galeria rusz obchodzi jubileusz

22.09.09, 20:40
w tej wiekopomnej chwili
bla bla bla

byle dluzej tak dzialala
nastepne ze 20 lat

razem z dynia warczyglowa, pulkownikiem karutersem, antenna boyem i innymi :)

amen

PS: GR nie jest moja rodzina ani nawet nie przyjaznie sie z nimi, doceniam po
prostu to ze komus sie w tym pojehchanym miescie cos chce
    • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 22.09.09, 22:39
      Ja również gratuluję.
    • malepiffko Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 23.09.09, 07:40
      na poczatku byla fajna, swieza, zaskakujaca.
      teraz jest nudna, wtorna, sprawia wrazenie jakby prace byly
      tworzone "na sile", bo trzeba powiesic cos nowego.
      na jubileusz zycze wiec powrotu do dawnej swietnosci.
      • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 23.09.09, 08:04
        www.galeriarusz.art.pl/rusz.php?id=304
        • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 23.09.09, 08:07
          No bez przesady bez przesady. Do dziś potrafią w inteligentny sposób dowalić
          Łysemu i innym władzom na swoim bilbordzie. Trzeba się wczytać.
          • slusarstwo_art No bez przesady bez przesady... 23.09.09, 14:03
            Hmm

            Jeśli się wczytać, to pewnie możnaby odnaleźć nawet odniesienia do problemów
            średniowiecznych technik uprawy kapusty.

            Natomiast bez wczytywania prace Galerii to publicystyka na poziomie teleexpresu.
            Polacy piją, Polacy są zadufani w sobie, ple ple ple.

            Prawdziwym problemem w Toruniu jest Szmak. Oczywiście głupie jest wymaganie, by
            artyści działali jak dziennikarze i zajmowali się czymś, bo to akurat jest "na
            tapecie". Jednak działalność Szmaka jest problemem PRZEDE WSZYSTKIM estetycznym,
            a chyba nie ma w Toruniu nikogo o takiej pozycji jak GR, kogo głos by coś
            znaczył. Dlatego, chcąc nie chcąc, fajnie byłoby, gdyby GR poczuła się do
            jakiejś lokalnej odpowiedzialności za swoje miasto. A gdzie byli kiedy prof.
            Chmielewski prosił o poparcie ludzi związanych z kulturą w Toruniu?!

            Adam Szymczyk powiedział w jakimś wywiadzie, że aranżowanie wystawy to
            meblowanie mózgu. Czym w takim razie jest działalność Szmaka? Masakrą tysięcy
            toruńskich mózgów? Ale co tam, GR ma ważniejsze problemy.

            Smiemy twierdzić, że jest tak dlatego, że GR marzy o jakiejś miejscówce
            przyznanej od miasta. Złożyli projekt w ramach LPR, ale został zakwalifikowany
            na jakąś listę rezerwową listy rezerwowej, czy coś takiego. W każdym razie, nie
            wiadomo, czy im przydzielą kasę, ale jakaś szansa jest. Nic w tym złego, że
            liczą na pomoc miasta. Niestety w praktyce oznacza to, że ich działalność traci
            jakikolwiek sens. Jest jakimś ględzeniem o pierdołach i udawaniem, że w składzie
            porcelany nie ma słonia.
            • tryg.sk11 Re: No bez przesady bez przesady... 23.09.09, 17:34
              Słuchaj ślusarzu, no każdy dojrzewa. Galeria Rusz początkowo głosiła bardzo
              anarchistyczno - punkowe hasła. Byli zawsze kolorowo ubranymi anarchistami,
              podreślam - anarchistami, których podziwiano za skuteczność i wytrwałość. Nie
              raz jadąc do domu samochodem zatrzymywałem się i patrzyłem na kolejne odsłony,
              które powstawały nawet zimą. To była absolutna samowystarczalność. Ale jak długo
              tak można? Każdy dorośleje i dojrzewa. Idzie na kompromisy itp. Ja, póki co, na
              szczęście nie muszę jeszcze iść na takie kompromisy i mogę sobie pozwolić na
              jako taką niezależność. W pewnym sensie GR przekształciła się w parę miejskich
              malarzy od wszystkiego, podobnie jak związana z GR Iwona Liegmann, ulubienica i
              jedyna chyba wyrocznia w dziedzinie sztuk wizualnych dla Szmaka. Więc?
              • tryg.sk11 Re: No bez przesady bez przesady... 23.09.09, 17:35
                Dla mnie niezwykły jest mariaż Szmaka i Liegmann właśnie.
                • tryg.sk11 Re: No bez przesady bez przesady... 23.09.09, 17:41
                  Mimochodem, jak na ironię, samozwańcze artystyczne działania Szmaka podsycane
                  przez Iwonę Liegmann są w jakimś stopniu "bękartem" jednej z osób
                  współtworzących Galerię Rusz. W dodatku Liegmann ilustruje słynny blog Szmaka.
                  • jarsem Re: No bez przesady bez przesady... 23.09.09, 18:49
                    Liegmann nie wspoltworzyla gr (chyba)
                    3 osoby ja zalozyly-prowadza dwie

                    ja czasami tych palkatow nie rozumiem-nie pdodbaja mi sie-nieczytelne sa dla mnie (a plakat powinien)

                    ale kto inny i gdzie w Toronto choc na chwile zwroci wasza uwage i skloni do zastanwienia?

                    wiem jedno-byl mroz, pizdziawka straszna a oni na drabinie stojac wieszali swoj bilboard (recznie namalowany) za te straszliwa determinacje to podziwaim ich

                    i tylko mam nadzieje, ze nie zezra wlasnego ogona jak np. tworzywo
                  • slusarstwo_art Re: No bez przesady bez przesady... 23.09.09, 19:12
                    Właściwie się z tobą zgadzamy. Chodziło nam tylko o rozwinięcie (tak , jak my to rozumiemy) tego, co napisał(o) malepiffko, a z czym się nie zgodziłeś.

                    Zastanów się tylko, kto bardziej im "dowalił". My, mówiąc, że są ogólnie "denni", czy ty, mówiąc, że są wporzo, ale poszli na kompromisy, bo każdy musi kiedyś iść na kompromisy itd.

                    Poza tym, czy dojrzałość polega na tym, że na kopromisy TRZEBA iść, i to akurat na takie? Chyba nie. Co prawda, to zupełnie inna liga, ale popatrz na Klamana w Gdańsku. Gość ma 50 lat, a nie musiał iść na żadne kompromisy. Oczywiście za to płacił, ale inaczej się nie da. I Klaman nie musi ubierać się w kolorowe ciuszki, żeby pokazać wszystkim naookoło, jaki jest freestyle'owym artystą, on po prostu robi swoje. I to jest, być może najbardziej irytujące. Góralski ubiera się jak klaun i struga jakiegoś awangardzistę, a ich twórczość jest tak grzeczna, że się można zesr.a.ć.

                    Postawa Liegman, choć oczywiście ręce opadają, że ktoś taki firmuje Szmaka, jest "czystsza". Wiadomo, o co chodzi. A GR są niewolnikami swojego niegdysiejszego anarchistycznego wizerunku. Robią jakąś pseudo sztukę krytyczną, bo wydaje im się, że tak powinni. Ale w tej sztuce nie ma niczego, co dotykałoby jakiegoś wrażliwego nerwu, jakoś poruszało. Są w takim rozkroku: konieczność podtrzymania wizerunku anarchistów, a jednocześnie powstrzymywanie się od czegokolwiek, co mogłoby się nie spodobać komuś ważnemu. To właśnie ich przekreśla jako artystów. Bo artysta, jak ktoś niedawno zauważył, musi mieć jaja. Tyle w temacie.
                    • malepiffko Re: No bez przesady bez przesady... 24.09.09, 07:29
                      > Zastanów się tylko, kto bardziej im "dowalił". My, mówiąc, że są
                      ogólnie "denni
                      > ", czy ty, mówiąc, że są wporzo, ale poszli na kompromisy, bo
                      każdy musi kiedyś
                      > iść na kompromisy itd.

                      :D

                      >Góralski ubiera s
                      > ię jak klaun i struga jakiegoś awangardzistę, a ich twórczość jest
                      >tak grzeczna
                      > , że się można zesr.a.ć.

                      zgadza sie. poza tym, ze ugrzeczniona to niestety juz mdla i
                      nieswieza. do awangardy jej daleko.

                      >Robią jakąś pseudo sztukę krytyczną, bo wydaje im
                      > się, że tak powinni. Ale w tej sztuce nie ma niczego, co
                      >dotykałoby jakiegoś w
                      > rażliwego nerwu, jakoś poruszało.

                      tu przykladem moze byc ostatnia akcja wspolfinansowana przez PARPA.
                      costam z drugimi polowkami, alkoholem i problemem picia. dostali
                      kase od PARPA wiec trzeba bylo cos wymyslic, ale poziom poRUSZenia
                      chyba nie zostal osiagniety. akcja byla po prostu bez wyrazu, mysli
                      przewodniej, bez tzw. jaja. po prostu kolejny kolorowy plakat na
                      miescie.
              • malepiffko Re: No bez przesady bez przesady... 24.09.09, 07:25
                > Ale jak dług
                > o
                > tak można? Każdy dorośleje i dojrzewa. Idzie na kompromisy itp.

                i to wlasnie jest problem. Artysta nie powinien zgadzac sie na zadne
                kompromisy. z pradem to kazde gowno plynie, a pod prad tylko
                szlachetna ryba.
            • kid_cassidy Re: No bez przesady bez przesady... 06.10.09, 16:21
              >>Oczywiście głupie jest wymaganie, by artyści działali jak
              dziennikarze i zajmowali się czymś, bo to akurat jest "na
              tapecie".

              ale Szmak to jest głównie wasza tapeta, niekoniecznie tapeta GR, a
              miedzy wierszami przebija wydzwięk: szkoda, że mu nie cisną z
              plakatu, bo mogliby. Tu estetyka musiałaby połaczyć się z odrobiną
              polityki, a na to juz niekoniecznie moga miec ochotę.
      • kid_cassidy Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 06.10.09, 16:13
        cóż, pracują konsekwentnie w konwencji, którą przyjeli.
        Chyba po prostu ona ci sie przejadła, tak bywa. Dawna swietność też
        była w tym stylu, wiec duże prawdopodobienstwo, że róznicy bys w
        ogóle nie zauwazył.
        • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 06.10.09, 19:04
          Powiedzmy tak. Galeria Rusz zajmuje się tematyką społeczną? Tak. Czy w Toruniu
          są jakieś inne problemy "społeczne" oprócz tego, że ludzie są ogólnie niefajni?
          Są. Dlaczego GR nie mówi o żadnych konkretnych problemach, skoro SAMI
          zdecydowali się na społeczną tematykę swoich prac? Oczywiście, mają prawo.
          Tylko, że to jest o niczym. I nic z tego nie wynika. Ich plakaty, poprzez to, o
          czym nie mówią, stają się jedną wielką ściemą. Jedyne, co można o tym powiedzieć
          dobrego, to, jak pisze hecer, to że dla niektórych jest to:
          "świetna rozrywka, doskonałe oderwanie od rzeczywistości, poruszenie. Plac
          Rapackiego znakomicie poprawił mi samopoczucie."

          Zostawiając na boku ich radosną twórczość, nie chodziło nam o to, żeby nagle
          zaczęli robić bilbordy o Szmaku. Chodziło nam o cokolwiek, słowo poparcia, jakiś
          znak, że oni też nie chcą dziadostwa na starówce. Widocznie chcą.

          Pisząc "fajnie byłoby, gdyby GR poczuła się do jakiejś lokalnej
          odpowiedzialności za swoje miasto." odnosiliśmy się do
          protestu
          prof. Chmielewskiego


          Który to protest został poparty przez Stowarzyszenie Bydgoskie,
          tak
          jak chcielibyśmy żeby został poparty przez GR
          i całe "artystyczne
          środowisko" Torunia.
          • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 06.10.09, 19:24
            > Tylko, że to jest o niczym. I nic z tego nie wynika. Ich plakaty,
            > poprzez to, o czym nie mówią, stają się jedną wielką ściemą. Jedyne,
            > co można o tym powiedzieć
            > dobrego, to, jak pisze hecer, to że dla niektórych jest to:
            > "świetna rozrywka, doskonałe oderwanie od rzeczywistości,
            > poruszenie. Plac
            > Rapackiego znakomicie poprawił mi samopoczucie."

            No nie. Będziemy się czepiać, że Van Gogh malował słoneczniki, a nie zajął
            stanowiska w ważniejszej sprawie społecznej???

            "Jedyne co, to dobra rozrywka" - ależ ja właśnie tego oczekuję od sztuki.
            Niczego więcej. Żalenie się na Szmaka nie jest żadną sztuką, to jest aktywność
            społeczna. Można zrobić z niej sztukę ale prędzej ironizując z tych, co ze
            Szmaka szydzą - bo taka trafna ironia wzrusza. Nie ma tu nic do rzeczy, to kim
            jest Szmak - sztuka ma opowiadać coś o nas, wskazywać nam nasze czułe punkty.

            Zaryzykowałbym twierdzenie, że nigdy dobra sztuka nie służyła "ważnym kwestiom
            społecznym" czy mobilizowaniu społeczeństwa. Obcowanie ze sztuka jest przeżyciem
            indywidualnym, wymaga zmiany częstotliwości na której odbieramy świat i siebie.
            To właśnie ta zmiana częstotliwości pozwala nam sztukę przeżywać.

            Sztuka zaangażowana społecznie traci swoje wartości estetyczne. Staje się
            propagandą. Sztuka służy tylko sobie samej, a nie żadnemu celowi społecznemu. To
            są truizmy, ale warto je tutaj przypomnieć.

            Narzekanie na to, że GR nie wspiera profesora Chmielewskiego w jego protestach
            już nie ociera się o absurd, to po prostu jest absurd i niedźwiedzia przysługa.



            • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 06.10.09, 20:06
              > No nie. Będziemy się czepiać, że Van Gogh malował słoneczniki, a nie zajął stanowiska w ważniejszej sprawie społecznej???

              Van Gogh nie wymyślił sobie, że będzie opowiadać o problemach społecznych, więc doczepianie go tutaj nie ma sensu. GR SAMA wymyśliła sobie tematykę swoich prac. Wkurzające jest to, że interesują ich tylko niektóre "problemy" - takie, których poruszenie nie pociąga za sobą żadnych komplikacji moralnych, życiowych, intelektualnych. No, żadnych... Właściwie nie są to nawet problemy. To lekkostrawne slogany. Intelektualna łatwizna. Cóż łatwiejszego, niż wymyślić kilka hasełek obśmiewających wady Polaków? Ty też byś to potrafił, my też. Ale tego nie robimy nie dlatego, że to trudne, a dlatego, że to banalne i całkowicie bezproduktywne, jałowe intelektualnie, moralnie, życiowo.

              >sztuka ma opowiadać coś o nas, wskazywać nam nasze czułe punkty.
              > Zaryzykowałbym twierdzenie, że nigdy dobra sztuka nie służyła "ważnym kwestiom
              > społecznym" czy mobilizowaniu społeczeństwa. Obcowanie ze sztuka jest przeżyciem
              > indywidualnym, wymaga zmiany częstotliwości na której odbieramy świat i siebie.
              > To właśnie ta zmiana częstotliwości pozwala nam sztukę przeżywać.
              >
              > Sztuka zaangażowana społecznie traci swoje wartości estetyczne. Staje się
              > propagandą. Sztuka służy tylko sobie samej, a nie żadnemu celowi społecznemu.

              Przepraszamy za paternalizujący ton, ale wszystko, co zacytowaliśmy powyżej, to tylko twoje osobiste opinie, a właściwie puste stereotypy. Nie napisałeś skąd je wziąłeś. Historia sztuki pełna jest zaprzeczeń każdego zdania, jakie tu napisałeś. Przykład:
              >Zaryzykowałbym twierdzenie, że nigdy dobra sztuka nie służyła "ważnym kwestiom
              > społecznym" czy mobilizowaniu społeczeństwa.

              Zupełnie odmienne zdanie miał np Joseph Beuys, jeden z najważniejszych artystów XX wieku. Mówił np tak (przepraszamy za brak tłumaczenia, ale to raczej prosty tekst):
              I Think art is the only political power, the only revolutionary power , the only evolutionary power, the only power to free humankind form all repression. I say not that art has already realized this, on the contrary, and because it has not, it has to be developed as a weapon, (...). (1973)

              Źródło: I am searching for field character, 1973, as quoted in Energy Plan for the Western man - Joseph Beuys in America, compiled by Carin Kuoni, Four Walls Eight Windows, New York, 1993, p. 34

              Jeśłi szukasz sztuki, która (w warstwie dosłowności) może bawić i dawać rozrywkę, polecamy chociażby Martina Creeda. Tylko, że GR robi coś zupełnie innego, więc zaprzeczasz sam sobie oczekując wyłącznie rozrywki od artystów, którzy zajmują się "problemami" społecznymi.
              • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 06.10.09, 22:44
                all art is quite useless - Oscar Wilde.

                Dla mnie zależność między literaturą i publicystyką jest zawsze odwrotnie
                proporcjonalna. Sztuka nigdy nie służyła do nawracania, poczucie misji w sztuce
                odbierało jej uniwersalność, siłę i zdolność przetrwania mimo upływu czasu.

                > Przepraszamy za paternalizujący ton, ale wszystko, co
                > zacytowaliśmy powyżej, to
                > tylko twoje osobiste opinie, a właściwie puste stereotypy.

                Nigdy nie twierdziłem inaczej. Ale nie nawrócisz mi na swoje wyobrażenie o
                sztuce. To hiszpańska inkwizycja.
                • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 06.10.09, 23:33
                  > Dla mnie zależność między literaturą i publicystyką jest zawsze odwrotnie
                  > proporcjonalna.
                  Możesz wyjaśnić o co właściwie chodzi i jak to się ma do tego o czym rozmawiamy?

                  >Sztuka nigdy nie służyła do nawracania, poczucie misji w sztuce
                  > odbierało jej uniwersalność, siłę i zdolność przetrwania mimo upływu czasu.
                  Słyszałeś o baroku?

                  > Nigdy nie twierdziłem inaczej.
                  Czyli zgadzasz się, że to,co piszesz to puste stereotypy, ale nie zmienisz zdania, bo nie?

                  Niczego ci nie narzucamy. Passus o Beuysie wstawiliśmy by pokazać ci, że twoja teoria sztuki to tylko twoje prywatne zdanie, na które jest tysiąc różnych innych prywatnych zdań. Niestety (?) nie ma jednej ustalonej definicji sztuki. Teorii sztuki jest wiele:emocjonalizm, formalizm, perceptualizm, instytucjonalizm, antyesencjonalizm itd.

                  Każda wnosi coś do poznania sztuki, ale każdej można coś zarzucić, żadna nie jest "ostateczna". Dlatego my nie mówimy ci jaka sztuka powinna być. Po prostu przytoczyliśmy przykład pokazujący, że twoja teoria sztuki to tylko twoja teoria sztuki i nie może być używana jako argument w tej dyskusji.

                  Dlatego w naszym przypadku rozmowa o sztuce "w ogóle" prowadzi donikąd. Chcieliśmy porozmawiać o GR. O tym co oni robią, dlaczego robią to, a nie coś innego, i jak im to wychodzi. Nie da się, to trudno.
                  • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 08.10.09, 14:45
                    > Niestety (?) nie ma jednej ustalonej definicji sztuki. Teor
                    > ii sztuki jest wiele:emocjonalizm, formalizm, perceptualizm,
                    > instytucjonalizm,
                    > antyesencjonalizm itd.

                    a agitacja polityczna to również sztuka, czy jednak nie?

                    > Dlatego w naszym przypadku rozmowa o sztuce "w ogóle" prowadzi
                    > donikąd. Chcieliśmy porozmawiać o GR. O tym co oni robią, dlaczego
                    > robią to, a nie coś innego,
                    > i jak im to wychodzi. Nie da się, to trudno.

                    Nie da się zaczynając krytykę od tego, że sztuka nie jest dostatecznie
                    zaangażowana po jedynie słusznej stronie sprzeciwu wobec działalności jakiegoś
                    urzędnika samorządowego.

                    • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 08.10.09, 15:06
                      Dobrze, ale co sądzisz o naszym plakacie???

                      A wracając do wątku.

                      > a agitacja polityczna to również sztuka, czy jednak nie?

                      To zależy. Może być (wspomniany Beuys), może nie być. Tyle, że nie o tym mówiliśmy.


                      > Nie da się zaczynając krytykę od tego, że sztuka nie jest dostatecznie
                      > zaangażowana po jedynie słusznej stronie sprzeciwu wobec działalności jakiegoś urzędnika samorządowego.

                      Pomimo gramatycznej zagadki zawartej w twoim zdaniu domyślamy się o co chodzi. Wcześniej mówiliśmy już o tym. Rozgraniczyliśmy twórczość GR od ich postawy, JAKO LUDZI, TORUNIAN. Nie chodzi o to, że nie sprzeciwiają się. Chodzi o to, że UCHYLAJĄ się od jakiegokolwiek zajęcia stanowiska wobec POWAŻNEGO PROBLEMU estetycznego i społecznego, a JEDNOCZEŚNIE robią plakaty o tym, jacy jesteśmy leniwi, nieufni itp. Poprzez swoje działania, jako ludzi, ich twórczość staje się całkowicie niewiarygodna. Jeśli chcesz możesz to nazwać hipokryzją. Nie oczekiwaliśmy, że będą robić prace o Szmaku. Oczekiwaliśmy, że jako ludzie tworzący toruńską kulturę jakkolwiek odniosą się do poważnego problemu w mieście. Wystarczyłoby, gdyby np. na swojej stronie napisali, że popierają Chmielewskiego, albo nawet, że popierają Szmaka! Możliwości są setki. Wystarczyłoby cokolwiek.

                      1.TO, ŻE ICH PLAKATY SĄ KIEPSKIE TO JEDNA SPRAWA.


                      2.TO, ŻE NIE POPARLI CHMIELEWSKIEGO TO ZUPEŁNIE INNA SPRAWA

                      Chociaż (powtórzmy) oprócz tego, że są nudne, to są NIEWIARYGODNE z powodu ich postawy, jako ludzi.
                      • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 08.10.09, 21:44
                        > > Nie da się zaczynając krytykę od tego, że sztuka nie jest
                        > > dostatecznie
                        > > zaangażowana po jedynie słusznej stronie sprzeciwu wobec
                        > > działalności jakiegoś urzędnika samorządowego.
                        > > Pomimo gramatycznej zagadki zawartej w twoim zdaniu domyślamy się
                        > > o co chodzi.

                        A dla mnie zagadką jest to, gdzie ty dostrzegasz zagadkę. To zdanie jest
                        odpowiedzią na ostatnie zdanie w twoim poście, które brzmi: nie da się.


                        > Nie chodzi o to, że nie sprzeciwiają się. Chodzi o to, że U
                        > CHYLAJĄ się od jakiegokolwiek zajęcia stanowiska wobec POWAŻNEGO
                        > PROBLEMU estetycznego i społecznego

                        Ale gdzie jest obowiązek zajęcia się tym, co ty uważasz za POWAŻNY (weź to
                        jeszcze wytłuść) problem społeczny?

                        Nie dla każdego Szmak jest ważnym problemem społecznym. Dla niektórych ludzi
                        Szmak nie jest żadnym problemem. Dla innych - marginalnym. Ty byś chciał założyć
                        partię z hasłem: Szmak musi odejść.

                        > Poprzez swoje działania, jako ludzi, ich twórczość staje się cał
                        > kowicie niewiarygodna.

                        błąd stylistyczny.

                        > Jeśli chcesz możesz to nazwać hipokryzją. Nie oczekiwali
                        > śmy, że będą robić prace o Szmaku. Oczekiwaliśmy, że jako ludzie
                        > tworzący toruń
                        > ską kulturę jakkolwiek odniosą się do poważnego problemu w mieście

                        Nie ma takiego obowiązku. Od nikogo nie możesz tego wymagać. Czujesz się
                        rozczarowany ich stanowiskiem, ale nie powinieneś ocenić och twórczości miarą
                        swego rozgoryczenia brakiem oczekiwanego wsparcia.

                        > Wystarczyłoby, gdyby np. na swojej stronie napisali, że popierają
                        > Chmielewskiego, albo nawet, że popierają Szmaka! Możliwości są
                        > setki. Wystarczyłoby cokolwiek.

                        Cóż, ja należę do tych osób, które zwykle zabierają zdanie wtedy, gdy warto
                        zachować dyplomatyczne milczenie. Źle na tym wychodzę, ale nie mam pretensji do
                        innych.
                        • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 08.10.09, 23:02
                          Co do gramatycznej zagadki, to oczywiście masz rację. Przepraszamy, nie zauważyliśmy. Co do błędu stylistycznego również.

                          Reszta bez zmian.

                          >Czujesz się rozczarowany ich stanowiskiem, ale nie powinieneś ocenić och twórczości miarą
                          > swego rozgoryczenia brakiem oczekiwanego wsparcia.

                          Tego, że ich plakaty są nudne, rzeczywiście nie można oceniać miarą braku wsparcia. To, czy ich twórczość jest wiarygodna, owszem, należy oceniać tą miarą. Jeśli artysta maluje kwiatki albo trójkąty, to wiarygodność nie jest żadnym istotnym czynnikiem przy krytyce jego twórczości. Ale jeśli przez swoją twórczość ocenia innych ludzi, wiarygodność staje się czynnikiem kluczowym. GR (wg nas) jej nie ma.

                          Przykład może trochę przejaskrawiony, ale:
                          Załóżmy, że jest ksiądz, który wygłasza fenomenalne, porywające kazanie o miłosierdziu, szacunku dla innych, nadstawianiu policzka itd. Następnego dnia daje w twarz dzieciakowi, bo ten nie powiedział mu "szczęść Boże".

                          Czy jeśli te kazania były wygłoszone ładnym językiem, stają się przez to mniej ładne i fenomenalne? Chyba nie.
                          Czy ksiądz i jego kazania stają się mniej wiarygodne? Chyba tak.

                          > Nie ma takiego obowiązku. Od nikogo nie możesz tego wymagać.

                          Oczywiście, że nie ma obowiązku bycia wiarygodnym artystą i człowiekiem i nie można tego wymagać. Po prostu twierdzimy, że oni akurat nie są wiarygodni. Nie wiemy, czy się zgodzisz, ale dla nas ktoś, kto wytyka wady innym ludziom, a sam jest nie lepszy, jest po prostu niewiarygodny.

                          > Nie dla każdego Szmak jest ważnym problemem społecznym. Dla niektórych ludzi
                          > Szmak nie jest żadnym problemem. Dla innych - marginalnym.

                          Tak, Szmak nie jest najważniejszym problemem na świecie. Ale w porównaniu z problemami, o których mówi GR - ludzie są ogólnie niefajni - jest to poważny, bardziej realny i bardziej konkretny problem.
                          Zapewne są poważniejsze problemy: most, miejsca parkingowe itp. Uważamy jednak, że wykształcenie i działalność Góralskiego i Górskiej zobowiązują ich do dostrzegania przede wszystkim problemów takich jak ten. Jeśli o nim milczą, to jednak coś mówią. Mówią, że to nie jest problem, którym warto się zajmować, że to WCALE nie jest ważne. Że można nastawiać 10000000 figurek na każdej ulicy i spoko, ich to nie ruszy i nikomu to nie zaszkodzi. I jeśli powie to Pan Zenek, hydraulik, to będzie to znaczyło coś zupełnie innego, niż gdy powiedzą to artystka i socjolog.

                          Znów przykład trochę przejaskrawiony, ale:
                          Gdyby w Toruniu mieszkał światowej sławy inżynier-architekt, a projekt nowego mostu byłby fuszerką grożącą katastrofą budowlaną, czy nie oczekiwałbyś od niego zajęcia stanowiska w tej sprawie?
                          Oczywiście nie możnaby go do tego zmusić, oczywiście nie byłby to jego obowiązek. Ale gdyby to olał, to czy nie miałbyś do niego choć odrobiny żalu?

                          Linkujemy to trochę sobie a muzom, ale kto wie, może choć jedna osoba przeczyta, pomyśli. Jest to artykuł o kiczu i o tym, dlaczego jest on poważnym problemem.

                          Taka postawa jest też szkodliwa w inny sposób. Zamykając oczy i usta wobec takich problemów artyści sankcjonują swoją pozycję petentów i w gruncie rzeczy przedmiotów, które można dowolnie ustawiać według potrzeby. Znudził nam się Wicza w Ratuszu? To won. Nikt nawet nie piśnie, że może to było nieeleganckie i szkodliwe dla samego miasta (jakaż świetna promocja ESK!) Jeden artykuł w Wyborczej i tyle. W ten sposób - milcząc - artyści sami stwarzają sytuację, w której MUSZĄ iść na różne "kompromisy", które okazują się dla nich zabójcze.
                          • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 08.10.09, 23:57
                            no ale napisałem, że z zainteresowaniem przeczytałem głosy krytyczne wobec GR,
                            twoje i innych.

                            Może mam mniejsze oczekiwania, jeśli chodzi o sztukę. Może mam więcej
                            wyrozumiałości, dla osób które nie potrafią na zawołanie stworzyć arcydzieła pt.
                            "krzyk protestu przeciw epidemii kiczu w mieście". A może mam ochotę popatrzyć
                            na coś, co nie w niczym nie przypomina osiołka i słonika, w czym nie będę
                            odnajdywał "subtelnej ale czytelnej" aluzji do kogoś.

                            Widzę, że w tym toruńskim środowisku artystycznym jest mnóstwo emocji, wszyscy
                            się na siebie obrażają i chodzą urażeni.
                            • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 00:23
                              >Może mam więcej wyrozumiałości, dla osób które nie potrafią na >zawołanie stworzyć arcydzieła pt. "krzyk protestu przeciw epidemii >kiczu w mieście".

                              Nie oczekiwaliśmy stworzenia arcydzieła pt."krzyk protestu przeciw epidemii kiczu w mieście" i nie wiemy do czego potrzebna jest ci ta ironia. Napisaliśmy już czego oczekiwaliśmy więc nie będziemy się powtarzać.

                              >A może mam ochotę popatrzyć na coś, co nie w niczym nie przypomina >osiołka i słonika, w czym nie będę odnajdywał "subtelnej ale >czytelnej" aluzji do kogoś.

                              Jeśli w pracach GR nie odnajdujesz zupełnie niesubtelnej i bardzo czytelnej aluzji do 38 milionów ludzi, to najwyraźniej patrzymy na zupełnie inne prace.

                              > Widzę, że w tym toruńskim środowisku artystycznym jest mnóstwo >emocji, wszyscy się na siebie obrażają i chodzą urażeni.

                              To smutne, że, nie znajdując argumentów przeciwko naszej krytyce, sprowadzasz ją do emocji. Uważamy, że nasze stanowisko jest uargumentowane w sposób rzeczowy i uczciwy. Jeśli dla ciebie jedynym powodem, dla którego ktoś mógłby krytykować GR jest to, że ich nie lubi, to bardzo nam przykro, ale - pomijając wulgarność - schodzisz do poziomu tomaszagresa w tym wątku.
                              • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 00:54
                                Hecerze, to dyskusja nie tylko Wasza, czyli Twoja i Ślusarstwa. Patrzę od samego
                                początku na rozwój bilbordowej działalności Galerii Róż (Rusz). Nigdy nie była
                                szczytem intelektu. Ale od momentu zawarcia umów z Urzędem Marszałkowskim, od
                                czasu gdy kolorowa para została zaakceptowana przez Radę Miasta i jaśnie Pana
                                Prezydenta, stało się dokładnie to, o czym wspomniało Ślusarstwo. Stali się
                                niewolnikami swoich anarchistycznych źródeł głosząc miałkie hasła od czapy. Nie
                                mówię o Art Moves i o inych przedsięwzięciach. Cennych i dobrych. I nie kieruje
                                mną zazdrość, ale zawód. Miałkość i nijakość przekazu na bilbordach na
                                Rapackiego to jakiś smutny żart. Powtarzam po kolegach ale czuję się oszukany,
                                bo nie ma na nich żadnego, najmniejszego komentarza do toruńskiej rzeczywistości
                                i prawdziwych zagrożeń, problemów Torunia i jego społeczności. Taka okazja!!!
                                Nośniki AMS-u. Miejsce do ekspozycji! Jak może tak wyglądać wystawa 10-lecia
                                niepokornych anarchistów? I co? I strach, bo Szrek coś powie. Bo potrafi,
                                owszem, pogrozić że obetnie dotacje i dofinansowania jak mu się coś nie podoba.
                                Jest prawdopodobnie wrażliwy na krytykę nie mniej niż kaczory. Ale z drugiej
                                strony myślę, że nie ma się czego aż tak bać. Bo z drugiej strony Szrek to w
                                końcu człowiek, który nie tylko działał w PZPR czy w MSM, ale też pracował w
                                Baju Pomorskim, czy też wskoczył w garniturze do basenu.

                                • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 11:56
                                  okej, ale mimo pozorów czy nawet wyraźnych przejawów sztuki w tej antyszrekowej
                                  twórczości, będzie ona zawsze aktem prywatnej zemsty. Nawet jeśli misją tej
                                  twórczości będzie obrona dobrego smaku i tak zarzut o uprawiania polityki będzie
                                  bezsporny i obiektywny. Moim zdaniem taka uliczna galeria to nie jest właściwe
                                  miejsce na uprawianie takiej agitacji. Konsekwencją będzie bowiem jeszcze
                                  większa hermetyczność toruńskiej twórczości artystycznej, choć przecież jest ona
                                  bardzo hermetyczna.

                                  Ja bym widział za i przeciw, gdy trzeba podjąć decyzję o wykorzystaniu tych
                                  billboardów przeciw konkretnym osobom, wy widzicie tylko za i wielką okazję.
                                  Moim zdaniem sztuka w tym kraju wystarczająco dużo ucierpiała angażując się
                                  politycznie, wielu twórców nie zostało dostrzeżonych przez szeroką opinię
                                  publiczną tylko dlatego, że nie wpisywali się w "ducha czasów", walkę z reżimem,
                                  itp.

                                  Poza tym szyderstwo tyleż mówi o swoim przedmiocie co o podmiocie. Szydzić jest
                                  dość prosto, każdy przeciętnie uzdolniony człowiek jest w stanie ośmieszyć to,
                                  co mu się nie podoba. Też ulegam temu nałogowi i bez względu na to, jak bardzo
                                  trafna i udana jest moja ironia, zawsze będę też jej ofiarą. Wolałbym
                                  kontemplować coś więcej, co wykracza poza te wąskie ramy.

                                  Zarzut wobec GR, że jest poprawna politycznie uważam za zdecydowanie nie na
                                  miejscu. Każdy twórca wybiera sobie sam temat, nie wypada mu go narzucać czy
                                  dyskredytować wartość jego twórczości umniejszając rangę tematu, którym się zajmuje.

                                  Oczywiście sam bardzo chętnie przeczytałbym szyderczy komiks ze Szrekiem i
                                  Szmakiem w rolach głównych. Ale bardziej śmiałbym się, gdybym mógł w nim znaleźć
                                  coś więcej niż to, co na znajduję na forum. Tak sobie myślę, że frajdę sprawiłby
                                  mi komiks w którym Szrek ze Smakiem w przebraniu Batmana i Robina wyprowadzają
                                  po zmroku, po wyłączeniu latarni miejskich, swojego psa Filutka na spacer na
                                  deptak by zrobił kupkę przy słoniku, a potem niezadowoleni z wielkości kupy sami
                                  przykucają koncentrując się żując gumę, która trafi potem na ulicę i omawiając
                                  plan wprowadzenia dziesiątego stopnia zasilania na sezon zimowy, który pozwoli
                                  Filutkowi dokonać aktu terrorystycznego w dwóch ratach. Nazajutrz, w urzędzie, w
                                  garniturach organizują zaś konferencję prasową poświęconą tematowi usuwania
                                  odchodów ze starówki.

                                  Mi się wydaje, że w sztuce zawsze bardziej chodziło o wstrząs niż wyraźne
                                  przesłanie wszystkowiedzącego twórcy do niezorientowanej masy odbiorców.

                                  Wolę pastisz od jakiejś doktryny, wieloznaczność od jednoznaczności.

                                  Pozytywnie zaskoczył mnie najnowszy film Tarantino, którego konwencja budziła
                                  wiele kontrowersji. Moim zdaniem wszystkie te obawy rozwiewa znakomity humor,
                                  świetnie poprowadzona narracja i dobre aktorstwo. Nic na to nie poradzę, że wolę
                                  świetnie zrobione filmy, którym na upartego można zarzucić pewną wtórność, od
                                  silenia się na oryginalność i wyzywającą prowokację.
                              • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 10:43
                                kurcze, mi się ta rozmowa z tobą podoba, choć nie wydaje mi się byśmy obaj
                                kiedyś mieli zmienić zdanie w sprawie zaangażowania toruńskiej sztuki. Dla mnie
                                trafna ironia z mentalności współczesnego Polaka jest naprawdę dobrem
                                deficytowym, natomiast ironia z miejskiego urzędnika i jego kiczowatych ozdóbek
                                nie jest pomysłem oryginalnym - z biurokracji współczesny Polak lubi się
                                wyśmiewać aż zbyt chętnie, przy czym uważa siebie za najmądrzejszego i
                                najuczciwszego, najciężej pracującego na bandę niekompetentnych durniów
                                biorących kupę kasy za utrudnianie mu życia powołując się na idiotyczne przepisy.

                                Ale to jest kwestia gustu. Ja za rozrywkę uznam to, co mnie oderwie od "ważnego
                                tematu twórczości Szmaka" czy "ważnego tematu budowy mostu" czy "ważnego tematu
                                lizusostwa wobec prezydenta". Nie będzie dla mnie rozrywką kontemplacja aluzji
                                do tych tematów, bo mam ich dość na tym forum.

                                Chętnie jednak sobie o tym z tobą podyskutuje, podobały mi się twoje posty
                                krytyczne wobec GR. Nie zgadzam się z nimi, ale chętnie je przeczytałem.

                                Reakcja tomaszagres'a była, moim zdaniem, komiczna: "jak wy się ośmielacie, na
                                toruńskim forum, tak zza węgła, krytykować GR, wy tchóóóóóórze". Moim zdaniem
                                ktoś tu nie dorósł do roli w jakiej by się chciał widzieć, to jest wręcz
                                dziecinne. Ale to jest tylko moje zdanie i na pewno nie będę patrzył na
                                twórczość GR przez swój stosunek do tej reakcji.

                                > Uważamy, że nasze stanowisko jest uargumentowane w sposób rzeczowy
                                > i uczciwy.

                                Owszem, jest. Ja się z tymi argumentami nie zgadzam, ale nie będę więcej
                                przeczył że argumentów nie masz...


                                > Jeśli dla ciebie jedynym powodem, dla którego ktoś mógłby
                                > krytykowa GR jest to, że ich nie lubi, to bardzo nam przykro, ale
                                > pomijając wulgarność - schodzisz do poziomu tomaszagresa

                                ...tylko, że twoje argumenty są bardzo subiektywne. Owszem, każdy ma jakąś
                                subiektywną hierarchię, ja mam swoją i moja ocena też jest wyłącznie moją
                                subiektywną oceną.

                                Tylko że ty oceniasz GR dając największą wagę kryterium "zaangażowanie w sprawy
                                lokalne". I nie bez kozery, sprawy lokalne są bowiem dla ciebie osobiście bardzo
                                istotne. Masz prawo do takiej oceny, na pewno jest też taka definicja sztuki,
                                jakiej ty potrzebujesz na potrzeby swoich ocen.

                                Ja tylko chciałem wskazać na wyjątkową stronniczość twoich ocen. Masz do niej
                                prawo, ale eksploatujesz to prawo na 110% normy. Nawet się z tym nie kryjesz, po
                                prostu formułujesz obiektywne kryterium ("zaangażowanie w sprawy lokalne") na
                                potrzeby swojej subiektywnej, emocjonalnej oceny i przyznajesz 0 punktów GR.
                                Inne kryteria mają wagę zero, a to jedno kryterium ma wagę 100%.

                                Moją ocenę GR skomentowałeś tak: "jedyne co się tam może podobać, to płytka
                                rozrywka".

                                Ja po prostu bronię swojego kryterium oceny, tej płytkiej rozrywki, przed twoim
                                kryterium oceny - stopień zaangażowania w sprawy lokalne. Można dyskutować na
                                ile jest to w ogóle artystyczne kryterium, ale mi wystarczy że z tych naszych
                                dwóch ocen można wyciągnąć obiektywną średnią ważoną.
                                • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 13:36
                                  Po pierwsze nie rozumiemy, dlaczego uważasz, że najważniejszym kryterium oceny
                                  prac GR miałaby być "rozrywka". Nie rozmawialiśmy z nimi o tym, ale z tego co
                                  widzimy, to dla nich jest to kryterium drugorzędne. Nie bez znaczenia, ale
                                  zdecydowanie nie najważniejsze.

                                  Z tego co widzimy, najważniejszą kwestią jest dla nich (szeroko pojęta)
                                  wypowiedź oceniająca
                                  odnosząca
                                  się do różnych kwestii społecznych
                                  .
                                  To, czy ich prace są zabawne, jest jakby pochodną tematu. Chcą ukazać samych
                                  siebie, jako do pewnego stopnia zdystansowanych wobec tego, o czym mówią. To
                                  również wydaje nam się fałszywe. Jak ktoś, kto przez 10 lat wałkuje 1 temat może
                                  ukazywać siebie, jako zdystansowanego?

                                  Podkreślamy jedno. Najważniejsze w ich pracach są wypowiedzi na tematy
                                  społeczne.
                                  Nie jest to nasze kryterium. To kryterium wymyśliła sobie sama
                                  GR. Naprawdę tego nie widzisz???
                                  My nie formułujemy tego kryterium. My ekstrahujemy je z samych prac GR!
                                  Skoro wymyślili sobie takie kryterium, to my ich według tego kryterium oceniamy.
                                  Broniąc ich prac, jako wyłącznie oderwanej od rzeczywistości rozrywki mówisz
                                  trochę dziwnie. Kolejny przykład:)

                                  Firma zajmująca się mechaniką precyzyjną zaprojektowała super nowoczesny
                                  laserowy miernik geodezyjny (nie wiemy, czy jest coś takiego, ale rozumiesz o co
                                  chodzi:) Okazuje się, że ten miernik jest kompletnie do niczego. Żadne pomiary
                                  nim robione nie nadają się do niczego. Ale ty bronisz tego urządzenia i firmy.
                                  Mówisz, że nie warto ich krytykować,a przynajmniej że krytyka tego urządzenia
                                  jest tylko prywatną opinią mówiącego znaczącą tyle samo, co każda inna opinia.
                                  Mówisz: przecież przyrząd ten świetnie wygląda na półce w salonie i wszyscy są
                                  pod wrażeniem wystroju wnętrza.

                                  >okej, ale mimo pozorów czy nawet wyraźnych przejawów sztuki w tej
                                  >antyszrekowej twórczości, będzie ona zawsze aktem prywatnej zemsty. >Nawet
                                  jeśli misją tej twórczości będzie obrona dobrego smaku i tak >zarzut o
                                  uprawiania polityki będzie bezsporny i obiektywny.

                                  I powtarzamy po raz nie wiemy który. Nie chodziło nam o to, by GR zrobiła
                                  "pracę o Szmaku".
                                  Prof. Chmielewski jest malarzem, a nie maluje obrazów o
                                  Szmaku. A jednak wyraża swoje zdanie. I podoba nam się sposób, w jaki to robi.
                                  Nie ma to NIC wspólnego ze sztuką, jaką tworzy.

                                  A nawet, gdyby chodziło o ich twórczość. To musimy napisać jedno. Zarzut
                                  polityczności w niczym nie musi umniejszać wartości artystycznej pracy. Ty
                                  twierdzisz, że MUSI. Historia sztuki światowej udowadnia, że NIE MUSI
                                  (np.
                                  Beuys. Jeśli bardzo tego potrzebujesz, służymy kolejnymi przykładami). Twoje
                                  twierdzenie, że MUSI, jest więc fałszywe.

                                  >Poza tym szyderstwo tyleż mówi o swoim przedmiocie co o podmiocie. >Szydzić
                                  jest dość prosto, każdy przeciętnie uzdolniony człowiek >jest w stanie ośmieszyć
                                  to, co mu się nie podoba. Też ulegam temu >nałogowi i bez względu na to, jak
                                  bardzo trafna i udana jest moja >ironia, zawsze będę też jej ofiarą.

                                  Nie widzisz, że twórczość GR (w znakomitej większości) to właśnie szyderstwo
                                  z 38 milionów ludzi???


                                  Czym jest dla ciebie
                                  to,
                                  to,
                                  to,
                                  to,
                                  to,
                                  to,
                                  to???

                                  >Mi się wydaje, że w sztuce zawsze bardziej chodziło o wstrząs niż >wyraźne
                                  przesłanie wszystkowiedzącego twórcy do niezorientowanej >masy odbiorców.

                                  Takie właśnie przesłanie zawierają zlinkowane prace i cały pl. Rapackiego.
                                  Przesłanie to brzmi: Polacy, macie się zmienić bo jesteście głupi i zawistni, a
                                  my, GR, mamy moralne prawo wam to wypominać. Obecność tego przesłania nie jest
                                  naszą subiektywną opinią. Ono tam po prostu jest,
                                  co
                                  potwierdza sama GR
                                  . Co ty na to?

                                  Film Tarantino nam również się podoba. Ale z zupełnie innych względów. Natomiast
                                  twój sposób argumentowania jest co najmniej dziwny. Załóżmy, ze do kin
                                  wprowadzono film, w którym ktoś robi kupę na hostię. Byłby on zapewne niezwykle
                                  kontrowersyjny. Czy uważasz, że te kontrowersje byłyby "rozwiane", gdyby w tym
                                  filmie był znakomity humor, świetna narracja i dobre aktorstwo? Takie
                                  kontrowersje, jakie wzbudza film Tarantino mają się nijak do tego, czy film jest
                                  dobrze zrobiony.

                                  Na zakończenie: piszesz, że nasza krytyka jest emocjonalna. Pisaliśmy już, że
                                  jeśli uważasz, że nasze emocje POPRZEDZAŁY refleksję nad twórczością GR, to jest
                                  to smutne, bo nie masz innych argumentów. Jeśli natomiast uważasz, że krytyka w
                                  ogóle powinna być pozbawiona emocji, to znaczy, że nie rozumiesz, na czym polega
                                  krytyka, do czego ona służy, jaką jest konwencją. Poczytaj sobie Marcela
                                  Reicha-Ranickiego, cokolwiek.

                                  I musimy boldować niektóre kwestie bo masz problem z odnoszeniem się do
                                  naszych zasadniczych tez
                                  (np, że nie oczekiwaliśmy, że GR zrobi bilbord o
                                  Szmaku)
                                  • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 15:00
                                    szyderstwo z 38 milionów anonimowych Polaków to nie to samo, co szyderstwo 38
                                    milionów Polaków (czy choćby 200 tys) z grupki osób wymienionych z imienia i
                                    nazwiska lub po prostu wyraźnie wskazanych palcem za pomocą "środków
                                    artystycznego wyrazu".

                                    To są dwie skrajnie różne rzeczy - skrajnie!! A tobie się wydaje, że to jest to
                                    samo.

                                    Przedstawiłem taki głupawy skecz ze szmakiem i szrekiem właśnie po to, by
                                    pokazać czym skutkuje odwrócenie ról. To mówi wiele o nas - zdolność do
                                    autoironii jest wartością. A z samego odwrócenia ról wypływa jakiś obiektywny
                                    element prawdy o tym, co jest śmieszne, dla kogo i dlaczego.

                                    Jak to dobrze, że ja nigdy nie rzadko trafiam do wypowiedzi twórców o ich
                                    własnych dziełach. Można się nieźle rozczarować.

                                    Dla mnie plakaty GR są sztuką równie wartościową co współczesna reklama, tylko
                                    że jest bardziej świeża bo podejmuje temat który nigdy w reklamie nie będzie
                                    obecny jako meritum, zawsze tylko jako element tła. Sztuka GR działa za pomocą
                                    tych samych środków wyrazu co reklama - i właśnie dlatego, że kontestuje misję
                                    jaką ma reklama za pomocą tych samych środków, jest interesująca. W reklamie
                                    chodzi o to, by wymusić pożądaną dla jej autora zmianę przyzwyczajeń i nawyków
                                    podsuwając markowy produkt, który pozwoli inaczej postrzegać samego siebie w
                                    otoczeniu. A co robi Galeria Rusz? Dokładnie to samo, za pomocą tych samych
                                    narzędzi i kanałów komunikacji z odbiorcą. Oni również chcą wymusić na nas
                                    zmianę postrzegania siebie w otoczeniu.

                                    Nie widzę tam możliwości wepchnięcia jakiegoś przesłania związanego z toruńskim
                                    światem - to byłoby czytelne tylko dla wybranych. Dla innych ten temat jest po
                                    prostu calkowicie nieznany.

                                    Nie jesteście najwyraźniej targetem do którego skierowane są te billboardy, ale
                                    nie miejcie pretensji że twórcy wybrali sobie inny target, nieco szerszy niż
                                    hermetyczny świat toruńskiego środowiska artystycznego. Mnie to zupełnie nie
                                    dziwi, że wolą mówić do 38 milionow o 38 milionach.
                                    • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 15:30
                                      Może podejmujemy zbyt wiele wątków w jednym poście, więc spróbujemy inaczej.

                                      ROZUMIESZ TO, ŻE NIE OCZEKUJEMY I NIE WYMAGAMY ŻEBY GALERIA ROBIŁA PRACE O
                                      SZMAKU CZY JAKIMKOLWIEK INNYM URZĘDNIKU???
                                      • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 15:49
                                        dobrze, że to napisałeś kapitalikami. Teraz dopiero to do mnie dotarło.

                                        i co dalej?
                                        • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 15:59
                                          Więc po co wielokrotnie piszesz że:

                                          "Nie widzę tam możliwości wepchnięcia jakiegoś przesłania związanego z toruńskim
                                          światem - to byłoby czytelne tylko dla wybranych. Dla innych ten temat jest po
                                          prostu calkowicie nieznany."

                                          "Moim zdaniem taka uliczna galeria to nie jest właściwe
                                          miejsce na uprawianie takiej agitacji."

                                          Mimo że wielokrotnie pisaliśmy że nie o to nam chodzi?


                                          • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 18:21
                                            no bo jak nie o to, to o co?

                                            Można tak dyskutować, tylko to do niczego nie prowadzi. Ja po prostu już nie
                                            rozumiem
                                            • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 18:39
                                              To też już pisaliśmy:

                                              "I powtarzamy po raz nie wiemy który. Nie chodziło nam o to, by GR zrobiła
                                              "pracę o Szmaku". Prof. Chmielewski jest malarzem, a nie maluje obrazów o
                                              Szmaku. A jednak wyraża swoje zdanie. I podoba nam się sposób, w jaki to robi.
                                              Nie ma to NIC wspólnego ze sztuką, jaką tworzy. "

                                              "Nie oczekiwaliśmy stworzenia arcydzieła pt."krzyk protestu przeciw epidemii kiczu w mieście""

                                              "Nie oczekiwaliśmy, że będą robić prace o Szmaku. Oczekiwaliśmy, że jako ludzie tworzący toruńską kulturę jakkolwiek odniosą się do poważnego problemu w mieście. Wystarczyłoby, gdyby np. na swojej stronie napisali, że popierają Chmielewskiego, albo nawet, że popierają Szmaka!"

                                              itd

          • hecer Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 06.10.09, 19:38
            Mi się ta wystawa na pl.Rapackiego między innymi dlatego, że oderwała mnie od
            zastanawiania się co znów napisać na forum:) Właśnie to jest celem takich
            wystaw. Nie wyobrażam sobie, by w podobny sposób mogła mnie poruszyć wystawa,
            która trafia w moje poglądy na temat miasta, prezydenta, inwestycji miejskich...

            Poza tym, GR jest jedną z niewielu naprawdę widocznych elementów naszej
            aktywności w dążeniu do ESK2016. To właśnie takie wystawy, tego rodzaju sztuka
            czy aktywność artystyczna są najbardziej docenianie w staraniach o euro.

            Żeby w ogóle walczyć o ten tytuł, mieć w walce jakieś szanse, ta aktywność
            artystyczna musi być eksponowana jak najbliżej mieszkańca miasta, tego "szarego
            człowieka".

            Można dyskutować na temat poziomu artystycznego i świeżości pomysłów
            prezentowanych na tych wystawach, choć moim zdaniem dla przeciętnego odbiorcy,
            dla przechodnia, jest to jakiś artystyczny wstrząs. To trafia i uderza.

            Jeśli z tych wystaw zacznie robić się polityczna agitacja to będzie koniec -
            zero punktów i ostatnie miejsce wśród kandydatów do ESK. Dalej może być już
            tylko wykorzystanie tej artystycznej przestrzeni do celów politycznej propagandy
            przez na przykład pana Szmaka czy prezydenta. Takie postępowanie był
            rozgrzeszył, usprawiedliwił i po ludzku rozumiał: skoro my, mieszkańcy, wolimy
            politykę od sztuki i chcemy ją oglądać na wystawach, to politycy nam ją dadzą
            nie tylko na bilboardach ale też w galeriach i na wystawach.

    • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 23.09.09, 20:44
      Ślusarzu, być może nie dostrzegłem w GR aż takiego kompromisu, albo nie chciałem
      dostrzec, ale wiele z tego, co piszesz jest trafną obserwacją. Ale może własnie
      w tym nieznośnym konformizmie jest medoda i świadomie stosują go i Galeria Rusz,
      i Tofifest - dlaświętego spokoju udają, że są głupsi niż ich "mecenasi". Tak nie
      robił Marek Żydowicz, którego w tym sensie podziwiam. Nie szedł na kompromis,
      ale to się skończyło przeniesieniem festiwalu.
      • slusarstwo_art Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 23.09.09, 21:30
        Gwoli ścisłości, jest nas dwoje :)

        Możemy tylko powtórzyć, że właściwie się zgadzamy. Rozumiemy, że mogą dla
        świętego spokoju udawać głupszych i głuchych. Tylko czy artysta, który przyjmuje
        taką postawę może zaproponować cokolwiek ciekawego?

        Tofifest to inna bajka. Festiwal potrzebuje managerów, nie artystów, choć
        oczywiscie najlepsze festiwale to owoc pracy managerów-artystów. Chodzi o to, że
        taki dyrektor festiwalu walczy, żeby pokazać coś, co stworzył ktoś inny i co
        wydało mu się warte pokazania. Artysta walczy tylko o to, żeby pokazać swoje
        "dzieło". Problem pojawia się, jeśli nie ma nic ciekawego do pokazania. A nie
        może pokazać nic ciekawego, bo poszedł na kompromis. O co wtedy walczy? My nie
        wiemy i uważamy, że o nic.

        Tak więc co do metody, to zgoda w przypadku Tofifest. Dla artysty taka "metoda"
        to samobójstwo o wiele gorsze niż obcięcie dotacji.

        Przykład Żydowicza jest bardzo pouczający. Wykorzystał okazję by uciec z Torunia
        i proszę bardzo. Stawia w Łodzi centrum projektu O'Gehry'ego.

        Więcej. Żydowicz nie mógł się w Toruniu uchować, bo był sam. Nie znalazł się
        nikt inny, kto miałby jaja i potrafił poświęcić jałmużnę od Zaleskiego. Nie
        wiemy tego, ale może gdyby taka postawa była częstsza, to może wreszcie coś by
        się w tym mieście zmieniło, Zydowicz nie musiałby uciekać i to w Toruniu byłoby
        centrum O'Gehry'ego. A tak - sami fundujemy sobie sytuację, w której kompromis
        jest konieczną "metodą", bo nikt nigdy nie spróbował nie iść na kompromis. Jeśli
        ktoś nie jest takim lodołamaczem, jak Żydowicz to po prostu daje sobie spokój,
        bo jest sam.

        A co, dzięki swojemu kompromisowi, może pokazywać GR? W kółko to samo: wartości
        upadają, bezmyślna konsumpcja, ludzie ogólnie są niefajni. Pomijając fakt, że
        jest to nudne, to uważamy też, że jest to jałowe. Takie narzekanie na
        "społeczeństwo" stało się pewną manierą artystów drugiego sortu, którzy nie są w
        stanie wysilić się na coś więcej, niż wcześniej zobaczyli. Tzw. zwykli ludzie
        wręcz oczekują od sztuki współczesnej, że będzie ona wytykać ich wady. Jest to
        tak powszechne, że od dawna nikogo już nie rusza. Nawet tych "zwykłych" ludzi.
        Taka sztuka została skutecznie upupiona i tylko żal, ze sami artyści tego nie widzą.

        Czy dla pokazywania czegoś takiego warto iść na kompromis? Czy jest to
        kompromis, czy kompletna porażka? Zdaje się, że nawet sami artyści coś jednak
        przeczuwają :)

        www.galeriarusz.art.pl/rusz.php?id=304
        • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 24.09.09, 08:13
          Tak, te wieńce są jakieś zastanawiające.
          • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 24.09.09, 08:18
            Oczywiście spodziewajmy się opinii, że wszyscy tu piszący jesteśmy zazdrosnymi
            niespełnionymi anonimowymi itp itd, hahhaha, tak właśnie najwygodniej to
            określić. Ale jest inaczej. Otóż jest inaczej. To dzisiaj dla nas, forumowiczów,
            łamy tego forum są takim właśnie bilbordem, na którym pokazujemy (piszemy,
            czasem rysujemy) co myslimy.
            • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 24.09.09, 08:19
              Ale ponieważ nie robimy tego na drabinie marznąc zimą, to uznane będzie za
              lenistwo.
              • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 24.09.09, 08:29
                Czekam na jakiś bilbord o forumowiczach teraz. Już widzę jak przybrani w maski,
                anonimowo jątrzą i krytykują Pana Marszałka i Pana Prezydenta.
                • jarsem Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 24.09.09, 18:23
                  w ramach zycen swiatecznych proponuje obkleic im ten bilboar zyczeniami,
                  prosbami, uwagami, pochlebstwami, krytykami i innymi "ami"

                  kto sie pisze?
                  sie chyba nie obraza - w koncu to bedzie widoczny znak ze ich dzialania sa
                  zauwazane i doceniane ;P
                  • jarsem Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 24.09.09, 19:22
                    mialo byc zyczen urodzinowych
                    • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 25.09.09, 08:14
                      Wystawa na pl. Rapackiego nie jest komentarzem do naszej toruńskiej
                      rzeczywistości. Nie ma o Zaleskim - Gierku, nie ma o Szmaku, o słoniu, o radiu
                      Maryja, Rydzyku, Trwamie, o możcie na wschodniej. Wolę jednak forum. To lepszy
                      bilbord.
                      • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 01.10.09, 00:14
                        Forum Gazety Wyborczej jest bilbordem.
    • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 01.10.09, 11:35
      Po obejrzeniu bilbordów wystawionych na Rapackiego naprawdę tęsknię za tymi
      kilkoma metrami kwadratowymi prawdziwej wolności na bilbordzie przy Sz.
      Chełmińskiej. Było to prawdziwie niezależne, wspólne z AMS przedsięwzięcie, a
      jedyną instytucją, jaka mogła mieć wpływ na treści bilbordów był sąd lub AMS.
      • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 01.10.09, 11:42
        Dlaczego nie zrekonstruowano będących jak najbardziej na czasie bilbordów
        "Stopniowanie głupoty", "punktualnie o 12 uderzamy na siedzibę radia", "czy ma
        pan z tego jakieś pieniądze" i wielu innych !!!
    • slusarstwo_art podsumowanie (?) 08.10.09, 14:38
      Postanowiliśmy jeszcze trochę pojątrzyć, haniebnie ponaganiać i podsumować naszą
      dyskusję w bardziej zgrabnej i (być może) zabawnej formie.

      Oto nasz
      prezent dla Galerii Rusz z okazji ich 10-lecia.



      Nasz prezent pozwoli im zaoszczędzić masę papieru, tuszu (spokojnie zastąpiłby
      wszystkie plakaty stojące obecnie na pl. Rapackiego), czasu i pracy. Zamiast 99
      % swoich bilbordów będą mogli po prostu w nieskończoność powielać nasz bilbord.
      Niniejszym udzielamy autorskiego pozwolenia na kopiowanie i rozpowszechnianie
      naszego plakatu.

      Jednakowoż czujemy się zobowiązani powtórzyć, że nasz prezent odnosi się
      wyłącznie do autorskiej twórczości Galerii Rusz. Jeśli chodzi np. o festiwal Art
      Moves, to bardzo cieszymy się, że w Toruniu odbywa się taka impreza. Mamy
      nadzieję, że Galeria będzie kontynuować i rozwijać swą działalność w tym kierunku.
      • oleusz Re: podsumowanie (?) 08.10.09, 16:25
        A jak tam kotek Depresja? :)
        • slusarstwo_art Re: podsumowanie (?) 08.10.09, 17:00
          Rozumiemy, że zdajesz sobie sprawę, że twoje pytanie ma się nijak do tego, o czym tu mówimy. Zapewne wykonałeś więc detektywistyczną robotę na miarę co najmniej Marlowea i zobaczyłeś bloga Depresji. Gratulujemy!

          A tak poza tym wszyscy zdrowi?
      • jarsem Re: podsumowanie (?) 08.10.09, 19:11
        o
        albo podszywacze
        albo gr
        albo iwona :)
        • tryg.sk11 Re: podsumowanie (?) 08.10.09, 21:11
          Ja zdrowy, choć bardzo zapracowany.
          • tryg.sk11 Re: podsumowanie (?) 09.10.09, 01:09
            Galeria Rusz wystawia na Rapackiego swoje widzimisię na temat Polaków. "Galeria
            Rusz na swoje 10 urodziny postanowiła przyjrzeć się
            bliżej naszemu polskiemu duchowi i charakterowi zbiorowemu.
            Galeria Rusz w swoim cyklu pt. „Ołowiany charakter” przeprowadza
            wiwisekcję mitów, przekonań i idei, które kształtują zbiorowy umysł
            Polaków. W przeciwieństwie do Andrzeja Wajdy, artyści Galerii Rusz są
            przekonani, że Polacy są ludźmi z ołowiu, a nie z marmuru czy żelaza. Raczej
            jesteśmy ołowianymi żołnierzykami, którzy rzeczywistość traktują jak
            heroiczną zabawę niż ludźmi z charakterem, z krwi i kości. Nasze umysły wadliwie
            funkcjonują zaburzone mentalną ołowicą, wywołaną przez nadmiar kul z licznych
            bitew, tkwiących w naszym, zbiorowym ciele. Ze strachu przed innymi ludźmi i
            rzeczywistością mamy ołowiane nogi, a nasze głowy są ciężkie jak z ołowiu po
            ostatniej, „męczącej” nocy. Cóż, ołów jest niestety metalem miękkim, ciężkim i
            toksycznym... Czy taki jest również nasz polski charakter?

            Artyści Galerii Rusz są przekonani że naszą, wielką szansą na zmianę
            jest to, że jako społeczeństwo wkraczamy w wiek dorosły - 20 lat od
            ponownego „odzyskania” niepodległości. Więc najwyższa pora zastanowić
            się kim chcemy być, a nie tylko biernie dziedziczyć mentalność, którą
            dostaliśmy w spadku po ułomnych przodkach."

            To co czytam to... co to jest w ogóle? Samo jakieś narzekanie! Gdy ktoś tu na
            forum tak narzeka i komentuje naród i jego słabostki w ten sposób, jest
            znienawidzony. Na tych bilbordach naprawdę jest coś prawdziwego i szczerego pod
            spodem, pod naklejonymi wydrukami. Chciałbym jako wandal filmowany przez kamerę
            odkleić to, odgiąć narożnik. Tam musi być jakaś prawda, jakaś beka z tego cyrku
            zaleski w którym mieszkamy. Z Rydzykowa. A tak, mam wrażenie że znejduję się w
            orwellowskim folwarku, w domu Wielkiego brata, który patrzy oczami kamer
            monitoringu, czy nie demoluję wózka szabrowniczek.
            • tryg.sk11 Re: podsumowanie (?) 09.10.09, 01:18
              Dlatego powtarzam, dla mnie bilbordem jest forum gazeta.pl. nomen omen też
              własność Agory. Bo bilbordy Galerii Róż nie są już miejskim hyde parkiem, którym
              BYŁY. Zachowała się strona Galerii z przeszłości
              galeria_rusz.free.art.pl/ gdzie dowiadujemy się o bardzo dużej roli
              Wojciecha Jaruszewskiego, później skutecznie umniejszanej. Nawet kontakt z
              galerią jest na jego komórę.
    • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 01:33
      Tutaj powiało Orwellem: www.free.art.pl/galeria_rusz/f-k2krowy.jpg
      • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 09.10.09, 01:48
        Cóż za rozbieżność w ujęciu historii galerii. Na stronie z 2005 roku czytamy:

        Galerię Róż pilotują: Joanna Górska, Wojtek KIWI Jaruszewski i Malivia Rec.

        Na stronie aktualnej: W latach 1999 - 2004 w niektórych działaniach galerii brał
        również udział Wojtek Jaruszewski.

        Dziwi też, że pomijane jest obecnie w historii galerii niezwykłe jak na tamte
        smutne w Toruniu czasy wydarzenie: "W czerwcu 2000 na Festiwalu Malarstwa
        Wielkoformatowego im. Klonka Brząkalskiego gościli m.in.: grupa Twożywo z
        Warszawy, Rafał Bujnowski z Krakowa, Teodor Sobczak z Warszawy, goście z
        Poznania i Szczecina w liczbie wielu oraz Les Levine z USA."
        • tryg.sk11 Re: galeria rusz obchodzi jubileusz 23.10.09, 23:32
          GAleria Rusz zrobiła piekny festiwal i na szczescie zdjela swoje bilbordy.
          • tryg.sk11 Raz jeszcze wątek Kiwiego Jaruszewskiego. 24.10.09, 12:26
            Ślusarstwu - jak widzę - wątek Kiwiego Jaruszewskiego nie spodobał się, ja to
            rozumiem. Ale warto raz jeszcze podkreślić, że Galeria Rusz wykluczyła ze swojej
            historii toruńskiego artystę, współtwórcę Galerii. Zrobiliście to komunistyczną
            metodą tak, jak Stalin kazał retuszerom aby zniknęła ze zdjęć postać Lwa Trockiego.
Pełna wersja