Mało znana szefowa od kultury

01.03.09, 20:43
Kolejny cud wyborczy PO w Szczecinie? To tak jak nikt nie startował na kuratora, jak na dyrektora oświaty wybrana została Rogaś... ludzie już nawet niespecjalnie się dziwią cudom nad wyborami.
    • Gość: ZED Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.ipspace.xilinx.com 01.03.09, 21:28
      jakby byl ktos znany to powiedzialbys, ze zna ludzi i dlatego ma stolek. jak
      jest nieznany to dla ciebie to jest cud.

      tak trudno przyjac, ze ktos malo znany moze sie sprawdzic na tym stanowisku?

      dzieki bogu nie jest to zaden artysta.
      • Gość: nieznana Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.zol.univ.szczecin.pl 01.03.09, 21:31
        z chęcią posekundujemy pani, by stała się znana:)
        • Gość: jarmol Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.gprs.plus.pl 01.03.09, 21:41
          I teraz mam poslusznych dyrektorow jak na oddziale w szpitalu
          • Gość: bezczelniak Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.libra.ar.szczecin.pl 27.03.09, 01:41
            ...psychiatrycznym
    • coollturalny Re: Mało znana szefowa od kultury 01.03.09, 21:52
      to niemal jak w zamku. tu była kierownik administracyjna zostaje
      dyrektorem, tam dyrektorem została pani inżynier-chemik nie mająca
      wiele do powiedzenia o kulturze w ogóle, za to potrafiąca lawirować
      między przepisami prawa i naginać je do woli. ale już się skończyło.
      zarząd województwa zachodniopomorskiego ma ją na muszce. ciekawe ile
      w magistracie wytrzyma ta kierownik administracyjna od wydawania
      papieru toaletowego paniom sprzątającym? powodzenia jej życzymy.
      może i kulturę szczecińską przypominającą zapluty szalet
      posprzata??
      • Gość: kiełbaska Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.09, 22:10
        A czy kandydował na radnego jakiś Stankiewicz?
        • coollturalny Re: Mało znana szefowa od kultury 01.03.09, 22:17
          Nie chyba, ale mają wpływy w PO Michał i Magda Stankiewicz -
          małżeństwo dziennikarzy ze Szczecina z niezłą (podejrzaną dość, jak
          na dziennikarzy) kasą - własne restauracje, gazety (Prestiż m.in.).
          Kiedyś Magda nazywała się Garnuszewska i pracowała w tv Gryf, potem
          Lichota stał się szefem tej stacji, bo ś.p. prezesowi Eurotrade
          choroba odebrała zdrowy rozsądek. Michał Stankiewicz już wtedy
          (jeszcze jako tylko jej kolega) brał udział w spiotkaniach
          kanapowych przed kamerami.. Może to jakaś rodzina Stankiewiczów?
          Może siostra pana Michała - lokalnego współpracownika Rzepy? Ktoś
          wie?
          • Gość: niecoolturalny Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.chello.pl 01.03.09, 23:47
            chłopie, coolturalny to chyba nikt nie był w twojej rodzinie do pięciu pokoleń
            wstecz, bo rzygasz taką frustracją w każdym wpisie, że w domu musiałeś mieć
            ostro przewalone. wszechwiedzący błazen, który nie dopchał się tam, gdzie chciał
            • Gość: Ham Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.chello.pl 01.03.09, 23:56
              coollturalny napisała:

              > zapraszam do komentowania: www.stetinum.pl. Red. Naczelny - Rafał
              > Jesswein

              Gość portalu: niecoolturalny napisał(a):

              > chłopie, coolturalny to chyba nikt nie był
              > w twojej rodzinie do pięciu pokoleń wstecz

              Owszem, trudno posądzać pana Rafała Jessweina, byłego rzecznika prezydenta
              Sochańskiego od Jacka Piechoty, reemigranta z Warszawki o jakąkolwiek formę
              kultury. Podobnie jak panią Agatę Stankiewicz o jakiekolwiek kompetencjie w
              zarządzaniu tym przedmiotem w Szczecinie.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=91991601&v=2&s=0

          • Gość: po_drodze Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.chello.pl 02.03.09, 20:48
            tak prostackich zachowań jak na spotkaniach kanapkowych to nie widziałem. można
            by rzez facet ma niesprzeczne z naturą nazwisko.
    • Gość: akurat Mało znana szefowa od kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 00:07
      Tak, tak. Pan ordynator i pani pielęgniara. Ona spija słowa z jego
      warg w zachwycie. On jest najmądrzejszy. Tak lubi Jarmoliński.
    • Gość: wilk Mało znana szefowa od kultury IP: 212.14.15.* 02.03.09, 08:18
      Zdjęcie jest jak ktoś zna google
      www.not.szczecin.pl/not/stan_organizacyjny.php
      • Gość: twarda wazelina Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.chello.pl 02.03.09, 09:16
        Czy NOT to służby WSI , bo tak coś kiedyś słyszałem , kto tam opiekuje się
        naukowcami technicznymi co wdrażają?
    • Gość: szaramysz Mało znana szefowa od kultury IP: 83.168.70.* 02.03.09, 15:52
      Czy ktoś może mi wytłumaczyć czemu zawsze w sprawie kultury miejskiej wypowiada się pan Warcisław ? przecież "jego" firma podlega pod Urząd Marszałkowski a nie pod Wydział Kultury UM.
      • Gość: mcintosch Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 16:40
        Pozostałych tez. A wyobrazasz sobie ze dyrektorzy miejskich instytucji
        sa tacy skorzy do wyrazania opinii o dyrektorze miejskiego wydziału?
    • Gość: cichy Mało znana szefowa od kultury IP: *.gprs.plus.pl 02.03.09, 21:23
      gdyby przyjąć ,że każdy mało znany nie ma szans , to nigdy nikt
      (oprócz tzw. znanych) nie mógłby piastować gdziekolwiek żadnych
      funkcji. Myślę ,że skoro w tej kulturze, jak wszyscy tu piszą ,jest
      aż tak źle to chyba dobrze że konkursu nie wygrał nikt
      ze "znanych" ,bo jak na razie żadeń z nich specjalnie się nie
      popisał na tym stanowisku. Teraz to oni właśnie grzeją ciepłe
      stołeczki w firmach, które będą podlegać Pani Agacie, a to
      najbardziej boli - prawda panowie dyrektorzy podległych
      jednostek???? Pani Agato , gratulacje ! Widać ,że to właśnie tych
      z "układu" boli Pani zwycięstwo. Myślę,że temu wydziałowi dobrze
      zrobi oby jak najdłuższy brak "szczecińskich artystów" w Pani
      gabinecie. Tu trzeba menadżera i w tej materii życzę sukcesu. A tak
      przy okazji - czy "mało znana szefowa od kultury" jest aż tak dużo
      mniej znana od innych starujących w konkursie?? np. Osiński ??? a
      kto to ? Wika ?? a kto to??? Kwiatkowska ?? a kto to ???
      • Gość: student Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.gprs.plus.pl 02.03.09, 22:36
        Jacy artyści taki zarządzający.
      • Gość: cichy Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.gprs.plus.pl 02.03.09, 22:59
        Jarmolinski ma juz dwie kobiety, ktore ulegle bede robic wszystko. A
        ten od hotelarstwa? Co on robi?
      • Gość: bezczelniak Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.gprs.plus.pl 02.03.09, 23:28
        Brawo i przyłączam się. Skutki działalności tych "znanych" - a
        właściwie skutki nic-nierobienia, siedzenia za biurkami i dmuchania
        w stołki - to my teraz wszyscy obserwujemy i odczuwamy. Dlatego taki
        bajzel się zrobił w szczecińskiej kulturze. O Panu Szafrańskim
        właśnie mówiono, że doskonale się nadaje na to stanowisko, bo w
        ogóle się na tym nie zna i dlatego nie przeszkadza, można mu wcisnąć
        każdą ciemnotę. I starzy "wyjadacze" robili co chcieli a skutek -
        bajzel. Ja przy okazji ciężkiej pracy zetknąłem się z Panią Agatą
        Stankiewicz - która nie tylko jest bardzo interesującą osobą (i
        piękną dziewczyną) ale i kobietą pracującą - np. bezpośrednio
        organizującą w swoim czasie konkretne imprezy, z czym by sobie Pan
        Szafrański zapewne nie poradził (z własnej winy zresztą). Dlatego
        wierzę, że jeśli tylko starczy jej zdecydowania i charakteru, aby
        paru durniów wziąć "za mordę" w tym środowisku, podjąć kilka
        zdecydowanych działań, to kompetencji i rozeznania w realiach
        napewno jej nie zabraknie, bo zna wiele spraw dotyczących pracy i
        środowiska z własnego osobistego i bezpośredniego doświadczenia
        związanego w wykonywaniem konkternych zadań a nie z "urzędolenia od
        niechcenia" - jak poprzednicy. Dlatego serdecznie gratuluję i życzę
        powodzenia, a na pierwszy ogień polecam - bajzel w Filharmonii
        Szczecińskiej i tamtejszego pożal się Boże - Aktora-Dyrektora, o
        czym w GW Szczecin - sporo się ostatnio pisze.
        A że stare urzędasy oraz bywalcy knajpiani twierdzą, że nigdy o Pani
        nie słyszeli - to przecież zaszczyt.
        • Gość: hig Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 09:34
          I znow ta głęboka naiwnośc, ze cos tak naprawde zalezy w kulturze od
          dyrektora wydziału. Ciekawe, na czym to nie znali sie poprzednicy, a
          na czym zna sie podobno Agata Stankiewicz? Na kulturze? A co to jest
          madrale? potrafi ktos powiedziec?
        • Gość: alergik Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 09:52
          Ale odlot. Wygląda na to, ą najwazniejszym kryterium awansu na
          dyrekora Wydzialu Kultury jest .... wygląd. Bajzel w kulturze polega
          na tym, ze wsrod odbiorcow zaczeły dominowac osoby o potrzebach i
          mentalnosci pokojówek.
          A o jakim bajzlu tutaj mowa?
          Teatr Wspolczesny - jeden z njbardziej znanych w kraju.
          Pleciuga - konczy sie budowa nowej siedziby.
          Za dwa lata ruszy pierwsze muzeum miejskie.
          Nad filharmonia - trwaja prace projektowe.
          Bibliotekla miejska działa.
          Klub XIII Muz? ma wreszcie porząda galeria i zbilza sie kolejna
          imprezeza na duża skalę, któr zrobil od kilkudziesieciu lat:
          Inspiracje.
          Teatr Kana - zywe miejsce edukacji teatralnej, przyciągające
          mlodziez.
          Wlasciwie, czego kto jeszcze chce?
          Aha, nie ujmując niczego Agacie Stankiewicz, nie miala on w tym
          wszystkim do tej pory zadnego udziału.
          Nalezy miec nadzieję, i zyczyc jej aby niczego nie zepsuła.
          • Gość: . Ale matołki! IP: *.chello.pl 03.03.09, 21:29
            Klub XIII Muz? ma wreszcie porząda galeria i zbilza sie kolejna
            > imprezeza na duża skalę, któr zrobil od kilkudziesieciu lat:

            Chyba masz na myśli Pchli Targ... Rzeczywiście, nikt by nie wpadł na
            to poza obecną ekipą: zrobić w Klubie 13 Muz drugi Turzyn (albo
            Tobruk)... Ciekawe, czy wystawią też w owej "galerii" pojemniki PCK
            na odzież używaną... Tego jeszcze w Szczecinie nie grali...
            Proponuję w zamku otworzyć hipermarket, a w nowej Pleciudze sex shop
            (żeby rodzice się nie nudzili podczas gdy pociechy są na spektaklu).
            • Gość: xxxxx Re: Ale matołki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 21:50
              A ty w ogole byles na jakiejkolwiek wystawie sztuki wspolczsnej?
              jestes kolego 100 lat w tyle za Murzynami.
              • Gość: x Co ma piernik do matoła? IP: *.chello.pl 04.03.09, 00:20
                Gość portalu: xxxxx napisał(a):

                > A ty w ogole byles na jakiejkolwiek wystawie sztuki wspolczsnej?
                > jestes kolego 100 lat w tyle za Murzynami.

                Nie, dzidzia, ja zatrzymałem się na twórczości Rafeala Santi i w
                życiu nie widziałem żadnego późniejszego dzieła sztuki, nawet na
                obrazku... A serio: ja, dzidzia, umiem czytać. I jak czytam taki
                anons, że wyprzedaż starych szaf to działalność artystyczna, to cos
                mnie trafia... A tu jeszcze na forum chór debili rozpływa się w
                duserach wobec galerii w Klubie 13 Muz. A tymczasem w galeri:

                "13 Muz w Szczecinie pragnie poinformować, iż związku z
                akcją „Totalne opróżnianie strychu” istniej możliwość zakupu
                sprzętów do domu za niewielkie pieniądze. A są to m.in. krzesła,
                biurka, lampy, fotele, szafki, radioodbiorniki etc. Wszystkich
                zainteresowanych zapraszamy do 13 Muz (pl. Żołnierza Polskiego 2) w
                czwartek 5 marca 2009 roku w godz. 10:00 – 14:00"

                www.echo.szczecin.pl/forum/viewtopic.php?t=385
                I zastanawia mnie jedno: czy pomysły na "działania artystyczne" w
                stylu gotowanie zupy o drugiej w nocy już się im skończyły i
                wszystko przepili do tego stopnia, że zaczynają sprzedawać meble z
                wyposażenia Klubu, czy to bardziej skomplikowana konstrukcja myślowo-
                ekonomiczna?
                • Gość: ???? Re: Co ma piernik do matoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 09:38
                  Dziewczynoko, moze wałaszku, na pewno osiołku, trzeba umiec czytac. W
                  cytowanym anosnie nie ma mowy ze to dzialanie artystyczne; nie o tym
                  zresztą mowa czy jakies dzialanie jest mniej czy bardziej wartościowe,
                  bo to normalne spory, tylko o to czym jest sztuka. Jezeli od razu
                  kojarzy cie sie z Rafaelem Santi, to jestes 100 lat w tyle za
                  murzynami.
                  W 13 Muzach sa bardzo dobre wystawy. Tak dobrych nie było odkąd
                  pamietam, a to bardzo długo.
                  • Gość: x Re: Co ma piernik do matoła? IP: *.chello.pl 04.03.09, 11:06
                    W
                    > cytowanym anosnie nie ma mowy ze to dzialanie artystyczne;

                    A czym się powinno zajmować 13 Muz? Organizacją targowiska
                    turzyńskiego? Produkcją drutu kolczastego? Promocją giełdy
                    samochodowej? Działaniami artystycznymi? Przeprowadzaniem operacji
                    na otwartym sercu?
                    Właściwą odpowiedź podkreśl.

                    Jezeli od razu
                    > kojarzy cie sie z Rafaelem Santi, to jestes 100 lat w tyle za
                    > murzynami.

                    Ty za to jesteś 100 lat przed Ewenkami, jeżeli nie rozumiesz chwytu
                    retorycznego pod nazwą ironia.

                    > W 13 Muzach sa bardzo dobre wystawy.

                    Argument powalający, przekonuje od razu. Zupełnie jak inne z tego
                    cyklu: "moja ciotka piecze bardzo dobry sernik", "w naszym ogródku
                    są bardzo ładne gladiole".

                    Tak dobrych nie było odkąd
                    > pamietam, a to bardzo długo.

                    5 lat? 7? A może 8 i 1/2?
                    • Gość: ??????? Re: Co ma piernik do matoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 00:40
                      Glupi jestes jak but. Wystawy sztuki to przede wszytskim własnie to co
                      powinny robic XIII Muz. Więc jezeli to robi, to wlasnie robi to do
                      czego słuzy. Wiec to nie zaslona dymna ale istota rzeczy. A ze jest to
                      dom kultury, to rozne rzeczy przy okzji moze robic. Nawet targi
                      staroci, i wesela jak sie zdarzy.
                      Co do ironii, to jesli ktos umie sie nia posłuzyc, nie musi tlumaczyc
                      ze jej uzyl.
                      Jak powiesz jeszcze jakis dowcip, to podkreśl węzykiem.
                      • Gość: x Re: Co ma piernik do matoła? IP: *.chello.pl 05.03.09, 01:40
                        Zrozumienie ironii - to rzecz dla ludzi inteligentnych...
                        Dom kultury jako miejsce robienia wesela, pchlego targu i
                        laboratorium genetyczne? Chyba mówisz o remizie na wsi, a nie o
                        instytucji w cetrum czterystutysięcznego miasta, które chce być
                        Europejską Stolicą Kultury. Zaproponuj zorganizowanie wesela (albo
                        stypy) w Piwnicy pod Baranami, zrób pchli targ w Muzeu Czartoryskich
                        i ugotuj zupę w Synagodze pod Bocianem... Nie da się? No - i to jest
                        ta różnica pomiędzy Szczecinem a resztą miast polskich, gdzie
                        kulturą nie rządzą trzydziestoletni hotelarze i czterdziestoletni
                        pediatrzy...
          • Gość: bezczelniak Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.libra.ar.szczecin.pl 27.03.09, 01:33
            chyba przyjacielu mylisz wydzial kultury z ... wydziałem budownictwa.
            Nie chodzi o to - co się buduje, tylko o to co tam jest w środku. A
            jest - bajzej!.
      • Gość: agon Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 20:25
        Menadzera w urzędzie? ktos znowu ma odpał...
    • Gość: edda7 Mało znana szefowa od kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 00:00
      Przeczytałem, dyrektorzy szczecińskich placówek kulturalnych
      nawijają o Pani Agacie :
      nie znamy kobiety: i tak trzymać
      1. Opatowicz Adam. - Brudne spodnie, nieogolony, brak pomysłu na
      śweży wygląd, rozwodnik, aktor lalkarz, słabizna.
      2. Kunc Warcisław, aparatczyk PSL, siedzi na stołku dzięki koledze
      radnemu sejmiku Durce A.,
      3.Karwowski Lech, zawód dyrektor, polecam publikacje naukowe ( a
      raczej ich brak ) i ten sam garnitur przy otwarciach wystaw. Brak
      gustu ( a żona nie dba o chłopaka!, pracuje w muzeum jeszcze? )
      Animatorzy kultury szczecińskiej, zmęczeni, przegrani, losowo
      wybrani.
      Pani Agato jak najdalej od tych panów.
      • Gość: piesdingo Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 00:20
        edda7 ma chyba rację. Zadbana kobieta wsród rozczochranych
        nieudaczników. Opatowicz do Szekspira - cha,cha ( co za odwaga
        lalkarska), Kunc do Mozarta - tylko jak go muzycznie odczytać?
        Karwowski do Warhola - tylko nie tym niezrozumiałym językiem z
        podrzednych katalogów. Prosto pisać, prosto rezyserować, prosto grać
        muzykę, tylko zeby siegnąc prostoty trzeba mieć talent.Pani Agato po
        prostu prosto ... do celu. I skończyć z artystycznym badziewiem.
        Odwagi.Idzie wiosna.
        • Gość: agon Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 20:22
          prosto, zeby prosty lud netowy zrozumial. Socrealizm redivuvus...
      • hsps Re: Mało znana szefowa od kultury 03.03.09, 01:21
        Gość portalu: edda7 napisał(a):

        > 1. Opatowicz Adam. ...rozwodnik, ...
        Nie znam czlowieka, ale jak nisko trzeba upasc... no i co, ze
        rozwodnik? Gorszy od takich cichodajek jak ty? Straszne. Za chwile
        napiszesz: nie chodzi do kosciola, nie chodzi na pochody
        pierwszomajowe itd. Brrrrrrrrrrrrrrr!
        • Gość: ivetka Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.chello.pl 03.03.09, 09:14
          Ach Adam! Dawno nie byłam w Kocie, chyba z 10 lat. Jak on wyszedł i zaśpiewał
          piosenkę , a rzadko to robi wróciły wszystkie wspomnienia, gdyby nie lata to nie
          miałby szans. Jest cały czas rewelacyjny.
          Co do urzędniczego towarzystwa to niestety tej i innych państwa nikt nie zna i
          znać nie będzie , zależy z której strony będzie przeciąg, wywieje was i już .
          Tyle waszego co przerwy śniadaniowej i posiadania państwowej komórki .
          A oni zostaną w historii miasta.
          • Gość: cichy Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.gprs.plus.pl 03.03.09, 18:03
            oj marna ta historia , oj marna !!!!! i kto po nich płakać będzie !!!
            lalkarze ?????????
            • Gość: Ostryg Re: Mało znana szefowa od kultury IP: *.chello.pl 04.03.09, 00:05
              Nie, Sławek z Połczyna!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja