Czy powstaną wybiegi dla psów?

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 12:12
Kiedy przeglądam informacje dotyczące uchwał naszej Rady Miasta
mam wrażenie ,że siedzą tam sami cwaniacy i nieroby, którzy
pragnę odwrócić uwagę społeczeństwa od innych dużo ważniejszych
spraw związanych z naszym miastem.
Mieszkam blisko Parku Kasprowicza- jednego z najpiękniejszych
zakątków Szczecina. Kiedy wychodzę tam na spacery z moim psem,
odnoszę wrażenie, że nie psie "gówienka" ale tony śmieci
wysypujących się z pojemników oraz nawrzucanych do
Rusałki,świadczą o naszych "dwunożnych" przyjaciołach.
Również bramy, zarówno w centrum miasta, jak i jego obrzeżach
notorycznie obsikiwane są przez ludzkie istoty.
Może więc Rada Miasta uchwali Uchwałę, aby stworzyć dla
tzw.ludzi miejsca w których mogliby bez zadnej kary wyrzucać
śmieci i załątwiać swoje potrzeby fizjologiczne.
Jeszcze nigdy nie spotkałam się z sytuacją,aby obsikującego
drzewo człowieka przykładnie ukarać.
Dziwię się Panu Wice-prezydentowi Trzcińskiemu, który wystąpił z
tak bzdurną propozycją,że nie zajmie się sprawami ważnymi tylko
szuka taniej sensacji.
Jeżeli nie ma na co wydać naszych społecznych pieniędzy, to może
lepiej wydać je na schronisko dla zwierząt.
    • Gość: p-s Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: 62.233.219.* 16.11.03, 00:22
      Oto jest temat właściwy dla władz miasta Szczecina. Należy go
      rozreklamować na bilbordach , rozpowszechnić we wszystkich
      dziennikach i radiowych i telewizyjnych oraz w prasie ,naprzód
      obywatele z wybiegami dla piesków wejdziemy do Unii
      Europejskiej i zajmiemy tam zaszczytne pierwsze miejsce.
      Parlament Europejski w nagrodę, da nam dotacje na budowę
      daszych wybiegow i tak będzimy biegać i biegać .
      • Gość: masala dosa Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.teleton.pl 16.11.03, 18:09
        postawa 'wladcow' tego miasta jak i przedstawicieli zarzadcow terenow miastu
        nie podlegajacych jest zenujaca-najprosciej jest wydac przepis i cos nakazac
        i/albo czegos zakazac-o ile zgadzam sie ze w miescie pies ma byc prowadzony na
        smyczy i nalezy po nim sprzatac o tyle nie zapewnienie wybiegow dla czworonogow
        w terenach zielonych to unikanie odpowiedzialnosci i kompletny brak wyobrazni-
        nie pierwszy to zreszta przyklad takiej postawy ze strony wlodarzy tego
        nieszczesnego miasta-kwestia smieci i obszczymurkow to zupelnie inny temat-
        latwiej jest przeciez poprawic sobie statystyki lapiac psy bez kaganca niz
        zwrocic uwage czesto agresywnym osobnikom podlewajacym srodmiejskie bramy...
      • Gość: casus Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 18:36
        Bardzo piękny wybieg dla psów powstał w pobliżu pętli trójki i jak na razie
        nie ma tam zbyt wielu użytkowników a warto zrobić ładny spacer z pieskiem, by
        tam do woli rozkoszować się otwartą przestrzenią, gustowną infrastrukturą, dać
        się wybiegać pieskowi a samemu odpoczywać świeżym powietrzu. A Park
        kasprowicza jest permanentnie niszczony przez właścicieli psów, który nie
        tylko nie sprzątają po swoich pupilach, to jeszcze sami depczą trawniki
        spacerując nie po alejkach. Aż mi się nie chce gderać, że większość
        właścicieli nie respektuje przepisów bezpieczeństwa i puszcza swe psy luzem i
        to bez kagańców, w tym nawet te psy, które są uznawane za niebezpieczne. No
        ale nie ma nikogo kto by egzekwował nieprzestrzeganie dobrych przepisów, więc
        trudno się im dziwić !
    • enancjo Re: .. na marginesie .. guana ... 16.11.03, 20:50
      .. ostatnio park Jasne Blonia jest kompletnie
      okupowany przez golebie i inne ptactwo, ktore
      sie panoszy bezpansko i okrutnie 'brudzi'...
      .. mam prosbe niech nasi w 'piersi denci' wraz
      z straznikami cosik zrobia z tym bo jako slonko
      przygrzewa to nawet troche smierdzi ..
      .. moze jakis golebnik i ptaszarnie miejska i
      jakies ptasie drogowskazy do wyznaczonych miejsc
      intymnych i wybiegow .. oraz jakas motolotnie dla
      straznikow .. co by mogli zagubione ptaszki pouczac ...
      Enancjo

      • Gość: FM Re: .. na marginesie .. guana ... IP: 217.153.159.* 20.12.03, 20:29
        też tak myślę,dodał bym jeszcze taką myśl, może by spróbować wyznaczyć gołębiom
        i innym ptaszkom strefę płatnego przelatywania,strefę płatnego przesiadywania,i
        w końcu stefę płatnego posrywania.
    • Gość: SHP Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: jednosci:* / 192.168.0.* 16.11.03, 23:02
      Mam wrażenie, że piszą tutaj osoby, które nie sprzątają po swoim czworonożnym
      przyjacielu. A może się mylę?

      POzdro
      Tomek
      • Gość: masala dosa Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.teleton.pl 17.11.03, 18:48
        Gość portalu: SHP napisał(a):
        > Mam wrażenie, że piszą tutaj osoby, które nie sprzątają po swoim czworonożnym
        > przyjacielu. A może się mylę?

        nawet na pewno sie mylisz...
        • Gość: SHP Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: jednosci:* / 192.168.0.* 18.11.03, 01:57
          Gość portalu: masala dosa napisał(a):

          > nawet na pewno sie mylisz...

          To skąd ta frustracja właścicieli psów nowymi przepisami? Ja rozumiem, że są
          inne problemy: są śmieci na ulicach, w parkach, lasach, ale psie gówno też nie
          jest niczym przyjemnym. Powiem więcej: jeśli miałbym głupio wybierać, to wolę
          wdepnąć w śmiecia niż w psie odchody.

          POzdro
          Tomek
          • Gość: masala dosa Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.teleton.pl 18.11.03, 08:08
            Gość portalu: SHP napisał(a):

            > To skąd ta frustracja właścicieli psów nowymi przepisami? Ja rozumiem, że są
            > inne problemy: są śmieci na ulicach, w parkach, lasach, ale psie gówno też
            nie
            > jest niczym przyjemnym.

            jaka frustracja? zauwazyles tu jakas frustracje? mam psa-sprzatalem po nim
            jeszcze zanim zaczal sie caly medialny show nt psow wywolany wypowiedzia
            trzcinskiego i nie jestem sfrustrowany czy nawet zaskoczony-sprzatanie po psie
            traktuje jak cos oczywistego-a chodzi o to ze wlodarze tego nieszczesnego
            miasta przygotowuja przepisy oparte na zakazach i nakazach natomiast nie
            starcza im odpowiedzialnosci zeby zapewnic licznym przeciez czworonogom miejsc
            gdzie moglyby sie one swobodnie wybiegac-powinny tez zadbac o to zeby
            sprzatniete gowna-jak jestes laskaw nazywac odchody psow-bylo gdzie wyrzucic-
            nie sadze zeby najlepsze do tego byly zwykle kosze-i tu wlasnie dochodzimy do
            drugiego problemu mianowicie ogolnej czystosci tego miasta-nie wiem czy
            kiedykolwiek chodziles po centrum w niedziele i w poniedzialek: smieci wylewaja
            sie z kublow po ulicach walaja sie plastikowe butelki i szklo z tych szklanych
            puszki papiery i cala masa innych smieci-podobne obrazki widuje dosc czesto i w
            wielu miejscach nie tylko po weekendzie-inna jeszcze kwestia sa powszechnie
            obszczane bramy w srodmiesciu-chodzi po prostu o to zeby czystoscia ulic zajac
            sie kompleksowo a nie wybiorczo koncentrujac na problemach ktore zalatwic jest
            stosunkowo latwo-bo tak jak juz parokrotnie pisalem dla strazy miejskiej czy
            policji prostsze jest wlepienie mandatu wlascicielowi psa niz nachlanemu i
            czesto agresywnemu obszczymurowi w towarzystwie innych obszczymurow-przy czym
            absolutnie nie jestem za tym zeby wlasciciele psow byli poza odpowiedzialnoscia
            jeszcze inna sprawa sa idiotyczne przepisy dotyczace prowadzenia psa na smyczy
            i w kagancu-o ile smycz jest jak najbardziej potrzebna w miescie to nie bardzo
            widze po co psu typu pekinczyk czy york kaganiec-stosowanie go u psow ras
            lagodnych np labrador rowniez jest bez sensu-innym problemem jest zdobycie
            kaganca dla psa takiego jak np fila brasileiro no ale mozna kaganiec zrobic na
            zamowienie-i tu znow wraca problem wybiegow-zwierzeta musza miec troche swobody
            i miasto powinno to zorganizowac (w koncu jest to potrzeba duzej ilosci
            placacych podatki obywateli)-tym bardziej ze ogrodzenie paru placow i zalozenie
            tam kilku lamp nie jest bardzo kosztowne-zreszta widze ze cos takiego powstaje
            w okolicach petli trojki i chwala decydentom za to-psow w tym miescie jest
            jednak ok 30-40 tys wiec dwa wybiegi nie wystarcza (co np z prawobrzezem?)

            > Powiem więcej: jeśli miałbym głupio wybierać, to wolę
            > wdepnąć w śmiecia niż w psie odchody.

            rzeczywiscie glupio-ja wolalbym ani nie wdeptywac w odchody ani nie widziec
            zwalow smieci...

            • Gość: SHP Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 23:19
              Gość portalu: masala dosa napisał(a):

              > jaka frustracja? zauwazyles tu jakas frustracje?

              Na przykład czytając tekst właścicielki psa wyciągnąłem takie, nie przeczę, być
              może omylne wnioski. Odniosłem takie wrażenie, jakby pani ta chciała wykręcić
              się sianem, wskazując, że istnieje wiele innych problemów. Bo co, tak
              właściwie, taki przepis nowego wprowadza? Sprzątać po piesku wypada, smycz i
              kaganiec pies powinien mieć. Rozumiem, że wymóg zakładania kagańca wszystkim
              psom, jest może trochę śmieszny, ale sądzę, że strażnik miejski też człowiek, i
              nie będzie się czepiał, gdy takowego nie będzie posiadał
              kilkumiesięczny "pikuś".

              > mam psa-sprzatalem po nim
              > jeszcze zanim zaczal sie caly medialny show nt psow wywolany wypowiedzia
              > trzcinskiego i nie jestem sfrustrowany czy nawet zaskoczony

              I prawidłowo.

              > -sprzatanie po psie
              > traktuje jak cos oczywistego-a chodzi o to ze wlodarze tego nieszczesnego
              > miasta przygotowuja przepisy oparte na zakazach i nakazach natomiast nie
              > starcza im odpowiedzialnosci zeby zapewnic licznym przeciez czworonogom
              > miejsc
              > gdzie moglyby sie one swobodnie wybiegac

              Uważasz, że takie miejsca powinny być na trawnikach osiedlowych, w parku, czy w
              lesie?

              > -powinny tez zadbac o to zeby
              > sprzatniete gowna-jak jestes laskaw nazywac odchody psow-bylo gdzie wyrzucic-
              > nie sadze zeby najlepsze do tego byly zwykle kosze-

              Na alejkach widziałem żółte pojemniki. Być może jest ich za mało, tego również
              nie neguję.

              > i tu wlasnie dochodzimy do
              > drugiego problemu mianowicie ogolnej czystosci tego miasta

              Są Problemy i są problemy. Tyle, że nie można tłumaczyć się w sposób
              następujący: ja ukradłem tylko ołówek, za to inni kradną samochody, więc to
              jest większe zło. Jest problem z psimi odchodami. Jest problem ze śmieciami.

              > -nie wiem czy
              > kiedykolwiek chodziles po centrum w niedziele i w poniedzialek: smieci
              > wylewaja
              > sie z kublow po ulicach walaja sie plastikowe butelki i szklo z tych
              > szklanych
              > puszki papiery i cala masa innych smieci-podobne obrazki widuje dosc czesto i
              > w wielu miejscach nie tylko po weekendzie

              Rzadko chodzę po centrum. Najczęściej jeżdżę rowerem. I bardzo denerwują mnie
              zarówno zaśmiecone ulice, jak i psie odchody, w które czasem można wjechać. Nie
              dawno unas w bloku, ktoś na klatce, wytarł buty na schodach. Oczywiście wdepł w
              psie guano, które u nas na podwórku można spotkać dość często. Jak wyszedłem na
              klatkę, to myślałem, że się porzygam.

              > -inna jeszcze kwestia sa powszechnie
              > obszczane bramy w srodmiesciu-chodzi po prostu o to zeby czystoscia ulic
              > zajac
              > sie kompleksowo a nie wybiorczo koncentrujac na problemach ktore zalatwic
              > jest
              > stosunkowo latwo-

              I z tym się zgodzę. Szczanie po bramach to już u nas chora norma. Chowają się
              menele z winem, i prawie dzień, w dzień ktoś naszcza koło drzwi.

              > bo tak jak juz parokrotnie pisalem dla strazy miejskiej czy
              > policji prostsze jest wlepienie mandatu wlascicielowi psa niz nachlanemu i
              > czesto agresywnemu obszczymurowi w towarzystwie innych obszczymurow-
              > przy czym
              > absolutnie nie jestem za tym zeby wlasciciele psow byli poza
              > odpowiedzialnoscia

              I z tym się zgodzę.

              > jeszcze inna sprawa sa idiotyczne przepisy dotyczace prowadzenia psa na
              > smyczy
              > i w kagancu-o ile smycz jest jak najbardziej potrzebna w miescie to nie
              > bardzo
              > widze po co psu typu pekinczyk czy york kaganiec-stosowanie go u psow ras
              > lagodnych np labrador rowniez jest bez sensu

              Napisałem już o tym wyżej. Niestety, praktyka pokazuje, że dużo właścicieli
              zawsze powtarza to samo: eee tam, panie, on nie gryzie...

              > -innym problemem jest zdobycie
              > kaganca dla psa takiego jak np fila brasileiro no ale mozna kaganiec zrobic
              > na
              > zamowienie-

              O kagańcach też już pisałem wyżej...

              > i tu znow wraca problem wybiegow-zwierzeta musza miec troche swobody
              > i miasto powinno to zorganizowac (w koncu jest to potrzeba duzej ilosci
              > placacych podatki obywateli)-tym bardziej ze ogrodzenie paru placow i
              > zalozenie
              > tam kilku lamp nie jest bardzo kosztowne-zreszta widze ze cos takiego
              > powstaje
              > w okolicach petli trojki i chwala decydentom za to

              Czyli jednak coś robią :)
              Właśnie się zastanawiałem, co będzie w tamtym miejscu.

              > -psow w tym miescie jest
              > jednak ok 30-40 tys wiec dwa wybiegi nie wystarcza (co np z prawobrzezem?)

              To fakt, tam chyba żadnych wybiegów nie ma.

              > > Powiem więcej: jeśli miałbym głupio wybierać, to wolę
              > > wdepnąć w śmiecia niż w psie odchody.
              > rzeczywiscie glupio-ja wolalbym ani nie wdeptywac w odchody ani nie widziec
              > zwalow smieci...

              Oczywiście ja też nie chciałbym wybierać. Dlatego napisałem: _jeśli miałbym_.
              Ale chodzi mi o to, że nie powinno się maskować jednego problemu innymi
              problemami.

              POzdro
              Tomek
              • Gość: masala dosa Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.teleton.pl 22.11.03, 13:32
                Gość portalu: SHP napisał(a):

                > Gość portalu: masala dosa napisał(a):

                > > nie
                > > starcza im odpowiedzialnosci zeby zapewnic licznym przeciez czworonogom
                > > miejsc
                > > gdzie moglyby sie one swobodnie wybiegac
                >
                > Uważasz, że takie miejsca powinny być na trawnikach osiedlowych, w parku, czy
                > w lesie?

                wlasnie tak uwazam-parki i lasy sluza tez wlascicielom psow-nie widze wiekszego
                problemu w wyznaczeniu tam i ogrodzeniu kawalka trawiastego placu czy laki
                postawieniu kilku lamp i pojemnikow na odchody i oddaniu w uzytkowanie
                posiadaczom czworonogow-nie bardzo wyobrazam sobie gdzie poza w/w miejscami
                wybiegi dla psow moglyby powstac-na betonowych skwerach? jest to rozwiazanie
                ktore w sposob szczegolny powinni poprzec ci ktorzy lubia przechadzac sie po
                parku czy okolicznych lasach-w ten sposob nie napotkaja brykajacego brytana
                ktorego wlasciciel bedzie mowil 'eee tam, panie, on nie gryzie...'

                > Rozumiem, że wymóg zakładania kagańca wszystkim
                > psom, jest może trochę śmieszny, ale sądzę, że strażnik miejski też człowiek,
                > i nie będzie się czepiał, gdy takowego nie będzie posiadał
                > kilkumiesięczny "pikuś".

                a zagwarantujesz to?-a moze w imie lepszych statystyk wykrywalnosci i
                karalnosci wykroczen straznik czy policjant wlasnie wlepi mandat?-ten wymog nie
                jest 'troche smieszny'-on jest po prostu idiotyczny bez sprecyzowania ktore psy
                powinny byc w kagancu

                > Są Problemy i są problemy. Tyle, że nie można tłumaczyć się w sposób
                > następujący: ja ukradłem tylko ołówek, za to inni kradną samochody, więc to
                > jest większe zło. Jest problem z psimi odchodami. Jest problem ze śmieciami

                a dla mnie to jest jeden i ten sam problem-psie odchody to tez swoiste 'smieci'-
                nie mozna kwestii brudu na ulicach rozwiazac calosciowo zajmujac sie tylko
                jednym jej wycinkiem-tym ktory pozornie mozna zalatwic nakazami i karami

                > Rzadko chodzę po centrum. Najczęściej jeżdżę rowerem. I bardzo denerwują mnie
                > zarówno zaśmiecone ulice, jak i psie odchody, w które czasem można wjechać.
                > Niedawno unas w bloku, ktoś na klatce, wytarł buty na schodach. Oczywiście
                > wdepł w psie guano, które u nas na podwórku można spotkać dość często. Jak
                > wyszedłem na klatkę, to myślałem, że się porzygam.

                tez jezdze rowerem-co za roznica? co do smrodu na twej klatce-oczywiscie
                wlasciciel psa powinien byl posprzatac ale twoj sasiad chyba nie grzeszy
                kultura-kto wyciera zafajdane buty o schody w budynku? pretensje glownie do
                niego...

                > POzdro
                > Tomek

                sciskam-wojtek



          • Gość: dorsa Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.03, 23:33
            Ja sie wcale nie frustruje, kwestia sprzatania- nie mam nic przeciw. Ale pies
            to zwierze, ktore potrzebuje ruchu- jest nawet ustawa o ochronie praw zwierzat
            ktora nakazuje zapewniac im odpowiednie warunki zycia. Dla psow to jest
            mozliwosc biegania. Na Pomorzanach jeszcze pare lat temu byl sobie wybieg przy
            Legnickiej- niestety wandle zniszczyli tablice informacyjne, s...ja tam
            pijaczyska a babcie z siatami robia skroty i maja pretensje jak psa zobacza.
            To jaks paranoja, zeby paru tablic nie mozna bylo postawic i wyslac pare razy
            patrolu zeby przegonil pijakow. Druga rzecz to kaganiec- mam duze psy dobrze
            wyszkolone i absolutnie posluszne. Naprawde nie jest potrzebny im kaganiec.
            Poza tym ktos chyba nie pomyslal, ze duzy pies bez zadnej agresji po prostu
            odwracajac glowe kolo przechodzacego dziecka moze zrobic ogromna krzywde-
            kagancem.
    • Gość: hexa Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 15:36
      Dziwi mnie postawa przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowych
      mówiących, że nie mają zamiaru wyznaczać na terenach przez nich
      zarządzanych wybiegów dla psów ! To gdzie mają się wybiegać?
      Była kiedyś uchwała ( nie wiem czy nadal obowiązuje )
      zobowiązująca zarządców terenów do zapewnienia wybiegów.
      Chciałam również zauważyć,że większość psiarzy nie neguje
      obowiązku sprzątania po swoich zwierzaczkach. My chcemy jedynie
      by psy miały również zapewnione godne warunki do życia i o tym
      większość pisze na forum jak zapewne we własnym gronie
      dyskutuje. A antypsiarze ciągle o jednym, może byście tak
      czytali, zanim się wypowiecie, inne opinie. Życzyłabym sobie,
      żeby moje miasto było przyjazne dla wszystkich i dla tych
      którzy kochają zwierzęta i dla tych innych. A o czystość dbajmy
      wszyscy.
    • Gość: MCQ Wybiegi dla psów i ludziów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 16:31
      Wybiegi dla psów powinny być choćby po to żeby pieski mogly sobie pobiegać bez
      kagańców i smyczy...

      A kibelki dla ludzi to problem całego świata...

      Czy myślicie że w Nowym Yorku jest szalet na każdym rogu??? Niestety to taka
      smierdzaca sprawa.

      Oczywiscie nie oznacza to ze nie mozemy byc lepsi od amerykancow chocby w
      kibelkach publicznych... ale do tego trzeba Prezydenta przez duze P a nie
      jakiegoś Jurczyka...
    • Gość: dagmara Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.zsi.pl / 192.168.47.* 21.11.03, 22:31
      Uważam, że wybiegi powinny powstac, lecz gdzie? W mieście nie
      ma miejsca a do lasu i tak jeżdzi każdy kto ma ochotę. Przez 12
      lat męczyłam psa -dalmatyńczyk- w centrum, nigdy nie załatwił
      się na chodniku, tylko na trawce. Mieszkałam na Piłsudskiego i
      wychodziłam z nim na torowiska. Psu niestety nie sprzyjało
      mieszkanie w miescie i chorował.Mnie równiez nie!!! Nie
      wytrzymuję tego smrodu w mieście i brudu dookoła. Ile razy
      widziałam sikających facetów po bramach, albo załatwiajacych
      nieco bardziej smierdzące potrzeby. Od ponad 2 lat mieszkam na
      Duńskiej, gdzie jest z psem gdzie pobiegac, dlatego
      zdecydowałam się na zakup cudownego golden retrievera, sunia ma
      4 m-ce, a na "naszych łąkach" zaczęły grodzić teren pod budowe
      inne spółdzielnie. Ale damy sobie rade, nigdy sunia nie
      załatwia swoich potrzeb pod klatką tylko staramy się odejśc
      jak najdalej.
    • Gość: psiarka Place zabaw dla dzieci, wybiegi dla psów! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.11.03, 13:15
      Pies wybiegany jest spokojniejszy,
      łagodniejszy, "normalniejszy", grzeczniej chodzi na smyczy. Pies
      dysponujący wybiegiem nie musiałby być puszczany luzem w parku,
      na skwerze, placu zabaw...
      Ja tez nie rozumiem nie rozumiejących potrzeby tworzenia
      wybiegów szefów spółdzielni mieszkaniowych.

      W ogóle trzymanie psa w miescie graniczy dla mnie z nie zawsze
      dobrze pojetym heroizmem.
      W dzielnicach odległych od centrum problemów nie jest jednak
      mniej. Chodniki z "minami" sa wszędzie! Pomimo posiadania psa,
      mam często ochotę udusić załatwiające się przed moim domem obce
      psy, a chętniej jeszcze ich właścicieli - wypuszczających
      czworonogi samopas, by nie mieć problemu ze spacerem i
      sprzątaniem!
      A kaganiec - noszę w garści dla obrony, odkąd mój pies (duży!)
      kilkakrotnie został zaatakowany, a raz pogryziony przez inne -
      pańskie i bezpańskie - kundle.

      Nie licytujmy też kto bardziej śmieci i obsikuje - ludzie czy
      psy. Nie zasłaniajmy jednego problemu drugim, oba wymagają
      rozwiązania!
    • Gość: gość Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: 62.233.173.* 23.11.03, 20:53
      wiecie co ale sceny robicie od kiedy to uchwała jakiejś tam
      dziadowskiej rady miasta jest ważniejsza od ustawy. Niech sobie
      nią wiadomo co podetrą. Ustawa kodeks wykroczeń - który się nie
      zmienił nakazuje trzymanie zwierzęcia w sposób bezpieczny i
      przy łagodnym psie wystarczy w pełni smycz. Kaganiec i smycz
      należy założyć psu w środkach komunikacji miejskiej. Jest to
      proste i zrozumiałe. Zaden debil z rady mista nie pomyślał aby
      przepis dostosować do ustawy, która jest w końcu przepisem
      nadrzędnym i tak jak mówiłem wcześniej co sobie mogą z tym
      zrobić. Widać, że wice prezydent nie jest miłośnikiem zwierząt
      co przez wielu psychologów jest oceniane negatywnie również w
      stosunkach międzyludzkich. Zająłby się ściągnięciem kapitału do
      Szczecina i likwidacji bezrobocia, które obecnie jest jak w
      Pyrzycach 24 % - to skandal - tu można powiedzieć, że włodarze
      biorą pieniądze za nic. Zajmują się nie psim gówienkiem tylko
      kaqgańcami. Gówienko wynikło jedynie na forum, oceniajcie
      rozporządzenie a nie gówienka. Ja też nie mam gdzie wychodzić z
      p[sem i kombinuję jak łysy pod górkę bo to żadna przyjemność. A
      w końcu jeżeli płace podatek za psa to powienienem mieć wybieg,
      a ktoś pracę z tego tytułu, z tego tytułu, że ten podatek
      płacę. Byłaby to śmierdząca praca ale wiem że są specjalne
      odkurzacze do takich śmieci i wtedy praca ta nie jest tak
      śmnierdząca i nieprzyjemna. To rozporządzenie świadczy o tym,
      że Szczecin to tylko dziadowska wioska z tramwajami i nic poza
      tym. TAM NA GÓRZE ZAJMIJCIE SIĘ INNYMI SPRAWAMI - bo niedługo
      miasto to będzie mniejsze od Stargardu
    • Gość: Corgiz Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.ventus / *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.03, 22:25
      A ja jestem właścicielką kolejnego już psa. Psy towarzyszyły mi od urodzenia.
      To były zawsze bardzo dobrze wychowane zwierzęta. Nie brudziły na klatkach
      schodowych tak, jak moi sąsiedzi, nie sikały po bramach, tak jak wszystkie
      okoliczne "blue birdy", nie halasowały po nocach pod wpływem piwka na
      osiedlach, nie niszczyły ławek, koszy na śmieci, nie klęły okrutnie i nie
      terroryzowały otoczenia tak, jak robią to teraz pewne grupy społeczne. Nie były
      to oczywiście idealne zwierzęta. Pogoniły czasem bezpańskiego kota, albo
      pogryzły kogoś ze swojego środowiska. My ludzie też czasem sie kłocimy.
      Od miesiąca mam kolejnego psa. Mam znów niepowtarzalną okazję do przeżywania
      radości z tym związanych.
      Tak się złożyło, że i mnie blisko to Parku Kasprowicza i do Lasku Arkońskiego.
      Psa chcę wychowac jak zwykle na porzadnego "faceta". Na moim niedużym osiedlu
      na każdą klatke przypada "około" jeden pies. Są trawniki, parę drzew.
      Jeden "ludzki" śmietnik na środku podwórka. Ani jednego kosza na psie odchody!
      Psia kupa to odchody! Takie, które my beztrosko spuszczamy z woda w sedesie i
      niewielu ma świadomość co sie z tym wszystkim potem dzieje! Ze względów
      sanitarnych absolutnie nie wolno odchodów wyrzucać do śmietników! Więc co? Do
      torebeczki i powrót do domu? Czyżby za karę? Mnie też te kupy irytuja! Nie ma
      dnia, żebym w nie nie wlazła! A czemu nie każe sie "obszczymura" za sikanie w
      śmietniku? Za "rzyganie" pod sklepem? Za chamskie odzywki? Na naszym osiedlu
      mamy właśnie taki problem, wynosząc śmieci każdy staje z daleka i rzuca na
      odległość, kto trafi ten "bingo" ale dzieci na ogół nie trafiają! A fetor
      straszliwy!
      Spacery w lesie też należą ostatnio do gry przypominającej "pasję, przygodę,
      ryzyko".
      Gdziekolwiek się nie zapuścić, zawsze trafi się na szalonych rowerzystów,
      którzy nagle pojawiają sie nie wiadomo skąd i w wielkim pędzie, kompletnie nie
      zrażając sie obecnością spacerujących! A rowery drogie, przy ani jednym
      ostrzegawczy dzwonek! Nigdy jeszcze nie zdażyło mi się zobaczyć zwalniającego
      faceta od extremalnych sportów! To ja mam z psem piechrzać na boki i gdzie się
      da! Scieżki w lesie na oznaczonych szlakach zabudowane są wszelkimi
      przeszkodami pomocnymi w skakaniu, fruwaniu i pojawianiu sie znienacka
      rowerzystów! Czy ktoś się tym kiedykolwiek zainteresował? Lasek w końcu duży,
      dla wszystkich powinno starczyć miejsca! Wystarczy oznaczyć, te dla rowerów, te
      dla ludzi, chociaż szlaki turystyczne slużyc miały ogladaniu pieknych widoków!
      Mogłabym tak pisać godzinami :)
      O ludziach z głowami wielkości ping ponga i bez szyi z nieodlącznym atrybutem
      zwanym przez mego męża "mutantem popromiennym" a chodzi o wszelkiego rodzaju
      psy ras amerykańskich, które bynajmniej nie są salonowymi maskotkami i które
      rzadko bywają "ubrane" w kaganiec.
      O tłumach kolesi, którzy nudów dokonuja rzeczy niemożliwych. Zniszczona
      kompletnie ławka, spalony kosz, pocięta tapicerka w środkach masowej lokomocji,
      porżniete szyby w tychże...itd,itd.
      A na końcu jeszcze dodam o pewnym wybiegu na Osowie. Jest fajny. Duży.
      Ogrodzony. Z torem przeszkód. Czasem wypełnionym wszelkimi rasami (to wtedy,
      gdy nie ma towarzystwa z "mutantami popromiennymi" i pustym , gdy oni właśnie
      są.
      Byłam tam ostatnio. Tuż za bramką, już na terenie wybiegu, na samym środku
      natknęłam sie na wielką całkiem świeżą kupę. Obok stoi stojak z zawieszonym
      foliowym workiem. Pustym w środku. Wiem na pewno :) Na ławce obok siedziała
      pani i patrzyła w niebo :) A jej pies był naprawde duży :)
      Wycofałam się i udałam się z psem w głąb okalającego wybieg lasu :)
      I to by było na tyle :)
      Pozdrawiam :)


      • Gość: SHP Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:08
        > Spacery w lesie też należą ostatnio do gry przypominającej "pasję, przygodę,
        > ryzyko".
        > Gdziekolwiek się nie zapuścić, zawsze trafi się na szalonych rowerzystów,
        > którzy nagle pojawiają sie nie wiadomo skąd i w wielkim pędzie, kompletnie
        > nie zrażając sie obecnością spacerujących!

        ROTFL, skąd ja to znam :)))

        > A rowery drogie, przy ani jednym
        > ostrzegawczy dzwonek!

        W czasie jazdy nie ma czasu zajmowania się takimi rzeczami. Lepiej skupić się
        na prowadzeniu i hamowaniu.

        > Nigdy jeszcze nie zdażyło mi się zobaczyć zwalniającego
        > faceta od extremalnych sportów!

        Ja zawsze zwalniam, choć nie zawsze należy to do rzeczy przyjemnych.
        Człowiek "w męczarniach" taszczy się na górę, by móc potem sobie trochę
        poszaleć, a tu mu na środek drogi jakiś pies wyskakuje :P

        > To ja mam z psem piechrzać na boki i gdzie się
        > da! Scieżki w lesie na oznaczonych szlakach zabudowane są wszelkimi
        > przeszkodami pomocnymi w skakaniu, fruwaniu i pojawianiu sie znienacka
        > rowerzystów! Czy ktoś się tym kiedykolwiek zainteresował?
        > Lasek w końcu duży,
        > dla wszystkich powinno starczyć miejsca! Wystarczy oznaczyć, te dla rowerów,
        > te
        > dla ludzi, chociaż szlaki turystyczne slużyc miały ogladaniu pieknych widoków!

        To już byłaby paranoja, żeby w lesie wydzielać osobne drogi dla rowerzystów.
        Las jest dla wszystkich, segregacja nie ma sensu. Poza tym, dla wielu osób,
        extremalna jazda na rowerze, to dobry sposób na spędzanie wolnego czasu. Miasto
        nie zapewnia lepszych atrakcji. Jeszcze trochę i dojdzie do tego, że
        rowerzystom nigdzie nie będzie wolno jeździć... Na ulicach be, poza miastem
        be... Czyli co, mam stać w bramie wzorem lumpów spod monopoli? Chyba nie tędy
        droga... Wolę się rozładować niszcząc swój sprzęt (i czasem przy okazji samego
        siebie :)), niż kontynuować tą osławioną polską "kulturę".

        POzdro
        Tomek
        • Gość: Corgiz Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.ventus / *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 19:27
          I brawo :)
          Właśnie mamy tu konflikt interesów :)
          Jaki las jest dla wszystkich? Ten pod Goleniowem, czy ten podmiejski jakim jest
          Lasek Arkoński z wyznaczonymi trasami spacerowymi i podupadajaca sławetną
          ścieżką zdrowia? Zresztą tu nie o rowery idzie dyskusja :) Tylko o wybiegach
          dla psów....tak sobie przypominam :)
          Jaka paranoja z wydzielaniem? Nie podoba się ? :) Mnie nie podobają sie wybiegi
          dla psów! :) Dlaczego nie mogę chodzić z psem tam, gdzie akurat mam ochotę,
          hę? :) I nie mam ochoty zbierać kup po psie, bo to obrzydliwe i wstydliwe
          zajęcie :)
          Wystarczy, że płace za niego podatek :) A swoją drogą na co idą te pieniądze?
          Podatek to większy wydatek niż kupno dzwonka do roweru :) Mój dzwonek kosztował
          niecałe 10 złotych polskich :) Bo tak się złożyło, że na rowerze też jeżdże :)
          Czy szczucie psa na niegrzecznych rowerzystów też można nazwać sportem
          extremalnym? Też się muszę jakoś rozerwać :) W końcu co w tym "zasra..."
          Szczecinie mozna innego robić ? :)
          Ponownie pozdrawiam :)


          • Gość: SHP Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 22:28
            Gość portalu: Corgiz napisał(a):

            > I brawo :)
            > Właśnie mamy tu konflikt interesów :)
            > Jaki las jest dla wszystkich? Ten pod Goleniowem, czy ten podmiejski jakim
            > jest
            > Lasek Arkoński z wyznaczonymi trasami spacerowymi i podupadajaca sławetną
            > ścieżką zdrowia?

            Obydwa...

            > Zresztą tu nie o rowery idzie dyskusja :)

            Nooo, to nie ja wyjechałem z rowerami :)

            >Tylko o wybiegach
            > dla psów....tak sobie przypominam :)
            > Jaka paranoja z wydzielaniem? Nie podoba się ? :)
            > Mnie nie podobają sie wybiegi
            > dla psów! :)

            Czegoś tu nie rozumiem, porównujesz rowerzystów do psów? Fajnie.. :/

            >Dlaczego nie mogę chodzić z psem tam, gdzie akurat mam ochotę,
            > hę? :)

            Możesz chodzić, czy ktoś Ci broni? Masz tylko obowiązek trzymać psa na smyczy i
            w kagańcu. To takie skomplikowane?

            > I nie mam ochoty zbierać kup po psie, bo to obrzydliwe i wstydliwe
            > zajęcie :)

            To oddaj psa do schroniska. Sam bym z chęcią miał wziął jakiegoś, ale niestety,
            w domu nawiązałby się konflikt. Chomiki muszą mi wystarczyć :P

            > Wystarczy, że płace za niego podatek :) A swoją drogą na co idą te pieniądze?

            Też chciałbym wiedzieć, co co idą pieniądze z podatków, które ja płacę :)

            > Podatek to większy wydatek niż kupno dzwonka do roweru :)

            Ja nie mam dzwonka, ale mam inny sygnał dźwiękowy. Kosztował mnie 6 PLN, a
            dzwonek nie ma do niego polotu. Dzwonkiem to mogę sobie ptaszki w parku
            straszyć...Na miasto potrzeba większego powera :) Ale i ten mój sygnał
            dźwiękowy to też przejściówka. Szykuję się na kolejną zmianę. Będę miał pod
            ręką przeszło 100 decybeli, tak na wszelki wypadek :)

            > Mój dzwonek kosztował
            > niecałe 10 złotych polskich :) Bo tak się złożyło, że na rowerze też jeżdże :)
            > Czy szczucie psa na niegrzecznych rowerzystów też można nazwać sportem
            > extremalnym?

            A szczuj sobie... Zrobię w końcu użytek z gazu :)

            > Też się muszę jakoś rozerwać :) W końcu co w tym "zasra..."
            > Szczecinie mozna innego robić ? :)

            Na przykład poskakać sobie z innymi rowerzystami. Wiesz, jaka frajda? Akurat ja
            jestem z tych mniej odważnych, ale niektórzy potrafią latać nawet 20 metrów :)

            > Ponownie pozdrawiam :)

            Ja również :)

            Tomek
            • Gość: Luki Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.03, 12:37
              "> Na przykład poskakać sobie z innymi rowerzystami. Wiesz, jaka frajda? Akurat
              ja jestem z tych mniej odważnych, ale niektórzy potrafią latać nawet 20
              metrów :)"


              TAK SKACZA m.in. CHLOPAKI ZE SZCZECINA!!!!

              www.fotoart.pl/projektor2.php?mode=2&nr=3
              www.fotoart.pl/projektor2.php?mode=2&nr=149
              www.fotoart.pl/projektor2.php?mode=2&nr=146
            • Gość: teztomek Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 17:51
              ale jestes walniety !
              • Gość: SHP Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 21:13
                > ale jestes walniety !

                Wiesz...to od tych psów. Raz mnie jeden dziabnął w nogę, gdy sobie spokojnie
                pedałowem.. Dlatego mi się poprzestawiało ;-D



    • Gość: . Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: 62.233.173.* 20.12.03, 20:03
      A kiedy powstana wybiegi dla ludzi ?:-)
    • Gość: Człowiek Kidy powstaną wybiegi dla ludzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:12
      Też chcisłbym sobie posrać w środku miasta na zielonej trawce i czuć miły
      powiew wietrzyka na pupie. Żądam równych praw dla wszystkich zwierząt.
      Przypominam, że człowiek jest również zwierzęciem.
    • Gość: anonim Re: Czy powstaną wybiegi dla psów? IP: 62.233.173.* 31.12.03, 09:49
      Pomysł ciekawy, osobiście nie mam nic przeciwko.
Pełna wersja