Giedrys: Studenci nie tworzą toruńskiej kultury

07.11.09, 13:41
Widocznie studenci nie mają skąd czerpać wzorców w naszym pięknym mieście
Toruniu... Bo któż ma wpływ na kształt naszej kultury? Garstka ludzi o
poglądach hmmm małomiasteczkowych, a jak pójdzie Pan na jakąkolwiek imprezę to
mogę się założyć że wszędzie ogląda Pan te same twarze...
Swoją drogą ciekawe co Pan Giedrys robił w czasie swoich studiów;)?
    • big_mateo Giedrys: Studenci nie tworzą toruńskiej kultury 07.11.09, 17:42
      Może i tak, może i owszem studenci nie mają tego czy tamtego, nie chcą tego, owego, nie chcą uczestniczyć w tym czy czym innym, nie chcą zakładać tego czy owego, ale... może tego właśnie chcą? Może chcą tak żyć? To ich życie, ich wybór i nie ma co ich zmuszać...

      "Nietrudno oprzeć się wrażeniu, że część nowo powstających stowarzyszeń i fundacji to jedynie kolejny sposób na budowanie kariery akademickiej bądź politycznej - niech za przykład w tym ostatnim wypadku posłuży założona przez studentów i absolwentów UMK Fundacja Kopernikańska, mocno zbliżona do młodzieżówki Platformy Obywatelskiej."

      To akurat pańska opinia... Może po prostu chcą tego? Krytykować to każdy potrafi...

      "Jedyny ratunek w modernizacji, którą solidnie opóźnia kryzys ekonomiczny."

      Znowu straszny, wszechmocny, wszech-niszczący kryzys...?

      "Studenci nie mają ambicji powołania istotnego w skali kraju ośrodka działań teatralnych, literackich, muzycznych i plastycznych."

      Łatwo jest uogólniać... Lepiej żeby jedna porządna kapela na parę lat się wybiła i była wybitna, niż żeby nagle wszyscy się rzucili, bo to jest trendy... Każdy człowiek chce robić to co lubi... Czy mamy ich krytykować dlatego, że nie mają ambicji teatralnych, literackich, muzycznych i plastycznych? A może mają ambicję, tylko nie mają możliwości i chęci, ponieważ wszelkie ich wysiłki są konsekwentnie utrudniane oraz "wyrównywane do pionu"? A może mają jakieś inne, które się konsekwentnie w tekście i w życiu przemilcza?

      Wszystko to prowadzi do smutnej konstatacji: toruńscy studenci nie angażują się w sprawy miasta, w którym żyją. Oni tylko w nim mieszkają, w czasie studiów nie zamierzają nic kontestować i nic w nim zmieniać.

      Tak samo jak wielu normalnych mieszkańców, którzy są pod tym względem obojętni\neutralni... I co? Ich się nie krytykuje? A może nie chcą? Nie mają motywacji, chęci lub/i potrzeb, by angażować się w te sprawy?

      Przynajmniej napomknięte jest to, że to nie jest wina wyłącznie żaków...
    • tryg.sk11 Re: Giedrys: Studenci nie tworzą toruńskiej kultu 07.11.09, 19:53
      Otóż Pan Giedrys właśnie w czasie studiów, jako student, zrobił dużo dla
      budowania toruńskiej kultury. Prowadził wraz z bratem i przyjaciółmi pismo
      literackie Undergrunt, które wydawał obecny szef Fundacji Stabilo, Ł. Broniszewski.
      • tryg.sk11 Re: Giedrys: Studenci nie tworzą toruńskiej kultu 07.11.09, 22:57
        Toruniowi po prostu bliżej do mniejszych niż wspomniane miast z
        uniwersytetem/uczelnią wyższą, gdzie życie studenckie w ogóle nie istnieje.
        Uważam, ze przeniesienie klubu Od Nowa aż na Bielany odseparowało życie
        studenckie od Starówki. Jest to w skali małego Torunia mniej więcej tak, jakby
        jakby przenieść jakiś porównywalny klub ze śródmieścia Warszawy daleko za Ursus.
        Za naszą Od Nową rozciągają się już tylko lasy i jest to koniec miasta. Sam
        byłem toruńskim studentem. Studentów już wówczas ogarniał po pierwszym roku
        studiowania w Toruniu jakiś niezrozumiały marazm, co połączone z nieciekawą
        sytuacją finansową zachęcało do koczowania na niedogrzanej stancji i wymykania
        się z niej tylko późnym wieczorem, gdy już było wszystko jedno. Życie studenckie
        istnieje i jest to życie mniej lub bardziej, ale jednak zamknięte na
        współtworzenie toruńskiej kultury. Ten udział być może wydaje się mało możliwy.
        • tryg.sk11 Re: Giedrys: Studenci nie tworzą toruńskiej kultu 07.11.09, 23:20
          Dana grupa studentów zaczynających studia w Toruniu na jakimś kierunku nie różni
          się wiele od podobnej grupy zaczynającej studia w Poznaniu czy Warszawie. Zawsze
          jest to zbiór osób typu 1/6 Torunian, 1/6 z bardzo dużych miast a reszta z
          małych miejscowości. Dla tej większości Toruń jest przez pierwsze lata wielkim
          światem - wręcz objawieniem. Jest tu wszystko na miejscu. Ci z wielkich miast
          zresztą także są zachwyceni, że wszędzie mogą dojść. Co ciekawe, to oni właśnie
          najrzadziej jeżdżą środkami komunikacji miejskiej. Wszystko pięknie i... no
          właśnie. Po dwóch latach studiowania nasza grupa, nazwijmy "wrocławska",
          studiując we Wrocławiu, nabiera tam wiatru w żagle, toruńska zaś studiując w
          Toruniu jakoś słabnie. Pewna profesor przyjeżdzająca na wykłady do Torunia z
          Uniwersytetu Łódzkiego byłą zdumiona wiedzą, inteligencją i błyskotliwością
          studentów toruńskich, a jednocześnie zaniepokojona była tym, że nic z tym nie
          robią. Przybliżmy: Opowiadała, że ich rówieśnicy w Łodzi, studiujący na tym
          samym kierunku wybiegają poza inicjatywę tylko i wyłącznie ośrodka
          uniwersyteckiego i poprzez własną motywację zakładają swoje własne
          stowarzyszenia, organizacje bez bodźca jakim jest uniwersytet. Że mają "adhd" w
          sensie zapału.
          • tryg.sk11 Re: Giedrys: Studenci nie tworzą toruńskiej kultu 07.11.09, 23:35
            A przy tym wszystkim Toruń uznawany jest za miasto "fajne" do studiowania.
            Miasto średniej wielkości, z klimatem. Taki właśnie "mały Kraków".
            • tryg.sk11 Re: Giedrys: Studenci nie tworzą toruńskiej kultu 07.11.09, 23:52
              W dodatku ulatuje duch studenckiego życia. Podupadł. Wyparował. Każdy student ma
              swojego laptopa podłączonego do internetu, parkingi pod akademikami zastawione
              samochodami po rodzicach albo firmowymi. Nie ma już życia studenckiego z końca
              XX wieku. Słabnie też zainteresowanie kulturą. Jedynie ta garstka, która
              postanawia zrobić karierę w kulturze i sztuce jest bardzo wyraźnie widoczna i
              jest to naprawdę kilka twarzy i rzeczywiście tą kulturę współtworzy. Ale
              powtarzam, są to pojedyncze wyjątki. Zresztą mowa była o tym w artykule w
              kontekście fundacji i innych organizacji studenckich.
    • kktrn Giedrys: Studenci nie tworzą toruńskiej kultury 08.11.09, 08:21
      Myślę, że warto zapytać, co robi się w Toruniu, aby wspierać i promować oddolne inicjatywy? Studiuję poza Toruniem, ale nadal czuję się związana z tym miastem. Niedawno wysłałam do kilku toruńskich fundacji mniej lub bardziej związanych z nową kulturą projekt cyklu spotkań literackich, który, gdyby został zrealizowany, wypełniłby sporą moim zdaniem lukę. Zapytałam, czy któryś z tych podmiotów udzieliłby mi wsparcia bądź finansowego, bądź tylko w postaci pozwolenia na "podpięcie się" pod niego, co pozwoliłoby mi starać się o dofinansowanie ze środków MKiDN. Niestety, nie dostałam żadnej odpowiedzi, nawet odmownej, nie mówiąc już o zaproszeniu na rozmowę.
    • skryba15 a propos Fundacji Kopernikańskiej 08.11.09, 20:37

      "Nietrudno oprzeć się wrażeniu, że część nowo powstających
      stowarzyszeń i fundacji to jedynie kolejny sposób na budowanie
      kariery akademickiej bądź politycznej - niech za przykład w tym
      ostatnim wypadku posłuży założona przez studentów i absolwentów UMK
      Fundacja Kopernikańska, mocno zbliżona do młodzieżówki Platformy”.

      Oooo GW w końcu zauważyła to, o czym przed europwyborami huczało pół
      Torunia. Redaktor Giedrys zapomniał tylko dodać najważniejszego, że
      jeszcze do niedawna preziem Fundacji Kopernikańskiej był
      fotoreporter toruńskiej GW, Robert Górecki.
    • rozczarowana-torunianka Giedrys: Studenci nie tworzą toruńskiej kultury 08.11.09, 23:14
      "Ta masa nie ma żadnego wpływu na kształt toruńskiej kultury. Nie zabiera
      głosu w najważniejszych dla niej sprawach"



      To bardzo mobilizujące określenie
      • oleusz Odnowa jest wsiowa 09.11.09, 10:19
        Hehe, a Od Nowa to co za potęga? te ich festiwale to jakiś żart.
        i Blus Mityng i Jazz Odnowa to zwykłe koncerty odbywajace się w dwa wieczory
        jeden po drugim, ale festiwalem nazywanie tego to chyba przesada.
        A studenci w Toruniu to niestety w większości tylko amatorzy browaru w promocji
        w Carpediem za 2.90 - tyle dają miastu w ktorym żyją - 2 złote 90 groszy
        Smutek
        • slusarstwo_art Re: Odnowa jest wsiowa 09.11.09, 11:44
          Pani "oleusz"

          Jeśli tak myśli Pani o Toruniu (a zwłaszcza o bogu ducha winnej Od Nowie), to
          może czas poszukać lepszego miejsca do życia? Naprawdę, nikt Pani nie zmusza do
          marnowania sobie tutaj życia.
        • tryg.sk11 Re: Odnowa jest wsiowa 09.11.09, 17:42
          Zapewne Pani Oleusz robi lepsze festiwale.
Pełna wersja