List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka

    • byrsie List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 18.03.09, 00:41
      okazalas sie taka naiwna i teraz za to placisz, jakbys troche dluzej
      zagranica posiedziala, tobys zdala sobie sprawe, jakie wielkie to
      jest ryzyko ten powrot,powrot jest dla ludzi mlodych, sa np. 3lata ,
      wracaja, nic nie znajdyja i po 3 miesiacach znowu wyjezdzaja z
      Polski i nic sie nie dzieje.Zapomnialas o polskich urzednikach i
      sasiadach , co ci wykopia z dzialki magnolie, i skad wezmiesz
      zdrowie, jesli bedziesz musiala zrobic sobie badania w Polsce, z
      samej zlosci jak cie traktuja mozesz sie rozchorowac.W Anglii moze
      poziom nauki w szkolach nie jest wysoki, ale szkoly sa wyposazone,
      daja mksiazki i ubrania. Do polski mozna wracac teraz z duza kasa i
      w swiadomosci, ze ja wydasz na zycie. Ja mam taki sposob, kupuje
      sobie bilety zawczasu, takze jak przychodzi termin wyjazdu to
      jade,pochodze sobie po sklepach, empikach, na kolacje i na kawe i
      wracam, troche to smutne ale czy da sie inaczej, jak sie mieszka 19
      lat poza krajem...
    • Gość: Kachna Głebokie Zmywaki niech na wyspach siedzą..tu ich nie potrze IP: *.78-99-205.t-com.sk 18.03.09, 09:58
      ba......źle im w Polsce niech wywalają z powrotem na wyspy samolotem za 16zł z
      Goleniowa tanimi liniami lotniczymi, gdyż na normalne ich nie stać. Ja zarabiam
      7 tys, pracuję 8g, soboty i niedz wolne, nie jest mi tu źle....nikogo nie
      okradam i po co mi te prawnicze zmywaki w Szczecinie???
      • Gość: gosc Re: Zmywaki niech na wyspach siedzą..tu ich nie p IP: *.range86-138.btcentralplus.com 23.03.09, 07:43
        tylko dlaczego masz adres ze Slowacji? Powodzenia.
    • Gość: Wrocławianin Dutkiewicz też obiecywał i g@vno wyszlo IP: *.kutnowska.parkmedyczny.pl 18.03.09, 12:35
      Popieram autorkę. Wrocławski prezydent też w ramach tworzenia sobie wizerunku
      nagabywał "naszych" w UK do powrotu. Podobno wydał publiczne pieniadze na
      plakaty w metrze, szkoda tylko, że owych plakatów nikt nie widział. To takie
      modne nakłaniać do powrotu ale, lecz nikt nie liczy się z tym, że po powrocie
      czekają wymienione w artykule "bonusy". Szkoda gadać wracam do Brighton ;(
    • hoodyy Nie wracajcie!! 18.03.09, 12:46
      Jak wam tam tak dobrze było to po co wracać? Jestem ciekaw ile z
      tego listu wogóle jest prawdy. Czy ta Pani rzeczywiście miała tam
      tak dobrze. Znam wielu którzy wyjechali i jak im sie dobrze zrobiło
      to nawet nie myślą o powrocie.
      Mógłbym powiedzieć z jakimi kwalifikacjami co tutaj robie i ile
      zarabiam itp. ale po co zachęcać do powrotu? Żeby zrobić sobie
      konkurencje?... Emigranci: nie wracajcie! tu jest beznadziejnie!
      nędza i bieda i zgrzytanie zębami!!!
      Swoją drogą modlitwa polaka z "Dnia Świra" pasuje do społeczeństwa,
      w którym jak komuś jest dobrze to wielu czeka az mu sie powinie noga
      zamiast powiedzieć: kurcze jak on da rade to ja też. Na szczęście
      tych co biorą pozytywny przykład jest coraz wiecej! Czego niestety
      nie widać na forum.
    • propa1 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 18.03.09, 18:44
      poczytałem sobie i mam następujące refleksje:
      - w poniedziałkowej gazecie było wiele ciekawszych tematów, ale właśnie ten
      list wywołał lawine komentarzy, to o czymś świadczy;
      - każda dyskusja jest dobra, ale wiele komentarzy jest w stylu Leppera i
      Giertycha, cóż jakie społeczeństwo...(długa i wyboista droga przed naszą
      demokracją);
      - wielu spośród komentujących albo nie czytało tego listu albo ma problem z
      czytaniem ze zrozumieniem poza tym kto nie zaznał normalności na emigracji ten
      nie wie o co chodzi;
      - olać to w bieszczadach i tak jest zaje...
    • mr.superlatywny List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 18.03.09, 20:55
      > gdzie szukać możliwości godnego życia w Szczecinie

      No to moze trzeba by sie przyjzec jego adresowi,
      gdzie ten pan rezyduje, ze mu tak dobrze ?
    • mygizmo List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 20.03.09, 07:53
      Co za bzdury tutaj Pani wypisuje??? Najpierw na własne ryzyko wyjechała Pani, czyli wywiozła to co najcenniejsze w kraju, ręce do pracy. Potem osiedliła się Pani tam gdzie lepiej podobno, a jednak nie tak do końca. A teraz na koniec chciała Pani dostać tutaj coś??? Z jakiego tytułu się to Pani należy??? W Polsce potrzebujemy osób przedsiębiorczych, a nie tych co czekają aż coś dostaną. Na to Pani liczyła??? W Szczecinie jest praca !!! Od roku poszukiwałam pracy, ale nie byle jakiej tylko konkretnej, założyłam działalność, współpracuję z 3 firmami. Nie jest może tak jakby Pani sobie tego życzyła, bo nic nie dostaję, tylko pracuję. Ale da się mieć 3 źródła dochodu, prawie trzy prace. Od razu mówię, że nie jestem pracoholikiem, spędzam czas z rodziną i dzieckiem, studiuję. Proszę się wstydzić, Pani z wyższym prawniczym wykształceniem i Pan też i rękę wyciągają.......!!!!!!!!!!!!!!! WSTYD !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: setor1 Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: 213.76.141.* 20.03.09, 08:29
        przykro jest czytać komentarze ludzi Panskiego pokroju!!!
        wstydzić się Pan powinien braku umiejętności czytania ze
        zrozumieniem i wszyscy pozostali komentujący, ktorym nie chcialo sie
        uwaznie zapoznać z treścią tego listu!!!
        ja też studiuje by podnieść swoje kwalifikacje zawodowe i pracuję by
        móc jakoś utrzymać rodzinę!!!
        jednak nie umiem spokojnie patrzec jak upada miasto, w którym sie
        urodziłam i wychowałam, na dziury w drogach, smutnych ludzi,
        widoczny brak dofinansowania potrzebujących!!!
        skoro mógł Pan szukac przez rok zatrudnienia i przez tyle czasu
        pozostawać bez pracy, to niech Pan sobie odpowie na pytanie czy ktoś
        nie musial łożyć na Panskie i rodziny utrzymanie i czy rzeczywiście
        w tym mieście można znaleźć (w krótszym czasie oczywiście, nie
        wszyscy przeciez moga liczyć na pomoć)satysfakcjonującą pracę!!!
        może ktoś sie pofatyguje i prześledzi oferty zatrudnienia w mieście
        w ostatnim kwartale i niech odpowie sobie na pytanie czy oprócz
        przedstawicieli handlowych, specjalistów w zawodach technicznych, a
        także sprzedawców w sklepach znajdzie cos naprawde interesujacego?
        oczywiście, oferty pracy w urzędach, i niech spróbuje aplikować,
        jako potencjalny pasożyt wg komentujących, i otrzymać ciepłą
        posadkę...gratuluję tym, którym się udało bez poparcia...
        tak na koniec: pytanie w liście brzmiało po co prezydent za
        publiczne, podkreślam publiczne, pieniądze pojechał na wycieczkę do
        Londynu???Ci, którzy przebywali na emigracji doskonale wiedzą, że
        przedstawione w liście różnice w warunkach bytowych nie odbiegaja od
        prawdy....
        • Gość: setor1 Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: 213.76.141.* 20.03.09, 08:33
          jeszcze do poprzedniej wypowiedzi, nie zauważyłam, ze komentowała
          kobieta, więc w poprzedniej odpowiedzi proszę zamienić Pan na
          Pani.....
          • Gość: bezrobotna Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.static.espol.com.pl 22.03.09, 17:16
            A jaki był sens podróży pana Prezydenta skoro w Szczecinie są masy
            dobrze wykształconych, inteligentnych znających języki osób, które
            są albo bezrobotne albo za psie pieniądze pracują w supermarketach
            albo innych badziewnych firmach? Wstyd !!!!!!!!!!!!!
            • plosiak Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 09:37
              Wykształcony, inteligentny człowiek wie, że pracy się "nie dostaje". Trzeba
              umieć "sprzedać" swoje kwalifikacje na rynku, ewentualnie otworzyć własny
              biznes. Nikt mi nie wmówi, że osoba po sensownych studiach (za takie nie uważam,
              z całym szacunkiem dla wiedzy i stopnia ciekawości, np. historii, socjologii,
              pedagogiki, resocjalizacji itd.) i ze znajomością języka (ale nie na poziomie
              pozwalającym zamówić kawę) ma problemy z zatrudnieniem. Na kasach siedzą
              magistrzy po śmiesznych kierunkach typu ekonomia z turystyką. Rozumiem, że
              przedsiębiorczy człowiek np. po pedagogice otworzy prywatne przedszkole, bo się
              na tym przynajmniej teoretycznie zna, a w obecnej sytuacji, gdzie brakuje miejsc
              w przedszkolach będzie nieźle zarabiał. Ale 90% absolwentów nie wie, co ma
              robić, wydaje im się, że są fantastycznie wyedukowani. I mają pretensje do
              całego świata.
    • Gość: Lukee Ale dlaczego Prezydencie....?! IP: *.autocom.pl 23.03.09, 07:11
      Czy wszyscy są tutaj tak durni, że nie zwrócili uwagi autorce
      tego "listu", że przede wszystkim pomyliła adresata!?

      Od 1,5 roku większość w Sejmie ma PO, a rząd tworzy PO + PSL.

      Kierowanie listu do Prezydenta, który ma bardzo niewiele
      kompetencji, jest żałosne.

      Ale oczywiście głupio by było puścić materiał zaczynający się
      od "Panie Premierze, nie ma pan nic do zaoferowania..."

      Jak znam życie, zaraz usłyszę od POstępowych wykształciuchów, że
      jestem ciemnogród. Bo znam prawo konstytucyjne swojego kraju.

      Żal.
      • Gość: finska perspektywa Re: Ale dlaczego Prezydencie....?! IP: *.turku.fi 23.03.09, 08:30
        Slonce, list byl do Prezydenta MIASTA!!! gratuluje.
    • ozlem List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 07:18
      Ta pani ma chyba nierówno pod sufitem że obwinia polityków za skutki swoich osobistych decyzji. Nie ma przymusu powrotu do Polski.
      • Gość: fin Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.turku.fi 23.03.09, 08:41
        Pani NIE OBWINIA politykow za skutki swoich decyzji, jasno i wyraznie zwraca
        uwage na inny problem, czego wiekszosc wypowiadajacych sie na tym forum nie
        raczyla zauwazyc w swoim zgorzknieniu, flustracji i mentalnosci z dnia swira
        wlasnie. Nie napisala tego listu w sierpniu, czy we wrzesniu, kiedy wrocila, nie
        napisala - prosze dac mi prace, odpowiedziala na zalosna propagande prezydencka,
        obiecujaca zlote gory. Jesli Krzystek w UK obiecuje, ze bedzie wsparcie, bedzie
        praca, bedzie caly program dla wracajacych, a tego nie ma to szlag moze
        czlowieka trafic. Nawet wyksztalconego, ktory sobie wszedzie umie poradzic.

        Poza tym co to jest za zalozenie, ze skoro wyjechalo sie z kraju to znaczy, ze
        czlowiek nie jest przedsiebiorczy, ze w polskiej rzeczywistosci sobie nie umie
        poradzic..?!!! Radzilam sobie doskonale najpierw w Szczecinie przez lata szkoly,
        a pozniej w Poznaniu w czasie studiow. To, ze zdecydowalam sie na wyjazd do
        Finlandii (nie na zmywak, a na studia, teraz pracuje dla jednej z
        miedzynarodowych organizacji na poludniu kraju) nie wynika z faktu, ze jestem
        osoba bez odpowiedniej wyobrazni, kompetencji, wiedzy i sly przebicia jak na
        polskie warunki. Wrecz przeciwnie, udowadnialam sobie moja determinacje dzien w
        dzien przez kolejne lata. Plus, co musze przyznac - potrafie sie odnalezc
        wszedzie i Finlandia, wymagajaca, nie jest tak straszna. Dzieki temu, ze dalam
        sobie rade w Polsce, dam sobie rade i tutaj. Ale to, ze ktos mieszka za granica,
        nie jest ZADNA postawa dla stwierdzenia - jestes do niczego, nie radzisz sobie w
        Polsce wiec uciekasz tam, gdzie jest Ci wygodnie. Tu nie jest wygodnie, nie mam
        tutaj zadnego polskiego czy innego ukladu, ktory mi pomaga, a jednak mozna.

        Pozdrawiam.
    • emeryt21 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 07:23
      Szanowna Pani ! Naiwnych nie sieja,naiwni sami sie rodza.....
      Dziwie sie,ze wyksztalceni ludzie uwierzyli w propagande rzadowa
      jeszcze w XXI wieku.Myslalem,ze ludzie juz czegos sie nauczyli...
    • qwardian Roman Giertych nie jest niestety już ministrem... 23.03.09, 07:39
      ... edukacji trudno więc żeby szkoły były normalnym miejscem do
      nauki. PO rozbestwiła dziatwę jak każda zresztą liberalna banda. PO
      również likwiduje stocznie, więc Szczecin pewnie leży na łopatkach.
      Ale taki wybór ludzie zrobili i teraz muszą zapłacić cenę. Chciało
      się aferałów w rządzie to teraz macie. Dobre czasy koalicji PiS,
      Samoobrona, Liga Polskich Rodzin już minęły, czeka was kilka lat
      ciężkich...
      • Gość: magda Re: Roman Giertych nie jest niestety już ministre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 07:43
        ja wiem że ta Pani może czuc się rozczarowan, no ale kto słucha
        polityków i na tej podstawie podejmuje decyzję o powrocie do kraju,
        to niepoważne ... conajmniej.
    • lambert77 Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 07:48
      Niestety na myśl przychodzi mi tylko jeden cytat by opisać co czułem czytając
      ten "list" - "Ty głupia kobieto"

      Jeżeli to prawda co tam stoi to pani popisała się wyjątkową naiwnością
    • zielonykatol Niezbyt mądry prezydent 23.03.09, 07:54
      Ja się właśnie w styczniu zastanawiałem kto tam siedzi w Szczecinie na tym
      prezydenckim stołku, że musi być to osoba kompletnie bujająca w obłokach lub
      zakłamana. Mając kryzys za progiem jechać do GB i zapraszać Polaków do
      powrotów!? Z deszczu pod rynnę? Szczecinianie, ten Wasz prezydent żyje w
      zupełnie innym świecie. Fantasta jakiś, człowiek naiwny, niedoinformowany lub o
      złej woli. Tak czy siak niewłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu.

      Do autorki listu:

      Rozumiem Cię doskonale bo sam mam podobną historię i jestem niemal w identycznej
      sytuacji. Pozdrawiam, i życzę szczęścia w życiu zawodowym (czy to w PL czy za
      granicą).
      • Gość: ygrekowa Re: Niezbyt mądry prezydent IP: *.acn.waw.pl 23.03.09, 07:58
        abstrahując od )zapewne prawdziwej) treści listu, to jak wykształcona osoba na
        dobrym stanowisku, na dodatek majac dziecko, może rzucać beztrosko pracę i
        jechać w ciemno? trzeba było najpierw postarav się o zatrudnienie w polsce,
        zbadać rynek, potem poszukać dla dziecka dobrej szkoły, a na końcu rezygnować z
        pracy w londynie.

        no chyba, że szanowna pani ciut koloryzuje;)
      • Gość: gosc Re: Niezbyt mądry prezydent IP: *.GtokyoFL2.vectant.ne.jp 23.03.09, 08:07
        zielonykatol napisał:

        > Ja się właśnie w styczniu zastanawiałem kto tam siedzi w
        Szczecinie na tym
        > prezydenckim stołku, że musi być to osoba kompletnie bujająca w
        obłokach lub
        > zakłamana. Mając kryzys za progiem jechać do GB i zapraszać
        Polaków do
        > powrotów!? Z deszczu pod rynnę? Szczecinianie, ten Wasz prezydent
        żyje w
        > zupełnie innym świecie. Fantasta jakiś, człowiek naiwny,
        niedoinformowany lub o
        > złej woli. Tak czy siak niewłaściwy człowiek na niewłaściwym
        miejscu.
        >

        Czasami czytam to forum i tez sledze prase w Polsce i w Szczecinie..
        wgmnie to nie fantasci czy naiwni rzadza miastem, tylko jakas
        regularna klika niezlych kolesi. Rwa kase na lewo i prawo, a miasto
        pozostawiaja samemu sobie... szkoda Szczecina dla tej holoty... no i
        szkoda ludzi ze w takim miejscu zapomnianym przez boga musza zyc i
        pracowac..

        Z dosc odleglej perspektywy, to co dzieje sie w Szczecinie jest nie
        do wyobrazenia w cywilizowanym swiecie...
    • Gość: as Odpowiedzialność za własne decyzje. IP: *.mi.gov.pl 23.03.09, 08:00
      Tacy zawsze narzekają, że musieli wyjechać bo rząd/państwo/prezydent
      itp. nie stworzyli odpowiednich warunków do życia takiej osobie
      (czyt.: nie przysłali 100 próśb o podjęcie dobrze płatnej pracy),
      potem że wrócili bo ww. "namówili" do powrotu. Ludzie, gdzie wasze
      własne rozumy????
    • mordaprostaczek to mierna niegodna uwagi prowokacja 23.03.09, 08:15
      za którą stoi opozycja, której jedynym celem jest skłócenie narodu, i
      stanięcie na przeszkodzie w drodze do szczęścia!
    • krecik_dewastator List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 08:25
      Wreszcie ktos napisal czym grozi powrot do Polski. Jezeli emigrant ma leb na
      karku, nie wroci tutaj, chyba ze jak autorka listu da sie nabrac na piekne
      slowa ktore pozniej dosc szybko zostana skonfrontowane z krajowymi realiami...

      List bardzo smutny, ale bardzo dobrze ze GW go opublikowala, moze kilka osob
      zastanowi sie czy naprawde warto tu wracac.
      • plosiak Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 09:42
        Stary, mamy demokrację i Schengen. Chcesz sobie jechać do UK i tam pracować ?
        Proszę bardzo. Chcesz wracać ? Proszę bardzo. Ale nie chcę, by z moich podatków,
        osoba bez kompetencji (bo za taką uważam kogoś, kto z rzekomą znajomością
        biegłego angielskiego, wykształceniem prawniczym i doświadczeniem w angielskich
        podatkach) otrzymywała sowite wynagrodzenie. Dość roszczeniowej postawy rodem z PRL.
    • wybitniemadry to list glupiutkiej polki 23.03.09, 08:27
      ktora nigdy nie powinna wyjezdzac z kraju polamanych chodnikow i tepych urzednikow
      • Gość: Taki Re: do wybitniemadry IP: 80.187.211.* 03.06.09, 14:52
        No urzędnicy są skorumpowani, chamscy a drogi dziurawe, bo tacy jak
        ty "wybitniemadry" zostają w Polsce
    • annb98 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 08:29
      Niestety przerażający jest fakt, że warunki życia w Naszym kraju są,
      w porównaniu z innym krajami UE, tak niskie jakbyśmy nadal żyli za
      żelazną bramą komunizmu.Ale naiwność autorki listu(osoby z wyższym
      wykształceniem) jest również przerażająca.Mieszkając za granicą, z
      pewnością, autorka miała porównanie pozimów życia obu krajach.Jej
      wiara,że pozimo życia i szkolnictwo dorównują zachodowi jest
      dziecinna.Ja też ubolewam,że w Polsce jest tak,jak jest, ale mam
      nadzieję,że będzie tylko lepiej bo już chyba gorzej być nie może.Ja
      również doświadczyłam, na własnej skórze kumoterstwa i
      nepotyzmu,dlatego nie mam złudzeń.Z drugiej strony, nie można mieć
      pretensji,że przed osobą powracającą do kraju nikt "nie pada na
      kolana".
    • macarthur za głupotę się płaci 23.03.09, 08:30
      a tylko tak można nazwać Pani decyzję o powrocie, niemniej współczuję
    • Gość: MatkaŻonaKochanka List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.chello.pl 23.03.09, 08:30
      Uważam, że tylko ci, którzy zasmakowali życia w UK wiedzą, co autorka listu miała na myśli. Ludzie, którzy nie mieszkali na Wyspach, żyją w słodkiej niewiedzy, nie mając bladego pojęcia jak bardzo różni się życie w Wielkiej Brytanii od Polski.
      Na powrót do kraju zdecydowałam się z powodu zbliżającego się porodu. Bałam się tych pierwszych chwil po rozwiązaniu, bez rodziny, wsparcia bliskich. Byliśmy z mężem sami w Anglii, a ja sądziłam, że nie dam sobie rady (o jak bardzo się myliłam). Po miesiącu pobytu w PL żałowałam tej decyzji..
      Najgorsze jest życie od pierwszego do pierwszego; mąż (z wyższym wykształceniem) z trudem znalazł pracę, zapieprza za śmieszne pieniądze. Nie starcza nam na nic. Całe szczęście, że UK płaci mi macierzyńskie (bo ciągle jestem zatrudniona w brytyjskiej firmie).
      Ceny w sklepach są wyższe przy duuuużo niższych zarobkach. W UK za miesięczną wypłatę możesz kupić sobie dobry samochód, jechać na wycieczkę egzotyczną i jeszcze ci zostanie.
      Poza tym codzienne życie, atmosfera w pracy, sklepie, urzędach, na ulicy jest zupełnie inna. Zapewne wiąże się to wszystko z problemem pieniędzy. W PL ludzie są sfrustrowani, znerwicowani, przygnębieni, wszędzie się spieszą, gonią bóg wie za czym. W Anglii zwolniliśmy, zaczęliśmy się cieszyć życiem.
      Już powoli planujemy powrót na Wyspy...
    • Gość: grazynka41 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: 195.187.136.* 23.03.09, 08:34
      A niby dlaczego ktoś ma wam tutaj cos fundować, załatwiać pracę. Czy
      jak przyjechaliście na wyspy, to ktoś was prowadził za rękę?
      Zrozumnie czego wy chcecie od kraju który ciągle nie może się
      wygrzebać ze zniszczeń po socjaliźmie? W którym kraju zza żelaznej
      kutrytny ludzie zarabiają po 2 tys. euro z prostej pracy? Byłam na
      wyspach i wróciłam, znalzałam pracę jak wiele osób i nie mam
      pretensji do nikogo.
      • Gość: MatkaŻonaKochanka Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.chello.pl 23.03.09, 08:45
        Nikt nie liczy na to, że praca sama do nas przyjdzie. Przekonaliśmy się jednak z
        mężem, że nasze umiejętności i wykształcenie zostały docenione w Wielkiej
        Brytanii, w PL mąż spotkał się z odmową bo.. cyt: chłopak z takimi
        kwalifikacjami za dużo będzie chciał, nie stać nas na niego.
        • plosiak Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 09:47
          Skoro ma takie kosmiczne kwalifikacje, to niech otworzy swój biznes. Ale nie
          wierzę w takie bzdety, że dwójka ludzi pracująca w UK, dobrze tam zarabiająca ot
          tak po prostu wraca do Polski, z której wyjechali niedawno. Każdy wie, że
          różnica w poziomie życia jest gigantyczna. Ja wróciłem 5 lat temu, ale nie mam
          pretensji do nikogo, że za polską pensję nie stać mnie na tyle, ile w UK. To był
          mój wybór, w pełni świadomy. Zdobyłem kwalifikacje, zarabiam coraz lepiej, mam
          perspektywy. Gdybym siedział i płakał, z pewnością byłoby inaczej.
          • Gość: MatkaŻonaKochanka Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.chello.pl 23.03.09, 10:30
            1. powód powrotu - poród, a nie wiara, że w PL jest dobrze.
            2. kwalifikacje nie sa kosmiczne i to jest paradoks.
            3. We trójkę wracamy do UK

      • Gość: fins Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.turku.fi 23.03.09, 08:48
        > A niby dlaczego ktoś ma wam tutaj cos fundować, załatwiać pracę.

        nikt nie oczekuje od nikogo zadnego fundowania pracy. jesli jednak ktos jedzie
        na wyspy z propaganda - praca jest, wracaj, pomozemy Ci ja znalezc, masz prawo
        oczekiwac spelnienia tej obietnicy, tak samo jak masz prawo oczekiwac, ze pasta
        do zebow reklamowana jako wybielajaca w 14 dni choc troche Ci pomoze.
        pomijajac fakt, ze autorka listu nie wrocila za namowa Krzystka, bo zrobila juz
        to w sierpniu (nie wiedziec dlaczego).
        napisala tylko do Krzystka, by mu powiedziec, jak bardzo nie zdadza sie z jego
        klamliwa reklama. wszystko.

    • hel14 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 08:39
      Prezydent teraz zapewne odpisze ale nie będzie to satysfakcjonująca odpowiedź.
      Będą slogany typu: kryzys, staramy się i nic ponadto. Być może nawet mężowi
      załatwi pracę w Urzędzie za 2 tys ale to przecież nie o to chodzi. Jeżeli
      spojrzeć na polską rzeczywistość widzimy, że pracy jest mnóstwo tzn mnóstwo do
      zrobienia. I nawet pieniądze są ale marnowane są na tak idiotyczne programy
      jak: szkolenia bezrobotnych w zakładaniu firm (!!!), rozdawnictwo pieniędzy na
      niby- innowacje, różne programy finansowane przez Unię, na których najwięcej
      korzystają przeróżne firmy szkolące nie wiadomo po co i w jakim celu. Byłem na
      takim szkoleniu 3 dniowym o pozyskiwaniu funduszy unijnych. Szkolenie darmowe
      ale organizatorzy najbardziej dbali, żeby broń boże ktoś nie przegapił
      złożenia podpisu. Do tego stopnia, że jak już nie poszedłem na 3 dzień to
      przyjechali do mnie do domu (15 km) żebym tylko złożył podpis na liście
      obecności. Bo z tego mają kasę. To są wielkie pieniądze. A ja nie poszedłem bo
      takich głupot dawno nie słyszałem. Przez pierwsze dwa dni "szkolono" jak
      założyć firmę tzn jak wypełnić wnioski. Przecież są odpowiednie druki i
      wszystko pisze. A oni szkolą 3 dni!!!
      Prezydent namawiał do powrotu bo jest przekonany, że jest świetnie. No bo dla
      niego jest. On zarabia ponad 20 tys i nie widzi żadnej biedy i bezrobocia.
      To tak w skrócie.
    • jotembi czegoś tu nie rozumiem 23.03.09, 09:01
      hmm... a na jakiej podstawie ta pani sądziła, że jak wróci, to
      dostanie wszystko podane na tacy, włącznie z super posadami za super
      kasę (dla specjalistki z działu brytyjskich podatków lokalnych z
      językiem angielskim - no to już ewenement na skalę kraju, w tej
      biednej ojczyźnie przecież jak wiadomo takich w ogóle nie ma, a
      potrzebni niemożebnie)

      jasne że prezydent pojechał bez sensu namawiać ludzi do powrotu i to
      za pieniądze podatników

      ale autorka listu chyba jednak ma zamiast mózgu potrawkę cielęcą
      żeby w to wierzyć
      prawniczka i tak wierzy na piękne oczy...? więc może jednak na tych
      mitycznych wyspach aż tak dobrze nie było...?
    • rabbinhood Odpowiedzialność za słowa jest rzadka u polityków 23.03.09, 09:03
      i urzędników, to że ludzie na tej podstawie podejmują decyzje i potem nie mają
      co jeść i zadbać o dzieci, liczy się tylko medialne zaistnienie i propaganda.
      Obietnice narażające obywateli na straty i nietrafne wybory życiowe i zawodowe
      to dywersja.
    • bling.bling List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 09:07
      Pani Ewo,
      Bedzie krotko, jest pani niesplena rozumu podejmujac wazne decyzje zyciowe kierujac sie obietnicami politykow. Swiadczy to o pani niedojrzalosci i nieznjomoscie realiow zyciowych. Nie dotyczy to UK czy Polski. Nie dziwie sie ze ma pani problemy ze znalezieniem pracy skoro brak pani podstawowych umiejetnosci i oceny sytuacji.
      Pozdrawiam z zagranicy
      • plosiak Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 09:50
        Zgadzam się w 100%. A może Pani Ewo, jakiś proces przeciwko byłemu Prezydentowi,
        obiecywał 100 milionów. Za 10% tej sumy, ale płatnej z góry, napiszę pozew. I
        obiecuję solennie, że się będę starał wygrać :D
Pełna wersja