as9943
09.03.09, 13:58
POlitka prorodzinna masojć przynosi efekty.Nabór do przedszkoli
publicznych rozpocznie się 16 marca
Kategoria: Zdrowie | Macierzyństwo | przedszkole
W przedszkolach niepublicznych dawno już nie ma miejsc. Trwają już
zapisy na rok 2011/12.
W Szczecinie działa 51 przedszkoli publicznych i sześć ich filii,
łącznie jest w nich 5725 miejsc. Od kilku lat okazuje się, że miejsc
jest za mało, a rodzice rozpaczliwie szukają przedszkola
niepublicznego lub niani.
- Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, ilu rodziców będzie ubiegało
się o miejsca w przedszkolach, gdyż dzieci w wieku 3-5 lat nie mają
obowiązku przedszkolnego – uważa Weronika Homis z biuro promocji i
informacji Urzędu Miasta.
Elektroniczna rekrutacja do przedszkoli publicznych na rok 2009/10
rozpocznie się 16 marca i potrwa do 16 kwietnia. Na stronie
www.nabor.szczecin.pcss.pl zostanie uruchomiony uaktualniony
informator o przedszkolach. Rodzice po wyborze placówki wypełnią
pobraną ze strony i wydrukowaną kartę zgłoszeniową i złożą ją w
przedszkolu. O przyjęciu decyduje komisja w składzie: dyrektor
przedszkola, wychowawcy i rodzice. 30 kwietnia godz. 15.30 zostaną
ogłoszone wyniki rekrutacji, które będzie można sprawdzać przy
pomocy nadanego PIN-u lub bezpośrednio w przedszkolu. Miesięcznie
pobyt dziecka w przedszkolu kosztuje 190 zł plus 4 zł dziennie za
wyżywienie. Średnio daje to ok. 278 zł.
- Pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola mają dzieci zamieszkujące
Gminę Szczecin. Nie jest brana pod uwagę kolejność składania podań
ani dochody rodziców – zapewnia Weronka Homis.
Na pierwszeństwo przy przyjęciu mogą też liczyć dzieci matek i ojców
samotnie wychowujących dzieci, niepełnosprawnych i z rodzin
zastępczych. Podobnie z maluchami, które pobyt w przedszkolu
kontynuują.
Okazuje się, że mimo znacznie wyższych kosztów sięgających od ok.
500 zł do ponad 800 zł, w przedszkolach niepublicznych nie ma już
wolnych miejsc. Dzieci trzeba zapisywać ze sporym wyprzedzeniem. Np.
w przedszkolu językowym „Promyk” są już pełne listy dla 2-latków i 3-
latków, które zaczną chodzić do przedszkola w roku 2010/11. Są
tworzone listy rezerwowe.
Żeby miejsce dla dziecka było zapewnione, trzeba je zapisać na rok
2011/12.
- Rekrutację prowadzimy przez cały rok. Ale podstawowe listy
zapełniają się praktycznie natychmiast – mówi Alicja Zielińska-
Kotwica, nauczycielka z „Promyka”.
Podobnie jest w innych przedszkolach niepublicznych. W tych
najpopularniejszych codziennie urywają się telefony z pytaniami o
wolne miejsca. W jednym z nich dowiedzieliśmy się, że bywają
przypadki zapisywania dzieci jeszcze w trakcie ciąży.
- W ostatnich latach stworzył się taki klimat, że rodzice na wyścigi
zapisują dzieci – przyznaje Stefania Myca, dyrektor niepublicznego
przedszkola „Krasnal”.