Szczecin świętuje urodziny tortem i śpiewem

04.07.09, 07:40
A to tak fajnie swietowac przejecie wladzy od niemcow przez
pierwszego komunistycznego prezydenta Szczecina. Nie lepsza byla
data zdobycia miasta pzez wojska sowieckie 26.04.1945???
    • Gość: ja Re: Szczecin świętuje urodziny tortem i śpiewem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 08:31
      A tam, nie marudź, darmowy tort dają.
    • Gość: cypis Re: Szczecin świętuje urodziny tortem i śpiewem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 09:10
      Komunistyczne nie komunistyczne ale mieszkanmy w Szczecinie i jakąś
      datę symboliczną trzeba przyjąć.
      • Gość: snowy Re: Szczecin świętuje urodziny tortem i śpiewem IP: *.chello.pl 04.07.09, 09:19
        Kto upiekł tort?
    • andreas.007 Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 09:47
      Wszystkie miasta obchodza dzien nadania praw miejskich,
      mamy taki dzien 3 kwietnia 1243!

      Czemu obchodzimy albo dzien
      wyprowadzki dotychczasowych mieszkańców Niemców
      albo przejecia od Sowietów władzy nad miastem?

      Mamy w naszym mieście zabytki panie Ksyfek wbrew temu,
      co pan mówi, ze nie mamy - swiadczace, ze jest to stare miasto
      z wiekowa historia od 3 kwietnia 1243 na prawach miejskich!
      • andreas.007 Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 09:50

        forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=70&w=93641198&a=93641198

        w czasach kiedy utożsamiamy sie z Europa,
        kiedy czujemy sie obywatelami Unii...
        obchodzimy dzien Szczecina,
        jako dzien wypedzenia niemieckich mieszkanców
        lub przekazania przez władze radziecka miasta w rece władzy PRL.

        Ten dzien, 3 kwietnia 1243 - mógłby byc swietem
        na który spokojnie mozemy zaprosic Niemców mieszkajacych
        w miejscowosciach przygranicznych na festyn do Szczecina!
        Mógłby byc swietem całej METROPOLII,
        której stolica chce byc Szczecin,
        a która ma wychodzic poza granice kraju tylko!
        • andreas.007 Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 10:12

          miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,6582828,Umowa_podpisana__Final_regat_znow_w_Szczecinie.html

          - Nie mamy zabytków, rynków, jak inne polskie miasta -
          powiedział prezydent Piotr Krzystek. - Mamy za to mnóstwo wody


          ================

          Panie Ksyfek mamy zabytki, Szczecin jest starym miastem,
          wystarczy wyjśc na ulice i sie rozglądnąć...

          Nasza historia, to nie od 1945 roku,
          ale od 1243 roku 766 lat na prawach miejskich!
        • Gość: M. Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 IP: 79.175.253.* 04.07.09, 11:41
          Bardzo dobry pomysł. Przytoczony daty to rzeczywiście żenujące powody do świętowania. Myślałeś o przedstawieniu tej sprawy władzom?
          • andreas.007 Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 12:12
            Rety, nie pomyślałem.... ;)
            Nie pomyślałem, ze władze miasta Szczecina moga nie wiedziec,
            ze Szczecin uzyskał prawa miejskie w 1243 roku!

            Teraz dopiero zajarzyłem, jak czytam słowa pana Ksyfka:
            - Nie mamy zabytków, rynków, jak inne polskie miasta -
            powiedział prezydent Piotr Krzystek. - Mamy za to mnóstwo wody

            rzeczywiście władze tego miasta moga o tym nie wiedzieć!

            Ale zapewne maja tyle ważnych spraw na głowie...
            Radni, zarzad miasta, urzednicy zaganiani, zalatani,
            że taczki nie ma kiedy załadowac - w zeszłym roku,
            to nawet zapomnieli prawie o jakimkolwiek swięcie miasta!

            Wybacz, wydaje mi sie, ze oni specjalnie kontynuuja
            tradycje komunistycznego Szczecina,
            ktora własnie datuje sie od 1945...
            taka gmina!

            Kabaret Dudek "Taka gmina"


            Ni wyżyna, ni nizina,
            Ni krzywizna, ni równina -
            Taka gmina.
            Ani piasek, ani glina,
            Tylko lasek i olszyna -
            Taka gmina.
            Ani POM-u, ani młyna,
            Krzyż, chałupy i krowina -
            Taka gmina.
            Od komina do komina
            Wiater hula, deszcz zacina -
            Taka gmina.
            Taka gmina.

            Ni wyżyna, ni nizina,
            Ni krzywizna, ni równina -
            Taka gmina.
            Spotkasz chłopa - gęba sina,
            Oj, nie wraca ci on z kina -
            Taka gmina.
            Miast kobiety, śpiewu, wina -
            Wóda, czkawka, Gwiżdż Janina -
            Taka gmina.
            Nikt od ucha nie ucina,
            Tylko czasem chrząszcz brzmi w trzcinach
            Taka gmina.
            Ni wyżyna, ni nizina,
            Ni krzywizna, ni równina -
            Taka gmina.

            Płacze dzieciak, wyje psina,
            Gdzieś ktoś kogoś czymś zarzyna -
            Taka gmina.
            Jaki powód, czyja wina,
            Czy to skutek, czy przyczyna -
            Taka gmina?
            Tylko urżnąć się na chrzcinach
            l wziąć zwiać do Wołomina -
            Taka gmina.
            Taka gmina!
          • Gość: twarda wazelina Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 IP: *.chello.pl 04.07.09, 12:17
            Jest to piękna tradycja i pamiątka powrotu macierzy do Polski .
            Prastare piastowskie ziemie pomorza.
            Górkiewicz powinien zrobić jakąś inscenizację , Mieszko , Chrobry , Krzywousty.
            I pyrzyckie stroje ludowe. Tak mnie uczono przecież i to jeszcze nie tak dawno.
            • swarozyc Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 12:19
              Gość portalu: twarda wazelina napisał(a):
              Prastare piastowskie ziemie pomorza.
              ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
              Zdobyte przez Piastow na Pomorzanach.
              • andreas.007 Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 12:23
                To miasto ma swoja historie i jakies kacyki partyjniackie
                nie dadza rady zmienic tego próbujac ukrywac historyczne daty...

                Nie było nas - było to miasto,
                nie bedzie nas - bedzie to miasto!
                • andreas.007 Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 12:33
                  Prezydent Wrocławia, gdy hale nazwano znowu Hala Tysiaclecia
                  powiedział, ze musza wreszcie Niemcy pogodzic sie z tym,
                  ze Wrocław jest teraz Polski, ale my musimy pogodzic sie z tym,
                  ze był Niemiecki!

                  Tak samo powiem o Szczecinie...
                  Musimy razem móc zmóc sie z tym,
                  ze teraz Szczecin jest Polski, ale tez ze był Niemiecki!
                  • swantevit Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 14:16
                    andreas.007 napisał:
                    Musimy razem móc zmóc sie z tym, ze teraz Szczecin jest Polski, ale tez ze był
                    Niemiecki!
                    ''''''''''''''''''''''''''
                    100 lat byl tez szwedzki, ale..
                    nie ma sie czym chwalic. To byl najgorszy okres w szczecinskiej historii.
              • Gość: -.- Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 13:17
                Witam SzP Swarozyc.
                ;)
                I "łamane" przez "Ruskiego" woja na Pomorzanach.
                Udanego dnia życzę. ;)
                • swantevit Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 14:17
                  Gość portalu: -.- napisał(a):

                  > Witam SzP Swarozyc.
                  > ;)
                  > I "łamane" przez "Ruskiego" woja na Pomorzanach.
                  > Udanego dnia życzę. ;)
                  ''''''''''''
                  witam panienke, ale nie rozumiem co mialas na mysli mowiac...
                  • Gość: -.- Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 15:10
                    Witam Pana,Panie Swantevit.
                    ;)))Tak,zatem zaczyna się bajka....
                    W czasach nie tak odległych Pomorzany nosiły nazwę Pomorska Wieś.....
                    ;))) Pojawi się Mieszko I to jak mogło zabraknąć woja....Ruska....
                    ;)))) A co Pan autor miał..... na myśli zadając pytanie.....,jak
                    ja "lubię" takie pytania....... ;))))
                    Udanego dnia życzę.
                    • swantevit Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 15:13
                      Jam nie o Pomorzanach prawil, jeno o Pomorzanach... :-)
                      Nie o dzielnicy miasta, a o plemieniu slowianskim zamieszkujacym Pomorze przed
                      wiekami..
                      • Gość: -.- Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 15:23
                        Witam.
                        ;)))
                        Dlatego dodałam wieś Pomorską......woje gdzieś na popas musieli.....
                        ;))))))
    • Gość: W4 1945 rok - tak się zaczęło... IP: 62.69.217.* 04.07.09, 14:25
      nie skończy się nigdy!!!
      TRZYMAMY STRAŻ NAD ODRĄ
      • Gość: konst_anty a marsjanie wylądowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 16:29
        na marsie
      • beatrix13 świętowanie początku szabrowania Szczecina? 04.07.09, 21:59





        • andreas.007 Re: świętowanie początku szabrowania Szczecina? 04.07.09, 22:02
          szaberfest...
        • Gość: mikesz Re: świętowanie początku szabrowania Szczecina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 22:27
          uuuuu obrońca niemieckiej własności? coś ci się chyba
          poprzestawiało,przypomnij sobie o milionach swoich rodaków którym
          wyrywano złote zęby
          • andreas.007 Re: świętowanie początku szabrowania Szczecina? 04.07.09, 22:47
            szabrowano juz polska własność...
            bo Niemcy niemieckiej nie dali szabrowac,
            dopiero jak przejelismy i było polskie, to mozna było szabrowac!
            • anamar Re: świętowanie początku szabrowania Szczecina? 06.07.09, 12:22
              wyjątkowe głupoty,andreas wypisujesz.odnoszę wrażenie,że wolisz napisać
              cokolwiek niż nic nie napisać.jaki szaber polskiego mienia?jakie złote zęby?
          • beatrix13 Re: świętowanie początku szabrowania Szczecina? 04.07.09, 23:25
            Gość portalu: mikesz napisał(a):

            > uuuuu obrońca niemieckiej własności? coś ci się chyba
            > poprzestawiało,przypomnij sobie o milionach swoich rodaków którym
            > wyrywano złote zęby

            ................
            milionom Polaków wyrywano złote zęby???
            puknij się w swój pusty łeb tumanie
    • esmeralda_2 3.04.1243- narodziny miasta Szczecin 05.07.09, 08:19
      to jest prawidłowa data. Te co teraz obowiązują, a tamte to po prostu nowsza
      historia miasta powojenna;
      26.04.1945 - zdobycie miasta przez wojska sowieckie
      5 lipca 1945 roku prezydent Piotr Zaremba przejął od Niemców? władzę nad
      Szczecinem. Chyba przejął od Rosjan, bo oni go zdobyli.
      Tak więc z samych opisów dat widać, tylko że czy Niemcy, czy Szwedzi podobne
      daty mają przejęcia miasta, ale to przejęcie pod inną władzą. A narodziny miasta
      to faktycznie nadanie praw miejskich, ale kto to uporządkuję, chyba sami
      mieszkańcy, bo prezydent nie ma pojęcia o tym fakcie. Tutaj Andre jak
      najbardziej zgadzam się z Tobą, że miasto dopiero jest jak są nadane prawa
      miejskie - W 1243 książę Barnim I nadał Szczecinowi prawa miejskie na prawie
      magdeburskim

      Prawo magdeburskie zostało wprowadzone po raz pierwszy w Złotoryi na Dolnym
      Śląsku w 1211 r. a następnie w Lwówku Śląskim w 1217, Środzie Śląskiej przed
      1235 r. we Wrocławiu w 1242 r., w Szczecinie (Pomorze) w 1243 r., w Poznaniu i
      Głogowie w 1253 roku, Bytomiu w 1254 r., w Krakowie i Wodzisławiu Śląskim 1257
      r. Nie tylko miasta w Polsce dzielnicowej ale również wiele miast na Pomorzu
      było lokowanych na prawie magdeburskim m.in. Szczecin oraz Stargard w 1243 r.,
      Gryfino w 1254 r. oraz Police w r. 1260. W Prusach Wschodnich np. Marggrabowa
      (Olecko) 1560. Prawo to funkcjonowało w Polsce do uchwalenia Konstytucji 3 maja.
      • beatrix13 Re: 3.04.1243- narodziny miasta Szczecin 05.07.09, 20:36
        masz rację
        datę lokacji miasta powinniśmy jako urodziny świętować
        są 2 opcje lokacji: 1237 i 1243
        magdeburska i lubecka
    • andreas.007 Radio Szczecin kłamie, jak tak mozna... 05.07.09, 14:22

      radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=37669
      Jak moze tak napisac w tytule dziennikarz szczecinkisego radia...
      64. urodziny Szczecina

      Czy Szczecin naprawde dalej stoi KOMUNIZMEM?

      Czy naprawde władze miasta i dziennikarze
      nie widza nic poza historia, która w tym miescie
      zapoczatkował komunizm?
      • Gość: twarda wazelina Na urodziny IP: *.chello.pl 05.07.09, 17:40
        Bardzo ładna wystawa zdjęć Szczecina od 1945 Krystyny Łuczywek pod magistratem.
        Dla tych młodych co decydują( cynki) warte obejrzenia, jak to wszystko wyglądało
        wtedy.
        Mam nadzieję ,że urzędnicy nie zapomnieli o jednym z ważniejszych pionierów
        miasta Stanisławie Lagunie i zaprosili do do krojenia tortu ,wcześniej wysyłając
        po niego specjalny samochód.
        Stanisław Lagun w obcym i mrocznym dla niego mieście, zaczął od gaszenia pożarów
        , bo miasto non stop było podpalane.
        W miedzy czasie zajął się opuszczonymi niemieckimi dziećmi ( ognisko kulturalne)
        , a miał wiele powodów do nienawiści dla Niemców.
        Sam mówił ,że miasto wyglądało strasznie , ale zachwycił się magnoliami i
        przyrodą i postanowił zostać.
        Mam nadzieje ,że nie zapomniałeś o tej legendzie miasta Krzystku.

        www.radio.szczecin.pl/index.php
        • esmeralda_2 Re: Na urodziny pada 05.07.09, 19:12
          trochę orzeźwi atmosferę komunistyczną
          • aga305 tort 06.07.09, 09:23
            Część ludzi przyszła bo dawali darmowego torta, a jak dziennikarze
            pytali jaka to okazja to nie wiedzieli.
            • andreas.007 Pomnik wdzięczności dla Stalina postawi zarząd? 06.07.09, 12:06
              a co to była za okazja?
              Może święto cukiernika?

              Bo świętować nie dzień zdobycia, pokonania w bitwie,
              ale dzień zwyklego wypedzenia mieszkańców i przejęcia miasta...
              zreszta wykonana ruchem pióra Stalina!
              Powinno się w takim razie postawić pomnik wdzięczności Stalinowi!
              • Gość: cuk. Re: Pomnik wdzięczności dla Stalina postawi zarzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 13:45
                Wojciechowskiego czy Kocha?
          • Gość: = Re: Na urodziny pada IP: *.chello.pl 08.07.09, 22:35
            0
    • andreas.007 Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 14:29
      Odnoszę wrażenie ze włodarze tego miasta
      mniej czują się mieszkańcami Szczecina,
      miasta z setletnia historia, a bardziej czują się
      egzekutorami woli Stalina!
      • Gość: EMERYT Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 06.07.09, 15:46
        To dyskusja o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętem Wielkiej Nocy czyli
        zwykłe bicie piany. Jest wiele dat, które warto przypominać, bo to najlepszy
        sposób na uczenie się tutejszej historii.
        Nadanie praw miejskich to wprowadzenie prawa miejskiego w miejsce innego, choćby
        zwyczajowego, które istniało wcześniej. Nie ma to nic wspólnego, poza
        kazuistyką, z narodzinami Szczecina, bo Szczecin wówczas istniał od blisko
        300lat. Obchodzi się okrągłe rocznice nadania praw miejskich - taka tradycja.
        Pamiętam, 5 lipca 1945 roku mogliśmy wrócić z Koszalina, dokąd sprzymierzeni
        kazali nam się wynosić po tym jak nagle przywrócili władze niemieckiego
        burmistrza. W tym czasie nawróciło się trochę Niemców, którzy wcześniej opuścili
        Szczecin na rozkaz Hitlera wiejąc przy okazji przed strasznym Iwanem. I
        rzeczywiście stało się to za sprawą Stalina, bo inni sprzymierzeni mieli Polskę
        w dupie. Pomorze Zachodnie bez Szczecina byłyby tym czym było za czasów
        brandenburskich, gdy miasto z zachodnią częścią Księstwa Szczecińskiego, w
        podarunku, dostali od ówczesnych sprzymierzonych Szwedzi. Było strasznym
        zadupiem, jeszcze większym niż za późniejszych czasów pruskich.
        Mówienie o tym, że w 1945 Szczecin przejęli komuniście świadczy o poważnym
        kalectwie umysłowym. Wówczas przybyli tu m.in. byli jeńcy wojenni, przymusowi
        robotnicy, wysiedleńcy z po powstańczej Warszawy ( między innymi wracający z
        okolic Hamburga ) czy uciekinierzy z Polski Lubelskiej, głównie żołnierze AK.
        Jeżeli mieli okazję poznać wcześniej komunizm to wiedzieli czym on pachnie i po
        prostu go nienawidzili. Komunizm w Polsce zaczęto wciskać terrorem po
        przegranych, sfałszowanych wyborach przez PSL i po sku...eniu się części
        polityków i działaczy PPS, którzy zlali się z PPR. To stało się jednak rok, dwa,
        trzy lata później, a nie w 1945 roku!
        5 lipca nadaje się świetnie do świętowania choćby dlatego, że to lato, wakacje,
        ciepło i zielono, w przeciwieństwie do kwietnia, który w Szczecinie jest
        zniechęcająco ponury.
        • andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 16:04
          oczywiście można świętować każda datę
          najlepsza będzie 1 maja, bo jest wolny dzień,
          a poza tym zazwyczaj słoneczny, a lipiec to wakacje,
          a wiec młodzieży już nie ma bo wyjechala -
          jak chcesz taka retorykę bicia piany przyjąć.

          Jeszcze tylko wytłumacz czemu w Szczecinie zawsze
          partie postkomunistyczne wygrywaly?
          Nie powiesz mi, ze byli AKowcy i ich dzieci
          tak glosowali...

          Świętem każdego miasta, jako MIASTA,
          a nie jako osady, czy skupiają zamieszkale -
          jest symbolicznie dzień nadania praw miejskich.

          Świętowanie dnia w którym
          dzięki machnieciu piórem Stalina
          Szczecin znalazł po polskiej stronie,
          a skutkiem tego wypedzeniem Niemcow dziś,
          w czasie unijnym jest smiesznym.

          Nie wierzysz chyba ze Stalin machnal tak piórem na mapie
          bo troszczyl się o Polske?

          Tak mu się machlo a potem się postawił!

          • andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 16:16
            zostałem zle zrozumiany pisząc, ze to
            dzień swietowany przez kominek jako dzień miasta
            chodziło mi nie o mieszkańców, ale o władze,
            która chciała podkreślić komu Polska zawdzięcza Szczecin.
            Tak chodzilo o to żeby nie nawiazywac do tradycji miasta,
            ale żeby podkreslac, wdzięczność dla Stalina.
            • andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 16:33
              a może jako święto miasta obchodzić dzień urodzin prezydenta?
              Powiedzmy, ze aktualnie nam panujacego...
              Ciekawe jako święto miasta jaki dzień obchodzą
              powiedzmy Wroclaw albo Pyrzyce czy Stargard?
              • Gość: emeryt Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 06.07.09, 19:08
                Musiałem strzelić sobie poobiednią, emerycką drzemkę, więc dopiero teraz
                zajrzałem do komputera. Miło mi obserwować jak powoli mądra refleksja pobudza
                Twoje myślenie i napełnia rozsądkiem. W 1945 roku nikt z nas nie antycypował
                tego co się potem miało stać w Polsce. Czuliśmy się jak zwycięzcy, pracowaliśmy,
                bawiliśmy się i cieszyliśmy życiem. Akowcy i ich dzieci, w większości wyjechali
                później do Warszawy, Trójmiasta i Wrocławia. Dr. Paziewski - nie mam pod ręką
                jego pracy - napisał, że do 1980 ( lub 1970 ) wymieniła się 1/3 mieszkańców
                Szczecina. Wśród nich są pionierzy Szczecina, ci wszyscy, którzy tu chcieli
                przeczekać powojenną zawieruchę i potem wrócili do Centralnej Polski. W 1945 to
                była garstka Polaków, potem najechali się ludzie z Kresów - zza Buga jak to się
                kiedyś mówiło.
                Adwokatem Stalina nie chcę być, ale warto zauważyć, że jemu "ganz pomada" było
                czy Szczecin będzie polski czy niemiecki; i tak pozostawał w granicach imperium.
                Pewnie się wkurzył, że mu Amerykanie i Anglicy urządzają ogródek, więc im zrobił
                na przekór. Stary Zaremba zasługę przypisał sobie, że to on przygwoździł Ruskich
                argumentami o korzyściach ze skomunikowania Śląska z portami. W końcu nad jednym
                uchem Stalinowi wisieli polscy sojusznicy, a nad drugim niemieccy komuniści. Pan
                Jezus nie urodził się 25 grudnia - ten dzień, by wyeliminować pogańskie święto
                słońca, wymyślili rzymskokatolicy. I co? Z tego powodu nie ma być Wigilii?
                Stalin machnął podpis wcześniej – 5 lipca wróciła z Koszalina polska władza i
                objęła w Szczecinie rządy. W PRL 5 lipca to był dzień - rocznica kompletnie
                pomijana i zapomniana. Nikt o niej nie uczył w szkole, ani nie organizował z tej
                okazji jakichkolwiek akademii! W szkole notorycznie pytałem uczniów z jakiego to
                powodu jest ulica 5 lipca – była bardzo znana, bo było tam kino Colosseum. Nikt
                nie znał powodu. W tym dniu nie było ani wdzięczności dla batiuszki, ani
                przypominania skąd się w Polsce wziął Szczecin. Owszem! 26 kwietnia – tak! 22
                lipca – tak! 7 listopada – tak! Ale o 5 lipca ani mru, mru! 5 lipca jest więc
                świętem bez złych konotacji, nieskompromitowanym i co ważne świeżym. Wrocław ,i
                Pyrzyce, i Stargard mają święto wyznaczone przez Armię Czerwoną, dzień, w którym
                je wyzwoliła. Szczecin tej daty nie musi wyróżniać, bo jego historia jest inna,
                całkiem wyjątkowa.
                I co masz do święta 1 Maja? 1 Maja to przecież święto i rocznica chwalebna –
                ustanowiona została w XIX wieku na cześć zabitych i ranionych przez policję
                robotników amerykańskich demonstrujących ( w pochodzie ) przeciwko wyzyskowi i
                domagających się m.in. 8 godzinnego dnia pracy. 1 maja obchodzono więc i
                świętowano na długo przed tym jak komunizm pokazał swoje praktyczne oblicze.
                A co do świętowania rocznicy nadania praw miejskich to sami przedwojenni,
                niemieccy szczecinianie mieli na ten temat różne zdania i jubileusz 700-lecia
                obchodzili dwukrotnie.
                Jestem za tym, by 5 lipca było świętem Szczecina, bez względu na osobę
                prezydenta tego miasta.
                • andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 22:22
                  Wzgledem 1 maja nie mam nic, ale wspominałes o 5 lipca,
                  jako o dobrej dacie, bo ciepło jest, to nadmieniłem,
                  ze ciepło, ale mlodziez juz na wakacjach, to moze wybierzmy
                  inna date moze 1 maja, bo mlodziez ma wolne i cieplo,
                  to mozna zrobic fajne imprezy - dwie w jednym,
                  skoro prezentujesz tak dowolny stosunek do dat...

                  Mozemy swietowac 5 lipca, ale nie mozemy mówic,
                  ze to np. 64. urodziny Szczecina jak sie tytułuje,
                  ale 64. rocznica od dnia przejecia miasta w polskie rece...

                  Data o tyle źle dobrana jednak, ze skoro Szczecin rosci sobie prawo
                  do bycia metropolia, ale wlasnie z okolicznymi miastami niemieckimi,
                  to moze dobrze byłoby, gdyby swietem tego miasta nie był dzien,
                  w którym wygnano stad własnie Niemców i sprowadzono Polaków
                  oddajac im tego dnia miasto we władanie...
                  bo ze tak powiem, to nie jest najlepsza okazja
                  do wspolnej zabawy i powiedzmy swietowania idac do zjednoczenia sie,
                  próbujac stworzyc jedna metropolie!

                  Chyba, ze chcemy bardziej swietowac z Rosjanami,
                  to wtedy na Placu Żolnierza z cokola ktorego zdjeto gwiazde
                  proponuje postawic popiersie Stalina, jako tego,
                  ktoremu Szczecin zawdziecza swoja polskość.

                  Swietowac mozemy rzeczywiscie co chcemy,
                  mozemy swietowac dzien wyprowadzki Niemców,
                  mozemy swietowac dzien przekazania miasta PRLowi,
                  ale nie nazywajmy tego urodzinami miasta...
                  ale nazywajmy po imieniu dniem przejecia miasta od Niemców!
                  radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=37669

                  Szczecin ma swoja setletnia historie,
                  mamy tu wiele zabytków po poprzednich mieszkancach,
                  byc moze dlatego, ze mój tata urodził sie w Berlinie
                  uwazam sie za obywatela tego miasta - nie wnikajac
                  czy polskiego czy niemieckiego - ale tego miasta,
                  dla mnie wazniejsza data jest dzien nadania praw miejskich,
                  a nie dzien wygnania mieszkanców i przekazania innym
                  wola jakiegos polityka, bo to nie jest okazaja do swietowania.

                  Musimy pogodzic sie z tym, ze Szczecin był niem ieckim miastem,
                  tak jak Niemcy z tym, ze jest polskim miastem.

                  Mozemy wspolnie jednak pielegnowac historie tego miasta,
                  a daty dzielace nas nie zapominac, ale na pewno nie swietowac.

                  Najlepsza data do swietowania w tym miescie,
                  tak jak i wielu innych polskich jest dzien nadania praw miejskich!
                  • andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 22:44
                    Nasz stosunek do najwazniejszych dat tego miasta,
                    do dat, ktore chcemy radosnie swietowac,
                    moze takze swiadczyc i przekładac sie na nasz stosunek do inwestorów.

                    Pamietam, gdy obejmujac pierwszy raz urzad prezydenta miasta
                    pan Jurczyk powiedział, ze nie odda
                    piedzi szczecinskiej ziemii Niemcom...
                    mozna powiedziec, ze od tamtego czasu jakos brakuje
                    nam tu inwestorów!

                    Naturalnymi inwestorami jest w Szczecinie kapitał niemiecki,
                    ale nie moze byc tak, ze pielegnujemy w sobie,
                    a takze swietujemy oficjalnie i w pamieci daty dni,
                    ktore nie sa dniami mile wspominanymi przez
                    byłych mieszkanców tego miasta!

                    Ci ludzie tu mieszkali, tu sie rodzili,
                    tu ich ojcowie tworzyli to miasto, piekne miasto
                    cieszmy sie razem, ze miasto trwa juz 766 lat,
                    a nie podkreslajmy 64. urodziny miasta, bo to kłamstwo!
                    • andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 23:04
                      Obecna nazwa miasta formalnie obowiązuje od 19 maja 1946,
                      to dlaczego nie swietowac własnie formalnego nazwania miasta...
                      nazwa która znamy, a wiec Szczecin?

                      A czemu nie switowac dzien zwiazany z budowla,
                      ktora sie szczycimy na cały swiat - Wałami Chrobrego,
                      Hakenterrasse = Tarasy Hakena?

                      Dzięki wielkiemu zaangażowaniu nadburmistrza Szczecina Hermanna
                      Hakena w latach 1902-05 na miejscu Fortu Leopold uformowano, na
                      wysokości 18,3 m n.p.m. (19 m nad poziomem Odry Zachodniej), taras
                      widokowy. Z tarasu do brzegu Odry prowadzą szerokie schody, po obu
                      stronach których postawiono dwa pawilony służące jako wejścia do,
                      współcześnie utworzonych w pozostałościach fortyfikacji, podziemnych
                      restauracji. Po środku tarasu znajduje się pomnik Herkulesa
                      walczącego z Centaurem dłuta Ludwiga Manzla, u podnóża zaś -
                      fontanna zdobiona współcześnie figurami Jana z Kolna i Wyszaka oraz
                      dwie wysokie kolumny stylizowane na latarnie morskie.

                      W latach 1906-12 w północnej części tarasu zbudowano kompleks
                      architektoniczny dla ówczesnej rejencji szczecińskiej, w którym
                      obecnie mają swoją siedzibę władze województwa zachodniopomorskiego.
                      Ponadto w południowej części Wałów Chrobrego zlokalizowany jest
                      kompleks budynków Akademii Morskiej (z lat 1902-05 i 1918-21) oraz
                      mieszczące się w jednym budynku Teatr Współczesny i Oddział Morski
                      Muzeum Narodowego (1908-11).

                      Projektantem rozwiązań architektonicznych całości był Wilhelm Meyer-
                      Schwartau.



                      Dat ci u nas dostatek, dat pieknych twórczych...
                      nie zwiazanych z niczyim nieszczesciem,
                      ale radosnych dla tego miasta, ktorego historia
                      doprawdy jest bardzo, bardzo... światowa.
                      • Gość: -.- Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 23:25
                        Witam SzP A007.

                        Czy potrafi mi Pan "powiedzieć",kto jest patronem SZCZECINA,
                        np.,Poznań ma Św Marcina; Łódź-Faustyne...... itd.,itp.,
                        a Szczecin jakiego ma patrona........ ??
                        Udanie miłego wieczoru z ;) życzę.
                        • swantevit Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 23:33
                          Patronem Ciecina jest Tryglaw.

                          • Gość: -.- Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 23:39
                            Witam Sz P SWANTEVIT.

                            Aaaaa czyżby.... Trygław z Tychowa... ;)
                            Udanego wieczoru życz. ;)
                      • Gość: EMERYT Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 07.07.09, 11:15
                        Wstał nowy dzień, a ja jeszcze żyję.
                        Więc do dzieła. Diabeł tkwi w szczegółach. PRL powstał w 1952 roku, do 1947 roku
                        był Rząd Jedności Narodowej z Mikołajczykiem. Stalin zaczął przykręcać
                        komunistyczną śrubę w 1948 roku. Zimna wojna rozpoczęła sie w 1946 roku.
                        Ostrożnie także z tym wypędzaniem Niemców. Pamiętam, że ci Niemcy którzy w
                        Szczecinie pozostali emigrowali całkiem dobrowolnie jeszcze w latach
                        pięćdziesiątych. Większość przesiedlono na mocy decyzji sprzymierzonych. Ogromna
                        część zwiała przed ruskimi. Mnie przesiedlenia Niemców kojarzą się z Teheranem,
                        Jałtą i Poczdamem. Piotr Zaremba oraz tych paru milicjantów i strażaków robili
                        wszystko, by ich nie przepędzono - na tamten świat. Wojowali z szabrownikami i
                        ruskimi, którym jak tylko mogli utrudniali plądrowanie miasta. Obłudni Niemcy
                        mówią o wypędzeniach ze Szczecina, Wrocławia, Zachodnich Sudetów, ale już nie z
                        Królewca czyli Konigsbergu - Kaliningradu. Mam w dupie taką wybiórczą moralność
                        i poprawność polityczną.
                        5 lipca 1945 roku był więc dla nas Polaków dniem radosnym i szczęśliwym i takim
                        chcę go widzieć do końca mojego życia.
                        Burmistrz Haken to mój idol - należy mu się pomnik za wyrzucenie pruskiego
                        żołdactwa z środka miasta i wyburzenie fortu Leopolda. To dla mnie, tak
                        naprawdę, narodziny nowoczesnego, niemieckiego miasta, bo wcześniej Szwedzi i
                        następnie Brandenburczycy i Prusacy zamienili całkiem przyzwoite pomorskie
                        miasto w obrzydliwe koszary. Haken posprzątał po swoich ziomkach.
                        • andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 11:33
                          radosnych i wartych pamietania dni w historii każdego miasta
                          zapewne jest wiele, Szczecin miał dni takich dużo,
                          bywało przechodził z rak do rak.
                          Swoje dni w Szczecinie i dla Szczecina ważne
                          mieli i Niemcy, mieli i Polacy -
                          nie wiem tylko czemu zamiast świętować dni,
                          radosnie i razem cieszac się z rozwoju miasta,
                          pisałem przykłady dnia nadania praw miejskich -
                          mamy świętować dzień, który dla niektórych był radosny,
                          a dla innych mieszkańców tego miasta nie radosny,
                          bo decyzja władców tego swiata i stanowiskiem Stalina
                          musieli opuścić miasto w którym mieszkali
                          oni jak ich ojcowie i ich ojcowie...

                          Dla wszystkich mieszkańców tego miasta
                          tych aktualnych, tych sprzed 64 laty
                          na pewno takim dniem jest kwiecień 1243.
                          Zamiast dzielić w czasie jednoczenia się Unii
                          musimy szukać elementów, które nas łącza!
                          Tym bardziej, ze to my pulamy do wrot unii.
                          • andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 11:56
                            oczyma wyobraźni widzę rok 2015 a może 2020
                            kiedy to stolica metropolii Szczecin,
                            która skupia miasta polskie i niemieckie
                            zaprasza wszystkich mieszkańców na wspólne świętowanie
                            dnia w którym miasto Szczecin z niemieckiego
                            stało się formalnie polskim... radość wielka gosci
                            szczególnie z okolicznych niemieckich miast!
                            • andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 12:11
                              chyba nie dziwi Cie, ze historie Polakow,
                              którzy bili się, barykadowali, grabili
                              domostwa poniemieckie nie cieszą naszych sąsiadów...
                              Dla Polakow był to Dziki Zachod - można było brać
                              piękne wille i mieszkania - moi rodzice wzięli za pól litra!
                              Dla Niemcow te opowieści brzmią trochę inaczej...
                          • Gość: Emeryt Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 07.07.09, 12:34
                            No tak! Pop swoje, czort swoje!
                            Idąc tropem Pańskich myśli trzeba przestać świętować Dzień Zwycięstwa, bo cóż z
                            tego, że jedni wydobyli się z koszmaru skoro drudzy w ten koszmar zostali
                            wtrąceni. Chcemy do Unii, Niemcy nas do niej holują to przestańmy się cieszyć z
                            ich klęski! A bezczelni Wielkopolanie, którzy bezczelnie świętują 90 rocznicę
                            bezczelnie zwycięskiego powstania przeciwko prawowitym właścicielom ( od 123 lat
                            ) tych ziem i odebrania władzy Niemcom w ich alte, deutsche Stadt Posen. Znam
                            mnóstwo przykładów Niemców, którzy w ówczesnej, międzywojennej Polsce pozostali,
                            i którzy polskiej władzy nie zaakceptowali do tego stopnia, że postanowili nie
                            uczyć się języka polskiego posługując się tylko niemieckim, i którzy nie tylko
                            radośnie witali ziomków w 1939 roku, ale ochoczo wbijali nóż w plecy polskim
                            sąsiadom. Czy świętując takie rocznice nie urażamy Niemców i nie zatrzaskujemy
                            sobie wrót do Unii?
                            No, a 11 listopada? My się cieszymy, a nasi obecni przyjaciele z Unii: Austriacy
                            i Niemcy, ich dziadowie, ojcowie i dzieci rozpaczali, bo musieli opuścić wsie i
                            miasta, w których mieszkali, urzędy w których pracowali, koszary w których
                            ćwiczyli się w trzymaniu za mordę tubylców. Egzemplum: obrzydliwi Amerykanie -
                            nie dość, że pozbawili Anglików ich kolonii Nowej Anglii - przez nich wydarte. j
                            Indianom, zasiedlonej i ucywilizowanej - to jeszcze arogancko to świętują
                            obżerając się corocznie indykiem. Mało tego: ogłaszają to na cały świat,
                            oczekują, że wszyscy podzielą tę radość. A Anglicy to przecież ich sojusznicy
                            np. ostatnio w Iraku. Cóż za niewdzięczność to Święto Dziękczynienia!
                            Rocznica nadania praw miejskich jest godną upamiętnienia, raz na sto lat, no
                            góra - raz na 50 lat, datą. Ale cóż tu świętować co roku?
                            • Gość: emeryt Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 07.07.09, 12:44
                              Najlepszą datą na wspólne świętowanie Niemców, Duńczyków, Szwedów i Polaków w
                              stolicy europejskiej metropolii Szczecinie będzie rocznica tego dnia, w którym
                              Szczecin de facto i de jure tą stolicą zostanie ogłoszony.
                              • swarozyc Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 12:52
                                To moze swietowac pojawienie sie w Ciecinie dowodztwa Korpusu polnoc-wschod?
                                Albo ustanowienie euroregionu Pomerania?
                                :-)
                                • Gość: -.- Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 14:43
                                  Witam ;)

                                  A może "CHIŃSKIM" targiem w Sylwestra lub Noc Świętojańską,jeden
                                  problem by był rozwiązany "FAJERWERKI" i jaka "oszczędność. ;))))

                                  Nadal nie wiem kto jest patronem miasta. ;)

                                  Udanego dnia życzę ;) .
                                  • swarozyc Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 14:46
                                    Przeciez pisalem ze Tryglaw...
                                    • Gość: -.- Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 15:07
                                      ;)

                                      A to przepraszam,przed chwilą odpisałam i "wcieło"......
                                      Więc udanego dnia życzę.
                                      ;))
                                  • Gość: emeryt Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 07.07.09, 16:46
                                    patron Szczecina: Trygław czyli Swarożyc i dwóch innych bożków słowiańskich -:)
                                    To już wolę, by patronem był andreas.007
                                    A na poważnie:
                                    św. Otton z Bambergu
                                    Tak przynajmniej było do czasów reformacji, którą szczególnie mocno wspierano i
                                    rozwijano na dworze Książąt Pomorskich oraz wśród duchowieństwa Pomorza
                                    Zachodniego ( Szczecin, Trzebiatów ). reformacja zwyciężyła i w Szczecinie i
                                    okolicach zapanował protestantyzm, a ten, jak wiadomo, odrzucił kult świętych
                                    oraz relikwii i wizerunków. Figurka Św. Ottona pozostała jednak na Zamku Książąt
                                    Szczecińskich do dziś - widoczna od strony dziedzińca.
                                    To jeszcze jeden fajny przyczynek do rozważań o świętach - w niemieckich landach
                                    m.in. Brandenburgia i Meklemburgia-Pomorze Przednie obchodzone jest święto
                                    reformacji. Tymczasem reformacja wywołała ogólnoeuropejską wojnę religijną.
                                    Bardzo krwawą, okrutną i wyniszczającą. Najbardziej ucierpiało Pomorze
                                    Zachodnie. Tu wylądował ( w Dąbiu ) król szwedzki Gustaw II Adolf ze swym
                                    wojskiem wspierając ogniem i mieczem reformatorów przeciwko cesarzowi
                                    niemieckiemu. Na Pomorzu Zachodnim zginęła, często okrutnie maltretowana, blisko
                                    połowa ludności. pokój westfalski wymazał z mapy Europy państwo książąt
                                    szczecińskich i podzielił Pomorze Zachodnie na dwie części: część zachodnią ze
                                    Szczecinem oddał Szwedom, część wschodnią Brandenburgii. W 1720 Szwedzi
                                    sprzedali Szczecin Prusom. Niemcy mówiąc o starym, niemieckim Szczecinie
                                    bezczelnie pomijają tę datę i okoliczności. My współcześni polscy patrioci,
                                    pacyfiści i katolicy powinniśmy mieć za złe Niemcom obchodzenie takiego,
                                    niszczącego Europę i jej tradycję wydarzenia. A nie mamy, bo protestanci w
                                    Polsce, w tym dniu mają prawo do dnia wolnego od pracy i nauki!!!!

                                    dziedzictwo.ekai.pl/text.show?id=4178
                                    Otto urodził się ok. 1063 r. Ok. 1080 r. przybył do Polski jako kleryk,
                                    towarzysząc opatowi Henrykowi z Würzburga, późniejszemu biskupowi gnieźnieńskiemu.

                                    W Gnieźnie Otto prowadził szkołę katedralną, a w 1088 brał udział w
                                    pertraktacjach dotyczących małżeństwa księcia Władysława I Hermana z czeską
                                    księżniczką Judytą. Po ich ślubie Otto został dworskim kapelanem księżnej.

                                    Po powrocie do Niemiec był kapelanem i nadwornym kanclerzem cesarza Henryka IV.
                                    W 1102 został wyświęcony na biskupa Bambergu. Zakładał nowe opactwa i ośrodki
                                    klasztorne, dlatego nazywano go „ojcem klasztorów”.

                                    W latach 1124-1125 z inicjatywy Bolesława III Krzywoustego biskup Otto wyruszył
                                    na misję chrystianizacyjną Pomorza Zachodniego w asyście duchownych niemieckich
                                    i polskiego oddziału zbrojnego. W Pyrzycach zorganizował pierwszy masowy chrzest
                                    Pomorzan, gdzie według legendy ochrzczonych zostało 7 tys. osób w 20 dni.
                                    Ochrzcił też mieszkańców Kamienia Pomorskiego i Szczecina, miasta Gardziec
                                    (Gartz), Lubinia i Wolina.

                                    W trakcie pierwszej misji Otto założył 11 kościołów. Jednak tereny Pomorza
                                    Zachodniego pozostawały w znacznej części pogańskie, dlatego odbyła się druga
                                    wyprawa misyjna Ottona wiosną 1128 roku. Po jej zakończeniu powrócił do Bambergu.

                                    Zmarł w 1139, a już w 1189 został kanonizowany przez papieża Klemensa III. Jego
                                    wspomnienie obchodzone jest w Kościele polskim 1 lipca. Jest patronem
                                    archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej.
                                    • swantevit Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 18:55
                                      patron Szczecina: Trygław czyli Swarożyc i dwóch innych bożków słowiańskich -:)
                                      To już wolę, by patronem był andreas.007
                                      ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''

                                      Zoska, ale swinia jestes...
                                    • Gość: -.- Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 20:31
                                      Witam SzP emeryta.

                                      Dobry wieczór,bardzo dziękuję za ten rys historyczny.
                                      O św. Ottonie z Bamberga patronie archidiecezji-czytałam,
                                      tylko przepraszam,ale myślałam iż pominęłam "jakiś"
                                      okres "współczśnie" dziejowy Szczecina i mam braki odnośnie
                                      patronatu "miasta".
                                      Wiele "zła" wyrządzono pod sztandarami wiary,czy wiara była taka czy
                                      inna ma ona swoje ciemno-mroczne strony i nie jest moim celem
                                      licytowanie,czyja racja.
                                      Wiara jest indywidualną sprawą każdego i w takim kontekście nie mam
                                      nic do "wiary",ale nie można być fanatycznie "zaślepionym" i udawać
                                      iż pewne sprawy,wydarzenia nie miały miejsca pod sztandarami,takiego
                                      czy innego odłamu religijnego,ale jest to rozmowa na "inny" czas.
                                      Dziękuję,to było miłe z Pana strony.
                                      Życzę udanego wieczru i dnia. ;)
                                      :D
                                      • Gość: Emeryt Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 08.07.09, 12:59
                                        O tym święcie reformacji to było przekornie wobec andreasa.007. Uważa on, że 5
                                        lipca - święto polskiego Szczecina może urażać Niemców. Ja dla przykładu
                                        przytoczyłem przykład święta reformacji, które może urażać katolików. Uważam, że
                                        czyimś świętem tez można się cieszyć, zwłaszcza, gdy generalnie lubi się ludzi
                                        lub traktować je obojętnie jeżeli ma się jakieś zastrzeżenia. Wyrażanie wrogości
                                        wobec czyjegoś święta to czysty szowinizm, a w najlepszym razie malkontenctwo!
                            • andreas.007 Polski Szczecin wdzięczny Stalinowi 07.07.09, 18:53
                              To nawet nie jest dzień zwycięstwa,
                              wynik walki jednych nad drugimi,
                              ale po prostu dzień EGZEKUCJI woli Stalina!
                              Tyle.

                              Gdyby to był dzień zdobycia, wyzwolenia...
                              ale to po prostu wola Stalina, a Niemcy
                              pokornie wyniesli się, by Polacy mogli
                              wejść - początkowo grabiac nie wierząc w to,
                              potem dopiero zasieflajac opuszczone domy,
                              a I tak Szczecin przez władze Polski
                              zawsze był traktowany po macoszemu.

                              Tak masz racje każdy z nas swoje,
                              bo dla mnie to przykry dzień w historii
                              tego miasta, a dla Ciebue radosny,
                              być może zajeles piękna poniemiecka wille...
                              gratuluje, choć wiem, ze było trudno...

                              Niestety w moich myslasz są tysiące ludzi,
                              którzy musieli opuścić swoje domy,
                              Ty widzisz tych, którzy je przejęli....

                              Gdy mojej rodzinie zabierano majątek
                              cegielnia, kamienice i ziemie,
                              to cześć rodziny uciekać musiała z PRLu,
                              cześć została i pamięta te chwile smutne,
                              ale przecież komuś to dali, ktoś zamieszkał
                              w pięknych mieszkaniach, dostał ziemie
                              oni się cieszyli i być może świętują ten dzień
                              tak samo jak ten Rosjanin, który chciał zabić
                              brata mojej babci żeby wziąć jego zegarek...
                              • Gość: Emeryt Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi IP: *.chello.pl 08.07.09, 12:31
                                w Szczecinie jest ulica Roosevelta - zupełnie bez sensu, bo to on sprzedał
                                Polskę Stalinowi, a nie ma ulicy Churchilla, a to on był najdłużej rzecznikiem
                                spraw Polski i nie ma ulicy Stalina, który uparł się, by przyłączyć Szczecin (
                                jego lewobrzeżną część ) do Polski. To Stalin sprawił, że gdy w latach
                                dziewięćdziesiątych ponownie organizowano Europę Szczecin jest tu gdzie powinien
                                być. Oczywiście nie chcę ani ulicy jego imienia, ani jego pomników - sam je
                                powywracałem w 1956 roku.
                                Mój ojciec, pracownik PUR ( przedwojenna matura, łacina i niemiecki )
                                przydzielał repatriantom poniemieckie wille, ale sam zamieszkał w wielorodzinnym
                                bloku - dwa pokoje z kuchnią. Zamieszkaliśmy tam, bo już tam mieszkało dwóch
                                milicjantów, kolejarz - też miał broń i w tej uzbrojonej grupie mogliśmy czuć
                                się w miarę bezpieczni odpierając ataki pijanych ruskich czy polskich i
                                niemieckich bandytów. Nic w tym mieszkaniu nie zmieniliśmy, bo swoje rzeczy
                                trzymaliśmy w kartonach, licząc, że rychło wrócimy do naszej rodzinnej
                                Wielkopolski. Nikogo z tego mieszkania, ani z tych willi nie trzeba było
                                wyrzucać, bo tam nikogo nie było. Pamiętam pod dworcem kolejowym ogromną ilość
                                furmanek i kwiczące z głodu i braku picia konie. Ich niemieccy właściciele
                                porzucili cały dobytek, bo niemieccy kolejarze wpuszczali uciekinierów do
                                niemieckich pociągów tylko z bagażem ręcznym. Zawiadomiliśmy o tym wujka, który
                                wrócił właśnie z przymusowych robót i próbował postawić na nogi zrujnowane przez
                                Niemców gospodarstwo – przyjechał z obrokiem dla koni i z wódką, za którą od
                                kolejarzy wynajął wagon i te konie powiózł w głąb kraju – dla siebie, bo Niemcy
                                nie zostawili mu nic i na handel, bo za coś to okradzione przez Niemców
                                gospodarstwo trzeba było wyposażyć. W latach pięćdziesiątych, tak pod ich
                                koniec, pod blokiem, w którym nadal mieszkaliśmy pojawili się jego niemieccy
                                właściciele - ojciec z synem. Okazało się, że ten blok skończyli budować w 1939
                                r i się nim nie zdążyli nacieszyć, bo poszli walczyć o jeszcze inny lebensraum.
                                Obejrzeli i serdecznie nam podziękowali, że ład, że porządek, że w dobrym
                                stanie, że się dobrze opiekujemy, i że do zobaczenia. U znajomego rolnika,
                                Niemiec, dawny właściciel gospodarstwa miał swój urządzony pokój i spędzał tam
                                każdy urlop. Przebierał się w robocze ciuchy i obchodził pola, obrządzał
                                inwentarz, a wieczorami siadał z całą polską rodziną i razem omawiali plany na
                                dzień następny. Przywoził wiele potrzebnych w gospodarstwie rzeczy i wspierał
                                finansowo wspólnie uzgodnione inwestycje. Mówił, że jego rodzina dobrze
                                urządziła się w Niemczech i żona oraz dzieci o życiu i pracy w gospodarstwie
                                nawet nie chcą słyszeć. Do tego stopnia wtopili się w miasto, że nie jest ich w
                                stanie namówić nawet na krótką wizytę w dawnym domu. Takich przykładów znam
                                mnóstwo. Nie było w nich ani złości, ani nienawiści, ani chęci odwetu - na ogół
                                z żalem przyznawali, że ponoszą zasłużoną karę i psioczyli na Hitlera, który ich
                                oszukał. Wszyscy byliśmy świadomi, że w czasie wojny uruchomione zostały ogromne
                                piekielne i boskie moce, które w sobie tylko znany sposób miotały ludźmi i
                                narodami. Cieszyliśmy się, często cudem, uratowanym życiem, każdym dniem z
                                osobna, malutkim zapasem jedzenia na czarną godzinę. Nikt nie przywiązywał się
                                do kredensów czy mieszkań, bo dzisiaj tu, a za chwilę… Bóg jedyny wie gdzie.
                                Każda oznaka stabilizacji była witana z radością i otuchą. Taki, malutki
                                optymizm przyniósł dzień 5 lipca 1945 i za to go lubię! Ukrócił też szybko
                                odrodzoną, niemiecką butę wspierającą się na poparciu ruskiej armii, której
                                wysługiwali się skwapliwie, także przy wywożeniu przez ruskich majątku z ich miasta.
                                To tyle refleksji!
                                Mam pytanie. Czy Pan Andreas.007 domyśla się jakie święto obchodziliby
                                mieszkańcy Szczecina, czyim imieniem nazwaliby ulice i jakie postawili pomniki,
                                gdyby powojenna historia potoczyła się inaczej, gdyby Stalin przydzielił
                                Szczecin Niemcom i 5 lipca 1945 na gmachu przy Wałach Chrobrego zawisła flaga
                                niemiecka? Idę o zakład, że byłoby to 5 lipca, a także 26 kwietnia, i że byłyby
                                ulice Stalina, Żukowa i Batowa.
                                www.sciaga.pl/tekst/46115-47-wyzwolenie_szczecina
                                Ważnym uzupełnieniem wspomnień generała Batowa są ustalenia Kazimierza
                                Golczewskiego , który omawiając całokształt walk Szczecin, stwierdza:

                                (...) I jakkolwiek chcielibyśmy znać szczegóły bohaterskich walk o miasto,
                                niewiele jesteśmy w stanie zanotować. Twierdza Szczecin w pewnym momencie walk
                                na przyczółku koło autostrady straciła swe strategiczne znaczenie tak dla tych,
                                co ją na „niezdobytą twierdze” kreowali, jak i dla tych , co ją mieli wyzwolić.
                                Znalazła się nagle na uboczu wielkiego traktu marszu wojsk radzieckich,
                                spieszących na północ od Berlina poprzez Meklemburgię w kierunku łaby.
                                Dnia 26 kwietnia sprawa Szczecina była już przesądzona. O świcie do dowódcy
                                dywizji przychodzić zaczęły delegacje mieszkańców prosząc go aby nie niszczył
                                miasta. Wkrótce zjawiła się delegacja z białą flagą, poddając miasto. Trudno
                                dziś ustalić, kto wchodził w jej skład. Nie był to chyba nadburmistrz , esesman
                                Faber, bo dawno już go w mieście nie było.
                                Twierdza Szczecin została bowiem porzucona przez swoich obrońców. Zwinęli oni
                                stanowiska bojowe już 25 kwietnia i w popłochu opuszczali miasto korzystając z
                                wolnych dróg w kierunku
                                północno- zachodnim. Nadeszły ostatnie chwile istnienia miasta-twierdzy. Według
                                relacji naocznych świadków były one przerażające.
                                Przez całą noc z 25 na 26 kwietnia 1945r. wstrząsnęły miastem potężne detonacje.
                                W porcie zatapiano pozostałe jeszcze statki i wysadzano w powietrze dźwigi i
                                nadbrzeża portowe. Wśród nieustających wybuchów waliły się nad Odrę i jej
                                dopływy te mosty, które jakimś przypadkiem dotąd ocalały. W wielu punktach
                                miasta wywoływano eksplozję wmontowanych tam uprzednio bomb lotniczych. Brunatni
                                dygnitarze przed ucieczką podpalali magazyny żywnościowe. Na nic zdały się
                                prośby starych i chorych mieszkańców miasta, których pozostawiono na miejscu.
                                Dnia 26 kwietnia 1945r. w komunikacie Naczelnego Dowództwa Armii Radzieckiej
                                stwierdzono:
                                Wojska 2 Frontu Białoruskiego sforsowały wschodnią i zachodnią Odrę na południe
                                Szczecina, przełamały silne umocnioną obronę niemiecką na zachodnim brzegu rzeki
                                i posuwały się o 30 km. W toku walk wojska Frontu opanowały Szczecin oraz zajęły
                                szereg innych miejscowości.
                                • swarozyc Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi 08.07.09, 12:36
                                  a nie ma ulicy Churchilla, a to on był najdłużej rzecznikiem
                                  spraw Polski i nie...
                                  ---------------------------------------------------
                                  Na pewno?
                                  Wiem że się upierał aby niemcom nie odbierać Sląska na rzecz dziczy, czyli nas,
                                  która nie będzie w stanie zagospodarowć tego majątku.
                                  • Gość: emeryt Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi IP: *.chello.pl 08.07.09, 13:13
                                    No nie ma i jak pamiętam nigdy nie było. Churchill chyba tylko raz wymienił
                                    Szczecin ogłaszając w Fulton w 1946 zimną wojnę, ale co do interesów Polski to
                                    jako jedyny wspierał ( nieskutecznie jednak )Sikorskiego i potem Mikołajczyka,
                                    jednak, z czasem, stopniowo redukując polskie oczekiwania dotyczące Lwowa oraz
                                    przedwojennych granic i godząc się na hegemonię sowietów. A co do tego, że jego
                                    zdaniem Polska udławi się śląską gęsią to prawda.
                                • andreas.007 Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi 08.07.09, 13:26
                                  Masz racje gdybym podpieprzyl komuś z auta
                                  notebooka i trochę pieniędzy - najlepiej euro,
                                  to tez bym się cieszył!

                                  Jeżeli o to Tobie chodzi,
                                  ale nie zmieniloby to faktu ...
                                  i co chce mi Szanowny Emerty powiedzieć,
                                  ze Niemcy to zli ludzie i dlatego należy się cieszyć,
                                  ze zabrano Niemcom miasto i wysiedlono ich?

                                  Jeżeli z auta mi skradziono,
                                  to spokojnie mogę iść kraść radujsc się?
                                  • andreas.007 Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi 08.07.09, 13:30
                                    a może by tak opublikować historie Niemcow,
                                    mieszkańców tego miasta, którzy musieli
                                    opuścić swoje miasto?

                                    Mogą być tez bardzo wzruszajace, a może bardziej...
                                    jak zabrano im wszystko włącznie z historia
                                    miasta i ich życia w tym mieście!
                                    • andreas.007 Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi 08.07.09, 13:41
                                      Może teraz jakiś emeryt z okolic Torunia i Bydgoszczy
                                      opowiada wzruszajaca historie, jak rozkulaczal moja rodzine,
                                      jak zabierali cegielnie, kamienice i ziemie...
                                      zostawiając im w jednej kamienicy trzy pokoje,
                                      ale potem i na jeden pokój dokwaterowano kogoś!

                                      Ach wspomina jak to za pól litra dał komuś
                                      dorobek życia mojej rodziny, a jak się stawiali
                                      protestujac, ze to wbrew prawu to chcieli do więzienia zabrać
                                      jedynie układy mojego taty - wysokiego oficera
                                      pozwoliły zatrzymać dwa pokoje z całej kamienicy!
                                      Potem mogli patrzeć jak wszystko niszczeje w rękach ludu,
                                      bez remontów, bo za darmo dostali!

                                      Piękne historie, nieprawdaz?

                                      Ale są tez historie z drugiej strony.
                                      Tych ktorym zabierano!

                                      Nie wiem czy to był radosny dzień,
                                      a argument, ze gdyby nie zabrano,
                                      to by moja rodzina się cieszyła
                                      jest cienkim bardzo...
                                    • Gość: emeryt Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi IP: *.chello.pl 08.07.09, 14:49
                                      Rzecz w tym, że nic im nie ukradziono, bo oni to miasto zwyczajnie przegrali na
                                      wojnie, którą wywołali i w okrutny sposób prowadzili. Szanowny andreas.007
                                      przegra w ruletkę auto z notebookiem i będzie musiał grzecznie oddać kluczyki,
                                      jak będzie zbyt ostro grał to też klucze od mieszkania, domu i akt własności
                                      cegielni. Jak nie będzie chciał oddać to przyjdzie komornik ( Armia Czerwona ) i
                                      wykręcając rączkę odbierze co już nie andreasa.007, jego żony i jego dzieci.
                                      Mnie będzie andreasa.007 i zrozpaczonej, Bogu ducha winnej, rodziny trochę żal,
                                      ale powiem: głupi, po coś grał! A w jego domu ktoś kto kupi go okazyjnie od
                                      komornika będą z tej okazji świętować. Przyjdą jego dawni sąsiedzi do nowych
                                      sąsiadów i też będą z nim świętować - będzie może im przez chwilę dawnego
                                      sąsiada andreasa.007 i jego, wprost niewinnej rodziny, żal, ale szybko się
                                      pocieszą myślą, że przecież sam andreas.007 tego chciał!
                                      Nic nie ukradziono dawnym mieszkańcom Szczecina, a zwłaszcza historii - nikt nie
                                      neguje, że przez 225 lat, i to nie ostatnich, było to miasto niemieckie.
                                      Pamiętamy, że było to miasto ludzi zajadle nazistowskich i hitlerowskich, ze
                                      swoim idolem w roli honorowego obywatela. Ludzi, którzy nawet swój symbol-pomnik
                                      przetopili na czołgi. Pamiętamy, że w dużym stopniu było to także miasto
                                      francuskie, z decydującym wpływem na jego rozwój kulturalny i przemysłowy. Nikt
                                      tych francuskich obywateli ze Szczecina nie wyrzucał - do lat 50-tych był tu
                                      nawet francuski konsulat - sami wyjechali.
                                      andreasa.007 perypetie z cegielnią, kamienicą itd upamiętniało święto 22 lipca -
                                      zawsze uważałem, że jest niesłuszne i dobrze, że zlikwidowane, ale jak ludzie
                                      chcieli bawić się na festynach to nie miałem o to do nich żalu. Bo to nie byli
                                      złodzieje, którzy okradli z majątku rodzinę andreasa.007 czy moją, nawet jak, z
                                      przydziału, z niego korzystali.
                                      Churchill powiedział Mikołajczykowi domagającemu się Polski w przedwojennych
                                      granicach, że naród który nie potrafi obronić swojej suwerenności nie zasługuje
                                      na swoje państwo. innymi słowy rodzina andreasa.007, moja rodzina, dawni,
                                      niemieccy mieszkańcy Szczecina, którzy nie potrafili obronić swojej własności
                                      nie zasługują na nią. To samo dotyczy pozostawienia samopas samochodu czy laptopa.
                                      Moja nieboszczka żona, z definicji kasty, nie należała mi się, ale popełniła
                                      mezalians i wyszła za mnie. jej rodzina zbojkotowała nasz ślub i zerwała
                                      wszelkie kontakty. I co z tego skoro my rocznicę dnia poznania zawsze czciliśmy
                                      szampanem i pyszną zabawą. Rodzina mojej żony uważała, że to była kradzież, skok
                                      na rodzinną kasę i wydziedziczyła żonę. Potem przyszli ruskie i wszystko
                                      zabrali. I rodzina mojej żony nie miała i majątku, i krewnych. Żona nie żyje, a
                                      ja nadal w rzeczonym dniu otwieram szampana!
                                      5 lipca obchodzimy niewinne święto co powyżej aż nadto dobitnie wykazałem.

                                      Poniżej przypomnienie istoty kontrowersji:

                                      Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ...IP: *.chello.pl
                                      Gość: Emeryt 08.07.09, 12:59 Odpowiedz
                                      O tym święcie reformacji to było przekornie wobec andreasa.007. Uważa on, że 5
                                      lipca - święto polskiego Szczecina może urażać Niemców. Ja dla przykładu
                                      przytoczyłem przykład święta reformacji, które może urażać katolików. Uważam, że
                                      czyimś świętem tez można się cieszyć, zwłaszcza, gdy generalnie lubi się ludzi
                                      lub traktować je obojętnie jeżeli ma się jakieś zastrzeżenia. Wyrażanie wrogości
                                      wobec czyjegoś święta to czysty szowinizm, a w najlepszym razie malkontenctwo!
                                      • andreas.007 Chwała Stalinowi za Szczecin i komunizm 08.07.09, 22:55
                                        Nie moge sie z Toba zgodzic.

                                        Nie przemawia za mna, ze moja rodzina straciła majatek,
                                        a część członków była zabijana przez Niemców,
                                        wywozona do obozów pracy za pomoc wiezionym Polakom,
                                        potem zabijana przez Rosjan grabiacych i gwałcacych kobiety,
                                        by wreszcie za PRL okradzieni z majatku musieli uciekac z kraju!
                                        Bo to taka ruletka...

                                        Wybacz, ale odpowiedzialność grupowa jest najgorsza
                                        jaka moze byc i mam nadzieje, ze podczas rodzinnej wycieczki
                                        moze do Oceanarium w Strasslundzie czy Hide Parku w Soltau
                                        nie potraktuja Ciebie, jak polaczka złodziejaszka pijaczka,
                                        bo Polacy kradna i pija, bo tak nas Niemcy traktowac moga -
                                        przyjmujac Twoja regule odpowiedzialnosci grupowej.

                                        Nie zgadzam sie ani z takim traktowaniem Polakow,
                                        ani z odpowiedzialnoscia grupowa za wojne.

                                        Natomiast stało sie jak sie stało,
                                        nie widze powrotu ani nie chce, ale po prostu nie nalezy
                                        kontynuowac i pogłebiac kontrowersji i roznic miedzy
                                        Polakami i Niemcami, ale raczej podkreslac co nas łaczy.

                                        Nas łaczy to miasto, a nie podkreslajmy dat nas dzielacych!

                                        Podkreslam Niemcy musza pogodzic sie z tym,
                                        ze Szczecin jest polskim miastem, ale my musimy pogodzic sie
                                        z tym, ze był niemieckim... a wspolnie mozemy dbac o to miasto,
                                        oni - bo tu sa ich korzenie, historia dluga,
                                        a my bo tez mamy tu swoja juz historie.

                                        Nie powinno nas to miasto dzielic i roznic, ale łaczyc!

                                        Jestem uodporniony na hazard...
                                        swoje dlugi reguluje i dla mnie stanowia sprawe honorowa.
                                        Zas naleznosci tez potrafie sciagnac, jak trzeba...

                                        Pieknym dniem, swietem tego miasta
                                        byłby dzien nadania praw miejskich,
                                        ale nie znaczy, ze mamy zapomniec o dniu przejecia miasta
                                        kiedy to komisarze rozdzielali mieszkania i wille poniemieckie,
                                        ale moze warto w tym dniu takze pokusic sie o wspomnienia
                                        byłych mieszkanców, ktorzy musieli opuscic swoje miasto...
                                        Bo to razem te historie sa historia tego miasta
                                        czy tego jakas władza czy polityk chce czy nie!
                                        • Gość: -.- Re: Chwała Stalinowi za Szczecin i komunizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 23:07
                                          SzPanowie.

                                          Proszę mi wybaczyć,to zaczyna mi przypominać;
                                          -racja,racją,ale racja i tak ma być po "naszej" stronie,to może
                                          w takim razie 1 czerwca i będzie po wyliczankach -kto-kogo i przez
                                          kago,dla kogo......
                                          Dorośli "chłopcy",a jak w piaskownicy......

                                          Udanie miłego wieczoru życzę a i sympatycznego dnia z ;)

                                          :D
                                          • andreas.007 Re: Chwała Stalinowi za Szczecin i komunizm 08.07.09, 23:17
                                            Dyskusja dawno wyszła poza ramy ustalania dnia swieta,
                                            ale interlokutor mi jakos taki znajomy...
                                            stad i nie konczymy tematu, bo mamy swoje rozliczenia!
                                            Zas chodzi o tzw. pryncypia i imponderabile.

                                            Miłego wieczoru.
                                            • Gość: ole Re: Chwała Stalinowi za Szczecin i komunizm IP: *.chello.pl 09.07.09, 01:28
                                              Obaj macie racje Chłopaki, choc w kontekście daty Emeryt jednak
                                              bardziej mnie przekonuje. Tak jak było wspomniane wcześniej, każda
                                              nacja świętuje zwycięstwa, podboje, przejęcia. Brutalne, ale tak to
                                              już jest i nie ma się co gniewac. Nie wiem po ile macie lat, jeśli
                                              Emeryt jest starszym gościem niż Ty andre, to myśle, że przez
                                              bogactwo swoich przeżyc, ma prawo do innej wrażliwości i ma prawo do
                                              tego święta. Zresztą, wojna różnie dotykała ludzi i rodziny, jedni
                                              bardziej dostawali w kośc inni mniej. Na wspólne świetowanie z
                                              niemcami wybrałbym inną datę, a tej się nie czepiał. Z biegiem lat i
                                              naszym przemijaniem 5 lipca i tak będzie tracił na znaczeniu.

                                              Sorrki Chłopaki że się Wam wtrąciłem:)
                                              • andreas.007 Re: Chwała Stalinowi za Szczecin i komunizm 09.07.09, 09:31
                                                ale cieszę się, ze się wtraciles!
                                                Mimo, ze nie po mojej stronie... ;(

                                                Emeryt jest chyba starszy ode mnie,
                                                a nawet na pewno, ale lubi posłuchać podobnych kabaretow!

                                                Data jest rzeczą wzgledna, ale najgorsze,
                                                ze w ślad za tym uda intencje -
                                                pamietam jak pan Jurczyk rzucił hasło,
                                                które bardzo jest w intencji tej daty,
                                                ze nie odda Niemcom polskiej ziemi
                                                przez co Niemieccy inwestorzy długo trzymali się
                                                z dała od Szczecina wiedząc, ze prezydent może zerwać
                                                każda podpisana i zadatkowana umowę -
                                                mamy problemy do dziś ze sciagnieciem poważnych inwestorów!

                                                Daty Swiat naszych ukazują wiec nasze intencje,
                                                a to może budzić co najmniej wątpliwości czy obawy...

                                                Jeszcze raz dzięki za Twoj głos,
                                                każdy ma prawo mieć zdanie i wypowiadać tu
                                                nawet jeżeli jest inne od mojego ;(
                                                czy nawet zdania Emeryta ... ;)
                                                • Gość: emeryt Re: Chwała Rooseveltowi za Szczecin i komunizm IP: *.chello.pl 09.07.09, 11:27
                                                  Kochani!
                                                  Parę lat mam i sporo widziałem, a jeszcze więcej od tych co bezpośrednio w tym
                                                  tkwili słyszałem. Otóż, w Szczecinie czy na t.zw. Ziemiach Odzyskanych, w 1945
                                                  roku, mieszkań i willi nie przydzielali żadni komisarze. Zajmował się tym PUR –
                                                  Państwowy Urząd Repatriacyjny, a w nim zwyczajni urzędnicy. Urzędnicy
                                                  przedwojenni, z przedwojennymi maturami – potrzebna była znajomość łaciny i
                                                  niemieckiego – którzy na ścianach wieszali krzyże. Powiem więcej: te
                                                  mieszkania, a zwłaszcza wille wciskano, bo ludzie, którzy przypływali statkami z
                                                  Niemiec lub też stamtąd podróżowali koleją w Szczecinie zostawać nie chcieli –
                                                  jak moi wujkowie wyzwoleni przez Amerykanów z obozów jenieckich i obozów pracy
                                                  przymusowej wrócili do Wielkopolski i na Śląsk. Pamiętam agitatorów z PUR na
                                                  dworcu kolejowym, którzy w trakcie postoju pociągu niemal siłą wyciągali ludzi,
                                                  a zwłaszcza kobiety z dziećmi ( warszawskie rodziny wywiezione po powstaniu w
                                                  okolice Hamburga ). Na peronie wręczano im karty meldunkowe z wpisanymi adresami
                                                  domów i skierowania do pracy. To właśnie ci ludzie przeżyli chwile grozy i
                                                  ponownie zaznali niemieckiej buty, gdy władza hitlerowców na chwilę wróciła do
                                                  miasta, a potem 5 lipca świętowali powrót polskiej flagi. Większość
                                                  szczecińskich pionierów została pionierami z konieczności – nie mieli dokąd
                                                  wracać, zwłaszcza ci z Warszawy. Stąd w Szczecinie, w tamtych pierwszych latach
                                                  tak duża grupa warszawiaków, z których wielu pozostało tu na zawsze. Jak wielu
                                                  można się było przekonać podczas wodowania statku „Powstaniec Warszawski”.
                                                  Sprzeczamy się o święto, ale tak naprawdę chodzi o to czy mamy pełne prawo czuć
                                                  się u siebie i świętować ten dzień, w którym to wszystko się zaczęło. I czy mamy
                                                  prawo szanować ludzi, którzy to miasto dla nas brali, a nie wyzywać ich od
                                                  komisarzy i stalinowców. Ja uważam, że należy im się prawdziwa, ludzka, ale
                                                  także polityczna wdzięczność okazywana przez uroczyste traktowanie rocznicy 5 lipca.
                                                  Chcesz czy nie chcesz, ale po II Wojnie Światowej zastosowano, jak najbardziej i
                                                  to zgodnie z ustanowionym przez sprzymierzonych prawem, odpowiedzialność
                                                  zbiorową – uznano NSDAP za organizację zbrodniczą i wprowadzono w Niemczech
                                                  przymusową denazyfikację., a także zasądzając od nich odszkodowania wojenne.
                                                  Szczecin to właśnie taka kontrybucja. Mało tego – Niemcy poddali się tym rygorom
                                                  potulnie, bo czuli się odpowiedzialni za niewinną śmierć milionów ludzi i
                                                  potworne zniszczenia, bo Hitlera i nazistów wybrali do władzy, popierali ich
                                                  czynem i duchem, niemal się do nich modlili, skwapliwie zgodzili się na rolę
                                                  nadludzi i cieszyli się na obiecany im lebensraum z milionami niewolników.
                                                  Uciekli w głąb Niemiec, bo, słusznie, spodziewali się, że tam te wszystkie
                                                  zbrodnie, w tym zbrodnie zaniechania, zostaną im policzone ulgowo. W NRD całkiem
                                                  im się upiekło. I z rozmysłem rozwalono Prusy, skąd od kilku wieków ( wliczając
                                                  w to Państwo Krzyżackie ) wydobywała się militarna zaraza. Te wszystkie
                                                  Fryderyki i Wilhelmy wolały częściej przebywać w Szczecinie organizując i
                                                  oglądając schwanzparady niż przesiadywać w Sanssouci. Sttetin, Kolberg,
                                                  Kenigsberg – te miasta z ich mieszkańcami mocno zasłużyły się także w służbie
                                                  Hitlerowi. Chciałbym poznać historię „biednych, niemieckich szczecinian”, ale od
                                                  1933 roku. O tej późniejszej można poczytać u Iwasiów – Bambino i u
                                                  Liskowackiego – Eine Kleine. Czy dawni mieszkańcy mogli mieszkać w polskim
                                                  Szczecinie? Moim zdaniem tak, choć mieli, w większości wolny wybór i wybrali.
                                                  Część z nich – już o tym pisałem – wybrała dopiero w latach pięćdziesiątych
                                                  emigrację, a część żyje do dziś.
                                                  Ogłaszam kilkudniową przerwę, bo wybieram się właśnie nach Heimat – rower
                                                  zostawiam w domu, bo tam Niemcy kradną rowery.
                                                  • andreas.007 Re: Chwała Rooseveltowi za Szczecin i komunizm 09.07.09, 12:43
                                                    Proszę nie pisz, ze mogli zostać w Szczecinie,
                                                    bo oznaczałoby to dla nich walkę o zycie.

                                                    Piękne historie o przejmoesniu Szczecina
                                                    są tak sami wzruszajace jak przejmoesniu Dzikiego Zachodu
                                                    przez szlachetnych hodowców krów ....
                                                    tylko od strony dotychczasowych mieszkańców Indian
                                                    te historie już wyglądają inaczej mniej sielsko.

                                                    Tak samo tu, te historie powinny być
                                                    uzupelnione i po równo propagowane
                                                    wtedy ten dzień nie byłby tak wzruszajaca
                                                    historia przejmowania niczyich willi i mieszkań!

                                                    Mój tata pomny rodzinnych problemów
                                                    stal się wysokim oficerem KBW, który był
                                                    w sztabie LWP, potem we Wroclawiu walczył z bandami,
                                                    by wylądować własnie w Szczecinie...

                                                    Naprawdę milo poczytać Twoich opowieści,
                                                    ale to nie jest prawda, a przynajmniej nie cała!

                                                    Jak sam wspomniales ci pierwsi stad potem wyjechali,
                                                    tak wiec nawet niewielu ich tu zostało
                                                    z tych którzy przejmowali miasto...
                                                    Zostali sami twardzi i bezwzgledni,
                                                    bo tylko tacy mogli przetrwać wtedy!

                                                    Nie mówię żeby o tym zapomnieć,
                                                    bo nie ma tu żadnej winy Polakow,
                                                    którzy tu przyjechali wtedy, tak jak
                                                    nie było winy większości Niemcow którzy
                                                    musieli stad wyjechać...

                                                    Szczecin jednak mógłby swoją historia
                                                    przyciągać tabuny niemieckiego kapitału
                                                    tak się nie dzieje, a czemu - własnie może to tez to,
                                                    jak się w tym mieście czują, nie chodzi
                                                    o same daty ale o intencje zaś daty pokazują
                                                    ten stosunek do Niemcow w Szczecinie, który został,
                                                    a Ty ładnie go pokazujesz...
                                                    jak hodowca krów, który wygonil Indian,
                                                    by potem powstawały legendy o cowboyach
                                                    pięknie ubranych i walczących ze złymi!

                                                    ;)


                                                  • andreas.007 Re: Chwała Rooseveltowi za Szczecin i komunizm 10.07.09, 01:08
                                                    - Rosja ma swoją wizję tamtych wydarzeń, Niemcy - swoją. Polska też ma
                                                    swoją wizję. W wielu kwestiach możemy osiągnąć taki czy inny kompromis,
                                                    w innych to się nie uda, gdyż w inny sposób rozstawiamy akcenty. Na tym
                                                    polega różne spojrzenie na historię - zaznaczył prof. Wołos.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja