SCR kontra miasto, czyli kto z kim walczy i o co

IP: 194.146.200.* 04.01.04, 20:27
Miasto na nic nie ma pomysłu. Nie tylko na architekturę i zagospodarowanie
centrum, ale w ogóle na życie. Nasi politycy albo nie mają pomysłu, jak miasto
ma funkjonować, albo jak mają, to skrywają go gdzieś w swoich głowach.
A SCR-owi dostało się za to, że się wychylił i miał jakąkolwiek wizję...
    • searover Re: SCR kontra miasto, czyli kto z kim walczy i o 04.01.04, 22:00
      Nic sie w naszym miescie nie uda, dopoki przed wyborami nie skrzyknie sie grupa
      ludzi, ktorzy maja naprawde ochote zrobic cos dla miasta. Nie moga byc zwiazani
      z zadna partia (t.zn. nie byc na ich listach), bo te predzej czy pozniej
      wyborcow i tak beda miec w nosie, zajete swoimi politycznymi gierkami. Moze
      wiec tu, w sieci skrzykniemy sie? Moze gazeta bezinteresownie uzyczy swego
      miejsca? Grupa ludzi, ktorym chcialoby sie forsowac takie rozne
      niekonwencjonalne projekty, mogace wreszcie odmienic nasze miasto? Jezeli
      chociaz niewielka grupka takich ludzi, forsujacych smiale wizje (czy ow "rynek"
      albo wyburzenie Kosmosu to az taka znowu rewolucja?), to moze uda sie zmienic
      jakas drobnostke. Najpierw jedna, potem druga, siodma i moze za 25 lat wreszcie
      uda sie wykurzyc ten caly beton. Komune tez nie od razu obalono. Od czegos
      trzeba zaczac, bo przykro patrzec jak rok po roku Szczecin systematycznie traci
      dystans skazany na indolencje swoich, pozal sie Boze politykow.

      P.S.
      Tyle sie mowi, o braku zabytkow, muzeow. Widzialem ich pare na swiecie. Nawet w
      slynnym Natural History Museum w Londynie znaczna czesc eksponatow stanowia
      makiety, albo ekspozycje w podnym stylu (przy zachowaniu wszystkich proporcji)
      jak ubiegloroczna ekspozycja niewiarygodnych zjawisk fizycznych (sorry, ale
      zapomnialem, jak sie nazywala) w naszym muzeum na Walach Chrobrego. Dlaczego
      czegos takiego nie moze byc na stale? A boiska? Czy oswietlony plac do gry w
      koszykowke naturalnie zadaszony nitka estakady Trasy Zamkowej to taki wydatek?
      W Rio podobnych widzialem na kopy. Ech, szkoda slow...
      • Gość: RADek Re: SCR kontra miasto, czyli kto z kim walczy i o IP: 62.233.173.* 05.01.04, 13:54
        Wchodzę w ten układ. Może nie uda się już naprawić wielu błędów rządzących
        miastem, ale jeśli ludzie sami nie ruszą na UM, to Marian Jurczyk i reszta
        zamieni to miasto w ruinę w ciągu 2 lat. Zostaną tylko domki na działkach i
        wielkie długi :)
      • Gość: powolniak Do searover IP: 194.146.200.* 06.01.04, 23:07
        Searover wysłałem Ci maila na twoją skrzynkę.
    • Gość: Andrzej Re: SCR kontra miasto, czyli kto z kim walczy i o IP: *.nll.se 05.01.04, 14:27
      Szanowna Pani Redaktor! Zgadzam sie z pania w kwestiach dotyczacych tzw rynku,
      ktory chce urzadzic SCR. Zgadzam sie tez z generelna ocena trudnosci jakie maja
      ci ktorzy chca dla naszego miasta cos zrobic. Trudno mi jednak zaakceptowac
      pomysl pani i niektorych architektow dotyczacy miedzy innymi dwoch wiez przy
      Bramie Portowej! Nie do zaakceptowania jest tez pomysl innych
      architektonicznych "ekstrawagancji" w starym centrum Szczecina, ktore widzialem
      na forum GW. Nie chodzi tutaj o sprzeciw przeciwko nowoczesnej architekturze,
      ktora moze byc bardzo dobra. Chodzi wylacznie o architektoniczne
      i urbanistycne "ekstrawagancje", ktorych Szczecin ma pod dostatkiem, i ktore sa
      pokazywane przez przyjezdnych jako przyklad czegos co w d o b r e j
      urbanistyce i architekturze powinno byc wyklete. Najwieksza i najgorsza
      urbanistyczna ekstrawagancja jest zapewne Trasa Zamkowa, niejako "wlewajaca"
      sie potezna rzeka betonu w kameralne Stare Miasto. Ekstrawagancja ta niszczy
      prawdziwe serce Szczecina na dlugie lata (mam nadzieje, ze nie bezpowrotnie)
      i naprawa jej bedzie kosztowala duzo pieniedzy, ktore beda musialy wydac nasze
      dzieci, jezeli oczywiscie beda chcialy zeby Szczecin wygladal jak prawdziwe
      europejskie miasto. Architektonicznymi ekstrawagancjami pierwszej klasy sa
      cztery wiezowce na Placu Zolnierza, cztery 11-pietrowe blokowce przy ul: Wojska
      Polskiego, blokowisko zbudowane kilkadziesiat metrow od kosciola Sw. Jana,
      niewydarzone inwestycje spoldzielni Student na Placu Orla Bialego i przy
      ul: Tkackiej, zabudowa polnocnej strony Placu Grunwaldzkiego czy niestety
      wyglad centrum handlowego Galaxy. Ekstrawagancja, choc na duzo mniejsza skale,
      jest tez zabudowa Bramy Portowej, Alei Niepodleglosci czy Gornego Starego
      Miasta z lat 50-tych i 60-tych. Ekstrawagancja, ktora jednak da sie naprawic
      dosc tanio, jest tez przebicie przez prezydenta Zarebe arterii komunikacyjnej
      nad Odra, ktora do spolki z Trasa Zamkowa niszczy serce Szczecina i sprawia, ze
      to co w miastach polozonych nad woda bywa najatrakcyjniejsze, w Szczecinie
      stalo sie czyms odpychajacym i sprawiajacym, ze w naszym miescie czasami nie
      chce sie zyc.
      Szanowna Pani Redaktor! Szczecin nie potrzebuje wiecej ekstrawagancji! Szczecin
      potrzebuje wiecej taktu i eleganckiej dyskrecji; potrzebuje dobrej
      architektury. Wszystko to zalezy od ludzi, ktorzy dla miasta pracuja, i ktorzy
      powinni byc madrzy, uczciwi, pracowici kompetentni i zaangazowani. Zalezy to od
      ludzi, ktorzy w Szczecinie na codzien mieszkaja. Jezeli ci ludzie beda
      przynajmniej na poziomie mieszkancow Gdanska, Wroclawia czy Krakowa albo
      Poznania to o los naszego miasta jestem spokojny. Mysle, ze znajda sie wtedy
      pieniadze i na swietna nowa (nie ekstrawagancka) architekture i na naprawe
      ekstrawagancji do, ktorych dopuscili nasi ojcowie i my sami.
      Pozdrowienia
      Andrzej
      • Gość: Kas Re: SCR kontra miasto, czyli kto z kim walczy i o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 11:55
        Nie ważne kto z kim walczy. Ważne, że tracimy na tym my i uroda miasta. Czemu
        Ci "walczący" przywódcy nie mogą przebijać się dobrymi pomysłami, podnosić
        swoich notowań politycznych inwestując w miasto i tym samym chwaląc się swoimi
        osiągnięciami? Zaręczam, że to przyniosłoby im większe poparcie społeczeństwa
        niż ustawiczne podgryzanie swoich tyłków i hasła typu: "Szczecin tylko dla
        Polskich inwestorów". A co komu szkodzi, że Niemcy chcą nam dać na coś
        pieniądze? Protestować na zasadzie "nie, bo nie"?
        Co do urody miasta...
        Tata zaszczepił mi takie marzenie - kilku saperów podkładających ładunki
        wybuchowe pod betonowe straszydła stojące w miejscu przedwojennych
        kamieniczek...
        Wiadomo, że to wizja utopijna, ale jaka piękna.
        Na razie wystarczy tylko otworzyć oczy na pomysły, które mają inni. Taki choćby
        SCR. Czy wszystko w tym mieście musi byc traktowane na zasadzie psa ogrodnika?
        Sam nie wymyśliłem, to innemu nie dam zrealizować. Bo tylko ja jestem genialny,
        a wszyscy inni są głupi. Typowe podejście Szczecinian: nie będę inwestował, bo
        i tak się nie uda. A innemu nie dam, bo dlaczego ma mieć lepiej ode mnie? A
        dlaczego nie? Jak zapracował, to mu się należy.
        Powodzenia, z takim podejściem.
        Kas
        P.S. I nie torpedujmy pomysłów innych dla samej zasady i z czystej małpiej
        złośliwości. Oraz typowo ludzkiej zwaiści.
    • Gość: e.beata artykuł prawie jak sponsorowany ;-) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 14:54
      Ktoś chcial coś zrobić.
      Chwała mu za chęci.
      >>>Urządziłby ją sobie bez problemów i konfliktów, gdyby w samym środku
      podwórza, które spółka modernizuje, nie było publicznej szkoły i boiska.

      No właśnie, nie byłoby takiego problemu gdyby nie szkoła i boisko, prawda?
      Myślę że wtedy przeciwników uporządkowania starego placu byłoby znacznie mniej
      lub w ogóle.
      Dlaczego SCR wziął sie za to miejsce? Nie ma innych w Szczecinie, bez szkół?

      Centrum stwierdziło, że to projekt i poddany powinien zostać dyskusji.
      No to został.
      Miasto nie wyraziło zgody.
      To o co teraz chodzi???

      Nie mieszkam w tym rejonie, nie mam tam dzieci, też chcę aby Szczecin był
      ładny. Tylko jakim kosztem? Ładne podwórko w zamian za likwidację szkoły???
      Dla mnie też ważniejsza jest szkoła niż plac.



Pełna wersja