączyć do zasobu archiwów państwowych, badania powierzyć historykom z uczelni. Tylko kto przyjmie do pracy zwolnioną masę pracowniów IPN, wszystkich jak pana Cenckiewicza nie umieści się w radach nadzorczych, czy na stypendiach. Jako były działacz opozycji, nie tak wyoborażałem sobie funkcjonwanie IPN. Opluwanie Lecha, akcja z ulicami, a gdzie czas na opracowania, spokojną dyskusję o złowrogim systemie. A może chodzi tylko o te posady lapopy, bryki. Chłopcy, gdyby nie Lechu, z którego zrobiliscie agenta Bolka, to was i waszego prezesa by nie było. Nie dajmy się zwariować, zło dobrem zwyciężajmy. Taka była idea Sentymentalnej Panny S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nasz drogi IPN. Bardzo drogi. IP: *.chello.pl 08.10.08, 18:39 Sentymentalnej Panny S dzieckiem jest IPN. Wykapana mamusia ... . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szary człowiek Re: Nasz drogi IPN. Bardzo drogi. IP: *.szczecin.mm.pl 08.10.08, 19:08 Idę o zakład, ze za zmianę każdej ulicy aktywiści z IPN dostaną premię od swojego szefa, bedą uroczyste odprawy i narzekanie, że wrogów coraz więcej, ale walczyć trzeba o IV RP w jednej armii z promotorami z PiS. Odpowiedz Link Zgłoś