ESK 2016: Toruń obraca się wokół Kopernika

18.12.09, 13:03
Autorowi radziłbym dokładniej zapoznać się z wydarzeniami Tumultu, skoro się
na to wydarzenie powołuje.

cyt. "ludność katolicka wystąpiła przeciw luteranom" - trudno tak opisać
zajścia, których głównym punktem było splądrowanie Kolegium jezuickiego.

cyt."mieszkańcy zdecydowali się stracić wszystkich odpowiedzialnych za
zamieszki" - zupełne poplątanie. To nie mieszczanie, ale mieszczan skazano.
Nie skazywał sąd toruński, ale królewski w Warszawie. No i nie
odpowiedzialnych za zamieszki, ale burmistrza i rajców odpowiedzialnych za
przywrócenie porządku. A burmistrz i rajcowie nie bardzo rzeczywiście się
kwapili do osądzenia winnych zamieszek, bo sami byli oczywiście luteranami i
tradycyjnie dyskryminowali raczej ludność katolicką (czyli najczęściej
polskojęzyczną, uboższą) w mieście.
    • mauas Dobrze że jest Kopernik i zabytki 18.12.09, 13:09
      ....bo w wymiarze kulturalnym Toruń nie różni się niczym !!! (poza CSW) od
      Włocławka, Bydgoszczy czy Pcimia Górnego ...
    • hecer Re: ESK 2016: Toruń obraca się wokół Kopernika 18.12.09, 14:19
      > Autorowi radziłbym dokładniej zapoznać się z wydarzeniami Tumultu,
      > skoro się na to wydarzenie powołuje.
      >
      > cyt. "ludność katolicka wystąpiła przeciw luteranom" - trudno tak
      > opisać
      > zajścia, których głównym punktem było splądrowanie Kolegium
      > jezuickiego.


      Katolicy (jezuici) sprowokowali tumult a potem skutecznie wykorzystali sytuację
      polityczną w kraju do walki o swoje prawa przedstawiając się jako pokrzywdzona
      mniejszość i domagając surowego i krwawego wyroku.

      Paralelą tamtej historii mogłyby być takie fikcyjne wydarzenia -

      - zwolennik cywilizacji śmierci przychodzi w tęczowym podkoszulku na 18-tkę
      radia maryja i strąca moherowy beret jakieś babince. Aresztują go. Jego gejowscy
      przyjaciele porywają ojca Króla i domagają się wypuszczenia kolegi. Przetrzymują
      go w klubie Underground, który rodzina radia maryja bierze szturmem i demoluje.

      Zwolennicy cywilizacji śmierci alarmują liberalne media, a sprawę włącza się
      żydowska gazeta wyborcza, która domaga się zrównania praw i zakazu dyskryminacji
      ze względu na orientację seksualną.

      Premier Tusk, pod wpływem sondaży, lobby antylustracyjnego i mediów domaga się
      ustąpienia ojca dyrektora oraz finansowej przejrzystości radia maryja...

      O świcie, ojciec Rydzyk opuszcza rozgłośnie...

      Wydarzenie odbija się szerokim echem w całej Europie i na świecie, płyną głosy
      poparcia z Montevideo
      • oszolom3 Re: ESK 2016: Toruń obraca się wokół Kopernika 18.12.09, 14:40
        Oj ciężki masz styl... Nawet jeśli przyjąć twój opis "fikcyjnych" wydarzeń, i
        fakt, że ktos kogoś podpuścił (celowo), to trudno je nazwać "atakiem
        przedstawicieli cywilizacji śmierci na siedzibę radia".

        Rozumiem, że katolicy z definicji są zawsze napastnikami i ogólnie be? Akurat w
        Toruniu byli raczej (pokrzywdzoną) mniejszością - przynajmniej do tego momentu.

        Moim zdaniem Tumult, to taka "gęba" przylepiona Toruniowi. Bo czy to toruńczycy
        wydali te drakońskie wyroki? Nie. A same zajścia, to zamieszki jakie zdażają się
        wszędzie.

        Ostatecznie królem był wówczas August II, więc zawsze możemy zwalić na Niemców.

        • hecer Re: ESK 2016: Toruń obraca się wokół Kopernika 18.12.09, 15:19
          cóż, zachowując dokładną zbieżność z wydarzeniami historycznymi, paralela byłaby
          następująca:

          - grupa w tęczowych podkoszulkach opuszcza gejowski underground i ściąga
          moherowe beretki wracającym z nieszporów w kościele starszym paniom. Otaczają
          je, prowokują zachowaniem które w annałach opisywane będzie nie jako
          obsceniczne, ale jako manifestacja odmienności i tolerancji dla orientacji
          seksualnej.

          - zaalarmowana straż miejska zaciąga do radiowozu najbardziej aktywnego geja i
          wypisuje mandat

          - pozostali uczestnicy zabawy wracają jednak do undergroundu i po drodze
          porywają księdza Andrukiewicza, wychodzącego z kurii diecezjalnej na Łaziennej.
          Przetrzymują go w silent roomie domagając się wypuszczenia bez żadnych
          konsekwencji swojego zatrzymanego przez straż miejską towarzysza

          - do negocjacji przystępuje prezydent Torunia, któremu udaje się doprowadzić do
          wypuszczenia księdza Andrukiewicza z undergroundu

          - sytuacja wydaje się opanowana i postawiona w stan gotowości straż miejska i
          policja opuszcza miejsce zdarzenia

          - w toruńskiej rozgłośni radia maryja incydent jest komentowany na żywo, dzwonią
          słuchacze i jeden z nich opowiada o rzekomo przetrzymywanym w undergroundzie
          ojcu dyrektorze (wypoczywającym w tym czasie w Warszawie, w hotelu Sheraton, po
          seminarium rządowym dotyczącym inwestycji w odnawialne źródła energii)

          - rodzina radia maryja szturmuje i demoluje klub underground

          - zwolennicy cywilizacji śmierci domagają się w Warszawie pełnej tolerancji i
          równouprawnienia, gazeta wyborcza wywiera znaną wszystkim presję medialną na
          rząd i parlament, w sejmie powstaje komisja śledcza na której czele zasiada
          marionetka w rękach adama michnika, agenci w redakcji TVN w cyklu reportaży
          przedstawiają nieudolność działań toruńskiego magistratu i domagają się surowych
          kar wobec uprzywilejowanej w mieście narodowo-katolickiej większości oraz
          poszanowania prawa do swobodnego wyboru płci i seksualnej orientacji

          - wojewoda z platformy wraz z premierem Tuskiem walczącym o poparcie przez
          zbliżającym się sejmikiem wyborczym wprowadzają w mieście zarząd komisaryczny.
          Ojciec Rydzyk musi ustąpić ze stanowiska dyrektora radia maryja i rektora
          wyższej szkoły kultury społecznej i medialnej oraz ujawnić źródła finansowania
          fundacji lux veritatis

          - radny jarosław najberg wiesza obok krzyża inne symbole religijne oraz tęczową
          flagę obok flagi miasta

          - ostatnie słowa ojca dyrektora po opuszczeniu gmachu rozgłośni brzmią... (niech
          mi ktoś przypomni, co powiedział Roesner przed ścięciem?)

        • hecer Re: ESK 2016: Toruń obraca się wokół Kopernika 18.12.09, 15:30
          mi się wydaje że wtedy nie było konfliktów narodowościowych, tylko raczej
          ekonomiczne z łatwością ubierane w szaty religijne - mieszczanie toruńscy mieli
          dużą autonomię, którą uzyskali od korony dzięki pomocy w walce zakonem
          krzyżackim, korona nie wtrącała się w interesy miejskiego patrycjatu.
          Narodowość, a raczej etniczne korzenie mieszczan były sprawą drugorzędną a
          liczyła się przede wszystkim wierność państwu i prawom jakie to państwo
          gwarantowało obywatelom, przywilejom miejskim.
          Z czasem jednak te swobody zaczęły uwierać władzę, interes mieszczan ścierał się
          z interesem szlachty i interesami rodziny królewskiej oraz interesami - a jakże
          - kościoła, którego najaktywniej w owym reprezentował właśnie zakon jezuitów;
          taka "hiszpańska inkwizycja".

          Nikt oczywiście nigdy wprost nie powie, że chodzi o pieniądze - musi chodzić o
          sprawiedliwość i dlatego parę głów spadło przy okazji podziału kasy.
          • hecer Re: ESK 2016: Toruń obraca się wokół Kopernika 18.12.09, 15:49
            oczywiście fakt, że mieszczanie nie byli katolikami a szlachta tak, wykorzystał
            król i zakon jezuitów którzy próbowali na tych wydarzeniach coś dla siebie zyskać.

            Konflikty religijne i narodowe często mają w tle wątek ekonomiczny, być może
            jest on nawet pierwszoplanowy, a takie określenia jak "żydowska finansjera",
            "arabska ropa" są retoryczne.

            Strony konfliktów ekonomicznych nie są jednak zgodne z podziałem etnicznym,
            narodowym czy religijnym; niemniej jednak te podziały są bardzo dobrym
            pretekstem do zmiany ekonomicznego status quo.
          • oszolom3 Re: ESK 2016: Toruń obraca się wokół Kopernika 18.12.09, 15:57
            > mi się wydaje że wtedy nie było konfliktów narodowościowych

            Dlatego pisałem o katolikach, jako osobach polskojęzycznych (a nie Polakach). A
            ostatnia uwaga, to raczej żart. Chociaż formalnie to z woli króla Niemca ścięto
            kilku (naszych) niemieckich mieszczan. To dlaczego my się mamy tego wstydzić?
            Niech oni się wstydzą!
            • hecer Re: ESK 2016: Toruń obraca się wokół Kopernika 18.12.09, 17:32
              tak, tylko ten dawny Toruń nie ma praktycznie nic wspólnego z dzisiejszym więc
              my nie mamy się czym chwalić. W tamtym okresie przodkowie dzisiejszych torunian
              byli niepiśmiennymi pastuchami.
    • kajotek100 filmik na y 18.12.09, 16:21

      www.youtube.com/user/kajotek#p/a/u/0/yo6bkmTLYd0
    • hecer prowincjonalizacja 18.12.09, 20:58
      moim zdaniem cała idea niebezpiecznie zaczyna grawitować w stronę "lokalnej
      tożsamości". Zaczęło się od "aktywizowania lokalnej społeczności" oraz
      "debat", które moim zdaniem pokazują jedno: chcemy zamknąć się na nowe i
      obstawać przy promocji piernika i Kopernika, zabytków z listy Unesco i
      "twórczości toruńskich artystów".

      Moim zdaniem droga do ESK nie jest tak skomplikowana jak to się wydaje -
      proszę objechać z toruńskimi artystami galerie, muzea, festiwale w Europie,
      zaprosić twórców z zagranicy do Torunia na spotkania z toruńską publicznością.
      To jest punkt wyjścia do "międzynarodowej współpracy" i poszukiwania
      "wspólnych europejskich korzeni w kulturach narodowych, regionalnych".

      Jak słyszę starych pryków opowiadających o twierdzach toruńskich i przebogatej
      historii miasta to mam wrażenie że my startujemy w jakimś innym konkursie.

      Nie będę już bronić Marcinkiewicz ale jednak trzeba przyznać, że Skyway był
      frekwencyjnym i promocyjnym sukcesem, otwierał nas na współpracę.

      Gdy słucham tego biadolenia "ile to kasy wzięli od nas zagraniczni konsultacji
      na odkrycie tego co my dobrze wiemy" to mam wrażenie że ci co to mówią
      namawiają Biuro ESK do skoku do pustego basenu. Nie mamy i nigdy nie mieliśmy
      współpracy europejskiej w kulturze na poziomie - szlaki przeciera może dopiero
      Baj Pomorski. Pierwsze kontakty zostały nawiązane - może tanie nie były, ale
      tym bardziej powinniśmy niszczyć tego, co za tak wysoką cenę nabyliśmy!!
      Zatkało mnie jak mikrofon powędrował w tę stronę - miejmy nadzieję że nikt
      takich wystąpień nie tłumaczy na hiszpański.

      Nie można wypożyczyć jakiś zbiorów z muzeum w Pampelunie i pokazać ich w Toruniu?

      Nie można opłacić wyjazdu kilku zespołów z Torunia na koncert w Hiszpanii
      (kilka śpiewa po angielsku)?

      Takim międzynarodowym festiwalem jest Kontakt i te kontakty też można przecież
      wykorzystać, choć jest bariera językowa...

      Nawiasem mówiąc, właśnie ESK zmusza nas do jakiegoś praktycznego spojrzenia na
      językowe bariery... W malarstwie może nie są one istotne, ale w wielu innych
      dziedzinach sztuki już tak.

      Ludzie zajmujący się kulturą w tym mieście muszą mówić po angielsku i
      regularnie szukać kontaktów europejskich... A mówią po angielsku??

      Nie widzę sensu organizowania w Toruniu wydarzeń skierowanych do toruńskiej
      publiczności o atutach Torunia w staraniach o ESK. To musi się odbywać
      zagranicą. A toruńska publiczność zasługuje na spotkania z twórcami z Europy


      • hece-r_aczej-nie Re: prowincjonalizacja 19.12.09, 20:44
        Prowincjonalne jest drogi panie hecer pańskie podejście.
        "objedźmy Europe z toruńskimi artystami" - proponuje pan po prostu napychanie
        kabzy lokalnym "twórcom", z ktorymi objeżdżanie Europy ma niewielki sens. Bo nie
        ma w Toruniu ANI JEDNEJ osoby ktora się liczy w europejskiej sztuce. Widać od
        razu, że pan sie na sztuce nie zna i jedyne co pan potrafi to spisywanie cytatów
        z innych źródeł.

        Baj Pomorski przeciera szlaki??? Tu wyziera kompletna niewiedza, a brzmi to jak
        kiepski żart. Baj co najwyżej dołącza w tej chwili do autorów wielu toruńskich
        imprez mających solidny dorobek w prezentacji europejskich i światowych twórców.
        To że dyrektorowi Baja wydaje się że bóg wie co umie bo zaprosił kilku ludzi
        spoza Polski, nie znaczy jeszcze zbyt wiele.

        O skali toruńskiego braku wiedzy o Europie świadczy też zachwycanie się
        Instytutem B61. ta impreza ma znaczenie co najwyżej lokalne, podobnych działań
        jest w Warszawie, Gdańsku, Krakowie na pęczki. Nie mówiąc już o Europie. No
        wymyslili coś młodzi ludzie, zaprosili kolegów, pochodzili po bunkrach i
        pośpiewali, ale na boga - to nie jest żadne odkrycie!

        Panie hecer nie wypowiadaj się pan o tym czego pan nie rozumie. Cytowanie to nie
        to samo co wiedza o tym co napisał autor cytatu.
        • hecer Re: prowincjonalizacja 19.12.09, 23:49
          ale co ja takiego zacytowałem, czego nie rozumiem? Możesz mnie łaskawie oświecić
          i naprowadzić na właściwą interpretację?

          "jedyne co pan potrafi to spisywanie cytatów" - uważam, że dla innych ciekawsza
          od mojej subiektywnej opinii nie popartej żadnymi danymi i opiniami ekspertów,
          jest właśnie znaleziona przeze mnie ciekawa informacja na jakiś temat.

          Większość osób wpisujących się na forach, do której i ty się zaliczasz, potrafi
          jedynie wykrzyczeć swoją własną opinię i zdanie, zwykle zbudowane na jakiś
          ogólnikach i przeświadczeniach nie mających potwierdzenia w rzeczywistości.

          Coś mi się zresztą wydaje, prześmieszny "jacku-jacenty, którego wpisów nikt na
          forum nie czyta od czasu jak przekroczył ostatnie granice lizusostwa", żeś
          utworzył sobie idiotycznego nika by po raz kolejny zarzucić mi przywłaszczanie
          sobie wiedzy "z innych źródeł". Uważam taki zarzut za godny czołowego lizusa forum.

          A powiedz mi, miszczu, co ma hiszpańska Pompeluna? Jednego "twórcę ze światowej
          czołówki" czy dwóch? I oni mają niby wywalczyć im tytuł?

          Nie, chodzi właśnie o to by lokalna kultura stała się wspólnym dziedzictwem
          europejskim, które poznajemy nie tylko podczas wyjazdów turystycznych. Byśmy
          przekraczali bariery i komunikowali się na poziomie sztuki - dotyczy to i
          twórców, i odbiorców.

          Powiedz mi, kiedy ty coś własnego i mądrego napisałeś, i nie było to
          podlizywaniem się do kogoś, zwłaszcza do sztabu urzędującego??

          • hecer Re: prowincjonalizacja 20.12.09, 11:37
            prowincjonalne myślenie, takie spółdzielcze, przejawia się między innymi właśnie
            w twoich słowach:


            "nie ma sensu napychać kasy lokalnym twórcom wożąc ich po Europie"


            tak może powiedzieć tylko powiedzieć filister, więc twoja opinia o tym czy znam
            się na sztuce, czy nie jest kompletnie bez znaczenia; zwłaszcza że w tym wypadku
            nie chodzi o to kto się zna i czy sztuka jest dobra bo jej jakość ma się
            systematycznie podnosić dzięki otwarciu na kontakty zagraniczne...

        • ddu Re: prowincjonalizacja 20.12.09, 10:57
          w związku z tym, że bardzo podoba mi się idea Instytutu B61, chętnie wybiorę
          się do wskazanych przez pana "hecera araczej nie" miejsc, imprez. bardzo proszę
          o podanie nazw imprez. z góry dziękuję. (chodzi mi raczej o polskie imprezy)
          • hece-r_aczej-nie Re: prowincjonalizacja 20.12.09, 20:38
            Panie hecer, jak się cytuje o trzeba cytować dokładnie. Kiedy się pisze coś
            jedynie podobnego to już nie jest cytat. Prosze czytać to co napisałam
            dokładniej, bo obecnie mogę to nazwać jedynie manipulacją.
            Pańskie zbyt długie pisaniny niestety do niczego nie prowadzą.
            Mój nick nie jest bardziej idiotyczny niż pana, ani nie "wykrzykuję" swoich
            poglądów, tylko je przedstawiam. Wiem że boli trafna uwaga o pańskiej wtórności
            i niezdolności do sensownych osądów, ale z pewnymi rzeczami trzeba się pogodzić.

            Co do B61 - idea jest ciekawa, ale nie rewolucyjna. Na skalę lokalną OK, ale nie
            dajmy się ponieść zachwytom wynikającym z życia w mieście odciętym od szerszych
            realiów kulturalnych.
            • hecer Re: prowincjonalizacja 20.12.09, 21:04
              konkrety, koleś, a nie ogólniki.
            • hecer Re: prowincjonalizacja 20.12.09, 21:17
              jacusiu, jesteś marnym lizuskiem na tym forum. Nigdy nic mądrego nie napisałeś.

              Cudzysłów nie służy wyłącznie cytowaniu. Tyle akurat ty powinieneś wiedzieć.

              Szkoda czasu na lizusa.
              • tryg.sk11 Re: prowincjonalizacja 20.12.09, 22:59
                Mi także się wydaje, ze to wcielenie jacka-jacentego tu pisze.
            • ddu Re: prowincjonalizacja 21.12.09, 11:04
              Panie "hecer -a raczej nie", pisze Pan: "O skali toruńskiego braku wiedzy o
              Europie świadczy też zachwycanie się
              Instytutem B61. ta impreza ma znaczenie co najwyżej lokalne, podobnych działań
              jest w Warszawie, Gdańsku, Krakowie na pęczki."

              poproszę więc nazwy tych imprez. KONKRETNIE. mam zamiar pojechać i zobaczyć te
              imprezy. Instytut mi się podobał i chcę więcej, a skoro podobnych imprez jest na
              pęczki....
              dziękuję
              • hecer Re: prowincjonalizacja 21.12.09, 16:09
                to jeden z tych niespełnionych artystów, którzy każdą twórczość oceniają metodą
                zerojedynkową: jeśli nie wybitne, to do bani.

              • hece-r_aczej-nie Re: prowincjonalizacja 22.12.09, 23:04
                Wydarzeń jest naprawdę wiele. Pomysłowość polskich artystów jest wielka. Choćby
                z ostatnich miesięcy: wystawa-akcja z prezentacją maszyny EMITER LITER,
                urządzenia do formowania liter z dymu czy akcja GÓRY DLA WARSZAWY gdzie artysci
                w kilkunastu wcieleniach twórczych sprawdzali czy płaski krajobraz Mazowsza da
                się wypiętrzyć, albo FITNESS DAJE CZYSTĄ WODĘ - gdzie performerzy i artyści
                innych dziedzin zaprezentowali unoszącą się na środku Wisły platformę, na której
                znajduje się dziewięć urządzeń treningowych ustawionych wokół niewielkiej
                niecki, do której spływa oczyszczona dzięki działaniom artystów na maszynach
                fitnessowych - woda wiślana.

                Ciekawym przykładem jest tez akcja Fort Sztuki z Krakowa sprzed kilku dobrych
                lat. Polegała ona na tym, że w starym XIX-wiecznym ceglanym forcie na krakowskim
                Podgórzu, w każdej z kilkunastu sal znajdował się jeden artysta/grupa
                [performer, malarz, grafik, etc.] który zwiedzającej fort publiczności
                prezentował swoją akcję. Pomysł może wydać się znajomy, nieprawdaż? W każdym
                razie artystów kreatywnych naprawdę w kraju jest wielu. B61 to fajny pomysł, ale
                trzeba nieco więcej by zrobić w kraju rewolucję.

                A pan panie hecer, daj pan spokój, bo zażenowanie na forum rośnie.
    • a.oziewicz ESK 2016: Toruń obraca się wokół Kopernika 21.12.09, 21:58
      Nie traktowałbym jakoś specjalnie poważnie toruńskiej kandydatuy.
      Pomysły mogą być fajne, ale potencjał metropolii raczej nie pozwala
      liczyć na zwycięstwo. W stolicy ESK cały rok mui coś dziać. Kto to
      zorganizuje w Toruniu i gdzie? Za mało ludzi, scen, kin, galerii i
      innych przybytków kultury. Najpier zbudujcie trochę większy
      potencjał, a potem ruszajcie na ESK. Powodzenia!
      • a.oziewicz Re: ESK 2016: Toruń obraca się wokół Kopernika 21.12.09, 22:00
        A więcej o walce o ESK tutaj: www.sandro.pl/blog/index.php
Inne wątki na temat:
Pełna wersja