Plagiatowa wojna na wydziale prawa US

03.12.08, 22:39
Dziennikarski Skandal. Selektywny dobór argumentacji. A może czas samodzielnie
weryfikować informacje - polecam artykuł:

www.forumakad.pl/archiwum/2007/03/31_z_plagiatowej_laczki.html
    • beatrix13 Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US 03.12.08, 23:13
      wielce prawdopodobne, bo Marzenka bujnej wyobraźni nadmiar ma
      • Gość: kmicic Najśmieszniejsza uczelnia Polski IP: *.chello.pl 04.12.08, 00:48
        Och, mnie już nic nie zadziwi. USz to najśmieszniejsza uczelnia w
        tym kraju - i to nie z powodu wirtualnego obserwatorium
        astronomicznego (obecny rektor obiecuje je od pięciu lat), filii w
        opustoszałym ex-kołchoxie w ex-eNeRDowie (Eggesin), tępionych
        zdobywców habilitacji (stwarza się takie warunki, że sami odchodzą z
        ulgą, byle dalej od Szczecina), rozliczanej przez dwa miesiące
        delegacji (nie można odzyskać swoich wyłożonych 300 złotych) czy
        mebli z lat 60. na niektórych wydziałach (na tzw. rektorskich
        mebelki wymienia sią co 2-3 lata). Najcudowniejsze są inne zdarzenia:

        - na pewnym wydziale przyjęto doktorantów na studia dzienne - po
        czym obiecano im stypendia socjalne (ALE DOPIERO OD STYCZNIA -
        DLACZEGO?);
        - następnie obiecano im stypendia naukowe (ALE NIKT NIE WIE - ILE I
        OD KIEDY?);
        - potem pojawiła się lista przyjętych wg punktacji (KTÓRA BYŁA
        NIEJAWNA, A LISTA POJAWIŁA SIĘ W DWA MIESIĄCE PO ROZMOWIE
        KWALIFIKACYJNEJ - DLACZEGO?);
        - dwa dni później wywieszono nową listę z nową (?) punktacją - teraz
        okazało się, że osoby z pokaźnym dorobkiem naukowym (10 artykułów
        naukowych, wystąpienia na międzynarodowych konferencjach naukowych w
        całym kraju) znalazły się na szarym końcu (ZMIENIONO PUNKTACJĘ? KTO?
        KIEDY? DLACZEGO? KTÓRA LISTA JEST WAŻNA);
        - stypendiów nadal nie ma - ani naukowych, ani socjalnych (KIEDY
        BĘDĄ? ILE? KTO JE DOSTANIE? CZY W OGÓLE BĘDĄ?).

        Po prostu cyrk w budowie. Latający. Monty'ego Pythona.
        • Gość: M.M. Re: Najśmieszniejsza uczelnia Polski IP: 82.145.68.* 15.12.08, 12:50
          Nic śmiesznego - SPROSTOWANIE (nie tylko dla Kmicica...)

          Wszystkie opóźnienia są spowodowane faktem, iż studia
          doktoranckie "na pewnym wydziale" zostały powołane w trybie
          nadzwyaczajnym - co o tyle stanowi kwestię problemową, że wszystkie
          procedury - w tym także stypendialne wnioski - są rozpatrywane w
          terminach późniejszych niż ustawowe - niestety to jedyny powód.
          Rozczarowanie dla niektórych - nie ma żadnej spiskowej teorii
          dziejów.
          Już na zebraniu 30 września wszyscy zostaliśmy poinformaowani,że
          stypendia socjalne będą na pewno w styczniu i zostaną wypłacone z
          tzw.wyrównaniem za poprzednie miesiące. Ale tak się szczęśliwie
          złożyło, że będą na kontach studentów III stopnia jeszcze w grudniu -
          wraz ze stypendiami naukowymi. Kwota jaką otrzymaliśmy na stypendia
          naukowe przerosła nasze oczekiwania - ku naszej satysfakcji. Dzięki
          pomocy i wsparciu Pani Dziekan również dostaliśmy je z wyrównaniem
          (na co wcześniej się nie zanosiło) - w dodatku szybciej - bo bez
          procedury odwoławczej (z tego, co mi wiadomo - są już dziś 15.12.08
          na kontach doktorantów); i nie po 3 osoby z kierunku, ale razem 24 -
          po 12: z literaturoznawstwa i z językoznawstwa.
          Po egzaminie wywieszono listę osób przyjętych, bez punktacji - i
          nikomu to nie przeszkadzało. Dopiero kiedy złożyliśmy podanie o
          wyznaczenie drugiego terminu składania wniosków o stypendia naukowe,
          poprosiliśmy o podanie punktacji - by było jasne, kto może się o nie
          ubiegać - tzn. kto ma największe szanse (bo wniosek mógł złożyć
          każdy). Nic mi niewiadomo o symulakrach listy - była jedna,
          wywieszona w zamykanej gablocie przed sekretariatem..

          Podsumowanie sprostowania według zaproponowanej metaforyki:

          każy cyrk ma swoje małpki i papużki(no i pyt[h]ony - oczywiście...);
          ale zanim się zacznie powtarzać/rozgłaszać zasłyszane opowiastki, to
          warto zweryfikować, czy jest w nich przynajmniej - jak w legendach -
          część prawdy... Bo w innym wypadku - będąc i tak z konieczności czy
          z wyboru - w cyrku - zamiast funkcji uprzywilejowanej wobec
          zwierzątek (bo I rok doktoranckich - to jeszcze "koty") - można się
          niechcący zdegradować i wyjść na...utytułowanego, ale: klauna.
          Też "fajnie", też "śmiesznie".
          Ale odtrąbić zbyt hałaśliwy kiepski numer(-ek) - trochę trudniej.

          Pozdrawiam Wszystkich Ob-śmianych,
          Świnka-Kolombinka - [przewodnicząca samorządu doktorantów
          z "wydziału pewnego" na "najśmieszniejszym uniwersytecie"]
    • Gość: amys Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.odnxx11.dynamic.dsl.tele.dk 04.12.08, 00:39
      pani dr. ? ciekawe , taka poprawna, dbajaca o szczególy, zawsze robiaca
      problemy z niczego. Mam nadzieje, ze sprawa sie wyjasni i o ile pani W. jest
      winna - poniesie odpowiednia kare. Humorki pokazywac to ona jest zawsze
      pierwsza. pamietajcie - prawo i sprawiedliwosc ;)))
    • Gość: gość Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: 212.14.14.* 04.12.08, 07:19
      One są po prostu wszystkie siebie warte...ćwiczenia z dr B. to był po prostu
      terror...za grosz kultury..do tego wymagania nie wiadomo skąd..na nieszczęście
      egzamin był z dr. W., a obie panie przez cały rok próbowały podważać swoje
      kompetencje...do tego same rozkładały o sobie artykuły w toaletach... po prostu
      żenada..
    • Gość: kulturysta z BMW Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 04.12.08, 08:23
      Nie bez kozery mówi sie o mediach jako o czwartej władzy ,chylę
      czoła przed autorem artykuły ,który nie bał się uniwersyteckiej
      kliki i przedstawił konkretny rzeczowy anlaityczny text .Uważam ,że
      uczelnie państwowe nie powinny być inkubatorem dla postaci typu
      MARZENA W
      • Gość: as Każda praca jest plagiatem tylko plagiat IP: *.devs.futuro.pl 04.12.08, 08:42
        plagiatowi nie równy.Przecież jak fragment z innego zródła mi
        pasuje i go cytuje chociażby trzy zdania to już jest plagiat.Moze na
        technicznych kierunkach łatwiej jest coś wymysleć ale też korzysta
        sie z zasad juz wczesniej wymyślonych do wyliczeń stosuje się wzory
        które ktoś wcześniej wymyslił.Moze trzeba by było mówić w jakim
        stopnu jest praca splagiatowana czy 3%, 30% czy 90%.A wymyslone
        badania i wyniki to nie plagiat tylko oszustwo.
        • Gość: nie garb sie Re: Każda praca jest plagiatem tylko plagiat IP: *.static.arcor-ip.net 04.12.08, 09:11
          "Moze na
          technicznych kierunkach łatwiej jest coś wymysleć ale też korzysta
          sie z zasad juz wczesniej wymyślonych do wyliczeń stosuje się wzory
          które ktoś wcześniej wymyslił"

          nie pisz takich bzdur ze uzywanie wzorow to plagiat. Ty sie poslugujesz
          "wymyslonym" jezykiem polskim piszac swoja prace, a techniczny uzywa swojego
          jezyka "matematyki". UZYWA a nie plagiatuje. Plagiat to przepisywanie, a nie
          uzywanie i wyciaganie wnioskow.
        • Gość: poprawa Re: Każda praca jest plagiatem tylko plagiat IP: *.derkom.net.pl 18.01.15, 14:46
          Nie tylko poprawiam błędy ortograficzne, interpunkcyjne, gramatyczne, składniowe, stylistyczne, lecz również podkreślam powtórzenia, podpowiadam, czym je zastąpić redaguje tekst i pomagam przy konstrukcji pracy.
          Ubieram Twoje myśli w słowa, które odpowiadają stylowi prac.
          Zapewniam poprawność, rzetelność, terminowość oraz niską cenę.
          Nie zwlekaj sprawdź swoją pracę przed oddaniem!!!
          Kontakt; poprawa-plagiatu@wp.pl
    • Gość: kulturysta z BMW Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 04.12.08, 08:32
      Rozwój badań parapsychologicznych i kierunki wykorzystania ich w
      praktyce. Współczesne oblicze parapsychologii, "Niekonwencjonalne
      metody rozpoznawczo " wykrywcze" (red. Karol Sławik, Marzena Anna
      Wasilewska), Szczecin 2003,
      Parapsychologia w służbie państwa (współautor " dr Krzysztof
      Gorazdowski) "Niekonwencjonalne metody rozpoznawczo " wykrywcze"
      (red. Karol Sławik, Marzena Anna Wasilewska), Szczecin 2003,
      Myśle ze forum ma charakter otwarty i niejako na plagiatowej łączce
      możemy nakarmić sianem i inne ciekawe zjawiska wydziału prawa ".
      Chciałbym na początek wesprzeć się garścią definicji które zna chyba
      średnio rozgarnięty przedszkolak
      Metodologia jest to nauka o metodach badań naukowych, ich
      skuteczności i wartości poznawczej.
      Klasycznie wyróżnia się metodologie:
      Nauk ścisłych przyrodniczych i społecznych , Współcześnie dominuje
      podejście bazujące na wykorzystaniu metod statystycznych bądź
      matematycznych (szczególnie nauki ścisłe) do opisu różnych zjawisk
      będących pod obserwacją badacza. W celu uzyskania danych do obliczeń
      wykorzystuje się precyzyjnie opisaną w metodologiach szczegółowych
      nauk gamę działań.
      Wiele nauk posiada własne metodologie lub korzysta z dorobku innych
      zapożyczając ich metodologie, np. metody statystyczne w formie
      zmodyfikowanej i dostosowanej do szczególnych zagadnień ekonomii
      noszą miano ekonometrii.
      Parapsychologia zajmuje się tzw. zjawiskami paranormalnymi,
      psychicznymi i psychologicznymi (np. telepatia, psychokineza,
      postrzeganie pozazmysłowe), które są opisywane przez świadków
      twierdzących, że się z nimi zetknęli, ale nie potwierdzonych w żaden
      wiarygodny naukowo sposób i które trudno wyjaśnić na gruncie znanych
      praw przyrody.
      Termin parapsychologia został wprowadzony w 1889 roku przez M.
      Dessoira. Upowszechnił się wraz z założeniem Laboratorium
      Parapsychologicznego na Uniwersytecie Duke a w Durham, w Karolinie
      Północnej.
      W 1930 badania nad parapsychologią rozpoczęli J. B. Rhine i L.
      Rhine. Celem ich było wykazanie, że zdolności parapsychologii:
      jasnowidzenie, telepatia, prekognicja, pirokineza, wzmocniona
      empatia, teleportacja i psychokineza, mogą być demonstrowane i
      kontrolowane w warunkach laboratoryjnych. Wyniki badań Rhine ów
      zostały opublikowane w Extra-Sensory Perception (1934). Wyniki tych
      badań zostały jednak zakwestionowane przez innych badaczy, ze
      względu na to, że eksperymenty Rhina nie były przeprowadzane w
      sposób uniemożliwiający dokonywanie oszustw i miały niewłaściwą
      metodologię (m.in. całkowicie błędną technikę statystycznej oceny
      wyników).
      Pramatką parapsychologii była magia. Magia, jak mówi encyklopedyczna
      formuła, opiera się na odwiecznej wierze człowieka w istnienie sił i
      istot nadprzyrodzonych. Dzięki określonym rytuałom i praktykom
      magicznym, wykorzystywanych przez osoby obdarzone nadprzyrodzoną
      mocą. Ludzie od zawsze chcieli zapanować nad siłami natury i
      nawiązać kontakty z innymi poziomami codziennej rzeczywistości, z
      innymi wymiarami.
      Niektórzy naukowcy uważają, że z pierwotnej magii zaczęły się
      wyodrębniać kulty religijne, które stosując często podobne środki,
      szybko się od niej uniezależniły stając się nawet dla niej
      konkurencyjne. W oparciu o nauki magiczne wytworzyły się
      skomplikowane i rozbudowane ezoteryczne systemy rozwoju i
      samokształcenia duchowego oraz poznania otaczającego nas świata. Z
      magii wyodrębniły się również i inne nauki i paranauki takie jak
      alchemia, astrolJest to pseudonauka zajmująca się sferą naszej
      psychiki i niecodziennymi zjawiskami z nią związanymi, które
      znajdują się obok zainteresowań tradycyjnie pojmowanej psychiki.
      Specyfika prezentowanych przez parapsychologię zjawisk polega przede
      wszystkim na tym, że wymykają się one opisom oficjalnej nauki.
      Obecna nauka często kwestionuje ich istnienie ze względu na brak
      rzetelnych dowodów badań.
      Oprócz pojęcia parapsychologia można napotkać również takie terminy
      jak: metapsychologia czy psychotronika. Określają one to samo
      zjawisko, ukazując nieco inne podejście do badanych domniemanych
      fenomenów. Metapsychologia to niemal archaiczne, rzadko używane w
      Polsce określenie. Przedrostek "meta" sugeruje, że źródła badanych
      zjawisk leżą poza naszą psychiką.
      Parapsychologia jest przede wszystkim przedmiotem zainteresowań
      teorii i praktyk okultystycznych.
      Australijskie Towarzystwo Sceptyków ufundowało nagrodę 1 w wysokości
      100 000 dolarów każdemu kto dostarczy wiarygodnych dowodów na
      istnienie jakiegokolwiek zjawiska parapsychologicznego lub zgodzi
      się poddaniu wiarygodnych testów na własne zdolności tego rodzaju i
      zdolności te okażą się prawdziwe.
      Rozumiem ze naukowcy autorzy prześwietnych wzmiankowanych na wstępie
      prac o parapsychologi zainkasowali już czek na 100 tys ???
      Swoją drogą polski podatnik nie wie w jaki sposób jego ciężko
      wypracowane pieniądze są wykorzystywane każdy kto skonfrontuję
      definicję parapsychologi z metodologią nauk społecznych dojdzie do
      jednego spójnego wniosku nikt kto mieni się naukowcem nie powinien
      dotykać tego rodzaju materii pozostawiając ją lokalnym wrózkom
      przepowiadaczom przyszłości i innym cudotwórcom "..tymczasem za
      pieniądze podatnika finansuję się badania gdzie badacz potwierdza
      swe hipotezy nawiązując łaczność telepatyczną w jasnowidzami to jest
      skandal i mam nadzieje ze kompetentne organa NIK zajmą się
      dystrybucją środków finasowych w uczelniach państwowych które są
      finasowene ze skarbu państwa
    • Gość: auto-bus Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: 212.14.38.* 04.12.08, 09:31
      Szkoły wyższe to jedno wielkie bagno i wszędobylski nepotyzm. Byle
      zdębędzie sie tytuł dr a nie daj boże hab. to juz jest taki odjazd,
      że glowa mała. A to nie jednokrotnie miernoty, ktore poza uczelniami
      nic nie znaczą, chyba że wejda w śmierdzące uklady. Bagno
      • Gość: lola Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.szczecin.mm.pl 04.12.08, 10:09
        Ta Pani widocznie komuś przeszkadzała. Na US standardem jest, że jak
        komuś podpadniesz to idzie sie do dziekana wydziału - potem dziekan
        dzwoni do kadrowej ona do działu prawnego: no cos sie na delikwenta
        szuka. Doprawdy cokolwiek....Bo pensja na US co miesiąc wpływa a od
        hab. to juz masz wyzsze stawki. A jesli nie daj Bóg chcesz wejsc do
        towarzystwa - no to slowo lojalnosc powinno byc twoja codzienną
        mantrą.
    • Gość: mtf Plagiat plagiatem ale... IP: 83.168.106.* 04.12.08, 11:26
      Nie będę osądzał czy doszło do plagiatu czy nie. Ale właśnie taki jest obraz
      wszystkich polskich uczelni. Wewnętrzne rozgrywki, wyciąganie brudów, mobbing -
      to wszystko jest na porządku dziennym. Wszyscy śledzimy afery w PZPN, a to jest
      pikuś ! Każda państwowa uczelnia przebija PZPN ! Ustawione przetargi, konkursy,
      podpisywanie umów z samym sobą, przyznawanie sobie nagród - tylko jakoś nikt o
      tym głośno nie mówi...
    • kryjek Osobiste porachunki lasek prawie jak o chłopa 04.12.08, 11:48
      Znalezienie materiałów z innych prac magisterskich czy doktoranckich i
      przepisywania całych zdań ich treści i dopisywanie swoich słów w tych
      zdaniach to przecież norma . Te dwie byłe pracownice wydziału prawa US szukają
      dziury w całym , ze względu na wcześniejsze zatargi prawdopodobnie osobiste .
      Kobitki troszkę rozsądku , umiaru i powagi dla reprezentacji swojej godności.
      • Gość: liki Re: Osobiste porachunki lasek prawie jak o chłopa IP: *.chello.pl 26.12.08, 14:26
        Czyżby któraś z tych pań nie miała bardzo bliskich kontaktów z jakimś
        profesorem/najlepiej promotorem/? Nie byłoby tej gorszącej awantury -bo wszyscy
        powtarzaliby ,co pan profesor /najlepiej promotor/sadzi o poziomie jednej czy
        drugiej pani.
    • kotbehemot6 Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US 04.12.08, 14:34
      heh , kto kogo chce wygryźc??????
      jeden drugiego by w łyżce wody utopił, a sam nie lepszy.
    • Gość: Agata Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.law.univ.szczecin.pl 05.12.08, 10:52
      A ja Panią Dr wasilewską bardzo lubię i uważam, że jest jednym z
      najlepszych dydaktyków na wydziale prawa. Prowadzone przez nią
      wykłady, jak i sam egzamin to była czysta przyjemność w porównaniu z
      horrorem, jakiego dostarczała nam "dr" Bronowska na ćwiczeniach.
      Zawsze musieliśmy wysłuchiwać jej wiecznych lamentów i żali, znosić
      humory, nie wspomnę już o języku, którego używała (mocne
      przekleńtswa). Szczerze ciesze się, że dr. Bronowska znikła juz z
      naszej uczelni.
      To, że ten artykuł pojawił się w gazecie świedczy tylko o tym, że
      zarówno dr. Żywucka, jak i Bronowska, nie znalazły posłuchu gdzie
      indziej (czytaj na legalnej drodze dochodzenia praw).
      Jak nisko trzeba upaść, żeby szkalować swoich wspołpracowników w
      gazecie?
      Dodam jeszcze, że w toaletach pojawiły się JEDYNIE skserowane przez
      dr. Bronowską notki mające skompromitować Dr. wasilewską. Spotkało
      się to słusznie ze wzburzeniem ze strony studenów.

      Przyznam, że jestem ta sprawą mocno wzburzona, gdyż nie sądziłam, że
      te wstrętne babska znajda gdziekolwiek jeszcze posłuch.

      Warto wspomnieć, że Dr. wasilewska, jest nie tylko świetnym
      wykładowcą, ale i bardzo wrażliwą, dobra osobą.
      • Gość: y Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.szczecin.mm.pl 05.12.08, 11:38
        od dawna było wiadomo że Sławik odchodzi i ktoś musiał zostać kierownikiem
        katedry?? Wszystko wskazuje na to że trzy panie walczyły między sobą o
        stanowisko (konkretnie dwie przeciwko jednej) dlatego najpierw wypłynęła sprawa
        plagiatów żywuckiej i bronowskiej a teraz wasilewskiej. Przez co katedra
        kryminalistyki już od 2006 roku była z uśmiechem i zażenowaniem komentowana
        przez studentów. Prawda jest taka ze może i dr Wasilewska była ekscentryczna
        osobą ale wykłady rzez nią przeprowadzane były rzetelne,a wiedza przekazana na
        wykładach wystarczała na zdanie egzaminu.
        Natomiast do zajęć z Żywucką nie mam większych zastrzeżeń, poza tym że były to
        bardziej gawędziarskie przypowiastki o kryminalistyce.
        Bronowska to inna para kaloszy, przekleństwa, idiotyczne opowiesci o swoich
        problemach etc
        • Gość: lemm Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 05.12.08, 18:39
          Jest ostry spór między kilkoma Paniami, mi na podstawie znajomości z zajęć
          zdecydowanie bliżej do dr Wasilewskiej - choć nie wiem po czyjej stronie w tym
          sporze więcej racji.

          Dlaczego jednak w sumie prestiżowa gazeta staje się tubą i instrumentem dla
          jednej z Pań, bo nie weryfikuje w żaden sposób otrzymanych informacji ?
        • Gość: kulturysta z BMW Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 05.12.08, 21:02
          > Bronowska to inna para kaloszy, przekleństwa, idiotyczne opowiesci
          o swoich
          > problemach etc


          czy móglbyś rozwinąć?nie wydaje mi się zeby ktoś normalny studentem
          opowiadał o swoich problemach jesteś małowiarygodny udowodnij
          napisz jakąś prawdziwą historię uważam ze po prostu ją podle
          szkalujesz K.BRONOWSKA ma klasę i styl i na pewno nie podjełaby się
          polemiki z istotami z czwartorzędu nie wspominając o jakiś
          osobistych wycieczkach jesli jesteś odważny napisz jak się nazywasz
          to tobie gębe dorobię jak u gombrowicza pejsaty chłystku
      • Gość: Marzena Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 05.12.08, 21:10
        mersi buku
    • Gość: Kulturysta z BMW Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 05.12.08, 20:52
      Uważam,że winno dojść do publicznej debaty na temat kondycji UW ze
      szczególnym uwzględnieniem kwestii plagiatu bo nie jest to przecież
      pierwsza sprawa na U.S vide sosnowski adam ,sitek etc sprawa jest
      poważna na świecie szaleje kryzys, rynki kapitałowe
      zdołowane ,potężne korporacje zwalaniają pracowników ,a tymczasem
      okazuję się żę są na swiecie enklawy które inkubują wszelkiej maśći
      nieduaczników i psychopatów stwarzając im cieplarniane warunki
      rozwoju dla ich mani fobi i innych szmergli sprawa powinna byc
      wyjasniona w koncu na Uniwerek łożymy wszyscy ja np.nie życzę sobie
      aby za moje podatki utrzymywać oszustów i plagiatorów Skoro Gazeta
      podjeła temat myśle ze TVP 3 SZCZECIN powinna zorganizować program z
      włodarzami uczelni studentami i np paniami wzmiankowanymi w artykule
      my tłum chcemy chleba i igrzysk niech poleje się krew i posypia
      pióra AVE
      • Gość: lemm Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 05.12.08, 22:59
        1. Sprawy plagiatowe zdarzaja sie na kazdej uczelni.

        2. Osoby o których stwierdzono plagiat odeszły, z reszta w wiekszosci w jednym
        kierunku, wiec chyba nie jest tak najgorzej u nas.
        • Gość: xyz Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cust.tele2.pl 10.12.08, 11:26
          Czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?
    • Gość: Michał Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: 217.153.136.* 06.12.08, 09:33
      Zgadzam się z kulturystą z BMW. Powinno dość do publicznej debaty
      tych pań wtedy wszyscy zobaczyli by Panią W.- styl ubieranie,
      makijaż, sposób bycia krejzolki.
      Miałem z nią zajęcia na WSH i wiem cóż to za dziwoląg, którego
      należałoby izoloważ, najlepeij w szpitalu psychiatrycznym.
      Mam też zajęcia na WSHE z Panią Bronowską i Żywucką, które są
      naszymi najbardziej ulubionymi wykładowcami. One są bardzo silne i
      wytrwałe, a ta sztuczna nagonka to wynik choroby
      psychicznej "barbi", czyli M. Mansona w spódnicy.
      Tak trzymać Panie doktor.
    • Gość: lemm Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 06.12.08, 12:10
      Michale / Krysiu - jako eks student WPiA nie spotkalem rzeczywistego studenta,
      ktory w taki sposob ocenialby zajecia z dr Bronowską.
      • Gość: kulturysta z BMW Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 06.12.08, 12:57
        czy twój nick wziął od zamiłowania do s-f?proszę zejdz na ziemię nie
        twórz nie wymyślaj zacznij żyć odejdz do komputera przestań
        fantazjować marzyc ,konfabulować stwórz swój realny swiat realne
        życie , znajdz kogoś, pokochaj ,przedłuż swój genotyp ,przestań żyć
        wyimaginowanymi problemami obcych ci ludzi jest weekend kochajmy
        się pijmy drinki z palemką relaksujmy Miłośc.Pokój.Wolność idę na
        saunę pzdr.
    • Gość: lemm Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: 217.153.136.* 06.12.08, 14:17
      Wyjątkowa wyobraźnia lemma nie zna granic. Nie jestem dr Bronowską,
      ale znam ją i bardzo lubię, bo mam zajęcia na WSHE. Wielu studentów
      podziela moje zdanie, więc mam gdzieś tą pisaninę nawiedzonej
      Wasilewskiej, która jest nam znana z WSP.
      Poprzednia wypowiedż kulturysty z BMW jest bardzo trafna. Niech
      Wasilewska poszuka sobie jakiegoś faceta może poczuje się lepiej,
      gdyż z tą Panią jest coś nie tak.
    • Gość: . Nie ma większego dna nad Uniw. Wrocławski. IP: *.cust.tele2.pl 06.12.08, 17:33
      Przegonić Nowaka, zaprosić Grossa.
    • Gość: dre Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 07.12.08, 09:56
      fakty.interia.pl/ciekawostki/news/rmf-opetany-w-zachodniopomorskiej-policji,1157369
    • Gość: agnik Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.chello.pl 08.12.08, 00:38
      szok!-
    • Gość: xyz Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cust.tele2.pl 10.12.08, 02:34
      Twierdzenie =nikt nie zaprzeczy= jest na wyrost, bo chociażby ja mu
      przeczę i to stanowczo, dlatego nie wypowiadaj się za calą brać
      studencką. Też byłam na zajęciach obu pań i nie potwierdzam steku
      bzdur jakimi raczysz osoby czytające to forum. Wyraźnie widać, że
      jesteś stronniczy i opowiadasz się po stronie dr W., gdybyś czytał
      powyższy tekst ze zrozumieniem nie miałbyś wątpliwości o co w całej
      sprawie chodzi, ale nie będę tego tłumaczyć, zapewne lepiej w twoim
      przypadku uczyni to pani W. okraszając to rysunkami kredą na
      tablicy. Rzeczywiście W. rysowała na tablicy - co? wzory linii
      papilarnych, które znaleźć można w każdym podręczniku do
      kryminalistyki, a za pięknym językiem kryje się brak wiedzy. Pani W.
      uczy się na pamięć wykładów i rzeczywiście jest to sztuka, tylko
      komu przy zrdowych zmysłach tak by się chciało. Pamiętam także jak
      W. przy wszystkich obiecywała wytoczyć proces Super Ekspresowi i
      przeznaczyć odszkodowanie dla uczelni? I nic, cisza! A może
      odpowiesz dlaczego teraz W. ucieka w chorobę i odwołuje zajęcia -
      osobliwe prawda?
      Ktoś brutalnie pierwszy zaatakował dr B. i dr Ż-K i nie zrobiły tego
      krasnoludki. Ten =ktoś= chyba nie sądził, że nie będą się bronić.
      Atak wymierzono też w prof. S., który odszedł z pracy, więc
      atakujący musieli liczyć się z reperkusjami.
      Sprawa jest w sądzie i to sąd wyda wyrok, a prokuratura, która ją
      bada zdecyduje czy popełniono przestępstwo i wówczas okaże się kto
      ma rację. Skoro prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie dr B. i
      dr Ż-K to =ktoś= wyrządził im nie lada krzywdę. Niebawem zapewne
      dowiemy się któż to taki.
    • Gość: agnik Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.chello.pl 11.12.08, 00:58
      z czystej kultury nie zripostuję przedmówcy "xyz". Zarzucanie mi
      czytania artykułu "bez zrozumienia' jest co najmniej....obraźliwe-
      jednakże nie dla mnie lecz samej pani "xyz".

      Co do zarzutu braku wiedzy Pani W. i "wkuwania" przez nią wykładów
      na pamięć.... cóż-> spazmatyczny śmiech mnie ogarnął. Nie staram
      się nawet myśleć, kim tak na prawdę jest autorka tych słów-
      czyli "xyz".

      Mam w takim razie jedno pytanie: to skąd dla Pani W. liczne nagrody
      (m.in. z najlepszą pracę magisterską itd.) oraz b.d. wyniki w nauce
      (na studiach dodam kwoli ścisłóści)?? Za co? Wszyscy, prócz
      pani "xyz" mylili się(i w dalsszym ciągu to robią) co do poziomu
      wiedzy Pani W.??

      przepraszam, ale niegodny z pani "xyz" partner do dyskusji.
      Niemniej pozdrawiam :)
    • Gość: studentka Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.szczecin.mm.pl 26.12.08, 01:08
      Generalnie, Katedra kryminalistyki i kryminologii to jakaś pomyłka. Zarówno zajęcia jak i egzamin pozostawiają wiele do życzenia. Czy to z panią B., czy też Ż., czy też panem G.
      Studenta tegoż wydziału.
    • Gość: aha Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.globalconnect.pl 09.04.09, 21:06
      co słychac ? Jestem za prawdą i mam nadzieję, że już wkrótce ona
      wyjaśni sie, a KB i EŻ znajdą sie tam, gdzie ich popchnie
      sprawieliwosć... To znaczy do, wiecie gzdie...
      • Gość: kulturysta z BMW Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 09.04.09, 21:31
        wesolych swiat zdrowych spokojnych rodzinnych
        • Gość: ffr Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 06.08.09, 23:59
          buahhahahah
          • Gość: pancernik Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.cable.smsnet.pl 13.11.09, 23:15
            .
        • joanna100-19 Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US 21.01.15, 00:15
          prawda jest taka, że 90% prac naszych doktorów i profesorów jest nic nie warta. Niczego nie wnoszą do świata nauki, o niczym nowym nie informują. Nie wspomnę o poziomie nauczania na US. Profesorzy są już tak zasiedzeni i tak znudzeni, że nie tylko nie uczą studentów, ale nawet "zapominają" przyjść na zajęcia 2/6 razy lub nawet częściej. Promotorzy i recenzenci nie czytają prac, tylko wrzucają w system antyplagiatowy i wsio. A ten można bardzo łatwo oszukać. Czas na zmiany, ale te raczej nigdy nie nastąpią.
          • Gość: jesuischarlie Re: Plagiatowa wojna na wydziale prawa US IP: *.t-n-media.de 23.01.15, 23:45
            nie ma co sie szarpac za warkocze-cięzko coś nowego wymyslec,odkrywczego jesli chodzi o nauki humanistyczne wg mnie są w dużej mierze abstrakcją czesto jedne teorie pozniej wykluczają drugie ,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja