Sąsiedzi z Löcknitz: rozmawiają, aż ręce bolą

22.06.09, 19:24
Wczoraj (w niedzielę) około 18:30, siedząc z rodzinką na ogródku przydomowym, zwróciłem uwagę kolesiowi, który ciął płytki na swoim balkonie kilka metrów dalej/wyżej: 'może już by Pan przestał hałasować?'
'spadaj Pan' rzucił. No to ja mówię: ' niedziela jest', a on: ' no i co z tego'.
No i sobie ciął dalej.
W Locknitz chyba by go aresztowali albo przynajmniej ostrzelali. Jednak mają jakieś plusy...
    • Gość: Maciec Ciek Re: Sąsiedzi z Löcknitz: rozmawiają, aż ręce bolą IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.06.09, 23:39
      Dlaczego w piątek trzeba sprzątać obejście? Dlaczego po obiedzie nie
      wolno kosić trawy?
      To rzeczywiście niepojęte sprawy. Powinni też wyjaśnić dlaczego nie
      wolno wywozić śmieci do lasu i dlaczego powinno się utrzymywać w
      czystości miejsca publiczne.
      Ta granica co to jej niby już nie ma to jednak kulturowa przepaść i
      raczej nie chodzi w tym przypadku o kasę. Hałdy śmieci przy drogach
      i w lasach kończą się tam gdzie się kończy umiłowana ojczyzna
      umęczonego alkoholem bohaterskiego narodu.
      Blankensee i Bartoszewo to w sumie tak podobne jeziorka i ciekawe
      dlaczego nad Bartoszewem latem nie pojawiają się niemieckie
      samochody z grilami w bagażnikach. Ciekawe też dlaczego informacje,
      że nie wjeżdża się samochodami do lasu i nie smaży kiełbasy na
      plaży, które coraz częściej pojawiają się w okręgu Ucker Randow
      pisane są tylko po polsku, może to jakaś forma dyskryminacji?
      • agulha Re: Sąsiedzi z Löcknitz: rozmawiają, aż ręce bolą 22.06.09, 23:53
        Generalnie OK, ale nie zgodziłabym się (wewnętrznie) w kwestię prania/wieszania
        prania w niedzielę. Zakładam, że jest to zajęcie niehałaśliwe, więc co to kogo w
        XXI w. obchodzi, czy sąsiad dzień święty święci?
      • Gość: Vlad.H. nie przyjezdzaj do Amsterdamu IP: *.cable.quicknet.nl 23.06.09, 19:50
        tu to dopiero sie dzieje, ryja sciany w niedziele, griluja w parkach (Flevopark
        np) bezposrednio na trawie, w kanalach leza smieci, opony, szmaty, miedzy tym
        uwija sie nawet jakies ptactwo wychowujac mlode, faceci sikaja centralnie na
        ulicach, psy sraja i wszedzie widac psie kupy, ktos wywalil akumulator i stal se
        ten akumulator na trawniku dobre pol roku... trabia niemilosiernie, rzucaja
        smieci na ulice i maja to gdzies, autobusy jezdza jak chca, czasem ktos smeirdzi
        tak ze nos wykreca, kible sa obszczane i zasrane, czesto jest w nich tylko zimna
        woda...
        moglbym tak jeszcze dlugo ale przeciez to polacy sa najgorsi na swiecie i trzeba
        sie skopac, sponiewierac i robic za bydlo EU...w koncu ktos ma w tym interes...
    • Gość: fanPO Re: Sąsiedzi z Löcknitz: rozmawiają, aż ręce bolą IP: *.chello.pl 19.07.09, 23:21
      KIedy powstanie PO w Loecknitz?
Pełna wersja