Gość: Tanatos
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.01.04, 23:40
Właściwie to od dłuższego czasu spodziewałem się czegoś takiego. Prezydent
Zaleski przychylnym okiem patrzy na obsadzanie stanowisk swoimi kolegami z
Ordynackiej, dlaczegoby nie ich żonami?
Mam ponadto wrażenie, a początkowo w to nie wierzyłem, że zamieszanie z
poprzednim dyrektorem MOSiR było nie tyle wynikiem marytorycznych zarzutów a
faktem, że najzwyczajniej nie wiedział on kogo należy zatrudniać aby cieszyć
się prezydencką łaską. Zatrudnił obcych, zwolnił protegowanych - zwolnili
więc jego. A fe - nielojalny jakiś był!