obiektywny54
17.03.09, 22:05
Oczywisty brak nadzoru ze strony prezesa i próba uniknięcia
odpowiedzialności. Winni są wszyscy tylko nie on. A to po prostu
rażące niedbalstwo i ewidentny brak nadzoru. Możliwości są dwie:
albo podpisali za jego wiedzą i oczywiście wtedy prezes ponosi
odpowiedzialność albo bez jego wiedzy i wtedy jest to klasyczny brak
nadzoru, który doprowadził do olbrzymich strat w wysokości 120 mln.
W tym ostatnim przypadku powienien ponieść konsekwencje nie tylko
służbowe ( taki prezes jest zbędny gdyż nie wypełnia swoich funkcji)
ale również cywilnoprawne czy karne - klasyczna niegospodarność.
Zwalanie winy na wszystkich to próba ucieczki od odpowiedzialnosi.