ananke285 26.08.09, 11:15 Litości - co za nieuk to pisał? Co to niby jest "Fater unse"??? Jeśli ktoś nie zna niemieckiego, powinien albo sprawdzić w słowniku, bądź zapytać kogoś, kto zna...Ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: . Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: *.chello.pl 26.08.09, 11:58 ananke285 napisała: > Litości - co za nieuk to pisał? Co to niby jest "Fater unse"??? Jeśli ktoś nie > zna niemieckiego, powinien albo sprawdzić w słowniku, bądź zapytać kogoś, kto > zna...Ręce opadają... Moja droga - jest jeszcze (chyba) coś takiego, jak korekta w gazecie (przynajmniej w największej polskiej gazecie, w kraju o prawie 40 milionach ludności, z nakładem oscylującym powyżej 0,5 miliona egzemplarzy dziennie). Właśnie korekta powinna poprawiać tego typu literówki - polskie i obce, w wyrazach pochodzących z innych języków. Ręce opadaja - to fakt. Bo albo korekta bierze pieniądze i się obija, albo nie bierze pieniędzy, bo jej w ogóle nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
blechtrommel Kasa i kiełbasa 26.08.09, 12:27 To niestety już nie są incydentalne przypadki. Błędy - wszelkiego rodzaju, merytoryczne, językowe a nawet ortograficzne - są coraz częstsze, i to nie tylko w lokalnym dodatku, ale i na stronie głównej gazeta.pl. Zdarzają się nawet w tytułach! Zaczynam wątpić czy w ogóle jest jakaś korekta. Może winą jest pośpiech, w internecie wygrywa szybka informacja kosztem rzetelnie sprawdzonej i porządnie napisanej po polsku (inna sprawa, że nawet nie chce się redakcjom poprawiać błędów sugerowanych czy wytykanych przez czytelników). Dziennikarz idzie na gotowe, pisze wszystko co dostaje, nie weryfikuje. Może to po prostu "problem kadrowy" - w takiej pracy sprawdzą się ludzie o wszechstronnej wiedzy (humanistycznej, niemodne słowo) i jakimś poziomie. Tacy nie będą walić głupich byków, a jak czegoś nie będą pewni, sprawdzą. Kompania bezzębnych nieuków tego nie ogarnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 12:29 Ciekawe, że Pani Marczykowej jakoś nie razi występ zespołu "Cycki" dla uczczenia pamięci ofiar wojny. Ale "Cycki" śpiewają po polsku... Jeśli będzie obok "niemieckiego Requiem" i "jakiś polski utwór" - to znaczy, że NIE MA ŻADNEGO POJEDNANIA. Mało tego: - nie ma żadnego ekumenizmu. Jak można tego nie rozumieć. Ale o to właśnie chodzi Pani Marczyk: zagrali polski utwór - bo ja tak kazałam... Jedyny "polski utwór" jaki się tu może pojawić i jaki możliwy jest do przygotowania przez chóry w ciągu tych kilku dni - to "Ave verrum corpus" Mozarta...który stanowiłby jakby "odpowiedź" i właściwą religijną przeciwwagę dla utworu Brahmsa - o ile uznać iż ten takowej przeciwwagi potrzebuje... Katedra Szczecińska powinna być miejscem prawdziwie chrześcijańskiego zachowania, postaw jakie prezentował nam jako nauczyciel i nakazał przyjmować w Jego naśladownictwie - Nasz Pan. To nie jest dobre miejsce na "akademię" w stylu retoryki stalinowskiej, cementowania podziału na "My - ofiary" i "Oni - winni" - do czego dąży Pani Marczykowa. Jak znam tę osobę - to osobiście zadzwoni do wszystkich znanych sobie kombatantów - zakaże im stanowczo przychodzenia do kościoła. Niemcy od dawna przepraszają, przyznają, kajają się, biją się w piersi, ba; płacą odszkodowania ... i słusznie, ale ten głęboko humanistyczny utwór genialnego kompozytora - to także jest ich kolejne wyznanie, próba zaproszenia wszystkich do tego aby wreszcie spojrzeć na wojnę poprzez pryzmat miłosierdzia chrześcijańskiego. Bez "ruskiej" antygermańskiej retoryki i "kargulowego" zacietrzewienia. Pani Marczykowa mnie nie reprezentuje. Wstydzę się jej barbarzyńskiej zaciekłości i tej durnej "akcji", tak jak pewnie by się jej wstydził jej mąż - wspaniały i niezapomniany Dyrektor Stefan Marczyk - artysta i dyrygent. Gdybym wystarczająco dobrze znał język niemiecki - to najchętniej napisałbym to po niemiecku. Mam nadzieję, że prawdziwi kombatanci, osoby dziś w wieku ponad osiemdziesięciu lat, bardzo często noszący w żywej pamięci ślad tamtych dramatycznych wydarzeń, cierpienia, śmierci bliskich - przyjdą do Katedry Szczecińskiej niezależnie od tego co tam zaprezentują artyści; przyjdą i pomyślą w duchu - "Panie, ty nauczałeś aby miłować nieprzyjaciół i po tysiąckroć za każdym razem wybaczać tym - co nas tysiąckroć skrzywdzili; wybacz mi że nie mogę do końca zapomnieć, że nie umiem do końca wybaczyć, Tobie powierzam pamięć tych lat i tego cierpienia milionów ludzi na całym świecie, aby się to już nigdy nie powtórzyło. Twojej sprawiedliwości powierzam rozliczenie krzywd, bo przecież Ty jesteś Sędzią Sprawiedliwym, który za dobre wynagradza a za złe - karze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxterier Obiektywny na ZAD do naszej klasy , masz zaległośc IP: 89.108.246.* 26.08.09, 12:56 Wisi mi już kto i co będzie grał. Przez tyle lat nikt nie obchodził tej rocznicy, teraz Tuskowi cos odbiło , żeby zniwelować i zamazać katów i ofiary. Jedyne co jeszcze toleruje z tego teutoństwa z DDR to może Rammstein , ale nie za dużo , co oni tam jeszcze z kultury mieli , poza artystami żydowskiego pochodzenia w 20 leciu . Słabo. No Goethe. jeszcze coś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Obiektywny na ZAD do naszej klasy , masz zale IP: *.chello.pl 26.08.09, 13:01 Gość portalu: Foxterier napisał(a): > co oni tam jeszcze z kultury mieli , poza artystami żydowskiego > pochodzenia w 20 leciu . Słabo. No Goethe. jeszcze coś? Mniej więcej połowa światowej muzyki najwyższej próby - to dzieła autorów niemieckich. Poczynając od Heinricha Schuetza, przez Haendla, Bacha, Mozarta, Beethovena, Schuberta, Schumanna, Brahmsa, Wagnera, a kończąc na Ryszardzie Straussie i Hindemicie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bujaj się gosciu Re: Obiektywny na ZAD do naszej klasy , masz zale IP: 89.108.246.* 26.08.09, 13:05 www.youtube.com/watch?v=QHkqIyOtuzU&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Ilość mędrców na m kw forum stale rośnie! IP: 83.238.212.* 26.08.09, 14:13 Ha ha ha - to chyba post miesiąca! Niemcy = DDR, muzyka niemiecka = Rammstein. Od razu widać że osobnik wszechstronnie wyedukowany :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxterier Re: Ilość mędrców na m kw forum stale rośnie! IP: 94.254.173.* 26.08.09, 14:55 Synuś . co ty robiłeś 20 lat temu , wyjadałeś z nocnika . Co miałbym napisać niezgodnego z prawdą. mentalność niemiecka była i jest taka sama , na tym tle tylko ten zespół jeszcze wypada wiarygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .... Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: 83.238.212.* 26.08.09, 14:17 ty jesteś taki "Obiektywny" jak przydupasy Kaczyńskiego. Swoje prywatne porachunki załatwiasz, i atakujesz starszą kobietę. Dla mnie masz zero szacunku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: googler Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: *.szczecin.mm.pl 26.08.09, 14:41 Obiektywny to dawny Natychmiastowy z watku o filharmonii:))) popatrzcie na posty i ich skladnie...istny on!!!! panie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szerszeń_stepowy Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: *.chello.pl 26.08.09, 15:06 Gość portalu: obiektywny napisał(a): > Ciekawe, że Pani Marczykowej jakoś nie razi występ zespołu "Cycki" > dla uczczenia pamięci ofiar wojny. Ale "Cycki" śpiewają po polsku... > Faktycznie :-) > Jeśli będzie obok "niemieckiego Requiem" i "jakiś polski utwór" - to > znaczy, że NIE MA ŻADNEGO POJEDNANIA. Dlaczego znaczy? Dlaczego nie ma? Zarządziłeś tak czy sekretarz partii kazał? ??? > Mało tego: - nie ma żadnego > ekumenizmu. Jak można tego nie rozumieć. Ja nie rozumiem. Trudno zrozumieć kogoś, kto pisze po pijanemu i na dodatek będąc ewidentnie nieobiektywnym nazywa się obiektywnym. > Jedyny "polski utwór" jaki się tu może pojawić i jaki możliwy jest > do przygotowania przez chóry w ciągu tych kilku dni - to "Ave verrum > corpus" Mozarta...który stanowiłby jakby "odpowiedź" i właściwą > religijną przeciwwagę dla utworu Brahmsa - o ile uznać iż ten > takowej przeciwwagi potrzebuje... Nie "verrum" tylko verum. Ale dlaczego akurat ten utwór? Wydaje mi się, że chóry już mają coś przygotowane z poprzedniego sezonu... Potępiam emocjonalne ataki na dzieło Brahmsa, ataki tylko za to, że jest ono niemieckie. Ale kogoś, kto zabrania uzupełnienia programu o dzieło rodzime (co miałoby właśnie charakter pojednania) i wymyśla jakieś pijane i absurdalne argumenty, nie mogę poważnie traktować. Jeśli usłyszymy w Szczecinie Niemieckie Requiem i jeszcze jakieś wybitne polskie dzieło sakralne (np. Stabat Mater Szymanowskiego czy Symfonię Pieśni Żałosnych Góreckiego), to i zmieści się to na jednym koncercie i harmonia pojednania będzie pełniejsza. > To nie jest dobre miejsce na "akademię" w stylu retoryki > stalinowskiej, cementowania podziału na "My - ofiary" i "Oni - > winni" - do czego dąży Pani Marczykowa. Tak, to prawda. Do tego dażą jeszcze bardziej ci, którzy nie chcą, by muzyka polska i niemiecka mogła zabrzmieć na jednym koncercie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: googler tak a'propos ksenofobii IP: *.szczecin.mm.pl 26.08.09, 16:31 Stabat Mater Szymanowskiego odpada - Szymanowski był gejem... misie przypomniało buuuuuahahahahahaaaaa!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
koobak Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze 26.08.09, 20:39 O tym, że Brahms będzie śpiewany, wiadomo było "w kręgach zainteresowanych" już kilka miesięcy temu. Przygotowanie takiego utworu to kilka miesięcy pracy. A jeśli chodzi o sezon, to praca chóru (amatorskiego, a takie w większości będą śpiewać) nie ogranicza się do przygotowania jednej, dużej formy wokalno-instrumentalnej na sezon, którą się wykona raz na rok i odłoży na bok na długie lata. Pracuje się na innym repertuarze, który można częściej prezentować (bez angażowania drogich instrumentalistów) i te z nich, które wykonuje się raz - zapomina się po prostu. Dlatego taka "powtórka" zabrałaby trochę czasu. Jest jeszcze problem z instrumentalistami, którzy taśmowo opanowują utwory. Utwor wielkości Requiem Polskiego wymagałby kilku prób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: googler Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: *.szczecin.mm.pl 26.08.09, 21:45 przepraszam, którzy instrumentaliści są drodzy? ci co biorą za koncert 300 zlotych brutto? To śmieszne stawki, które tylko w Szczszszszecinie funkcjonują... sorry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.09, 00:31 Widzę a dokładniej – czytam, że dyskusja zbacza z pierwotnego tematu, jakim był „wybryk” Pani Marczykowej oraz propozycja Pana Pawła Majewskiego. Dyskusja zaczyna odnosić się do tego CO zagrać a nie do tego – CZY zagrać. Taka dyskusja mnie jednak nie interesuje. Dokładniej - mogę tolerować zaczepki lamerów lub idiotów, bo nie tak łatwo mnie dotknąć - ale chcę rozmawiać na temat od którego się rozpoczęła ta cała dyskusja, ale skoro się nie da - na zakończenie małe podsumowanie. Odnoście tego CZY grać koniecznie coś „polskiego” oprócz Requiem Brahmsa... Idea zawarta w propozycji Pana Majewskiego – dokładnie odpowiada dotychczasowemu, wieloletniemu PRL-owskiemu pojmowaniu kontaktów Polsko – Niemieckich. "...Żeby muzyka polska zabrzmiała obok niemieckiej..." Przecież już od 64 lat "brzmi obok"...Ciekawe że jest to dokładnie zbieżne ze sposobem „myślenia” Pani Marczykowej. Nie zgadzam się z argumentacją Pana Majewskiego. To właśnie od 64 lat tak było – za „komuny” - że był polski kawałek oraz niemiecki kawałek wa w środku – przerwa. A taki koncert Pan Majewski proponuje. My zagramy coś swojego a Niemcy – coś swojego, po przerwie. Tu jest Polska, tu jest przerwa (granica) a tu – Niemcy. Nie rozumiecie? To właśnie jest ZAPRZECZENIE pojednania i ekumenizmu. To był „grzeczny” rozdział, dystans może bez otwartej wrogości ale też i bez zrozumienia, wybaczenia po obu stronach. Dlatego jest dla mnie oczywiste i powtarzam to raz jeszcze: jeśli tak zrobią organizatorzy, jeśli ugną się przed szowinistyczną awanturą – pozostanie jak było: my – przerwa – oni. Ale nie to było jak mi się wydaje zamiarem organizatorów! Teraz zastanówmy się nad motywacją tej propozycji Pana Majewskiego. Przede wszystkim – nie jest prawdą, że jest on Dyrektorem Szkoły Muzycznej. W każdym razie – nie całą prawdą. A prawda wiele może powiedzieć o prawdziwych motywacjach. Zgodnie z preferencjami zawodowymi jakie sam Pan Paweł Majewski publicznie ogłaszał – przede wszystkim jest on muzykiem orkiestry symfonicznej Filharmonii (flecistą)– która obok Cameraty, orkiestry z Prenzlau itp. Będzie wykonywała to dzieło. Motywacja wydaje się tu oczywiście materialna, będzie drugi utwór – będzie większa zapłata za koncert dla jego wykonawców. Po drugie – co do preferencji zawodowych – jest Pan Majewski związkowcem Solidarności i wieloletnim byłym i zapewne przyszłym także szefem komisji zakładowej Solidarności w Filharmonii. Więc – oczywiste: działalność syndykalna, koleżeństwo też musi zarobić za drugi utwór. I po trzecie dopiero – jest Dyrektorem Szkoły Muzycznej a po czwarte – świetnym muzykiem z wielkim doświadczeniem zawodowym i ogólnym. Niestety – mam obawy, że skwapliwe podchwycenie awanturniczej propozycji Pani Marczykowej – w tym przypadku dorabia ideologię „patriotyczną” do motywacji całkiem przyziemnej, bo pieniężnej. Muzycy o wiele za mało zarabiają, ale... Jeśli tak nie jest – to mam nadzieję, że muzycy wraz z chórami wykonają drugi utwór nieodpłatnie... Wracając jednak do sprawy. Requiem Johannesa Bramhsa jest niemieckie – tylko dla tego że kompozytor chciał je odróżnić od pozostałych kantat żałobnych zgodnie z tradycją śpiewanych po łacinie, i dlatego ta jest w języku niemieckim. Tylko dla tego. To wspaniałe humanistyczne przesłanie adresowane nie do zmarłych, ale do tych którzy pozostali tu samotni czy osieroceni. Nie chwali ono narodu nienieckiego, nie gloryfikuje potęgi Niemiec, nie ma nic wspólnego z faszyzmem czy hitleryzmem. Jeśli ktoś ma fobie na punkcie samego brzmienia języka niemieckiego, jeśli nie umie przyjąć i zrozumieć gestu pojednania, prośby o przebaczenie jaka wypływa z propozycji wykonania tego właśnie dzieła w tym właśnie dniu, jeśli nadal chce kontynuować półwieczny podział: my – granica – oni, to oznacza że żadnego pojednania ani ekumenizmu (katolicyzm rzymski – luteranizm) nie ma i nie będzie, żeśmy nie dorośli do tego jeszcze. To znaczy nie ja – Pani Marczyk i ci co dadzą się wciągnąć w jej awanturę! Zabieram głos w tej sprawie bo są ludzie myślący jak ja a nie jak Pani Marczyk. Otóż ja jestem gotów przyjąć ten gest i wysłuchać tego przesłania – jaki proponuje nam wspólne wykonanie Requiem. Jestem otwarty na zmianę retoryki i dawnego PRL-owskiego zwyczaju obchodzenia tej rocznicy – przeciwnie niż Pani Marczykowa. Mnie Pani Marczykowa nie reprezentuje i wstydzę się przed gośćmi za jej awanturę – o której z pewnością dowiedzą się (nie wykluczam że ode mnie). Nie biorę za to jako Szczecinianin odpowiedzialności i chcę zachować swoje odrębne zdanie – nawet gdybym miał z nim pozostać sam. Ale nie jestem sam! – bo w podobny sposób sprawę ocenili wszyscy poważni rozmówcy Gazety, z Panem Profesorem Mikołajem Szczęsnym i innymiosobami o to pytanymi. Mamy rzecz może nie skandaliczną co dziwaczną; publiczną dyskusję na temat od wielu miesięcy przygotowywanego programu koncertu... dyskusję na kilka dni przed... To co piszę, to po prostu moje zdanie. Pani Marczykowa także ma po prostu swoje zdanie, zdanie które popiera podobno jeszcze kilku emerytów. Mam więc żal jedynie do dziennikarki Gazety za całkowicie nieprofesjonalne działanie, które z prywatnego zdania emerytki zrobiło aferę międzynarodową. Sezon ogórkowy trwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kimi Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: *.chello.pl 27.08.09, 07:00 To Mikołaj Szczęsny został już profesorem? Gratuluję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koobak vel gość Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 08:14 > (...) to mam nadzieję, że muzycy wraz z chórami > wykonają drugi utwór nieodpłatnie... Większość chórów śpiewa już pierwszy utwór za darmo. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... Pieniądze! Odpowiedz Link Zgłoś
lescigales Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze? 26.08.09, 17:01 To już nie ma w Szczecinie osób opiniotwórczych ? Od kiedy to bycie żoną czyni mistrzem?Nie umniejszając wagi problemowi uważam,że czas najwyższy budować-nie jątrzyć.Dorabianie ideologii do muzyki uważam za (przepraszam)ograniczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
koobak Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze? 26.08.09, 20:18 Niech Pan Dyrektor wyjaśni w jaki sposób przygotować wykonawców do wystawienia wymienione (bardzo obszerne) dzieło Pendereckiego w tydzień czasu, i jaki sposób sponsorowania takiego przygotowania proponuje. Ze Stabat Mater (ok. 3 razy krótsze) byłby odpowiednio mniejszy problem. Nie mniej pytanie o sposób przygotowania wykonawców i sposób finansowania pozostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 13:05 Zgadzam się z przedmówcą. Zastanawia mnie tylko, że dyr.Majewski sam będąc muzykiem składa propozycje,których nie da się zrealizować w kilka dni. Chyba,że chodzi o to, aby "zaistnieć", dolać oliwy do ognia i ciągnąć czczą polemikę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poważna oferta Re: Na rocznicę wojny: może Brahms i ktoś jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 08:26 Proponuję powtórzyć repertuar zespołu przygrywającego ostatnim krokom więżniów KL Auschwitz Odpowiedz Link Zgłoś