bambaramba 04.07.09, 07:40 A to tak fajnie swietowac przejecie wladzy od niemcow przez pierwszego komunistycznego prezydenta Szczecina. Nie lepsza byla data zdobycia miasta pzez wojska sowieckie 26.04.1945??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ja Re: Szczecin świętuje urodziny tortem i śpiewem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 08:31 A tam, nie marudź, darmowy tort dają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cypis Re: Szczecin świętuje urodziny tortem i śpiewem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 09:10 Komunistyczne nie komunistyczne ale mieszkanmy w Szczecinie i jakąś datę symboliczną trzeba przyjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snowy Re: Szczecin świętuje urodziny tortem i śpiewem IP: *.chello.pl 04.07.09, 09:19 Kto upiekł tort? Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 09:47 Wszystkie miasta obchodza dzien nadania praw miejskich, mamy taki dzien 3 kwietnia 1243! Czemu obchodzimy albo dzien wyprowadzki dotychczasowych mieszkańców Niemców albo przejecia od Sowietów władzy nad miastem? Mamy w naszym mieście zabytki panie Ksyfek wbrew temu, co pan mówi, ze nie mamy - swiadczace, ze jest to stare miasto z wiekowa historia od 3 kwietnia 1243 na prawach miejskich! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 09:50 forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=70&w=93641198&a=93641198 w czasach kiedy utożsamiamy sie z Europa, kiedy czujemy sie obywatelami Unii... obchodzimy dzien Szczecina, jako dzien wypedzenia niemieckich mieszkanców lub przekazania przez władze radziecka miasta w rece władzy PRL. Ten dzien, 3 kwietnia 1243 - mógłby byc swietem na który spokojnie mozemy zaprosic Niemców mieszkajacych w miejscowosciach przygranicznych na festyn do Szczecina! Mógłby byc swietem całej METROPOLII, której stolica chce byc Szczecin, a która ma wychodzic poza granice kraju tylko! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 10:12 miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,6582828,Umowa_podpisana__Final_regat_znow_w_Szczecinie.html - Nie mamy zabytków, rynków, jak inne polskie miasta - powiedział prezydent Piotr Krzystek. - Mamy za to mnóstwo wody ================ Panie Ksyfek mamy zabytki, Szczecin jest starym miastem, wystarczy wyjśc na ulice i sie rozglądnąć... Nasza historia, to nie od 1945 roku, ale od 1243 roku 766 lat na prawach miejskich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 IP: 79.175.253.* 04.07.09, 11:41 Bardzo dobry pomysł. Przytoczony daty to rzeczywiście żenujące powody do świętowania. Myślałeś o przedstawieniu tej sprawy władzom? Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 12:12 Rety, nie pomyślałem.... ;) Nie pomyślałem, ze władze miasta Szczecina moga nie wiedziec, ze Szczecin uzyskał prawa miejskie w 1243 roku! Teraz dopiero zajarzyłem, jak czytam słowa pana Ksyfka: - Nie mamy zabytków, rynków, jak inne polskie miasta - powiedział prezydent Piotr Krzystek. - Mamy za to mnóstwo wody rzeczywiście władze tego miasta moga o tym nie wiedzieć! Ale zapewne maja tyle ważnych spraw na głowie... Radni, zarzad miasta, urzednicy zaganiani, zalatani, że taczki nie ma kiedy załadowac - w zeszłym roku, to nawet zapomnieli prawie o jakimkolwiek swięcie miasta! Wybacz, wydaje mi sie, ze oni specjalnie kontynuuja tradycje komunistycznego Szczecina, ktora własnie datuje sie od 1945... taka gmina! Kabaret Dudek "Taka gmina" Ni wyżyna, ni nizina, Ni krzywizna, ni równina - Taka gmina. Ani piasek, ani glina, Tylko lasek i olszyna - Taka gmina. Ani POM-u, ani młyna, Krzyż, chałupy i krowina - Taka gmina. Od komina do komina Wiater hula, deszcz zacina - Taka gmina. Taka gmina. Ni wyżyna, ni nizina, Ni krzywizna, ni równina - Taka gmina. Spotkasz chłopa - gęba sina, Oj, nie wraca ci on z kina - Taka gmina. Miast kobiety, śpiewu, wina - Wóda, czkawka, Gwiżdż Janina - Taka gmina. Nikt od ucha nie ucina, Tylko czasem chrząszcz brzmi w trzcinach Taka gmina. Ni wyżyna, ni nizina, Ni krzywizna, ni równina - Taka gmina. Płacze dzieciak, wyje psina, Gdzieś ktoś kogoś czymś zarzyna - Taka gmina. Jaki powód, czyja wina, Czy to skutek, czy przyczyna - Taka gmina? Tylko urżnąć się na chrzcinach l wziąć zwiać do Wołomina - Taka gmina. Taka gmina! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twarda wazelina Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 IP: *.chello.pl 04.07.09, 12:17 Jest to piękna tradycja i pamiątka powrotu macierzy do Polski . Prastare piastowskie ziemie pomorza. Górkiewicz powinien zrobić jakąś inscenizację , Mieszko , Chrobry , Krzywousty. I pyrzyckie stroje ludowe. Tak mnie uczono przecież i to jeszcze nie tak dawno. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 12:19 Gość portalu: twarda wazelina napisał(a): Prastare piastowskie ziemie pomorza. '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' Zdobyte przez Piastow na Pomorzanach. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 12:23 To miasto ma swoja historie i jakies kacyki partyjniackie nie dadza rady zmienic tego próbujac ukrywac historyczne daty... Nie było nas - było to miasto, nie bedzie nas - bedzie to miasto! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 12:33 Prezydent Wrocławia, gdy hale nazwano znowu Hala Tysiaclecia powiedział, ze musza wreszcie Niemcy pogodzic sie z tym, ze Wrocław jest teraz Polski, ale my musimy pogodzic sie z tym, ze był Niemiecki! Tak samo powiem o Szczecinie... Musimy razem móc zmóc sie z tym, ze teraz Szczecin jest Polski, ale tez ze był Niemiecki! Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 14:16 andreas.007 napisał: Musimy razem móc zmóc sie z tym, ze teraz Szczecin jest Polski, ale tez ze był Niemiecki! '''''''''''''''''''''''''' 100 lat byl tez szwedzki, ale.. nie ma sie czym chwalic. To byl najgorszy okres w szczecinskiej historii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 13:17 Witam SzP Swarozyc. ;) I "łamane" przez "Ruskiego" woja na Pomorzanach. Udanego dnia życzę. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 14:17 Gość portalu: -.- napisał(a): > Witam SzP Swarozyc. > ;) > I "łamane" przez "Ruskiego" woja na Pomorzanach. > Udanego dnia życzę. ;) '''''''''''' witam panienke, ale nie rozumiem co mialas na mysli mowiac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 15:10 Witam Pana,Panie Swantevit. ;)))Tak,zatem zaczyna się bajka.... W czasach nie tak odległych Pomorzany nosiły nazwę Pomorska Wieś..... ;))) Pojawi się Mieszko I to jak mogło zabraknąć woja....Ruska.... ;)))) A co Pan autor miał..... na myśli zadając pytanie.....,jak ja "lubię" takie pytania....... ;)))) Udanego dnia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 04.07.09, 15:13 Jam nie o Pomorzanach prawil, jeno o Pomorzanach... :-) Nie o dzielnicy miasta, a o plemieniu slowianskim zamieszkujacym Pomorze przed wiekami.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mamy normalne swieto 3 kwietnia 1243 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 15:23 Witam. ;))) Dlatego dodałam wieś Pomorską......woje gdzieś na popas musieli..... ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W4 1945 rok - tak się zaczęło... IP: 62.69.217.* 04.07.09, 14:25 nie skończy się nigdy!!! TRZYMAMY STRAŻ NAD ODRĄ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konst_anty a marsjanie wylądowali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 16:29 na marsie Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: świętowanie początku szabrowania Szczecina? 04.07.09, 22:02 szaberfest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikesz Re: świętowanie początku szabrowania Szczecina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 22:27 uuuuu obrońca niemieckiej własności? coś ci się chyba poprzestawiało,przypomnij sobie o milionach swoich rodaków którym wyrywano złote zęby Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: świętowanie początku szabrowania Szczecina? 04.07.09, 22:47 szabrowano juz polska własność... bo Niemcy niemieckiej nie dali szabrowac, dopiero jak przejelismy i było polskie, to mozna było szabrowac! Odpowiedz Link Zgłoś
anamar Re: świętowanie początku szabrowania Szczecina? 06.07.09, 12:22 wyjątkowe głupoty,andreas wypisujesz.odnoszę wrażenie,że wolisz napisać cokolwiek niż nic nie napisać.jaki szaber polskiego mienia?jakie złote zęby? Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: świętowanie początku szabrowania Szczecina? 04.07.09, 23:25 Gość portalu: mikesz napisał(a): > uuuuu obrońca niemieckiej własności? coś ci się chyba > poprzestawiało,przypomnij sobie o milionach swoich rodaków którym > wyrywano złote zęby ................ milionom Polaków wyrywano złote zęby??? puknij się w swój pusty łeb tumanie Odpowiedz Link Zgłoś
esmeralda_2 3.04.1243- narodziny miasta Szczecin 05.07.09, 08:19 to jest prawidłowa data. Te co teraz obowiązują, a tamte to po prostu nowsza historia miasta powojenna; 26.04.1945 - zdobycie miasta przez wojska sowieckie 5 lipca 1945 roku prezydent Piotr Zaremba przejął od Niemców? władzę nad Szczecinem. Chyba przejął od Rosjan, bo oni go zdobyli. Tak więc z samych opisów dat widać, tylko że czy Niemcy, czy Szwedzi podobne daty mają przejęcia miasta, ale to przejęcie pod inną władzą. A narodziny miasta to faktycznie nadanie praw miejskich, ale kto to uporządkuję, chyba sami mieszkańcy, bo prezydent nie ma pojęcia o tym fakcie. Tutaj Andre jak najbardziej zgadzam się z Tobą, że miasto dopiero jest jak są nadane prawa miejskie - W 1243 książę Barnim I nadał Szczecinowi prawa miejskie na prawie magdeburskim Prawo magdeburskie zostało wprowadzone po raz pierwszy w Złotoryi na Dolnym Śląsku w 1211 r. a następnie w Lwówku Śląskim w 1217, Środzie Śląskiej przed 1235 r. we Wrocławiu w 1242 r., w Szczecinie (Pomorze) w 1243 r., w Poznaniu i Głogowie w 1253 roku, Bytomiu w 1254 r., w Krakowie i Wodzisławiu Śląskim 1257 r. Nie tylko miasta w Polsce dzielnicowej ale również wiele miast na Pomorzu było lokowanych na prawie magdeburskim m.in. Szczecin oraz Stargard w 1243 r., Gryfino w 1254 r. oraz Police w r. 1260. W Prusach Wschodnich np. Marggrabowa (Olecko) 1560. Prawo to funkcjonowało w Polsce do uchwalenia Konstytucji 3 maja. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: 3.04.1243- narodziny miasta Szczecin 05.07.09, 20:36 masz rację datę lokacji miasta powinniśmy jako urodziny świętować są 2 opcje lokacji: 1237 i 1243 magdeburska i lubecka Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Radio Szczecin kłamie, jak tak mozna... 05.07.09, 14:22 radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=37669 Jak moze tak napisac w tytule dziennikarz szczecinkisego radia... 64. urodziny Szczecina Czy Szczecin naprawde dalej stoi KOMUNIZMEM? Czy naprawde władze miasta i dziennikarze nie widza nic poza historia, która w tym miescie zapoczatkował komunizm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twarda wazelina Na urodziny IP: *.chello.pl 05.07.09, 17:40 Bardzo ładna wystawa zdjęć Szczecina od 1945 Krystyny Łuczywek pod magistratem. Dla tych młodych co decydują( cynki) warte obejrzenia, jak to wszystko wyglądało wtedy. Mam nadzieję ,że urzędnicy nie zapomnieli o jednym z ważniejszych pionierów miasta Stanisławie Lagunie i zaprosili do do krojenia tortu ,wcześniej wysyłając po niego specjalny samochód. Stanisław Lagun w obcym i mrocznym dla niego mieście, zaczął od gaszenia pożarów , bo miasto non stop było podpalane. W miedzy czasie zajął się opuszczonymi niemieckimi dziećmi ( ognisko kulturalne) , a miał wiele powodów do nienawiści dla Niemców. Sam mówił ,że miasto wyglądało strasznie , ale zachwycił się magnoliami i przyrodą i postanowił zostać. Mam nadzieje ,że nie zapomniałeś o tej legendzie miasta Krzystku. www.radio.szczecin.pl/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
esmeralda_2 Re: Na urodziny pada 05.07.09, 19:12 trochę orzeźwi atmosferę komunistyczną Odpowiedz Link Zgłoś
aga305 tort 06.07.09, 09:23 Część ludzi przyszła bo dawali darmowego torta, a jak dziennikarze pytali jaka to okazja to nie wiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Pomnik wdzięczności dla Stalina postawi zarząd? 06.07.09, 12:06 a co to była za okazja? Może święto cukiernika? Bo świętować nie dzień zdobycia, pokonania w bitwie, ale dzień zwyklego wypedzenia mieszkańców i przejęcia miasta... zreszta wykonana ruchem pióra Stalina! Powinno się w takim razie postawić pomnik wdzięczności Stalinowi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cuk. Re: Pomnik wdzięczności dla Stalina postawi zarzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 13:45 Wojciechowskiego czy Kocha? Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 14:29 Odnoszę wrażenie ze włodarze tego miasta mniej czują się mieszkańcami Szczecina, miasta z setletnia historia, a bardziej czują się egzekutorami woli Stalina! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EMERYT Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 06.07.09, 15:46 To dyskusja o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętem Wielkiej Nocy czyli zwykłe bicie piany. Jest wiele dat, które warto przypominać, bo to najlepszy sposób na uczenie się tutejszej historii. Nadanie praw miejskich to wprowadzenie prawa miejskiego w miejsce innego, choćby zwyczajowego, które istniało wcześniej. Nie ma to nic wspólnego, poza kazuistyką, z narodzinami Szczecina, bo Szczecin wówczas istniał od blisko 300lat. Obchodzi się okrągłe rocznice nadania praw miejskich - taka tradycja. Pamiętam, 5 lipca 1945 roku mogliśmy wrócić z Koszalina, dokąd sprzymierzeni kazali nam się wynosić po tym jak nagle przywrócili władze niemieckiego burmistrza. W tym czasie nawróciło się trochę Niemców, którzy wcześniej opuścili Szczecin na rozkaz Hitlera wiejąc przy okazji przed strasznym Iwanem. I rzeczywiście stało się to za sprawą Stalina, bo inni sprzymierzeni mieli Polskę w dupie. Pomorze Zachodnie bez Szczecina byłyby tym czym było za czasów brandenburskich, gdy miasto z zachodnią częścią Księstwa Szczecińskiego, w podarunku, dostali od ówczesnych sprzymierzonych Szwedzi. Było strasznym zadupiem, jeszcze większym niż za późniejszych czasów pruskich. Mówienie o tym, że w 1945 Szczecin przejęli komuniście świadczy o poważnym kalectwie umysłowym. Wówczas przybyli tu m.in. byli jeńcy wojenni, przymusowi robotnicy, wysiedleńcy z po powstańczej Warszawy ( między innymi wracający z okolic Hamburga ) czy uciekinierzy z Polski Lubelskiej, głównie żołnierze AK. Jeżeli mieli okazję poznać wcześniej komunizm to wiedzieli czym on pachnie i po prostu go nienawidzili. Komunizm w Polsce zaczęto wciskać terrorem po przegranych, sfałszowanych wyborach przez PSL i po sku...eniu się części polityków i działaczy PPS, którzy zlali się z PPR. To stało się jednak rok, dwa, trzy lata później, a nie w 1945 roku! 5 lipca nadaje się świetnie do świętowania choćby dlatego, że to lato, wakacje, ciepło i zielono, w przeciwieństwie do kwietnia, który w Szczecinie jest zniechęcająco ponury. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 16:04 oczywiście można świętować każda datę najlepsza będzie 1 maja, bo jest wolny dzień, a poza tym zazwyczaj słoneczny, a lipiec to wakacje, a wiec młodzieży już nie ma bo wyjechala - jak chcesz taka retorykę bicia piany przyjąć. Jeszcze tylko wytłumacz czemu w Szczecinie zawsze partie postkomunistyczne wygrywaly? Nie powiesz mi, ze byli AKowcy i ich dzieci tak glosowali... Świętem każdego miasta, jako MIASTA, a nie jako osady, czy skupiają zamieszkale - jest symbolicznie dzień nadania praw miejskich. Świętowanie dnia w którym dzięki machnieciu piórem Stalina Szczecin znalazł po polskiej stronie, a skutkiem tego wypedzeniem Niemcow dziś, w czasie unijnym jest smiesznym. Nie wierzysz chyba ze Stalin machnal tak piórem na mapie bo troszczyl się o Polske? Tak mu się machlo a potem się postawił! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 16:16 zostałem zle zrozumiany pisząc, ze to dzień swietowany przez kominek jako dzień miasta chodziło mi nie o mieszkańców, ale o władze, która chciała podkreślić komu Polska zawdzięcza Szczecin. Tak chodzilo o to żeby nie nawiazywac do tradycji miasta, ale żeby podkreslac, wdzięczność dla Stalina. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 16:33 a może jako święto miasta obchodzić dzień urodzin prezydenta? Powiedzmy, ze aktualnie nam panujacego... Ciekawe jako święto miasta jaki dzień obchodzą powiedzmy Wroclaw albo Pyrzyce czy Stargard? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 06.07.09, 19:08 Musiałem strzelić sobie poobiednią, emerycką drzemkę, więc dopiero teraz zajrzałem do komputera. Miło mi obserwować jak powoli mądra refleksja pobudza Twoje myślenie i napełnia rozsądkiem. W 1945 roku nikt z nas nie antycypował tego co się potem miało stać w Polsce. Czuliśmy się jak zwycięzcy, pracowaliśmy, bawiliśmy się i cieszyliśmy życiem. Akowcy i ich dzieci, w większości wyjechali później do Warszawy, Trójmiasta i Wrocławia. Dr. Paziewski - nie mam pod ręką jego pracy - napisał, że do 1980 ( lub 1970 ) wymieniła się 1/3 mieszkańców Szczecina. Wśród nich są pionierzy Szczecina, ci wszyscy, którzy tu chcieli przeczekać powojenną zawieruchę i potem wrócili do Centralnej Polski. W 1945 to była garstka Polaków, potem najechali się ludzie z Kresów - zza Buga jak to się kiedyś mówiło. Adwokatem Stalina nie chcę być, ale warto zauważyć, że jemu "ganz pomada" było czy Szczecin będzie polski czy niemiecki; i tak pozostawał w granicach imperium. Pewnie się wkurzył, że mu Amerykanie i Anglicy urządzają ogródek, więc im zrobił na przekór. Stary Zaremba zasługę przypisał sobie, że to on przygwoździł Ruskich argumentami o korzyściach ze skomunikowania Śląska z portami. W końcu nad jednym uchem Stalinowi wisieli polscy sojusznicy, a nad drugim niemieccy komuniści. Pan Jezus nie urodził się 25 grudnia - ten dzień, by wyeliminować pogańskie święto słońca, wymyślili rzymskokatolicy. I co? Z tego powodu nie ma być Wigilii? Stalin machnął podpis wcześniej – 5 lipca wróciła z Koszalina polska władza i objęła w Szczecinie rządy. W PRL 5 lipca to był dzień - rocznica kompletnie pomijana i zapomniana. Nikt o niej nie uczył w szkole, ani nie organizował z tej okazji jakichkolwiek akademii! W szkole notorycznie pytałem uczniów z jakiego to powodu jest ulica 5 lipca – była bardzo znana, bo było tam kino Colosseum. Nikt nie znał powodu. W tym dniu nie było ani wdzięczności dla batiuszki, ani przypominania skąd się w Polsce wziął Szczecin. Owszem! 26 kwietnia – tak! 22 lipca – tak! 7 listopada – tak! Ale o 5 lipca ani mru, mru! 5 lipca jest więc świętem bez złych konotacji, nieskompromitowanym i co ważne świeżym. Wrocław ,i Pyrzyce, i Stargard mają święto wyznaczone przez Armię Czerwoną, dzień, w którym je wyzwoliła. Szczecin tej daty nie musi wyróżniać, bo jego historia jest inna, całkiem wyjątkowa. I co masz do święta 1 Maja? 1 Maja to przecież święto i rocznica chwalebna – ustanowiona została w XIX wieku na cześć zabitych i ranionych przez policję robotników amerykańskich demonstrujących ( w pochodzie ) przeciwko wyzyskowi i domagających się m.in. 8 godzinnego dnia pracy. 1 maja obchodzono więc i świętowano na długo przed tym jak komunizm pokazał swoje praktyczne oblicze. A co do świętowania rocznicy nadania praw miejskich to sami przedwojenni, niemieccy szczecinianie mieli na ten temat różne zdania i jubileusz 700-lecia obchodzili dwukrotnie. Jestem za tym, by 5 lipca było świętem Szczecina, bez względu na osobę prezydenta tego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 22:22 Wzgledem 1 maja nie mam nic, ale wspominałes o 5 lipca, jako o dobrej dacie, bo ciepło jest, to nadmieniłem, ze ciepło, ale mlodziez juz na wakacjach, to moze wybierzmy inna date moze 1 maja, bo mlodziez ma wolne i cieplo, to mozna zrobic fajne imprezy - dwie w jednym, skoro prezentujesz tak dowolny stosunek do dat... Mozemy swietowac 5 lipca, ale nie mozemy mówic, ze to np. 64. urodziny Szczecina jak sie tytułuje, ale 64. rocznica od dnia przejecia miasta w polskie rece... Data o tyle źle dobrana jednak, ze skoro Szczecin rosci sobie prawo do bycia metropolia, ale wlasnie z okolicznymi miastami niemieckimi, to moze dobrze byłoby, gdyby swietem tego miasta nie był dzien, w którym wygnano stad własnie Niemców i sprowadzono Polaków oddajac im tego dnia miasto we władanie... bo ze tak powiem, to nie jest najlepsza okazja do wspolnej zabawy i powiedzmy swietowania idac do zjednoczenia sie, próbujac stworzyc jedna metropolie! Chyba, ze chcemy bardziej swietowac z Rosjanami, to wtedy na Placu Żolnierza z cokola ktorego zdjeto gwiazde proponuje postawic popiersie Stalina, jako tego, ktoremu Szczecin zawdziecza swoja polskość. Swietowac mozemy rzeczywiscie co chcemy, mozemy swietowac dzien wyprowadzki Niemców, mozemy swietowac dzien przekazania miasta PRLowi, ale nie nazywajmy tego urodzinami miasta... ale nazywajmy po imieniu dniem przejecia miasta od Niemców! radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=37669 Szczecin ma swoja setletnia historie, mamy tu wiele zabytków po poprzednich mieszkancach, byc moze dlatego, ze mój tata urodził sie w Berlinie uwazam sie za obywatela tego miasta - nie wnikajac czy polskiego czy niemieckiego - ale tego miasta, dla mnie wazniejsza data jest dzien nadania praw miejskich, a nie dzien wygnania mieszkanców i przekazania innym wola jakiegos polityka, bo to nie jest okazaja do swietowania. Musimy pogodzic sie z tym, ze Szczecin był niem ieckim miastem, tak jak Niemcy z tym, ze jest polskim miastem. Mozemy wspolnie jednak pielegnowac historie tego miasta, a daty dzielace nas nie zapominac, ale na pewno nie swietowac. Najlepsza data do swietowania w tym miescie, tak jak i wielu innych polskich jest dzien nadania praw miejskich! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 22:44 Nasz stosunek do najwazniejszych dat tego miasta, do dat, ktore chcemy radosnie swietowac, moze takze swiadczyc i przekładac sie na nasz stosunek do inwestorów. Pamietam, gdy obejmujac pierwszy raz urzad prezydenta miasta pan Jurczyk powiedział, ze nie odda piedzi szczecinskiej ziemii Niemcom... mozna powiedziec, ze od tamtego czasu jakos brakuje nam tu inwestorów! Naturalnymi inwestorami jest w Szczecinie kapitał niemiecki, ale nie moze byc tak, ze pielegnujemy w sobie, a takze swietujemy oficjalnie i w pamieci daty dni, ktore nie sa dniami mile wspominanymi przez byłych mieszkanców tego miasta! Ci ludzie tu mieszkali, tu sie rodzili, tu ich ojcowie tworzyli to miasto, piekne miasto cieszmy sie razem, ze miasto trwa juz 766 lat, a nie podkreslajmy 64. urodziny miasta, bo to kłamstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 23:04 Obecna nazwa miasta formalnie obowiązuje od 19 maja 1946, to dlaczego nie swietowac własnie formalnego nazwania miasta... nazwa która znamy, a wiec Szczecin? A czemu nie switowac dzien zwiazany z budowla, ktora sie szczycimy na cały swiat - Wałami Chrobrego, Hakenterrasse = Tarasy Hakena? Dzięki wielkiemu zaangażowaniu nadburmistrza Szczecina Hermanna Hakena w latach 1902-05 na miejscu Fortu Leopold uformowano, na wysokości 18,3 m n.p.m. (19 m nad poziomem Odry Zachodniej), taras widokowy. Z tarasu do brzegu Odry prowadzą szerokie schody, po obu stronach których postawiono dwa pawilony służące jako wejścia do, współcześnie utworzonych w pozostałościach fortyfikacji, podziemnych restauracji. Po środku tarasu znajduje się pomnik Herkulesa walczącego z Centaurem dłuta Ludwiga Manzla, u podnóża zaś - fontanna zdobiona współcześnie figurami Jana z Kolna i Wyszaka oraz dwie wysokie kolumny stylizowane na latarnie morskie. W latach 1906-12 w północnej części tarasu zbudowano kompleks architektoniczny dla ówczesnej rejencji szczecińskiej, w którym obecnie mają swoją siedzibę władze województwa zachodniopomorskiego. Ponadto w południowej części Wałów Chrobrego zlokalizowany jest kompleks budynków Akademii Morskiej (z lat 1902-05 i 1918-21) oraz mieszczące się w jednym budynku Teatr Współczesny i Oddział Morski Muzeum Narodowego (1908-11). Projektantem rozwiązań architektonicznych całości był Wilhelm Meyer- Schwartau. Dat ci u nas dostatek, dat pieknych twórczych... nie zwiazanych z niczyim nieszczesciem, ale radosnych dla tego miasta, ktorego historia doprawdy jest bardzo, bardzo... światowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 23:25 Witam SzP A007. Czy potrafi mi Pan "powiedzieć",kto jest patronem SZCZECINA, np.,Poznań ma Św Marcina; Łódź-Faustyne...... itd.,itp., a Szczecin jakiego ma patrona........ ?? Udanie miłego wieczoru z ;) życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 06.07.09, 23:33 Patronem Ciecina jest Tryglaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 23:39 Witam Sz P SWANTEVIT. Aaaaa czyżby.... Trygław z Tychowa... ;) Udanego wieczoru życz. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EMERYT Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 07.07.09, 11:15 Wstał nowy dzień, a ja jeszcze żyję. Więc do dzieła. Diabeł tkwi w szczegółach. PRL powstał w 1952 roku, do 1947 roku był Rząd Jedności Narodowej z Mikołajczykiem. Stalin zaczął przykręcać komunistyczną śrubę w 1948 roku. Zimna wojna rozpoczęła sie w 1946 roku. Ostrożnie także z tym wypędzaniem Niemców. Pamiętam, że ci Niemcy którzy w Szczecinie pozostali emigrowali całkiem dobrowolnie jeszcze w latach pięćdziesiątych. Większość przesiedlono na mocy decyzji sprzymierzonych. Ogromna część zwiała przed ruskimi. Mnie przesiedlenia Niemców kojarzą się z Teheranem, Jałtą i Poczdamem. Piotr Zaremba oraz tych paru milicjantów i strażaków robili wszystko, by ich nie przepędzono - na tamten świat. Wojowali z szabrownikami i ruskimi, którym jak tylko mogli utrudniali plądrowanie miasta. Obłudni Niemcy mówią o wypędzeniach ze Szczecina, Wrocławia, Zachodnich Sudetów, ale już nie z Królewca czyli Konigsbergu - Kaliningradu. Mam w dupie taką wybiórczą moralność i poprawność polityczną. 5 lipca 1945 roku był więc dla nas Polaków dniem radosnym i szczęśliwym i takim chcę go widzieć do końca mojego życia. Burmistrz Haken to mój idol - należy mu się pomnik za wyrzucenie pruskiego żołdactwa z środka miasta i wyburzenie fortu Leopolda. To dla mnie, tak naprawdę, narodziny nowoczesnego, niemieckiego miasta, bo wcześniej Szwedzi i następnie Brandenburczycy i Prusacy zamienili całkiem przyzwoite pomorskie miasto w obrzydliwe koszary. Haken posprzątał po swoich ziomkach. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 11:33 radosnych i wartych pamietania dni w historii każdego miasta zapewne jest wiele, Szczecin miał dni takich dużo, bywało przechodził z rak do rak. Swoje dni w Szczecinie i dla Szczecina ważne mieli i Niemcy, mieli i Polacy - nie wiem tylko czemu zamiast świętować dni, radosnie i razem cieszac się z rozwoju miasta, pisałem przykłady dnia nadania praw miejskich - mamy świętować dzień, który dla niektórych był radosny, a dla innych mieszkańców tego miasta nie radosny, bo decyzja władców tego swiata i stanowiskiem Stalina musieli opuścić miasto w którym mieszkali oni jak ich ojcowie i ich ojcowie... Dla wszystkich mieszkańców tego miasta tych aktualnych, tych sprzed 64 laty na pewno takim dniem jest kwiecień 1243. Zamiast dzielić w czasie jednoczenia się Unii musimy szukać elementów, które nas łącza! Tym bardziej, ze to my pulamy do wrot unii. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 11:56 oczyma wyobraźni widzę rok 2015 a może 2020 kiedy to stolica metropolii Szczecin, która skupia miasta polskie i niemieckie zaprasza wszystkich mieszkańców na wspólne świętowanie dnia w którym miasto Szczecin z niemieckiego stało się formalnie polskim... radość wielka gosci szczególnie z okolicznych niemieckich miast! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 12:11 chyba nie dziwi Cie, ze historie Polakow, którzy bili się, barykadowali, grabili domostwa poniemieckie nie cieszą naszych sąsiadów... Dla Polakow był to Dziki Zachod - można było brać piękne wille i mieszkania - moi rodzice wzięli za pól litra! Dla Niemcow te opowieści brzmią trochę inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emeryt Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 07.07.09, 12:34 No tak! Pop swoje, czort swoje! Idąc tropem Pańskich myśli trzeba przestać świętować Dzień Zwycięstwa, bo cóż z tego, że jedni wydobyli się z koszmaru skoro drudzy w ten koszmar zostali wtrąceni. Chcemy do Unii, Niemcy nas do niej holują to przestańmy się cieszyć z ich klęski! A bezczelni Wielkopolanie, którzy bezczelnie świętują 90 rocznicę bezczelnie zwycięskiego powstania przeciwko prawowitym właścicielom ( od 123 lat ) tych ziem i odebrania władzy Niemcom w ich alte, deutsche Stadt Posen. Znam mnóstwo przykładów Niemców, którzy w ówczesnej, międzywojennej Polsce pozostali, i którzy polskiej władzy nie zaakceptowali do tego stopnia, że postanowili nie uczyć się języka polskiego posługując się tylko niemieckim, i którzy nie tylko radośnie witali ziomków w 1939 roku, ale ochoczo wbijali nóż w plecy polskim sąsiadom. Czy świętując takie rocznice nie urażamy Niemców i nie zatrzaskujemy sobie wrót do Unii? No, a 11 listopada? My się cieszymy, a nasi obecni przyjaciele z Unii: Austriacy i Niemcy, ich dziadowie, ojcowie i dzieci rozpaczali, bo musieli opuścić wsie i miasta, w których mieszkali, urzędy w których pracowali, koszary w których ćwiczyli się w trzymaniu za mordę tubylców. Egzemplum: obrzydliwi Amerykanie - nie dość, że pozbawili Anglików ich kolonii Nowej Anglii - przez nich wydarte. j Indianom, zasiedlonej i ucywilizowanej - to jeszcze arogancko to świętują obżerając się corocznie indykiem. Mało tego: ogłaszają to na cały świat, oczekują, że wszyscy podzielą tę radość. A Anglicy to przecież ich sojusznicy np. ostatnio w Iraku. Cóż za niewdzięczność to Święto Dziękczynienia! Rocznica nadania praw miejskich jest godną upamiętnienia, raz na sto lat, no góra - raz na 50 lat, datą. Ale cóż tu świętować co roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 07.07.09, 12:44 Najlepszą datą na wspólne świętowanie Niemców, Duńczyków, Szwedów i Polaków w stolicy europejskiej metropolii Szczecinie będzie rocznica tego dnia, w którym Szczecin de facto i de jure tą stolicą zostanie ogłoszony. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 12:52 To moze swietowac pojawienie sie w Ciecinie dowodztwa Korpusu polnoc-wschod? Albo ustanowienie euroregionu Pomerania? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 14:43 Witam ;) A może "CHIŃSKIM" targiem w Sylwestra lub Noc Świętojańską,jeden problem by był rozwiązany "FAJERWERKI" i jaka "oszczędność. ;)))) Nadal nie wiem kto jest patronem miasta. ;) Udanego dnia życzę ;) . Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 14:46 Przeciez pisalem ze Tryglaw... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 15:07 ;) A to przepraszam,przed chwilą odpisałam i "wcieło"...... Więc udanego dnia życzę. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 07.07.09, 16:46 patron Szczecina: Trygław czyli Swarożyc i dwóch innych bożków słowiańskich -:) To już wolę, by patronem był andreas.007 A na poważnie: św. Otton z Bambergu Tak przynajmniej było do czasów reformacji, którą szczególnie mocno wspierano i rozwijano na dworze Książąt Pomorskich oraz wśród duchowieństwa Pomorza Zachodniego ( Szczecin, Trzebiatów ). reformacja zwyciężyła i w Szczecinie i okolicach zapanował protestantyzm, a ten, jak wiadomo, odrzucił kult świętych oraz relikwii i wizerunków. Figurka Św. Ottona pozostała jednak na Zamku Książąt Szczecińskich do dziś - widoczna od strony dziedzińca. To jeszcze jeden fajny przyczynek do rozważań o świętach - w niemieckich landach m.in. Brandenburgia i Meklemburgia-Pomorze Przednie obchodzone jest święto reformacji. Tymczasem reformacja wywołała ogólnoeuropejską wojnę religijną. Bardzo krwawą, okrutną i wyniszczającą. Najbardziej ucierpiało Pomorze Zachodnie. Tu wylądował ( w Dąbiu ) król szwedzki Gustaw II Adolf ze swym wojskiem wspierając ogniem i mieczem reformatorów przeciwko cesarzowi niemieckiemu. Na Pomorzu Zachodnim zginęła, często okrutnie maltretowana, blisko połowa ludności. pokój westfalski wymazał z mapy Europy państwo książąt szczecińskich i podzielił Pomorze Zachodnie na dwie części: część zachodnią ze Szczecinem oddał Szwedom, część wschodnią Brandenburgii. W 1720 Szwedzi sprzedali Szczecin Prusom. Niemcy mówiąc o starym, niemieckim Szczecinie bezczelnie pomijają tę datę i okoliczności. My współcześni polscy patrioci, pacyfiści i katolicy powinniśmy mieć za złe Niemcom obchodzenie takiego, niszczącego Europę i jej tradycję wydarzenia. A nie mamy, bo protestanci w Polsce, w tym dniu mają prawo do dnia wolnego od pracy i nauki!!!! dziedzictwo.ekai.pl/text.show?id=4178 Otto urodził się ok. 1063 r. Ok. 1080 r. przybył do Polski jako kleryk, towarzysząc opatowi Henrykowi z Würzburga, późniejszemu biskupowi gnieźnieńskiemu. W Gnieźnie Otto prowadził szkołę katedralną, a w 1088 brał udział w pertraktacjach dotyczących małżeństwa księcia Władysława I Hermana z czeską księżniczką Judytą. Po ich ślubie Otto został dworskim kapelanem księżnej. Po powrocie do Niemiec był kapelanem i nadwornym kanclerzem cesarza Henryka IV. W 1102 został wyświęcony na biskupa Bambergu. Zakładał nowe opactwa i ośrodki klasztorne, dlatego nazywano go „ojcem klasztorów”. W latach 1124-1125 z inicjatywy Bolesława III Krzywoustego biskup Otto wyruszył na misję chrystianizacyjną Pomorza Zachodniego w asyście duchownych niemieckich i polskiego oddziału zbrojnego. W Pyrzycach zorganizował pierwszy masowy chrzest Pomorzan, gdzie według legendy ochrzczonych zostało 7 tys. osób w 20 dni. Ochrzcił też mieszkańców Kamienia Pomorskiego i Szczecina, miasta Gardziec (Gartz), Lubinia i Wolina. W trakcie pierwszej misji Otto założył 11 kościołów. Jednak tereny Pomorza Zachodniego pozostawały w znacznej części pogańskie, dlatego odbyła się druga wyprawa misyjna Ottona wiosną 1128 roku. Po jej zakończeniu powrócił do Bambergu. Zmarł w 1139, a już w 1189 został kanonizowany przez papieża Klemensa III. Jego wspomnienie obchodzone jest w Kościele polskim 1 lipca. Jest patronem archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... 07.07.09, 18:55 patron Szczecina: Trygław czyli Swarożyc i dwóch innych bożków słowiańskich -:) To już wolę, by patronem był andreas.007 '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' Zoska, ale swinia jestes... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 20:31 Witam SzP emeryta. Dobry wieczór,bardzo dziękuję za ten rys historyczny. O św. Ottonie z Bamberga patronie archidiecezji-czytałam, tylko przepraszam,ale myślałam iż pominęłam "jakiś" okres "współczśnie" dziejowy Szczecina i mam braki odnośnie patronatu "miasta". Wiele "zła" wyrządzono pod sztandarami wiary,czy wiara była taka czy inna ma ona swoje ciemno-mroczne strony i nie jest moim celem licytowanie,czyja racja. Wiara jest indywidualną sprawą każdego i w takim kontekście nie mam nic do "wiary",ale nie można być fanatycznie "zaślepionym" i udawać iż pewne sprawy,wydarzenia nie miały miejsca pod sztandarami,takiego czy innego odłamu religijnego,ale jest to rozmowa na "inny" czas. Dziękuję,to było miłe z Pana strony. Życzę udanego wieczru i dnia. ;) :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emeryt Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ... IP: *.chello.pl 08.07.09, 12:59 O tym święcie reformacji to było przekornie wobec andreasa.007. Uważa on, że 5 lipca - święto polskiego Szczecina może urażać Niemców. Ja dla przykładu przytoczyłem przykład święta reformacji, które może urażać katolików. Uważam, że czyimś świętem tez można się cieszyć, zwłaszcza, gdy generalnie lubi się ludzi lub traktować je obojętnie jeżeli ma się jakieś zastrzeżenia. Wyrażanie wrogości wobec czyjegoś święta to czysty szowinizm, a w najlepszym razie malkontenctwo! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Polski Szczecin wdzięczny Stalinowi 07.07.09, 18:53 To nawet nie jest dzień zwycięstwa, wynik walki jednych nad drugimi, ale po prostu dzień EGZEKUCJI woli Stalina! Tyle. Gdyby to był dzień zdobycia, wyzwolenia... ale to po prostu wola Stalina, a Niemcy pokornie wyniesli się, by Polacy mogli wejść - początkowo grabiac nie wierząc w to, potem dopiero zasieflajac opuszczone domy, a I tak Szczecin przez władze Polski zawsze był traktowany po macoszemu. Tak masz racje każdy z nas swoje, bo dla mnie to przykry dzień w historii tego miasta, a dla Ciebue radosny, być może zajeles piękna poniemiecka wille... gratuluje, choć wiem, ze było trudno... Niestety w moich myslasz są tysiące ludzi, którzy musieli opuścić swoje domy, Ty widzisz tych, którzy je przejęli.... Gdy mojej rodzinie zabierano majątek cegielnia, kamienice i ziemie, to cześć rodziny uciekać musiała z PRLu, cześć została i pamięta te chwile smutne, ale przecież komuś to dali, ktoś zamieszkał w pięknych mieszkaniach, dostał ziemie oni się cieszyli i być może świętują ten dzień tak samo jak ten Rosjanin, który chciał zabić brata mojej babci żeby wziąć jego zegarek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emeryt Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi IP: *.chello.pl 08.07.09, 12:31 w Szczecinie jest ulica Roosevelta - zupełnie bez sensu, bo to on sprzedał Polskę Stalinowi, a nie ma ulicy Churchilla, a to on był najdłużej rzecznikiem spraw Polski i nie ma ulicy Stalina, który uparł się, by przyłączyć Szczecin ( jego lewobrzeżną część ) do Polski. To Stalin sprawił, że gdy w latach dziewięćdziesiątych ponownie organizowano Europę Szczecin jest tu gdzie powinien być. Oczywiście nie chcę ani ulicy jego imienia, ani jego pomników - sam je powywracałem w 1956 roku. Mój ojciec, pracownik PUR ( przedwojenna matura, łacina i niemiecki ) przydzielał repatriantom poniemieckie wille, ale sam zamieszkał w wielorodzinnym bloku - dwa pokoje z kuchnią. Zamieszkaliśmy tam, bo już tam mieszkało dwóch milicjantów, kolejarz - też miał broń i w tej uzbrojonej grupie mogliśmy czuć się w miarę bezpieczni odpierając ataki pijanych ruskich czy polskich i niemieckich bandytów. Nic w tym mieszkaniu nie zmieniliśmy, bo swoje rzeczy trzymaliśmy w kartonach, licząc, że rychło wrócimy do naszej rodzinnej Wielkopolski. Nikogo z tego mieszkania, ani z tych willi nie trzeba było wyrzucać, bo tam nikogo nie było. Pamiętam pod dworcem kolejowym ogromną ilość furmanek i kwiczące z głodu i braku picia konie. Ich niemieccy właściciele porzucili cały dobytek, bo niemieccy kolejarze wpuszczali uciekinierów do niemieckich pociągów tylko z bagażem ręcznym. Zawiadomiliśmy o tym wujka, który wrócił właśnie z przymusowych robót i próbował postawić na nogi zrujnowane przez Niemców gospodarstwo – przyjechał z obrokiem dla koni i z wódką, za którą od kolejarzy wynajął wagon i te konie powiózł w głąb kraju – dla siebie, bo Niemcy nie zostawili mu nic i na handel, bo za coś to okradzione przez Niemców gospodarstwo trzeba było wyposażyć. W latach pięćdziesiątych, tak pod ich koniec, pod blokiem, w którym nadal mieszkaliśmy pojawili się jego niemieccy właściciele - ojciec z synem. Okazało się, że ten blok skończyli budować w 1939 r i się nim nie zdążyli nacieszyć, bo poszli walczyć o jeszcze inny lebensraum. Obejrzeli i serdecznie nam podziękowali, że ład, że porządek, że w dobrym stanie, że się dobrze opiekujemy, i że do zobaczenia. U znajomego rolnika, Niemiec, dawny właściciel gospodarstwa miał swój urządzony pokój i spędzał tam każdy urlop. Przebierał się w robocze ciuchy i obchodził pola, obrządzał inwentarz, a wieczorami siadał z całą polską rodziną i razem omawiali plany na dzień następny. Przywoził wiele potrzebnych w gospodarstwie rzeczy i wspierał finansowo wspólnie uzgodnione inwestycje. Mówił, że jego rodzina dobrze urządziła się w Niemczech i żona oraz dzieci o życiu i pracy w gospodarstwie nawet nie chcą słyszeć. Do tego stopnia wtopili się w miasto, że nie jest ich w stanie namówić nawet na krótką wizytę w dawnym domu. Takich przykładów znam mnóstwo. Nie było w nich ani złości, ani nienawiści, ani chęci odwetu - na ogół z żalem przyznawali, że ponoszą zasłużoną karę i psioczyli na Hitlera, który ich oszukał. Wszyscy byliśmy świadomi, że w czasie wojny uruchomione zostały ogromne piekielne i boskie moce, które w sobie tylko znany sposób miotały ludźmi i narodami. Cieszyliśmy się, często cudem, uratowanym życiem, każdym dniem z osobna, malutkim zapasem jedzenia na czarną godzinę. Nikt nie przywiązywał się do kredensów czy mieszkań, bo dzisiaj tu, a za chwilę… Bóg jedyny wie gdzie. Każda oznaka stabilizacji była witana z radością i otuchą. Taki, malutki optymizm przyniósł dzień 5 lipca 1945 i za to go lubię! Ukrócił też szybko odrodzoną, niemiecką butę wspierającą się na poparciu ruskiej armii, której wysługiwali się skwapliwie, także przy wywożeniu przez ruskich majątku z ich miasta. To tyle refleksji! Mam pytanie. Czy Pan Andreas.007 domyśla się jakie święto obchodziliby mieszkańcy Szczecina, czyim imieniem nazwaliby ulice i jakie postawili pomniki, gdyby powojenna historia potoczyła się inaczej, gdyby Stalin przydzielił Szczecin Niemcom i 5 lipca 1945 na gmachu przy Wałach Chrobrego zawisła flaga niemiecka? Idę o zakład, że byłoby to 5 lipca, a także 26 kwietnia, i że byłyby ulice Stalina, Żukowa i Batowa. www.sciaga.pl/tekst/46115-47-wyzwolenie_szczecina Ważnym uzupełnieniem wspomnień generała Batowa są ustalenia Kazimierza Golczewskiego , który omawiając całokształt walk Szczecin, stwierdza: (...) I jakkolwiek chcielibyśmy znać szczegóły bohaterskich walk o miasto, niewiele jesteśmy w stanie zanotować. Twierdza Szczecin w pewnym momencie walk na przyczółku koło autostrady straciła swe strategiczne znaczenie tak dla tych, co ją na „niezdobytą twierdze” kreowali, jak i dla tych , co ją mieli wyzwolić. Znalazła się nagle na uboczu wielkiego traktu marszu wojsk radzieckich, spieszących na północ od Berlina poprzez Meklemburgię w kierunku łaby. Dnia 26 kwietnia sprawa Szczecina była już przesądzona. O świcie do dowódcy dywizji przychodzić zaczęły delegacje mieszkańców prosząc go aby nie niszczył miasta. Wkrótce zjawiła się delegacja z białą flagą, poddając miasto. Trudno dziś ustalić, kto wchodził w jej skład. Nie był to chyba nadburmistrz , esesman Faber, bo dawno już go w mieście nie było. Twierdza Szczecin została bowiem porzucona przez swoich obrońców. Zwinęli oni stanowiska bojowe już 25 kwietnia i w popłochu opuszczali miasto korzystając z wolnych dróg w kierunku północno- zachodnim. Nadeszły ostatnie chwile istnienia miasta-twierdzy. Według relacji naocznych świadków były one przerażające. Przez całą noc z 25 na 26 kwietnia 1945r. wstrząsnęły miastem potężne detonacje. W porcie zatapiano pozostałe jeszcze statki i wysadzano w powietrze dźwigi i nadbrzeża portowe. Wśród nieustających wybuchów waliły się nad Odrę i jej dopływy te mosty, które jakimś przypadkiem dotąd ocalały. W wielu punktach miasta wywoływano eksplozję wmontowanych tam uprzednio bomb lotniczych. Brunatni dygnitarze przed ucieczką podpalali magazyny żywnościowe. Na nic zdały się prośby starych i chorych mieszkańców miasta, których pozostawiono na miejscu. Dnia 26 kwietnia 1945r. w komunikacie Naczelnego Dowództwa Armii Radzieckiej stwierdzono: Wojska 2 Frontu Białoruskiego sforsowały wschodnią i zachodnią Odrę na południe Szczecina, przełamały silne umocnioną obronę niemiecką na zachodnim brzegu rzeki i posuwały się o 30 km. W toku walk wojska Frontu opanowały Szczecin oraz zajęły szereg innych miejscowości. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi 08.07.09, 12:36 a nie ma ulicy Churchilla, a to on był najdłużej rzecznikiem spraw Polski i nie... --------------------------------------------------- Na pewno? Wiem że się upierał aby niemcom nie odbierać Sląska na rzecz dziczy, czyli nas, która nie będzie w stanie zagospodarowć tego majątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi IP: *.chello.pl 08.07.09, 13:13 No nie ma i jak pamiętam nigdy nie było. Churchill chyba tylko raz wymienił Szczecin ogłaszając w Fulton w 1946 zimną wojnę, ale co do interesów Polski to jako jedyny wspierał ( nieskutecznie jednak )Sikorskiego i potem Mikołajczyka, jednak, z czasem, stopniowo redukując polskie oczekiwania dotyczące Lwowa oraz przedwojennych granic i godząc się na hegemonię sowietów. A co do tego, że jego zdaniem Polska udławi się śląską gęsią to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi 08.07.09, 13:26 Masz racje gdybym podpieprzyl komuś z auta notebooka i trochę pieniędzy - najlepiej euro, to tez bym się cieszył! Jeżeli o to Tobie chodzi, ale nie zmieniloby to faktu ... i co chce mi Szanowny Emerty powiedzieć, ze Niemcy to zli ludzie i dlatego należy się cieszyć, ze zabrano Niemcom miasto i wysiedlono ich? Jeżeli z auta mi skradziono, to spokojnie mogę iść kraść radujsc się? Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi 08.07.09, 13:30 a może by tak opublikować historie Niemcow, mieszkańców tego miasta, którzy musieli opuścić swoje miasto? Mogą być tez bardzo wzruszajace, a może bardziej... jak zabrano im wszystko włącznie z historia miasta i ich życia w tym mieście! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi 08.07.09, 13:41 Może teraz jakiś emeryt z okolic Torunia i Bydgoszczy opowiada wzruszajaca historie, jak rozkulaczal moja rodzine, jak zabierali cegielnie, kamienice i ziemie... zostawiając im w jednej kamienicy trzy pokoje, ale potem i na jeden pokój dokwaterowano kogoś! Ach wspomina jak to za pól litra dał komuś dorobek życia mojej rodziny, a jak się stawiali protestujac, ze to wbrew prawu to chcieli do więzienia zabrać jedynie układy mojego taty - wysokiego oficera pozwoliły zatrzymać dwa pokoje z całej kamienicy! Potem mogli patrzeć jak wszystko niszczeje w rękach ludu, bez remontów, bo za darmo dostali! Piękne historie, nieprawdaz? Ale są tez historie z drugiej strony. Tych ktorym zabierano! Nie wiem czy to był radosny dzień, a argument, ze gdyby nie zabrano, to by moja rodzina się cieszyła jest cienkim bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Re: Polski Szczecin wdzięczny Rooseveltowi IP: *.chello.pl 08.07.09, 14:49 Rzecz w tym, że nic im nie ukradziono, bo oni to miasto zwyczajnie przegrali na wojnie, którą wywołali i w okrutny sposób prowadzili. Szanowny andreas.007 przegra w ruletkę auto z notebookiem i będzie musiał grzecznie oddać kluczyki, jak będzie zbyt ostro grał to też klucze od mieszkania, domu i akt własności cegielni. Jak nie będzie chciał oddać to przyjdzie komornik ( Armia Czerwona ) i wykręcając rączkę odbierze co już nie andreasa.007, jego żony i jego dzieci. Mnie będzie andreasa.007 i zrozpaczonej, Bogu ducha winnej, rodziny trochę żal, ale powiem: głupi, po coś grał! A w jego domu ktoś kto kupi go okazyjnie od komornika będą z tej okazji świętować. Przyjdą jego dawni sąsiedzi do nowych sąsiadów i też będą z nim świętować - będzie może im przez chwilę dawnego sąsiada andreasa.007 i jego, wprost niewinnej rodziny, żal, ale szybko się pocieszą myślą, że przecież sam andreas.007 tego chciał! Nic nie ukradziono dawnym mieszkańcom Szczecina, a zwłaszcza historii - nikt nie neguje, że przez 225 lat, i to nie ostatnich, było to miasto niemieckie. Pamiętamy, że było to miasto ludzi zajadle nazistowskich i hitlerowskich, ze swoim idolem w roli honorowego obywatela. Ludzi, którzy nawet swój symbol-pomnik przetopili na czołgi. Pamiętamy, że w dużym stopniu było to także miasto francuskie, z decydującym wpływem na jego rozwój kulturalny i przemysłowy. Nikt tych francuskich obywateli ze Szczecina nie wyrzucał - do lat 50-tych był tu nawet francuski konsulat - sami wyjechali. andreasa.007 perypetie z cegielnią, kamienicą itd upamiętniało święto 22 lipca - zawsze uważałem, że jest niesłuszne i dobrze, że zlikwidowane, ale jak ludzie chcieli bawić się na festynach to nie miałem o to do nich żalu. Bo to nie byli złodzieje, którzy okradli z majątku rodzinę andreasa.007 czy moją, nawet jak, z przydziału, z niego korzystali. Churchill powiedział Mikołajczykowi domagającemu się Polski w przedwojennych granicach, że naród który nie potrafi obronić swojej suwerenności nie zasługuje na swoje państwo. innymi słowy rodzina andreasa.007, moja rodzina, dawni, niemieccy mieszkańcy Szczecina, którzy nie potrafili obronić swojej własności nie zasługują na nią. To samo dotyczy pozostawienia samopas samochodu czy laptopa. Moja nieboszczka żona, z definicji kasty, nie należała mi się, ale popełniła mezalians i wyszła za mnie. jej rodzina zbojkotowała nasz ślub i zerwała wszelkie kontakty. I co z tego skoro my rocznicę dnia poznania zawsze czciliśmy szampanem i pyszną zabawą. Rodzina mojej żony uważała, że to była kradzież, skok na rodzinną kasę i wydziedziczyła żonę. Potem przyszli ruskie i wszystko zabrali. I rodzina mojej żony nie miała i majątku, i krewnych. Żona nie żyje, a ja nadal w rzeczonym dniu otwieram szampana! 5 lipca obchodzimy niewinne święto co powyżej aż nadto dobitnie wykazałem. Poniżej przypomnienie istoty kontrowersji: Re: Mieszkancy tego miasta czy egzekutorzy ...IP: *.chello.pl Gość: Emeryt 08.07.09, 12:59 Odpowiedz O tym święcie reformacji to było przekornie wobec andreasa.007. Uważa on, że 5 lipca - święto polskiego Szczecina może urażać Niemców. Ja dla przykładu przytoczyłem przykład święta reformacji, które może urażać katolików. Uważam, że czyimś świętem tez można się cieszyć, zwłaszcza, gdy generalnie lubi się ludzi lub traktować je obojętnie jeżeli ma się jakieś zastrzeżenia. Wyrażanie wrogości wobec czyjegoś święta to czysty szowinizm, a w najlepszym razie malkontenctwo! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Chwała Stalinowi za Szczecin i komunizm 08.07.09, 22:55 Nie moge sie z Toba zgodzic. Nie przemawia za mna, ze moja rodzina straciła majatek, a część członków była zabijana przez Niemców, wywozona do obozów pracy za pomoc wiezionym Polakom, potem zabijana przez Rosjan grabiacych i gwałcacych kobiety, by wreszcie za PRL okradzieni z majatku musieli uciekac z kraju! Bo to taka ruletka... Wybacz, ale odpowiedzialność grupowa jest najgorsza jaka moze byc i mam nadzieje, ze podczas rodzinnej wycieczki moze do Oceanarium w Strasslundzie czy Hide Parku w Soltau nie potraktuja Ciebie, jak polaczka złodziejaszka pijaczka, bo Polacy kradna i pija, bo tak nas Niemcy traktowac moga - przyjmujac Twoja regule odpowiedzialnosci grupowej. Nie zgadzam sie ani z takim traktowaniem Polakow, ani z odpowiedzialnoscia grupowa za wojne. Natomiast stało sie jak sie stało, nie widze powrotu ani nie chce, ale po prostu nie nalezy kontynuowac i pogłebiac kontrowersji i roznic miedzy Polakami i Niemcami, ale raczej podkreslac co nas łaczy. Nas łaczy to miasto, a nie podkreslajmy dat nas dzielacych! Podkreslam Niemcy musza pogodzic sie z tym, ze Szczecin jest polskim miastem, ale my musimy pogodzic sie z tym, ze był niemieckim... a wspolnie mozemy dbac o to miasto, oni - bo tu sa ich korzenie, historia dluga, a my bo tez mamy tu swoja juz historie. Nie powinno nas to miasto dzielic i roznic, ale łaczyc! Jestem uodporniony na hazard... swoje dlugi reguluje i dla mnie stanowia sprawe honorowa. Zas naleznosci tez potrafie sciagnac, jak trzeba... Pieknym dniem, swietem tego miasta byłby dzien nadania praw miejskich, ale nie znaczy, ze mamy zapomniec o dniu przejecia miasta kiedy to komisarze rozdzielali mieszkania i wille poniemieckie, ale moze warto w tym dniu takze pokusic sie o wspomnienia byłych mieszkanców, ktorzy musieli opuscic swoje miasto... Bo to razem te historie sa historia tego miasta czy tego jakas władza czy polityk chce czy nie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Chwała Stalinowi za Szczecin i komunizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 23:07 SzPanowie. Proszę mi wybaczyć,to zaczyna mi przypominać; -racja,racją,ale racja i tak ma być po "naszej" stronie,to może w takim razie 1 czerwca i będzie po wyliczankach -kto-kogo i przez kago,dla kogo...... Dorośli "chłopcy",a jak w piaskownicy...... Udanie miłego wieczoru życzę a i sympatycznego dnia z ;) :D Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Chwała Stalinowi za Szczecin i komunizm 08.07.09, 23:17 Dyskusja dawno wyszła poza ramy ustalania dnia swieta, ale interlokutor mi jakos taki znajomy... stad i nie konczymy tematu, bo mamy swoje rozliczenia! Zas chodzi o tzw. pryncypia i imponderabile. Miłego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ole Re: Chwała Stalinowi za Szczecin i komunizm IP: *.chello.pl 09.07.09, 01:28 Obaj macie racje Chłopaki, choc w kontekście daty Emeryt jednak bardziej mnie przekonuje. Tak jak było wspomniane wcześniej, każda nacja świętuje zwycięstwa, podboje, przejęcia. Brutalne, ale tak to już jest i nie ma się co gniewac. Nie wiem po ile macie lat, jeśli Emeryt jest starszym gościem niż Ty andre, to myśle, że przez bogactwo swoich przeżyc, ma prawo do innej wrażliwości i ma prawo do tego święta. Zresztą, wojna różnie dotykała ludzi i rodziny, jedni bardziej dostawali w kośc inni mniej. Na wspólne świetowanie z niemcami wybrałbym inną datę, a tej się nie czepiał. Z biegiem lat i naszym przemijaniem 5 lipca i tak będzie tracił na znaczeniu. Sorrki Chłopaki że się Wam wtrąciłem:) Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Chwała Stalinowi za Szczecin i komunizm 09.07.09, 09:31 ale cieszę się, ze się wtraciles! Mimo, ze nie po mojej stronie... ;( Emeryt jest chyba starszy ode mnie, a nawet na pewno, ale lubi posłuchać podobnych kabaretow! Data jest rzeczą wzgledna, ale najgorsze, ze w ślad za tym uda intencje - pamietam jak pan Jurczyk rzucił hasło, które bardzo jest w intencji tej daty, ze nie odda Niemcom polskiej ziemi przez co Niemieccy inwestorzy długo trzymali się z dała od Szczecina wiedząc, ze prezydent może zerwać każda podpisana i zadatkowana umowę - mamy problemy do dziś ze sciagnieciem poważnych inwestorów! Daty Swiat naszych ukazują wiec nasze intencje, a to może budzić co najmniej wątpliwości czy obawy... Jeszcze raz dzięki za Twoj głos, każdy ma prawo mieć zdanie i wypowiadać tu nawet jeżeli jest inne od mojego ;( czy nawet zdania Emeryta ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Re: Chwała Rooseveltowi za Szczecin i komunizm IP: *.chello.pl 09.07.09, 11:27 Kochani! Parę lat mam i sporo widziałem, a jeszcze więcej od tych co bezpośrednio w tym tkwili słyszałem. Otóż, w Szczecinie czy na t.zw. Ziemiach Odzyskanych, w 1945 roku, mieszkań i willi nie przydzielali żadni komisarze. Zajmował się tym PUR – Państwowy Urząd Repatriacyjny, a w nim zwyczajni urzędnicy. Urzędnicy przedwojenni, z przedwojennymi maturami – potrzebna była znajomość łaciny i niemieckiego – którzy na ścianach wieszali krzyże. Powiem więcej: te mieszkania, a zwłaszcza wille wciskano, bo ludzie, którzy przypływali statkami z Niemiec lub też stamtąd podróżowali koleją w Szczecinie zostawać nie chcieli – jak moi wujkowie wyzwoleni przez Amerykanów z obozów jenieckich i obozów pracy przymusowej wrócili do Wielkopolski i na Śląsk. Pamiętam agitatorów z PUR na dworcu kolejowym, którzy w trakcie postoju pociągu niemal siłą wyciągali ludzi, a zwłaszcza kobiety z dziećmi ( warszawskie rodziny wywiezione po powstaniu w okolice Hamburga ). Na peronie wręczano im karty meldunkowe z wpisanymi adresami domów i skierowania do pracy. To właśnie ci ludzie przeżyli chwile grozy i ponownie zaznali niemieckiej buty, gdy władza hitlerowców na chwilę wróciła do miasta, a potem 5 lipca świętowali powrót polskiej flagi. Większość szczecińskich pionierów została pionierami z konieczności – nie mieli dokąd wracać, zwłaszcza ci z Warszawy. Stąd w Szczecinie, w tamtych pierwszych latach tak duża grupa warszawiaków, z których wielu pozostało tu na zawsze. Jak wielu można się było przekonać podczas wodowania statku „Powstaniec Warszawski”. Sprzeczamy się o święto, ale tak naprawdę chodzi o to czy mamy pełne prawo czuć się u siebie i świętować ten dzień, w którym to wszystko się zaczęło. I czy mamy prawo szanować ludzi, którzy to miasto dla nas brali, a nie wyzywać ich od komisarzy i stalinowców. Ja uważam, że należy im się prawdziwa, ludzka, ale także polityczna wdzięczność okazywana przez uroczyste traktowanie rocznicy 5 lipca. Chcesz czy nie chcesz, ale po II Wojnie Światowej zastosowano, jak najbardziej i to zgodnie z ustanowionym przez sprzymierzonych prawem, odpowiedzialność zbiorową – uznano NSDAP za organizację zbrodniczą i wprowadzono w Niemczech przymusową denazyfikację., a także zasądzając od nich odszkodowania wojenne. Szczecin to właśnie taka kontrybucja. Mało tego – Niemcy poddali się tym rygorom potulnie, bo czuli się odpowiedzialni za niewinną śmierć milionów ludzi i potworne zniszczenia, bo Hitlera i nazistów wybrali do władzy, popierali ich czynem i duchem, niemal się do nich modlili, skwapliwie zgodzili się na rolę nadludzi i cieszyli się na obiecany im lebensraum z milionami niewolników. Uciekli w głąb Niemiec, bo, słusznie, spodziewali się, że tam te wszystkie zbrodnie, w tym zbrodnie zaniechania, zostaną im policzone ulgowo. W NRD całkiem im się upiekło. I z rozmysłem rozwalono Prusy, skąd od kilku wieków ( wliczając w to Państwo Krzyżackie ) wydobywała się militarna zaraza. Te wszystkie Fryderyki i Wilhelmy wolały częściej przebywać w Szczecinie organizując i oglądając schwanzparady niż przesiadywać w Sanssouci. Sttetin, Kolberg, Kenigsberg – te miasta z ich mieszkańcami mocno zasłużyły się także w służbie Hitlerowi. Chciałbym poznać historię „biednych, niemieckich szczecinian”, ale od 1933 roku. O tej późniejszej można poczytać u Iwasiów – Bambino i u Liskowackiego – Eine Kleine. Czy dawni mieszkańcy mogli mieszkać w polskim Szczecinie? Moim zdaniem tak, choć mieli, w większości wolny wybór i wybrali. Część z nich – już o tym pisałem – wybrała dopiero w latach pięćdziesiątych emigrację, a część żyje do dziś. Ogłaszam kilkudniową przerwę, bo wybieram się właśnie nach Heimat – rower zostawiam w domu, bo tam Niemcy kradną rowery. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Chwała Rooseveltowi za Szczecin i komunizm 09.07.09, 12:43 Proszę nie pisz, ze mogli zostać w Szczecinie, bo oznaczałoby to dla nich walkę o zycie. Piękne historie o przejmoesniu Szczecina są tak sami wzruszajace jak przejmoesniu Dzikiego Zachodu przez szlachetnych hodowców krów .... tylko od strony dotychczasowych mieszkańców Indian te historie już wyglądają inaczej mniej sielsko. Tak samo tu, te historie powinny być uzupelnione i po równo propagowane wtedy ten dzień nie byłby tak wzruszajaca historia przejmowania niczyich willi i mieszkań! Mój tata pomny rodzinnych problemów stal się wysokim oficerem KBW, który był w sztabie LWP, potem we Wroclawiu walczył z bandami, by wylądować własnie w Szczecinie... Naprawdę milo poczytać Twoich opowieści, ale to nie jest prawda, a przynajmniej nie cała! Jak sam wspomniales ci pierwsi stad potem wyjechali, tak wiec nawet niewielu ich tu zostało z tych którzy przejmowali miasto... Zostali sami twardzi i bezwzgledni, bo tylko tacy mogli przetrwać wtedy! Nie mówię żeby o tym zapomnieć, bo nie ma tu żadnej winy Polakow, którzy tu przyjechali wtedy, tak jak nie było winy większości Niemcow którzy musieli stad wyjechać... Szczecin jednak mógłby swoją historia przyciągać tabuny niemieckiego kapitału tak się nie dzieje, a czemu - własnie może to tez to, jak się w tym mieście czują, nie chodzi o same daty ale o intencje zaś daty pokazują ten stosunek do Niemcow w Szczecinie, który został, a Ty ładnie go pokazujesz... jak hodowca krów, który wygonil Indian, by potem powstawały legendy o cowboyach pięknie ubranych i walczących ze złymi! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Chwała Rooseveltowi za Szczecin i komunizm 10.07.09, 01:08 - Rosja ma swoją wizję tamtych wydarzeń, Niemcy - swoją. Polska też ma swoją wizję. W wielu kwestiach możemy osiągnąć taki czy inny kompromis, w innych to się nie uda, gdyż w inny sposób rozstawiamy akcenty. Na tym polega różne spojrzenie na historię - zaznaczył prof. Wołos. Odpowiedz Link Zgłoś