dyzurny-malkontent
08.01.09, 19:22
Gratuluję Panu doktorowi cywilnej odwagi, że publicznie przyznał, jaki jest bajzel w szczecińskiej służbie zdrowia - tu ratownictwie. Może wreszcie ruskie capy przyspawane do stołków się nauczą, że młoda osoba może mieć w głębokim poważaniu układy i układziki, rzucić pracę, której inne miernoty trzymałyby się zębami i pazurami oraz powiedzieć otwarcie, że ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo nie wywiązują się z obowiązków i sprowadzają zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa dla ludzi...
... nie oczekuje sukcesu. Skoro Sanepid nie zamyka oddziałów na których nie można korzystać z wody bieżącej (Zdroje) i dopuszcza pracę szpitali, których higiena urąga nawet zeszłowiecznym standardom... to zaraz niestety się okaże, że młody i szczery dostanie wilczy bilet a miernoty nadal będą działać, jak działają od 30 lat...