perepere8 18.09.09, 16:01 Ha, ha, ha. Kasjerki PKP beda mowic po angielsku. Chcialbym to zobaczyc, a raczej uslyszec. kazdy widzi, ze PKP jest niereformowalne, a pracownicy maja mentalnosc zwiazkowcow... z gory przgrana sprawa Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gollum10 Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 18.09.09, 16:49 'yes' zamiast 'jo'? Odpowiedz Link Zgłoś
perepere8 Re: Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 18.09.09, 21:59 lan, tu, tri, for, fajw... Odpowiedz Link Zgłoś
shithead Re: Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 10:00 Jes, zej rily spik inglisz. It kant bi? L/ot e faking iwent? Odpowiedz Link Zgłoś
ireneuszdziura Re: Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 17:42 heheheeh ju fak mi .....łan handret gold plis:)))))) ps. ale pomysl godny pochwaly....jednak zamiast o historii miasta powinno im się przypomniec o kulturze osobistej.....wtedy nawet moga bakac po gruzinsku:))))))...a i tak sie dogadaja....z usmiechem nikt nie wygral:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 08:13 A policmejstry i >ch**e beż czapek< będą zagajać w esperanto Odpowiedz Link Zgłoś
tw.zenek Tak wygląda typowa: "pomoc unijna" 19.09.09, 08:26 Unia daje pieniądze, które pójdą do kieszeni jakiejś tam firmy z "...Consulting" w nazwie, żeby ta firma nauczyła ludzi czegoś, co powinni umiec ze szkoły, za którą i tak im już raz państwo zapłaciło. Bo oczywiście bez tej firmy nie da się, w mieście wielkości Torunia, znaleźc kilku nauczycieli języka, czy historii... Odpowiedz Link Zgłoś
af-bcn Re: Tak wygląda typowa: "pomoc unijna" 19.09.09, 10:33 Nie odmawiajac Ci racji - ani nie przesądzajac z góry co to za firma - trzeba przyznac ze sytuacja w uslugach turystycznych w miastach jak Torun (i wiekszych) jest chronicznie tragiczna. ----- pozdrawiam A. Odpowiedz Link Zgłoś
boski_lolo Re: Tak wygląda typowa: "pomoc unijna" 19.09.09, 23:23 No jest tragiczna, ale czy na prawdę podstawowych umiejętności trzeba uczyć ogranizując jakieś mega przedsięwzięcie za kupę kasy. A troche obok tematu, słyszałem gdzieś w radio o tym jak redaktor próbował się dodzwonić do kilku minsterstw mówiąc po angielsku. NIENADA !!! Nic, ani w ząb !!! Ludzie weźcie sie w garść, można dwa zdania opanować, bez wysiłku, a jak ktoś już skończył studia to chyba jednak do czegoś to zobowiązuje, szczególnie że wszędzie w ogłoszeniach wymaga sie języka, albo nawet dwóch !!! To nikt tego nie weryfikuje ? Masakra jakaś. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 08:44 Parę miesięcy temu w informacji warszwskiego Dworca Centralnego tłumaczyłem iż ten pan machający pani przed nosem biletem, chce się dowiedzieć z którego peronu pociąg będzie jechał. Po angielsku nie rozumiała, po polsku z przybliżeniu tylko - z wdziękiem pokazała cztery paluszki. Znaczy że z czwartego. Okropnemu Albionowi pokazałem napis iż z II... Polska to jest dziwna kraj dla cudzoziemców i tubylców! Nawet jeśli śmieję się z południowych sąsiadów, iż dla nich jest "ta tramwaj", a nie tramwaja... Odpowiedz Link Zgłoś
robertsiwy Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 09:44 Jako nauczyciel angielskiego wykształcony i praktykujący w Anglii zdaję sobie sprawę jak ciężkie będzie to zadanie i ile zmarnujecie środków, pewnie z UE, aczkolwiek zgadzam się że to bardzo potrzebne aby osoby na tego typu stanowiskach mówiły choć trochę po angielsku. Mam nadzieję, że kursy te będą zaprojektowane pod potrzeby zainteresowanych, że nie będzie to po prostu general English, który zostanie bardzo szybko po kursie zapomniany... A i tak na marginesie, na stronie głównej , w tytule słowo "english" powinno być napisane z wielkiej litery: "English". Pozdrawiam Robert Odpowiedz Link Zgłoś
jan.grz Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 10:15 Brak znajomosci jezykow, przede wszystkim angielskiego, w roznych dzialach transportu i turystyki, brak dwujezycznych tablic i folderow informacyjnych, to zenujaca bolaczka naszego kraju. Problem istnieje, a nawet narasta od lat podczas gdy w innych europejskich krajach odwrotnie - narastaja udogodnienia dla turystow tak, aby kazdy mogl uzyskac bez problemu odpowiednia informacje. Wystarczy porownac biura informacji turystycznej IT nawet w malych miastach tzw Europy Zachodniej z polskimi, aby przekonac sie jak jestesmy zacofani w tej branzy. Trudno sie dziwic skoro nawet polski turysta ma nierzadko klopoty z uzyskaniem informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 10:31 Mocno przesadzasz. Spróbuj dogadać się po angielsku we Włoszech. Powodzenia. Nawet w miejscowościach typowo turystycznych trudno jest się czegoś dowiedzieć, jeśli nie znasz choć kilku słów po włosku. Tablice informacyjne ustawiane przy zabytkach w Rzymie są tylko po włosku. Podobnie jest na Węgrzech - nawet z niemieckim jest problem. Fajnie, że ktoś chce zmienić istniejący stan rzeczy. Czy waszym zdaniem należy wyłącznie psioczyć na to, co jest, zamiast próbować coś z tym zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
ireneuszdziura Re: Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 17:56 kiddy napisała: > Mocno przesadzasz. Spróbuj dogadać się po angielsku we Włoszech. > Powodzenia. Nawet w miejscowościach typowo turystycznych trudno jest > się czegoś dowiedzieć, jeśli nie znasz choć kilku słów po włosku. > Tablice informacyjne ustawiane przy zabytkach w Rzymie są tylko po > włosku. Podobnie jest na Węgrzech - nawet z niemieckim jest problem. > Fajnie, że ktoś chce zmienić istniejący stan rzeczy. Czy waszym > zdaniem należy wyłącznie psioczyć na to, co jest, zamiast próbować > coś z tym zrobić? @kiddy to nie o to sie rozchodzi.......wlosi maja zaszczepione ze wloski to najcudowniejszy jezyk swiata....tak samo francuzi.....:))))) to jest taka glupia specyfika ktora blokuje szare komorki....tylko ze oni znaja ale cie olewaja.....a w Polsce niestety wogole nie rozumieja co sie do nich mowi...nawet po polsku:/ anglicy tez to maja....ale poniewaz jest tam wielka multikulturowosc to zawsze bedzie to na mniejsza skale:) przytocze tylko mala anegdote z lat 80-tych.... moj wujcio byl na wyspach w celach handlowych.....zmeczony kontrahentami poszedlu do pub-u..... stoi przy barze i caly czas mowi "one beer please"......i to trwalo ok 15 minut......barman sie uwijal przy innych na niego nawet nie spojrzal.... co sie okazalo....wujcio sie wqrzyl wyciagnal lape (a nie jest malych gabarytow:):)....zatrzymal barmana i mu krzyknal oslawione "one beer please":)....................na co zdziwiony barman tylko odpowiedzial ....aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa "one beer please" ale ze szkockim akcentem........:)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dgrey Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 10:19 Pomysł jest naprawdę dobry. A większość, jak zwykle, oprócz obgadywania innych nie ma żadnego pomysłu na życie. Fajnie by było, żeby i u nas w Bydzi ktoś wpadł na taki pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
czytuje Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 10:35 Naucza kasjerki mowic po angielsku tak samo jak PKP za 2 lata bedzie mialo trasy na ktorych zestawy beda mogly jezdzic z predkoscia 200 km/h. sraly muchy... Odpowiedz Link Zgłoś
mimi9930 Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 10:38 ha ha, takie szkolenia przydałyby sie w moim ukochanym Krakowie... sorry, rodacy, ale nawet panie w informacji pkp nie mówią , a zresztą nie chcą informować po angielsku, kuleje również informacja krajowa! Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Jestem za, a nawet przeciw. 19.09.09, 10:38 Mają się uczyć języka germańskiego, więc poniżej cytat ze strony pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_w_Europie angielski: 64.000.000 urzędowy w Wielkiej Brytanii (lokalnie wraz z walijskim i szkockim), Irlandii (wraz z irlandzkim), na wyspie Man, na Wyspach Normandzkich (wraz z francuskim), na Malcie (wraz z maltańskim), w Gibraltarze niemiecki: 96.000.000 Urzędowy w: Niemczech, Austrii, większości kantonów Szwajcarii, Liechtensteinie, Luksemburgu (obok luksemburskiego i francuskiego), włoskiej prowincji Trydent-Górna Adyga (obok włoskiego), 16 gminach Województwa opolskiego, Kantony Wschodnie w Belgii Handel zagraniczny: Eksport: www.mojeopinie.pl/img/zoom0/eksport0609.JPG niemcy: 26,1% wielka brytania: 6,3% Import z krajów anglojęzycznych wygląda jeszcze gorzej O turystyce lepiej nie pisać, bo chociaż w ostatnich latach ilość anglików przyjeżdżająca pić tani alkohol wzrosła, to nawet w ostatnim artykule wyborczej dotyczącym kasjerek z PKP była mowa o turystkach z Austrii. Czy się nam to podoba, czy nie, Polska była, jest i będzie się obracać pomiędzy językiem rosyjskim lub podobnym (Rosja, Białoruś, Ukraina) a niemieckim (Niemcy, Austria, Szwajcaria, Dania, Norwegia itd.) Na pewno Duńczyk albo inny Ukrainiec w tej chwili mogliby się trochę oburzyć, jednak faktem jest, że te narody dobrze posługują się językiem swoich dużych sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
boncza Re: Jestem za, a nawet przeciw. 19.09.09, 12:03 Zapominasz, że angielski jest najpopularniejszym "drugim" językiem w Europie i w podróży używają go również ci, którzy na co dzień nim nie mówią. Oczywiście informacja po niemiecku też powinna być dostępna. Zresztą w Gdańsku w kasach międzynarodowych PKP zauważyłem, że kasjerki całkiem nieźle sobie radzą z niemieckim natomiast angielskiego zupełnie nie znają. Odpowiedz Link Zgłoś
m_bacmaga Re: Jestem za, a nawet przeciw. 19.09.09, 12:30 Zapomniałes o kinematografii, stanach, australii i o tym , że połowa europy mówi biegle po angielsku: języki polski, francuski, niemiecki, włoski można już dziś traktować jak regionalne narzecza, sorry ale takie są fakty możesz oczywiście się z tym nie zgodzic i to jest Twój problem Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 10:47 perepere8 napisał: > Ha, ha, ha. Kasjerki PKP beda mowic po angielsku. Chcialbym to zobaczyc, a raczej uslyszec. kazdy widzi, ze PKP jest niereformowalne, a pracownicy maja mental > nosc zwiazkowcow... z gory przgrana sprawa ale tu pewnie chodzi o nauczenie kasjerek odpowiadania na bardzo ograniczona liczbe pytan jakie moga pasc z ust cudzoziemca. pomysl jest dobry, na lotnisku w metropolii nikt nie potrafi mowic po angielsku i nikt nie wpadl na to aby nauczyc tych ludzi podobnego poziomu co jest potrzeba na dworcu kolejowym czyli 100 zdan wykutych na pamiec a to ze pkp jest niereformowalne kazdy wie, ale podstawowych zdan da sie nauczyc za to wyplewienia jedzenia poczkow tez uwazam za niemozliwe Odpowiedz Link Zgłoś
drupal Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 10:58 kobiety dociagajace do emerytury w kasach i informacji sa niereformowalne i nieedukowalne jak cale PKP. Szkolenia i nauka jezykow to fikcja, za ktora pare firm wezmie troche kasy, to wszystko. Artykul to nachalna propaganda oszukujaca czytelnika, ze cos sie robi, cos sie zmienia. Predzej pociagi zaczna jezdzic 300km/godz niz pani w kasie czy informacji zacznie mowic po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
lord_destroyer Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 11:02 No i nareszcie. Dobrze, żeby tak było we wszystkich miastach w Polsce. A nie, siedzące za okienkiem żyjące posągi z ery komunizmu, zachowujące się, jakby robiły łaskę sprzedając bilet czy udzielając informacji. A ktoś zza granicy (zachodniej;) )? To informacja obcojęzyczna jest tam i do widzenia. Żeby choć tyle umiały wybekać. Teraz przynajmniej nauczyły się stukać gumką od ołówka w dotykowy ekran - szczyt technologii dla nas, szczyt perwersji dla nich :P Odpowiedz Link Zgłoś
nicram112 a kiedy naucza sprzatac kible? 19.09.09, 11:21 to wydaje sie prostsze a i beneficjentow wiecej... I nie trzeba chyba czekac 2 lata Odpowiedz Link Zgłoś
bartekpawel Re: a kiedy naucza sprzatac kible? 19.09.09, 16:39 Nie będzie to potrzebne, kiedy pasażerowie przestaną zostawiać po sobie burdel w tychże kiblach. Odpowiedz Link Zgłoś
relusion Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 11:28 Przyuczenie nie jest rzeczą łatwą dla wielu osób, ale trzeba od czegoś zacząć. Narzekanie, że na nic się to nie zda nie ma sensu. Każdy, może za wyjątkiem niektórych chorych osób, jest w stanie przyswoić sobie wiedzę. Sęk w tym, czy on/ona tego chce czy nie. A to można "wymusić" na danej osobie np. stawiając go/ją przed wyborem utrzymania lub utraty pracy. Edukacja kuleje w Polsce bardzo i trzeba coś z tym zrobić. Może zacząć od budowy placówek edukacyjnych. Dlaczego w Niemczech każdy, kto chce studiować, dostaje się na uniwersytet bez problemu, a w Polsce trzeba przechodzić filtrowanie i na większość kierunków jest co najmniej kilka kandydatów na jedno miejsce? Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia57 Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 11:28 CZAS NAJWYZSZY NALEZALO WCZESNIEJ POMYSLEC O TYM BO TO W DOBIE WZMOZONEJ TURYSTYKI ZAGRANICZNEJ BARDZO DOBRZE SWIADCZYC BEDZIE O NAS POLAKACH, A NIE JAK KILKA MIESIECY TEMU.NIEKONIECZNIE TO MUSI BYC SPIEWAJACY ANGIELSKI ALE ZEBY SIE ZROZUMIEC NAWZAJEM. Odpowiedz Link Zgłoś
czuly-wojtek Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 11:56 "Za mało jest np. tablic informacyjnych, na których treści zapisano by w języku innym niż polski." Zawsze mi się wydawało, że mieszkam w kraju, gdzie językiem urzędowym jest tylko i wyłącznie język polski... czy np. w Niemczech są polskie tabliczki? Tak, tylko w promieniu 20 km od granicy i to w dodatku bez polskich znaków diakrytycznych i z odwróconą flagi polski... jeżeli ktoś przyjeżdża do Polski to niech liczy się z tym, że taki nieuk angielski przyjedzie i będzie mówil po angielsku "bo to przecież międzynardowy język". Podoba mi się w tej kwestii postawa Francuzów. Odpowiedz Link Zgłoś
boncza Re: Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 12:09 A mnie się nie podoba postawa Francuzów. Przecież wiadomo, że więcej niż 2-3 języków obcych się nie nauczysz a większość poprzestaja na jednym. Dobrze jakby mimo to można było uzyskać podstawową informację. Odpowiedz Link Zgłoś
yomishka Re: Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 19.09.09, 16:55 Na wstępie zastrzegam,że na dworcu PKP Toruń widziano mnie ostatni raz dobre kilkanaście lat temu,zatem proszę o ewentualną korektę mojej wypowiedzi. 1.Chcąc wyjśc naprzeciw potrzebom zagranicznych turystów można przeszkolić kilku pracowników obsługujących na zmianę JEDNO okienko kasowe opatrzone stosownym napisem w j. angielskim. Pomysł ze szkoleniem pracowników w wieku przedemerytalnym jest absurdalny - wystarczy wysłać na parotygodniowy kurs kilku młodszych pracowników, ewentualnie coroczne krótkie kursy uzupełniające. 2.Nie jestem pewna, czy w dobie masowego podróżowania samochodami i autokarami, przewijają się przez dworzec PKP setki obcokrajowców, chętnych do doświadczenia przyjemności przejażdżki polskimi kolejami. 3.Łatwo da się sprawdzić w internecie,że w Toruniu działa już kilkadziesiąt szkół prywatnych prowadzących kursy j. angielskiego - wiele z nich z chęcią zorganizuje kurs dla pracowników PKP.Nie rozumiem, czemu ma służyć pośrednictwo firmy consultingowej, ale chętnie się dowiem. 4.W wielu krajach europejskich, w miastach wielkości Torunia, trudno porozumieć się po angielsku. Wielokrotnie doświadczyłam gest rozkładanych rąk lub potok słów w j. hiszpanskim ,włoskim, portugalskim z taką miną, jakby było moją winą,że słabo rozumiem te języki. I jakoś nie zmniejsza się przez to liczba turystów odwiedzających te kraje. 5. Pozytywnym zjawiskiem jest,że wprowadza się znajomość j. obcych wśród pracowników PKP - powinniśmy jednak pamietać,że zmiany należy wprowadzać stopniowo, zaczynając od najmłodszej kadry - a efekty przyjdą z czasem. Wszelkie hurra-reformy są bezsensowne. 6. I na koniec - nie popadajmy w kompleksy językowe.Śmiem twierdzić, że Polska należy do czołówki krajów europejskich, w których dzieci uczą się obowiązkowo j. angielskiego od 1 kl. podstawówki, a od gimnazjum drugiego a nawet trzeciego języka.Jeśli doliczyć ogromny procent dzieci i młodzieży ,uczącej się języków w przedszkolach, prywatnych szkołach i na korepetycjach - to nie jest źle. Fakt,że efekty nie zawsze są zadowalające, jest tematem na osobny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
hens Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku to bajer 19.09.09, 20:32 Nigdy w PKP nie nauczą tych tłuków j.angielskiego.Młodych i sprawnych normalnie nie dopuszczą do koryta,bo babusy kasowe mają przyspawane aż do emerytury, stołki kasowe do tyłków. Tą bandę razem z zarządami trzeba na początek rozgonić,a następnie zacząć wszystko od początku,bez ciotek, wujków,kumpli i tej całej kliki, pochodzącej z nie wiadomo jakich powiązań. W interesach w PKP, nie jest pora na powiązania, i rozwydrzone babusy kawowe z kas, może wreszcie wciągną barchany na dupę i wrócą do domu na stałe.Polski nie stać na zatrudnianie starych czerwonych nie douczonych oszołomów. Odpowiedz Link Zgłoś
gyor Zarty czy ...??? 19.09.09, 23:15 jako nauczyciel... jako nauczyciel uczacy PO ANGIELSKU (dociera???) dzieci (mlodziez?) w wieku 15-19 i jako czlowiek (CZLOWIEK, dociera????) odwiedzajacy polszunie co rok (dociera????), a poza tym bywajacy w krajach (ok. 80 na swiecie) i na kontynentach (wszystkie, dociera?), czyli osobnik humanizujacy, w przyblizeniu swiat znajacy, oraz bedacy w TYM roku w toruniu, OCENIAM, ze: - nie spotkalem jednego (jednej) nieco starszego (starszej) polaczka (polaczki), ktory/a by chcial/a - porywacie sie z motyka - predzej mi kaktus - po co sie niby-sprezac? - zwolnijcie wsiech starych i bedzie spokoj, a od mlodziezy WYMAGAJCIE, bo s.k.u.r.w.i.e.l.e strasznie leniwi (patrz, tzw. wyzsze uczelnie, u mnie nie zdaliby 2 klasy liceum), chcieliby wsio za nico - a tymczasem trza harowac, co mojej mlodziezy wkladam w mozgi na codzien, a oni mi potem dziekuja - trudno, nie ma wyjscia, tych starych pierniko-polaczkow, krancowo niedostowowanych, trza odstrzelic, prawa natury i wilkow, sami wiecie - i po ptokach, oraz, marycha tysz wyszla dzialajcie, bo pozno sie robi, ok?, portugalia (10 mln, taki wstyd, ale mistrzowstwa eu mieli jak trza, nie?) przed polszunia aha, pkp???? zapomnijcie, nie ma sily na komuchow, najlepiej wsiech jakos znetralizowac, ewentualnie metody indywidualne (???) ma takiej sily, ktora bylaby zdolna wtloczyc mnie w wagon pkp wiem, wy tego nie rozumiecie, trudno w moim kraju jest JEDEN konduktor na wagon i do pociagu bez biletu, chamie, nie wejdziesz, widzisz obywatelu JAKAKOLWIEK roznice???? Odpowiedz Link Zgłoś
ireneuszdziura Re: Zarty czy ...??? 20.09.09, 07:47 qrcze to sie ciesz:))))) u nas w kraju wszyscy kombinuja jakby tu nie pojechac bez biletu bo az wstyd placic za "pociag" gdzie jest brod, smrod i ubustwo:):) ps. z taka skladnia jezykowa nie zaliczylbys w Polsce nawet 1 gimnazjalnej:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
indiced.spaces.live.com Re: Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 20.09.09, 02:15 W Lublinie urzędnicy przechodzą dodatkowe szkolenia i kursy językowe finansowane przez Urząd Miasta, to juz nie tylko angielski, ale tez niemiecki, ukraiński, białoruski czy norweski! Sama strona internetowa Lublin2016 jest dostępna po Polsku, Angielsku, Ukraińsku, Hiszpańsku i Białorusku! (druga kwestia, w Lublinie mieszka/studiuje/pracuje wielu sąsiadów zza Bugu, stąd szkolenia urzędników są potrzebne) Odpowiedz Link Zgłoś
jarsem Nauczą kasjerki z PKP mówić po angielsku 25.04.10, 16:55 A sprawdzcie no Robaczkowie, w jakich to jezykach macie napisane rozne informacje, ostrzezenia w pociagach. A powiem Wam: po rosyjsku, po niemiecku, po francusku i po polsku. Po angielsku nie ma. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś