Filozofia w pierwszej klasie

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 08:55
Wierzę, że Ania Suchocka nauczy czegoś ciekawego te dzieciaki. To bardzo
sympatyczna i inteligentna osóbka, dzieciaki na pewno ją szczerze polubią i
polubią też jej przedmiot - filozofię. Ania trzymaj się! Pozdrawiam Cię
bardzo serdecznie!!! Do zobaczenia gdzieś tam przy okazji w Szczecinie. Aga z
Polic
    • Gość: eusebio Obronic Polske przed amerykanizmem IP: 200.232.137.* 27.12.03, 00:50
      Najwazniejsze jest dzis jak
      sie bronic
      przed amerykanizmem, to bedzie nas zabijalo
      w 21 wieku; tylko przez myslenie tylko przez pytanie?;
      Amerykanskie dzieci tez mysla ze mysla i ze pytaja,
      ale koncza fanatykami kazdej wojny sprzedawanej w TV
      (Panama, Jugoslawia, Irak, itp itd)
      Katolicyzm nie pomoze,....Europa albo
      Coca Cola, Filozofia to Europa,...
      to cos najbardziej europejskiego;
      Miejmy nadzieje ze to obroni Polske przed potopem
      amerykanizmu.




      • anaksymenes świetny pomysł z tymi filozofującymi maluchami 27.12.03, 01:41
        zapewne nie wiecie że Polska w dziedzinie nauczania filozofii jest w dalekim tyle nawet za Afryką (w Egipcie filozofia jest obowiązkowa już w podstawówce). Może ten pomysł zachęci innych
        • Gość: makler12 Re: świetny pomysł z tymi filozofującymi malucham IP: *.pl 27.12.03, 21:33
          !??Ekonomia już została wprowadzona, dzieci gromadzą na swoich osobistych
          kontach tzw Supery;Filozofia i myślenie są częścią zajęć w nauczaniu
          zintegrowanym od I kl. Czasami proszę się rozejrzeć dookoła , a Ameryki
          odkrywać ponownie nie będzie potrzeba; ani wywarzać otwartych już drzwi!!!
      • Gość: Krystyna Re: Obronic Polske przed amerykanizmem IP: 81.15.156.* 27.12.03, 08:24
        Strasznie glupie to ,co napisales...
      • Gość: tutejszy Re: Obronic Polske przed amerykanizmem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 09:54
        Eusebio! Podrozuj wiecej, to Cie troche moze wyleczy ze stereotypow w
        stylu: "Wszystkiemu winni sa Zydzi i cyklisci". Gdybys mial filozofie w szkole,
        to tez moze bys madrzej gadal. Bylem pare razy w Stanach i wcale nie zaluje.
        Spotkalem wielu normalnych, zyczliwych i myslacych ludzi. Czesto umieja
        wyciagac wnioski ze swych bledow. Jak cos szkodzi ich spoleczenstwu, to to
        zmieniaja. Wazne by UCZYC SIE CZEGOS na swych bledach. Oczywiscie ludzie
        wszedzie sa rozni. Wszelkie uogolnienia sa troche uposledzone. Jest tam coraz
        wiecej normalnych rodzin, maja dzieci. Spada ilosc zachorowan na AIDS. Jesli
        Europa nie wezmie wzoru z Ameryki w kwestii przyrostu naturalnego to stac sie
        moze muzulmanska czescia swiata. Muzulmanie nie deliberuja czy to dziecko nie
        bedzie ich za drogo kosztowac i czy im europejskiego standardu zycia nie
        popsuje. Oni po prostu maja dzieci i sa obywatelami Europy. Ciekawe dla kogo ja
        jednoczymy? W demokracji racje maja Ci, ktorych jest wiecej. Wracajac do
        filozofii, to jestem za filozofia w szkole! Myslenie ma wielka przyszlosc, a
        jeszcze wieksza przeszlosc i warto ja poznac dla zdrowszego rozumowania.
        Latwiej manipulowac spoleczenstwem, ktore nie mysli. Moje haslo to raczej:
        OBRONIC POLSKE PRZED KOLTUNSTWEM! Wszystko jedno jakim polskim, amerykanskim
        czy sowieckim.
        • corka_anny Re: Obronic Polske przed amerykanizmem 27.12.03, 11:43
          Tutejszy,

          No to jak ak to my juz Ameryka bo ksiadz z ambony nawolywal juz
          w 1950 roku:MNOOOOZCIE SIEM!
      • Gość: vertigo Re: Obronic Polske przed amerykanizmem IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 10:52
        Gość portalu: eusebio napisał(a):

        > Najwazniejsze jest dzis jak
        > sie bronic
        > przed amerykanizmem, to bedzie nas zabijalo
        > w 21 wieku; tylko przez myslenie tylko przez pytanie?;
        > Amerykanskie dzieci tez mysla ze mysla i ze pytaja,
        > ale koncza fanatykami kazdej wojny sprzedawanej w TV
        > (Panama, Jugoslawia, Irak, itp itd)
        > Katolicyzm nie pomoze,....Europa albo
        > Coca Cola, Filozofia to Europa,...
        > to cos najbardziej europejskiego;
        > Miejmy nadzieje ze to obroni Polske przed potopem
        > amerykanizmu.
        >
        >
        >
        twoje zaslepienie jest porazajace ameryka jest be bo jest tak
        mniej wiecej przebiega twoja arhumentacja nie zauwazasz jak
        wiele dobrego przychodzi z ameryki dajmy na to w muzyce ,jazz
        np,czy ambitne kino jim jarmush , woody allen, to ze jest duzo
        chlamu i komercji to nie jest niczym szczegolnym w kazdym kraju
        popkultura ilosciowo przeywyzsza to co wartosciowe ale bluzgac
        na ameryke i twierdzic ze cala jest be to trzeba byc tepakiem
        • corka_anny Re: Obronic Polske przed amerykanizmem 27.12.03, 11:47
          Vertigo,

          Oczywiscie ze masz racje bo tego chlamu jest tylko tak na oko
          jakies 15 minut na godzine ale za to cala reszta cyli 35 minut
          jest juz extraklasa. Oczywiscie zalezy na jakim programie bo jak
          na publicznym to jak w burdelu: jedna stara i zdrowa a druga
          mloda ale nieciekawa.
          • Gość: vertigo Re: Obronic Polske przed amerykanizmem IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 12:29
            corka_anny napisała:

            > Vertigo,
            >
            > Oczywiscie ze masz racje bo tego chlamu jest tylko tak na oko
            > jakies 15 minut na godzine ale za to cala reszta cyli 35
            minut
            > jest juz extraklasa. Oczywiscie zalezy na jakim programie bo
            jak
            > na publicznym to jak w burdelu: jedna stara i zdrowa a druga
            > mloda ale nieciekawa.
            myslalem troche szerzej o calej kulturze,sztuce, sposobie
            bycia, wartosciach. tv to raczej strata czasu w 90 % poza
            wybranymi ciekawymi programami
      • Gość: O.K. Re: Obronic Polske przed amerykanizmem IP: *.proxy.aol.com 28.12.03, 01:39
        Jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz. O filosofi nigdy nie słyszałeś
        więc nie filozofuj bo bredzisz.
    • Gość: pytanie? W szkołach prywatnych się co zazwyczaj oznacza niskie IP: *.brodwy01.nm.comcast.net 27.12.03, 06:56
      wymagania i jak najwyższe oceny.
    • Gość: masala dosa Re: Filozofia w pierwszej klasie IP: *.teleton.pl 27.12.03, 08:46
      A jak go pytam o szkołę, to twierdzi, że najbardziej podoba mu
      się informatyka i filozofia - opowiada Katarzyna Kuca, mama
      Kamila. - Mam nadzieję, że będzie miał po tych lekcjach pojęcie
      o rzeczach, o których ja nic nie wiem.

      bardzo mi sie podoba wypowiedz mamy jednego z 'filozofujacych'
      maluchow-pojawia sie w niej ta piekna cudowna bezinteresownosc i
      bezwarunkowosc matczynej milosci ktora jezeli zostanie przez
      matke w pelni rozwinieta zupelnie pozbawiona jest zawisci...po
      prostu piekne i az przykro ze tak trudno to osiagnac w innych
      rodzajach zwiazkow...
    • Gość: Robert Zrobić dzieciom wodę z mózgu... IP: *.chello.pl 27.12.03, 10:14
      Zaiste, pomysł jest rewelacyjny. W ten sposób mozna skutecznie
      zakodować dzieciom niechęć do filozofii na resztę życia. Bo cóż
      to za darmozjady, które całe zycie spędzają na dowodzeniu takich
      bzdur, jak np. to, że wszystko jest z wody. Przecież temperówka
      nie jest z wody, to każdy widzi. "No ale w czasach Talesa, nie
      było temperówek. Gdyby Tales znał temperówki, nie powiedziałby,
      że wszystko jest z wody."
      A teraz pomysł na lekcję religii - w tym samym duchu:
      -Bóg jest wszędzie
      -A u Kaczmarka w piwnicy też?
      -Tak, oczywiście
      -Terefere, Kaczmarek nie ma piwnicy...

      Czekam na sprawozdanie z lekcji o zasadzie nieoznaczoności
      Heisenberga w Ia...
      • Gość: Jarek Re: Zrobić dzieciom wodę z mózgu... IP: 217.153.159.* 27.12.03, 10:33
        Czytać się naucz , za Talesa nie było plastiku , a nie temperówek , a filozofii
        Tobie trochę by się przydało , bo z treści tego co piszesz , wynika , że i
        filozofii i logiki trochę Ci brak . W szkole się nie było?
        • Gość: Robert Zrobić dzieciom wodę z mózgu (jak widać - skutecznie) IP: *.chello.pl 27.12.03, 23:57
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Czytać się naucz , za Talesa nie było plastiku , a nie
          temperówek , a filozofii
          >
          > Tobie trochę by się przydało , bo z treści tego co piszesz ,
          wynika , że i
          > filozofii i logiki trochę Ci brak . W szkole się nie było?


          Z pewnością ani w tej, którą opisuje gazeta, ani w tej, do
          której ty uczęszczasz.
          W szkołach, do których chodziłem uczono zarówno filozofii jak i
          logiki - wprowadzano zaś te przedmioty we właściwym momencie, to
          jest wtedy, kiedy struktury poznawcze młodego człowieka były
          dostatecznie rozwinięte, żeby taką wiedzę przyjąć. Nie próbowano
          przerabiać jońskich filozofów przyrody na wesołą, choć nieco
          głupkowatą, drużynę Kaczora Donalda. Nie opowiadano młodym
          ludziom głupstw w rodzaju "Tales twierdził, że świat jest z
          wody" a zatem nie próbowano ośmieszać ani poszczególnych
          filozofów, ani samej filozofii. A tego właśnie dopuściła się
          autorka tej lekcji. Skoro nawet siedmioletnie dziecko wie, że
          świat nie jest z wody, to jakimże ślepcem lub naiwniakiem musiał
          być ten Tales, skoro tak twierdził... A jeśli już pierwsi
          filozofowie mieli tak niedorzeczne pomysły, to czego można
          spodziewać się po następnych.
          Twój problem, młody człowieku, bierze się stąd, że
          prawdopodobnie przeszedłeś kurs filozofii podobny do tego, który
          zafundowano tym biednym pierwszakom. Niewykluczone zresztą, że
          twoje władze poznawcze były wtedy na podobnym etapie rozwoju.
          Dlatego przekonywająco i "logicznie" brzmią dla ciebie argumenty
          o plastiku i parasolce.
          Tales z Miletu nigdy nie utrzymywał, że "świat jest z wody". Do
          obalenia takiego niedorzecznego (nawet dla siedmioletniego
          dziecka) twierdzenia nie potrzebował ani plastiku, ani
          parasolki. Wbijał swoje przyrządy miernicze w pozbawiony kropli
          wody piasek pustyni mierząc cień rzucany przez równie suche
          kamienne bloki... Był genialnym matematykiem i wielkim
          filozofem, który (jak inni filozofowie tamtych - ale i
          późniejszych czasów) stawiał sobie pytanie o początek
          wszechświata, prasubstancję, o pierwszą zasadę, z której
          wszystko powstało, po grecku zwaną arche. W takim więc tylko
          znaczeniu dla Talesa "świat był z wody", w jakim dla ludzi
          wierzących w Boga (lub innego ducha) - stworzyciela, "świat jest
          z boga" (albo "z ducha"). A w tym kontekście dyskusja o tym, czy
          temperówka lub marchewka są z wody jest na podobnym poziomie, co
          rozważania o ewentualnej obecności Boga u Kaczmarka w piwnicy.
          Jeżeli nadal tego nie pojmujesz - nic na to nie poradzę,
          potwierdza to jedynie moje przekonanie, że filozofia powinna być
          młodym ludziom wykładana wtedy, kiedy mają już odpowiednio
          ukształtowane struktury poznawcze. Podobnie zresztą, jak każda
          inna wiedza.
          Aha, na zakończenie powinieniem jeszcze dodać, że w szkołach, w
          których ja bywałem, uczono również kultury i pokory...
          • Gość: delawega Robert masz racje sprawa jest powazna IP: *.imp.gda.pl 28.12.03, 11:07
            Nie wiem kto za tym stoi i komu na tym zalezy, ale w szkołach
            pojawiły się ścieżki edukacyjne - niby nic złego dzieciaki o
            rzeczach waznych powinny dowiadywać się jednocześnie na paru
            przedmioach. Tyle ,że te ściezki edukacyjne to przede wszystkim
            włąsnie filozofia i ekologia. Nie ma czegoś takiego jak
            powiązanie fizyki z matematyką odpowiednią ścieżką ani chemii z
            fizyką czy biologią, a jest filozofia. Na siłę - dosłownie na
            siłe usiłuje się wprowadzać do programów fizycznych filozofię,
            autorzy podręczników zostali zmuszeni do omawiania rozwoju
            poglądów filozoficznych w dziejach ludzkości i na siłe wypisują
            różne dziwolągi. Poczytajcie w podręcznikach z fizyki o
            poglądach arystotelesa. Podejrzewam ,że gdyby arystoteles wstał
            z grobu i przeczytał jakie miał poglądy to by zwaryjował. To
            jest robione na zasadzie "TALES myślał ,że wszystko jest z wody".
            Problem jest poważny wiedzy przybywa coraz więcej i szybciej, a
            godzin edukacyjnych nie. Niestety ,po prostu nie ma czasu na
            prezentacje wszystkiego co jest ciekawe i pasjonujące . Z bólem
            nalezy dokonać cięć i uproszczeń. Nie ma czasu na dokładną
            analizę poglądów starozytnych greków. Wystarczy ,że w
            odpowiediej klasie dzieciaki poznają tw. Talesa na matematyce i
            prawo Archimedesa na fizyce. Wprowadzanie dodatkowego przedmiotu
            filozofia + ściezka edukacyjna filozofia już w podstawówce to
            nonsens o ile nie wyrafinowana gra jakiejś podziemnej
            organizacji. Tu się przypomina chiński chwyt , którym chińczycy
            ujarzmili mongołów. Wojownicze plemiona mongolskie najeżdżające
            Chiny zostały w końcu okiełznane przez armie mnichów buddyjskich
            wysyłanych z Chin dla ogłupiania mongołów.Mongołowie zamiast
            produkowac broń i ćwiczyć sztuki walki zajęli się medytacją,
            dzwonieniem w dzwoneczki, studiowaniem buddy, zapalaniem
            świeczek itp. To chyba do tego zmierza.
      • Gość: eusebio Filozofia niesie wolnosc IP: 200.232.137.* 27.12.03, 15:39
        Dziekuje intenautom za rzeczowe
        komentarze, musimy trzymac taki poziom, bez obelg
        (tylko jeden mnie nazwal tepakiem);

        Oczywiscie Ameryka to caly kontynent
        praktycznie wiec sa dobre rzeczy i zle ale
        ...ja jestem za zwracaniem uwagi na zle rzeczy bo
        one nas zniewalaja, i to nie kwestia tego ze nie
        warto ogladac TV czy jesc Mc-blota,....problem
        w tym ze za 20 lat nie bedzie innego wyboru;
        bedzie 20 Mc-blot i 2000 kanalow w TV, ale
        wszystkie takie same, jak we wielu stanach USA juz dzis.
        Mielismy szanse wejsc do Europy, tosmy ja zmarnowali
        i skonczymy teraz na tych Mc-bulkach.
        Filozofia to poddawanie rzeczy oczywistych w watpliwosc,.
        to tylko szkodzi tym ktorzy robia forse wmawiajac
        ludziom to co "oczywiste" jak Pentagon,
        Mc-bulki, Kola, HollyLodz; dlatego Filozofia
        nie rozwinela sie w Stanach, to by bylo szkodliwe
        na ich wojny.
      • rrado Re: Zrobić dzieciom wodę z mózgu... 28.12.03, 11:21
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Zaiste, pomysł jest rewelacyjny. W ten sposób mozna skutecznie
        > zakodować dzieciom niechęć do filozofii na resztę życia. Bo cóż
        > to za darmozjady, które całe zycie spędzają na dowodzeniu takich
        > bzdur, jak np. to, że wszystko jest z wody. Przecież temperówka
        > nie jest z wody, to każdy widzi. "No ale w czasach Talesa, nie
        > było temperówek. Gdyby Tales znał temperówki, nie powiedziałby,
        > że wszystko jest z wody."
        > A teraz pomysł na lekcję religii - w tym samym duchu:
        > -Bóg jest wszędzie
        > -A u Kaczmarka w piwnicy też?
        > -Tak, oczywiście
        > -Terefere, Kaczmarek nie ma piwnicy...
        >
        > Czekam na sprawozdanie z lekcji o zasadzie nieoznaczoności
        > Heisenberga w Ia...

        no i znalazlem dorobe robercika. zenada. tobie stary ine filozofia a tokarka w
        glowie. pozdrawiam rado
    • Gość: Benno Kler poczuje się zagrożony... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.12.03, 11:25
      Do tej pory miał wyłączność "na Bozię" już od przedszkola - a tu pod bokiem
      rozwinie się kult pogaństwa (nawet jeśli uwzględni się św. Tomasza i Augustyna -
      to przecież ich poglądy są dramatycznie głupie w konfrontacji z
      niechrześcijańskim nurtem). Oczywiście popieram lekcje filozofii już od
      przedszkola. To będzie panaceum na prymitywny czarny katolicyzm !!!
      Ale będą jaja jak jakiejś zakonnicy dzieciaki wyskoczą z Sartre`m.
      • Gość: przecinack Re: Kler poczuje się zagrożony... IP: 81.210.44.* 27.12.03, 11:34
        filozofio, przyjmij moje wyrazy wspolczucia z powodu krzywdy, jaka robia ci
        poglady w stylu wypowiedzi benno...
        • corka_anny Re: Kler poczuje się zagrożony... 27.12.03, 11:48
          Tak bo kler ma prawo siebie tylko uczyc filozofii, na KUL-u
          oczywiscie a taki maly bezboznik to kto wie co moze zmalowac jak
          dorosnie.
          • Gość: przecinack Re: Kler poczuje się zagrożony... IP: 81.210.44.* 27.12.03, 12:10
            > Tak bo kler ma prawo siebie tylko uczyc filozofii,

            jak to, przeciez kler jest ciemny i zacofany, jak zatem moze sie uczyc
            filozofii?
            • Gość: S-ia BRAWO genialny pomysł IP: *.ghnet.pl 27.12.03, 13:12
              To naprawde fantastyczny pomysł...
              A co do wypowiedzi deprecjonujących niektórych filozofów:
              Prawda sama się obroni, szkoda tylko że ktoś mysli w
              takim "zacietrzewionym" stylu ocenianiąc bezzasadnie wielkich
              myślicieli.
              Apropos "kleru": kazdy kurs teologii rozpoczyna sie od
              powaznego studiowania filozofii i to nie tylko
              chrześcijańskiej - bez tego nie ma prawdziwych studiów
              teologicznych.
            • Gość: Benno Re: Kler poczuje się zagrożony... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.03, 21:36
              Ciemniaku - świeccy (czytaj: inteligentni) znawcy filozofii są ateistami i
              lansują wszem i wobec postawy które są wrogie dla czarnych - vide ostatni
              projekt legalizacji związków homoseksulanych, eutanazji etc...To, że
              ciemniactwo czegoś sie tam uczy na KUL czy innym, pożal się
              Boże, "uniwersytecie" (im. Wyszyńskiego) to nie jest problem. Ciemniaki uczą
              ciemniaków po swojemu. Problemem jest to, ze dzieci (uczone przez ludzi
              niezwiązanych z klerem - to warunek !!!)wybiorą od początku drogę (a wybiorą ja
              na 100 %) światłego ateizmu. I nie będą się bały śmiać, uprawiać radosny seks
              (bez poczucia, że grzeszą "myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem" :-)))) i
              korzystać z antykoncepcji.
              Z tym, iż należy się spodziewać, że czarni - jesli to będzie się upowszechniać -
              zechcą sami "nauczać" dzieci filozofii w ramach religii.
              Benno
              • Gość: VlaD Re: Kler poczuje się zagrożony... IP: *.localdomain / 10.0.12.* 28.12.03, 00:46
                Grrrr....
                Wojujący ateista to chyba jedyny gatunek człowieka, którego "nie
                trawię" bardziej niż wojującego wyznawcy. Bo wyznawca
                przynajmniej gnoi inaczej myślących "w imię czegoś" a nie dla
                samego gnojenia.

                No dobra, po tym krótkim wstępie przejdźmy do konkretów:
                Świecki - czy to znaczy jedynie słuszny? Śmiem wątpić. Jedyny
                inteligentny? Tym bardziej wątpię. I żadna, dowolnie nawet
                długa, lista przymułowatych proboszczów tego zwątpienia nie
                rozwieje - żeby wyrażenie typu "wszyscy ... to ..." okazało się
                gówno warte wystarczy jeden kontrprzykład. A tu jest takowych
                wiele. No, chyba że uznamy takiego np. Tischnera za ateusza ;)
                Zgodzę się, że taki np. Rydzyk, czy antysemici z KUL-u to
                palanty, ale czy ta banda to już wszyscy wierzący???
                Dzieciaki, uczone wyłącznie "przez ludzi niezwiązanych z
                klerem", co wg Benno ma być warunkiem koniecznym prawdziwej i
                niezaburzonej nauki filozofii, wybiorą w 100% drogę radosnego
                ateizmu tylko jeśli nie poznają innych dróg. A zapewniam, że
                poznają. Jak nie w szkole to w domu, jak nie w domu to na ulicy.
                Jak nie trafią na "czarnych" to na jehowitów, jak nie na
                jehowitów to na krisznowców etc. Może wyniesiona z lekcji
                filozofii umiejętność myślenia i trzeźwej oceny sytuacji pomoże
                im uniknąć tego typu raf, ale coś mi się wydaje, że pewniejszy
                byłby pewien kręgosłup moralny. A baaardzo wątpię, czy takowy
                dały same lekcje filozofii, szczególnie tej "użytkowej" -
                nieważne, czy katolickiej, czy "wojująco-ateistycznej"
                Co do prześwitującego spod wypowiedzi pomysłu odcięcia
                smarkaterii od kontaktu z "czarnymi" - aż żal się wypowiadać...
              • Gość: S-ia Nie wiem do kogo IP: *.ghnet.pl 28.12.03, 02:07
                Nie wiem do kogo zwracasz sie "ciemniaku", ale z całą pewnością
                jest to postawa sprzeczna z kazda filozoficzna refleksją...
              • Gość: regulgator a co z Papieżem? IP: *.fornet.waw.pl 28.12.03, 03:15
                co do legalizacji: sami jej twórcy przyznają, że chodzi przede wszystkim o
                wspólne rozliczenia fiskalne i o prawo spadkowe, nic ponadto. zero filozofii.
                proszę wyjaśnij, bo jeżeli dobrze zrozumiałem to inteligencja wg ciebie i
                homoseksualizm oraz ateizm idą w parze. czyli zeby byc prawdziwie inteligentnym
                trzeba być niewierzącym (oczywiście wystarczy nie wierzyć w chreścijaństwo w
                resztę można wierzyć np. w zapewnienia leszka millera) i homoseksualistą. przy
                pańskiej filozofii cała reszta to dziecinada.
                Co do Papieża: ostatnio mowił, że też już sie boi iz filozofia moze doprowadzić
                do upadku watykanu. tak jak doprowadziła do upadku grecji (ci ludzie w cos tez
                wierzyli ale zaczeli filozofować). na szczescie papież nie ma pojęcia o
                filozofii wiec jemu nic nie grozi.

                zycze ci w nowym roku duzo pokory, rozsadku, otwartosci umyslu i tolerancji nie
                tylko dla homoseksualistów ale tez dla wierzacych. jezeli jest sie
                tolerancyjnym to dla wszystkich a nie tylko dla niektorych, bo selektywna
                tolerancja nie rozni sie niczym od faszyzmu.
              • Gość: powolniak Re: Kler poczuje się zagrożony... IP: 194.146.200.* 28.12.03, 15:39
                Ateiści denerwują mnie, bo ciągle mówią o Bogu.
          • Gość: m. no nie wiem IP: *.speed.planet.nl 27.12.03, 13:42
            Na Kulu filozofii ucza sie nie tylko ksieza to po pierwsze, po
            drugie zas filozofia nie musi stac w sprzecznosci z religia,
            pierwsze dwa lata semnaium to filozofia
            • Gość: przecinack no wiem :) IP: 81.210.44.* 27.12.03, 14:49
              ale wyjasnij to ludziom, ktorzy dowalaja tylko ksiezom przy lada okazji...
              wylapalem tylko sprzecznosc w ich mysleniu - labo ksieza sa glupi i wtedy nie
              ucza filozofii, albo jej ucza i maja ku temu kompetencje...

              poza tym jestem za foilozofia w szkole i w zyciu, bo w tych czasach myslenie
              zbyt wielu Polakom sprawia cierpienie... moze dlatego tak latwo nami
              manipulowac?
      • Gość: regulgator A CO Z NAMI? IP: *.fornet.waw.pl 28.12.03, 02:49
        występuję w imieniu popów, pastorów, rabinów, mułłów i innych: A CO Z NAMI?
        dlaczego tylko katoliccy księża cierpią za wiarę a my nie, też mamy ochotę.
        dlaczego nas się nie posądza o posiadanie poglądów, inteligencji (lub jej
        braku), filozofowanie i wiele innych?
      • Gość: regulgator a cykliści już robią w galoty ze strachu... IP: *.fornet.waw.pl 28.12.03, 02:53
        trzeba być nie lada ignorantem i się tego nie wstydzić zeby publicznie robić z
        siebie takiego palanta.
      • Gość: regulgator Re: Kler poczuje się zagrożony... IP: *.fornet.waw.pl 28.12.03, 02:55
        oby tym dzieciom pomogla filozofia w zrozumieniu religii, bo widze ze dla pana
        jest ona niczym wiecej jak zabobonem. marks wielki klasyk filozofii tez tak
        twierdzil. gratuluje doboru lektur.
    • Gość: sk-emeryt-dydaktyk Re: Filozofia w pierwszej klasie IP: *.lodz.mm.pl 27.12.03, 13:18
      To jest sposób na rozwijanie myślenia: analizy i synteza. To
      jest świetna metoda do walki z wiedzą encyklopedyczną tzn dużo
      wiedzieliśmy tylko nie potrafiliśmy tej wiedzy spożytkować.
      Filozofia to jest królową nauk, uczy wiedzy, ale uczy dochodzić
      do nowych prawd w oparciu o już istniejącą wiedzę. Żałuję, że ja
      już nie jestem czynną nauczycielką ale w pracy o ile mogłam, to
      elementy tej metody stosowałam.
    • Gość: m. Apel do dyrektorow - wprowadzajcie filozofie!!!!! IP: *.speed.planet.nl 27.12.03, 13:44
    • mihal_04 Re: Filozofia w pierwszej klasie 27.12.03, 14:04
      Filozofia nikomu nie jest potrzebna. Dla dzieci za trudna, dla doroslych za
      prosta (by nie powiedziec za glupia). Obawiam sie, ze pierwszaki nic z tych
      lekcji nie wyniosa. Jasne, mozna pogadac o tym i owym, opowiedziec anegdote,
      ale nie w ten sposób, ze pani wezmie podrecznik licealny i bedzie jechac
      rozdzial po rozdziale wyrzucajac tylko co trudniejsze wyrazenia.
      I nie nazywac tego od razu filozofia.
      • Gość: powolniak Re: Filozofia w pierwszej klasie IP: 194.146.200.* 27.12.03, 15:25
        mihal_04 napisał:

        > Filozofia nikomu nie jest potrzebna. Dla dzieci za trudna, dla doroslych za
        > prosta (by nie powiedziec za glupia).

        Dla dorosłych za prosta??
        Czy Ty kiedykolwiek byłeś chociaż na jednej lekcji filozofii??
        Być może dla Ciebie jest za prosta i niepotrzebna, ale dla ludzi myślących
        odwrotnie :)
        • mihal_04 Re: Filozofia w pierwszej klasie 27.12.03, 20:46
          Gość portalu: powolniak napisał(a):

          > Być może dla Ciebie jest za prosta i niepotrzebna, ale dla ludzi myślących
          > odwrotnie :)

          Myslec to nie sztuka. Opanowali to juz Neandertalczycy.
          • Gość: powolniak Re: Filozofia w pierwszej klasie IP: 194.146.200.* 27.12.03, 21:53
            mihal_04 napisał:

            > Myslec to nie sztuka. Opanowali to juz Neandertalczycy.

            Nie wątpie. Czekam, aż opanują to Polacy ;)
            • mihal_04 Re: Filozofia w pierwszej klasie 28.12.03, 12:23
              Gość portalu: powolniak napisał(a):

              > mihal_04 napisał:
              >
              > > Myslec to nie sztuka. Opanowali to juz Neandertalczycy.
              >
              > Nie wątpie. Czekam, aż opanują to Polacy ;)

              Tylko nie wiaz zbyt duzych nadziei z filozofia. Polacy sa juz w wystarczajacym
              stopniu filozofami. Brakuje im troche edukacji w innych dziedzinach.
    • Gość: Majka za to menis nie lubi filozofii :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 14:06
      Bardzo popularna Olimpiada Filozoficzna zniknęła z listy
      olimpiad uznawanych na maturze.
      Filozofię wycofano też z listy przedmiotów maturalnych na
      maturze 2005 (za to jest tam Wiedza o tańcu;)

      Szkoda, że tego przedmiotu można się doszukać już tylko w
      szkołach niepublicznych- a z publicznych jest wycofywany,
      ponieważ samorządy nie widzą potrzeby, by uczyć w szkołach
      myślenia - i wycofują godziny :(
      • Gość: VlaD Re: za to menis nie lubi filozofii :(( IP: *.localdomain / 10.0.12.* 28.12.03, 00:57
        Gość portalu: Majka napisał(a):

        > Bardzo popularna Olimpiada Filozoficzna zniknęła z listy
        > olimpiad uznawanych na maturze.

        Zaczęłaś od końca - tu akurat MENiS zadział zgodnie z prostą i
        stosunkowo niegłupią zasadą - nie ma przedmiotu to niby czemu ma
        być olimpiada? Choć w tym wypadku szkoda.

        > Filozofię wycofano też z listy przedmiotów maturalnych na
        > maturze 2005 (za to jest tam Wiedza o tańcu;)

        Znowu prosta zasada - na maturze zdaje się tylko to do czego są
        centralne programy, programy minimum, syllabusy etc. Czyli tylko
        te przedmioty, które:
        a)są oficjalnie nauczane w szkołach państwowych (przynajmniej
        niektórych)
        b)mają jednolite i jasne kryteria oceniania
        Brak w tym zestawie filozofii to SKANDAL, acz przyznać trzeba,
        że z ujednoliceniem akurat w tym wypadku byłoby ciężko. Tylko -
        trzeba robić, a nie spuszczać po ostrzu...

        > samorządy nie widzą potrzeby, by uczyć w szkołach
        > myślenia - i wycofują godziny :(

        A może to nie tak - może widzą potrzebę by nie uczyć? Kto wie...
    • Gość: eusebio Myslenie jedyna obrona IP: 200.232.137.* 27.12.03, 15:41
      Dziekuje intenautom za rzeczowe
      komentarze, musimy trzymac taki poziom, bez obelg
      (tylko jeden mnie nazwal tepakiem);

      Oczywiscie Ameryka to caly kontynent
      praktycznie wiec sa dobre rzeczy i zle ale
      ...ja jestem za zwracaniem uwagi na zle rzeczy bo
      one nas zniewalaja, i to nie kwestia tego ze nie
      warto ogladac TV czy jesc Mc-blota,....problem
      w tym ze za 20 lat nie bedzie innego wyboru;
      bedzie 20 Mc-blot i 2000 kanalow w TV, ale
      wszystkie takie same, jak we wielu stanach USA juz dzis.

      Mielismy szanse wejsc do Europy, tosmy ja zmarnowali
      i skonczymy teraz na tych Mc-bulkach.
      Filozofia to poddawanie rzeczy oczywistych w watpliwosc,.
      to tylko szkodzi tym ktorzy robia forse wmawiajac
      ludziom to co "oczywiste" jak Pentagon,
      Mc-bulki, Kola, HollyLodz; dlatego Filozofia
      nie rozwinela sie w Stanach, to by bylo szkodliwe
      na ich wojny.


      • Gość: Halibutt Filozofia dla pierwszaków IP: *.acn.waw.pl 27.12.03, 18:49
        Tak się składa, że miałem lekcje filozofii przez całą szkołę
        średnią. I dość często żałowałem, że zaczęły się one tak późno,
        kiedy mój umysł nie był już tak chłonny i ciekawy świata, jak w
        dzieciństwie. Filozofia jest nie tylko nauką o ludzkich błędach,
        ale także świetną lekcją zadawania pytań i dziwienia się światu.
        A to przydaje się każdemu, czy to dziecku, czy dorosłemu. Jestem
        całym sercem za.
    • Gość: SS Wprowadzić lekcje ekonomii !!!! IP: *.tkk.net.pl / *.tkk.net.pl 27.12.03, 20:55
      Wprowadzić lekcje ekonomii już od pierwszej klasy podstawówki. Dzięki temu
      młodzież nie będzie tak strasznie zacofana ekonomicznie, będzie potrafić
      zarządzać swoimi pieniędzmi, nie wpadnie łatwo w sidła kredytu (bez
      poręczyciela), a w przyszłości może poprowadzi firmę.. Miałem ostatnio okazję
      posłuchać rozmowę dzieciaków o swoich wydatkach i powiem tylko tyle- czysta
      bezrefleksyjna konsumpcja. Czas już odejść od pozytywistycznego XIX wiecznego
      podejścia do kształcenia, podstawy ekonomii i filozofii są tysiąckrotnie
      przydatniejsze do życia niż np. przemiana pokoleń mszaków itp.
      • Gość: makler12 Re: Wprowadzić lekcje ekonomii !!!! IP: *.pl 27.12.03, 21:26
        !?? przecież już została wprowadzona, dzieci gromadzą na swoich osobistych
        kontach tzw Supery; Czasami proszę się rozejrzeć dookoła , a Ameryki odkrywać
        ponownie nie będzie potrzeba!!!
    • Gość: proteus Re: Filozofia w pierwszej klasie IP: .48.213.* / 10.0.1.* 28.12.03, 00:08
      Tak naprawdę, to XXI- wieku mamy nadal szkołę XIX- wieczną.
      Nacisk na nauki matematyczno-fizyczne (zgodnie XIX-wiecznym
      scjentyzmem), a z przedmiotów humanistycznych (zgodnie z kolei z
      XIX- wiecznym nacjonalizmem) jedynie te, które budują i
      umacniają naszą narodową tożsamość, a więc historia , język
      polski, religia. W szkołach polskich niewiele mówi się o
      światowej literaturze, innej niż polska kulturze materialnej i
      duchowej, innych niż katolicka (czy inna nasza) religiach itp.
      Tymczasem my XXI-wieku żyjemy –czy tego chcemy czy nie -w
      społeczeństwach coraz bardziej wielokulturowych, a zatem w
      świecie wolnego rynku idei, gdzie własny model życia, osobiste
      wartości będziemy musieli wybierać sobie sami, na własną rękę i
      odpowiedzialność. Podstawą nauczania w szkole XXI wieku musi
      być zatem filozofia, gdyż w odróżnieniu od innych szkolnych
      przedmiotów, które dostarczają gotowych odpowiedzi (np. ile
      odnóży ma rak, lub ile atomów węgla zawiera cząsteczka kwasu
      octowego) filozofia uczy zadawania pytań a więc samodzielnego
      poszukiwania problemów, innymi słowy uczy po prostu myślenia. W
      XXI-wieku bez umiejętności samodzielnego myślenia (jakiegoś
      stopnia intelektualnej autonomii) coraz trudniej będzie nam
      przetrwać.
      • absztyfikant Re: Filozofia w pierwszej klasie 28.12.03, 03:07
        Ciesze sie, ze sa na ziemii tacy ludzie jak Proteus. Podpisuje sie obiema
        rekoma.


        Gość portalu: proteus napisał(a):

        > Tak naprawdę, to XXI- wieku mamy nadal szkołę XIX- wieczną.
        > Nacisk na nauki matematyczno-fizyczne (zgodnie XIX-wiecznym
        > scjentyzmem), a z przedmiotów humanistycznych (zgodnie z kolei z
        > XIX- wiecznym nacjonalizmem) jedynie te, które budują i
        > umacniają naszą narodową tożsamość, a więc historia , język
        > polski, religia. W szkołach polskich niewiele mówi się o
        > światowej literaturze, innej niż polska kulturze materialnej i
        > duchowej, innych niż katolicka (czy inna nasza) religiach itp.
        > Tymczasem my XXI-wieku żyjemy –czy tego chcemy czy nie -w
        > społeczeństwach coraz bardziej wielokulturowych, a zatem w
        > świecie wolnego rynku idei, gdzie własny model życia, osobiste
        > wartości będziemy musieli wybierać sobie sami, na własną rękę i
        > odpowiedzialność. Podstawą nauczania w szkole XXI wieku musi
        > być zatem filozofia, gdyż w odróżnieniu od innych szkolnych
        > przedmiotów, które dostarczają gotowych odpowiedzi (np. ile
        > odnóży ma rak, lub ile atomów węgla zawiera cząsteczka kwasu
        > octowego) filozofia uczy zadawania pytań a więc samodzielnego
        > poszukiwania problemów, innymi słowy uczy po prostu myślenia. W
        > XXI-wieku bez umiejętności samodzielnego myślenia (jakiegoś
        > stopnia intelektualnej autonomii) coraz trudniej będzie nam
        > przetrwać.
      • Gość: Benno Ostateczny krach systemu klerykalnego IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.12.03, 10:46
        >>>>Wojujący ateista to chyba jedyny gatunek człowieka, którego "nie
        trawię" bardziej niż wojującego wyznawcy. Bo wyznawca
        przynajmniej gnoi inaczej myślących "w imię czegoś" a nie dla
        samego gnojenia.

        Ateista walczy o tolerancję, to by "wiara" była w pełni dobrowolna i nie miała
        formy instytucjonalnej (bo to jest nadużycie i wyzysk ciemnych mas).


        >>>No dobra, po tym krótkim wstępie przejdźmy do konkretów:
        Świecki - czy to znaczy jedynie słuszny? Śmiem wątpić. Jedyny
        inteligentny? Tym bardziej wątpię.

        Niestety - zdeklarowani ateiści są ZAWSZE o niebo mądrzejsi i inteligentniejsi
        od dowolnych osób przyznających się do tego, iż są wierzącymi (wg. formuły
        instytucjonalnej czyli, że są katolikami, luteranami etc...). Oczywiście nie
        należy mylić ateisty z "wierzacym niepraktykującym" (bo to przykład kretyna -
        konformisty)


        >>>I żadna, dowolnie nawet
        długa, lista przymułowatych proboszczów tego zwątpienia nie
        rozwieje - żeby wyrażenie typu "wszyscy ... to ..." okazało się
        gówno warte wystarczy jeden kontrprzykład. A tu jest takowych
        wiele. No, chyba że uznamy takiego np. Tischnera za ateusza ;)

        No cóż - każdy ma idoli na miarę swojego intelektu...Tischner to typowy
        przykład inteligencji dla ubogich. Jednooki stał się królem i tyle, - królem
        dla gromady ślepców.

        >>>Zgodzę się, że taki np. Rydzyk, czy antysemici z KUL-u to
        palanty, ale czy ta banda to już wszyscy wierzący???
        Dzieciaki, uczone wyłącznie "przez ludzi niezwiązanych z
        klerem", co wg Benno ma być warunkiem koniecznym prawdziwej i
        niezaburzonej nauki filozofii, wybiorą w 100% drogę radosnego
        ateizmu tylko jeśli nie poznają innych dróg.

        Zawsze wybiorą ateizm - o ile będą miały właśnie szansę poznać go w pełnej
        rozciągłości. Nie będą chciały żyć w ciągłym poczuciu winy, nie będą chciały
        mieć czarnych doradców, spowiedzi etc... Zadadzą sobie już na wstępie te
        pytania - które ludzie owładnięci wszechwładzą kleru zadają sobie znacznie
        później.


        >>>A zapewniam, że
        poznają. Jak nie w szkole to w domu, jak nie w domu to na ulicy.
        Jak nie trafią na "czarnych" to na jehowitów, jak nie na
        jehowitów to na krisznowców etc. Może wyniesiona z lekcji
        filozofii umiejętność myślenia i trzeźwej oceny sytuacji pomoże
        im uniknąć tego typu raf, ale coś mi się wydaje, że pewniejszy
        byłby pewien kręgosłup moralny.

        Poznają i je odrzucą - jako całkowicie bezsensowne i obrażające ich intelekt.
        Ten śmiech o którym pisałem jest pewnym skrótem myślowym - zawoalowanym, ale
        jednak - "Boga" trzeba się bać, a śmiech jest wrogiem strachu.

        >>>A baaardzo wątpię, czy takowy
        dały same lekcje filozofii, szczególnie tej "użytkowej" -
        nieważne, czy katolickiej, czy "wojująco-ateistycznej"


        Nie podniecaj się tak tym kręgosłupem moralnym - to sztuczne pojęcie, które nic
        pod sobą nie kryje.

        >>>Co do prześwitującego spod wypowiedzi pomysłu odcięcia
        smarkaterii od kontaktu z "czarnymi" - aż żal się wypowiadać...

        No coż - ja nie mam ochoty aby moje dzieci przebywały z pedofilami,
        zboczeńcami, osobami chorymi psychicznie czy też zwykłymi cwaniaczkami. Jeśli
        wy chcecie - wasza sprawa.

        >>>co do legalizacji: sami jej twórcy przyznają, że chodzi przede wszystkim o
        wspólne rozliczenia fiskalne i o prawo spadkowe, nic ponadto. zero filozofii.
        proszę wyjaśnij, bo jeżeli dobrze zrozumiałem to inteligencja wg ciebie i
        homoseksualizm oraz ateizm idą w parze.

        Taki wniosek może wyciągnąć tylko idiota. Inteligencja lansuje postawy pełnej
        tolerancji (homoseksualizm) oraz innych koncepcji (eutanazja, aborcja), które
        są nie do przyjęcia dla kleru - ponieważ pragnie on mieć władzę nad masami.


        >>>czyli zeby byc prawdziwie inteligentnym trzeba być niewierzącym (oczywiście
        wystarczy nie wierzyć w chreścijaństwo w
        resztę można wierzyć np. w zapewnienia leszka millera) i homoseksualistą.

        Brak ci nie tylko znajomości filozofii, ale i logiki. Niewiara w
        instytucjonalną religię jest warunkiem koniecznym dla inteligencji. I jesli
        osoba jest ateistą z przekonania (czyli ma to u niego charakter przemyślany) to
        można zaryzykować stwierdzenie, że musi być inteligentny.

        >>>przy
        pańskiej filozofii cała reszta to dziecinada.
        Co do Papieża: ostatnio mowił, że też już sie boi iz filozofia moze doprowadzić
        do upadku watykanu. tak jak doprowadziła do upadku grecji (ci ludzie w cos tez
        wierzyli ale zaczeli filozofować). na szczescie papież nie ma pojęcia o
        filozofii wiec jemu nic nie grozi.

        Mało mnie obchodzi czego obawia się Wojtyła.

        >>>zycze ci w nowym roku duzo pokory, rozsadku, otwartosci umyslu i tolerancji
        nie tylko dla homoseksualistów ale tez dla wierzacych. jezeli jest sie
        tolerancyjnym to dla wszystkich a nie tylko dla niektorych, bo selektywna
        tolerancja nie rozni sie niczym od faszyzmu.

        Ależ ja nie postuluję żadnych represji dla "wierzących" - ja tylko stwierdzam,
        że stoją na niższym poziomie ewolucji intelektualnej i tyle.
        Tak jak w systematyce zwierząt - płazy są niżej uorganizowane niż ssaki.
        Benno
        • Gość: powolniak Re: Ostateczny krach systemu klerykalnego IP: 194.146.200.* 28.12.03, 15:40
          Gość portalu: Benno napisał(a):

          > Niestety - zdeklarowani ateiści są ZAWSZE o niebo mądrzejsi i inteligentniejsi
          > od dowolnych osób przyznających się do tego, iż są wierzącymi (wg. formuły
          > instytucjonalnej czyli, że są katolikami, luteranami etc...).

          Największym głupcem jest ten, kto sądzi, że poza nim wszyscy są głupcami.
          /Baltasar Morales y Gracian/
          • Gość: regulgator Re: Ostateczny krach systemu klerykalnego IP: *.fornet.waw.pl 28.12.03, 19:03
            proszę o przyklad: najintligentniejszy spośród ateistów i
            najinteligentniejszy spośród wierzących dla ułątwienia nie musi
            być katolikiem bo jak wiadomo wszyscy oni to idioci.
        • Gość: regulgator Re: Ostateczny krach systemu klerykalnego IP: *.fornet.waw.pl 28.12.03, 19:00
          >>>>No coż - ja nie mam ochoty aby moje dzieci przebywały z
          pedofilami,
          zboczeńcami, osobami chorymi psychicznie czy też zwykłymi
          cwaniaczkami. Jeśli
          wy chcecie - wasza sprawa.

          podobno jesteś tolerancyjny, a nie tolerujesz pedofili, ludzi
          chorych, błądzących.

          co z ludzmi, ktorzy wierza, ze sa ateistami?
          albo niewierzacymi w ateizm?
          nie odpowiedziałeś co maja zrobić popi, rabini i mułłowie? czy
          oni też należa do kleru?
          gdzie sie podziala twoja tolerancja dla ludzi wierzacych?
          • Gość: Benno Re: Ostateczny krach systemu klerykalnego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.03, 12:22
            > podobno jesteś tolerancyjny, a nie tolerujesz pedofili, ludzi
            > chorych, błądzących.

            Jesteś niestety umysłowo ograniczony (albo jesteś gówniarzem albo nieukiem)
            skoro nie potrafisz zdefiniować tolerancji. Tolerancja to postawa szanująca
            czyjeś poglądy i zachowania ale w warunkach ich obojętności dla innych. Czyli -
            wierzą sobie w co chca i robią co chcą - ALE NIE NARUSZAJĄ GODNOŚCI I SWOBÓD
            INNYCH LUDZI !!! Pedofile naruszają godność innych ludzi (bo chyba nie ma
            przypadku aby jakieś dziecko wykorzystane czy molestowane przez pedofila miało
            z tego powodu satysfakcję).


            > co z ludzmi, ktorzy wierza, ze sa ateistami?

            Nie rozumiem pytania. "Wierzą, że są ateistami" ???
            Niech sobie wierzą - nie ma problemu.

            > albo niewierzacymi w ateizm?

            Niech sobie nie wierzą w ateizm - nie ma problemu. Mogą sobie wierzyć nawet w
            Luke`a Skywalkera.

            > nie odpowiedziałeś co maja zrobić popi, rabini i mułłowie? czy
            > oni też należa do kleru?

            Kazdy funkcjonariusz religii instytucjonalnej jest przedstawicielem kleru i
            jego istnienie opiera się z definicji na wyzysku osób trzecich (za pomoca
            różnych manipulacji). Są to kanciarze - ale tolerowani przez system prawny
            (który nawet współtworza). Najlepszą bronią wobec nich jest całkowity
            ostracyzm - i do tego dochodzi na coraz szerszą skalę (tj. w miarę jak przybywa
            osób wyedukowanych)

            > gdzie sie podziala twoja tolerancja dla ludzi wierzacych?

            Nie mam nic przeciwko ludziom wierzacym - mogą sobie uprawiac swoje prymitywne
            obrzędy, mogą oblewać dzieci wodą, mogą się kąpać w "świętych" basenach,
            rzekach, dotykać różnych "świętych" przedmiotów, "rozmawiać z bogiem", prosić
            boga, przepraszać boga, leżeć krzyżem, klęczeć etc...
            Ja tylko twierdzę, że ich intelekt jest na daleko niższym szczeblu rozwoju i
            tyle.
            Benno
            • Gość: regulgator Re: Ostateczny krach systemu klerykalnego IP: *.fornet.waw.pl 31.12.03, 16:23
              Twoja żenująca demagogia nie jest poprata żadnymi logicznymi argumentami. do
              tego zeprzeczasz faktom, kler należy do najbardziej wyedukowanych ludzi. Nie
              wiem czy potrafisz pochwalić się znajomościa łaciny i greki, filozofii,
              historii, literatury i sztuki. Raczej nie.
              Gdybyś był wykształcony nie byłbyś antyklerykałem, bo kler w niczym by ci nie
              przeszkadzał. Twoje postępowanie jest typowym zachowaniem chołoty, której
              wydaje się, że coś znaczy. Chamstwo i ignoracja rozrośnięte do takich
              rozmiarów, że wydają ci się wykształceniem i inteligencją.
              Nie dokszcałcony gówniarz, któremu słoma z butów wychodzi. Taka demagogia
              nadaje się do chlewu tam na pewno się ze wszystkimi dogadasz.
            • Gość: regulgator Re: Ostateczny krach systemu klerykalnego IP: *.fornet.waw.pl 31.12.03, 16:26
              a co z funkcjonariuszami niereligii, co z piewcami ateizmu? Co z chamstwem i
              chołotą, którą reprezentujesz? Myślisz, że chamy mają prawo wchodzić na salony?
              Myślisz jak Lepper, który uważa, że jak wystarczająco głośno krzyczysz jest to
              wystarzczającym powodem, żeby cię słuchano.
            • Gość: regulgator Re: Ostateczny krach systemu klerykalnego IP: *.fornet.waw.pl 31.12.03, 16:30
              cieszy mnie twoj dzieciecy optymizm i WIARA (podkreślam) w swoją edukację.
              Widzę też że jesteś swoistym pionierem niosącym ogarek oświaty pośród ciemnoty
              ludu.
              Kompletna porażka. Wielu już próbowało, a tobie się wydaje że jesteś pierwszy.
              Gnojek.
        • hanuta1 Re: Ostateczny krach systemu klerykalnego 03.01.04, 20:24
          Ależ ja nie postuluję żadnych represji dla "wierzących" - ja tylko stwierdzam,
          > że stoją na niższym poziomie ewolucji intelektualnej i tyle.
          > Tak jak w systematyce zwierząt - płazy są niżej uorganizowane niż ssaki.
          > Benno


          Na takie dictum i twoją... oszałamiającą wymowność benno, nie ma już chyba
          innych argumentow niż ...Nie będę z tobą dyskutował, bo śmierdzi ci z gęby,
          masz wszy i jesteś pdobny do psa!
          (a jakby co, to cytat: St.Kisielewski.)
          Zagalopowałeś się nieco b.b.
          H1.
    • Gość: delawega Filozofia dzisiaj to bzdet IP: *.imp.gda.pl 29.12.03, 09:59
      Filozofia dzisiaj w języku potocznym ma znaczenie pejoratywne. Jeśli
      ktoś "filozofuje" tzn wymądrza się bez sensu. Z "filozofii" nie ma żadnego
      pożytku i potocznie jest przeciwstawiana ,rzeczą praktycznym i pozytecznym.
      W istocie filozofia nie jest królową nauk a jedynie pranauką. Filozof był
      kiedyś miłosnikiem mądrości czyli protoplastom dzisiejszego naukowca. Dzis
      filozof został sprowadzony do roli bezuzytecznego dziwaka. Pradawny filozof -
      pranaukowiec znał się na wszystkim i zajmował się wszystkim . Dzis jest to już
      niemozliwe i dlatego współcześni filozofowie podzielili się na fizyków ,
      chemików, matematyków. a także historyków , lingwistyków, antropologów etc.
      I tak niech pozostanie. Nalezy przy okazji lekcji matematyki wspomnieć o
      Talesie, lekcji fizyki o Archimedesie , lecji chemii o Demokrycie. Na historii
      prześledzić dzieje myśli greckiej na j. polskim mity greckie ale wprowadzanie
      przedmiotu filozofia to strata czasu i pieniędzy. Ja bym swoje dziecko zabrał z
      takiej filozofującej szkoły bo to nie ma sensu.
      Nie wiem kto za tym stoi i komu na tym zalezy, ale w szkołach
      pojawiły się ścieżki edukacyjne - niby nic złego dzieciaki o
      rzeczach waznych powinny dowiadywać się jednocześnie na paru
      przedmioach. Tyle ,że te ściezki edukacyjne to przede wszystkim
      właśnie filozofia , ekologia no i oczywiście UE czyli szczyt ideologii.
      Nie ma czegoś takiego jak powiązanie fizyki z matematyką odpowiednią ścieżką
      ani chemii z fizyką czy biologią, a jest filozofia. Na siłę - dosłownie na
      siłe usiłuje się wprowadzać do programów np fizycznych filozofię,
      autorzy podręczników zostali zmuszeni do omawiania rozwoju
      poglądów filozoficznych w dziejach ludzkości i na siłę wypisują
      różne dziwolągi. Poczytajcie w podręcznikach z fizyki o
      poglądach Arystotelesa. Podejrzewam ,że gdyby Arystoteles wstał
      z grobu i przeczytał jakie miał poglądy to by zwariował. To
      jest robione na zasadzie "TALES myślał ,że wszystko jest z wody".
      Problem jest poważny ,wiedzy przybywa coraz więcej i szybciej, a
      godzin edukacyjnych nie. Niestety ,po prostu nie ma czasu na
      prezentacje wszystkiego co jest ciekawe i pasjonujące . Z bólem
      należy dokonać cięć i uproszczeń. Nie ma czasu na dokładną
      analizę poglądów starożytnych greków. Wystarczy ,że w
      odpowiedniej klasie dzieciaki poznają tw. Talesa na matematyce i
      prawo Archimedesa na fizyce. Wprowadzanie dodatkowego przedmiotu
      filozofia + ściezka edukacyjna filozofia już w podstawówce to
      nonsens o ile nie wyrafinowana gra jakiejś podziemnej
      organizacji. Tu się przypomina chiński chwyt , którym chińczycy
      ujarzmili mongołów. Wojownicze plemiona mongolskie najeżdżające
      Chiny zostały w końcu okiełznane przez armie mnichów buddyjskich
      wysyłanych z Chin dla ogłupiania mongołów.Mongołowie zamiast
      produkować broń i ćwiczyć sztuki walki zajęli się medytacją,
      dzwonieniem w dzwoneczki, studiowaniem buddy, zapalaniem
      świeczek itp. To chyba do tego zmierza.

      • Gość: domrybaka Re: Filozofia dzisiaj to bzdet IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 19:26
        ciekawe to i niepokojące po części prawdziwe
      • Gość: domrybaka Re: Filozofia dzisiaj to bzdet IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 19:27
        a poza tym ania to fajna dziewucha i niechaj jej się wiedzie. hej.
    • Gość: Zielicz Każdy dobrze prowadzony przedmiot uczy kojarzenia, IP: 212.160.235.* 18.01.04, 17:36
      myslenia etc.Problem jest tylko w tym czy warto mnożyć liczbę
      szkolnych przedmiotów uczonych po łebkach(jak jest duzo
      przedmiotów to na kazdy wypada bardzo mało godzin!)Nasz
      lcealista ma ich kilkanaście (minimum 13), a na Zachodzie
      (np.USA, Anglia)- 5-6, za to każdy w wymiarze 6- 10 godzin
      tygodniowo co rok!Skadinąd dlaczego filozofia, a nie
      psychologia,socjologia, ekonomia, więcej języków etc. I kosztem
      czego??????????????????????????????????????
      • Gość: Sceptyk Re: Każdy dobrze prowadzony przedmiot uczy kojarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 11:40
        Szkoła polska w dzisiejszym kształcie potrafi jedynie zabić w dziecku wszelką
        ciekawość świata. Lekcje religiii wchowują przyszłych ateistów, lekcje
        wychowania seksualnego przyszłych impotentów, języka polskiego przyszłych
        funkcjonalnych analfabetów... Dobrze, że w szkole nie uczą na razie chodzić i
        oddychać, bo skończyłoby się to katastrofą. Popieram zabawę, sport, logikę,
        muzykę, literaturę piękną (bez "Naszej szkapy" oraz innych słabiutkich wypocin
        polskich "klasyków lektur szkolnych"), ale tego wszystkiego musieliby uczyć
        zupełnie inni nauczyciele w zupełnie innych warunkach. Szkoła polska jest tak
        chora, jak służba zdrowia. Tandetne pomysły nauczycieli są takim samym
        wciskaniem dzieciom kitu, jak oferta artystyczna Majki Jeżowskiej (ulubienica
        imprez szkolnych).
    • Gość: N Re: Filozofia w pierwszej klasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 10:34
      Dzięki, max-miło wiedzieć, że Ktoś, kto zna mnie tak dobrze, wierzy w to, co
      teraz robię!
Pełna wersja