Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Prix

11.09.09, 10:40
jako mieszkaniec Torunia który niezbyt interesuje się żużlem nie zgadzam się, aby pieniądze z moich podatków zostały wydane na jakąś niezbyt znaczącą w sportowym świecie imprezę. I to jakie pieniądze!! Jeśli pan Zaleski i kibice żużla chcą Grand Prix to nie sami się opodatkują specjalnie na ten cel. Kolejna kompromitacja tych władza. Zamiast wydawać tak dużą kasę na tak niszową w globalnej i europejskiej skali imprezę, lepiej wyłożyć te pieniądze na obiady dla dzieci w szkołach.
    • felippee Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 12:37
      Jasne, 3 miliony na jakąś tam jednorazową imprezę a w nocy ciemno
      jak na syberyjskiej wsi, bo nie ma żeby za prąd zapłacić.

      Są dwie opcje:
      1) miasto faktycznie nie ma kasy, więc wydawanie 3 mln na GP to
      głupota (choć sam pomysł popieram i jeśli by nie było innych,
      bardziej fundamentalnych potrzeb w mieście to pewnie warto).
      2) miasto faktycznie ma kasę, tylko źle zaplanowało wydatki i na
      prąd nie starczyło - wniosek? Brak kompetencji planujących wydatki.

      Zatem głupota lub niekompetencja. Wybór należy do Was.
    • jaz0n Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 13:01
      Niedługo połowa Grand Prix bedzie w Polsce... Fajnie by było gdyby udało się je
      zorganizowac w Toruniu- to promocja miasta, mimo niszowego charakteru
      dyscypliny. Bardzo chce jednak wierzyc ze władze miasta nie beda bez sensu
      licytować się z innymi ośrodkami w Polsce- doprowadzi to tylko do wyścigu
      zbrojeń i nabijania kasy dla BSI, a Polakom przyniesie straty. Tyle ze biorac
      pod uwagę historie dokonań naszych decydentów w praktycznie każdej innej
      dziedzinie, prawdopodobieństwo ze negocjacje beda poprowadzone fachowo jest
      najwyżej średnie.
    • alienisko Ach ta niszowość. 11.09.09, 13:06
      Oczywiście w Polsce warto rozgrywać tylko imprezy typu Mistrzostwa
      Europy w piłce nożnej. Cała reszta jest nic nie warta. Zaorać
      skocznie, bieżnie, zrezygnować z imprez młodzieżowych ( kto to w
      ogóle ogląda? ), po co nam jakieś pływalnie, trasy do kolarstwa
      górskiego itd.

      Finał żużlowej Ekstraligi oglądało na żywo w TV blisko milion
      widzów. Chyba nie taki zły wynik? GP transmituje kilka stacji
      telewizyjnych za granicą. Mamy stadion, który w TV się pięknie
      prezentuje, tor do walki przez co zawody są widowiskowe. Dlaczego
      tego nie wykorzystać? Bo to nie piłka nożna?

      PS
      Bydgoszcz zarabia na organizacji GP. Pomijając popularność,
      zapłacimy, ale jak dobrze imprezę zorganizujemy, to wyjdziemy na
      swoje finansowo.

      No ale starczy nie lubić żużla i uważać, że jeśli coś nie jest
      popularne na całym świecie, to niczemu nie służy.
      • adamkus1 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 13:18
        alienisko napisał:

        > Oczywiście w Polsce warto rozgrywać tylko imprezy typu Mistrzostwa
        > Europy w piłce nożnej. Cała reszta jest nic nie warta. Zaorać
        > skocznie, bieżnie, zrezygnować z imprez młodzieżowych ( kto to w
        > ogóle ogląda? ), po co nam jakieś pływalnie, trasy do kolarstwa
        > górskiego itd.

        Nic takiego nie miałem na myśli. Mozna rozgrywać wiele imprez, turniejów i mistrzostw, ale skandalem jest płacenie za to. Czy Polska zapłaciła UEFA za prawa do organizacji Euro2010 lub FIBIE za EuroBasket? Jeśli chce się płacić za organizację takich imprez to nie z pieniędzy podatników! Bo to jest nałatwiejsze. Trzeba znaleźć sponsorów i niech oni płacą! Ale to już wymaga trochę zachodu, więc lepiej sięgnąć do kieszeni podatnika, bo przecież to jest łatwiejsze.

        > Finał żużlowej Ekstraligi oglądało na żywo w TV blisko milion
        > widzów. Chyba nie taki zły wynik? GP transmituje kilka stacji
        > telewizyjnych za granicą.

        A czy mamy jakieś informacje dotyczące oglądalność relacji z GP poza Polską? Z tego co wiem, to większość jest na kanałach kodowanych (tak, jak w Polsce). A biorą pod uwagę proporcje w popularności żużla w Polsce i zagranicą, to zagranicą oglądalność GP musi być bardzo niska, więc promilowa. Co to więc jest za promocja Torunia?

        > Mamy stadion, który w TV się pięknie
        > prezentuje, tor do walki przez co zawody są widowiskowe. Dlaczego
        > tego nie wykorzystać? Bo to nie piłka nożna?

        Powtarzam - na moje GP w Toruniu może być co tydzień, ale nie za pieniądze podatników (bo nie wszyscy są kibicami żużla), a za pieniądze sponsorów!

        > PS
        > Bydgoszcz zarabia na organizacji GP. Pomijając popularność,
        > zapłacimy, ale jak dobrze imprezę zorganizujemy, to wyjdziemy na
        > swoje finansowo.

        Byśmy jeszce więcej zarobili, gdyby kase za prawda do organizacji wyłożyli sponsorzy, a nie mieszkańcy Torunia, czyli podatnicy.

        > No ale starczy nie lubić żużla i uważać, że jeśli coś nie jest
        > popularne na całym świecie, to niczemu nie służy.

        Eh.... szkoda słów. Wystarczy nie lubić żużla? Hm, idę o zakład, że gdyby miasto miało zapłacić 3 bańki za to, że w Toruniu odbyłby się mecz piłkarski Polska - Brazylia, to też by się znaleźli tacy, którym to by się nie podobało.
        Każdy ma swój gust. A forum jest po to, aby o tym podyskutować.
        • alienisko Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 13:27
          Tory F1 też płacą za goszczenie Formuły 1. To trochę inne podejście
          do sportu i jego organizacji.

          Z samych biletów się nam zapewne zwróci kasa wydana z budżetu, do
          tego dojdą przecież sponsorzy imprezy. Więc tak jak płacące
          Bydgoszcz i Leszno powinniśmy wyjść na swoje. Przecież polskie
          miasta nie licytują się o GP dla kaprysu.

          Nawet więc jak zarobimy mało lub wyjdziemy na zero, to jakaś
          promocja, nawet mała, będzie. Więc dlaczego być temu przeciwnym?

          PS
          Na Polska - Brazylia pierwszy bym kupił bilet ;)
          • adamkus1 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 13:39
            alienisko napisał:

            > Tory F1 też płacą za goszczenie Formuły 1. To trochę inne
            > podejście do sportu i jego organizacji.

            Jak ich stać to płacą, a czy Torunia na to stać w obecnym czasie? Jest wiele innych, ważniejszych wydatków. Moim zdaniem oczywiście.

            > Z samych biletów się nam zapewne zwróci kasa wydana z budżetu, do
            > tego dojdą przecież sponsorzy imprezy.

            Tego nie można być pewnym. A jeśli się nie zwróci, to co? Kto pokryje różnicę? Wiem kto - podatnik.

            > Więc tak jak płacące
            > Bydgoszcz i Leszno powinniśmy wyjść na swoje. Przecież polskie
            > miasta nie licytują się o GP dla kaprysu.

            A ja myślę, że po części dla kaprysu, a konkretnie - dla popularności władzy. A z tego co wiem, to gro zysków z organizacji klubu idzie do klubów żużlowych. A ja sobie nie życze sytuacji, że miasto wykłada kasą, a część zysków idzie na konto prywatnego klubu, który kasy dla BSI nie wykłada.

            > Nawet więc jak zarobimy mało lub wyjdziemy na zero, to jakaś
            > promocja, nawet mała, będzie. Więc dlaczego być temu przeciwnym?

            Ale czy ta mała promocja jest celem uświęcającym środki? Zresztą co to za promocja - jestem przekonany, że w środowisku sportowym, tym zagranicznym, Bydgoszcz bardziej jest znana z organizacji MŚ w LA niż w GP na żużlu. A w Polsce - z meczów reprezentacji. Zresztą wystarczy zobaczyć na oglądalność. Mecz kadry rozegrany w Bydgoszczy obejrzało zapewne ok. 5 mln ludzi w Polsce i ileś tam (może nawet wiecej) w Grecji. A jaka jest oglądalność relacji z GP w Polsce? 5 mln to pewnie na wszystkie turnieje. I pomijam tu fakt popularności żużla, ale też ważne jest to, że w Polsce jest GP transmitowane przez TV kodowaną. A tłumy w pubach w Toruniu, Bydgoszczy czy Lesznie niech nikogo nie zmylą, bo w tym samym czasie telewizory w pubach w Wawie, Łodzi, Olsztynie, Szczecinie czy Poznaniu są albo wyłaczone, albo transmitują mecze piłkarskie różnych lig europejskich bądź polskiej.

            > PS
            > Na Polska - Brazylia pierwszy bym kupił bilet ;)

            Ty może i tak. Ale wielu byłoby przeciwnych temu, aby miasto wykładało 3 bańki na mecz Polska - Brazylia. Tego jestem pewny.
            :)
            • alienisko Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 13:54
              > Jak ich stać to płacą, a czy Torunia na to stać w obecnym czasie?

              Generalnie to większość do tego dokłada z tego co wiem. No ale skala
              promocji w F1 jest nieporównywalnie większa, więc takie ryzyko można
              tam wkalkulować.

              >A tłumy w pubach w Toruniu, Bydgoszczy czy Lesznie niech nikogo nie
              zmylą, bo w tym samym czasie telewizory w pubach w Wawie, Łodzi,
              Olsztynie, Szczecinie czy Poznaniu są albo wyłaczone, albo
              transmitują mecze piłkarskie różnych lig europejskich bądź polskiej.

              No zapewne po części masz rację. Ale nie jest powiedziane, że żużel
              się nie popularyzuje. Z tego co pamiętam odnośnie finału ligi, wtedy
              TVP Sport nie był jeszcze dostępny na platformie Polsatu i chyba
              Cyfry, oglądalność w takich nieżużlowych ośrodkach była spora.
              Zresztą znalazłem link:
              Oglądalnośc
              finału

              Więcej o
              oglądalności


              Tak czy siak. Nawet jak byśmy mieli do tego ostatecznie dołożyć, i
              tak byłbym za (no chyba, że ktoś wyskoczy z 10 mln, to nie). W
              przeciwnym razie znając życie i tak te pieniądze nie pójdą na coś
              pożytecznego, dostaniemy pewnie kolejną niedziałającą fontannę za 3
              mln :) Na Rubinkowie nie ma żadnej, ktoś może zechce nam umilić
              spacery :)

              Zresztą obecnie nie mamy jak inaczej przez sport się promować, a
              chyba zawsze warto. Jak wybudujemy sobie halę (wybudujemy?), to
              będzie można koszykarzy i siatkarzy zapraszać. No ale póki co mamy
              co mamy.
              • adamkus1 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 13:59
                alienisko napisał:

                > No zapewne po części masz rację. Ale nie jest powiedziane, że żużel
                > się nie popularyzuje. Z tego co pamiętam odnośnie finału ligi, wtedy
                > TVP Sport nie był jeszcze dostępny na platformie Polsatu i chyba
                > Cyfry, oglądalność w takich nieżużlowych ośrodkach była spora.
                > Zresztą znalazłem link:
                > Oglądalnośc
                > finału

                > Więcej o
                > oglądalności


                A czy przypadki ten finał nie był też transmitowany w otwarty kanale TVP Info?
                Pozdrawiam
                • alienisko Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 14:06
                  Był i było zainteresowanie. TVP Sport dociera do coraz większej
                  liczby domów. Gorzej z GP i C+. Ale i tak według mnie to dobre
                  wyniki i świadczą o zainteresowaniu żużlem nie tylko w miastach
                  gdzie on istnieje.
        • arafat11 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 15:30
          Czy Polska zapłaciła UEFA za prawa d
          > o organizacji Euro2010 lub FIBIE za EuroBasket?

          co do euro nie jestem pewien, ale mysle, ze tak

          natomiast za eurobasket zaplacono chyba okolo 20 milionow....dlatego
          miasta goszczace mecze zaplacily za to( z kieszeni podatnikow) od
          2,5 do 6 milionow....

          A czy mamy jakieś informacje dotyczące oglądalność relacji z GP poza
          Polską? Z
          > tego co wiem, to większość jest na kanałach kodowanych (tak, jak w
          Polsce). A b
          > iorą pod uwagę proporcje w popularności żużla w Polsce i
          zagranicą, to zagranic
          > ą oglądalność GP musi być bardzo niska, więc promilowa. Co to więc
          jest za prom
          > ocja Torunia?


          rzecz gustu...pytanie czy obecnie torun( i bydgoszcz rowniez) jest
          promowana lepiej( to znaczy dociera ten przekaz do wiekszej liczby
          zainteresowanych?) chyba nie...
          ponadto w europie mamy sie szanse wykazac tylko w takich niszowych
          dyscyplinach...bo co zrobisz by np torun kojarzono z pilka nozna?
          zaraja u was final ligi mistrzow? dobrze wiesz, ze nie...a jezeli
          nawet to i tak trzeba by za to slono zaplacic....

          Powtarzam - na moje GP w Toruniu może być co tydzień, ale nie za
          pieniądze poda
          > tników (bo nie wszyscy są kibicami żużla), a za pieniądze
          sponsorów!


          kto ci da tyle kasy( wiecej niz wszyscy sponsorzy unibaxu torun,
          lacznie z glownym wydaja rocznie na ten zespol) za jednodniowa
          impreze?

          badzmy realistami....

          Byśmy jeszce więcej zarobili, gdyby kase za prawda do organizacji
          wyłożyli spon
          > sorzy, a nie mieszkańcy Torunia, czyli podatnicy.


          znajdz takiego...
          • adamkus1 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 16:04
            arafat11 napisał:

            > Czy Polska zapłaciła UEFA za prawa d
            > > o organizacji Euro2010 lub FIBIE za EuroBasket?
            >
            > co do euro nie jestem pewien, ale mysle, ze tak
            >
            > natomiast za eurobasket zaplacono chyba okolo 20 milionow....dlatego
            > miasta goszczace mecze zaplacily za to( z kieszeni podatnikow) od
            > 2,5 do 6 milionow....

            I wszystko wskazuje na to, że finansowo się na tym "przejadą"


            > rzecz gustu...pytanie czy obecnie torun( i bydgoszcz rowniez) jest
            > promowana lepiej( to znaczy dociera ten przekaz do wiekszej liczby
            > zainteresowanych?) chyba nie...

            Toruń raczej nie, ale Bydgoszcz na pewno. Poprzecz LA i MŚ juniorów oraz poprzez mecze piłkarskiej reprezentacji Polski. Inna sprawa - co znaczy promocja przez sport, ale o tym dalej...

            > ponadto w europie mamy sie szanse wykazac tylko w takich niszowych
            > dyscyplinach...bo co zrobisz by np torun kojarzono z pilka nozna?
            > zaraja u was final ligi mistrzow? dobrze wiesz, ze nie...a jezeli
            > nawet to i tak trzeba by za to slono zaplacic....

            Jest wiele rodzajów promocji, a ta poprzez sport moim zdaniem jest jedną z mniej skutecznych. Bo niby jakie zyski promocyjne będzie miał Toruń z tego że odbędzie się tu GP? Że co, że kibice żużlowy z jakiejś Szwecji, których jest raptem może z 50 tys zobaczą w TV motoarenę i latem będą tłumnie walić do Torunia na wakacje?
            Przypomnę jeden fakt. Wiosną w Toruniu odbyły się MŚ w hokeju, a więc dyscyplinie nieporównywalnie bardziej w Europie popularniejszej niż żużel. Impreza była transmitowana m.in. przez włoski Rai Sport. I co to dało? Nic... Czy w tym roku na toruńskiej Starówce aż roiło się od Włochów? Nie. Czy jakiś włoski przedsiębiorca/biznesmen, który zobaczył w TV nasze ładne lodowisko, postanowił w Toruniu otworzyć jakiś zakład pracy i zwiększyć w ten sposób liczbę etatów w naszym mieście? Nie. Więc proszę mi wytłumaczyć, na czym polega promocja przez sport? Że co, że kibice przyjadą, zjedzą w Toruniu obiad, może co któryś prześli się w hotelu i zostawi tu pieniądze? A ilu kibiców przyjezdnych będzie w Toruniu na GP? Przecież tu jest stadion 15-tysięczny, a nie Maracana. Z 15 tys, jak obstawiam, z 10 tys będzie z Toruniu, jakieś 4 tys z innych miast Polski, z czego 95 proc od razu po turnieju wróci do domów i tysiąc z zagranicy. Gra warta świeczki?

            > badzmy realistami....
            >
            > Byśmy jeszce więcej zarobili, gdyby kase za prawda do organizacji
            > wyłożyli spon
            > > sorzy, a nie mieszkańcy Torunia, czyli podatnicy.
            >
            >
            > znajdz takiego...

            To nie moja działka, tylko miasta. Skoro miasto chce zorganizować igrzyska dla mieszkańców (a tak naprawdę wypromować prezydenta), to niech poszuka sponsora, ja tego nie będę robił.
            I jeszcze jedno. Czytam na tym forum, w tym wątki, jak to bardzo opłacalną imprezą jest GP, że wszystko się zwróci itp, Ktoś tam nawet wyliczył ceny biletów, że się zwróci w trzy lata. Tylko, że owe niecałe 4 bańki to przecież niejedyny koszt organizacji GP!! To jest tylko haracz płacony BSI. Koszty organizacyjne będą o niebo wyższe, bo przecież wszystko trzeba będzie logistycznie przygotować. A odnośnie sponsorów. Wiadomo, że firmy są nastawione na zysk. I zapewniam, że gdyby GP przynosiło faktycznie tak piękny i ogromny zysk, jak to czytam na tym forum, to powinno się bez problemu znaleźć sponsora. A skoro tacy się nie kwapią, to może prawda jest trochę inna? Może GP jest mimo szumnych zapowiedzi imprezą deficytową? Tylko nikt o tym głośno nie mówi? Może koszty dodatkowe (oprócz haraczu dla BSI) i logistyczne przekraczają nakłady finansowe? Nie wierzę, aby jakakolwiek wielka światowa firma nie chciała w takim Toruniu czy Bydgoszczy zasponsorować GP. Więc dlaczego tak nie jest? Na moje odpowiedź jest prosta - to impreza deficytowa. Bo innej odpowiedzi nie potrafię znaleźć.
            PS. Nie odpisałem i nie będę odpisywał ma maile kid_kogoś tam i jeszcze jednego kolegi (nicka nie pamiętam, ale ogólnie zbeształ mnie, że skoro się żużlem nie interesuję, to won z forum), bo nie zamierzam wdawać się w pyskówki.
            Pozdro
            • tomcast8 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 16:35
              No i dobra decyzja o braku odpowiedzi , bo i tak nie miałbyś argumentów.
              Powiadasz GP imprezą deficytową, a zastanowiło Cię dlaczego Bydgoszcz tak walczy
              o tą imprezę? Dlaczego pod dyktando włąsnie BSI chcą rozbudować stadion, bo taki
              jest warunek? Wiesz dlaczego działacze klubowi czekają na GP jak na zbawienie w
              tym roku? TAK, bo przyniesie im to niemały dochód!! GP do tej pory było imprezą
              na której da się w Polsce zarobić i to nie mało ale warunkiem jest dobra cena za
              jaką ma się ten turniej u siebie. Nasza cena prawdopodobnie dobrą nie będzie z
              racji tego, że kilka miast w Polsce również chce u siebie GP (tak tak impreza
              jest deficytowa:P). Jednak na stadion może wejść 18,500 tys osób z czego 13,5tys
              może mieć bilety normalne za 80 zł; 2 tys to trybuna czyli bilety za najmniej
              130 zł i trybuna VIP; 3 tys to miejsca stojące powiedzmy za 50-60 zł to daje
              maksymalny zysk z biletów na poziomie około 1,4mln- o sponsorów na turniej się
              nie martw, bo znajdą się tacy bez problemów i dadzą nie małe pieniądze które na
              organizację na pewno wystarczą. Oczywiście nie można z góry zakładać, że będzie
              komplet ale myślę że na przysłowiowe "0" możemy wyjść. Nie jest powiedziana że
              za kilka lat ceny za ten turniej również będą tak wysokie ale jeśli chcemy
              zostać zauważeni i żeby ten stadion był wykorzystany do tego to czego został
              zbudowany już teraz to taką cenę trzeba dać.

              Ja również jestem podatnikiem i chcę GP w Toruniu podobnie jak wielu innych.
            • arafat11 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 21:45
              I wszystko wskazuje na to, że finansowo się na tym "przejadą"


              to inna sprawa...pytales sie czy zaplacono za te imprezy...
              po drugie nawet organizatorzy olimpiad czasami nie wychodza na zero
              ale jakos chetnych nie brakuje...bydgoszcz do mistrzostw swiata
              juniorow tez dolozyla...

              Jest wiele rodzajów promocji, a ta poprzez sport moim zdaniem jest
              jedną z mnie
              > j skutecznych. Bo niby jakie zyski promocyjne będzie miał Toruń z
              tego że odbęd
              > zie się tu GP? Że co, że kibice żużlowy z jakiejś Szwecji, których
              jest raptem
              > może z 50 tys zobaczą w TV motoarenę i latem będą tłumnie walić do
              Torunia na w
              > akacje?
              > Przypomnę jeden fakt. Wiosną w Toruniu odbyły się MŚ w hokeju, a
              więc dyscyplin
              > ie nieporównywalnie bardziej w Europie popularniejszej niż żużel.
              Impreza była
              > transmitowana m.in. przez włoski Rai Sport. I co to dało? Nic...
              Czy w tym roku
              > na toruńskiej Starówce aż roiło się od Włochów? Nie. Czy jakiś
              włoski przedsię
              > biorca/biznesmen, który zobaczył w TV nasze ładne lodowisko,
              postanowił w Torun
              > iu otworzyć jakiś zakład pracy i zwiększyć w ten sposób liczbę
              etatów w naszym
              > mieście? Nie. Więc proszę mi wytłumaczyć, na czym polega promocja
              przez sport?
              > Że co, że kibice przyjadą, zjedzą w Toruniu obiad, może co któryś
              prześli się w
              > hotelu i zostawi tu pieniądze? A ilu kibiców przyjezdnych będzie w
              Toruniu na
              > GP? Przecież tu jest stadion 15-tysięczny, a nie Maracana. Z 15
              tys, jak obstaw
              > iam, z 10 tys będzie z Toruniu, jakieś 4 tys z innych miast
              Polski, z czego 95
              > proc od razu po turnieju wróci do domów i tysiąc z zagranicy. Gra
              warta świeczk
              > i?


              oczywiscie, ze masz racje, ale w ten sposob mozna rozpatrywac kazda
              akcje promocyjna...np wykupisz za kilkaset tysiecy zlotych reklamy
              torunia w niemieckiej telewizji...czy myslisz, ze w nastepnym
              miesiacu przybedzie wam kilka tysiecy niemieckich turystow? teraz
              robicie objazd z dzielami kopernika po europie, czy myslisz, ze z
              kazego miasta gdze bedziecie przyjada turysci? itp

              podobnie mozna powiedziec o olimpiadzie, zobacz jakie sa koszty a
              ilu kibicow przyjezdza...sa gigantyczni sponsorzy, doklada panstwo i
              w wiekszosci udaje sie wyjsc na zero...

              na tym polega promocja przez sport, ze o miescie sie mowi...zobacz
              na przykladze bydgoszczy: od kilkunastu lat promuje sie przez gp i
              innne imprezy zuzlowe, dzieki temu dociera do kilkudziesieciu
              milionow kibicow tego sportu na swiecie, ale jednoczenie slysza o
              tym innni( np w informacjach sportowych) do tego dochodzi
              koszykowka, siatkowka i lekkaatletyka...to razem daje jakis
              efekt..chociaz jak by pliczyc ile na to wydano a ilu ludzi
              odwiedzilo bydgoszcz to pewnie okazalo by sie, ze dolozono...
              zreszta idac dalej tym tropem...po co w torunu byly mistrzostwa
              polonijne, festiwal kontakt, song of song,itp...na pewno koszty ich
              oragnizacji nie zwracaja sie z biletow i tego co wydadza ewentualni
              widzowie( zwlaszcza, ze pewnie 90% to miejscowi)

              To nie moja działka, tylko miasta. Skoro miasto chce zorganizować
              igrzyska dla
              > mieszkańców (a tak naprawdę wypromować prezydenta), to niech
              poszuka sponsora,
              > ja tego nie będę robił.

              Nie wierzę, ab
              > y jakakolwiek wielka światowa firma nie chciała w takim Toruniu
              czy Bydgoszczy
              > zasponsorować GP.

              sponsorowac sponsoruja(vide fiat czy lech, pentel) ale one
              sponsoruja zawody a nie haracz dla bsi...

              natomiast zadnemu(polskiemu miastu) nie udalo sie znalezc firmy
              ktora zasponsorowalaby haracz plus organiacje( a wlasciwie jej
              czesc) a imprezy byly we wroclawiu i bydgoszczy, a to niewatpliwie
              (zwlaszcza wroclaw) inna liga gospodarcza...wiec w toruniu szanse na
              to oceniam na poziomie trafienia szostki w lotka;-)
              poza tym nie znam firmy, ktora w polsce dalaby 2-3 miliony za
              jednodniowa impreze...

              Więc dlaczego tak nie jest? Na moje odpowiedź jest prosta - t
              > o impreza deficytowa.

              w tym sensie jest...ale w ten sposob prawie wszystko jest deficytowe
              ( sport, festiwale)

              pozdrawiam
              • adamkus1 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 23:06
                arafat11 napisał:

                > na tym polega promocja przez sport, ze o miescie sie mowi...zobacz
                > na przykladze bydgoszczy: od kilkunastu lat promuje sie przez gp i
                > innne imprezy zuzlowe, dzieki temu dociera do kilkudziesieciu
                > milionow kibicow tego sportu na swiecie

                Przepraszam Cię bardzo, ale czy przypadkiem nie pomyliłeś wyrazów? I zamiast "tysięcy" napisałeś "milionów" ?? ?? ?? Bo jeśli uważasz, że na świecie jest kilkudziesięciu milionów kibiców żużla, to... zejdź waść na ziemię.
                Pozdrawiam
                • arafat11 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 23:28
                  Przepraszam Cię bardzo, ale czy przypadkiem nie pomyliłeś wyrazów? I
                  zamiast "t
                  > ysięcy" napisałeś "milionów" ?? ?? ?? Bo jeśli uważasz, że na
                  świecie jest kilk
                  > udziesięciu milionów kibiców żużla, to... zejdź waść na ziemię.
                  > Pozdrawiam


                  nie wiem tego dokladnie(ktos wie?)...ale wydaje mi sie ze
                  kilkanascie milionow na swiecie nas jest;-) moze
                  wiecej...kilkadziesiat to przeciez np 20 milionow...zreszta pytanie
                  jest dziwne, bo jak Cie zapytam ile jest w polsce fanow koszykowki?
                  to co odpowiesz?albo skokow narciarskich( za dobrych czasow malysza
                  kinbicowala cala polska... a dzis?)? i czy mozna byc fanem koszykowki
                  ( wiec zaliczac sie do tej grupy) a jednoczesne
                  ei byc fanem zuzla, pilki noznej i innych dyscyplin? bo jezeli tak
                  to sie okaze ze w toruniu na 200 tysiecy ludzi mamy 250 tysiecy
                  kibicow( bo kazdy kibicuje kilku dyscyplinom)
                  • adamkus1 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 23:34
                    arafat11 napisał:

                    > nie wiem tego dokladnie(ktos wie?)...ale wydaje mi sie ze
                    > kilkanascie milionow na swiecie nas jest;-) moze
                    > wiecej...kilkadziesiat to przeciez np 20 milionow...zreszta pytanie
                    > jest dziwne, bo jak Cie zapytam ile jest w polsce fanow koszykowki?
                    > to co odpowiesz?albo skokow narciarskich( za dobrych czasow malysza
                    > kinbicowala cala polska... a dzis?)? i czy mozna byc fanem koszykowki
                    > ( wiec zaliczac sie do tej grupy) a jednoczesne
                    > ei byc fanem zuzla, pilki noznej i innych dyscyplin? bo jezeli tak
                    > to sie okaze ze w toruniu na 200 tysiecy ludzi mamy 250 tysiecy
                    > kibicow( bo kazdy kibicuje kilku dyscyplinom)

                    Dla mnie kibic jakiejś dyscypliny to człowiek, który wie o niej dużo i sie nią interesuje na co dzień, a nie od święta i w czasie mistrzostw bądź igrzysk, a przede wszystkim regularnie chodzący na mecze, w tym przypadku ligowe. Pisanie więc o kilkudziesięciu milionach kibiców żużla na świecie to chyba lekka przesada. Nawet jeśli masz na myśli 20 mln, to tak się teraz zastanawiam, czy w ogóle tylu ludzi na świecie choć raz w życiu widziało zawody żużlowe, czy to na żywo, czy w TV - naprawdę, z całym szacunkiem. Przecież nawet publiczność, która ogląda GP na żywo, to w pewnym sensie jest taki cyrk objazdowy. Fakt, że np w Geteborku było 15 tys ludzi, a w Cardiff 40 tys, to nie znaczy, że te turnieje oglądało 55 tys ludzi... bo podejrzewam, że jakieś 5 tys było i tu, i tu :)
                    No ale nieważne, i tak każdy z nas pozostanie przy swoim :)
                    Pozdrawiam
                    • arafat11 Re: Ach ta niszowość. 11.09.09, 23:51
                      Dla mnie kibic jakiejś dyscypliny to człowiek, który wie o niej dużo
                      i sie nią
                      > interesuje na co dzień, a nie od święta i w czasie mistrzostw bądź
                      igrzysk, a p
                      > rzede wszystkim regularnie chodzący na mecze, w tym przypadku
                      ligowe. Pisanie w
                      > ięc o kilkudziesięciu milionach kibiców żużla na świecie to chyba
                      lekka przesad
                      > a. Nawet jeśli masz na myśli 20 mln, to tak się teraz zastanawiam,
                      czy w ogóle
                      > tylu ludzi na świecie choć raz w życiu widziało zawody żużlowe,
                      czy to na żywo,
                      > czy w TV - naprawdę, z całym szacunkiem. Przecież nawet
                      publiczność, która ogl
                      > ąda GP na żywo, to w pewnym sensie jest taki cyrk objazdowy. Fakt,
                      że np w Gete
                      > borku było 15 tys ludzi, a w Cardiff 40 tys, to nie znaczy, że te
                      turnieje oglą
                      > dało 55 tys ludzi... bo podejrzewam, że jakieś 5 tys było i tu, i
                      tu :)
                      > No ale nieważne, i tak każdy z nas pozostanie przy swoim :)
                      > Pozdrawiam



                      ale zauwaz, ze z marketingowego punktu widzenia( czyli w tym
                      przypadku promocji miasta) nie ma znaczenia czy kibic chodzi na
                      mecze w anglii tylko czy interesuje go grand pix! zauwaz ze na
                      olimpiadzie miliony ludzi oglada np lyzwiarstwo figurowe, a powiedz
                      ilu bylo na takiej imprezie w swoim kraju? liga mistrzow zyje pol
                      swiata, ale na meczach jest po kilkadziesiat tysiecy ludzi...czy
                      myslisz ze dla adidasa ma znaczenie, ilu z ogladajacych te mecze
                      przed telewizorem chodzi na mecze lokalnej druzyny pilki noznej?
                      wydaje mi sie, ze nie...dlatego wlasnie welkie firmy sponsoruja
                      wielkie wydarzenia a nie lokalnych kopaczy pilki...
                      zawaz, ze wielu ludzi interesuje sie po prostu sportem, to znaczy
                      zima interesuje ich hokej, skoki a latem pilka i zuzel itp, ale
                      tylko te wazne imprezy, niekoniecznie musza oni tez ogladac zawody w
                      telewizji, wystarczy, ze poczytja o nich w necie czy uslysza w
                      skrocie informacji sportowych...bo nie mowimy tutaj o fanach
                      dyscypliny( tu masz racje, wymieniajac cechy kibica prawdziwego) ale
                      o przecietnym zjadaczu chleba do ktorego proujemy dotrzec z
                      informacja, ze jest takie miato bydgoszcz czy torun...

                      dlatego patrzac tymi kategoriami mysle, ze sie nie pomylilem zbytnio
                      szacujac liczbe zainteresowanych zuzlem na kilkadziesiat milinow na
                      swiecie...nawet jezeli polowa interesuje sie tylko gp i nie ma
                      pojecia o reszcie...ale o bydgoszczy uslysza...a o to tu chodzi..
                      pozdro
                      • adamkus1 Re: Ach ta niszowość. 12.09.09, 00:14
                        arafat11 napisał:


                        > dlatego patrzac tymi kategoriami mysle, ze sie nie pomylilem zbytnio
                        > szacujac liczbe zainteresowanych zuzlem na kilkadziesiat milinow na
                        > swiecie...nawet jezeli polowa interesuje sie tylko gp i nie ma
                        > pojecia o reszcie...ale o bydgoszczy uslysza...a o to tu chodzi..
                        > pozdro

                        Arafacie... doprawdy, z całym szacunkiem. Ja wiem, że miłość jest ślepa, także ta, do ukochanego klubu czy do ukochanej dyscypliny sportu. Nie dziwię się, ale... ja się zastanawiam, czy owe kilkadziesiąt milionów ludzi to w ogóle o żużlu słyszało i wie, co to za sport... Pamiętaj, że nie wszyscy mieszkają w Toruniu, Lesznie, Gorzowie czy Częstochowie, ale także na przykład w Hiszpanii, Francji, Portugalii, Maroku, Kanadzie, Japonii, Chinach, itp, itd.
                        To, że w Toruniu jeźdżą riksze z żółtymi kołami nie znaczy, że takie same riksze jeżdżą w centrum Budapesztu, Brukseli i Londynu i na całym świecie w ogóle.
                        Pozdrawiam
                        • arafat11 Re: Ach ta niszowość. 13.09.09, 21:08
                          ok niech Ci bedzie...przyjmujemy, ze te kilkadzieiat milionow to
                          liczba ludzi ktora o tej imprezie w jakis sposob uslyszy(np ogladjac
                          wiadomosci sportowe)i uslyszy nazwe miasta...to ilu z nich
                          interesuje zuzel, nie ma dla promocji miasta wiekszego
                          znczenia...teraz moze byc?;-)
    • shafir_trn Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Prix 11.09.09, 13:10
      Nie nazwałbym tego stratą kasy. To raczej inwestycja. 15 tys osób * 80 zł za
      bilet * 3 lata daje 3.6 miliona. Do tego sponsorzy, promocja miasta, etc.
      Sport wcale nie jest niszowy w europie, a na pewno nie w Polsce. Wystarczy
      spojrzeć na statystyki ilości osób przychodzących na mecze. Posiadając taki
      obiekt w Toruniu i niewykorzystanie go do GP to dopiero byłaby niekompetencja
      i głupota.
      • felippee Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 13:55
        shafir_trn napisał:

        > Nie nazwałbym tego stratą kasy. To raczej inwestycja. 15 tys osób
        * 80 zł za
        > bilet * 3 lata daje 3.6 miliona. Do tego sponsorzy, promocja
        miasta, etc.

        Uhm... To niech klub weźmie kredyt i sam wpłaci do BSI i załatwi GP.
        Skoro to taki złoty interes to po co miasto ma dokładać?
        • shafir_trn Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 14:08
          felippee napisał:
          > Uhm... To niech klub weźmie kredyt i sam wpłaci do BSI i załatwi GP.
          > Skoro to taki złoty interes to po co miasto ma dokładać?

          Nie wiem czy klub sportowy jest kompetentym organem do organizacji tej rangi
          imprezy. Nie słyszałem o takich przypadkach. Wydaje mi się, że tego typu imprezy
          organizuje większy ośrodek - urząd miasta, urząd wojewódzki.
          Gdybam. Może ktoś ma lepsze rozeznanie w kruczkach prawnych w tym temacie? Kto
          jest organizatorem EuroBasketu? Raczej nie klub z Sopotu czy Włocławka? Dobrze
          by było, gdyby miasta będące liderami w tej dyscyplinie dogadały się między sobą
          i ustaliły wspólny POLSKI plan organizacji GP (cyklicznie zmiana miejsca?)
          • felippee Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 18:01
            shafir_trn napisał:

            > Nie wiem czy klub sportowy jest kompetentym organem do organizacji
            tej rangi
            > imprezy.

            Ja mam raczej wątpliwości czy miejski ośrodek sportu jest organem
            kompetentnym do organizacji takiej imprezy. Normalnie się powołuje
            firmę która załatwia infrastrukturę i czerpie zyski. Ostatecznie BSI
            też jest firmą, więc nie rozumiem czemu jedna firma nie miałaby się
            dogadać z inną firmą w sprawie biznesu.

            Inna sprawa jest taka, że dla BSI obecna sytuacja (w której stadiony
            są własnością miejską a nie prywatną) jest bardzo korzystna - można
            grywać lokalnym politykom po ambicjach wyborczych a oni jak te
            barany sypią publiczną kasą byle tylko przypodobać się kibicom
            (wyborcom). W efekcie koszty załatwienia imprezy nie mają nic
            wspólnego z realiami rynkowymi, jest to licytacja za pieniądze
            podatnika. Całe to towarzystwo powinno CBA prześwietlić, ale oni są
            zbyt zajęci wykonywaniem zleceń politycznych...
    • kid_cassidy Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 14:14
      >>>nie zgadzam się, aby pieniądze z moich podatków zostały wydane na
      jakąś niezbyt znaczącą w sportowym świecie imprezę.

      rozumiem twój bunt i chęć do wydawania miejskich pieniedzy wg
      twojego klucza, ale chyba zdajesz sobie sprawę z niedorzeczności i
      smieszności swojego sprzeciwu?
    • tomcast Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 15:04
      Jak sam mówisz nie interesujesz się zużlem to po co się udzielasz? Wybudowaliśmy
      stadion za ponad 100mln właśnie miedzy innymi dla tego typu imprez!! Twoim
      zdaniem w tej chwili wydajnie 3,75 mln na 3 takie imprezy, co i tak się zwróci
      jest bez sensu? Stuknij się w główkę. Co z tego, że Gp nie jest w innych krajac
      tak popularne jak w Polsce? To znaczy, że powinniśmy w ogóle zapomnieć o tym
      sporcie? Promujmy się przez to co mamy najlepsze, a mamy najlepszy stadion
      zużlowy na świecie, mamy najlepszą drużynę żuzlową w Polsce, a Polacy są
      drużynowymi mistrzami świata w tej właśnie dyscyplinie. Promocja przez GP opłaca
      się czy tego chcesz czy nie. W Danii, Szwecji czy Anglii na GP są pełne stadiony
      i w tamtych krajach róznież będą oglądali relację z GP w Toruniu.
      • felippee Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 18:08
        A ja mam dla ciebie taką wyliczankę: jeśli miasto wydaje 3.75
        miliona na organizację tej imprezy to znaczy, że z twojej kieszeni
        idzie na to 18.5 zł (licząc, że w Toruniu jest 200 tys mieszkańców).
        Na imprezę pójdzie zaledwie 15 tys z tych 200 tys, reszta nie będzie
        miała z tego nic. Załóżmy (całkiem idealistycznie), że tylko z
        kieszeni kibiców ta kasa idzie. Wtedy nagle się robi 250 zł na
        głowę. Do tego jeszcze zapłacisz 100 zł w bilecie przynajmniej.

        Nie uważasz, że 350 zł za osobę za 1.5 godzinną imprezę to drogo?
        Jak byś sam miał tyle wydać to ręka by ci nie zadrżała?

        Ale pieniądze podatnika się zdecydowanie łatwiej wydaje niż swoje.
        Pomyśl o tym.
        • arafat11 Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 18:45
          A ja mam dla ciebie taką wyliczankę: jeśli miasto wydaje 3.75
          > miliona na organizację tej imprezy to znaczy, że z twojej kieszeni
          > idzie na to 18.5 zł (licząc, że w Toruniu jest 200 tys
          mieszkańców).
          > Na imprezę pójdzie zaledwie 15 tys z tych 200 tys, reszta nie
          będzie
          > miała z tego nic. Załóżmy (całkiem idealistycznie), że tylko z
          > kieszeni kibiców ta kasa idzie. Wtedy nagle się robi 250 zł na
          > głowę. Do tego jeszcze zapłacisz 100 zł w bilecie przynajmniej.
          >
          > Nie uważasz, że 350 zł za osobę za 1.5 godzinną imprezę to drogo?
          > Jak byś sam miał tyle wydać to ręka by ci nie zadrżała?
          >
          > Ale pieniądze podatnika się zdecydowanie łatwiej wydaje niż swoje.
          > Pomyśl o tym.


          na fontanne wydano chyba troche wiecej tez z pieniedzy
          poatnikow...pomijajac, ze nie dziala to mysle, ze jako przecietny
          torunianin nie jestes zachwycony, ze wydano okolo 300 zl z twojej
          kieszeni na fontanne, ktora moze zobaczysz kilka minut raz na kilka
          miesiecy( chyba, ze pracujesz, mieszkasz) w okolicy...
          nie mowiac o tym, ze raczej za bardzo ona torunia na swiecie e
          wypromowala....chyba, ze sie myle....
          • felippee Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 19:36
            arafat11 napisał:


            > na fontanne wydano chyba troche wiecej tez z pieniedzy
            > poatnikow...pomijajac, ze nie dziala to mysle, ze jako przecietny
            > torunianin nie jestes zachwycony, ze wydano okolo 300 zl z twojej
            > kieszeni na fontanne, ktora moze zobaczysz kilka minut raz na

            Całkowicie się z tobą zgadzam. Uważam, że ta fontanna ze prawie 4
            miliony to zupełny skandal. Możesz prześledzić moje posty na ten
            temat aby się o tym przekonać.
        • tomcast Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 19:04
          Po Twojej znajomości matematyki przypuszczam, że zbyt wiele tych podatków i tak
          nie płacisz.
          3,75mln za 3 turnieje rok po roku, a więc 1,25mln z turniej licząc 15tys(wchodzi
          i tak wiecej) ludzi na nim to każdy "płaci z podaktów" 83zł i dodajmy do tego
          100za bilet, więc zaokrąglijmy do 185zł na głowę. Dla mnie to nie dużo biorąc
          pod uwagę że 100 i tak zapłacę, a z tych 85zł które i tak już oddałem miastu nic
          bym nie miał:) Jeśli pójdę za rok to również zapłacę 185zł i również będę się
          cieszył, a jeśli nie pójdę ja, to moje miejsce zajmie ktoś inny komu nie będzie
          żal tych 185zl. Nie można liczyć 3 turniejów na raz bo zapewne przybędą na nie
          różni kibice, nie koniecznie Ci sami, którzy byli poprzednio. Co ma z tego
          reszta? Transmisję w TV i satysfakcję, że o jego mieście mówi się w Polsce i w
          Europie:P

          Organizacja eliminacji grupowych MŚ w hokeju była darmowa? Co ja z tego mam, w
          końcu nie było mnie wówczas na tor torze.
          • felippee Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 19:38
            tomcast napisał:

            > Po Twojej znajomości matematyki przypuszczam, że zbyt wiele tych
            podatków i tak
            > nie płacisz.

            Znam się lepiej na matematyce niż na GP z pewnością. Jeśli są trzy
            turnieje to OK. Ale nie zmienia to mojego zdania, że tego typu
            imprezy powinny być organizowane z pieniędzy
            kibiców/sponsorów/inwestorów a nie pieniędzy podatnika. Zbyt dużo
            wskazuje, że tego typu zagrywki stanowią kiełbasę wyborczą, a BSI
            doskonale znając terminy wyborów w Polsce wie kiedy zrobić
            "licytację" i jak podbić stawkę.
            • tomcast Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 19:58
              Wiesz ja Ciebie w gruncie rzeczy rozumiem. Swietnie by było gdyby znalazł się
              organizator ktory wykupuje sobie to GP i to on się martwi czy na tym zarobi czy
              nie. Od miasta dostałby wynajecie stadionu gratis, bo to i tak promocja miasta,
              a kase zarobilby na kibicach i sponsorach. Jednak tak pieknie nie jest nigdzie,
              a samo GP za normalna cene powiedzmy 500tys za byłoby naprawde opłacalne
              (jeszcze niedawno bylo) dlatego miasto jako organizator mogloby na tym zarobic,
              a w takiej sytuacji na rynku jaka mamy, trzeba bedzie sie modlic o zwrot kosztow
              chociaz. Jednak z drugiej strony ten stadion potrzebuje takiego turnieju, bo po
              to byl budowany.
      • frych47 Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 18:10
        Przecież jest GP w Bydgoszczy to po co jeszcze powielać.
        • jaz0n Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 18:27
          Specjalnie dla Ciebie może zlikwidujemy jeszcze klub żużlowy, albo uniwersytet,
          zeby Bydgoszczy nie dublowac:)? Nie gadasz ze szlachcicem (na razie) wiec daruj
          sobie takie marne zaczepki. Natomiast jesli chodzi o meritum- ktos powyzej pisał
          ze GP to własciwie żadna promocja, bo kibice beda w wiekszości z Torunia, a
          pozostali pojadą sobie zaraz po turnieju i tyle. Nie do konca jest to prawda i
          nie wszystko da sie od razu przeliczyc na kase zostawiona w knajpach. Ważne jest
          również jednak zaprezentowanie się jako ładne miasto z nowoczesnym stadionem,
          które jest w stanie zorganizowac duża impreze. A kto wie jak to może
          zaprocentowac kiedyś?
          • frych47 Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 18:36
            Stadion macie ładny ale wystarczy przyjechać do pobliskiego przyjaznego miasta
            lub obejrzeć w canal plus na żywo.
            • jaz0n Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 19:35
              Albo zorganizowac u siebie- czemu nie? Mi na przykład nie chce sie specjalnie
              jechac do 'pobliskiego przyjaznego miasta', kiedy to samo moge miec u siebie.
              Czyzbys bał się ze pozycja Bydgoszczy osłabnie jezeli Toruń zorganizuje GP?
      • adamkus1 Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 19:32
        tomcast napisał:
        Podobno nie mam argumentów, No to jedziemy...

        > Jak sam mówisz nie interesujesz się zużlem to po co się udzielasz?
        Od tego są internetowe fora, aby na nich dyskutować na różne poglądy. Czy to się tobie podoba, czy nie

        > Wybudowaliśmy stadion za ponad 100mln właśnie miedzy innymi dla tego typu imprez!! Twoim zdaniem w tej chwili wydajnie 3,75 mln na 3 takie imprezy, co i tak się zwróci jest bez sensu?
        Po pierwsze - jak juz pisałem w innym mailu, 3,75 mln zł to tylko pewna część wydatków, a nie cała. To tego dochodzi kasa za samo przygotowanie imprezy, logistykę itp, itd. A poza tym skąd masz pewność, że to się zwróci? Bo ja takowej nie mam, w końcu GP w Toruniu jeszcze nie było.

        > Stuknij się w główkę. Co z tego, że Gp nie jest w innych krajac
        > tak popularne jak w Polsce? To znaczy, że powinniśmy w ogóle
        > zapomnieć o tym > sporcie? Promujmy się przez to co mamy
        > najlepsze, a mamy najlepszy stadion zużlowy na świecie, mamy
        > najlepszą drużynę żuzlową w Polsce, a Polacy są
        > drużynowymi mistrzami świata w tej właśnie dyscyplinie. Promocja
        > przez GP opłac a się czy tego chcesz czy nie.
        Wciąż czekam na argumenty - w jakim aspekcie się opłaca?? Bo ja jakoś na razie nie widzę żadnego.

        > W Danii, Szwecji czy Anglii na GP są pełne stadiony
        > i w tamtych krajach róznież będą oglądali relację z GP w Toruniu.
        Pełne, czyli ile? 1000 widzów, maksymalnie 2000 w Szwecji. No to faktycznie tłumy, na poziomie polskiej II ligi. No i co z tego, że będą oglądali? Od razu wsiądą w samochody, później na promy i przyjadą do Torunia na 2 tygodnie, będą się stołowali w naszych knajpach, mieszkali w naszych hotelach i zostawią tu kupę kasy? Jakoś śmiem wątpić. A innych korzyści z tej "promocji" nie widzę. Co z tego, że ktoś zobaczy motoarenę w TV? Nie jest to równoznaczne z tym, że od razu przeleje pieniądze na konto urzędu miasta za to, że ten wybudował taki stadion. Wciąż czekam na rzeczowe argumenty - co Toruń będzie miał z organizacji turniejów GP za co najmniej 4 mln zł w ciągu trzech lat. Jeśli ktoś napisze, że promocja, to od razu pytam - co to znaczy "promocja przez sport".
        • jaz0n Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 19:42
          Maksymalnie 2000 w Szwecji? Nie no Twoja wiedza o żużlu powala. O ile dobrze
          pamiętam rekordem w Szwecji był wynik na poziomie 13 tyś. widzów (Goeteborg)-
          ogolnie zwykle jest cos koło polowy tej ilości. W Cardiff stadion mieści prawie
          50 tyś fanów i zaręczam Ci ze podczas zawodow nie stoi pusty.
          Dobra- faktycznie mało produktywna ta dyskusja. Bazujesz na nieprawdziwych
          danych które sobie wziałes z teczki pod hasłem 'żużel jako sport niszowy' i jak
          widze nie przyjmujesz do wiadomości ze budzi on jednak pewne zainteresowanie,
          które można obrocic na tworzenie pozytywnego image'u Torunia (nie za wszelka
          cenę oczywiście, ale jak miasto ma wywalic tą kase na kolejnego słonia na
          deptaku czy inną bzdurę, albo udawanie że staramy się o ESK, to moim zdaniem
          warto). Gdyby to sie nie opłacało to miasta nie licytowałyby sie o prawo do
          organizacji turnieju- w Bydgoszczy to znaczaca pozycja w budżecie klubu.
          • adamkus1 Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 20:02
            jaz0n napisał:

            > Maksymalnie 2000 w Szwecji? Nie no Twoja wiedza o żużlu powala. O > ile dobrze > pamiętam rekordem w Szwecji był wynik na poziomie 13 > tyś. widzów (Goeteborg)- ogolnie zwykle jest cos koło polowy tej
            > ilości. Bazujesz na nieprawdziwych danych które sobie wziałes z
            > teczki pod hasłem 'żużel jako sport niszowy'

            Nieprawdziwe dane? ok. 6.5 tysiąca widzów na meczach w Goeteborgu?
            No cóż, faktycznie, pomyliłem się co do średniej liczby widzów w szwedzkiej lidze. Nie 2000, a 3000...

            Lejonen - 3800
            Dackarna - 4255
            Piraterna - 3111
            Indianerna - 3452
            Elit Vetlanda - 3338
            Västervik - 3138
            Vargarna - 2508
            Rospiggarna - 2473
            Ikaros Smederna - 2163
            Średnia publika na meczu szwedzkiej ekstraligi w tym sezonie - 3153 widzów na mecz.

            I jeszcze jedno. W Szwecji (ekstraliga) rozegrano w tym roku 65 meczów. Zaledwie na dwunastu z nich liczba kibiców przekroczyła 4000 tys. Mamy więc do czynienia z poziomiem polskiej pierwszej ligi piłkarskiej.

            Możesz mi nawrzucać ile chcesz, ale z liczbami nie wygrasz.
            Dane ze strony speedway.nu
            • jaz0n Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 20:10
              Rozróżniasz miedzy frekwencja na lidze a na turnieju GP?
              Własnie dokonałes mniej wiecej porownania frekwencji na spotkaniach ligowych
              Ruchu Chorzów a meczach kadry (choc po ostatnich ich dokonaniach zapewne średnia
              spadnie;).
              Szkoda czasu...
              Pozdrawiam
              • adamkus1 Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 11.09.09, 23:00
                jaz0n napisał:

                > Rozróżniasz miedzy frekwencja na lidze a na turnieju GP?
                > Własnie dokonałes mniej wiecej porownania frekwencji na spotkaniach ligowych
                > Ruchu Chorzów a meczach kadry (choc po ostatnich ich dokonaniach zapewne średni
                > a
                > spadnie;).
                > Szkoda czasu...
                > Pozdrawiam

                Oczywiście że rozróżniam. Po prostu się nie zrozumieliśmy. Pisząc o frekwencji w Szwecji na poziomie 2000 kibiców w moim pierwszym poście miałem na myśli frekwencje na meczach ligowych, a nie na Grand Prix.
                Pozdrawiam
                • jaz0n Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 12.09.09, 01:41
                  A to przepraszam. Niemniej uwazam ze liczba widzów na turniejach GP raczej
                  rokuje w kontekście zwrotu inwestycji.
                  • adamkus1 Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 12.09.09, 11:11
                    jaz0n napisał:

                    > A to przepraszam. Niemniej uwazam ze liczba widzów na turniejach GP raczej
                    > rokuje w kontekście zwrotu inwestycji.

                    To zależy od tego, jak wysokie są realne koszty organizacji turnieju GP. Bo przypomnę - owe 3.75 bańki na trzy lata to tylko haracz dla BSI. A gdzie logistyka, gdzie organizacjia samej imprezy, przecież to też niemało będzie kosztowało.
                    Prawda jest taka, że nasz ukochany prezydent za kase podatników (czyli nie swoją) robi sobie kampanię prezydencką. Na moje GP w Toruniu może być nawet co tydzień. Ale nie za kasę podatników! Albo niech pan prezeydent poszuka sponsora, który wyłożyłby te 3.75 bańki (skoro jest to tak super dochodowa impreza, to nie powinien mieć z tym żadnego problemu), albo niech wyłoży te pieniążki z własnej kieszeniu tudzież (eugeniusz...) niech kredyt weźmie na siebie.
                    Pozdrawiam
                    • jaz0n Re: Toruń walczy o organizację żużlowego Grand Pr 12.09.09, 12:50
                      Zgadza się, jednak do tego dochodza wpływy od sponsorów, i to zapewne niemałe, w
                      zamian za reklamę itp. Mysle ze za te pieniądze zorganizowana jest sama impreza
                      pod względem logistycznym. Miasto ma tak jakby kupic bilet- fakt ze dośc drogi,
                      jednak skoro Bydgoszcz na GP zarabia, to nie sądze zebysmy my mieli tracić.
    • hecer ESK2016 11.09.09, 18:58
      skoro mamy pieniądze, to proponuje zwiększyć o tyle samo (3.75 mln zł) budżet
      ESK 2016. Albo dotację do instytucji kultury: CSW na przykład.

      Budżet
      ESK2016 to 2mln zł


      ...a prawie dwa razy tyle pójdzie na żużel. No i 7mln zł na dach.

      W tym mieście rządzi populizm, nie strategia.
      • alienisko Re: ESK2016 11.09.09, 20:49
        Ło matko, byle nie do CSW :)
        • hobbes1980 ESK? 11.09.09, 21:08
          To jest dopiero 'niszowośc' :)
        • hecer Re: ESK2016 to jest inwestycja 11.09.09, 21:21
          alienisko napisał:
          > Ło matko, byle nie do CSW :)

          hobbes napisał:
          > To jest dopiero 'niszowośc' :)

          ESK-2016 to ogromne fundusze na organizację imprez kulturalnych.
          Zwycięsca dostaje 80% zwrotu kosztów wszystkich imprez jakie
          zaplanował - o ile wygra konkurs i ma ciekawe propozycje.

          To oznacza, że jeśli zainwestujesz 4 mln zł w ESK i wygrasz, to
          potem do każdego wydanego złocisza na działalność kulturalną
          otrzymasz 4 złotych wsparcia.

          To jest inwestycja promująca miasto.

          A grand prix żużlowe? Prezydent mówi że może nam się koszty zwrócą w
          80%.

          Pytanie do prezydenta - w co inwestujemy: w żużel czy w ESK?

          Na ESK mamy budżet 2 mln zł. Na grand prix rezerwujemy 3.7 mln zł
          (pomijam stadion za 100 mln zł, dach za 7 mln zł).

          Ja jestem za ESK. I uważam, że skoro są pieniądze na grand prix,
          powinny znaleźć się również na kulturę. Zwłaszcza, że jak widać
          hojność miasta wobec żużlowców nie ma granic - a instytucjom kultury
          odmawia się pieniędzy, np teatr wiczy już jest out.

          Nie dawno biuro ESK organizowało festiwal Skyways. Było fajnie, dużo
          ludzi przyszło.
          • arafat11 Re: ESK2016 to jest inwestycja 11.09.09, 21:50
            Nie dawno biuro ESK organizowało festiwal Skyways. Było fajnie, dużo
            > ludzi przyszło.


            fajnie bylo, duzo ludzi bylo...z torunia i okolic....
            wiec promocja miasta na ewnarz srednia byla....

            a co do esk to sorry, ale szanse to macie nikle...nie pisze tego
            zlosliwie, ale zobacz na to co robi lodz i inne miasta...a w
            toruniu? impreza w toruniu dla torunian i baloniki w gdansku....

            a co do csw to dla tych 30 osob dzienie zwiedzjacych miasto i tak
            juz doplaca prawie 1,5 miliona( i drugie tyle region) rocznie i
            chyba niewiele z tego ma....
            • hecer idź stąd 11.09.09, 23:33
              100 milionów na stadion, 7 mln zł na dach, 3.75 mln zł na grand prix...

              ...jeśli to jest taki dobry biznes, czemu klub sobie sam nie wybudował stadionu,
              sam nie zorganizuje zawodów grand prix...

              ===============================

              nie jestem fanem żużla, nie przeszkadza mi dofinansowanie tego sportu. Ale
              odrobina umiaru by się przydała. I pewne proporcje.

              Jeśli budżet ESK w Toruniu wynosi 2 mln zł to jest to 2 mln zł wywalone w błoto
              by upozorować jakieś działania.

              na festiwalu Skyways prezentowali się artyści z wielu państw. Toruński artyści
              prezentowali swoje aranżacje obok aranżacji twórców z zagranicy. Nawiązano
              kontakty i współpracę.

              =========================

              Jeśli znalazły się pieniądze na grand prix, to uważam że dyskusja o budżecie ESK
              jest wskazana.

              Na szafki na tornistry nie ma pieniędzy (nowości policzyły że potrzeba 2.5 mln
              zł plus koszty instalacji). Rowerowy toruń nie dostanie kilkunasty tysięcy na
              promocję rowerów czy badania dotyczące ruchu rowerowego.

              Ale 3.75 mln zł na grand prix zawsze się znajdzie.

              ----------------------------

              mam w nosie ten czarny sport, niech sobie zasysa kasę.

              Ale nie całą.


              miasta.gazeta.pl/torun/1,35574,5271062,Kontakt_powinien_miec_wiekszy_budzet.html
              Kontakt należy do najważniejszych przedsięwzięć kulturalnych Polski
              północnej. Tegoroczny budżet imprezy organizowanej przez toruński Teatr im.
              Wilama Horzycy wyniósł ok. 1,5 mln zł
              - pieniądze pochodzą głównie ze
              środków samorządu województwa (organizatora toruńskiej sceny), kasy miasta,
              resortu kultury i od sponsorów. To dużo? Teatr należy do najdroższych dziedzin
              sztuki - wymaga ogromnego nakładu środków i zaangażowania dziesiątek ludzi.
              [/b]Budżet wyższy - załóżmy o 500 tys. zł - bez wątpienia urozmaiciłby program
              imprezy i pozwoliłby organizatorom na spokojniejsze przygotowanie festiwalowego
              repertuaru.[/b]

              ------------------------

              a tu 7 baniek ma iść na jakiś dach i 4 bańki dla jakiejś firmy z UK która
              wykupiła na coś licencję. I to "może się zwrócić".

              Niech klub żużlowy chociaż dołoży się do tego dachu - a miasto przekaże
              zaoszczędzone pieniądze na kulturę.
              • arafat11 Re: idź stąd 11.09.09, 23:59


                jak zwykle hecer nie odniosles sie do tego co napisalem...bo po co?

                na festiwalu Skyways prezentowali się artyści z wielu państw.
                Toruński artyści
                > prezentowali swoje aranżacje obok aranżacji twórców z zagranicy.
                Nawiązano
                > kontakty i współpracę.


                na gp torunscy zuzlowcy zaprezentuja swoje umiejetnosci na tle
                swiatowej czolowki, zostana nawiazane kntakty i wspolpraca...

                tak mozna o wszystkim pisac...tylko po co? pytanie bylo czy ten
                festiwal wypromowal was do esk? chyba slabo...bo kto slyszl o nim
                poza toruniem?

                Na szafki na tornistry nie ma pieniędzy (nowości policzyły że
                potrzeba 2.5 mln
                > zł plus koszty instalacji). Rowerowy toruń nie dostanie kilkunasty
                tysięcy na
                > promocję rowerów czy badania dotyczące ruchu rowerowego.


                dac na szafki a nie dac biednym na jedzenie?
                hecer uderzasz w populistyczne tony...zawsze mozna wszystko
                skwitowac, ze nie ma na szpitale, dzieci, starcow, zabytki itp itd...

                dalej uwazasz, ze miasto( i wojewodztwo) robi dobry interes na csw
                dokladajac tam prawie 3 banki rocznie( razem) dla 30 odwiedzajacych
                dzienie? za te pieniadze na gp pojdzie kilaknascie razy wiecej
                ludzi....i zapalca kilkanascie razy wiecej a bilet...
                • hecer a kysz 12.09.09, 00:18
                  do czego ja się mam niby odnosić???

                  Napisałem, że mi sponsoring żużla nie przeszkadza. Ale 100 baniek na stadion, 4
                  na GP, 7 na dach - i to w ciągu 5 lat, to ogromne sumy.

                  Jeśli to jest tak świetny biznes, to czemu miasto do niego wciąż dokłada???

                  > za te pieniadze na gp pojdzie kilaknascie razy wiecej
                  > ludzi....i zapalca kilkanascie razy wiecej a bilet...

                  no i to znaczy, że należy kilkadziesiąt razy większe niż na kulturę pieniądze z
                  budżetu w ten niezwykle w Toruniu popularny sport pakować???

                  Nie uderzam w populistyczne tony tylko apeluję do podstaw arytmetyki i zdrowego
                  rozsądku. Horzyca ma 2 mln zł na Kontakt a chciałby 0.5 mln zł więcej - z
                  drugiej strony jest dach za 7mln zł.

                  Sztukę i kulturę trzeba promować i popularyzować. I to wymaga środków, reklamy,
                  niskich cen biletów, dotacji.

                  Jakąś dziwną satysfakcję odczuwasz z tego, że chodzisz na żużel a nie do teatru.

                  I że kilkadziesiąt set miliardów ludzi na świecie woli też żużel i jego
                  transmisję w tv od wyjścia do CSW.


                  --------------------------------

                  Wiem, ze z takim (...) jak ty można się ścierać nawet o tabliczkę mnożenia do 5
                  rano.

                  Nie licz jednak że będę się odnosił do twoich "merytorycznych uzasadnień" że
                  100+4+7 to jest mniej niż 0.5.

                  Idź stąd gdzie indziej, miażdżyć i obalać podstawy matematyki dla przedszkolaków
                  • arafat11 Re: a kysz 15.09.09, 01:01
                    Napisałem, że mi sponsoring żużla nie przeszkadza. Ale 100 baniek na
                    stadion, 4
                    > na GP, 7 na dach - i to w ciągu 5 lat, to ogromne sumy.


                    zgadza sie to ogromne sumy...ale zauwaz, ze wieksza czesc kosztow
                    budowy zyskano ze sprzedazy terenu pod stadionem...

                    no i to znaczy, że należy kilkadziesiąt razy większe niż na kulturę
                    pieniądze z
                    > budżetu w ten niezwykle w Toruniu popularny sport pakować???


                    dlaczego kilkadziesiat? ile rocznie kasy daje sie na kulture? na
                    samo csw idzie 1,35 miliona...a na inne instytucje? a ty wliczasz
                    koszt stadionu w to...to wlicz tez koszt csw i przebudowy baja i
                    pare innych rzeczy to juz ci nie wyjdzie kilkadziesit razy
                    wiecej...po co tak manipulujesz danymi?
                    ja nie jestem przciwnikiem dawania na kulture( popieram to)ale nie
                    lubie takich wyliczen jakie ty prowadzisz, bo sa nierzetelne i
                    wprowadzaja w blad, slowem populizm na calego...

                    Jakąś dziwną satysfakcję odczuwasz z tego, że chodzisz na żużel a
                    nie do teatru


                    chodze i na zuzel i do teatru...jak mieszkalem w toruniu tez to
                    robilem...

                    I że kilkadziesiąt set miliardów ludzi na świecie woli też żużel i
                    jego
                    > transmisję w tv od wyjścia do CSW.


                    a moze lepiej dac kase z csw na kontakt?

                    Nie licz jednak że będę się odnosił do twoich "merytorycznych
                    uzasadnień" że
                    > 100+4+7 to jest mniej niż 0.5.

                    to dodaj koszt przebudowe baja plus budowe csw plus remonty placowek
                    kulturalnych w ostatnich 5 latach plus kasa na ich dzialalnosc i
                    udowodnij ze to 0,5 miliona....bo tak policzyles wydatki na zuzel...
                    takim wybitnym ekonomista jestes...chyba lepszym niz odkrywca stacji
                    kolejowych w bydgoszczy;-)
          • gilbert.grape Re: ESK2016 to jest inwestycja 12.09.09, 09:17
            > To oznacza, że jeśli zainwestujesz 4 mln zł w ESK i wygrasz, to
            > potem do każdego wydanego złocisza na działalność kulturalną
            > otrzymasz 4 złotych wsparcia.

            Pięknie to hecer ująłeś. Chyba robisz w polityce, albo mógłbyś tam zrobić wielką
            karierę :)

            To nie jest z mojej strony złośliwość.
            • hecer Re: ESK2016 to jest inwestycja 12.09.09, 18:51
              Mi się wydaje, że polityka polega na tym, jak przekonać że porażka jest
              sukcesem, błędy i chaos decyzji są częścią konsekwentnie realizowanej strategii
              która musi przynieść sukces, itp, itd.

              Ja jestem konsumentem polityki, nie jej twórcą:)

              • gilbert.grape Re: ESK2016 to jest inwestycja 12.09.09, 20:01
                Mnie tylko zaintrygowało to zdanie, w którym w sposób godny polityka opisałeś
                80%-wy zwrot kosztów:

                > To oznacza, że jeśli zainwestujesz 4 mln zł w ESK i wygrasz, to
                > potem do każdego wydanego złocisza na działalność kulturalną
                > otrzymasz 4 złotych wsparcia.

                Precyzyjnie 4 zł wsparcia otrzymuje się za każde wydane 5zł.

                Rozumiem skrót myślowy, tylko wówczas, gdyby wsparcie wynosiło 100% - Twoje
                stwierdzenie brzmiałoby:

                "To oznacza, że jeśli zainwestujesz 4 mln zł w ESK i wygrasz, to potem do
                każdego wydanego złocisza na działalność kulturalną otrzymasz..." no właśnie,
                ile? "...+nieskończoność złotych wsparcia."

                A wtedy to już bylibyśmy potęgą :)
                • hecer Re: ESK2016 to jest inwestycja 12.09.09, 22:23
                  a "precyzyjnie", to o co ci chodzi?

                  Masz do wyboru: zainwestować 4 mln zł więcej w ESK2016 albo 4 mln zł w Grand Prix.

                  Jeśli wygrasz ESK, to otrzymasz 80% zwrot kosztów, czyli możesz zrobić 5 razy
                  więcej za tę samą cenę.

                  z Grand Prix odzyskasz może połowę, może 60% pieniędzy jakie zainwestujesz.

                  Jeśli już się czegoś czepiać, to prawdopodobieństwa: Grand Prix to kwestia
                  kupienia produktu, a ESK to kwestia konkursu.

                  Tylko że te 4 mln zł trafi do artystów w Toruniu, ośrodków kultury. A nie do
                  spółki która kupiła licencję na coś tam.

                  Zarzucasz mi - bo tak to odebrałem - że stosuję demagogię godną polityków. No
                  ale nie dość, że to co napisałeś jest niezrozumiałe (bo nie wiem, co ci tam nie
                  pasuje), to zupełnie uchodzi twojej uwadze populizm czystej wody jakim jest
                  pakowanie wolnej kasy w żużel. To jest "zrównoważony rozwój"? No może opowiedz
                  sobie najpierw na to pytanie.

                  • gilbert.grape Mea culpa 13.09.09, 09:25
                    Przepraszam. Źle zinterpretowałem sobie tylko to jedno zdanie o korzyściach z
                    80% dotacji - no i się zapętliłem. Masz rację - trzyma się ono kupy i dobrze
                    obrazuje korzyści.

                    Czy wydawanie wolnej kasy na żużel jest populizmem? Pewnie jest, ale znając
                    popularność żużla w Toruniu będzie w to brnąć w mniejszym lub większym stopniu
                    każda władza.

                    Ekipa Zaleskiego przystawiła sobie pistolet do głowy budując nowy stadion m.in.
                    pod szyldem możliwości organizacji GP. Pewnie boi się zarzutu - jest stadion, a
                    gdzie GP?
                    Urzędnicy mogą również realnie oceniać szansę na ESK, tzn. zdają sobie sprawę,
                    że są niewielkie i dotacja w przeciwieństwie do ponoszonych kosztów - niepewna.
                    Kasa (jak znam życie może okazać się większa niż teraz się o niej mówi) wydana
                    na GP daje pewność jego organizacji. Czy da się na tym zarobić(ile można
                    stracić) wprost lub w dalszej perspektywie? Nie wiem. Na pewno jest to forma
                    promocji miasta. Nawet za granicą, choć w dyscyplinie popularnej tylko lokalnie
                    (wręcz punktowo).

                    Dla samego klubu sportowego GP powinno być non-profit. Nie wykładają kasy - nie
                    partycypują w zyskach.

                    Zakładając, że nie ma pieniędzy na obydwa cele jednocześnie, wybór jest trudny.
                    Na szczęście nie ja muszę go dokonywać. Choć z drugiej strony... stać było Leszno...
                    • hecer Re: Mea culpa 13.09.09, 12:25
                      ja nawet popieram to grand prix. Do pewnego stopnia popieram budowę stadionu
                      żużlowego przez samorząd, z budżetowych pieniędzy. Żużel w ogóle mnie nie
                      interesuje, ale jestem w stanie zrozumieć pasję, tradycje, rywalizację sportową.
                      W innych sportach trudno mówić o tak zaciętej rywalizacji między społecznościami
                      lokalnymi; jest to pewien element tożsamości miasta itp.

                      Tylko że jest jeszcze cały świat oprócz żużla: galerie, teatry, wydarzenia
                      kulturalne, inne dyscypliny sportowe.

                      Czy możemy mówić o zrównoważonym rozwoju?

                      Jak sensownie wypada nasze kandydowanie po tytuł ESK 2016, gdy w czasach
                      kryzysu, spadających dochodów, cięć budżetowych zwiększamy wydatki na żużel o 4
                      mln na GP i 7 mln na dach?


                      Gdybym był w jury konkursu ESK - 2016 na pewno wziąłbym to pod uwagę.

                      W ogrodzie botanicznym wprowadzono podobno plan oszczędnościowy - ogród sam
                      finansował druk programów i ulotek ze sprzedaży biletów...

                      ...ale te oszczędności robione są po to by było "na żużel".

                      Nauczyciele nie mają wypłacone za matury bo magistrat czeka na pieniądze od
                      rządu - w zeszłym roku najpierw wypłacił nauczycielom z własnej kasy, w tym roku
                      czeka aż napłyną fundusze z ministerstwa. Dlaczego? I jaki to ma związek z
                      poszukiwaniem pieniędzy na żużel?

                      Moim zdaniem te wszystkie stwierdzenia o zrównoważonym rozwoju i posiadaniu
                      jakiegoś planu finansowego są bredniami.

                      Stadion miał kosztować 30 mln zł. Kosztował 90 i jeszcze nie ma dachu i
                      innych detali. Dochodzą koszty Grand Prix. Czy ktoś to planował?? Gdzie jest
                      biznesplan tej inwestycji? Gdzie jest oszacowany jej wpływ na inne dziedziny
                      rozwoju miasta?


                      Takie działanie wypełnia definicję populizmu.
    • hecer najpierw 3.75 na GP - potem 7 na dach 11.09.09, 23:41
      wiadomo o co chodzi...najpierw 3.75 pójdzie na GP, potem trzeba będzie 7 wydać
      na dach...

      --------------------------------

      nie samym żużlem żyje to miasto. Potrzeby są duże - choćby wymiana nawierzchni
      chodników, wyższe pensje, większy budżet na kulturę...

      Wiceprezydent Pietrucień tak skomentował fakt, że ul.Sienkiewicza została
      wyremontowana polbrukiem a nie wybrukowana jak na Bydgoskiej "bo pan by chciał
      mieć rolls-royca".

      Dach na stadionie za 7 baniek to jest "najpilniejsza potrzeba"??

      Na żużel kasa płynie wartkim strumieniem, bo tak po prostu działa sprawny
      mechanizm populistycznej polityki Zaleskiego.

      Teatr nie dostanie 0.5 mln zł na Kontakt, międzynarodowy festiwal. Żużel
      dostanie ponad dychę - bo wkrótce wybory.

      • tomcast Re: najpierw 3.75 na GP - potem 7 na dach 12.09.09, 08:56
        Cała ta dyskusja to jak walka z wiatrakami. Każdy ma swoje racje i przy nich
        pozostanie. Prawda jest taka, że pieniądzę powinny być na takie imprezy jak GP,
        bo nie po to budowało się piekny i drogi stadion, żeby rozgrywać na nim tylko
        ligę. Pieniądze powinny być też na kulturę, chociaż nikt mi nie wmówi, że te
        pieniądze się zwracają, a żużel jest deficytowy. Ważne żeby promować Toruń w
        różnych dziedzinach rozrywki, aby na hasło Toruń ludziom pojawiała się myśl
        "ciekawe miasto". Gdyby podliczać jakie inwestycje w Toruniu się zwracają, a
        jakie nie to wyszłoby na to że CSW i fontanna powinny w ogóle nie powstać,
        remonty starówki są bez sensu, a most powinien być budowany wyłącznie z funduszy
        europejskich. Tylko warto by było aby te wszystkie akcje kulturalne typu Skyway,
        Kontakt i im podobne były promowane nie tylko w Toruniu, bo o ESK zapomnimy
        dlugo przed 2016 rokiem. Jak już jestem w tym temacie, to czy ESK i 10 lat
        pakowania kasy w różne obiekty, imprezy, promocje kiedykolwiek się zwróci?:P
        • hecer największe dotacje w mieście: unibax i ambasador?? 12.09.09, 10:32
          no to niech choć będzie jakiś sensowny umiar w tych decyzjach finansowych.

          Jeśli budżet na żużel rośnie o ponad 10mln zł to niech kultura wzrośnie o 2 mln zł.

          Wtedy i tak jest 1:5

          - Niech już klub Unibax z lokalem Ambasador dostają największe dotacje w
          mieście, ale niech nie zabierają całej kasy, cudem znalezionej w budżecie
          którego dochody maleją...

    • muvon200 A może tę kasę wziąć z wesołego domku? 12.09.09, 18:20
      jest przecież lokal klubowy przynoszący dochód i do tego nalezy do miasta.
      • gilbert.grape Re: A może tę kasę wziąć z wesołego domku? 12.09.09, 19:38
        A u Was biją kibiców... :)
Pełna wersja