Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za pracodawca

23.12.03, 22:14
co to za pracodawca ktory przyjmuje pracownika do pracy w moim przypadku jest
to znany Club Fitness w Szczecinie przy ulicy Monte Cassino 24 (praca w
recepcji)...po rozmowie wstepnej, zadzwonila do mnie pani X ze mam przyjsc do
pracy... pracowalam caly tydzien i wszystko bylo ok..dziwilo mnie tylko ze
nie mowila mi nic ani o umowie ani o tym czy bede pracowac.. po tygodniu
kazala mi normalnie przychodzic do pracy
pod koniec drugiego tygodnia , powiedziano mi ze jeszcze do mnie zadzwonia i
powiedza jak bede dalej pracowac.. wiec upomnialam sie o pieniazki za ten
okres... i tu dowiedzialam sie ze pierwszy tydzien to byl okres probny
SKANDAL !! jak tak mozna wykorzystywac ludzi !!!!! i beda wykorzystywac tak
innych ????
    • ala_bog Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco 23.12.03, 22:48
      Tak!!Ja moge to potwierdzic, niejaka pani Ewa Wisniewska wykorzystuje
      poszukujace pracy dziewczyny do pracy w recepcji, ze mna bylo to samo,
      pracowalam, bez umowy o prace, pozniej powiedziano mi ze to okres probny byl, z
      ktory nie nalezy mi sie nic(pracowalam miesiac czasu)!! Ludzie, nie dajcie sie
      nabrac!! Powinna sie tym zajac Panstwowa Inspekcja Pracy!! Ten proceder toczy
      sie nadal, a E.W. wzbudzala z poczatku takie zaufanie...Uwazajcie, nie
      dostaniecie ani grosza za prace w tym fitness klubie wszawym...
      • ala_bog Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco 23.12.03, 22:52
        ala_bog napisała:

        > Tak!!Ja moge to potwierdzic, niejaka pani Ewa Wisniewska wykorzystuje
        > poszukujace pracy dziewczyny do pracy w recepcji, ze mna bylo to samo,
        > pracowalam, bez umowy o prace, pozniej powiedziano mi ze to okres probny byl,
        z
        >
        > ktory nie nalezy mi sie nic(pracowalam miesiac czasu)!! Ludzie, nie dajcie
        sie
        > nabrac!! Powinna sie tym zajac Panstwowa Inspekcja Pracy!! Ten proceder toczy
        > sie nadal, a E.W. wzbudzala z poczatku takie zaufanie...Uwazajcie, nie
        > dostaniecie ani grosza za prace w tym fitness klubie wszawym...
      • Gość: powolniak Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: 194.146.200.* 23.12.03, 22:54
        Powinna sie tym zajac Panstwowa Inspekcja Pracy!!


        A powiadomiłaś ją chociaż??
        • ala_bog Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco 23.12.03, 23:11
          Nikt nie zaswiadczy na moja korzysc,bo wszyscy boja sie stracic prace!! Nie
          wiem, czy warto sobie szarpac nerwy , ale chce przestrzec innych, aby nie dali
          sie nabrac, bo to jest przykre, tak dac sie oszukac....
          • ilonka_24 Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco 23.12.03, 23:26
            chcialam podac ja do PIP ale zaden z pracownikow mi nie poswiadczy na moja
            korzysc.... bo sie boja !!! pewnie o swoja posade... a do sadu jej nie podam bo
            niemam swiadkow...sa swiadokowie..klienci ktorzy tam przychodzili i widzieli ze
            pracowalam ale..no wlasnie to ALE !!!
            ludzie tak niemozna !!
            • tanto Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco 24.12.03, 11:19
              nie masz wrazenia ze dzieki takiemu podejsciu do sprawy, udaje im sie naciagac kolejnych ludzi? Powinnas jednak to zglosic, PIP z tego co wiem nie zatrudnia wrozek i dopuki ktos im nie da informacji to nie maja pojecia o tym co sie dzieje w malych firemkach. Nie liczyl bym na odzyskanie pieniedzy za prace, ale jesli w PIP'ie beda mieli 5-10 sygnalow z tego miejsca, to pewnie zwroci to ich uwage.
            • Gość: Kain A JA POTWIERDZE IP: *.zacheta.net 03.01.04, 07:25
              > niemam swiadkow...sa swiadokowie..klienci ktorzy tam przychodzili i widzieli
              ze pracowalam ale..no wlasnie to ALE !!!
              __________
              Laze tam od mniej wiecej wrzesnia, popoludniami. Jesli Tam pracowalas to
              musialem Cie widziec, i to nei raz. Jesli tak jest nie ma problemu moge
              zeznawac w sadzie pracy czy PiPie ;), ze tam pracowalas. Proponuje zebyscie sie
              zebraly z 2 pokrzywdzona, w ten sposob przynajmniej innym oszczedzicie
              rozczarowan. To jest OKROPNE ale taka taktyka zaczyna byc stosowana w roznych
              branzach. Ale prawo jest po waszej stronie.
              Od strony klienta to klub jest mniej wiecej OK, i nadal bede tam bywal.
              • Gość: Ilonka Re: A JA POTWIERDZE IP: *.espol.com.pl 03.01.04, 10:08
                :)))))))
                wkoncu jakas normalna osoba :)
                jezeli przychodziles w listopadzie to na bank musialam cie widziec :)a pamiec
                mam dobra

                .... a pamietasz blondynke w krotkich wlosach??!!
                pracowalam juz ci mowie od kiedy...od 25.11.03- 05.12.03 w godzinach rannych do
                15.00

                pozdrawiam :) i wszystkiego dobrego w nowym roku !
                • Gość: Kain Re: A JA POTWIERDZE IP: 213.155.171.* 03.01.04, 22:25
                  Szczerze mowiac pamietam tylko ze w recepcji przyjmowala jakas dziewczyna ale
                  pozniej jakby znikla (a moze i 2?).
                  Niestety, to na pewno nie bylas Ty i raczej nie moge Cie pamietac poniewaz
                  odwiedzam klub jedynie po poludniu, no chyba ze w weekendy. Wiec przykro mi,
                  ale raczej nie jestem w stanie potwierdzic Twojej wersji.
    • Gość: wodnik Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 23:24
      Przecież to nie ta pani jest włascicielką tylko niejaki pan Michał Chrobrowski.
      • ilonka_24 Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco 23.12.03, 23:31
        ale to ona sie tam wszystkim zajmuje...i przyjmowala do pracy !!!!!!!
        • ilonka_24 Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco 23.12.03, 23:37
          i to jest jej Fitness...!!! chyba ze ten pan..ma w tym jakies swoje udzialy
          razem z pania E.W
          • Gość: Doradca Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 12:28
            Biedna naiwna. Ciesz się, ze pracodawca była kobieta a nie jurny byczek.
            Dopiero miałabys co wspominac jak by cie tak jak ta pani próbował, tylko w
            troche inny sposób. Prace mozna rozpocząć po podpisaniu umowy. Nie ma umowy -
            nie ma pracy. Jesli zostałaś tak kiepsko potraktowana należało przy rozstaniu
            dać tej złodziejce po buzi. Ciekawe czy wezwałaby policję i jak uzasadniałaby
            twoją agresję
            • Gość: Filos Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.vx.pl / *.vx.pl 24.12.03, 13:03
              Ilonko, z okazji Świąt życzę Ci więcej rozumu (nie obraź się). Miałem podobną
              sprawę i wygrałem ją!!!!!!!!!!!! Poproś klientów tego fitnes o pomoc. Stań po
              fitnes nawet gdyby miało to trwać miesiąc i proś ludzi, których pamiętasz o
              pomoc w sądzie pracy. JA tak zrobiłem z kilkudziesięciu osób przyszła do sądu
              tylko jedna i to wystarczyło. Weź swój los w swoje ręce, przestań być bierna i
              tak głupia. Walcz!!!!!!!! Ja np rozkleiłem kartki wokół "mojej" firmy z
              informacją, że zostałem oszukany. Nie wiem czy to pomogło ale mściłem się jak
              mogłem. Idź do tego fitnes zrób awanturę przy klientach, powiedz głośno że Cię
              oszukali. Skoro ala_bog też tam pracowało to jest was już dwie. Zróbcie coś.
              A po pierwsze zgłoś to natychmiast do PIP. Umowa o prace wcale nie musi być od
              razu na piśmie, umowa ustna też jest ważna! Nie daj sie okradać. Życzę
              szczęścia i umiejętności walki o swoje. TAk się żyje w kapitaliźmie.
              Pozdrawiam Filos.
              • Gość: Kasia Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.bazapartner.pl 30.12.03, 18:05
                Właśnie kupiłam karnet w tym klubie, tylko dlatego, że mam tam blisko. Gdybym
                wiedziała jak tam naprawdę wygląda nie kupiłabym . Warto więc rozlepić kartki,
                zrobić antyreklamę, no i powiadomić PIP. Współczuję K.
            • radzio_z Gdzie ty żyjesz? 03.01.04, 23:28
              ....bo chyba nie w naszym "pięknym" kraju. Wyjaśnię Ci więc jak wygląda u nas
              sytuacja na rynku pracy. Mam 3 mln bezrobotnych. Tak duze bezrobocie powoduje
              że o zwykłą posadę sprzedawcy nieraz bije się wielu ludzi z mgr. Na rynku
              poracy jak w biznesie, popyt i podaż. Popyt to chetni do pracy, podaż to
              pracodawcy. Gdy chetnych do pracy jest wielu pracodawca może dyktować sobie
              warunki jakie mu się podoba. Jak zechce zatrudnić Ciebie bez umowy, a Ty
              powiesz NIE, to on znajdzie 10 takich którzy beda pracowac bez umowy z
              pocałowaniem reki, a Ty nadal będziesz bez pracy. Jak zbytnio wybrzydzasz to
              nic nie znajdziesz. Trzeba zgodzić się na wiele niedogodności, w nadzieji że
              pracodawca jak będzie w dobrym humorze coś z Tobą podpisze. Nawet to nie
              gwarantuje ze wszystko będzie OK. Może podpisać z Tobą umowe na pół etatu, a
              wymagać od Ciebie abyś siedział w pracy 10 godzin. Możesz się nie zgodzić, ale
              ostatni dzien umowy będzie Twoim ostanim dniem pracy, bo u drzwi będzie stało
              20 którzy chetnie popracują w takich warunkach.
              Pomyśl zanim coś napiszesz.
              • Gość: ilonka Re: Gdzie ty żyjesz? IP: *.espol.com.pl 04.01.04, 02:28
                doskonale sie wiem o co chodzi...sama jestem studentka i sa baardzo duze
                problemy z praca...ale bez przesady zeby nieplacic za tydzien pracy tak?!
                sama pracowalam w zwyklym sklepie byle zarobic na czesne...i wiem jak ten chleb
                smakuje...lecz niech nie leca sobie w kulki zeby nie wyplacac ,bo w ten sposob
                maja pracownika za darmo...im to jest na reke bo nieplaca zadnych zuzow itp...
                tylko ze historia nie tyczy sie tego czy dostalam umowe czy nie...lecz tego ze
                niezaplacono za tydzien pracy..radze uwazniej czytac
                pozdrawiam


                P.S pomyslalam nad tym zeby to opisac:D
                • radzio_z Pisałem to do Doradcy 04.01.04, 22:09
                  ...popatrz uważnie zanim mnie skrytykujesz. To była odpowiedź na słowa Doradcy
                  któremu wydaje się że jest tak łatwo: przychodzisz do pracy, żądasz umowy, jak
                  jej nie dostajesz to wychodzisz. To wynika z jego wypowiedzi.
                  Sam też pomyślałem zanim to napisałem.
              • Gość: Kain Re: Gdzie ty żyjesz? IP: *.zacheta.net 04.01.04, 10:57
                > Wyjaśnię Ci więc jak wygląda u nas
                > sytuacja na rynku pracy. (...) Gdy chetnych do pracy jest wielu pracodawca
                może dyktować sobie
                > warunki jakie mu się podoba. (...) Pomyśl zanim coś napiszesz.

                No wlasnie nie moze. Od tego jest kodeks pracy. To takie myslenie jak Twoje
                powoduje ze ludzie staja sie bezwolnymi baranami, a pracodawcy uwazaja ze robia
                laske. Gdyby pracownicy nie godzili sie na bycie oszukiwanymi nie bylioby
                oszukiwani. Wiem ze trudny rynek wymusza rozna zachowania ale sa granice, nie
                probuj mi nawet udowadniac ze mozna sobie na 2 tygodnie brac ludzi do pracy za
                friko. To co napisales jest CHORE - sam dobrze przemysl zanim cos napiszesz. Za
                prace sie dostaje wynagrodzenie. Wcale nie twierdze ze trzeba sie slepo trzymac
                kodeksu, ze pracodawca nie powienien testowac nowoprzyjmowanych, ale sa
                granice. Nie rob z ludzi bezwolnej masy owiec, to sa ludzie!
                Pracodawca to nie dobry wujek ktory jak ma ochote to siegnie do portfela i da
                na cukierki. Jesli sam siebie nie cenisz, to jak maja Cie docenic inni? Z takim
                podejsciem zawsze bys pracowal za poldarmo, niezaleznie od kondycji finansowej
                firmy. Czasy kryzysu wymagaja wyrzeczen, ale nie za wszelka cene.
                • Gość: ilonka Re: Gdzie ty żyjesz? IP: *.espol.com.pl 04.01.04, 13:35
                  witaj Kain... nic dodac nic ujac... jak widac Radzio czy jak mu tam...nie ceni
                  sie i chyba nie zrozumial tego co napisalam ! no coz ciekawa jestem czy on
                  pracowalby za darmo... sam by sie upomnial o zaplate..chyba ze jest
                  wolontariuszem ( nic do nich niemam !!) i ma wielkie serce ze w kazdej swojej
                  prace bedzie chcial pracowac za free:)

                  milego dnia Kain;)
                • radzio_z Taki jestes pewien? 04.01.04, 23:13
                  ...że jest tak łatwo. Więc wytłumacze Ci mechanizmy czemu dziś sytuacja
                  wygląda tak a nie inaczej.
                  Piszesz że jest tak bo ludzie są ulegli i gdyby byli stanowczy to pracodawcy
                  bardziej szanowali by pracownika. Ludzie moga być bardziej stanowczy, ale
                  wtedy gdy wiedzą że jeśli nie zgodzą się na złe warunki pracy, to niedługo
                  znajdą lepsze, albo już maja na oku coś fajniejszego. Teraz niestety jest tak
                  że ofert jest niewiele i bezrobotny staje przed alternatywą, albo biorę to co
                  mi dają abo nie mam nic. Nie ma lepszej oferty pracy, ta jest jedyna. Myślisz
                  że ilonka pracowała by tydzień, bez umowy gdyby miała inną ofertę z umową od
                  zaraz. Jasne że nie, ale innej oferty nie miała więc zgodzila się na takie
                  warunki jakie jej oferowali. Miała pecha, trafiła na oszustów. Zgodziłą się
                  dlatego bo myślała że to jest uczciwa oferta, ale jeśli będzie zbyt wybrzydzać
                  to kto inny dostanie tą pracę.
                  • Gość: Kain Re: Taki jestes pewien? IP: 212.14.0.* 06.01.04, 13:04
                    Tak jestem pewien. Jesli oni nie placa to nastepna osoba takze bedzie 2
                    tygodnie tyrala za darmo, bo trudno zeby nie wpadli na pomysl "po co ludziom
                    placic skoro sa tacy naiwni ze chca pracowac za nic"?
                    Sa juz 2 firmy w Szczecinie ktore naciagaja bezrobotnych na darmowa prace
                    akwizytorska. A dopoki znajduja sie naiwniacy ktorzy pracuja za dobre slowo,
                    tacy oszusci moga funkcjonowac. Taki pracownik jest oczywiscie kiepskim, ale
                    coz nie kazda firma ma chec byc profesjonalna. NIE MA solidnej firmy ktora by
                    nie cenila solidnego pracownika.
              • Gość: ilonka Re: Gdzie ty żyjesz? IP: *.espol.com.pl 04.01.04, 13:41
                żal mi cie jak cholera... czytam ten twoj belkot i brak mi slow!
                nie swiecisz inteligencja...kazesz mi sie zastanowic najpierw nad napisaniem
                tego...lecz czlowieku sam SIE ZASTANOW jakie tutaj za bzdury napisales...



                jak zwylke wiecej OLEJU w glowie na nowy rok ci zycze i jest mi cie zal.......
                aha ! nastepnym razem przed napisaniem jakiego kolwiek posta..gdzie kolwiek
                PRZECZYTAJ go uwaznie a pozniej wyrazaj swoja opinie!!!!!!!!!!!!!!1

                • radzio_z Re: Gdzie ty żyjesz? 04.01.04, 22:57
                  Czytałem Twoje odpowiedzi od góry, odpowiedziałem na pierwszą, a na koniec
                  dotarłem do tej. Wiesz co? Przesadziłaś. Nazwałaś mnie mało inteligentnym,
                  pomimo że wypowiedziałem się w Twojej obronie, odpowiadając na zarzut Doradcy
                  wobec Ciebie. Ludzie nie potrafią poruszać się po tym forum. Widać jest za
                  skomplikowane. Podczepiają odpowiedzi gdzie popadnie. Pod wypowiedzią Doradcy
                  jest kilka odpowiedzi ewidentnie skierowanych do Ciebie. Gdy ja natomiast
                  robię to prawidłowo krytykując Doradcę, wszyscy nawet Ty myslisz że ja
                  krytykowałem Ciebie.
                  A teraz pokoleji i powoli żeby się inni nie pogubili. Napisałaś jak to Cię
                  wykorzystali w miejscu pracy. Dużo listów współczucia, a pomiędzy nimi jakiś
                  Doradca który świat widzi poprzez kodeks pracy i wydaje mu się że w życiu to
                  też tak pieknie i wszystko według litery prawa. Więc wytłumaczyłem mu że
                  niestety tak pięknie nie jest, że jak jest znacznie więcej chętnych do pracy
                  niż ofert, to pracodawcy są górą.
                  Też jestem studentem. Też pracowałem w sklepie. Wiesz jak wyglądało u mnie?
                  Studiuję dziennie. Rok temu szukałem pracy na wakacje. Znalazłem. Dwa tygodnie
                  gadania że podpiszą ze mną umowę. Do dziś jej nie mam. Pracowałem tak całe
                  wakacje, potem jakoś godziłem to ze studiami. Tak do stycznia. Przerwałem ze
                  względu na zbliżajacą się sesje. Potem pracowałem jak byłem potrzebny, w
                  wakacje i teraz w grudniu. Cały czas bez umowy. Tak jak Ty, z tą różnicą, że
                  mi płacili i to co tydzień. Jak przychodziłem do pracy to nawet nie wiedziałem
                  za ile będę pracował, więc po tygodniu równie dobrze mogłem skończyć tak jak
                  Ty. Jednak gdybym w drzwiach zarzadał "podpiszcie ze mną umowę albo wychodze"
                  (Doradcy wydaje się że tak można) zapewne uśmiechneli by sie tylko
                  i....wyszedł bym sobie. Tak przynajmniej trochę zarobiłem. Może nie uzbierałem
                  ani trochę kasy do enerytury, nie miałem płatnego urlopu, czy ubezpieczenia,
                  ale dorobiłem sobie na drobne wydatki. Jasne że wolałbym wszystko na legalnie.
                  Ale biorę to co mam, bo innego wyboru nie miałem. Co zyskałem poza kasą.
                  Pracodawca zdodził się podpisac że odbyłem pół roczną praktykę, więc jakiś
                  papier mam, gdybym szukał gdzieś indziej pracy. Gdy po skończeniu studiów nie
                  będę mógł nigdzie indziej znaleśc pracy (praca sprzedawcy nie jest szczytem
                  moich ambicji), tam mam przetarte szlaki, znają mnie, wiedzą co potrafię i z
                  pewnością zatrudnią mnie w pierwszej kolejności, jesli będą potrzebować
                  pracownika. Gdybym odrazu zarządał umowy, dziś nie miałbym nic z tych rzeczy.
                  ...ale umowy nie mam do dziś....
                  Miałaś pecha. Trafiłaś na oszustów. Jednak równie dobrze Twoja praca mogła
                  wyglądac tak jak moja. Zapewnie kierowałaś się właśnie tą nadzieją, że jednak
                  podpiszą z Tobą umowę.
                  Skoro jesteś taka mądra, uważasz że ja się nie szanuję, to czemu nie zrobiłaś
                  tak jak doradza Ci Doradca. Trzeba było zarządac umowy odrazu. Nie
                  zarządałaś...też siebie nie szanujesz.
                  Mógłbym powyzywac Ciebie tak jak Ty mnie. Ale nie zrobię tego. Wierzę że się
                  pomyliłaś i myślałaś że w "Gdzie Ty żyjesz???" pisze do Ciebie. Zwyczajnie
                  oczekuję przeprosin, tutaj na forum.
                  • ilonka_24 POMYLIŁAM SIE >> ale pisz pod jego wypowiedzia ! 04.01.04, 23:15
                    tak tak z tego co widze to sie pomylilam i sie przyznaje!
                    ale wypowiedzi pisz pod jego wypowiedzia...bo czytajac to nie mialam zadnych
                    watpliwosci ze to jest skierowane do mnie!



                    a co do tej mojej sytuacji ...zobilam co uwazam za sluszne..przestrzeglam inne
                    dziewczyny " w razie czego" a i klienci wiedza jak jest
                    • kromels a jak jest??? ! dla mnie czysto milo i sympatyczni 28.01.04, 10:42
                      -e, dziewczyny a recepcji mile i zadowolone , od miesiecy tre same...Osobiscie
                      znam Pania Ewe jako mila, kulturalna i ciepla osobe. Widze tez, ze z obsluga ma
                      b. dobry kontakt. Ilonka, nie obraz sie, ale z Toba rzeczywiscie cos musialo
                      byc nie tak...? Spojrrz troche bardziej krytycznie na siebie.
                  • Gość: Kain Re: Gdzie ty żyjesz? IP: 212.14.0.* 06.01.04, 13:30
                    > Doradca który świat widzi poprzez kodeks pracy i wydaje mu się że w życiu to
                    > też tak pieknie i wszystko według litery prawa.

                    Zwroc uwage na to co pisze. Nie chce mi sie wracac do swojego watku ale
                    napisalem wyraznie ze "NIE ZAWSZE UWAZAM ZE NALEZY TRZYMAC SIE KODEKSU". Sa
                    specyficzne sytuacje i ja to rozumiem. Kodeks niekiedy nie przystaje do zycia.
                    Dlatego wlasnie smiem twierdzic ze nie doczytales co pisze, lub Ci umknelo.

                    > Więc wytłumaczyłem mu że
                    > niestety tak pięknie nie jest, że jak jest znacznie więcej chętnych do pracy
                    > niż ofert, to pracodawcy są górą.

                    Dlatego istnieje kodeks pracy. To wlasnie takie myslenie ze "oddam to co mi sie
                    nalezy" to zrobia laske i mnie zatrudnia powoduje ze NIGDY nikt Cie nie doceni.
                    Nawet jak sie zmieni koniunktura, bedziesz pracowal za mniej niz ktos kto
                    walczy i sie upomina. Oczywiscie ze sa granice ktorych w negocjajach nie wolno
                    przekraczac, nalezy byc otwartym na poswiecenia, zwlaszcza w czasach kryzyzsu.
                    Ale bilans musi wyjsc na plus dla Ciebie. Bo inaczej sie nie oplaca. Praca
                    Ilonki ani nie dala jej zaswiadczenia, ani przyjemnosci, ani pieniedzy, ani
                    doswiadczenia zawodowego.
                    Przeczytalem Twoja historie, i coz... przynajmniej zdobyles cos z czego sie
                    cieszysz. Zycie sie ocenia z perspektywy doswiadczen. Gdy moja firma ulegala
                    transformacji, by zachowac prace stanowisko wszyscy sie godzili na jakiekolwiek
                    warunki. Tylko ja negocjowalem, 1 noga szykujac sie do zycia na zasilku. Ale
                    teraz to moi koledzy pluja sobie w brode. Jesli czujesz sie dobry, umiesz
                    przekonac pracodawce ze wnosisz do pracy wiecej niz 2 innych ludzi, to nie
                    bedzie zalowal ze Ciebie zatrudnia. Taka jest psychologia czlowieka, ze tanie
                    rzeczy uwaza za badziew. To nie moj wymysl. Twoj wybor, jesli godzisz sie na
                    prace w szarej strefie po "studenckich" stawkach to tak beda sie do Ciebie
                    odnosili. Jako do klasycznego studenta ktoremu wystarczy dac na cole. Ja tylko
                    Ci radze bys jesli czujesz sie dobrym pracownikiem, pokazywal to swoim
                    przelozonym bo oni sami tego nie docenia. Wolna wola, w koncu moze tak byc ze
                    to ja sie myle, i zycie mnie jeszcze nauczy pokory. Choc mam nadzieje ze nie ;)
                • radzio_z Przesadziłaś!!! a ja Cię broniłem:( 04.01.04, 23:00
                  • Gość: ilonka przepraszam ! IP: *.espol.com.pl 04.01.04, 23:08
                    kurde, to pisz pod jego wypowiedziami a nie pod moimi!! ja myslalam ze sie
                    czepiasz mojej wypowiedzi :(

                    sorry raz jeszcze!
                    • radzio_z OK. przyjmuje 04.01.04, 23:26
                      Nie spodziewałem się tak szybko. Napewno odpowiedziałem na list Doradcy. Koło
                      jego wypowiedzi kliknąłem na "Odpowiedz na list" i napiaslem "Gdzie Ty
                      żyjesz???" Sam widzę że to forum jest tak skonstuowane że trudno poznać która
                      odpowiedź jest pod którą podczepiona, więc Cię rozumiem, tylko się wkurzyłem,
                      że ktoś odrazu obrzucił mnie błotem.
                      • Gość: ilonka Re: OK. przyjmuje IP: *.espol.com.pl 05.01.04, 10:00
                        w sumie tez bym sie wkurzyla... ale postaw sie na moim miejscu tez bys poczul w
                        sobie lawine zlosci i wygarnalbys to co masz na mysli.
                        ale juz ok, co bylo to bylo :)
        • Gość: naiwna "abonament" Re: Fitness Club Monte Cassino...skandal !!!!!!! IP: *.zol.univ.szczecin.pl 28.12.03, 22:53
          A płaci się w tym Fitnessie słono. Ale jakież atrakcje! W czasie wodnego
          aerobicu pań ( mały basen, zimna! woda) na "proscenium" wychodzą stare samce,
          obleśne i zapatrzone w wypełniony "basenik". Myją się osobno i parami(!) pod
          wyeksponowanymi prysznicami, łażą stradami tam i z powrotem bez sensu,
          defilując z obwisłymi brzuchami przed oczani bezradnych (ćwiczących w
          basenie) "samic". Spektakl pt. "ostatnia ruja" czyli sanatorium pod klepsydrą
          trwa równo 45 minut. Zakończenie, to masowanie się wzajemne samców namydloną
          rękawicą,( poza w rozkroku, tyłek wypięty, dużo piany...) Ich to pewnie
          podnieca, ale za co płacą "dodatkowo" kobiety obsługiwane w ten sposób? Są
          bezradne. Mogą najwyżej patrzeć w ... wodę. Nawet górnego światła nie można IM
          zgasić! WAŻNI KLIENCI FITNESS CLUBU!
          Przekręty z zatrudnieniem za darmo są niedopuszczalne!
          Klientka ...do czasu.
          • Gość: Ana Re: Fitness Club Monte Cassino...skandal !!!!!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.12.03, 11:35
            pretensje proponuję zgłosić do p.michała chrobrowskiego,który tak naprawdę jest
            właścicielem tego interesu...
            • Gość: naiwna Re: Fitness Club Monte Cassino...skandal !!!!!!! IP: *.zol.univ.szczecin.pl 29.12.03, 22:25
              Chrobrowski to ten od walących się balkonów? Nie ma teraz chyba głowy do
              FITNESSA...
    • Gość: Luki Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.dip.t-dialin.net 29.12.03, 15:11
      up
      • Gość: Luki Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.03, 10:54
        up
        • Gość: Luki Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.03, 15:02
          up
    • Gość: worker wolna amerykanka IP: 155.37.231.* 30.12.03, 15:27
      Polska to kraj bezprawia
      w usa nawet jezeli pracowlales nielegalnie i pracodawca ci nie zaplacil mozesz
      zglosic to do ichniego urzedu pracy wtedy i oni i urzad skarbowy dobiera mu sie
      do dupy i musi ci zaplacic. przeswietlaja go na wylot i jezeli cos nie gra w
      papierach placi kare a moga tez mu zamknac interes
    • Gość: monika Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! dom zabaw kolo IP: *.anax.pl 30.12.03, 18:29
      dom zabaw dla dzieci kolo m3 to samo!okres probny :bez zaplaty:(
      widocznie to jakas powszechna praktyka
    • hellow ja w to nie wierze. cos mi tu pachnie..... 30.12.03, 18:53
      zawisc, konkurencja? zazdrość? nie wierze, bo kto pracuje tydzien czy nawet
      miesiac!! bez umowy. Pobnadto skoro to prawda dlaczego nie podpiszecie sie
      imieniem i nazwiskiem tylko jedzieciepod pseudonimem? jezeli tak byloby jak
      pisalyscie, ze za darmo i bez umowy, to na jakich warunkach pracuja pozostali?
      Co do fitness jest ich w Szczecinie tak wiele, ze nie rozumiem gdzie problem>?
      Dla mnie on jest czysty,z mila obsluga i dobrymi cenami. jak sie nie podoba, to
      po co sie meczycie. "pokrzywdzonym" dziewczynom proponuje zimny prysznic i
      pamietajcie-kto pod kim dolki kopie, ten.....
      Nieladnie taka bronia walczyc. Wspolczuje. Klientka. Stala i zadowolona.
      • Gość: stala Re: ja w to nie wierze. cos mi tu pachnie..... IP: 155.37.231.* 30.12.03, 20:17
        a jak dlugo zes stala?
        • Gość: ilona Re: ja w to nie wierze. cos mi tu pachnie..... IP: *.espol.com.pl 02.01.04, 00:07
          2 tyg. bez weekendow
      • mika011 do Hellow! 30.12.03, 20:31
        Zimny prysznic nalezy sie Tobie pustaku...Patrz: odpowiedz do Stalej
    • mika011 Do STAŁEJ!! 30.12.03, 20:28
      Hej, pewnie jestes jakas nadziana,obwieszona zlotem, pusta, stala klientka,
      ktora jest na utrzymaniu kochasia i nic w ciagu dnia nie robi oprocz dbania o
      urode(fitness, solarium, fryzjer). Po co ktos mialby klamac, ze przydarzylo mu
      sie cos takiego? Zamiat lizac tylek wiesz komu, ocknij sie i przejrzyj na oczy
      jak wykorzystywani sa biedniejsi od Ciebie! Zimny prysznic nalezy sie Tobie
      pustaku!! :)
      • hellow super inteligentna, tryskajaco elokwencja MIKO. 01.01.04, 19:05
        Twoj poziom i sposob myslenia jest tak zenujacy ze az nieprawdopodobny. Bylby
        moze i zabawny, gdyby nie fakt, ze Ty naprawde tak sie wyslawiasz....
        Pozostawiam bez komentarza Twoje nietrafione "strzaly" i zycze szczesliwego
        nowego roku- abys przestala byc az tak smutna i nieufna. Swiat naprawde nie
        jest taki zly, jaki niektorzy probuja nam wcisnac:)
        • Gość: mika011 Re: super inteligentna, tryskajaco elokwencja MIK IP: 62.233.219.* 01.01.04, 23:01
          Jesli jestes zadowolona z tego fitness clubu to sobie chodz tam. Jest czysto i
          przyjemnie, sama tam kiedys chodzilam przez kilka miesiecy. Ale takie praktyki
          przy zatrudnianiu nowych osob napawaja mnie obrzydzeniem. Sama jestem
          pracodawca i tak nie umialabym postapic.Dawac komus nadzieje, obiecywac, mamic,
          od poczatku jednak majac w tym swoj cel? To jest perfidia. Ale widocznie mamy
          inny katalog wartosci moralnych. I niech tak pozostanie...
          • Gość: Gacek Re: super inteligentna, tryskajaco elokwencja MIK IP: *.pl 02.01.04, 15:59
            Ilonka, pewnie byłaś cieka i dlatego cię nie przyjeli. Dziś każdy pracodawca
            sprawdza pracownika i jest to tydzień lub dwa za darmo. Ty pewnie byłaś za
            cienka i dlategop cię wywalił
            • Gość: karina Re: super inteligentna, tryskajaco elokwencja MIK IP: *.espol.com.pl 02.01.04, 23:25
              nie ona pierwsza i nie ostatnia...z tego co widac jak sie czesto zmienia tam
              obsada :(
            • Gość: Marcin Re: super inteligentna, tryskajaco elokwencja MIK IP: *.espol.com.pl 02.01.04, 23:29
              tez jestem pracodawca i nawet jak jest tydzien czy dwa to napewno nie BEZPLATNY
              chyba ze sie umawiasz z pracownikiem ze pierwszy dzien za darmo a reszta platna
              normalnie!
              i Gacku nie mow ze wszyscy tak robia bo to jest kompeltna bzdura
            • Gość: Kain Re: super inteligentna, tryskajaco elokwencja MIK IP: *.zacheta.net 03.01.04, 07:34
              Gacek takiego belkotu dawno nie slyszalem. A wiesz ze wsyscy teraz oddaja swoja
              1 wyplate na WOSP? Wiec idz i oddaj. Chlopie, wazne jest to co w kodeksie a nie
              Twoje odczucia. Jesli ktos chce byc w porzadku to deklaruje ze 1 tydzien
              zatrudni za friko, ludzie po tym nie byliby rozzaleni - choc i to jest
              NIELEGALNE.
          • hellow katalog wartosci moralnych? 28.01.04, 10:48
            na pewno roznimy sie kulura jezyka polskiego i pewnym obyciem. Wybacz, ale
            ponownie twoj osad co do moich wartosci moralnych jest nietrafiony, zreszta
            inaczej byc nie moglo. Nie znasz mnie, wiec i strzaly na oslep rzucasz.
            Perfidia nie nazwalabym okradaniem pracownika a oszustwem i kradzieza
            wlasnie. . Ciekawe jakim pracodawca jestes i ile osob zatrudniasz..?
    • Gość: fitness Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: 212.14.63.* 31.12.03, 12:34
      Przeczytałam Wasze wszystkie uwagi , za które dziękuję. Wezmę je pod uwagę. Co do P. Ilony sprawy mały się nieco inaczej.
      W recepcji Fitnesu powinny pracować osoby przygotowane zawodowo i dodatkowo przeszkolone. Zgłaszają się natomiast do pracy osoby
      przypadkowe, o których tak naprawdę nic nie wiemy.Ponieważ nie istnieje instytucja referencji.
      Pani Ilona wprawdzie powiedziała, gdzie była zatrudniona poprzednio, ale nie omieszkała przy okazji obrzucić błotem poprzedniego pracodawcę
      ( m. innymi za niepłacenie za pracę). Dlatego też wiedząc w jakich czasach żyjemy dałam P. Ilonie zaliczkę z własnych pieniędzy na poczet przyszłej
      pracy. Pani Ilona doskonale wie, że w czasie jej ośmiu pobytów w recepcji jej pracę wykonywały panie już zatrudnione w recepcji, i tak naprawdę
      to Pani Ilona powinna im się jakoś zrewanżować za szkolenie, a nie sama rządać zapłaty. Wypłacając P. Ilonie zaliczkę byłam zdecydowana zatrudnić Ją od nowego
      roku, chociaż wiele argumentów za zatrudnieniem Pani Ilony nie przemawiało. (i to zarówno mając na uwadze sam przebieg szkolenia jak i inne
      sprawy o których nie chcę publicznie mówić). Niestety po tej wspaniajej "reklamie" sprawa jest raczej nieaktualna.
      Ciekawa jestem co powie Pani Ilona kolejnemu pracodawcy?
      • Gość: e.beata Fitness Club...FAKTYskandal !!!!!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.12.03, 12:48
        Nie jestem panią Iloną.
        Ale powyższa wypowiedź świadczy bardzo źle o autorze ;-))
        Nawet na okres próbny powinna być umowa.
        Zaliczka jest zaliczką. Pani Ilona przychodząc do pracy miała prawo oczekiwać
        obiecanej zapłaty. No chyba że pani jasno powiedziała - pracujesz na czarno
        przez kilka, kilkanaście dni. Na czarno i za darmo lub - jak się nie sprawdzisz
        wypłaty nie będzie.
        No i skoro była tak zła w pracy, że pensji nie dostała po co te "wielkie serce"
        chciałam ją zatrudnić od nowego roku ;-))))))

        Ilona na forum dała antyreklamę klubowi.
        Pani znacznie ją w tym przebiła.
        Na miejscu właściciela to takiego pracownika bym się pozbyła ;-)))
        • Gość: iza Re: Fitness Club...FAKTYskandal !!!!!!! IP: 212.14.63.* 31.12.03, 19:46
          Jestem klientką tego klubu o dwóch lat i dlatego zdecydowłam się zabrać głos. Chociaż wiem, że większość zamiast argumentów zieje nienawiścią. Sama jestem
          pracodawcą i z doświadczenia wiem, że zanim się z kimś podpiszę UMOWĘ trzeba mu się dobrze przyjrzeć!!! (sprawdzić jego umiejętności) Jeżeli jest coś warta
          dopiero- szkolić. Życzę powodzenia w Nowym Roku.
          • Gość: Meg Re: Fitness Club...FAKTYskandal !!!!!!! IP: 62.233.173.* 02.01.04, 15:42
            tak czytam i az mnie glowa boli od bdzur jakie wypisuja osoby twierdzace ze sa
            pracodawcami ...
            okres probny to nie jest czas pracy za darmo, musi byc usankcjonowany
            jakakolwiek umowa - umowa zlecenie, umowa o prace - tyle ze na czas okreslony -
            chocby na 7 dni ...
            pracownik nigdy nie powinien podejmowac pracy nim nie zostanie podpisana
            umowa!!!!
            pani wlascicielka po prostu sciemnia ludzi, ktorzy nie znaja sie na prawie
            pracy i wykorzystuje obecna sytuacje na rynku pracy
            w mojej firmie kazda nowa osoba przyjmowana do pracy dostaje najpierw po
            rekrutacji pisemna oferte pracy - zakres obowiazkow, wynagrodzenie - zeby
            potem nie bylo niedomowien. jesli akceptuje, przychodzi do pracy w umowionym
            dniu, gdzie czeka juz na nia gotowa do podpisania umowa o prace. no tak, ale
            pracuje w zagranicznej firmie, gdzie ludzie sa traktowani powaznie, bez
            wzgledu czy to praca w recepcji czy na stanowisku kierowniczym. polskie firmy
            jeszcze duuuzo musza sie nauczyc - oczywiscie nie wszystkie, ale tacy cwani
            pracodawcy robia zla opinie ...
            mam nadzieje, ze wiecej dziewczyn nie da sie naciac pani od fitnessu ...
            pozdrawiam
      • Gość: mika011 Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: 62.233.219.* 31.12.03, 13:27
        "Bylam zdecydowana zatrudnic ja od nowego roku"- bezczelnosc Pani nie zna
        granic, po co ten cyrk?? I jeszcze to Pani Ilona powinna Wam zaplacic za
        szkolenie?? :)))) Ze nie wspomne o zaliczce na poczet pracy?? Hahahaha!!!Mam
        nadzieje ze szybko polecisz z tej cieplej posadki z Monte Cassino bo jestes
        zalosna...
      • ilonka_24 Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco 31.12.03, 17:07
        hehe dobre..tylko dlaczego na rozmowie wstepnej nic Pani nie mowila ze tydzien
        bedzie BEPLATNY !!! tylko dowiedzialam sie na samym koncu gdy pani oznajmila mi
        ze pierwszy tydzien byl BEZPLATNY -zalosne... , tylko czemu tego pani mi nie
        powiedziala a PRACOWNICA tego OWEGO fitnessu? mialam prawo zarzadac
        zaplaty..obrzucalm blotem tylko TYCH KTORY SOBIE NA TO ZASLUGUJAC TRAKTUJAC TAK
        PRACOWNIKA...COS ZA COS !!!!!!! zaliczka z wlasnych pieniedzy hehe...
        dobre...za darmo nikt nie pracuje ... zatrudnic ja od nowego roku..? tylko ze
        na wstepnej rozmowie moiwla pani ze potrzebuje pracownika od ZARAZ bo
        odchodzila poprzednia pracownica..nie bylo mowy ze od nowego roku... NAJLEPIEJ
        ODWRACAC KOTA OGONEM !! CO POWIEM NASTEPNEMU PRACODAWCY - PRAWDE !!
        jeszcze jedna uwaga ! po tym czy pracownik sie nadaje do pracy czy nie..mozna
        pozanc po kilku dniach a nie po 2 tygodniach.. jezeli sie nie nadawalam to
        odrazu sie mowi a nie zwodzi ...a zreszta co to za szoklenie..siedzenie na
        recepcji, odbieranie telefonow... sprzedaz karnetow..no tak na nauczenie sie
        tego potrzeba wielu tygodni!


        sparwa nieaktualna...OCZYWISICIE bo nawet po takim potraktowaniu nikt by nie
        wrocil do miejca pracy !
        • ilonka_24 Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco 31.12.03, 18:09
          no nic... i tak to nie milym akcentem zycze WSZYSTKIM SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU
          2004 .. aby nasi przyszli pracodawcy okazali sie bardziej przywoitymi ludzmi..i
          szanowali pracownika... bo kto nie sznanuje..tak ma jak widac powyzej :D
          • Gość: luki up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 18:25
            up
      • Gość: klientka Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.espol.com.pl 01.01.04, 13:05
        moment moment , czytalam to co jest napisane i z tego co widzialam faktycznie
        pracowala jakas nowa pani taka blondynka chyba pani Ilona, faktycznie pracowala
        ze stala pracownica owego fitnessu,ale ...! w nastepnym tygodniu pracowala juz
        sama i dobrze dawala sobie rade bo sprzedala mi karnet ! i byla mila - ale
        sprawa tyczy sie postepowania wobec pracownika
        a co do wypowiedzi chyba szefowej pani I. wypowiedz jest sprzeczna !
        po co te"wielkie serce" i po co tak dlugo ja pani trzymala skoro sie nie
        nadawala?

        a co aqua-aerobiku to poprostu brak mi slow...skoro sa zajecia na basenie to
        dlaczego czujemy sie skrepowane widzac jak mezczyzni przypatruja sie naszym
        cwiczeniom..ale mnie sie to juz nie dotyczy . Bylam sprobowalam i dziekuje
        wybieram inny fitness.
        Powodzenia
        • kromels dziwne:) tez chodze na fitnes na monte 01.01.04, 19:16
          ja i moj chlopak.I przyznam szczerze ze rozumiem wlascicieli, ktorzy nie sa
          sklonni zatrudniac juz pierwszego dnia kazdego. Nie wierze jednak, ze ta pani
          pracowala za darmo jak wspomina, gdyz z jej wypowiedzi jasno wynika, ze nie da
          sobie w kasze dmuchac. Dlaczego jednak nadal przychodzila do pracy bez
          stosownych papierow? Moze sama ich nie chciala podpisac? Proponuje nie oceniac
          a sprawdzic. Na fitnes nadal bede chodzic - jest czysty przyjemny i przyjazny!
          A obsluga suuper (szczegolnie p. Iza) . Trzymam kciuki.
          • ilonka_24 Re: dziwne:) tez chodze na fitnes na monte 01.01.04, 19:42
            skoro pani nie wierzy to juz pani problem :)
            a naprawde to bylo tak..:
            w poniedzialek bylam na rozmowie w sprawie pracy tego dnia wieczorem dostalam
            telefon czy moge przyjsc na nastepny dzien na godz.9.00 zostalam do godziny
            18.00, i kazdego dnia mowiono mi jak mam przychodzic do pracy, fakt ze ten
            tydzien pierwszy a dokladnie od wtorku do piatku pracowalam ze stala pracownica
            z pania J. w piatek powiedziano mi ze przychodze juz sama, aby otworzyc
            fitness, i wszystko przygotowac, takze od poniedzialku do czwartku w
            godzinach od 8.00 - 13.00 czasami 14.00 bylam sama na recepcji( i to ma byc tez
            szkolenie?) gdy pracownika zostawia sie samego w miejscu pracy?...i bylam
            przekonana ze skoro zostaje juz sama w pracy to jest ok. co mnie denerwowalo to
            to... ze z dnia na dzien dowiadywalam sie jak mam przychodzic do pracy, nic
            niemoglam kompletnie zaplanowac...takze pracowalam od 8.00 - 15.00 i tego dnia
            dowiadywalam sie ze mam przyjsc na 8.00 ...najlepiej bylo w piatek... mialam
            juz nie przychodzic do pracy( ale przyszlam jeszcze na 3 godziny) by zastapic
            je w recepcji... - powiedziano mi ze odezwa sie po weekendzie i powiedza mi jak
            mam miec dyzury..jednak do swiat telefonu nie bylo
            a zaczelam prace u nich pod koniec listopada a skonczylam 5 grudnia... wiec
            niech mi pani Ewa nie wciska ciemnoty ze chciala mnie zatrudnic od nowego roku!
            bo pracujac na recepcji odbieralam mase telefonow typu:

            A.A Dzien dobry, dzwonie zeby sie dowiedziec w sprawie pracy,
            JA- na co ja odpowiadalam zeby kontaktowac sie z szefowa
            A.A no tak ale czy ta pani jest jeszcze probie?

            wiec..moral wynika prosty... zmiana , testerek tylko ile osob sie tak nadzieje
            jeszcze u innych ludzi!


            sprostowanie do pani EWY - nie obsmarowalam poprzedniego pracodawcy i dobrze
            pani o tym wie! tylko powiedzialam jaka mialam sytuacje, pracujac w hotelu na
            recepcji ze za 3 tyg pracy po 12 godzin dostalam niecale 300 zl wynagrodzenia a
            to jest roznica... nikt by chyba nie chcial tyrac po 12 h za 300 zl co?

            pani Iza? to widocznie jakas nowa..kolejna?

            fitness jest czysty i przyjazny fakt... ale ja na niego patrze juz z innego
            punktu widzenia...
          • Gość: Meg Re: dziwne:) tez chodze na fitnes na monte IP: 62.233.173.* 02.01.04, 15:48
            ciekawe, dziewczyna sama nie chcialaby podpisac umowy o prace??
            to raczej pracodawcy moze byc na reke praca na czarmo, ale zeby
            pracownikowi ...
            ciekawe ...
        • hellow klientka= tez Ilonka?? 28.01.04, 11:02
      • Gość: Pracodawca Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.espol.com.pl 01.01.04, 23:59
        Przeczytalam uwaznie wszystkie posty, i dziwi mnie ze pracodawca pani Ilony
        niemial zadnych uwag podczas jej 2 tygodniowej pracy w tym fitnessie, ja gdy
        zatrudniam pracownika widze po 2-3 dniach czy ma dryg i czy sie nadaje...
        tydzien bezplatny ?! no coz to jest naprawde nie do pomyslenia,ale niestety
        coraz czesciej spotykane.
        zalosne!
        • hellow Pracodawca=Ilona bis???? to wlasnie 28.01.04, 10:59
          nie pozwala uwierzyc do konca w Pani prawdomownosc..
    • Gość: zuza Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 20:32
      Pani Ilonko, chyba trochę Pani przecholowała, skoro tak wiele ma Pani do zarzucenia Pani Ewie to lepiej powiedzieć jej to w oczy, miała Pani na to dwa tygodnie. Rozumiem, że dużo prościej jest rozpisywać się na forum,w internecie przejdzie wszystko i to anonimowo.
      • Gość: ilona Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.espol.com.pl 01.01.04, 23:46
        ale co to da? NIC!
        a tak to przynajmniej niech inni nie dadza sie tak nabierac - bo tacy sa ( nie
        ktorzy, powtarzam niektorzy - prywaciarze)
      • Gość: ilona Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.espol.com.pl 01.01.04, 23:52
        a czy to przejdzie anonimowo to nie powiedzialabym;)


        • Gość: up up IP: *.ksiazat.v.pl 02.01.04, 11:07
          up
        • Gość: Ula hmm chyba ktoś tu kłamie IP: 62.233.217.* 03.01.04, 19:08
          Ciekawe dlaczego rzekma klijentka potwierdzająca wersję Pani Ilony pisze spod
          takiego samego numeru IP co Pani ilonka?
          • milusia10 Re: hmm chyba ktoś tu kłamie 03.01.04, 19:26
            hmmm... a po co ma klamac IP espol...to jest firma dajaca uslugi internetowe...
            z ktorej nie tylko pani Ilona Korzysta

            troszeczke rozumku :D
            • Gość: ilonka Re: hmm chyba ktoś tu kłamie IP: *.espol.com.pl 03.01.04, 19:30
              kochanie , ale zwroc uwage ze podpisalam sie w swoim imieniu jako ILONKA i
              pisalam w swoim imieniu !!

              powodzenia
          • milusia10 Re: hmm chyba ktoś tu kłamie 03.01.04, 19:27
            radze cofnac sie do szkoly podstawowej...bo widac ze ma pani problemy z
            pisownia.. :)
            • Gość: Luki Re: hmm chyba ktoś tu kłamie IP: *.ksiazat.v.pl 05.01.04, 10:16
              "radze cofnac sie do szkoly podstawowej...bo widac ze ma pani problemy z
              pisownia.. :)"

              ... co? brakuje argumentow, to sie do pisownie czepia? hihihi oj te
              yntelygenty .... Pozdr
          • ilonka_24 Re: hmm chyba ktoś tu kłamie 03.01.04, 19:33
            droga ULU wiecej rozumku w czytaniu ok? ilonka_24 i ilona to jest jedna i ta
            sama osoba, nie zalogowana ale podpisana swoim imieniem i niemam powodow by
            KLAMAC !
          • hellow Co na to Pani Ilonka? wiecej niescislosci- 28.01.04, 10:58
            pisze pani, ze "kto by pracowal za darno" w kontekscie zaliczki, czyli jednak
            otrzymala Pani jakas zaplatye? To dlaczego Pani notorycznie twierdzi "ze
            pracowala za darmo"? Ja nie bronie praktyk pracy na czarno czy "darmowych
            szkolen", a wrecz przeciwnie to nie w porzadku,ale Pani Ilono ........
            • ilonka_24 Re: Co na to Pani Ilonka? wiecej niescislosci- 29.01.04, 21:52
              zaliczka...smieszne pieniadze, rozumiem lepszy rydz jak nic,ale bez przesady!
              zeby za 2 tyg. dostac grosze, i to ma byc zaliczka?
              gdzie na wstepie nie bylo nic powiedziane ze pierwszy tydzien bede pracowac za
              darmo!! tylko dowiedzialam sie o tym....jak wlasnie dostalam wspomniana
              zaliczke:>

              nie wazne bylo- minelo...niema tego zlego co by na LePsZe nie wyszlo :))
    • Gość: mama Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: 62.233.219.* 14.01.04, 16:39
      :)
      • Gość: naiwna Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.zol.univ.szczecin.pl 14.01.04, 23:15
        A płaci się w tym Fitnessie słono. Ale jakież atrakcje! W czasie wodnego
        aerobicu pań ( mały basen, zimna! woda) na "proscenium" wychodzą stare samce,
        obleśne i zapatrzone w wypełniony "basenik". Myją się osobno i parami(!) pod
        wyeksponowanymi prysznicami, łażą stradami tam i z powrotem bez sensu,
        defilując z obwisłymi brzuchami przed oczani bezradnych (ćwiczących w
        basenie) "samic". Spektakl pt. "ostatnia ruja" czyli sanatorium pod klepsydrą
        trwa równo 45 minut. Zakończenie, to masowanie się wzajemne samców namydloną
        rękawicą,( poza w rozkroku, tyłek wypięty, dużo piany...) Ich to pewnie
        podnieca, ale za co płacą "dodatkowo" kobiety obsługiwane w ten sposób? Są
        bezradne. Mogą najwyżej patrzeć w ... wodę. Nawet górnego światła nie można IM
        zgasić! WAŻNI KLIENCI FITNESS CLUBU!
        W czasie aerobiku we wtorek znowu wyleżli z pokoju wypoczynkowego pod
        prysznice. Grube czerwone ...tłuste. Prócz wzajemnego masowania się prowadzili
        głośne dyskusje i "dowcipnie" komentowali ćwiczenia pań! Zaczynam mieć dosyć
        tego "łobrzydlistwa", dobrze, ze abonament się kończy.
        A właścicielka urocza...jak zawsze.


      • Gość: bywalec Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.gryfnet.szczecin.pl 26.01.04, 01:01
        Zgadzam się całkowicie. Trochę więcej pogody ducha. Śledząc przebieg dyskusji
        stwierdzam, iż nieciekawą reklamę wystawiły fitnessowi osoby wypowiadające się
        na forum. Cóż w Szczecinie jest wiele fitness klubów. Być może dla niektorych
        aż za dużo. Jest również wiele metod pozbywania się konkurencji z "pola
        bitwy". A swoją drogą zastanawiam się, jak wygląda i jak reprezentuje się klub
        poza recepcją. Czy ma swoje dobre strony. Po takim materiale, zostało ich
        chyba niewiele.
        • ilonka_24 Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco 29.01.04, 21:56
          tak to jest jak ktos, nie docenia pracownikow! ma za duzo $$ i nie wie co z nia
          robia..a taki fitnes club to kaprys dla zabicia czasu... rozumiem zeby z tego
          zyla..ale..
          bez komentarza
    • Gość: Kay Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.one.pl 31.01.04, 00:43
      Skarga w PIP nic tu nie da. Oni zajmują się nieuczciwymi pracodawcami wtedy,
      gdy istnieje jakakolwiek umowa o pracę, a jej warunki zostają naruszone.

      Sam byłem w takiej sytuacji, gdy próbowałem się zatrudnić w sklepie z tapetami
      przy placu Kilińskiego. Właścicielka (wredna baba) od razu powiedziała mi, że
      mam pracować za darmo przez 2 tygodnie, a potem ona zastanowi się co dalej ze
      mną zrobić (wiadomo, zwolnić i znaleźć kolejnego głupiego). Cały "casting"
      skończył się kłótnią i moją wizytą w PIP. Tam otrzymałem informację, że mam
      udać się do Urzędu Wojewódzkiego. Istnieje tam taka komórka: DZIAŁ LEGALNOŚCI
      ZATRUDNIENIA - tam należy zgłaszać tego typu sytuacje.

      Przykład z fitness clubem i tym sklepem z tapetami to nie wszystko.

      Na pewno nie raz widzieliście ogłoszenia sieci sklepów spożywczych z ulicy
      Kosynierów 14 - szukają pracowników średnio raz w tygodniu. Zatrudniają ludzi
      na identycznych zasadach: "Proszę przyjść na 2 dni próbne, a my się
      odezwiemy". Codziennie mają nowych darmowych "kandydatów" na pracowników, a
      gdy zapas się wyczerpie to dają nowe ogłoszenie.

      Jest jak jest... ciężko. A ci, którzy mają kasę i wiedzą jak wykorzystać
      sytuację, kombinują. A kto na tym cierpi? Oczywiście ci najsłabsi - bezrobotni.
      • Gość: ilona Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: *.espol.com.pl 31.01.04, 13:42
        tak..tak.. z tym ogloszeniem na Kosynierow do sieci sklepow Szponder... wydaly
        mi sie podejrzane gdy widzialam je notorycznie w gazecie... nastepny "chwyt"

        • Gość: Wesoła Ilonka Re: Fitness Club...skandal !!!!!!! co to za praco IP: 62.233.222.* 31.01.04, 13:51
          Przepraszam, czy moge przyjsc po chleb dla konia ?
    • kromels OBNIŻKI O 1/3 PENSJI WSZYSTKICH PRACOWNIKOW 21.02.04, 17:33
      w dzisiejszych czasach etaty zmiejsza sie pod pretekstem bankructwa i ratowania
      miejsc pracy. Czy czlowiek majacy majatek powyzej 20 milionow moze
      zbankrutowac? nie ale moze poobcinac pensje wszystkim. po co placic 800 zl jak
      mozna 500
      • Gość: ilonka Re: OBNIŻKI O 1/3 PENSJI WSZYSTKICH PRACOWNIKOW IP: *.espol.com.pl 10.03.04, 19:01
        swieta prawda! po co on/ona ma stracic.... jak moze stracic na tym ktos inny
        • Gość: naiwna Re: OBNIŻKI O 1/3 PENSJI WSZYSTKICH PRACOWNIKOW IP: *.zol.univ.szczecin.pl 11.03.04, 00:56
          A ja rezygnuję już dziś z usług FITNESSU na Monte Cassino. Jak zauważyliście
          (i słusznie!) klubów fitness u nas nie brakuje. Dość mam nieudolnych
          instruktorek, nieświeżej wody i grubych samców masujących się pod prysznicem na
          oczach "foka-komando" (w czasie aerobicu kobiet!). Dzięki. Nie ma porządku, nie
          ma kliewntów. I wcale nie jestem z konkurencji.
          Zwyczajna kobita.
Pełna wersja