List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka

    • janonet4 Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 11:08
      polacy to juz sa wyzucani ze wszystkich krajów CYWIZOWANYCH BO MY
      POLACY to CYWIZACJII TO SIĘ NIENADAJEMY!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: edkam2009 Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: 92.10.186.* 23.03.09, 14:32
        Jeśli uważasz Wielką Brytanię za kraj cywilizowany to BAAAAAARDZO
        się mylisz, janonet4. Po twojej pisowni wnioskuję, że nie dość, że
        nie jesteś cywilizowany/a to jeszcze nie bardzo wyedukowany/a.
        Wracając do tego dziwnego kraju. Jeśli chodzi zarówno o kulturę jak
        i higienę(która, nota bene, jest składnikiem kultury) ten kraj wiele
        mógłby się od nas, Polaków nauczyć. Odkąd przyjechałam tu w 2006
        roku pracowałam w przedszkolu i szkole. To, co widziałam przez te
        lata przechodzi ludzkie pojęcie. Brud na każdym kroku; plaga wszy w
        szkołach, z którą nikt sobie nie może poradzić(każą wyczesywać,
        hehehe), dzieci jedzące z wykładziny, którą wcześniej podeptały
        brudnymi butami, sprzątaczki, które sprzątają tylko duże
        powierzchnie a o małe niech się troszczy ktoś inny- to tylko część
        obserwacji w tym CYWILIZOWANYM świecie. Mnie nie dane jest wrócić do
        kraju, ponieważ musiałabym rozbić naszą rodzinę, ale, wierzcie mi,
        wróciłabym za wszelką cenę już dziś. I wystarczyłoby mi 2200. Nie
        jestem wybredna. Ale wolałabym być kimś w swoim własnym kraju za
        marną pensję niż tu zarabiać kokosy(których nie mam z powodu
        kryzysu, który już ten kraj nawiedził)i być jedną z wielu emigrantek
        (czyt. gorszy gatunek) pomimo dwóch fakultetów.
    • Gość: Irko List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 11:08
      Świetny komentarz, jest na to proste rozwiązanie, wrócić do Wielkiej
      Brytani jeśli jest tam łatwieja, a i tu będzie więcej pracy dl tych
      którzy zostaną.
    • leon_de_gazownia Wykształceni, naiwni ludzie 23.03.09, 11:12
      Pozwalam sobie okazać wyrazy współczucia dla tych państwa i jednocześnie wielkie zdziwienie koszmarną naiwnością, jaką okazali wierząc propagandzie sukcesu obecnej w medialnej rzeczywistości. Czy wykształceni, inteligentni ludzie nie wiedzą, że świat kreowany przez media ma często mało wspólnego z rzeczywistością? Szkoda, że przekonali się o tym tak boleśnie.

      Druga sprawa to olbrzymi cynizm: gazeta, która kreowała wirtualną rzeczywistość "wielkiej fali powrotów Poalków" teraz drukuje listy rozczarowanych, by jeszcze zarabiać na tym pieniądze. Obrzydlistwo. Teraz przynajmniej wiadomo dlaczego tego szmatławca poważnie traktuje się tylko wśród niektórych naiwnych za granicą.
      • Gość: radek-częstochowa Re: Wykształceni, naiwni ludzie IP: 193.138.241.* 23.03.09, 13:36
        Poruszę inną kwestię. Byłem w Dublinie na spotkaniu z Tuskiem, który
        jeszcze wtedy nie był premierem, ale zachęcał do powrotu. Na koniec
        spotkania Tusk powiedział tak- CZY WYGRAM WYBORY CZY PRZEGRAM
        przylecę do Irlandii i Wam podziękuję. Oczywiście wiemy, że wybory
        wygrał, lecz do tej pory nie przyjechał do Irlandii z
        podziękowaniami. Miał tam olbrzymi elektorat. Więc jak takiej osobie
        można zaufać, potrafi tylko pięknie gadać o tym co zrobi. Nawet nie
        jest w stanie dotrzymać obiecanego słowa o podziękowaniu Polakom na
        miejscu w Irlandii. Dla mnie jest to kłamca. Wspomnę tylko, że na
        spotkaniu Tusk miał trudne pytania, nie umiał odpowiedzieć na nie.
        Wtedy z pomocą przychodził mu Sikorski i swoim uśmiechem i
        reklamowaniem książki oddalał napięcie.
    • marcinsamarow List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 11:20
      Brawo!!! Jestem z Pani dumny za odważne wyrażenie swoich poglądów, z
      którymi w 100% się zgadzam. Współczuję tych wszystkich koszmarnych
      doświadczeń po powrocie do tzw. "ojczyzny". Wierzę jednak, iż nic
      nie stoi na przeszkodzie, aby wróciła Pani z rodziną na Wyspy i
      odzyskała to wszystko, czego dobrowolnie wyrzekła się Pani omamiona
      pustymi deklaracjami, tak charakterystycznymi dla polskiej polityki.
      Życzę powodzenia!!!
    • r1111111 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 11:22
      Do powrotów, to przecież namawiał usilnie cudotwórca Donald Słońce
      Peru.
    • katastrofa4rp List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 11:27
      Coz, droga Pani, dziwie sie Pani, ze majac dziecko, podjela Pani
      decyzje o powrocie do kraju, nie majac odpowiednich srodkow do
      zycia, czy tez odpowiedniej propozycji pracy. Nieco to
      nieodpowiedzialne. Na wyspy wyjazdzala Pani majac juz oferte pracy.
      Nie mozna od Ojczyzny oczekiwac czegos wiecej niz zdrowy rozsadek
      podpowiada.
      Pozdrowienia. Z Niemiec od 7 lat.
      • Gość: gosc trzeba byc stuknietym zeby wracac... IP: *.ch.pw.edu.pl 23.03.09, 11:39
        a jesli juz Pani wrocila...prosze sie przygotowac na "zyczliwosc Rodaków".
        Zyciowy blad mila Pani zyciowy....i jak Pani wytlumaczy dziecku ze wrocila Pani
        z kraju gdzie ono mialo perspektywy....Swoja droga...emigruje sie nie za chlebem
        ale by byc z dala od Polakow
        • Gość: MatkaŻonaKochanka Re: trzeba byc stuknietym zeby wracac... IP: *.chello.pl 23.03.09, 11:52
          Tą "życzliwość" widać na każdym kroku, nawet na tym forum..
        • Gość: mdd Re: trzeba byc stuknietym zeby wracac... IP: 192.92.94.* 23.03.09, 12:55
          od takich polakow jak ty wlasnie 4 lata temu do dublina ucieklem
    • marcinszulc List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 11:44
      Współczuję serdecznie, że dała się Pani nabrać. Co jakiś czas
      nachodzi mnie myśl, żeby wrócić. Niesiony patriotyczną miłością
      Ojczyzny i tęsknotą za normalnością trafiam na szczęście na takie
      listy jak Pani.
      Przypominam sobie natychmiast co to jest normalność. Chyba tej
      normalności jest więcej na Wyspach niż w Najjaśniejszej.
      Nie może Pani wrócić na Wyspy?
    • marcin.frymus List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 11:45
      1. Dlaczego ma dziecko z partnerem a nie z mężem - a jeśli już to z
      konkubentem.

      2. Jako uczeń klasy 0 w 85 roku też nie wychodziłem na przerwę bo
      wszystkie zajęcia odbywały się w klasie. Poza tym obserwując bardzo
      prestiżową szkołę w Fulham w Londynie widziałem, że tam dzieci też
      mają przerwy osobno wg klas.

      3 Czy Pani przyjeżdżając do Szkocji dostała pracę w HMRC od razu czy
      musiała sobie na to zapracować?

      4. Sprzątacz owszem utrzyma się na wyspach ALE Z DRUGIM SPRZĄTACZEM
      W POKOJU 3X3 METRY BEZ JAKIEJKOLWIEK MOŻLIWOŚCI ODŁOŻENIA PIENIĘDZY.

      5. Czy burmistrz Edynburga trzymał tę Panią za rączkę i pomagał w
      zdobyciu pracy kiedy tam pojechała?

      Naiwne, wredne babsko, które myśli, że wszystko jej się należy bez
      podniesienia d...ska.
      • Gość: SM Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.absolutequality.co.uk 23.03.09, 12:08
        1. A czy kazdy musi zyc w zwiazku malzenskim ?

        2. Tak... tylko nie wychodzenie na przerwe spowodowane obawa przed starszymi
        dziecmi, a niewychodzenie na przerwe spowodowane zajeciami w jednej sali to
        chyba 2 rozne rzeczy. Nie uwazasz?

        3. Praca w HRMC (np. Glasgow) jest praktycznie na wyciagniecie reki. Na stronach
        urzedu caly czas wisza ogloszenia. Trzeba miec tylko kwalifikacje i przejsc
        pozytywnie rozmowe kwalifikacyjna. Dla osoby wyksztalconej nie jest to wielki
        problem.

        4. Bredzisz... Widac, ze albo na wyspach nie byles nigdy, albo po prostu jestes
        naprawde nierozgarniety. Sprzatacz na wyspach bez najmniejszego problemu jest w
        stanie utrzymac siebie, 2 dzieci i mieszkanie 2 pokojowe. Wystarczy tylko na
        samym poczatku odwiedzic kilak urzedow i zatroszczyc sie o odpowiednie benefity.
        Z 40 godzinnej pensji sprzatacza + odpowiednio przyznanych benefitow mozna bez
        problemu wyzyc i jeszcze odlozyc calkiem przyjemne pieniadze.

        5. Porownaj ilosc ogloszen o prace w Edynburgu z iloscia ogloszen o prace w
        Szczecinie. Burmistrz Edynburga nie namawia ludzi do osiedlania sie u siebie na
        sile oraz nie stara sie przekonac wszystkich, ze w Edim jest dobrze. Za to
        burmistrz Szczecina rozpowiada klamstwa.

        A co do naiwnosci to faktycznie sie zgadzam. Nie wiem jakim cudem ktos dobrze
        wyksztalcony mogl uwierzyc w bajki rozpowiadane przez Polskiego polityka... Po
        prostu rece opadaja.
    • Gość: whenthevancomes List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.151.236.6.adsl.griffin.net.uk 23.03.09, 11:48
      Tak czytam i nie wiem co o tym wszystkim myslec... Bardzo smutne
      jest to, ze Polak Polakowi wilkiem. Dlaczego tylko potrafimy na
      sobie psy wieszac? Dlaczego wszelkie dyskusje koncza sie na tym kto
      ile zarabia? Kto jest nieudacznikiem bo:
      -Zostal w Polsce
      -Wyjechal do UK
      -Wrocil do Polski
      Przykre takie komentarze czytac. Chyba zaden narod nie jest tak
      pelen nienawisci do pobratymcow jak Polacy.
      • Gość: dbdbdb Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 11:53
        czytam te komentarze... i to strasznie przykre ile zawisci jest w ludziach... podpisuje sie pod opinia whenthevancomes
        • Gość: Wieszak Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: 188.33.0.* 23.03.09, 14:21
          I ja dołączę się do tej uwagi. Lanie żółci i sikanie pod wiatr na własny naród.
          Przykre.
      • Gość: MatkaŻonaKochanka Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.chello.pl 23.03.09, 11:58
        DOKŁADNIE!!!!
      • Gość: niezadowolony Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.151.236.6.adsl.griffin.net.uk 23.03.09, 15:51
        Zgadzam sie z whenthevancomes! Az nie chce mi sie wierzyc ile jadu
        na tym forum. Ale po kobiecie jedziecie ostro. To znaczy, ze nie
        mozna sie spodziewac ze Polska kiedykolwiek bedzie "normalnym"
        krajem.
    • welcometopoland za malo sexu ? co ona teraz chce ? :) 23.03.09, 11:50
      wladza ma powiedziec "sorry" ????
      wladza nigdy nie mowi prawdy ani sorry !
      jak mozna wierzyc w obietnice polskiej wladzy ?

      chyba ze dziewczyna ma 18 lat to i naiwna jest..
      ale czemu jej konkubent nie zaprotestowal przed powrotem w to bagno ?
    • alpepe List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 12:05
      Prawnik i taka oderwana od rzeczywistości?
      Wyrazy współczucia, rozumiem, Jaś Kowalski po zawodówce zaufał władzy i
      płacze, ale osoba wykształcona?
    • kwaczynsky_pan Współczuję Pani 23.03.09, 12:10
      Jeszcze bardziej współczuję pani mężowi. Niestety, ale Polska stoi na dużo
      niższym poziomie cywilizacyjnym niż UK. U nas struktura społeczeństwa nadal
      jest mocno trybalna. O ile w Anglii rodzina i znajomości mogą być dużą pomocą
      przy robieniu dużej kariery, o tyle u nas są niezbędni do tego by w ogóle
      przeżyć. Rodzice dopompowywujący budżet swoich 30-letnich pociech to standard.
      Jeśli się nie ma rodziców zdolnych do pomocy, jest się postawionym na
      przegranej pozycji. Jest to ściśle związane z niewolniczym systemem rekrutacji
      jaki dominuje w naszym kraju. Zdaje się, że ten trend trochę traci na sile,
      lecz nadal wielu pracodawców szuka 'praktykantów' i 'stażystów', czyli ludzi,
      którzy za darmo odwalą im robotę. Taki chrzest niewolnictwa jest bramą do
      dalszej kariery. Szkopuł w tym, iż oddawać swoją pracę za darmo lub za marne
      grosze możesz tylko wtedy, gdy za Tobą stoją rodzice łożący na Twoje utrzymanie.
    • Gość: Bhuzdur Przyjezdzam do PL b rzadko IP: 195.194.19.* 23.03.09, 12:12
      srednio na tydzien, gora 10dni raz na 2lata zeby odwiedzic rodzicow.
      Ja nie zauwazam zadnych zmian. Od razu witaja mnie chamscy urzednicy
      na lotnisku. Dlaczego mialbym wracac? Nic w Polsce na mnie nie
      czeka. Swoje dorosle zycie rozpoczalem juz w UK, nigdy nie
      pracowalem nawet w Polsce. I po co mialbym wracac do Polski skoro
      nawet tutaj staram sie trzymac z daleka od Polakow. Ci ludzie mieli
      dobre zycie i prace w UK, dziecko w dobrej szkole. Nie rozumiem
      dlaczego w wrocili
    • waldemarkoc2 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 12:13
      ożeń się kobito bo niedługo będziesz miała więcej powodów do zgorzknień
      • lesew Re: List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 03.06.09, 09:22
        waldemarkoc2 napisała:

        > ożeń się kobito bo niedługo będziesz miała więcej powodów do zgorzknień<

        -W tym kraju? -Kobita która by się chciała ożenić dopiero miałaby
        przechlapane! Fakt, mniej przechlapane niż facet, który chciałby wyjść za mąż.
        Ogólnie: rada bardzo zła, no chyba że partner supersytuowany. -;)
    • Gość: botopolskawlasnie List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.ghnet.pl 23.03.09, 12:19
      Jeszcze sie ludzie nie przyzwyczaili, ze polska to meksyk europy? Po 5 latach
      studiow technicznych ludzie w krakowie ciesza sie jak znajda prace za 1600zl
      netto. Przeciez to jest jakas paranoja.
    • w.zboralski Matko, z pensją 30.000 GBP rocznie w Szkocji 23.03.09, 12:22
      wracać do Polski?!!!!! DLACZEGO?!!!!!
    • mage2 My wrocilismy! 23.03.09, 12:25
      My wrocilismy z Wysp do Polski pond 3 lata temu.Mieszkamy w jednym z duzych miast w Polsce. Zyje nam sie o wiele lepiej niz na obczyznie. Wiadomo ze jest na co nazekac w Polsce ale tam tez nie bylo idealnie. Moj syn chodzi teraz do pieknej nowoczesnej nowowybudowanej szkoly. Na Wyspach chodzil do szkoly dla chlopcow i w mundurku. Szkola byla okropna, stara, smierdzaca a narkotyki byly na pozadku dziennym. Mlodociana przestepczosc w tym miasteczku przekraczala wszelkie granice. Czlowiek bal sie wyjsc z domu po zmroku. Prace da sie znalesc w Polsce tylko trzeba umiec a nawet sie przeprowadzic do innego miasta. I prosze mi nie pisac jak to tam jest pienie a w Polsce jest BEE! Wiadomo ze w ciagu paru lat cudow nie da sie zrobic a wracajac z taka naiwnoscia, mozna mocno sie rozczarowac.

    • Gość: fichtel1 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 12:29
      Niestety jak sie czujesz w kraju jest wynikiem twojej kondycji
      psychicznej. Ja nie wyjezdzalem na zachod za chlebem w zwiazku z tym
      jestem odporny na toksyczna polska normalnosc. Pracuje tez nieco na
      wschodzie (rosja) i jestem zadowolony jak laduje w moim miescie.

      Dawno pozbylem sie zludzen ze mozna u kogos pracowac za godziwe
      wynagrodzenie i milej atmosferze. Wiec sam stworzylem sobie miejsce
      pracy. Czego Tobie i Partnerowi zycze. Dla rodaka powracajacego z
      wysp nie powinno to byc trudne!!
      A prezydentowi szczecina krzyz na drogę!

    • mikes11 List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka 23.03.09, 12:31
      Nic straconego, zawsze mozna wrocic do UK spowrotem
    • pradziad3 Nauczmy się wreszcie myśleć nie w kategoriach... 23.03.09, 12:38
      "Co Polska może dać mi, lecz co ja mogę dać Polsce!"
      Roszczeniowa postawa byłych emigrantów nie przynosi im dobrej
      opinii. Typowe Polactwo...
      • Gość: Polka z Daleka Re: Nauczmy się wreszcie myśleć nie w kategoriach IP: 193.1.242.* 23.03.09, 15:21
        zgadzam sie - trzeba z siebie dac.
        Ja dawalam i to duzo, pracujac po 12 godz dziennie, doszkalajac sie, szkolac
        innych, majac wlasna dzialalnosc, dodatkowo robiac fuchy i spiac po 4 godz na
        dobe. Polska dala mi gigantydczne i paradoksalne oplaty ZUSowskie, opieke
        medyczna na niskim poziomie lub wyzszym, o ile ponosi sie dodatkowe koszty,
        banki odpowiadaly, ze nie mam zdolnosci kredytowej, zeby kupic mieszkanie.
        Polska nie dala mi nic!

        Prosze zrozumiec nas emigrantow - nie zyje sie tutaj lekko, latwo i przyjemnie
        jak w Eldorado, lezac na brzuchu i nie robiac nic. Tu sie ciezko pracuje, ale
        ten wklad pracy zwraca sie z nawiazka. Skonczylam tu kilka kursow, studia,
        realizuje marzenia, podrozuje, zamierzam kupic w tym roku mieszkanie. To nie
        przychodzi latwo, ale nie musze placic tu extra kosztow w postaci upodlenia
        przez pania urzedniczke, ktora moze bedzie, a moze nie bedzie miala ochoty mi
        pomoc i spadku poczucia wlasnej wartosci. Emigracja dala mi duzo wiecej i ja
        wiecej chce z siebie dawac krajowi, ktory mnie przyjal.

        Bp to nie jest tak, ze Polacy w Polsce z siebie nie daja i maja postawe
        roszczeniowa mowie tu o wszytkich Polakach - tych tu i tam). Polacy charuja,
        ksztalca sie, wypruwaja zyly. Mamy opinie najciezej pracujacego narodu (we
        wlasnym kraju). A nasz wlasny kraj za nasz wysilek kopie nas w dupska rowno i
        dokladnie.

        Polska nie dala mi nic! I ja nie zamierzam jej nic dawac.
    • Gość: Dzidek Zawsze nalezy miec plan "B" IP: *.dhcp.stls.mo.charter.com 23.03.09, 12:39
      Tej pani nalezy sie nagana, ze nie odrobila lekcji i slepo wierzyla,
      ze Polsce jest dobrze. Niestety jestesmy krajem na dorobku, co widac
      szczegolnie teraz w czasach kryzysu.
    • Gość: ewqa00 berlin IP: *.adsl.alicedsl.de 23.03.09, 12:43
      od 12 lat mieszkam w berlinie, najchetniej wrocilabym. w niemczech jest tak samo jak w polsce, prace dostaje sie po znajomosciach, nawet w duzych panstwowych instytucjach, (wszedzie raczka raczke myje) urzednicy sa niemili, wrecz wstretni, wladam biegle niemieckim ale za kazdym razem jak przyjdzie mi zalatwiac cos w biurze to mie krew zalewa. konfrontacja z tepym niemieckim urzednikiem jest jak kubel zimnej wody w ... zimie.
      wolalamym polske "fochy", lepiej u siebie biede klepac niz byc poniewieranym na obczyznnie. Moze anglicy inaczej sa nastawieni do polakow, ale konflikt niemiecko polski toczy sie i toczyc bedzie, na tych najmniejszych stolkach...
      • Gość: alpepe Re: berlin IP: *.pools.arcor-ip.net 23.03.09, 13:00
        Tak Ci źle w tym Berlinie, że 12 lat tam siedzisz. Z Berlina do Katowic niecałe
        sześć godzin jazdy samochodem, do Wrocławia czy Szczecina to przejażdżka, więc
        co sra.sz na te Niemcy, jak od dawna mogłabyś zaznać bogactwa polskiego?
    • Gość: ylo List Polki, która wróciła z Wysp, do Krzystka IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.03.09, 12:50
      Wrocila z wysp? To az tak wiele trzeba planowac, sluchac, przemyslec i wiele
      innych zeby sie zdecydowac. 2 godziny samolotem i jest na miejscu nie podoba sie
      to lec z powrotem do "slonecznej" nie szarej anglii na zmywak do Kenijczyka,
      ktory lubi twoje kraglosci.
    • pl2512 Czemu nie napisała listu do Tuska? Przecież to on 23.03.09, 12:57
      namawiał najwięcej i kazał wierzyć w cuda swoich rządów! A przy okazji mam
      pytanie do szanownej pani, która tak gloryfikuje Wyspy. Czy Lord Mayor of
      London osobiście załatwiał tej pani mieszkanie i pracę? Można i powinno się
      narzekać na polityków, ale może powinno się pamiętać o właściwych ludziach i
      we właściwych proporcjach.
    • mals Nieudacznik i malkontent zawsze takim pozostanie 23.03.09, 12:59
      Człowiek idzie na studia prawnicze z wygórowanymi wymaganiami i
      przeświadczeniem że po studiach pracodawcy ustawią się w kolejce do
      wielmożnego absolwenta.
      Potem człowiek zderza się z rzeczywistością i płacze nad swoim losem.
      W telewizji mówią że w Anglii dają pracę, więc jedzie i o dziwo dostaje z tym
      że urzędnik w Anglii to tak samo jak urzędnik w Polsce bidna profesja za marne
      pieniądze ale zawsze można się było pokazać że w Anglii się było.
      Potem przyjeżdża taki osobnik do Polski czyli kraju zacofania i z przekonaniem
      że takiego "Anglika" to każdy z pocałowaniem ręki do pracy przyjmie za 12 tys
      na rękę znowu zderza się z rzeczywistością. I zaczyna się jęczenie że źle, że
      pracy nie ma, że nikt nie chce zatrudnić biednej pani z wykształceniem
      prawniczym oraz partnera który już od trzech miesięcy nikt nie chce zatrudnić.
      Nieudacznik zawsze pozostanie nieudacznikiem. Im szybciej zejdziecie na ziemie
      tym lepiej dla was.
      • Gość: odp Re: Nieudacznik i malkontent zawsze takim pozosta IP: 193.1.242.* 23.03.09, 16:33
        mylisz sie - urzednicze posady w UK sa bardzo dobrze platne i calkiem
        nabilitujace, daja duze mozliwosci rozwoju kariery.
Pełna wersja