Matka porzuconego noworodka jest w szpitalu

14.01.09, 19:33
Skoro znaleziono matke, trzeba natychmiast ja ochrzcic, aby byla pewnosc ze
rodzina nie bedzie religijnie indyferentna...
    • rewers10 Re: Matka porzuconego noworodka jest w szpitalu 14.01.09, 20:02
      skoro była w szoku po spowiedzi, to co musiała usłyszeć ?
    • dyzurny-malkontent Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? 14.01.09, 21:57
      Ciekaw jestem, dlaczego Policja w trakcie służby uczestniczyła w chrzcie? Dlaczego pozwoliła Księdzu na działania, co do których nie miał pozwolenia rodziców/opiekunów? Jest to ewidentne naruszenie praw konstytucyjnych... Policja złożyła na siebie i Księdza doniesienie do prokuratury?
      • Gość: gość Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? IP: 80.54.123.* 14.01.09, 23:30
        W chwili chrztu, ksiądz był jedynym opiekunem tego niemowlęcia i on
        zadecydował o tym. Ale słyszałem, że chrzest jeszcze nikomu nie
        zaszkodził, więc nie wydziwiaj.
        • dyzurny-malkontent Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? 15.01.09, 00:09
          W świetle prawa nie był żadnym opiekunem. Jak oddajesz do przedszkola dziecko, to przedszkolanka nie staje się automatycznie opiekunką i nie ma prawa bez zgody rodziców, opiekunów prawnych czy sądu np. obrzezać dziecka...
          ... nie chodzi tu o to czy dziecku coś się stało, czy nie od polewania wodą. Chodzi o dzikie zachowanie i w dodatku udział w nich dwojga policjantów, którzy powinni w tym czasie pracować a nie uczestniczyć w misyjnej działalności księdza...
          • piotr33k2 Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? 15.01.09, 01:14
            niech dadza spokój tej matce ,przecież nie wyrzuciła dziecka na
            ulice tylko zostawiła w kosciele księdzu liczac na opieke ,jak beda
            ścigać to inne podobne matki beda dzieci zostawić po śmietnikach .
          • Gość: gosc Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? IP: *.81-166-19.customer.lyse.net 15.01.09, 13:20
            Swieta racja!
        • Gość: podatnik Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 13:28
          dlaczego rzeczony ksiądz nie nadał temu maleństwu obywatelstwa
          vatykańskiego, lecz pozbył się go zrzucając trud wychowawczy na RP?
      • Gość: behemot Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.09, 13:34
        Ciekawam z jakiego paragrafu???? O niuzasadnionne przeprowadzenie sakramentu
        chrztu- az takiej jedności na linii Państwo_ Kościól na szczęscie jeszcze nie
        ma:))))))))))))))))))
        • andreas077 Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? 16.01.09, 22:08
          I bardzo dobrze, ważne że dziecko zostało zauważone i w dobre fachowe trafiło
          ręce, doskonale mogłoby tam zamarznąć? Jednak nadzieja umiera jako ostania .
      • Gość: Imi Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 00:14
        dyzurny-malkontent napisał:

        > Ciekaw jestem, dlaczego Policja w trakcie służby uczestniczyła w
        chrzcie? Dlacz
        > ego pozwoliła Księdzu na działania, co do których nie miał
        pozwolenia rodziców/
        > opiekunów?

        Od paru dni chodzi mi to po glowie. Z jednej strony jestem za
        chrztem i wiem, ze nic zlego z tego nie wyniknie, ale z drugiej
        strony o czym to swiadczy? Dlaczego ksiądz zaklada, ze ma prawo
        decydowac o wyznaniu dziecka, dlaczego to takie oczywiste, ze nawet
        policja w tym uczestniczy? W jakim kraju my zyjemy? Nadal w
        świeckim? Moim zdaniem to bezprawie. Nie chodzi o karanie
        kogokolwiek tylko o utarcie nosa takim praktykom.
        • bella1 Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? 17.01.09, 07:48
          Moze to troche wyjasni ......
          archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t1r3.html......
          A odpowiedz na naglowek.....
          Empatia.....I co?Karac to?.....



          • bella1 Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? 17.01.09, 07:53
            archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t1r3.html
            • Gość: e.beata Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 11:47
              "Kan. 870 - Dziecko podrzucone lub znalezione, jeśli po dokładnym
              zbadaniu nie ustali się jego chrztu, należy ochrzcić."

              Wychodzi na to, że ksiądz nie zna prawa obowiązującego w jego
              kościele.
              • Gość: Szczecinianin Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? IP: *.globalconnect.pl 17.01.09, 12:47
                a gdzie jest to okreslenie NATYCHMIAST???

                I czy Pan Ksiadz dokonal "dokladnego zbadania"bo jest nie to
                zgrzeszyl i naruszyl prawo !!!
              • bella1 Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? 17.01.09, 17:33
                Biorac pod uwage,ze dziecko ma 2 czy 3 tygodnie - mozna zalozyc,ze chrztu /
                tego typowego,ze wszystkimi formalnosciami/jeszcze nie bylo......Dodajac do tego
                mozliwe 'zagrozenie zycia' - postapil jak ..... ksiadz.....Wiesz,tej Twojej
                wiary.....;}....
                Mam nadzieje,ze sie gosciowi udalo....Ty masz nadzieje,ze zrobil zle....
                /ale ja sie nie znam...- nawet chrzczona nie bylam ;)/.....

            • Gość: Imi Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 23:07
              bella1 napisała:

              > archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t1r3.html

              Widzisz bello ja rozumiem, ze ksiądz ma swoje prawo, jednak jest tez
              prawo świeckie, obejmujące nas wszystkich bez względu na wyznanie.
              Jakie prawo powinni w sposób nadrzędny przestrzegać policjanci?
              Wiadomo...
              • bella1 Re: Jakim prawem policja uczestniczyła w chrzcie? 19.01.09, 07:36
                Sprawa delikatna....
                W sytuacji ' z rekawa'.... -gdyby policjanci zostali wezwani np. na
                interwencje do kosciola i przy okazji zaliczyliby spowiedz - nie mialabym
                watpliwosci...
                Pracownik - nie powinien uczestniczyc w zadnych 'religijnych obrzedach'
                -chyba,ze charakter lub regulamin pracy tego wymaga,czy na to zezwala...
                Ale dlaczego trzymac sie 'pionowosluzbiscie' ;) - jezeli wchodzi w gre dylemat
                wiekszy ,niz nagana w pracy.....Bo - jezeli policjanci sa katolikami - to
                zasloniecie sie sluzba i odmowa bycia swiadkiem chrztu w TAKIEJ sytuacji -
                moglaby ich ostro oddzielic od lojalnosci do "wspolnoty" ,czy wiary...
                Porzucone dziecko w kosciele i ksiadz gotowy do chrztu - to pewnie klimat,ktory
                nawet niejednego "bezboznika";) wprowadzilby w stan pozbawiony myslenia o
                obowiazkach,regulaminie, konsekwencjach i swiatopogladzie....
                .......
                W tej historii - ani dzialanie ksiedza,ani dzialanie policjantow - nie
                spowodowalo ,ze komus 'spadl wlos z glowy'..
                Wiec skad ta zadza,zeby stalo sie to teraz.....?Moze nalezaloby spojrzec na
                stopien 'szkodliwosci czynu"? ;)Spojrzec na sytuacje bez obciazenia 'szablonem"
                zachowan.Tak jest latwiej.
                Przeciez ... - "idac na skroty'- w takiej sytuacji: katolicy powinni
                wiwatowac,ateisci - ignorowac,buddysci - 'dystansowac'....;)
                /Jestem bardzo ciekawa - czy sluzby mundurowe maja tzw. ' trening na sucho' na
                wypadek takich okolicznosci....Jezeli nie - tym bardziej nie ma o czym mowic./






Pełna wersja