TOZ a wywóz psów do Niemiec

18.05.09, 13:54
www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=3536
poczytajcie, bo szczerze mówiąc mi ręce opadły
ja wiem, że przy dużej ilości zwierząt, czasami nie ma czasu na
myślenie o pojedynczym zwierzaku, ale to chyba przesada?
byłam w schroniksu w Berlinie i wiem, że warunki tam mają świetne,
ale nie są nieograniczeni w przyjmowaniu zwierząt i przypuszczam, ze
tak samo jest w innym niemieckich miastach
zresztą jeżeli chce się oddać zwierzaka w Niemczech do schroniska to
trzeba za to zapłacić

dziwi mnie tylko to, że pomimo iż wolontariuszka chce pomóc, dać
szansę zwierzakowi w Polsce, to jednak odpowiedź jest nie
dla mnie wywóz za granicę to zawsze ostateczność, ale przecież ja
tylko judzę i oczerniam ponoć ;P
    • ziege77 Re: TOZ a wywóz psów do Niemiec 18.05.09, 14:06
      Ty to masz oko do ciekawych watków;)
      zadziwiajacy jest fakt, ze ten proceder słyszalny jest od jakiegos czasu
      i nie ma mocnych na działania tych instytucji tzn schronisko,TOZ,i ta
      dobroczynna magiczna fundacja wywozaca psy do schronisk w Niemczech
    • Gość: i żeby nie było Re: TOZ a wywóz psów do Niemiec IP: *.chello.pl 18.05.09, 14:11
      Ja wiem, że TOZ robi dużo dobrego dla zwierzaków, ale jak w
      rzeczywistości wygląda ten wywóz? Czy jest potem kontakt, wiadomo co
      się ze zwierzakiem stało? Czy trafił do domu, czy go uśpiono?
      Bo ja patrzę z puntku osoby, dla której każdy zwierzak jest istotny
      i chciałąbym mieć np świadomosć, czy wywiezione zwierzę trafiło do
      domu i czy jest zdrowe.
      Oj, dobra, czepiam się, ale nie lubię niewiadomych.
    • Gość: lisica666 Prezes proequo jest inspektorem TOZ,ale napisała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 21:55
      w powołanym wątku
      Sonia ma zostać przejęta przez fundację Canis Gratia.

      Warunki w niemieckich schroniskach są bez porównania lepsze niż w
      statystycznym polskim schronisku, ale czy to oznacza, że powinniśmy
      tam eksportować psy, które u nas są bezpieczne na tymczasach i dla
      których można spokojnie szukać domów? Widocznie niektóre organizacje
      tak uważają.

      Ja uważam, że nie.

      Niemcy to nie jest gumowy, wiecznie się rozciągający i poszerzający
      raj dla psów. Owszem, tam jest inna kultura posiadania psa (między
      innymi dlatego, że wymuszono ją przepisami i redukcją nadpopulacji
      zwierząt), ale istnieją laboratoria i uczelnie potrzebujące "mięsa",
      w schroniskach dokonywana jest eutanazja, zdażają się osobnicy
      patologiczni (jak w każdym społeczeństwie), a opłaty związane z
      posiadaniem psa są wysokie, więc po pierwsze nie ma pewności, gdzie
      wywożony do Niemiec pies trafi i jak skończy, a po drugie nie każdy
      Niemiec to miłośnik naszych zwyczajnych, zabiedzonych, czasem
      chorych, albo kalekich zwierząt, czekający na "prezent z Polski" z
      otwartymi ramionami (i plikiem euro w dłoni).

      Nie dajcie się zwariować. Niemcy to może być szansa dla wielu psów,
      ale nie zawsze, nie dla wszystkich.

      Ja nie mam nic przeciwko adoptowaniu swoich psów do Niemiec - przez
      indywidualne, zaufane osoby "stamtąd" (w ten sposób dom znalazł
      Lolek, Kremowy i Lacrima), bądź bezpośrednio nowemu opiekunowi,
      który pofatyguje się po psa conajmniej do granicy, bądź opłaci koszt
      paliwa, żebym mogła mu zwierzę dowieźć. Ale przez organizacje, które
      HURTOWO eksportują psy, podpisują (albo i nie) jakieś własne umowy
      adopcyjne i nie dając gwarancji na kontakt z domem tymczasowym, albo
      stałym?!
      Nie i jeszcze raz nie! Dwa razy popełniłam ten błąd.

      Pies to nie towar.


      Podziwiam Sandrę Koćmiel za jej bezgraniczne poświęcenie
      zwierzętom,którym poświęciła wszystkie siły, srodki i czas. Właśnie
      taka osoba powinna kierować schronem w Szczecinie ( a i podmieniając
      pewną podstarzałą kokotę zrobiłaby dużo dobrego)fakt, nie wszystkie
      jej działania "wychodzą",ale ona może chce za bardzo.Chylę czoło


      • ziege77 Re: Prezes proequo jest inspektorem TOZ,ale napis 18.05.09, 22:08
        Lisico, Sonia ma dom i to dzięki determinacji jednej dziewczyny bez pomocy TOZ I
        C.G !
        co do Sandry również chylę czoła.
        TOZ powinien wiele się od niej nauczyć.
        a nie wysyłać inspektorów by kontrolowali jej gospdarstwo.

        A jeśli nie wyrażasz zgody na to, co masz – zacznij szukać swojego miejsca na ziemi!
    • Gość: Pikolino Re: TOZ a wywóz psów do Niemiec IP: *.szczecin.pl 17.06.09, 08:44
      Ludzie wywóz do Niemiec to sciema. Na zachodzie psy są w
      schroniskach usypiane jeżeli przez określony czas nie zostaną
      zaadoptowane. To jest po prostu umycie rąk od teakiego działania w
      RP. A TOZ działa jedynie dla kasy i dla sławy, dlaczego przy
      interwencjach jest TV po to by Pani prezes i Pani Karolina mogły się
      w TV pokazać a miłość do zwierząt jest tylko przykrywką. Jeżeli by
      kochały zwierzęta to nie dzieliły by je na bezdomne które są
      traktowane po macoszemu i na domowe które jedynie mają zapewnioną
      należytą pomoc. Ściema no i jeszcze zostaje podejście samej
      kierownik gabinetu dla której tylko kasa się liczy i nic więcej.Ktoś
      powinien się za nich wziąć i to ostro bo to jest chore. Takie
      psycholiki jak te z TOZ'u wypaczają całkowicie dobre imię tej
      organizacji.
    • Gość: Pikolino Re: TOZ a wywóz psów do Niemiec IP: *.szczecin.pl 17.06.09, 08:51
      Trasport do niemiec jakieś mam dziwne skojażenia już kiedyś w
      historii mówiono o transportach. Myślmy realnie jak jedzie kilk lub
      kilkanaście psów na raz to raczej nie do schroniska. Część z tych
      biednych zwierząt trafia na eksperymenty do niemieckich uczelni aby
      studenci mogli się uczyć dlatego nikt z TOZ'u nie jest w stanie
      pokazać później zdjęci z tego jak się chowa pies wywieziony do
      Niemiec. Poza tym zwrócimy uwagę na fakt darmowych akcji
      sterylizacji wykonywanych przez Niemieckich lekarzy w TOZ, ostatnia
      akcja była 13-14 czerwca, to jest przestępstwo do ci lekarze nie
      mogą wykonywać zabiegów w RP, a mój kot po takiej akcji strasznie
      cierpiał i musiałam z nim iść do innego lekarza bo były komplikacje.
      Okazało się że trzeba będzie reoperować, w sobotę go robili niemcy w
      TOZ'ie a we wtorek już był znów na stole i strasznie się męczył.
      Porażka
    • esmeralda_2 Re: TOZ a wywóz psów do Niemiec 17.06.09, 09:16
      Teraz już chyba wiecie dlaczego TOZ zamknął giełdę.
Pełna wersja