woda.krolewska
20.10.03, 18:45
Fragment ze świeżutkiego felietonu geniusza literatury s-f i filozofii
Stanisława Lema :
"....w Polsce ostatnią wartością, jaka nam została, jest wolność słowa.
Inne wartości zostały zjedzone przez rozmaite populizmy, korupcję i
nieodpowiedzialność straszliwą."
Bardzo często używa się wobec osób, które stwierdzają prawdy już istniejące
i dosyć oczywiste, określenia "oszołom".
Przy czym prawdopodobnie używają tego słowa osoby powiązane z istniejącycm
układem władzy, który jest odpowiedzialny za stan rzeczy opisany poniżej
przez Lema.
Osoby takie nie chcą zmian. Bronią istniejącego stan rzeczy. Więc każdy
niezależny głos stwierdzający fakty, istniejącą rzeczywistość , czy też
niezależny ruch społeczny jak szczecińska Od Nowa jest niebezpieczny i
wywołuje brutalne reakcje często objawiające się określeniem : "oszołom".
Czyżby więc Stanisław Lem był oszołomem ? A może frustratem ?