Dodaj do ulubionych

Do kogo należą grunty na lotnisku dąbie

16.04.09, 14:54
Komplikuje się sytuacja lotniska w Dąbiu

Do prezydenta miasta dwa dni temu wpłynęło pismo spółki Aeroservice
informujące, że nieważna jest umowa z 2001 roku dotycząca zniesienia
współwłasności terenów lotniska podpisana przez miasto, Aeroklub
Szczeciński oraz właśnie Aeroservice.

Zdaniem prawników firmy, na przeprowadzone 8 lat temu zmiany na
lotnisku nie wyraził zgody ówczesny minister komunikacji, a to
oznacza, że akt notarialny nie ma mocy wiążącej.

Aeroservice domaga się przywrócenia w księgach wieczystych wpisów
poświadczających, że firma jest wciąż współwłaścicielem gruntów na
lotnisku i grozi oddaniem sprawy do sądu, jeśli tak się nie stanie.

Zastępca prezydenta Szczecina Krzysztof Nowak zapowiedział, że
miejscy prawnicy potrzebują co najmniej dwóch tygodni na
przeanalizowanie tej sytuacji.


Obserwuj wątek
    • Gość: as kto rzadził w 2001, czyżby komuszki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 09:28
      Na lotnisku w Dąbiu nie może być żadnych inwestycji
      Ynona Husaim-Sobecka

      Spółka Aeroservice ujawniła dokumenty, które na długie lata mogą
      wstrzymać jakiekolwiek inwestycje na terenie lotniska w Dąbiu. Nie
      będzie zarówno nowego pasa startowego dla samolotów, jak i centrum
      handlowego, czy też stadionu piłkarskiego.


      Opinie prawne, na które powołuje się Aeroservice mówią, że to wciąż
      teren lotniska. Wykluczone jest zatem budowanie tu centrum
      handlowego, czy stadionu piłkarskiego.

      (Fot. Andrzej Szkocki)
      - Jesteśmy kompletnie zaskoczeni - przyznaje Krzysztof Nowak,
      wiceprezydent Szczecina. - Nie chcemy gdybać. Sięgniemy po opinię
      prawników, którzy zdecydują, czy Aeroservice ma rację i co
      ewentualnie w tej sytuacji możemy zrobić.

      Sprawa dotyczy umowy, która została zawarta w 2001 roku. Do tego
      czasu było trzech współwłaścicieli lotniska: gmina Szczecin,
      Aeroklub Szczeciński i Aeroservice.

      - W każdym metrze kwadratowym lotniska, aeroklub miał 4 procent
      udziałów, Aeroservice 1 procent - przypomina Piotr Kęsik, radny SLD.

      Trzy strony postanowiły znieść współwłasność. Teren lotniska
      podzielono na trzy działki, każdy ze współudziałowców dostał
      proporcjonalny do udziału kawałek ziemi. Zapomniano jednak wystąpić
      do odpowiedniego ministra o wyrażenie zgody na taki manewr. Właśnie
      na to niedopatrzenie, zwraca dzisiaj uwagę Aeroservice.

      - Pismo dostałem pół godziny temu na biurko - mówi Krzysztof Nowak. -
      Muszę mieć co najmniej dwa tygodnie na zasięgnięcie opinii
      prawnych.

      Wczoraj komisja budownictwa miała opiniować projekt porozumienia
      miasta z Aeroklubem Szczecińskim i Aeroklubem Polskim. Dotyczy ono
      zagospodarowania lotniska w Dąbiu. To 228 hektarów mających
      doskonałe położenie. Na jego podstawie miasto miała aeroklubowi
      użyczyć część swojej działki, na której powstanie nowy pas startowy.
      Zgodnie z wcześniejszymi umowami, władze Szczecina obiecały
      zainwestować w pas startowy 20 milionów złotych, 3 miliony w tym
      roku i 17 milionów w 2010 roku.

      Miało to pozwolić zagospodarować część południową lotniska i
      przeznaczyć na cele komercyjne. Miasto planowało wybudować tam
      centrum handlowe i stadion piłkarski. Aeroklub zaś zobowiązał się
      postawić nowy hangar, a także wystąpić do Urzędu Lotnictwa
      Cywilnego, by dopełnić formalności związanych z zarejestrowaniem i
      uruchomieniem lotniska. Nie będziemy się ośmieszać i opiniować teraz
      tego projektu - mówi Piotr Kęsik. Wskazuje przy tym, że zanim
      Aeroservice napisał o nieważności umowy, pisał o tym do władz miasta
      już w 2003 roku Urząd Lotnictwa Cywilnego.

      - To było 6 lat temu, nie byłem wówczas wiceprezydentem - twierdzi
      Krzysztof Nowak.

      Aeroservice twierdzi, że skoro podział gruntów był niezgodny z
      prawem wciąż jest współwłaścicielem całej działki. Na dowód
      przytacza dwie opinie prawne.

      - Nic dziwnego, że ta spółka chce być udziałowcem bardzo smacznego
      tortu - mówi Jerzy Serdyński, radny Platformy Obywatelskiej.

    • andreas.007 Czy prokurator zainteresuje sie... 17.04.09, 09:33
      Czy prokurator zainteresuje sie "ludźmi władzy" ówczesnej,
      którzy podjeli taka decyzje, ale nie dopilnowali zachowania
      wszelkich niezbednych procedur?

      Powinno sie wobec takiej "władzy" konkretnie wyciagnac
      konsekwencje prawne, bo panie Sochanski to nie jest władza
      z nadania królewskiego czy Boskiego...
      powinna odpowiadac za swoje decyzje,
      a szczególnie za zaniedbania!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka