Skandaliczne zachowanie sprzedawcy na Jagielloński

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 23:28
Dokładnie dzisiaj przeżyłem paranoiczną wręcz historię. Po raz kolejny
wybrałem się do sklepu branży elektrycznej LIVE-BIS (ul. Jagiellońska, między
placem obok Duetu a skrzyżowaniem Jagiellońska-Śląska, sklep w piwnicy). Cel
mojej wyprawy pozostaje ciągle ten sam: chcę wymienić niesprawny wyłącznik
czasowy, nabyty właśnie w tym sklepie. Właściciel obiecał mi wymienić produkt
na podobny, innej firmy. Przyszedłem na umówiony dzień, towaru na wymianę
jednak nie było. Troszkę się zmartwiłem, bo nie mam na tyle wolnego czasu, by
marnować go na bezowocne wycieczki. Pomyślałem, trudno, właściciel sklepu
poprosił mnie, abym przyszedł za kilka dni, co też uczyniłem. Za ladą
niestety nie było właściciela. Zastałem innego mężczyznę, nieco starszego,
któremu asystowała kobieta. Przedstawiłem krótko sprawę. Ten stwierdził, że
kupiłem towar dobry a poza tym nie ma innego na wymianę. Poprosiłem wówczas o
zwrot pieniędzy. Człowiek strasznie się wzburzył na taką propozycję.
Poprosiłem, by zadzwonił do właściciela w celu wyjaśnienia sprawy. Mężczyzna
oznajmił, że nie zadzwoni.. posypały się zaraz kolejne wersje, że nie ma
telefonu itp. Niezwykle to dziwne. Do całości dołączyła się wspomniana
kobieta, równie nie znająca sprawy – z wielkim oburzeniem oznajmiła,
że „trudno, jak już kupiłem”. Wydało mi się to kompletną paranoją. Spytałem,
kiedy będzie właściciel i ponownie nawiedziłem ten przyjemny sklep za kilka
dni. Niestety i tym razem (właśnie dzisiaj) nie zastałem właściciela.
Zastałem tego samego mężczyznę, co ostatnim razem, tym razem samego, bez
współtowarzyszki. Widząc mnie mężczyzna ów od wejścia wykazał swoją
opryskliwość, brak jakichkolwiek norm zachowawczo – kulturowych. Przywitało
mnie: „Czego pan tu jeszcze chce?”. Wyjaśniłem mu, że nie mam zamiaru
przychodzić na puste terminy, podkreśliłem że wprowadził mnie ostatnio w
błąd podając fikcyjny termin powrotu właściciela do pracy. Uporczywie
zażądałem wykonania telefonu do szefa. Na pytanie, co mam zrobić z
niesprawnym urządzeniem, otrzymałem wulgarną wręcz odpowiedź: „Nie wiem, w
dupe pan sobie je wsadź. Niech pan mnie nie nachodzi, niech pan się wynosi
stąd natychmiast, bo wezwe policje”. Przedstawiłem swoją aprobatę na
propozycję wezwania policji. Przez ten czas gość strasznie krzyczał, ja tylko
na niego patrzyłem i zadałem mu właściwie tylko jedno pytanie „czy zdaje pan
sobie sytuacje, co pan w tym momencie wyprawia?”. Otrzymałem kilka epitetów,
po czym gość wyszedł zza lady oznajmił, że nagle zamyka i mam się wynosić.
Dalej sytuacja potoczyła się już dużo agresywniej: złapał mnie za kurtkę,
zaczął mną trząść, wrzeszcząc przy tym że mam się wynosić i „że ma mnie w
dupie”. Po prostu zaniemówiłem, przeżyłem po prostu szok. Wyszedłem i jeszcze
przez jakiś czas nie mogłem dojść do siebie.

Wymieszały się sceny z późnych filmów Bareji z totalnym chamstwem i
wynaturzeniem, bo nie umiem tego inaczej nazwać. Czy jest możliwe, aby niemal
w centrum miasta dochodziło do takich scen, w czasach gdzie niemal każdy
walczy o klienta, podnosi swoje kwalifikacje? To jest po prostu paranoja,
gdzie my żyjemy? Jutro udaję się z tą sprawą do Wojewódzkiego Inspektoratu
Inspekcji Handlowej oraz Szczecińskiego Klubu Federacji Konsumentów. Uważam,
że tego typu sytuacje są po prostu karygodne, na które w cywilizowanym
świecie nie powinno mieć miejsca. Jestem ciekaw, czy ktokolwiek z Was natknął
się na cokolwiek, co mogłoby przypomnieć tak nierealne wręcz zachowania ze
strony handlowców.
    • Gość: pleple Też tam nie wdepnę nigdy w solidarności z Jerzym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 23:37
      Współczuję. Zdarza się to wcale nie rzadko.
      Dlatego z uśmiechem reagowałem jak Jurczyk czy inni kandydaci na Prezydentów
      w ostatnich wyborach zamartwiali się o los POLSKICH/SZCZECIŃSKICH KUPCÓW. Ja
      się o nich nie martwię wcale. Nie patrzę czy polski czy zagraniczny. Idę tam
      gdzie zakupy są przyjemnością.
      • Gość: Biker Jerzy zrób tak ... IP: 157.25.198.* 04.12.03, 07:58
        1. Wrzuć temu chamowi do sklepu ze 2 zgniłe jaja, albo ampułkę ze smrodem ze
        sklepu ze śmiesznymi rzeczami, będzie wietrzył całą zimę i nie wywietrzy. Żaden
        klient do tej śmierdzącej dziury nie wejdzie, lub ewentualnie oraz
        2. wydrukuj sobie na kompie kilkadziesiąt ostrzeżeń dla klientów i porozwieszaj
        w okolicy sklepu lub w całym Szczecinie, lub
        3. Wysprajuj mu na drzwiach napis UWAGA ZŁODZIEJ!

        Z chamami tylko chamstwem możesz wygrać! Nie chcemy takich handlarzy!!!
    • sprawiedliwosc_ludowa Re: Skandaliczne zachowanie sprzedawcy na Jagiell 03.12.03, 23:40

      • piotr33k2 Re: Skandaliczne zachowanie sprzedawcy na Jagiell 03.12.03, 23:48
        to znaczy jakich?
      • Gość: Juras Dzięki z ainformację GDZIE NIE KUPOWAĆ. Faktem IP: *.zacheta.net 03.12.03, 23:48
        jest że szczecińscy kupcy nie należą do najmilszych. A ich lider BRZEŹNIAK to kompletny .................!!!!!!!!!!
        • Gość: pleple Re: Dzięki z ainformację GDZIE NIE KUPOWAĆ. Fakte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 07:18
          Patrze Juras zgodzilismy sie personalnie. No, no ?
          • Gość: Juras drogi Plelple jak się wczytasz w moje wypowiedzi IP: *.zacheta.net 04.12.03, 09:47
            dokładnie to bedziesz musiał (ała) stwierdzić że tak naprawdę to poznawczo politycznie i intelektualnie niedaleko nam od siebie
    • leeshy Gwalt niech sie gwaltem odciska nt 04.12.03, 08:26

    • rrado Re: Skandaliczne zachowanie sprzedawcy na Jagiell 04.12.03, 08:56
      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

      Jutro udaję się z tą sprawą do Wojewódzkiego Inspektoratu
      > Inspekcji Handlowej oraz Szczecińskiego Klubu Federacji Konsumentów.

      to jest najwazniejsze. gosc bedzie musial oddac ci pieniadze ebz gadania. w
      momecie jak zaczal do ciebie z raczkami trzeba bylo od razu dzwonic na policje.
      a rzecfzywiscie poza droga prawna proponuje jakiegos psikusa. nie wiem w ogole
      po co poszedles do takiego dziwnego sklepu w jakiejs jaksini. pozdrawiam rado
      • Gość: maciej Mam Rozwiązanie !!! Przeczytajcie !!! IP: *.teleton.pl 04.12.03, 09:11
        Jerzy podaj telefon do tego sklepu. Niech wszyscy forumowicze dobrej woli
        zadzwonią tam z pytaniem o ten Twój włącznik: czy jest, po ile, jakiej marki i
        czy jest w porządku i tym podobne detale. NIech sobie chamstwo utrwali i
        zapamięta przygodę z włącznikiem do końca marnego życia. Będzie to taki
        pozyteczny flash mob.
        • rrado Re: Mam Rozwiązanie !!! Przeczytajcie !!! 04.12.03, 10:21
          Gość portalu: maciej napisał(a):

          > Jerzy podaj telefon do tego sklepu. Niech wszyscy forumowicze dobrej woli
          > zadzwonią tam z pytaniem o ten Twój włącznik: czy jest, po ile, jakiej marki
          i
          > czy jest w porządku i tym podobne detale. NIech sobie chamstwo utrwali i
          > zapamięta przygodę z włącznikiem do końca marnego życia. Będzie to taki
          > pozyteczny flash mob.

          popieram podaj telefon i co to za wylacznik. pozdrawiam rado
    • Gość: Jerzy Dodatek od autora wątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 11:32
      Telefonu niestety nie mam, ale zeskanowałem paragon i element graficzny
      wskazujący na nawę wyłącznika. Nie wiem, czy sklep gdziekolwiek reklamuje się.

      2cvpuls.v.pl/WylacznikCzasowy.jpg
      Zaznaczam, że póki co chodzi o człowieka, który zastępował właściciela sklepu.
      Z samym właścicielem nie miałem jeszcze większego spięcia. Wspomnę jeszcze,
      czego miała dotyczyć reklamacja: pierwszy z włączników podczas pracy w
      niekontrolowanych momentach wydawał z siebie dziwne dźwięki przypominające
      napinanie się jakiś elementów, później jakieś dziwne odgłosy. Ponieważ
      wyłącznika chciałem użyć w pokoju, w którym sypiam, niedopuszczalne było aby
      tego typu dodatki towarzyszyły jego pracy, zwłaszcza w nocy. Właściciel sklepu
      wymienił mi na drugi, ostatni już egzemplarz. Niestety, drugi wyłącznik wydawał
      z siebie dźwięki już przez cały czas swojego działania, choć odgłosy były już z
      goła inne, mimo to równie przeszkadzające. Miałem już do czynienia z tego typu
      wyłącznikami i wiem, że prawidłowe egzemplarze pracują po prostu na tyle
      bezszmerowo, by nie usłyszeć ich pracy z odległości kilku metrów i to nawet
      nocą, kiedy wszelkie inne hałasy miejskie cichną, pozwalając usłyszeć nawet
      nieznaczne dźwięki.
      • leeshy Re: Dodatek od autora wątku 04.12.03, 12:07
        W sumie to ja nie wiem czemu sie dziwisz ze wylacznik jest niesprawny. W koncu
        napisane wyraznie, ze jest "denny" ;)
    • Gość: pleple Niech rynek wymierzy sprawiedliwość.Bankructwo!n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 13:21
      • absztyfikant Re: Niech rynek wymierzy sprawiedliwość.Bankructw 04.12.03, 13:24
        Wietrze tutaj nieczyste zamiary...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja