aneczkabo
20.07.09, 23:55
witam rodzialam w czerwcu 09r smile mam nadzieje ze pani polozna trafi na ta
wypowiedz i w pszyszlosci zastanowi sie nad traktowaniem i opieka nad
pacjentami...
wiec polezalam sobie kilka dni na patologii bo lekarze nie bardzo wiedzieli czy
cytuje :zainwestowac we mnie czy nie !! co dzien slyszalam ze nie ma warunkow na
porodowce wiec dalej musze lezec ... a nawet mimo 11 dnia po terminie moge wyjsc
jeszcze na 10 dni do domu!!! co badanie inny lekarz i inna teoria jedni kazali
jesc drudzy nie ,,, mialam miec robiona praobe jak juz szlam okazalo sie ze
jednak nie bedzie jej ... na drugi 2 dzien zrobili ja w koncu ... przeszla
pomyslnie ... lekarz stwierdzil ze nie ma warunkow i z rodzeniem jeszce
poczekamy-bo musialoby byc wywolanie ... po dlugich namyslach stwierdzil ze
zainwestuje we mnie i dostalam lekarstwo na szyjke ktora miala sie skracac itp.
dostalam to lekarstwo o 9 rano skurcze sie nasilaly po kazdej minucie po 4 godz.
tak pan doktor powiedzial jest najwieksze dzialanie ... ( zaznaczam ze nie
jadlam od wieczora dzien wczesniej) i ze jak podziala to porodowka i ..., bole
sie nasilaly lekarze przychodzi i zwodzili jeszce godzina jeszcze za 2 i tak
minal caly dzien wieczorem badala mnie pani doktor i byla zdziwiona ze nie jem
juz dobe i dlaczego i kto mi tak kazal ... zjadlam rogalika z czekolada tylko to
mialam poza tym przy tych stresach nie mialam juz ochoty zyc a co dopiero jesc
... bole nie ustawaly nadal bolalo a lekarze chyba o mnie zapomnieli albo
kolejny juz 4 dzien nie bylo warunkow na porodowce ...w nocy nie dalam juz rady
poszlam do pielegniarki ktora opiekowala sie odzialem patologii i powiedzial ze
nie daje rady juz...ze padam jestem zmeczona itd ze nie mam sil chodzic bo
chodzialm juz caly dzien a lezec sie nie da ... byla 2,30 powiedzial ze o 3
zadzwoni po lekarza!! musial sie pewnie wyspac !! dr. od kwiatów(takie nazwisko
bliskoznaczne i bardzo popularne smile dzwoniac po dr . pielegniarka mowila cytuje
: bo pani mi tu chodzi po korytarzu (zapomniala dodoac ze nie moze spac bo moje
chodzenie ja rozprasza ) przyszedl doktorek niewyspany i zly totalnie bez
humoru... zbadal i stwierdzil ze jak chce isc na ta porodowke to pojde ale to
dluzej potrwa ... nie zrozumialam jego aluzji bo skoro ide na porodowke podlacza
oxytocyne i bedzie szybciej ... a tak chodze i sie mecze bez zadnych wiekszych
skutkow... o 4 bylam na porodowce tylko po to tam poszlam zeby zrobili zapis ktg
a nasepnie chodzic po korytarzu...nie mialam juz sil slanialam sie z nog byl ze
mna partner wic wspieral mnie jak mogl ... bolalo bolalo a polozna zrobila tylko
wyklad ze mam wyciagnac wnioski na przyszlosc ze bede rodzila z 20 godzin ze
takie bole to nie bole-bylam juz 14 dni po terminie ...podkreslam !! chodzac po
korytarzu a w sumie juz siedzac na jkims tam lozku ktore stalo bo nie mailam
sily chodzic ...slyszalam tylko jak ok 6 dzwonia budziki i lekarze wynurzaja sie
ze swoich gabinetow jeden po drugim ... zalosne ... wiec 3 godziny na porodowce
to sciema totalna... ale teraz jest najlepsze smile o 7 zmiana duzurów polozono
mnie podlaczono oxytocyne i inne swinstwa... zaczely sie mega skurcze ... darlam
sie strasznie ale w takich chwilach czlowiek nie panuje nad
emocjami-przeklinalam a polozna powiedziala ze mam swoja kulture osobista
zachowac dla siebie... byla kompletnie nie zaineresowana tym co sie dzieje ze
mna... lekarz obiecal mi kroplowke o 7 rano i nie podano mi jej ... widzialam
swojego mezczyzne raz na zielono raz na czarno myslalm ze odchodze z tego swiata
a bol byl tak mocny ze nie bylam w stanie mu powiedziec ze go widze w roznych
kolorach ... bylam slaba i wyczerpana nikt sie nie interesowal polozna dalej
siedziala i gadala o bzdetach... nie wyrazilam zgody na studenki -pojechala po
mnie ze one beda i koniec !! tylko jedna studentka odwalala robote za wszystkie
!!! dziekuje ci dziewczyno za twe delikatne drobne dlonie ktore sciskalam ci
niemilosiernie!! mocno... i za masaze plecow ktore przynosily taka ulge ze nie
wiem jAK BYM BEZ NICH WYTRZYMALA ... RESZTA TWOICH KOLEZANEK NIESTETY OKAZALA
SIE ZBEDNA I MILAM WRAZENIE ZE SA BARDZIEJ PRZESTRASZONE NIZ JA I NIE WIEDZIALY
CO MAJA ROBIC GUBILY SIE ... A POLOZNA DALEJ PLOTKOWALA,,, KROPLOWKI NIE
DOSTALAM NIE PUSZCZONO MNIE POD PRYSZNIC . POLOZNA ZE MNA NAWET NIE ROZMIAWIALA
BYLAM DLA NIEJ PRZEDMIOTEM ... DALA MI CZOPKI, RAZ MNIE BADALA. RAZ BADAL DOC.
BOL NIEMILOSIERNY WALCZYLI Z MOJA SZYJKA , BO WODY ODESZLY BRUDNE A LEKARZE TAK
ZAPEWNIALI ZE SA CZYSTE ...BADALI JE TAK BOLESNIE PRZYZADEM WIELKOSCI SREDNIEJ
BO AKURAT NIE BYLO POD REKA ROZMIARU MALEGO ... BOLALO ALE CO ONI NIC SOBIE Z
TEGO NIE ROBIA ... PO 2 GODZINACH STRASZNYCH BOLI IGNorancji ZE STRONY PERSONELU
TAK JESZCZE NIGDY NIKT W ZYCIU MNIE NIE POTRAKTOWAL I DLUGO JESZCZE DO SIEBIE
NIE DOJDE PO TYM TRAUMATYCZNYM PRZEZYCIU ... DODAM ZE MALA URODZILA SIE O 9.25
WIEC PO 2.25 OD POLOZENIA NA LÓZKO... A NIE JAK MOWIONO ZE PO 20 GODZINACH
URODZE ... NAJGORSZE JEST TO ZE MOGLAM URODZIC DOBE WCZESNIEJ ALE LEKARZE NIE
WYKAZYWALI CHCECI-PEWNIE TEN BRAK WARUNKOW NA PORODOWCE...JAK JUZ RODZIALM
ZOBACZYLAM GRONO STUDENTOW MEZCZYZN NIE ZGODZIALM SIE NA NiCH A TA SZANOWNA
POLOZNA POWIEDZIALA ZE ONI MAJA PRAWO TU PRZEBYWAC I ZE TO JA NIE ZNAM SWOICH
PRAW ... WIEC BYLO WIDOWISKO NA 15-20 OSOB NIE BYLAM W STANIE LICZYC !!!
SZCZERZE ODRADZAM POROD NA POMORZANACH !!! BRAK SZACUNKU MOJ PARTER BYL W SZKOU
BO NA SPOTKANIACH TAK PIEKNIE OPOWIADALI JAK TO SOBIE MOZNA NIE ZYCZYC STUDENTOW
!! GOWNO PRAWDA !!! A I UWAZAJCIE JAK PODPISUJECIE PAPIERY NA IZBIE CZY TAM NIE
MA KLAUZULI ZE WYRAZASZ ZGODE NA STUDENTOW BO CHYBA JEST I NIESWIADOMIE MOZECIE
TO PODPISAC ,,, JESLI COS JESZCE CHCECIE WIEDZIEC TO ZAPRASZAM aneczkabo@wp.pl
dlugo nie zapome tego koszmaru... dziewczyny nie warto tam isc ,,, tam maja taki
przemial ze im sie juz nie chce sa znudzeni ... kolezanka teraz rodzila w
wojskowym opieka rewelacyjna- w tym przypadku nie wazny jest wystruj szpitala
ale opieka wiec w przyszlosci nie sugerujcie sie tym ... jakiego koloru sa
sciany bo to nie one odbieraja porod ,,, ja sie tym kierowalam i przezycie ktore
mialo byc najpiekniejsze w zyciu jest najwiekszym koszmarem , i jeszce do pani
doktor ktora szyla i mowila ze nikt jeszcze nie narzekal na jej szycie po
dzisiejszej wizycie kontrolnej u lekarza niestety ale moja pani doktor jakos
jest odmiennego zdania !! a ja pierwsza ktora narzeka !! mam nadzieje ze juz
nigdy nie spotkam tych rzeznikow!!