Giedrys: Bez dialogu nie będzie ESK 2016

12.12.09, 16:27
nie wiem dlaczego zostałam wylogowana, więc powtórzę

A dlaczego na obu listach zabrakło p. Marka Żydowicza i co najmniej kilku
innych osób?

Każdy swoich znajomych ma?
    • dento Giedrys: Bez dialogu nie będzie ESK 2016 12.12.09, 17:13
      >W sferze zainteresowań biura nie leży też ani jedna organizacja z Bydgoszczy,
      Włocławka i Grudziądza, mimo że od 2006 roku ważna jest umowa między tymi
      miastami a Toruniem. Krystian Kubjaczyk powinien rozwijać kontakty z
      instytucjami i artystami w tych ośrodkach.<


      Bydgoszczanie są za Łodzią, więc daruj sobie chłopie te starania o rozwój
      kontaktów. Zajmij się tylko swoim grajdołem, a nam daj spokój - bo my chcemy,
      aby w roku 2016 Polska się na arenie europejskiej nie skompromitowała. A Toruń
      właśnie tego byłby pełnym gwarantem - kompromitacji.
    • Gość: sessilua Giedrys: Bez dialogu nie będzie ESK 2016 IP: *.cb3rob.net 12.12.09, 19:47
      Biuro ESK szczyci się za to podpisaniem porozumienia z Fundacją Biuro
      Kultury(...)


      A co w tym dziwnego, BK robi Tofifest a J. Jaworski pracuje w ESK.
      I nie ma w tym nic dziwnego.

    • Gość: qwerty Giedrys: Bez dialogu nie będzie ESK 2016 IP: 77.255.228.* 13.12.09, 15:33
      www.youtube.com/watch?v=ao9cyYeuE-w
    • Gość: Ehh Re: Giedrys: Bez dialogu nie będzie ESK 2016 IP: 77.255.228.* 13.12.09, 15:38
      rozczarowana-torunianka napisała:

      > nie wiem dlaczego zostałam wylogowana, więc powtórzę
      >
      > A dlaczego na obu listach zabrakło p. Marka Żydowicza i co najmniej kilku
      > innych osób?
      >
      > Każdy swoich znajomych ma?

      Marek Żydowicz popiera Łódź w walce o ESK 2016
    • kajotek100 Bez komentarza - filmik na youtube 13.12.09, 17:16
      www.youtube.com/watch?v=yo6bkmTLYd0
      • hecer Re: Bez komentarza - filmik na youtube 14.12.09, 17:36
        to jedna z najnowszych aranżacji dyrektora TCM?

    • geram Giedrys: Bez dialogu nie będzie ESK 2016 13.12.09, 19:53
      W kraju zamorskim, w Hanzie, w głębi lądu tak daleko leżącym, że do
      morza tydzień statkiem popłyniesz, stał na wysokich murach
      okalających miasto Wieszcz Miejscowy. Szata na tle nieba o świcie
      powiewała mu niczym czarna chorągiew. I widać było, że sam Wieszcz w
      ciężkich myślach był zatopiony. Lico i oczy miał blade a pod pazuchą
      trzymał zapisane gęsto białe karty papieru. Spoglądał raz na płynącą
      w dole Wisłę, raz na miasto uśpione. O czym rozmyślał tak straż
      miejską czyniąc?
      Może o mewach spływających leniwym nurtem rzeki? Raz po raz któraś
      zatrzepała skrzydłami i przeskoczyła nad innymi do przodu, aby choć
      trochę okazać się lepszą i chociaż przez chwilę tryumfować. Przez
      chwilę, bo już skrzeczą inne i do swoich skoków się szykują.
      Zupełnie jak ludzie - Wieszcz pomyślał.
      A może podziwiał lot łabędzi tuż nad wodą lecących? Okazałe ptaki
      leniwie wachlowały powietrze, nie z prądem, a pod prąd właśnie,
      szybko i w zadziwiającym porządku lecące do sobie tylko znanych
      celów. I one ludźmi, nie ptakami mu się zdały.
      A może obserwował czarne ptaszyska wiszące nad twardym, od wieków
      stojącym, z cegły budowanym miastem. Te trzepały skrzydłami nerwowo,
      dużo mniej wdzięcznie niż łabędzie, ale za to silniej i pewniej niż
      mewy. Razem z głuchymi jeszcze o tej porze dnia oknami i ołowianym
      niebem układały się w straszną wróżbę dla jego kochanego grodu.
      Miasto wyglądało jakby pomór miał nastać. Nie na ludzi jednak. Na
      dobre duchy miejskie. Ta myśl wstrząsnęła Wieszczem mocno. Oby nigdy
      nie było dane mieszkańcom przebudzić się w mieście bez duszy!
      Pomyślał. Oby nie wylegali na ulice pełne zawiści sąsiedzkich i
      niezdrowej konkury kupieckiej. Oby nie stracili trzeźwego osądu. Oby
      nie zaznali ran dumy własnej, po których już nie podniosą głowy przy
      sąsiadach swoich. Oby klątwa taka nie dotknęła ani braci, ani nawet
      wrogów jego!
      Podążyłem za wizją Wieszcza. Była bardzo męcząca. Wreszcie po
      długiej chwili mocowania się z przepowiadanymi upiorami, chciałem
      poszukać rady na przyszłość w jego mądrych oczach. Zastałem już
      tylko pustkę. Rozglądałem się panicznie, ale tylko mewy nagłym jego
      zniknięciem spłoszone, krążyły wokół śladów jego stóp.

      Tak to jest z wieszczami, pomyślałem. Zawsze wiedzą i widzą lepiej
      od nas, a kiedy wreszcie potrzebujemy ich wsparcia zostawiają nas
      zasypanych wizjami.

      No, a w drodze do domu kupiłem Gazetę Wyborczą z artykułem jak raz
      pasującym do opowiedzianej historii. Tytuł nawet pasował: „Bez
      dialogu nie będzie ESK 2016”
      Dużo w tekście znalazłem informacji prawdziwych i trochę wyssanych z
      palca. Dużo w nim wiedzy o temacie i wiele okazów dyletanctwa. Jest
      kilka dobrych rad i wiele takich „po niewczasie”. Jest trochę
      gdybania i niewiele pewników. Ale smutkiem dopiero napawa
      wyzierająca nienawiść i pycha. Nadmierna do tematu i zgniecionej już
      osoby.
      Przyznam. Przez moment, tam na murach przy Wiśle, myślałem, że to
      autor artykułu wcielił się w postać Wieszcza. Ale…sam już nie wiem?
    • Gość: hecer Giedrys: Bez dialogu nie będzie ESK 2016 IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 08:52
      Redaktor Giedrys usiłuje sam siebie przekonać, że Kubjaczyk będzie lepszy na
      stanowisku szefa Biura ESK niż Marcinkiewicz.

      odlotowe są te artykuły. Teza: Kubjaczyk jest lepszy, bo nie jest
      Marcinkiewicz. Niestety, ale ten artykuł sprawia wrażenie jakiejś psychomachii.
    • jelennarykowisku2012 Giedrys: Bez dialogu nie będzie ESK 2016 15.12.09, 03:53
      Niestety po raz kolejny Giedrys przysłużył się w złej sprawie. Nie
      rozumiem tego gościa.
      Schemat jest taki:
      1. Wynajduje ofiarę i pisze krytyczny tekst
      2. Temat podchwytują Nowości, ewentualnie pomorska
      3. Prosi o zdanie jakichś ekspertow lub ludzi z branzy
      4. Bez wzgledu na to, co powiedzą, w kolejnych tekstach jest juz
      mowa o krytyce mediow, a nie Giedrysa, bo pojawil sie tez np. tekst
      Bielickiego
      5. Za sprawę biorą się radni, np. przewodniczący komisji kultury
      Majcher, którzy całą swoją wiedzę czerpią z nowości i wyborczej. W
      swoich wypowiedziach powtarzają komunały spreparowane przez Giedrys,
      Bielickiego i im podobnych. Zero krytycznego myślenia.
      6. Ofiara dostaje po czterech literach
      7. Giedrys pisze triumfalny tekst, który wisi ponad nami
      ale...

      Jakiego rodzaju zarzuty Giedrys ma w tym konkretnym przypadku:
      1. Marcinkiewicz nie współpracuje z lokalnymi srodowiskami, a jesli
      wspolpracuje to wtedy "szczyci sie podpisaną umową z..." - i tak źle
      i tak niedobrze.
      2. rozliczanie czy powołano radę, operatora, ile podpisano umów z
      organizacjami jest IDIOTYCZNE i wskazuje na fakt, że zarzuty są
      miałkie lub trudne do wypunktowania. Podejście księgowe do
      zagadnienia ESK to obraza zdrowego rozsądku.
      3. Na kolanach nie przyszła do jednego czy drugiego muzeum i nie
      wypytała, co też będzie na stałej wystawie przez najbliższe 3 lata.
      4. Więcej konkretnych zarzutów nie ma, dlatego chodzi prawdopodobnie
      o jakiś osobisty uraz.

      Giedrys jest patologicznym przykładem torunskiego dziennikarstwa,
      wyśniło mu się dziennikarstwo śledcze w kulturze, toruńska afera
      watergate i ciągle jej szuka, wierzy w czarno-białą rzeczywistość.
      Uważa się za jedynego sprawiedliwego, ale popełnia błędy. Stara sie
      byc jednoczesnie poetą, dramatugiem, dziennikarzem i kumplem
      lokalnego świata - nie da się połączyć tego wszystkiego bez
      uszczerbku dla którejś z ról. Chce być tez rdzennym mieszkancem
      Torunia - najlatwiem wkupic sie łaskę torunskiego betonu atakiem na
      przyjezdnych. Marcinkiewicz jest idealnym celem, takich przykładów
      od kilku lat zdarzyło się kilka, wystarczy prześledzić radosną
      twórczość GG.
      Teksty Giedrysa to Himalaje hipokryzji, lokalnego zakłamania,
      włażenia w d... środowiskom. Pisze na koniec Giedrys, że wciąż
      zachęca mieszkańców do aktywności kulturalnej... Przecieram oczy ze
      zdumienia - nie przypominam sobie ani jednego tekstu, który
      zachęcałby do czegokolwiek poza nienawiścią, nie był czymkolwiek
      więcej niż jątrzenie. Wyobraźmy sobie, ile problemów udało by się w
      Toruniu rozwiązać, gdyby nie "medialna mediacja" Giedrysa...
      Raz już Giedrys na dłużej zamilkł, szkoda, że znowu dopuszczono go
      głosu.
      • hecer Re: Giedrys: Bez dialogu nie będzie ESK 2016 15.12.09, 09:45
        czy on w ogóle kiedyś rozmawiał z Marcinkiewicz? Czy dostał relację drugiej
        strony? Poświęcił trochę czasu na przedstawienie tych racji?


        gdybym postąpił tak jak on, miałbym teraz wielkiego kaca. I ten artykuł jest
        chyba na takim kacu pisany.

        Broniłem Marcinkiewicz, choć wcale nie uważam że była super. Miała sukcesy,
        miała porażki, była aktywna choć niezrozumiała. Ale wbito ją w ziemię butem jak
        robaka.

        Kubjaczyk będzie lepszy? Ma ogromny atut - Giedrys go nie tknie, chyba że zawali
        na całej linii. Kubjaczyk może "po prostu być"; żadnego ataku na niego nie
        będzie choćby zrobił tylko połowę tego co Olga Marcinkiewicz.
    • hecer i mamy dialog! 19.02.10, 13:38
      www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrArticle=162520&NrIssue=1341&NrSection=1

      Mieszkańcy sami pukają do drzwi Krzywej Wieży z pomysłami. Średnio
      odwiedzają nas po dwie osoby dziennie.

      Ich najbardziej śmiałe pomysły to...?

      Sprowadzenie statku kosmicznego ze Stanów Zjednoczonych. Mieliśmy też kilka
      pomysłów, aby postawić na pszczoły jako symbol Torunia. Nie pamiętam już
      dokładnie, jak to było motywowane. Pszczoły to miód, a miód to pierniki...
      Koło obserwatorium w Piwnicach miała powstać ogromna pasieka. Nie chcę zbyt
      wiele mówić, bo część z pomysłów to autorskie koncepcje. Postulowano również
      wykorzystanie biomasy czy źródeł geotermalnych.
      • rozczarowana-torunianka Re: i mamy dialog! 20.02.10, 00:04
        :))))) niezłe.

        I oczywiście zrozumiałe. Ostatecznie mamy miasto bliźniacze Philadephia, więc
        należałoby uruchomić ten statek koszmiczny (tak widzę, że błąd mi się strzelił,
        ale on do mnie przemawia, więc nie zostanie;) między Toruniem i Philadelpią,
        skracając w ten sposób dystans między miastami do .... powiedzmy pół godziny i w
        ten sposób możemy zawiązać metropolię z Philadelpią, a Bydzia niech se szuka
        innych frajerów;)

        A pszczoły, tak jak najbardziej, ale dlaczego tak daleko???
        Na Rynku poprosimy te ule. W końcu trawę już tam rozkładano to czemu ule nie
        miałyby stanąć i na to na stałe?
        • Gość: dzióbek Re: i mamy dialog! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.10, 11:21
          Oj tak, jest dialog.
          • rozczarowana-torunianka Re: i mamy dialog! 20.03.10, 18:43
            dialog to najprostsze rozwiązanie. Każdy coś tam sobie mówi, niekoniecznie
            słuchając strony przeciwnej.

            Ale co z tymi pszczołami i statkiem (koszmicznym) do Filadelfii????
            • hecer Re: i mamy dialog! 21.03.10, 18:47
              teraz już jest "gwiazda podwójna"...

              Jak to mówi Szmak - i co? Szczęki wam opadły, co?

              :)
            • marcin.grzegorz Re: i mamy dialog! 30.03.10, 12:43
              Dialog i rozmowa to cos innego niz wyglaszanie opinii i przemowy,
              ktorych nikt nie slucha... Do czego na razie prowadzily dziesiatki
              spotkan na temat torunskiej kultury? Moze ktos wymienic sukcesy,
              efekty... poza zachowaniem NRD - jezeli oczywiscie uznamy to za
              sukces?
              • rozczarowana-torunianka Re: i mamy dialog! 30.03.10, 23:37
                no przecież wyżej powiedziałam, że nic nie wyszło z tych nibydialogów. Pogadali,
                pogadali i się rozstali.
                Sukcesów, niestety brak. Chyba;)
                • hecer obciach 31.03.10, 10:08
                  to jest jedna strona medalu. Dyr. Kubjaczyk po prostu powiedział, że "pomysły
                  były głupie". A nie wiemy ile osób odesłał mówiąc, że "nie ma pieniędzy". Dla
                  Kołakowskiego kasa będzie, dla lokalnych twórców i animatorów kultury - nie ma.

                  nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1378&NrSection=1&NrArticle=166841&IdTag=238

                  a tu już ostatni akord tego żenującego przedstawienia, czyli idea dialogu
                  wcielana przez Biuro ESK już nie w Toruniu, ale w Bydgoszczy.

                  Ktoś już kiedyś ładnie wyraził taką myśl - "nowy dyrektor będzie godził nas z
                  Bydgoszczą. Na razie nie wychodzi mu jednak dialog z lokalnym środowiskiem,
                  dialog na linii urzędnik-krawat-artysta".

                  Zastanawiam się, jak to będzie się rozwijało dalej - bo moim zdaniem te
                  przygotowania do ESK, to wielka symulacja przygotowań z mnożeniem etatów
                  urzędniczych, chaotyczną rotacją i podnoszeniem poziomu konformizmu kolejnych
                  osób zatrudnianych przez ESK wskazuje że osiągnęliśmy dno.
    • hecer krótka rekapitulacja 31.03.10, 10:18

      Przypomnę, że Olga Marcinkiewicz dostała bilet na pociąg z Torunia za brak
      dialogu, brak rozmów z toruńskim środowiskiem artystycznym.

      Nowa dyrekcja miała to zmienić.

      Spotkania były, z dyr. Kubjaczykiem. Co z nich wynikło? Dla twórców kultury,
      animatorów nie wynikło NIC!

      Co się zmieniło w ciągu ostatnich 3 miesięcy od odejścia O.M.?


      Nowy dyrektor Kołakowski mówił o "porozumieniu z Bydgoszczą". Ale gdzie ta
      dyskusja, skoro postanowiono robić program "gwiazdy podwójnej"?? Kto w ogóle
      ten pomysł wybierał??? Rada programowa ESK? Nie! Bo "gwiazda podwójna pojawiła
      się chyba po przesłuchaniu Kołakowskiego przez Radę Programową i zatwierdzeniu
      go przez nią.

      Dialog z Bydgoszczą wygląda tak jak wygląda - woda na młyn dla osób takich jak
      Eryk Bazylczuk:)) Akurat w tym wypadku mają trochę racji, bo wygląda to tak,
      jakby Toruń po prostu chciał przywłaszczyć sobie coś bydgoskiego, nic nie
      oferując w zamian poza uściskiem dłoni w geście porozumienia i przyjaźni,
      dobrosąsiedztwa itp. Nic bardziej nie ucieszy Eryków niż taki gest ze strony
      Torunia - "chcemy coś od was wziąć i w zamian dajemy wam...uścisk dłoni."

      Jeszcze nie usłyszeliśmy o tym jak ma wyglądać gwiazda podwójna. Ale na pewno
      nie będzie to projekt zrodzony przez dialog, porozumienie twórców i animatorów
      kultury w Toruniu.

      A dialog wygląda tak, jak wyglądał - "nie ma pieniędzy, do widzenia".

      Wątpię, czy osoby które wcześniej przychodziły do Biura ESK i były odsyłane
      teraz mają poczucie, że coś się zmieniło. Jest to dalej symulacja dialogu.
    • hecer gwiazda podwójna zgasła 02.04.10, 19:29

      Jak supernova, wybuchła gwiazda podwójna Kołakowskiego. Została po niej czarna
      dziura, czyli kandydatura Bydgoszczy:)
    • Gość: michał ble IP: *.cdma.centertel.pl 20.06.11, 18:16
      kto to założył]
      • rozczarowana-torunianka Re: ble 21.06.11, 19:37
        jak to kto? Gazeta, która już artykuł do archiwum złożyła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja