slusarstwo_art
21.01.10, 00:03
Szanowni Forumowicze.
Koniec roku i początek nowego jest tradycyjnie czasem podsumowań, rozliczeń, bilansów, rankingów i nagród (wiadomo o co chodzi). Niestety toruński repertuar nagród i rankingów nie satysfakcjonuje nas, jako obywateli i mieszkańców tego miasta. Dlatego postanowiliśmy ufundować własną nagrodę - póki co, wirtualną, a raczej graficzną.
Ponieważ, jak wiadomo, jesteśmy fanami twórczości Pana dyrektora-menedżera Szmaka, zainspirował nas jego pomysł, by nagrodzić przypadkowo spotkaną mieszkankę Torunia za sprzątnięcie z ulicy kupy psa, którego ta Pani wyprowadzała. W ogóle zainspirowała nas nowe hobby Pana dyrektora, czyli nagradzanie. Przejawem tego hobby jest też jego wypowiedź dla Nowości. Pan dyrektor przyznaje co roku 2 nagrody, a nie jedną, bo komuś może nie pasować termin uroczystości!
W nawiązaniu do powyższych okoliczności, uznaliśmy, że forma nagrody powinna w jakiś sposób nawiązywać do naszego miasta. Jednocześnie forma ta powinna być symboliczna, budzić różnorakie skojarzenia oraz być spójna ze swoją wymową i znaczeniem.
Dlatego właśnie tą nagrodą jest...
KUPA ROKU
Ponieważ jest to pierwsza edycja naszego konkursu, nie wprowadziliśmy podziału na kategorie. Jeśli przedsięwzięcie znajdzie Państwa uznanie, pomyślimy o tym w następnych latach.
Tymczasem proponujemy 3 kandydatury do nagrody:
1. Oczywiście Prezydent Michał Zaleski za poprowadzenie sprawy mostu, czyli klasyczne zostanie z ręką w przysłowiowym nocniku i to na ładnych kilka(naście?) lat. Wybór opcji droższej, złożenie wniosku o dotację na opcję tańszą i udawanie głupiego, że jeszcze "wszystko się może zdarzyć".
2. Dyrektor CSW Stefan Mucha za (dosłowne i metaforyczne) wykastrowanie instalacji Romana Dziadkiewicza na wystawie "Lucim żyje".
3. Równie oczywiście Dyrektor-menedżer Andrzej Szmak za całokształt. Za Słonika, który stał nie wiadomo po co i podobno podobał się wszystkim, ale nikt tych wszystkich nie widział (oprócz reporterów TV Toruń) oraz rewelacyjny pomysł zainstalowania na Szerokiej specjalnych płyt poślizgowych (tych z pseudoherbami i napisem z błędem). Nieraz byliśmy świadkami jak ktoś rzeczywiście lub nieomal "wywinął orła" na tychże płytach mokrych od deszczu i śniegu. To samo dotyczy płyt z gmerkami na Żeglarskiej.
Konkurs ma oczywiście formułę otwartą. Czekamy na Państwa zgłoszenia kandydatur do tej prestiżowej nagrody. Rozstrzygnięcie nastąpi po wyczerpaniu Państwa inwencji w zgłaszaniu kandydatur i w głosowaniu na nie. Bo oczywiście jest to konkurs, w którym to Państwo decydujecie o wyborze laureata.