z zycia strażnika miejskiego, odc:-strażnicy kupy

09.12.03, 13:13
.. wlasnie pracuja defilujac rownym spacerowym krokiem po Jasnych Bloniach,
dumnie stawiajac kroczki i straszac fajdajace ptactwo zoltawo-zielonymi
odblaskami i pilnie sledzac ewentualne fajdotworcze ruchu okolicznych
kundli, ktore jak na zlosc, na czas tych czujnych strazniczych ruchow wziely
sobie na wstrzymanie, w koncu mozna sie wyfajdac po ich pracy!!!!..
.. oooooo ... jest i interwencja .. leci przez park sredniej wielkosci
kundlek, siknal juz sobie bezkarnie pod krzaczkiem .... straznicy sprezyli
sie i nie zmieniajac kroku ( by nie stracic na strazniczej godnosci )
rozgladaja sie ciut pilniej ... ale niestety PUDLO ... nie mozna kundla
skojarzyc z kimkolwiek .. ot taki .. kundli tramp ... no coz ... ida godnie
dalej, tymczasem kundelek zadowolony fajda pod krzaczkiem ... co za ULGA ..
Enancjo
09 grudnia 2003 / 1245
    • Gość: obserwator Re: z zycia strażnika miejskiego, odc:-strażnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.03, 14:38
      tak,masz rację.Ale gdyby nafajdał najparszywszy kundel któregoś z radnych -
      zlizaliby łajno w try miga.( vide samochody radnych parkujące w miejscach
      niedozwolonych na placu przed Urzędem Miasta).
      • Gość: Luki Re: z zycia strażnika miejskiego, odc:-strażnicy IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.03, 17:05
        hmm.. no niby macie racje, ale czy nie wkurzaja was obsrane chodniki w srodku
        miasta? to samo tyczy sie trawnikow na jasnych bloniach. milo tam polezec w
        lato, ale nie na psich gownach hihi pozdr
    • Gość: petent UM Re: z zycia strażnika miejskiego, odc:-strażnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 09:37
      Racja. Pierwszy warchoł na placu AK to baron z Dewoo SCZ 1000. Najczęściej i
      całymi godzinami parkuje w miejscach niedozwolonych.Strażnicy miejscy omijają
      ten samochód salutując. Ot, pospolity, polski bydlaczek.
    • enancjo Re: z życia strażnika M, odc : - zajechane bryczką 12.12.03, 11:44
      12 grudnia godzina 0845 ... UDANA INTERWENCJA ...
      .. na alejkę parkową wpada na sygnale polonez szarży miejskiej,
      .. zostawiając włączoną lampę sygnalizacyjną z samochodu wypada
      chwytając w ostatniej chwili swoje czapki dwóch szarżujących
      strażników, biegną do dwóch starszych kobiet które idą z psem,
      który fakt nie jest na smyczy, ale idzie posłusznie przy nodze ..
      Krzyczą na nie, że słychać na ćwierć ulicy, a jak jedna rozzeźlona
      zachowaniem odchodzi jeden z szarżujących zaczyna wymachiwać za nią
      rękoma, jakby groził, karze się zatrzymać .. żółto-zielone kurtki
      świecą im się blaskiem glorii ..
      .. tymczasem pies sam grzecznie usiadł i siedzi przyglądając się
      tym dziwnym ludziom ...
      Enancjo
      • Gość: e.beata Re: z życia strażnika M, odc : - zajechane bryczk IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 14:31
        A co mają chłopcy robic jak strefy nie ma? Nauczyli się gonić niepłacących,
        mandaty wystawiać... a teraz bezrobocie.... nie chca z formy wypaśc ;-)
Pełna wersja