Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym b...

10.07.09, 14:08
Lekko połowa klientów MOPR-u to degeneraci, których powinno się do roboty
zapędzić a nie żywić z państwowej kasy.
Nie dość, że takiemu towarzystwu za darmo jeść dają, to jeszcze Ci taki z
nożem napadnie.
Pewne poglądy, pewnego pana, w pewnym kraju przydałoby się czasem w życie wcielić.
    • Gość: gość Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym IP: *.chello.pl 10.07.09, 14:35
      takiś mądry, a sprawy nie znasz. ciekawe kto dał ci prawo nazywania
      kogokolwiek degenratem. za każdym takim człowiekiem kryć się może
      jakaś osobista tragedia.
      • sz-n Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym 10.07.09, 14:37
        Tak, zgadza się, że za niektórymi kryje się ich osobista tragedia. Tylko, że w
        niektórych przypadkach tą tragedią jest lenistwo i oglądanie się na innych.
      • samsabat Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym 10.07.09, 22:09
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > takiś mądry, a sprawy nie znasz. ciekawe kto dał ci prawo nazywania
        > kogokolwiek degenratem. za każdym takim człowiekiem kryć się może
        > jakaś osobista tragedia.

        Najczęściej ci co naprawdę potrzebują pomocy, się po nią nie ubiegają.



      • Gość: Beny Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym IP: 195.117.221.* 12.07.09, 00:46
        Jeśli nawet. Czy Twoja własna tragedia daje Ci prawo do popełniania przestępstw?
        Jeśli tak, to ciekawe jest twoje rozumowanie.
        Z lekko innej beczki: 2 dni temu mijałem nawalonych "Żuliuszy" w wieku około 40-50 lat. Jeden żalił się drugiemu, że w MOPSie nie chcą mu dać zapomogi dopóki nie pójdzie na leczenie.
        Byłem zadziwiony tokiem rozumowania tego.. "człowieka?".
      • megasceptyk Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym 12.07.09, 19:33
        takis mądry, a kto dał tak prawo mówić tej francy kierowniczce?
        Wszyscy wiemy jakie są urzędnicze niedouczone niedosjdy i pasożyty.
        Facet pewnie był normalny
        tylko go zdzira z równowagi wyprowadziła,
        w cale się mu nie dziwię.

        Ta idiotka skąd wie, że facet był niezrównoważony,
        głupia krowa,
        pewnie z niej niezła świnia jest.
    • kotbehemot6 Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym 10.07.09, 14:38
      a zatrudniłbys madralo takiego"degenerata"??????
      • sz-n Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym 10.07.09, 14:52
        Oczywiście. Do: koszenia trawników, sprzątania miasta, układania chodników,
        ogólnie pojętej dbałości o porządek w mieście. Jest mnóstwo zajęć, które można
        takim zlecić. Przecież wystarczy jeden odpowiedzialny kierownik, żeby upilnować
        z 10 takich nygusów. A uwierz mi, miasto na czystości znacznie by zyskało, gdyby
        zamiast płacić im haracz, zapędzić do roboty i płacić za pracę. Pewnie, że by
        potrzeba zapłacić więcej. Ale chyba lepiej dać komuś droższą wędkę, niż tańszą rybę.
        • andreas.007 Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym 10.07.09, 15:00
          to ten pilnujaco nadzorujacy to musiałby być chyba
          sam Chuck Noris... a może Ty byś się nadal?

          Nie wiemy co tego człowieka doprowadziło
          do tak drastycznego kroku - być może dla niego
          była to sprawa życia, a czuł fie bezradny
          wobec urzędniczej wszechsladzy.

          Muszę przyznać, iż czasami zalatwiajac coś
          w urzędzie jakimkolwiek miałem ochotę
          wyciągnąć konsekwencje na miejscu -
          miałem taka sprawę i urzędnik dał dupy,
          przez niego miałem niepotrzebne klopoty,
          nawet nie przeprosił, ale pamietam jego nazwisko
          jeszcze mi się kiedyś nawinie - pamietliwy i msciwy jestem!
          • Gość: empe42 do Andreasa 007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 15:26
            Przyznajesz się do tego, że jesteś pamiętliwy?? Naprawdę taki
            jesteś? I nie wstydzisz się? To przeciesz najgorsza z ludzkich cech.
            Taki z Ciebie prymityw?
            • andreas.007 Re: do Andreasa 007 10.07.09, 15:33
              powtarzalem wielokrotnie na forum,
              ze jestem bardzo złym człowiekiem...
              mam wiele wad - przepraszam, ale daleko mi
              do jakiejkolwiek doskonałości co na pewno
              potwierdzi wiele osób tu na forum...

              Pamietliwy i msciwy.
              Cwany i czasami mam ochotę postąpić
              tak jak ten człowiek - chodzę na siłownię
              żeby wylądować swoją negatywna emocje,
              staram się to neutralizowac, zeby nie robić głupot!
              Na razie kontroluje, na razie...
              ;)

              A Ty jesteś ideałem?
              Zazdroszcze, na pewno mnie nie beatyfikuja... ;(
              • anamar Re: do Andreasa 007 10.07.09, 16:30
                andreas.007 napisał:

                > powtarzalem wielokrotnie na forum,
                > ze jestem bardzo złym człowiekiem...
                > mam wiele wad -

                potwierdzam.w tym wypadku akurat nie kłamałeś...
                >
              • Gość: -.- Re: do A007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 18:26
                Witam SzP Andreasa007

                Hmmmm,taaaa,a ponoć -krowa która dużo ryczy,mało mleka daje. ;)))
                "Szkło pancerne" też ma słaby punkt i wystarczy taka "niewinna"
                szpileczka......... i ...... ;)))))
          • Gość: Shadow Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 17:01
            Tragedia nie tragedia, ale nic takiemu gnojowi nie daje prawa, żeby
            od razu z nozem na kobietę, to są nieroby i lenie nie chcą iść do
            pracy,wolą sobie posiedzieć w domu, potrafią tylko doić kasę z MOPRU
            i robic dzieci po bramach i to nie jest wymyślone przeze mnie tylko
            to są potwierdzone fakty!
            • megasceptyk głupi jesteś, niejeden urzędnik zasłużył na kosę 12.07.09, 19:36
              i wiedziałem, że ludzie zaczną pękać
              jak się miarka przebierze,
              to było do przewidzenia.

              Człowiek się budzi
              i będzie walczył z uciskiem i niewolnictwem.
        • Gość: LA Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 16:44
          Tylko weź go i zmuś. Jak sobie cegłówkę spuści na palec u nogi i
          pójdzie na zwolnienie, albo w ogóle nie będzie przychodził, bo mu
          się nie będzie chciało, to jak go zmusisz, żeby kosił trawniki?
      • Gość: Dr humbolt Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym IP: *.chello.pl 10.07.09, 15:00
        Wczoraj w nocy oglądałem serial kryminalny jeden z lepszych Pitbul.
        Był tam wątek historii naszego Snajpera ,co wyrywał chwasty i skończył tragicznie.
        Na tym filmie jest scena jak snajper napada na dom dziecka i każe dyrektorce
        pisać oświadczenia ,że naginała prawo , defraudowała pieniądze i wpływała
        destrukcyjnie na życie młodych wychowanków.
        Na końcu snajper strzela.
        Może pod wpływem takiego filmu , coś się pomieszało napastnikowi i chciał
        wymierzyć sprawiedliwość.
        Nie ma dnia żebyśmy nie słyszeli o jakiś aferach i sensacjach z domów opieki ,
        czy domów dziecka, może ten szaleniec nie potrafił inaczej tego wyartykułować.
        • ja_aska endrju 10.07.09, 16:24
          z powodu frustracji i innych złych przeżyć można bylo walnąć
          urzędniczkę nożem? nowy sposób na załatwianie skarg?
          • andreas.007 Re: endrju 10.07.09, 16:32
            toz ja nie mówię, ze można, ale ze czasem człowiek
            ma taka ochotę na walniecie urzędnika...
            przyznaje, ze miewam może nie od razu nożem,
            ale chętnie bym jakaś dolegliwości wykonał!
            Nie będę wdawal się w szczegóły,
            ale to mogłoby zdyscyplinowac urzędników...
            ;)
            • andreas.007 Re: endrju 10.07.09, 16:34
              często robię rzeczy, których robić nie można...
              a Ty nie?
              • Gość: sonny Re: endrju IP: *.uznam.net.pl 10.07.09, 17:23
                naturalna selekcja!!! jedyne co by ode mnie dostali to posiłek,
                wtedy okazałoby się ,że większość potrafi zadbać -niestety o
                pieniążki na alkohol....ku..wy i degeneraci w co najmniej 80 %...
                niestety ;((
                • andreas.007 Re: endrju 10.07.09, 17:46
                  mam trochę odmienne zdanie
                  każdy wybiera swoją drogę
                  dla jednego to jest zbieranie roznych mniej czy bardziej
                  przydatnych fo różnych rzeczy przedmiotów,
                  żeby to osiągnąć musi zbierać środki płatnicze i...
                  na tym skupia cały sens swojego życia.

                  Inni mniej pracują i ograniczają swoje potrzeby
                  można powiedzieć do minimum...

                  W związku z tym, ze na świecie ludzie, którzy zbierają przedmioty
                  przejmują władze nad terenami tej Ziemi,
                  nad różnymi zasobami, to chcąc mieć spokój
                  godzą się na opłacanie z ich podatków
                  zarówno utrzymywanie dróg, szkół, policji, wojska,
                  jak i własnie tych ludzi...

                  Możesz całe swoje życie pracować, bogacic się,
                  a możesz - w cieplych krajach to łatwiejsze,
                  możesz sobie żyć niczym Sokrates w beczce...

                  Moje motto życiowe to tak robić,
                  żeby nic nie robić i na razie jest dobrze!
                  • Gość: lolka Re: endrju- to jest żart? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 23:36
                    andreas.007 napisał:
                    > Możesz całe swoje życie pracować, bogacic się,
                    > a możesz - w cieplych krajach to łatwiejsze,
                    > możesz sobie żyć niczym Sokrates w beczce...

                    Sokrates mieszkający w beczce... To żart?
                    • andreas.007 moja wina, pomyliłem sie... 10.07.09, 23:57
                      Przepraszam, Sokrates grecki filozof i Dogenes tez,
                      a Sokrates tez słynał z niekonwencjonalnych zachowan...

                      Nie usprawiedliwia mnie nic - chcialem sie popisac,
                      a dalem dupy, przepraszam, to DIOGENES, oczywiscie...
                      pl.wikipedia.org/wiki/Diogenes_z_Synopy
                      "W Atenach żył według głoszonych przez siebie zasad - wolności od
                      dóbr materialnych (ubóstwa) i panujących norm społecznych. Według
                      opisów Diogenesa Leartiosa chodził w łachmanach, mieszkał w beczce,
                      a potrzeby fizjologiczne załatwiał na ulicy. Wierzył, że pomimo
                      oporu ludzi należy ich skłonić do głoszonych przez siebie zasad.
                      Jedną z zasad była całkowita niezależność od otoczenia i
                      samowystarczalność."


                      Dziekuje za zwrócenie uwagi, przyznaje, ze mnie to od poczatku
                      cos nie pasowało, wpisałem kogo innego, ale zmoieniłem
                      na Sokratesa, ale tez jak widac BŁEDNIE...

                      Jednak sie starzeje... ;)
                      Dziekuje i przepraszam.
                      • andreas.007 Re: moja wina, pomyliłem sie... 11.07.09, 01:18
                        Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
                        — Sokrates

                        ;)
                        • Gość: -.- Re: moja wina, pomyliłem sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 01:23
                          Witam SzP A007.

                          ;)
                          A cóż się Pan tak "zeźli",mylić się jest sprawą ludzką,
                          przecież pan sprostował to "omsknięcie".

                          Niech się Pan uśmiechnie,szkoda "nerw" ;))

                          Udanego wieczoru z ;) życzę.
                          A teraz bardzo proszę na poprawę,ot taki drobiazg :D
                          • andreas.007 Re: moja wina, pomyliłem sie... 11.07.09, 01:28
                            :D
                            • Gość: Lolka Re: moja wina, pomyliłem sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 08:45
                              Spoko, errare humanum est:). Fajnie, że umiesz przyznać się do błędu, niewielu
                              to potrafi:) Pozdrawiam
                  • Gość: Ritaa_a Czytanie ze zrozumieniem nie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 23:39
                    Może zamiast rozważać co gościa skłoniło wystarczy dokładnie przeczytać: na samym poczatku, pod tytułem jest napisane, że mężczyzna był chory psychicznie. Tacy nie potrzebują powodu tylko leczenia psychiatrycznego...
                    • andreas.007 Re: Czytanie ze zrozumieniem nie boli 11.07.09, 00:21
                      Zauwaz, ze Diogenes tez traktowany jest
                      jak jednostka chorobowa - tdk naprawdę,
                      to każdy z nas, a szczególnie gdy robi jakiś czyn
                      powiedzmy niestandardowy to zasługuje na miano
                      odbiegajacego od normy, a teraz pytanie jak wielce!?

                      Zauwaz, ze każdy przestepca kryminalny,
                      podejrzany o zabicie czy pobicie jest najpierw badany
                      względem poczytalnosci, a przecież każdy z nad -
                      no ja na pewno w pewnych sytuacjach podejmuje decyzje
                      czy czyny, które "normalnie" może bym nie zrobił.

                      Tak wiec być może wielu z nas po doglebnym badaniu
                      mogło by uzyskać miano "psychicznych",
                      ale i tak musimy mieć powody do takiego zachowania.
                      Wątpię by wszedł z ulicy i niespodziewanie zaatakował bez powodu,
                      raczej mógł nie zgadzać się z decyzja urzędniczą,
                      a tu każdy z nas czasami nie wytrzymuje.

                      Choroba psychiczna czy niepoczytalnosc stanowi jedynie
                      uwolnienie od winy, ale to nie to było porodem chyba,
                      bo personel milczy w tej sprawie...
          • jacek.zienkiewicz Re: endrju 11.07.09, 08:57
            Pewnie że nie. Ale łatwo uniknąć takich sytuacji.
            MOPR zlikwidować, kasę marnotrawioną na MOPR zaoszczędzić i przeznaczyć na
            inwestycje infrastrukturalne, a nierobów (przepraszam chciałem napisać
            podopiecznych) zagonić do roboty.
            I nie wysuwajcie argumentu że roboty nie ma.
            Chętnych do pracy zapraszam do mnie na budowy.
            Pzdr
            JZ
            • Gość: labada panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 21:23
              A jeżeli ci ludzie nie chcą pracować, albo są niedołężni i praca na
              budowie nie jest dla nich możliwa, albo są zwyczajnei nieefektywni
              i po prostu nie zatrudniłbyś ich z tego powodu to uważasz że
              powinni umrzeć z głodu. A kobiety, które maja małe dzieci i nie
              mają mężów? Też powinny umrzeć z głodu? A może chcesz siać
              propagandę o przymusowej sterylizacji?
              • tateti Re: panie Jacku z PO 11.07.09, 21:37
                To nie jest takie proste,bo wszędzie na świecie istnieją instytucje
                upoważnione do zajmowania się sprawami społecznymi w tym
                zasiłkami.Nie ma innej możliwości bo nie wszyscy ludzie mogą czy
                chcą pracować.Jesteśmy społeczeństwem cywilizowanym i nawet
                najgorszym degeneratom zobowiązani jesteśmy pomóc
                • jacek.zienkiewicz Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 09:43
                  A jak mi się odechce pracować to weźmiecie mnie na spółkę na utrzymanie? No i
                  moja rodzinkę. Przy czym pijemy alkohol wyjątkowo okazyjnie, więc dawajcie mi
                  kasę na chlebek, masełko itp. Czyli nie dajcie mi głodować!!! Mam podać konto
                  czy przekażecie gotówkę bo właśnie czuję że coraz mniej chce mi się pracować. I
                  staro się czuję i jestem zmęczony i nieefektywny. Dużo nie potrzebujemy 2-3
                  tysiaki na miesiąc to może jakoś damy radę. Przecież tateti stwierdziła że
                  każdemu trza pomóc/ No to się zgłaszam!!!
                  • jacek.zienkiewicz Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 09:45
                    Aha zapomniałem powiedzieć że mam dwoje dzieci w tym jedno małe więc może dacie
                    parę stów więcej?
                    • jacek.zienkiewicz Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 09:46
                      A jak preferujecie samotne matki to się z żona rozwiodę i będziemy żyć na kocią
                      łapę. Ok?
                      • tateti Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 09:51
                        To jest populistyczna propaganda. Ani pan, ani pana rodzina nie
                        zniży się do takich wybiegów dla kilkuset złotych. Natomiast
                        ponawiam pytania: co zrobić z ludźmi, którzy są nieporadni życiowo
                        (tego o panu nie można powiedzieć), często zwyczajnie ociężali
                        intelektualnie (tego także), bezradni w świecie zbiurokratyzowanym
                        (i to także pana nie dotyczy)? Czy tacy ludzie mają umrzeć z głodu?
                        czy pan, jako działacz PO weźmie na siebie odpowiedzialność za
                        wyniszczenie tych ludzi?
                        • jacek.zienkiewicz Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 10:18
                          A właśnie że wcale nie populistyczna. Bo znam mnóstwo ludzi którzy są zdrowi,
                          mają zawód, są zdolni do roboty, pija "tylko" raz dwa razy w tygodniu nie licząc
                          dwóch trzech "tygodniówek" na kwartał i do pracy się nie palą.
                          Na budowie mamy stałą ekipę a reszta przychodzi i porzuca pracę po pierwszej
                          wypłacie. I wcale nie mieli być zwalniani!
                          Za to korzystają z zasiłków, dopłat, dodatków mieszkaniowych, doraźnej pomocy
                          (m.in. MOPR) itp., mimo że spokojnie są w stanie zarobić na bardzo przyzwoite
                          utrzymanie siebie i swoich rodzin.
                          Jak oni mogą to ja dlaczego nie. Akurat leń mnie złapał i pracować mi się
                          odechciało, piwko z rana bym wypił no i kasy potrzebuje.

                          O'k jest część ludzi którzy żyją bardzo skromnie lub wręcz w biedzie, ale tak
                          naprawdę to najbardziej to zjawisko dotyka ludzi starszych na głodowych
                          emeryturach. Ale tacy są zazwyczaj zbyt dumni żeby wyciągać rękę po pomoc, bo
                          taka pomoc to jałmużna. A Oni swoje 35-40 przepracowali.
                          Dlatego jak zaoszczędzimy na leniwych darmozjadach to podwyższmy najniższe
                          emerytury, chociaż do poziomu najniższego ustawowego wynagrodzenia, bo tym
                          ludziom to należy się jak psu kość, bo sobie wypracowali znacznie więcej i my
                          następne pokolenia ich okradamy.
                          A darmozjadów pogonić z komunalki i zapędzić do slamsów. A jak chcą pomocy to do
                          robót publicznych. Żeby machać miotłą, strzyc trawniki, zbierać szpikulcem
                          śmieci w parku albo ewentualnie stróżować nie trzeba być osiłkiem. U nas
                          dorabiają sobie do emerytury dwaj panowie grubo po siedemdziesiątce i są to
                          wyjątkowo solidni, porządni, uczciwi i pracowici ludzie! Wyjątkowo! A pracowali
                          całe życie.
                          Z kolei moi rodzice mieszkają na wsi pod Gorzowem i mieszka tam też pewna
                          kobieta z czwórka dzieci (każde chyba z innym, ale to inna historia - powiedzmy
                          głupota młodości i patologia w rodzinie). Ale mimo że dwoje z tych dzieciaków
                          jest niepełnosprawne i to poważnie bo są upośledzone, to trochę kobicie pomogli
                          poprzez gminę, skierowali na bezpłatne szkolenie i znalazła sobie pracę. Taką
                          sobie chyba w jakimś markecie, ale ma. Dali "wędkę". I kobieta jest teraz z
                          siebie naprawdę dumna i zadowolona chociaż na pewno jej lekko nie jest.
                          Znaczy chcieć to móc.
                          A naprawdę niedołężni, niepełnosprawni i dotknięci prawdziwym nieszczęściem nie
                          mogący pracować powinni otrzymywać stosowne renty poprzez ZUS.
                          Pzdr
                      • jacek.zienkiewicz Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 09:53
                        Ewentualnie andreas wspominał że trzeba pomagać bo inaczej mogą kraść i napadać.
                        No to pamiętajcie że ja tez mogę, a nawet dość duży jestem więc łatwo mi będzie
                        napadać.
                        Więc miłosierni dawajcie mi kasę bo:
                        1. nie chce mi się pracować,
                        2. mam dzieci w tym jedno małe
                        3. nie mam ślubu kościelnego więc dla co niektórych moja połowica to samotna matka,
                        4. czuję sie zmęczony i niezdolny do roboty,
                        5. jak nie dostane od Was kasy to będe Was napadać.
                        Czekam na wpłaty, przekazy, koperty i dary rzeczowe
                        Pzdr
                        JZ
                        • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 12:45
                          Panie Jacku szczerze wątpię by interesowało pana takie życie...
                          powiedzmy za kilka stow stanie w bramie z wyzebranym piwkiem!
                          W mojej bramie mam takich, rzucam im
                          czasami 5 zeta, 2 zeta zadowoleni lecą po piwko!

                          Jeżeli będzie pan tam stał z nimi
                          to obiecuje, ze panu tez - jak pan będzie prosił,
                          rzuce piatala - jest umowa!?

                          To jest inne zycie...
                          • jacek.zienkiewicz Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 12:49
                            ok trzymam za słowo
                            w życiu nigdy nic nie wiadomo :)))
                            raz na wozie ...
                          • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 12:50
                            bo to nie jest tak, ze się na piec minut
                            przebierają, a wieczorem idą do Radeckiego czy Bohemy,
                            a weekend na rybne nad morzem - ta brama i te 5 zeta,
                            to ich życie, całe życie - naprawdę zazdrości im pan?
                            • bella1 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 13:02
                              A wyobrazasz sobie,Andreasie,ze ich zycie mogloby wygladac zupelnie inaczej ?Ze
                              dawanie za tzw." frajer' rozleniwia jeszcze bardziej i przyzwyczaja do wzorca
                              zachowan."Jestem ,a wiec mi sie nalezy'.....
                              Pomoc potrzebujacym - jak najbardziej....Sek w tym,ze bardzo luzne to pojecie
                              'pomocy' ;)
                              • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 13:12
                                a czemu uważasz, ze ich życie,
                                a może także moje życie,
                                a czemu tez nie życie pana Jacka
                                ma inaczej wyglądać i jak ma wygladac?
                                Czy Ty ustalisz jak życie nasze ma wyglądać?
                                A ja nie chce żeby moje życie inaczej wyglądało,
                                a może ten gostek tez ma swoje zycie...

                                Może należy ustawowo określić jak ma wyglądać życie ludzi...
                                Hm...
                                • bella1 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 16:50
                                  Filozofujesz,a sprawa jest prosta....Jak "bierzesz pomoc materialna" - a moglbys
                                  bez tego sie obyc - to zabierasz tym,ktorym sie ona faktycznie nalezy.
                                  A wiec - w efekcie - przyczyniasz sie do tragedii jakiegos czlowieka...
                                  Nie ma lepszego podsumowania - niz to,ktore napisal Pan Jacek .
                                  I zapewniam Cie....ludzie w 'pelni sil',a korzystajacy z pomocy -zawsze beda
                                  mieli wrazenie,ze i tak zostali oszukani i dyskryminowani.To charakter....
                                  • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 20:28
                                    Bela, dla kazdego sa normy ustalone,
                                    co Ty naprawde myslisz, ze jak cos zostanie,
                                    to dziela to miedzy innych potrzebujacych?
                                    Belka, kazdemu przysługuje tyle i koniec!
                                    Jak w budzecie zostanie, to w nastepnym roku
                                    nie dadza, bo zmniejsza budzet - rozumiesz?
                                    Dlatego pod koniec roku sie wykorzystuje na wariata,
                                    zeby nie zostało, bo nie dadza na kolejny budzet!

                                    Tak, ja filozofuje,
                                    ale Ty teoretyzujesz...
                            • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 13:15
                              Witam SzP ;)

                              Wątpię by człowiek sprawny umysłowo,rozwinięty intelektualnie
                              i fizycznie,chciał "wieść" taki żywot,a "taki" leń to "wymęczy"
                              i "zamęczyć" .....potrafi,
                              hymmm -czy zazdrościć życia zamkniętego w "butelce" bramy......,
                              życie "samo" w sobie zbyt szybko przemija by "zostać"
                              "uwięzionym" między "ścianami" od drzwi do drzwi za "butelki"
                              widmem......

                              Udnie miłego dnia z ;) życzę.
                              • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 13:25
                                Szanowna pani mam członka rodziny,
                                który będąc rybakiem wybudował 4,5 domu,
                                jak łatwo się domyslec latem się wynajmuje,
                                a nigdzie nie jeździ, mieszka w "salonie"
                                tak nazywamy jego normę, ubrany jak lazega,
                                mało tego jeszcze zgarnia pobliskich pijaczkow,
                                którzy za robotę przy domach maja wikt i picie!
                                Tak chce żyć on, nie interesuje go komórka - nie ma,
                                auto jakiś dezelunek - używa stary znaleziony rower,
                                ubrany w lachy i długie włosy spiete gumka,
                                lat już 70.... ale jest na bieżąco ze światem,
                                czyta gazet, słucha radia, książki, historia...

                                Proszę wiec nie mówić, ze komora, fura i skóra,
                                to jest to życie
                                • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 13:27
                                  zreszta ja tez nie lubię gdy ktoś mi mówi,
                                  jak ma wyglądać moje życie - aczkolwiek znacznie odbiega od normy!
                                  • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 13:34
                                    Witam.

                                    Nigdy nikogo nie pouczam,ani nie umoralniam jak ma żyć
                                    -wolna wola,
                                    Zdecydowanie źle pan zinterpretował słowa napisane "pod"
                                    lenia pana JZ.

                                  • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 13:34
                                    wczoraj koleżanka zdziwiona była,
                                    ze nie bylem na turnieju golfowym,
                                    bo wszyscy byli i zdziwiona była, zapytała mnie,
                                    to co ja mogłem robić jak mnie tam nie było!
                                    Ja sobie spędziłem czas jak ja chciałem,
                                    nie uważam, ze jak wszyscy tam byli to ja tez powinienem...
                                    Kupiłem sobie whisky i spędziłem miło czas,
                                    kończę własnie książkę nowa Paulo Coelho...
                                    • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 13:46
                                      Wolna wola,każdego .....

                                      Udanego "doczytania" książki życzę.
                                    • Gość: tabu Re: panie Jacku z PO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 13:47
                                      nie pierdziel o tym golfie bo ty raczej w palanta niż w golfa
                                      pogrywasz.Chłopie,golf i turnieje to ćwiczenia i trenowanie a ty
                                      trenujesz pukając w klawiaturę.EWyzluzuj i nie zmyślaj bo dostaniesz
                                      ksywkę mitoman
                                      • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 13:54
                                        jeżeli ktoś gra w golfa by grać w golfa,
                                        to musi trenować jak pani MJW codziennie...
                                        ale jak dla kogoś to tylko miłe spedzenie czasu,
                                        to wystarczy tyle ile chce...

                                        Grasz w golfa?
                                        • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 14:17
                                          ale choćby nie widm jak trenowali,
                                          to maja się nijak do pana Tigera Woodsa,
                                          ale czy to oznacza, ze nie grają w golfa?
                                          Czy może każdy gra tak jak chce i umi?
                                          Jeden zaciska zwieracze i walczy na polu,
                                          a inny zabawi się i wypije... ;)
                                • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 13:31
                                  Witam

                                  Proszę mi wskazać gdzie coś takiego napisałam
                                  -jakoby skóra,komóra i te inne duperele były
                                  miernikiem czegoś niby lepszego....
                                  hymmmm....nie widzę by gdzieś "padło" takie "słowo"
                                  które bym ja napisała.
                                  • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 13:52
                                    to jak ma wyglada ich życie?
                                    Zastosowalem przeciwienstwo bramy...
                                    czyli jak?

                                    Jak pan Jacek przyjdzie po piatala po piwko,
                                    to mu dam piatala, jak będę chciał,
                                    a jak przyjdzie po pomoc s zmianie życia,
                                    to mu pomoge jak będę mógł...
                                    • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 14:00
                                      -To jak ma wyglądać ich życie?-takie pytanie proszę "kierować"
                                      do "nich".
                                      A ja zastosowałam "przerobienie" lenia z "nie-laenia",
                                      a "słownego" lenia pana Jacka,
                                      ot i się "zaleniwiło",to ja z tego wszystkiego -
                                      wybieram leniwe....... pierogi oczywiście,by nie było,że.....
                                      skóra,komura........ i ........
                                      • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 14:08
                                        Pan Jacek wybrał swoje życie,
                                        Szanowna Pani swoje, ja swoje...
                                        a ten człowiek swoje!

                                        Czy życie któregoś jest lepsze, wiecej warte,
                                        nie wiem może ciekawsze...

                                        Proszę mi wierzyć, ze mam wybór -
                                        mógłbym zmienić i wprowadzam jakieś poprawki,
                                        ale jakoś stale żyje tak samo -
                                        zgodnie chyba z moja droga, moja legenda.
                                        ;)

                                        Fascynuje mnie to czy tamto,
                                        ale nie ma tyle by żyć jak inni.
                                        Jestem zadowolony i proszę mojego życia nie zmieniać!
                                        • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 14:12
                                          acha a jeżeli bedą przysługiwać mi
                                          jakieś dopłaty, ulgi czy inne,
                                          to na pewno wezmę chocbym miał dać je
                                          choćby panu Markowi spod szaszlykarni...
                                          • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 14:26
                                            ;)))))))

                                            Ulgi już przekazałam.......;)

                                        • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 14:23
                                          Coś ma pan zły dzień lub "dużo" much lata....
                                          Zdecydowanie każde z nas ma inne ..... życie
                                          i w "specyficzy" sposób ciekawe,a może inni mają
                                          nawet "ciekawsze" ;))

                                          Ani mi się śni.... i nie miałam i nie mam "zamiaru"
                                          zmieniać czy "ingerować" w pana życie - wolna wola ;)

                                          Pana życie,pana legenda,pana droga .....,
                                          a mi nic do niej ;)

                                          Każdy ma własną "baśń" do przerobienia.....
                                          i dobrze,bo życie jest dzięki temu ciekawsze.

                                          Mnie ciekawi i fascynuje hmmm....... o właśnie to i to,
                                          a tamto też,no to również i....... wiele,wiele innych
                                          różności. ;)))

                                          Bardzo proszę "zadowolenie" żyć.....,a mi nic do jakichkolwiek
                                          zmian.. ;))))))
                                          • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 16:51
                                            jakaś godzinie temu przejezdzalem Bulwarem Gdanskim,
                                            bo wbrew oczekiwaniom nie siedzę w jednym miejscu przed kompem-
                                            tam od lat siostry zdaje się karmelitanki funduja obiady
                                            zdaje się bezdomnym, to ludzie tam czekajacy wyglądają
                                            jak by nad woda sobie wypoczywali, dobrze ubrani,
                                            jak przychodzi pora to idą spokojnie po jedzenie...
                                            takie życie - lepsze, gorsze...

                                            Każdy ma swoją droge i nią podąża...
                                            • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 19:38
                                              ;)

                                              Dokładnie to - każdy ma swoją drogę.....
                                              i nią podąża.

                                              ;)

                                              Udanego wieczoru życzę ;))
                                            • bella1 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 19:56
                                              Andreasie - nie podwazam zadnej drogi...Zastanawiam sie - dlaczego brakuje
                                              tym,ktorym brakowac nie powinno :).
                                              Powtorze...;).
                                              Jako czlowiek z mozliwosciami ;) - lubie takze wybierac to co jem...i kiedy
                                              jem....;)...
                                              Co lepiej,Andy - miec mozliwosc decydowania o sobie,czy byc uzaleznionym od
                                              decyzji innych?
                                              • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 20:05
                                                Witam SzP bella1.

                                                Przepraszam,że napomknę tylko "słówko" w innym temacie;
                                                ładne i ciekawe to zdjęcie.

                                                Udanego wieczoru życzę ;)
                                                • bella1 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 20:12
                                                  Tez tak pomyslalam...:)
                                                  Wzajemnie ;)
                                              • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 20:14
                                                Bella jadąc na wczasy do ośrodka lub znajomych,
                                                jaki masz wybór - zatrzymujac się w Miedzyzdrojach
                                                często zapisuje się na posiłki - wybór żaden,
                                                ale nie narzekam, bo dobre i tanio - obok Ambera.
                                                Jedynie w Amberze mam większy wybór.
                                                Tdk wiec mając pieniądze tez w temacie posilku
                                                czekamy na godzinę wydawania i jemy co podadzą!
                                                • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 20:23
                                                  ;))

                                                  Wybieram rybę bez "zapisywania,
                                                  a zamiast zapisywania- spacerkiem do Międzywodzia na pierogi np.

                                                  ;)
                                                  • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 20:35
                                                    a teraz Szanowne Panie wyobrazcie sobie turniej golfowym,
                                                    powiedzmy na exluzywnym i przepieknym polu Sierra,
                                                    wypas wszystko i szyk exclusive..
                                                    Zjezdzaja gracze golfowi z calej Polski -
                                                    bywa wlasciciele, prezesi, dyrektorzy, rentierzy...
                                                    parking jak salon exclusive aut.

                                                    Ale posiłek WYDAJA od 16, zeby starczyło dla wszystkich,
                                                    bo jak wydadza wczesniej, to ci co skoncza pozniej,
                                                    to juz zjadaja resztki... wybór jest, to prawda.
                                                    Ale bywaja inne turnieje, gdzie jest talon i...
                                                    stoja prezesi w kolejce po grilla i zupke z talonikiem!
                                                    Przysługuje zupka i kiełbaska... ;)

                                                    A sniadanko w pobliskim hoteliku od 8 rano i trzeba wstawac...
                                                    by zjesc parówke lub jajecznice...
                                                    kolacyjka, tyo juz mozna sobie podarowac i wybrac restauracje.
                                                • bella1 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 20:29
                                                  To 'dobre i tanio' troche Ciebie /!/;) tlumaczy ...Ale nadal mowimy o posilkach
                                                  'od czasu do czasu'...
                                                  I zdecydowanie zboczylismy od tematu.....;).
                                                  Nie rusza Cie to,ze przez totalnego obiboka - komus odmawiaja zapomogi?

                                                  • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 20:37
                                                    Bella nikomu nic nie odmawiaja, bo jest norma,
                                                    ja nie korzystam z zadnych zapomóg,
                                                    ale ulg podatkowych, a na pewno jak ja zaplace wiecej,
                                                    to nie dostanie tego zaden potrzebujacy czy głodujacy!
                                                    Najwyzej pan marszałek Husejko postawi sobie wymarzony
                                                    urzad za 100-160 milionów...
                                                  • bella1 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 20:42
                                                    Z moich spostrzezen wcale nie wynika,ze pomoc z MOPR maja ludzie na skraju
                                                    ubostwa...Tak samo z dodatkami na mieszkanie...
                                                    Moze to sa skrajne przypadki...,ale sa....
                                                    W przypadku wzmozonej kontroli - pieniadze poszlyby na kontrolujacych,zamiast
                                                    do potrzebujacych....Tez niezbyt dobrze.....
                                                    Wiec co nam pozostaje?...
                                                  • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 20:59
                                                    bo ludzi takich na skraju ubóstwa nie jest wielu,
                                                    a jak juz sa, to nie moga chodzic raczej,
                                                    a wiec ich nie zobaczymy - no wyjatki moze jakies,
                                                    ktorzy kalecy na ulicy spia na wozkach czy wrecz na chodniku...
                                                    zamiescilem kiedys zdjecie takiego pana, ale usunąłem.
                                                    Ale takie zycie i taki stan, to na pewno w czesci jego wybór.

                                                    Takim ludziom pomagam - daje im zawsze - czy prosza czy nie,
                                                    jak nie dam to mam wyrzuty... nie interesuje mnie na co potrzebuja!

                                                    To ich droga zycia, tak jak krocze swoja, a Ty swoja...

                                                    Co do wyborów, to Bella ilez to razu facet wraca do domu,
                                                    na wejsciu rzuca pytanie, co dzis na obiad... a wiec jaki wybór ma?

                                                    Nadto w okreslonych godzinach pracy nie ma zadnego wyboru,
                                                    musza ludzie pracowac i robic to co chce pracodawca...
                                                    a wieczorem tez nic, bo rano maja duzo roboty,
                                                    TO JAKI MAJA WYBÓR - no chyba, ze na te dwa tygodnie urlopu,
                                                    ale wtedy tez posilek wliczony w cene i od godziny 15 wydaja...
                                                    zaden wybór!

                                                    Moze sie okazac, ze taki bezrobotny ma wiekszy wybór!
                                                  • bella1 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 21:18
                                                    I dobrze,ze usunales to zdjecie....Sama Cie o to prosilam ...
                                                    Nie zripostuje opowiesci o polu golfowym - ale zaserwuje Tobie opowiesc o
                                                    wozkach inwalidzkich...... ;)/...
                                                    Dwa tygodnie temu - widzialam czlowieka przy budynku Urzedu Miejskiego...Od
                                                    strony Szymanowskiego...Byl na wozku inwalidzkim....Ledwo wjechal na
                                                    kraweznik....Nie wiem,czy byl tam podjazd dla niepelnosprawnych.Mysle,ze problem
                                                    raczej tkwil w ...wozku....
                                                    Nie widzialam takich od lat.....reczny,z siedzeniem z ceraty ,polaczonym z
                                                    'konstrukcja' tasiemkami,czy sznurkiem.....
                                                    ..........................................................
                                                    ;(




                                                  • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 21:31
                                                    ;)
                                                    Ludzi ubgich i mających problemy z podstawową egzystęcją jest
                                                    wielu,ale oni nie obnoszą się ze swoją "biedą" i "niemocą"
                                                    i bardzo sporadycznie idą po pomoc socjalną lub o nią proszą
                                                    i to jest problemem jak tym ludzią pomóc.
                                                    Niestety często ta cała pomoc jakoś się rozmywa właśnie na
                                                    potrafiących "cwaniaczyć" i tych co "potrafią" wyciągać bo jest taka
                                                    możliwość.
                                                  • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 22:15
                                                    tylko podkreslam - urzad ma wyznaczone ile moze dac na jednego,
                                                    to nie jest tak, ze ma kwote i jednemu da 100 zlotych,
                                                    a inny dostanie 1000, bo jest jedna kwota dla wszystkich,
                                                    a jak sa roznice, to w zaleznosci od róznych elementów
                                                    raczej zwiazanych z kategoria ułomnosci czy wiekiem.

                                                    Jak wiem jednak juz wiadomo, ze we wrzesniu w urzedach
                                                    zabraknie pieniedzy dla bezrobotnych...
                                                    bo juz dzis przekroczono limity.

                                                    Tu moze byc problem z ich leczeniem,
                                                    bo urzad moze nie wplacac pieniedzy za ich leczenie,
                                                    a szpitale teraz patrza na pieniadze...
                                                    bo te niefinansujace sie sa likwidowane -
                                                    tak wiec nie chca pacjentów, ktorzy nie moga zaplacic,
                                                    a urzad nie bedzie miał dla nich.

                                                    We wrzesniu-pazdzierniku bedzie o tym glosno,
                                                    bo to bedzie powazny problem!
                                                  • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 22:52
                                                    Witam.

                                                    Może to od jakiegoś czasu się zmieniło,ale znam przypadek kiedy
                                                    kobiecie z dzieckiem dano 10 zł,a "degustatorowi" dziwnych napitków
                                                    dano 50 zł.
                                                    Kiedy zapytałam panią którą znałam,a tam pracowała czy to jest
                                                    możliwe,odpowiedziała,że tak bo- "pijaczek" przyjdzie i jak nie
                                                    dostanie to naubliża i może się jeszcze "rzucić",a taką "zwykłą"
                                                    osobę łatwiej odełać.
                                                    Czy powiedziała mi prawdę?- nie jestem w stanie odpowiedzieć.

                                                    Udanego wieczoru z odrobiną ;) życzę.
                                                  • andreas.007 Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 22:58
                                                    No i tak na okragło dotarlismy, czyli wrócilismy
                                                    do tematu artykułu - czyli jak sie nie poawanturujesz,
                                                    to nie dadza nic w urzedzie, a jak bluzgniesz to dadza wiecej...
                                                    a jak nozem siekniesz, to... beda szanowac...
                                                  • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 23:03
                                                    Nie "zaczynamy" od końca....;)

                                                    Hymmm......prędzej wezwą.......,bo "klyyent" bez krawata,bardziej
                                                    awanturujący jest.

                                                    ;)
                            • jacek.zienkiewicz Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 23:14
                              o zazdrości nic nie pisałem
                              • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 23:25
                                ;)

                                Nic,a nic,...... czyżby o krawat? ;)

                                Udanego wieczoru życzę. ;)
                                • jacek.zienkiewicz Re: panie Jacku z PO 14.07.09, 23:43
                                  Krawat???
                                  • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 23:52

                                    ;)

                                    Witam.

                                    ;)) Pan napisał iż nic o zazdrości nie pisał,
                                    czyli przy tak wartko "rozwiniętej" "akcji" słowno-pisanej,
                                    pozostał tylko -golf lub krawat.

                                    Ufff ileż słów do jednego z trzema "znaczkami ???"

                                    ;)
                                    • jacek.zienkiewicz Re: panie Jacku z PO 15.07.09, 01:19
                                      no to wybieram krawat
                                      • Gość: -.- Re: panie Jacku z PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.09, 01:35
                                        ;)

                                        Sądzę,że w tym temacie,to może jednak Pan Andreas007...
                                        niech się wypowie.......taaak bo jeszcze coś
                                        niestety "palnę" nie tak o zwisie męskim i .....
                                        "mi" się oberwie,że nie znam się na modzie .... ;)))

                                        Dobranoc-udanego wieczoru życzę. ;)
    • Gość: biureczko też? Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym b.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 19:14
      Prywatyzacja juz tak daleko sięga, że w MOPR-ze aby pracować należy
      sobie najpierw biuro wykupić?
    • janiol123 Do roboty! 11.07.09, 21:05
      ..moja siostra, matka kilku dzieci nie może się doprosić pomocy, a gdy przez
      trzy miesiące stała po pieniadze, stała pomiędzy wszelkiej maści pijaczynami,
      ktorzy otwarcie przyznawali się,ze kasa potrzebna im na alkohol. Co to za
      paranoja? gdzie weryfikacja tego komu się przyznje pieniądze?!!!
      • bella1 Re: Do roboty! 11.07.09, 21:22
        "... stala pomiedzy wszelkiej masci pijaczynami....'.....,a zaraz po
        nich...stalo lenistwo.....
        Weryfikacja? A jak to sobie wyobrazasz?....

      • Gość: Edziu Re: Do roboty! IP: *.nycmny.fios.verizon.net 12.07.09, 13:21
        Zamiast przez trzy miesiace stac w kolejce po kase mogla te trzy
        miechy przepracowac/ktos w tym czasie opiekowal sie JEJ dziecmi/ ale
        wolala stac po cudze pieniadze na SWOJE DZIECI . Jak tu zrozumiec
        swiat i ludzi?
      • agulha Re: Do roboty! 12.07.09, 15:29
        Nie znamy sytuacji Twojej siostry i nie wiemy, dlaczego znalazła się w takiej
        sytuacji - że ma kilkoro dzieci, mąż/partner lub ojciec tych dzieci nie
        utrzymuje jej i dzieci (nie wiem, może nie żyje) i ani od niego/po nim, ani z
        tytułu własnej pracy nie przysługuje jej świadczenie z ZUS, nie ma oszczędności
        i nie wspiera jej rodzina. Nie wiemy, jaki jest stan majątkowy Twojej siostry -
        są kraje, gdzie w celu uzyskania świadczenia z pomocy społecznej należy
        udostępnić szczegółowe dane na temat stanu majątkowego i oszczędności, i jak się
        takowe ma, to się nie dostaje pomocy. Rozumiem dyskomfort stania w kolejce z
        pijaczynami, ale jak to sobie wyobrażasz inaczej? Segregację według czego?
        Podział na lepszych i gorszych według jakich kryteriów? Tam się przychodzi nie
        po to, co "się należy", tylko prosić o wsparcie. A może dzięki temu, że pijaczki
        dostają pieniądze na alkohol, ani Ty, ani Twoja siostra nie zostali przez nich
        napadnięci i obrabowani? A może chciałbyś się w XXI w. potykać na ulicy o trupy
        zmarłych z głodu "zweryfikowanych negatywnie"? Oczywiście wiemy, że pewne rzeczy
        można by próbować sensowniej organizować - więcej pomocy rzeczowej, większy
        nadzór, lepsze egzekwowanie prawa (np. alimenty), ale z drugiej strony poprzedni
        ustrój cechował się większym tzw. spożyciem zbiorowym (np. zamiast dawać ludziom
        pieniądze na jedzenie lub ubranka dziecięce i musieć pilnować, czy na pewno na
        to je wydali, dotowano niektóre produkty żywnościowe tudzież artykuły dla
        dzieci) i społeczeństwu się, jak widać, nie spodobał.
        • andreas.007 Re: Do roboty! 13.07.09, 00:53
          Zgadzam się w pełni z Agulha.

          Powtorze są ludzie, którzy w pracy czy dorabianiu się rzeczy
          widza sens życia i temu w zasadzie poświęcają się,
          ale są tez tacy, którzy z własnej woli, nieudolnosci
          czy z różnych innych nie radzą sobie i maja wedle nas problemy.

          Społeczności zdecydowały się pomagać takim ludzio
          w zasadzie, jak napisała Agulha - dla własnego dobra
          czy bezpieczeństwa czy spokoju, bo gdyby tym ludziom
          nikt nie pomagał, to może by kradli albo zebrali na ulicach,
          a nie mogąc liczyć na pomoc umieraliby na ulicy.

          Muszę się przyznać, ze nigdy nie pracowałem
          w jakimś kieracie czasowym, zawsze to ja decydowalem
          kiedy wstane i co będę robił, nie jestem człowiekiem,
          który chce się dorabiać ale spokojnie i miło przyzyc...

          Jest taka historia o Onassisie, który w przerwie
          miedzy jednym wielkim interesem a drugim znalazł
          by wyjsc na plaze a tam spotkał rybaka,
          który siedząc skrzynkach popijal wino...
          Zaczął mu tłumaczyć, ze gdyby dłużej lowil, wiece pracował,
          inwestowal w nowe lodzie i chlodnie...
          rybak przerwał mu i zapytał, a po co?
          Onassis zdziwiony powiedział, żeby być bogatym i nic nie robić,
          a rybak stwierdził: - A co ja teraz robię?
          Wziął kolejnego lyka wina, a pan Onassis musiał lecieć
          nie miał już wiecej czasu na rozmowę...
    • Gość: Seta Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym b.. IP: *.chello.pl 12.07.09, 17:34
      W 90 % są to ludzie chorzy na tzw. chorobę "dziedzicznie
      bezrobotni" , jest to choroba objawiająca się tym ,że od pokoleń nie
      pracują i żyja na garnuszku państwa. Może to pozostałe 10 % to osoby
      wymagające pomocy państwa ... może .. osobiście twierzdę ,że 1 osoba
      na 100 powinna dostawać cokolwiek.
      • Gość: bella1 Re: Kierowniczka MOPR-u ugodzona nożem we własnym IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.09, 11:20
        Nie ma obowiazku pracy - wiec roznej masci 'roszczeniowcy' naduzywaja luki w
        weryfikacji i korzystaja do woli.
        I nie jestem przeciwko tym,ktorzy pracy nie maja z powodu inwalidztwa,czy
        ociezalosci umyslowej - jako spoleczenstwo mamy obowiazek takim pomagac.
        Jestem przeciwko wszelkiej masci cwaniakom,ktorzy wzieliby wszystko i za kazda
        cene / miedzy innymi godnosci/.
        A to jest sprawa swiadomosci .
        Bo czy....zdrowa,mloda kobieta z wyzszym wyksztalceniem,z nadmiarem czasu i z
        pomoca rodziny,dorabiajaca 'na czarno' sprzataniem - to obrazek,ktory moze nie
        dziwic?...A jednak....znam taki przyzpadek.
        W jakims sensie - degeneractwo moralne....,ale za to nie ma kary ;)
        Drugi przypadek: Znajomi podsylaja mi chlopaka do zrobienia obudowy
        kompostnika....Bezrobotny,mlody...."Zlota raczka' w okolicy.Z ogromnym
        polotem.Sypie pomyslami jak z rekawa.
        Na dodatek sprawny i silny - kamienie lupie na poczekaniu,nie mowiac o ich
        przenoszeniu bez pomocnikow.
        Podczas wstepnej rozmowy - powoluje sie na cennik z katalogu....,ktory ma w
        domu.Zamieram -...5 stow za dzien pracy.
        Zeby bylo zabawniej ;(....- chlopak tez pobiera zasilek....."Ale to grosze ' -
        twierdzi....
        /Z kompostnika zrezygnowalam - nie tylko ze wzgleu na cene ;)/




Inne wątki na temat:
Pełna wersja