marinellla
14.01.10, 15:01
Główna teza artykułu jest słuszna, tak, Toruń jest miastem takich
rozmiarów, że rower to idealny środek transportu.
I teraz poprosimy o:
- stojaki do rowerów - tu już się coś dzieje :)
- zezwolenie na wjazd na Starówkę - rower to nie samochód, przecież
mógłby spokojnie dojeżdżać aż do Rynku a zakaz ruchu postawić dopiero
na Szerokiej, która jest deptakiem!
- ŚCIEŻKI ROWEROWE!więcej i połączone ze sobą!bo na toruńskich
drogach strach się przepychać koło kierowców!
- POLICJĘ, żeby udała się na Szosę Chełmińską między Wybickiego a
Żwirki i Wigury i w końcu zaczęła wlepiać mandaty wszystkim
kierowcom, którzy MASOWO i zawsze parkują na chodniku, spychając
pieszych na ścieżkę rowerową, którą zresztą co sympatyczniejsi z nich
traktują jako dojazd na "miejsca parkingowe" na chodniku. Bo z tego,
co słyszałam, tam się "mandatów NIE WYPISUJE" bo nie (sic!). W żadnym
!!! cywilizowanym mieście się tak nie dzieje. Ścieżka jest dobra,
użyteczna, tą trasą przemieszcza się wielu ludzi i dzięki kilku
leniwcom którzy chcą mieć blisko po bułeczkę i na solarium cała idea
bierze w łeb.