miecio555
14.07.09, 10:09
Jak to robią inni? (vide Gdynia np): kumulacja imprez i budżetów.
Duża siła informacji o atrakcjach miasta w różnych mediach dzięki
temu i wiele pretekstów przyjazdu do miasta. Efekt: zapełnione
hotele i knajpy; wszyscy zadowoleni.
Jak to robi Szczecin? jakieś dni morza przed wakacjami, jakiś
koncercik rockowy w środku wakacji i w środku tygodnia w centrum
miasta bez naturalnego zaplecza biwakowego; jakieś dni odry na
poczatku lipca, jakieś fajerwerki wystrzeliwane w niebo w sierpniu.
Wszystko za dużą kasę. Efekt: każda z tych imprez jest na tyle
niszowa i krótkotrwała, że nie ma siły przyciągnięcia przyjezdnych
do miasta. Wydane mnóstwo kasy bez efektu zwrotnego. Wszyscy
wkurw...ni (opócz p. Jarmolińskiego) On jest zadowolony...
Ale zato mamy markę. I wara pismakom i krytykom! Wy poprostu nie
rozumiecie epokowego znaczenia tej marki. O tej marce będą się
uczyły wasze dzieci! I pokochają ją, jak wy pokochaliście Lenina, co
częstował kolegów cukierkami!