plazzek
23.12.08, 10:11
W dalekim karaju władza postanowiła wspomóc niefrasobliwe banki
niebagatelną kwotą (oczywiście z kieszeni podatnika, bo podatnik
bogaty jest). Co się dzieje z ta kasiorą? Padają teksty
rozbrajające: "Trochę pożyczyliśmy, trochę nie, w zasadzie nie
księgowaliśmy tych kwot", "Jeden dolar wpływa, drugi wypływa, nie
śledzimy tego".
biznes.onet.pl/0,1885822,wiadomosci.html
Wydawałoby się, że podatnicy powinni jakoś zaprotestować... A tu
nic! Zupełnie jak u nas: niedawno okazało się, że pieniądze z II
filaru emerytalnego są własnością skarbu państwa, nie naszą, a do
tego OFE jak kroiły nas na wpłatach, tak kroją. Co na to publika?
Wystarczy pokazać jej Palikota, a zapomni o bożym świecie, hehe.