youraniaka List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 09:17 Wszyscy, którzy jesteście za granicą i możecie to przeczytać- NIE WRACAJCIE DO POLSKI! Tutaj nie ma nic normalnego - wszystko jest byle jakie i nieprzyjazne. Urzędnicy robią łaskę,że pracują. Praca tylko z układu.A każdy kto chce to zmienić, jest tępiony i uważany za głupka i nieudacznika . Nawet jak jesteście za granicą na niskim szczeblu zatrudnienia, to i tak w porównaniu z polskimi realiami jesteście o niebo wyżej. No i cały czas możecie się czegoś dobrego nauczyć. Tutaj będziecie żyć marnie, bo nikt nie chce tego zmienić!!! Droga Polko ze Szczecina - wracaj na Wyspy lub gdziekolwiek indziej póki czas. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_ru List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 09:17 Szanowna Pani, mimo, że podkrerśla Pani swoje dobre wykształcenie, oczekując (być może słusznie) szczególnej oferty to brakuje Pani mądrości życiowej i samodzielności oraz odpowiedzialności za swoje decyzje. Niech saobie Pani poradzi sama, w Polsce czy gdziekolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
a.bc List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 09:23 W końcu ktoś publicznie poruszył temat! Współczuję Pani, bo niestety w Polsce to tak juz jest i bedzie, szanowni urzednicy wymyslili hasła reklamowe, premie wzięli a ludzi jak zwykle zostawili na lodzie. ZA TO POWINI WYLECIEC NA ZBITY PYSK ZE SWOICH STANOWISK! A następni powinni pamietać,ze jak cos robią to do końca a nie tylko na pokaz!!!! Moim zdaniem ten list powinien dac nam do myslenia i wyrwac z letargu głupiej codzienności. W końcu jak ktos skończyl studia to powinien dostawac wynagrodzenie za swoją pracę takie aby starczyło na jedzenie, ciuchy i jeszcze na odlozenie, no bo ILE MOZNA ŻYĆ OD PIERWSZEGO DO PIERWSZEGO!!! I jeszcze jedno ktos ponizej napisał, ta Pani obwinia wladze za swoje decyzje- niech sie palnie w swoja głowę. Jesli ktos prowadzi program w Polsce - powrót i pomoc to niech sie wywiązuje ze swoich obietnic a nie zwala na naiwnosc osób, które w dobrej wierze z niego skorzystały! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: 195.74.155.* 23.03.09, 09:31 Ojej, jaki zalosny ten liscik. Mieszkam w Wlk Brytanii od wielu lat (nie nie, nie od maja 2004), moj maz jest Anglikiem i ja tez jestem obywatelem brytyjskim. Wkurza mnie to, ze duza czesc moich podatkow idzie na wspieranie dzieci ludzi, ktorzy tu przyjechali z Polski na 'garnuszek panstwowy' Wlk Brytanii. Posylaja dzieci, ktore ani slowa nie umieja mowic po angielsku, do szkol i ja mam placic za nauke jezyka dla nich? Za tlumaczy w szpitalach, na policji, sądach itd? Jak ja i moj maz jezdzimy do Polski, nikt sie go i nie pyta czy mu w czyms pomoc! To zgroza, ze osoba, ktora sie uwaza za wyksztalcona, nie zauwazyla niecheci Brytjczykow dla Polakow, glownie wlasnie z tego wzgledu, ze Polacy kosztuja Wlk Brytanie fortune. Ewa przyzwyczaila sie przez pare lat pobytu w Edynburgu do tego, ze glupie brytjskie instytucje i rzad podaja wszystko cudzoziemcom na tacy w obawie przed oskarzeniami o rasizm! Dosc tego! Ewa, jestes po prostu zalosna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bubatek Asia, obywatel Zjednoczonego Królestwa IP: 151.193.120.* 23.03.09, 10:02 Asiu, sorry, ale znam tylko jedno, niezbyt parlamentarne zresztą wyrażenie, które świetnie obrazuje Twoją postawę: 'wyżej sra niż dupę ma'. Nie, nie popieram postawy emigrantki Ewy, która myśli, że jak skończyła studia to cokolwiek jej się należy. Zdziwiłbym się zresztą, gdyby Ewa nie była personą w całości wymyśloną przez dziennikarzyny GW. Troszkę mnie jednak denerwuje Twój, Asiu, brak zrozumienia przyczyn, dla których takich ludzi, jak Ewa, Kumar, Liang-Ji oraz czarna jak smoła Naomi z Kenii wpuszcza się do Zjednoczonego Królewstwa i pozwala się im tam zainstalować, dostarczając czyste szkoły, tłumaczy, książki, pomoce a nawet socjal. Nie będę Ci tłumaczył tego wszystkiego teraz, bo nie o to chodzi. Chodzi o to, żebyś zrozumiała, że UK potrzebuje Ewy, Jiang-Ji, Naomi czarnej jak smoła i Kumara Gupty też potrzebuje. Potrzebuje, żeby pracowali za najniższą stawkę na zmywakach, na polach i w małych miastach, które bez nich zamieniają się w umieralnie. Potrzebuje, żeby generowali rzeczywiste PKB i żeby płacili podatki i żeby ich dzieci utrzymywały system, z którego korzystasz ze swoim mężem, dumnym poddanym HM. Bo bez tego po systemie tym za kilkadziesiąt lat nie byłoby już nawet nostalgicznego wspomnienia. Więc Ewa (kimkolwiek jest) oczywiście jest żenująca ze swoją jakby z GW wziętą naiwnością życiową. Ale Ty, Asiu, wyglądasz na osobę, która nie tylko jest żałosna, ale jeszcze na dodatek niczego nie rozumie. Czyli wyglądasz mi po prostu na osobę głupią. I tak, jak Ewa najprawdopodobniej została od początku do końca wymyślona, tak w Twoim przypadku już tak raczej nie jest. Pozdrawiam z KRK. Bubatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Asia, obywatel Zjednoczonego Królestwa IP: 62.239.159.* 23.03.09, 15:18 a twoj maz obywatel UK jest pewnie obywatelem rasy znanej a powszechnie utozsamianej z terroryzmem - patrz Polki w Londynie. Bezmozgie osoby istnieja wszedzie ale wsrody Polek za granica ich jakby wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
wypedzonyzziemodzyskanych Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 28.03.09, 00:50 Chrzanisz jak dziennikarka Daily Mail Asiu Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Niezbyt madra Polka 23.03.09, 09:32 Po co wracac, i to jeszcze to zapyzialego Szczecina? Mieszkam sobie za granica i jest mi bardzo dobrze, do Polski wpadam raz po raz na swieta i na wakacje i wystarczy. Chyba autorka listu urwala sie z choinki, skoro liczyla na to, ze w Polsce bedzie podobnie jak w UK. Niestety, Polska to taki kraj, ktory zmusza ludzi do emigracji, zamiast zastanawiac sie jak wrocic, wole zastanawiac sie, jak jeszcze lepiej zintegrowac sie z tutejszym spoleczenstwem, poprawic umiejetnosci jezykowe itp. Co mnie najbardziej dobija, to lokalne gazety (wlasnie ze Szczecina). Jak jestem w kraju to omijam je szerokim lukiem, jak tylko zaczne czytac, to krew sie we mnie gotuje - korupcja, nepotyzm, co tydzien nowa afera, zero profesjonalizmu ze strony pana Krzystka i to wszystko calkiem oficjalnie, mozna codziennie przeczytac w gazecie. Ale nikogo to nie rusza, bo wszyscy sie przyzwyczaili i jest to standard. Krzystek nie odpowie, nie ma szans, tego pana powinno sie zapakowac do samolotu i wyslac gdzies na odlegla wyspe na Pacyfiku z biletem w jedna strone, jak zreszta 90% calego kolesiostwa z wladz miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
magakamm Do autorki listu 23.03.09, 09:32 Drobna uwaga. Jesli uwaza sie Pani za osobe tak dobrze wyksztalcona, moze warto by poprawic bledy w pisowni przed wysylaniem/publikowaniem takiego listu? ZA WYJATKIEM?? Pani skonczyla studia?? A redaktorzy z GW tez pewnie uwazaja sie za osoby wyksztalcone... smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnes Re: Do autorki listu IP: *.zvid.net 23.03.09, 09:39 Proszę zwrócić uwagę na swoje błędy ortograficzne. Odpowiedz Link Zgłoś
r1234_76 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 09:48 to co presydent wygaduje podczas swoich to jedno. z drugiej strony, ta pani przyjechała z UK, i chce by jej podać na tacy. tymczasem, przydaliby się ludzie zaradni, którzy potrafiliby ze swoim doświadczeniem nie tyle zająć, ile wykreować miejsca pracy. a tak, to naprawdę niewiele się różnią od tych co zostali - poza tym, że trochę lepiej mówią po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ififek Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.chello.pl 03.12.09, 16:32 i ci to zlał Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl brawa dla tej pani 23.03.09, 09:53 - uwierzyła politykom; - nie sprawdziła terenu przed re-emigracją; - nie znalazła sobie pracy przed decyzją o porzuceniu UK; - nie zostawiła sobie opcji na powrót; - pracy szuka pisząc listy do urzędników; tak właśnie działa ewolucja. pozdr z IE Odpowiedz Link Zgłoś
bonar10 Po co bylo wracać, skoro tam bylo tak dobrze? 23.03.09, 09:56 Nic z tego nie rozumiem. Przecież artykuł rozpoczyna się od opisu, jak w UK dbano o tę rodzinę. Przecież jeśli to prawda, to zapewne anglicy nie robią tego ot tak sobie, tylko z myślą, że rodzina im się odwdzięczy pracą, zaangażowaniem i odprowadzaniem podatków. Tymczasem rodzina sama nie wie czego tak naprawę chce. Przecież nie wyjechała z Polski ćwierć wieku temu, aby tak łatwo ulec zapewnieniom że teraz w Polsce jest Eldorado! Czego ci ludzie szukają i czego tak naprawdę oczekują? Pracować trzeba wszędzie. Nigdzie pieniądze z nieba nie lecą. A z całą pewnością, jeżeli zna się dobrze język, to w krajach takich jak UK, Francja, Niemcy czy Hiszpania, nawet w dobie kryzysu jest jednak łatwiej żyć i jutro jest pewniejsze. U nas demokracja rodzi się w takich bólach, że mam obawę, że tak naprawdę może się nigdy nie urodzić. Tu wygrywa silniejszy. to taka demokracja, jak w Rosji! Tylko, że tam więcej do rozkradania niż u nas, więc i różnice między ludźmi bardziej widoczne. A u nas też widać wciąż tę szarpaninę zbyt skąpego sukna. Kto wydrze więcej dla siebie. widać to w rządzie, w sejmie, w lokalnych układach, w grupach zawodowych, w związkach zawodowych, w zwykłym tłumie ulicznym, w gangach młodzieżowych, w postawie młodych ludzi. Wszystko jest chore, ludzie są sfrustrowani. Tu na pewno nie można oczekiwać, że stał się lub stanie się cud. To nie minie jak zły sen. Albo trzeba się na to uodpornić i w tym żyć, albo trzeba emigrować. Człowiek musi wiedzieć czego tak naprawdę chce. A nie miotać się to tu, to tam. Odpowiedz Link Zgłoś
scubabe Czas poczytać zagraniczną prase 23.03.09, 10:24 Zanim zaczniesz okłamywać siebie że w innych krajach to każdy polityk jest cnotliwy należy pocztac prasę zagraniczna no ale do tego trzeba znać język a jak się go niezna to i Polak uwierzy że w Stanach to raz do roku ląduje UFO i prezydent spotyka się z obcymi na kolacji w Swięta Bożygo Narodzenia, a Anglii to dają pieniądze za to że się oddycha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wro Re: Czas poczytać zagraniczną prase IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 03.06.09, 10:22 Bo daja taki socjal ze w Polsce sobie bedziesz do konca zycia mogla o nim marzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc 2,2 tys brutto i nie mozesz przezyc? IP: *.zone4.bethere.co.uk 23.03.09, 10:00 Moja rodzina razem wzieta nie ma 2,2 tys i jakos nie narzekamy, ze nam zle. A jest nas 4 nie 3 jak u "Polki,ktora wrocila z Wysp". Odpowiedz Link Zgłoś
scubabe Ludzie opanujcie się 23.03.09, 10:14 Jak się nie podoba to wynaocha przecież nik nikomu nie nakazuje powrotu czy nikt nie nakazuje wyjazdu potraficie tylko narzekać ale do pracy raczej wam się nie uśmiecha iść. Ja jakoś wróciłam i chyba to była najlepsza decyzja życiowa, nie żyje z dnia na dzień, moja córka chodzi do państwowej szkoły gdzie dostaję bardzo dobrą edukację za darmo a w Angli czy Australii to sorki ale by moje dziecko dostało gruntowne wykształcenie musiałabym słono za to zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Ludzie opanujcie się IP: *.dublin.corp.yahoo.com 23.03.09, 11:04 to po ch... jeden frajer z drugim zachęcają i marnują czas i pieniądze nie tylko podatników ale także i osób namawianych czy moze raczej oszukiwanych - oszustwo w Polsce jest karalne więc tego pajaca prezydenta razem z resztą skorumpowanych urzedasow mozna do paki wsadzic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wro Re: Ludzie opanujcie się IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 03.06.09, 10:20 No faktycznie idiotko, skoro nie nauczylas sie angielskiego i miksowalas na garach to nigdy nie byloby cie stac na edukacje dziecka w Anglii. Odpowiedz Link Zgłoś
ichmordy List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 10:24 Jest taka dobra rada dla wyjeżdżających za granicę: "Od rodaków z Polski trzymaj sie z daleka" widocznie kobieta nie zna dobrych rad ale samo życie ją teraz nauczyło.Mogło być gorzej gdyby sama nie znalazła pracy. Z nieba trafili do polskiego piekiełka.Nie ma to jak pomoc zawistnych rodaków Odpowiedz Link Zgłoś
felicja22 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 10:27 Mieszkam na wyspach juz od osmiu lat i doskonale rozumiem frustracje Ewy, ktora chcialaby mieszkac w swoim wlasnym kraju i wlasnie tam wychowac swoje dzieci, blisko rodziny i znajomych, dajacych poczucie przynaleznosci i bycia wsrod swoich, czego tutaj po prostu brakuje. Zastanawia mnie jednak naiwnosc ludzi wyksztalconych. ktorzy wierza w to co obiecuja politycy. Widzialam ten reportarz w telewizji i jedynym wrazeniem jaki wynioslam z niego byl fakt, ze ktos chcial pojechac na darmowa wycieczke za granice, zrobic dobre wrazenie, ze polski rzad chce powrotu polakow do Polski, ale jak wroce to niech sobie sami radza, bo apsolutnie nikt nie ma pomyslu na to co zrobic, zeby ludzie mogli godnie zyc w swoim wlasmym kraju, bez korupcji, kumoterstwa, wchodzenia sobie w tylek i pomywania nawzajem rak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.aster.pl 23.03.09, 10:40 felicja22 napisała: > Mieszkam na wyspach juz od osmiu lat i doskonale rozumiem frustracje > Ewy, ktora chcialaby mieszkac w swoim wlasnym kraju i wlasnie tam > wychowac swoje dzieci, blisko rodziny i znajomych, dajacych poczucie > przynaleznosci i bycia wsrod swoich, czego tutaj po prostu brakuje. A czy ta pani nie uwierzyła premierowi, który buńczucznie zapowiadał dobrowolne powroty Polaków? Gdy potrzebował głosów jeżdził na Wyspy i bajerował naiwnych. Teraz u premiera należy szukać pracy w jego rozdętej administracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 10:32 dla mnie to jest skandal, ze urzednicy jezdza za granice i mowia, ze jest w polsce praca, skoro ja od kilku miesiecy nie moge jej znalezc. moze by tak urzednicy cos by mi zaoferowali, a nie jezdzili do londynu :( Odpowiedz Link Zgłoś
sany666 Parasol, który otacza 23.03.09, 10:33 Droga paniusiu (bo tak chyba trzeba pisać), o jakie umiejętności językowe Ci chodziło? Bo chyba nie o język polski... Po lekturze Twojego listu doszedłem do jednego wniosku: jesteś głupią, zarozumiałą pindą, która uważa, że z racji wykształcenia jej się wszystko należy. Jesteś kolejnym, żenującym przykładem na bezużyteczność tegoż, formalnego wykształcenia. Dobrzy prawnicy mają w Polsce prosperujące kancelarie, a nie wyjeżdżają by pracować w "Her Majesty's czymśtam" i - jestem przekonany - zatruwać życie podatnikom. Spadaj na drzewo, banany prostować. Zarabiasz 2200 miesięcznie? Ja bym Ci 220 nie dał. No, chyba że wolt. Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: Parasol, który otacza 23.03.09, 13:42 sany666 napisał: > Droga paniusiu (bo tak chyba trzeba pisać), o jakie umiejętności językowe Ci > chodziło? Bo chyba nie o język polski... Po lekturze Twojego listu doszedłem > do jednego wniosku: jesteś głupią, zarozumiałą pindą, która uważa, że z racji > wykształcenia jej się wszystko należy. Jesteś kolejnym, żenującym przykładem > na bezużyteczność tegoż, formalnego wykształcenia. Dobrzy prawnicy mają w > Polsce prosperujące kancelarie, a nie wyjeżdżają by pracować w "Her Majesty's > czymśtam" i - jestem przekonany - zatruwać życie podatnikom. > Spadaj na drzewo, banany prostować. Zarabiasz 2200 miesięcznie? Ja bym Ci 220 > nie dał. No, chyba że wolt. ciekawe, co trzeba w zyciu robic, zeby zostac takim balwanem i dupkiem jak ty. Prezio jezdzi sobie zwiedzac i przy okazji robi wode z mozgu ludziom, ktorzy wyjechali. Kobieta ma pecha, ze dala sie wpuscic w maliny, ma racje, ze narzeka, bo ma na co. Wystarczy przeczytac twoj post, zeby wiedziec, ze po powrocie mozna sie zderzyc dokladnie z czyms takim jak reprezentujesz. Z bezinteresownym chamstwem podniesionym do entej potegi, mimo; ze nie znasz kobiety i tak naprawde nie masz jej nic do zarzucenia, czepiasz sie jej calkiem poprawnego polskiego, ot po prostu zeby sie czepic, sprawia ci to widocznie jakas satysfakcje, dodatkowo nakrecasz sie tak, ze az nawymyslales kobiecie od pind (dostajesz orgazmu od takich wystepow?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seth Re: Parasol, który otacza IP: *.ntlworld.ie 23.03.09, 15:43 Następna pinda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bucz Re: Parasol, który otacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 22:30 Prostaku nie ubliżaj Pani tylko dla tego że powiedziała prawdę. Nie wiesz o czym napisała to się nie wypowiadaj, albo czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ba Re: Parasol, który otacza IP: 193.113.48.* 03.06.09, 11:56 Sany, skad tyle jadu i nienawisci? prosby tej pani o NORMALNOSC nie sa wygorowane, niestety polska rzeczywistosc jest jaka jest przede wszystkim przez takie zmije jak ty.... Odpowiedz Link Zgłoś
scubabe Taka jeszcze jedna uwaga 23.03.09, 10:34 Polak urodził się z umiejętności narzekania i to widać wszędzie, w każdym karju czy to Polska czy Australi czy Irlandia narzekają na to samo że pogoda nie taka, że praca mało płatna, że za długo trzeba pracować, że ktoś się nami interesuje albo też się nikt nami nie iteresuje i tak można 100 rzeczy wypisać na co Polacy narzekaj, tak więc w tym jesteśmy świetni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przygnebiona Pod ta uwaga sie podpisuje! IP: *.bb.online.no 25.03.09, 20:18 Mimo ze pozornie sie roznimy ze scubabe, bo ona jest zadowolona z powrotu do Polski, podczas gdy ja absolutnie za zyciem w Polsce nie tesknie, to tak naprawde jestesmy zgodne: obie wzielysmy los w swoje rece, jak mi sie wydaje, i znalazlysmy miejsca dla siebie tam, gdzie jest nam najlepiej. I to wcale nie oznacza, ze tu czy tam jest idealnie, bo nigdzie nie jest. Chodzi o to, ze nie chodzimy i nie jeczymy, ze system nie taki, ze szkola nie taka, ze drogi dziurawe, ze politycy klamia itd., itp. Wszyscy wybitni polscy narzekacze powinni raczej poswiecic energie na walke o konstruktywne zmiany - albo w polskim spoleczenstwie, albo przynajmniej we wlasnym zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ch6j Niby wykształcona, a taka naiwna i głupia. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 10:34 Jak można wierzyć politykom ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: utyl List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 10:38 od początku jak tylko krzystek pojechał obiecywać wiedziałam że to lipa , mam tu w Szczecinie dzieci wykształcone technicznie i infformatycznie , plus bardzo dobra znajomosc języków obcych plus staż i nie mają rokowań na pracę mimi poszukiwań , bo firmy zgraniczne ich / im zatrudniające / zlecające sie kurczą od co najmniej od dwóch lat . Więc dziwiłam sie bezczelnościa prezydenta Szczcina w przedmiocie " mamy pracę dla powracajacych " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Szczyt wszystkiego IP: 212.59.248.* 23.03.09, 10:41 Radź sobie kobieto: ja jakoś spobie radzę! Nie kradnę, nie piszę listów do prezydentów, stać mnie na mieszkanie i wakacje w ciepłych krajach. Nie żyję tylko dla pracy. Do głowy by mi nie przyszło, żeby obwiniać za swoją nieudolność kogokolwiek. Wracaj skąd przybyłaś. Tu pozostali tylko naprawdę dobrze wykształceni, którzy poradzą sobie w każdych warunkach. To nie miejsce dla ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
koljax List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 10:42 Skonczylo sie "eldorado" i szczury wracaja z podkulonymi ogonami. A przez te 10 lat podateczki sie placilo Krolowej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gk Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.static.korbank.pl 23.03.09, 10:52 Biedny skundlony Rodaku kryjący się pod nickiem "koljax" - widzisz standardy życia na świecie bliskie są tym o których pisze ta Pani...a u nas jesteśmy bliżej Białorusi i Ukrainy - żeby nie obrażać tych krajów...Chamstwo, kumoterstwo, nepotyzm, złodziejskie kliki, które "okradają" ten kraj i nas przy okazji... I w mawiają nam, że tak musi być!!! Tak nie musi i nie powinno być, ale to tylko nasza wina - "Naród, który nie walczy o swoje prawa - musi zginąć"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
koljax Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 14:33 Gość portalu: gk napisał(a): > Biedny skundlony Rodaku kryjący się pod nickiem "koljax" - widzisz > standardy życia na świecie bliskie są tym o których pisze ta > Pani...a u nas jesteśmy bliżej Białorusi i Ukrainy... Tak sie akurat sklada ze przez poltora roku mieszkalem i pracowalem w GB (to bylo jeszcze w czasach studenckich - czyli ok 10 lat temu) wiec nie musisz mi tlumaczyc jakie sa tam standardy a jakie tu w Polsce. Co do Bialorusi, to sorry - sie nie wypowiadam, bo tam nigdy nie bylem (swoja droga - moze Bialorusini sa szczesliwi, skoro tak slabo sie staraja aby zmienic swoje zycie). W mojej ocenie "skundlenie" (jak to raczyles lub raczylas napisac osobo kryjaca sie pod pseudonimem "gk") polega na tym ze najlatwiej uciec z Polski jak jest dobra koniunktura a jak sie tam zaczyna walic to wrocic do Polski z postawa roszczeniowa - ze mi sie nalezy. Fajny cytat: "Naród, który nie walczy o swoje prawa - musi zginąć"!!! - szkoda tylko ze go nie rozumiesz... bo chyba walka o lepsza Polske nie polega na takiej postawie jaka zaprezentowala ta pokrzywdzona Pani, ktorej sie nie powiodlo w Szkocji i musiala wrocic a teraz szuka winnych (bo nie uwierze w to ze jak tam miala taki raj, to wystarczylo jedno slowo jakiegos urzednika zeby to rzucila i przyjechala do Polski - nie uwierze ze jest tak naiwna). Mimo wszystko: pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sulamitka Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.belf.cable.ntl.com 23.03.09, 13:18 Królowa przynajmniej miała co zaoferować tej pani za płacone przez nią podatki. To przykre, że przywiązanie do ojczyzny i własnego narodu zostało w taki sposób "nagrodzone". Jako prawnik z pewnością miała ta pani co zaoferować krajowi, co kraj zaoferowal jej??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gkalewski List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.static.korbank.pl 23.03.09, 10:43 Rodzina rodzinie ne równa. Znam ludzi którzy mają 1800 zł na 5 osób, ale Oni tylko skupiają się na jedzeniu i opłatach. Nie korzystają z dóbr kultury nawet biblioteki - ich życie to: praca, żarcie,spanie i sranie...Ot cała marniutka egzystencja - czysty behavioryzm. Moja rodzina oszczędza na jedzeniu, zakupach ale chodzimy do kina, teatru, na koncerty, bibliotek po prostu żyjemy...Jak człowiek żył na jakimś poziomie europejskim to trudno się dziwić, że nie chce "przyjąć" skundlonej polskiej bieda-egzystencji...Lepiej sobie w łeb strzelić lub zażyć Pavulon!!! A to dopiero początek...zobaczycie po EURO....hehehe Bangladesz i Idiotenburg... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wieszak List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: 94.254.252.* 23.03.09, 10:44 Wiecie co było najważniejsze w tym liście wg mnie? Nie to, że trudno jest o pracę. Przed kryzysem było lepiej. Nie to, że niskie są tutaj zarobki, bo to się zmienia i powoli bo powoli, ale coraz więcej ludzi żyje już na godnym poziomie. Najgorsze jest to, że nasz kraj jest nieprzyjazny dla własnego obywatela. Począwszy od szkół, poprzez dziurawe drogi, szary nieład i brud dookoła, nieszanujących się wzajemnie ludzi, do urzędów i instytucji, dla których stworzeni są klienci, a nie odwrotnie. Mam na myśli większość polityków i urzędników, którym właśnie emigracja na parę lat by się przydała, aby zaczerpnęli dobrych wzorców i dopiero zaczynali gospodarować. W 100% rozumiem autorkę listu. Sam pracowałem dłuższy czas poza granicami kraju i wiem, że obcy kraj i kultura to duże obciążenie dla psychiki, które często nie zrekompensuje przyzwoita pensja. Dlatego rozumiem ludzi, którzy tu wracają. Autorka nie jest osobą, która, jak niektórzy tu sugerują, biadoli na swój marny los. Swoim lisem chce raczej zwrócić uwagę na to, że nawet gdybyśmy zarabiali pensje równym zachodnim, to do zachodnich standardów nam jeszcze wiele brakuje. I ja się pod tym listem podpisuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenn Strasznie roszczeniową postawę ma Pani Ewa. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.09, 10:45 Pani Ewo: 1. prezydent nie jest od szukania Pani pracy, 2. jak widzę i Pani, i Pani partner chcecie pracy na urzędniczych posadkach... nie przychodzi Wam do głowy, że można pracować normalnie w prywatnej firmie, szukacie ciepłego stołka 3. jak się domyślam, głosowała Pani na PO, a teraz wróciła do Polski i stwierdziła, że cudów nie ma... 4. co powstrzymuje Panią przed powrotem do UK? 5. jakim prawem uznaje się Pani za kogoś lepszego niż ludzie, którzy stad nie wyjechali? Kto dał Pani prawo do oczekiwania, że akurat Pani prezydent ma zapewnić pracę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kieja Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: 192.165.213.* 23.03.09, 10:55 Ja peniam co artykul to ciagle narzekanie i najezdzanie na siebie. Ciekawe czy da sie to przerwac czy zawsze tak bedzie? Jedna strona jest u wladzy, druga pod nia dolki kopie. Co do artykulu - sorry, ale moim zdaniem wykorzystywanie przemowienia prezydenta to niezla podkladka. Wiadomo, ze nikt nie daje gwarancji, ze po powrocie do kraju dostanie sie dobra prace, zwlaszcza w zawodach, gdzie najbardziej widoczne jest kumoterstwo. Przeciez mozna spokojnie poszukac pracy w Polsce bedac w Anglii i wrocic dopiero jak juz sie ma ja zagwarantowana... I tak by pewnie robili wyksztalceni ludzie... A wracanie na lapu capu bardziej przypomina mi ucieczke przed problemami niz przemyslana decyzje inteligentnych ludzi. Nie podoba mi sie rowniez to, ze ludzie ktorzy lizneli za granica innego standardu zycia oczekuja, ze po powrocie do Polski beda mieli tak samo. Schemat taki: w Polsce pracowali za 1200PLN, wyjechali do Anglii/Norwegii wykonywac najgorsze prace za 5000PLN++, w wiekszosci przypadkow zdobyli 0 doswiadczenia w swoim wyuczonym zawodzie, teraz chca wrocic, bo wcale nie jest im tam dobrze. Tylko, ze paranoicznie, nie chca juz 1200PLN, tylko 3000PLN. Z jakiej racji?? Moim zdaniem o wiele bardziej na dodatkowe pieniadze zasluguje np. nauczyciel, ktory zarabia 1200PLN i nigdzie nie wyjechal, ale caly czas pracowal w zawodzie i powiekszyl doswiadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.net136.okay.pl 23.03.09, 11:06 zgadza sie z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tez_wyksztalcona Niech nie wracają do Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 10:56 Tu bezrobocie i tak za wysokie, po co nam mają zająć miejsca pracy? Odpowiedz Link Zgłoś