Dlaczego somalijscy piraci pozostają bezkarni

19.11.08, 22:00
Nie pozostają - właśnie zatopiono ich starek matkę. Poniżej link, bo ten z
gazety jest błędny.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5963787,Indyjski_okret_zatopil_jednostke_piratow.html
Oby tak dalej - należy ich metodycznie wykańczać ale nie podejmować rozbitków
po zatopieniu statku. Piraci - w własnego wyboru, nie podlegają przecież prawu
morskiemu skoro je regularnie, chętnie i swobodnie łamią. Gdy będą myśleli o
konsekwencjach i , za przeproszeniem, "srali w gacie" ze strachu, to nie będą
tacy odważni i 10 razy się zastanowią. Nie można przecież zgrywać chojraka z
rozluźnionym zwieraczem ;)
    • Gość: marynarz Dlaczego somalijscy piraci pozostają bezkarni IP: *.chello.pl 20.11.08, 09:40
      Jestem nieco zdziwiony niemożnością skutecznej walki z piractwem.
      Przecież przy pomocy systemów i zdjęć satelitarnych można - chyba -
      bez większych trudności zidentyfikowac i określić akwen , na którym
      przebywa tzw . statek - matka , wiadomość przekazać najbliższemu
      okrętowi wojennemu ( a ponoć na akwenie znajduje sie kilkadziesiąt
      jednostek z różnych państw) , który - jeśli statek nie podda sie
      kontroli - zatopi go (tak jak to zrobiła marynarka Indii).To samo
      należy zrobić - bez ostrzeżenia (bo chyba tylko głupiec uwierzy ,że
      te "precjoza" to np. sprzęt rybacki) , gdy spotka się łódż ,
      wypełnioną po brzegi półnagimi osobnikami , uzbrojonymi w "kałasze"
      i RGW. Tylko nie należy bawić się w sentymenty i deklamowac
      o "niezbywalnych prawach człowieka" ! Bo mamy do czynienia z
      bandytami , którzy powinni wiedzieć , że zajmowanie sie piractwem
      skutkować będzie utratą mienia i życia.I to może być metoda na
      ukrócenie tego bandyckiego procederu .
    • krzysszym777 Dlaczego somalijscy piraci pozostają bezkarni 21.11.08, 00:54
      Od wielu lat byli bezkarni gdyz nikt nie interesowal sie powaznie
      tym problemem. Statki byly napadane kasy kapitanskie ograbiane ale
      wczesniej nie bylo takich nagminnych uprowadzen statkow z zalogami.
      Dla swietego spokoju wypozazono statki w systemy alarmowo-
      powiadamiajace Armatora i centrum antypirackie ale to niczego nie
      daje gdyz zanim te organizacje zaczna dzialac to juz statek jest
      dawno w rekach pirtow.
      Gdy w ciesnie Malakka (Singapoore) Amerykanie zagrozili ze wprowadza
      swoje okrety do pilnowania przejscia nagle zrobilo sie spokojniej bo
      wladze tamtejsze potrafily jednak sami zadzialas i wyslac swoje
      okrety. Czekalismy kiedy zaczna napadac na statki amerykanskie
      angielskie francuskie to zacznie Swiat sie interesowac losem
      zaginionych ludzi a takze przezywajacych horror w zwiazku z
      porwaniem o swoj los.
      Mam nadzieje ze doczekalismy sie wreszcie i w koncu koszmar 21-go
      wieku sie skonczy.
      Kapitan
    • Gość: wesiek Dlaczego somalijscy piraci pozostają bezkarni IP: *.chello.pl 22.11.08, 21:11
      Ten artykuł absolutnie nie odpowiada na pytanie, które jest w
      temacie. Nadal nie rozumiem, jak to jest możliwe, żeby cały świat
      nie mógł pokonać Samali. Jak można wprowadzić porwany statek do
      portu słabego państwa 3 świata i być pewnym, że nikt go nie odbije a
      przy okazji całe państwo (władze) zostanie nieźle przetrzepane.
    • Gość: McMaster Re: Dlaczego somalijscy piraci pozostają bezkarni IP: *.globalconnect.pl 22.11.08, 21:20
      Ciagle jeszcze pozostaja praktycznie bezkarni.

      Bo Amerykanie juz raz w Somalii dostali lupnia i nie chca wchodzic
      glebiej

      Wola i bez rezolucji siedziec w Iraku czy tez w Afganistanie

      A bez nich nie ulegnie zmianie Rezolucja 1816, a ta jest "za miekka"
      na ostre dzialania w stylu wojennym

      Ale Sirius Star to byl - "one step too far" piratow

      I doczekaja sie

      Pomimo linii brzegowej ciagnacej sie na niemal 4 tys km (niemal 8
      razy takiej jak Polska)
Pełna wersja