Gość: aaanaa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
18.10.03, 15:27
Mam 23 lata, studiuję w jednym z większych polskich miast.
Od 3 lat mam faceta, ale widujemy się rzadko. On pracuje tutaj w Szczecinie,
a ja wciąż się uczę. Jak sami więc widzicie nie możemy widywać się zbyt
często, jednak jak na razie udawało nam się utrzymywać nasz związek i to z
niezłym skutkiem. Na początku przyszłego roku planujemy małżeństwo.
Problem w tym, że ja poznałam ostatnio innego faceta. Nie był to żaden
romans, po prostu byłam z nim kilka razy w kawiarni, kilka razy w klubie.
Nasza znajomość trawał krótko - niewiele ponad tydzień.
Niestety, to wystarczyło, żebym poszła z nim do łóżka. Podczas jednej z
imprez wypiłam nieco za dużo, popuściły pewne hamulce i stało się... Naprawdę
bardzo tego żałuje. Nastpępnego dnia zerwałam z tym facetem, zrozumiałam kogo
kocham naprawdę. Wiem, że taka sytuacja już się nie powórzy.
Mam jednak ogromny dylemat. Domyślacie się zapewne jaki. Wiem, że z moralnego
punktu widzenia powinnam powiedzieć mojemu nażeczonemu. Jednak boję się. Boję
się, że go stracę. Że zerwie zaręczyny, że nie będzie chciał mnie znać... Z
drugiej strony nie wiem czy będę umiała żyć w kłamstwie, czy będę w stanie go
oczukiwać.
Co robić?