O radnym Wojciechowskim - c.d.

12.02.02, 20:35
Kilkanaście osób na tym forum, w wątku "Prezerwatywa, a dobro ludzkości"
dosłownie wyśmiało Wojciechowskiego, po tym jak ten stwierdził, że prezeratywa
przedstawiana na toruńskich billboardach jest "agresywna i nawołuje do jej
używania, w celu zapewnienia sobie przyjemności z seksu". Stwierdzone wówczas
zostało, że Wojciechowski nigdy z prezerwatywy nie korzystał, bo miałby trochę
inne zdanie na jej temat. Niestety najwyraźniej ani Wojciechowski ani nikt z
jego prawych kolegów nie czytał naszych ośmieszających go komentarzy, albo
czytał i nie zrozumiał ironicznego charakteru postów zawartych w ww. wątku. Do
takiego wniosku doszedłem, kiedy dowiedziałem się o kolejnym numerze, jakiego
dokonał ten zupełnie niepoważny człowiek. Wczoraj prokuratura, do której
wniosek o zbadanie tej niezwykle ważnej dla miasta sprawy dostarczył w imieniu
Wojciechowskiego prezydent Grochowski, odmówiła wszczęcia śledztwa. Uznała, że
nie ma nawet przesłanek o popełnieniu przestępstwa, gdyż prezerwatywa nie jest
treścią pornograficzną. Wojciechowski nie może się zgodzić z decyzją
prokuratury i już złożył zażalenie do Sądu (natręt), po raz kolejny w bardzo
krótkim czasie wystawiając się na pośmiewisko. Na moje to on może się
ośmieszać, ale nie kosztem dobrego imienia miasta. Jak chce na siebie zwrócić
uwagę, to niech na przykład chodzi do roboty w samych gaciach, ale strzeli
sobie irocka. Chciałbym, aby ten radny dowiedział się, co o nim myślą
przeciętni mieszkańcy tego miasta, którego reprezentantami jesteśmy my. Może by
tak wysłać mu wszystkie posty z wątku o prezerwatywie? Co o tym myślicie? Może
w końcu koleś zauważy, że w mieście są dużo ważniejsze rzeczy do "zaleczenia"
od sterczącego na billboardzie kondoma.
    • Gość: Wiech Re: O radnym Wojciechowskim - c.d. IP: 217.97.134.* 13.02.02, 08:48
      ..i to jest to - my tu sobie gadamy, narzekamy w słusznym oburzeniu, a oni i
      tak mają to w głębokim poważaniu!
      Co do Wojciechowskiego - chory człowiek i tyle!
      Szkoda słów
      • Gość: Morciasz Re: O radnym Wojciechowskim - c.d. IP: *.graf.torun.pl 13.02.02, 12:50
        A tak miedzy nami mowiac - to wiecie cos moze o ciezkiej pracy Wojciechowskiego
        nad rehabilitacja setek dzieci niepelnosprawnych?
        • robert_wl Re: O radnym Wojciechowskim - c.d. 13.02.02, 13:09
          A co to ma wspólnego z atakiami Wojciechowskiego na billboardy z
          prezerwatywami?
    • Gość: lehó Re: O radnym Wojciechowskim - c.d. IP: 158.75.50.* 13.02.02, 13:59
      robert_wl napisał(a):

      Stwierdzone wówczas
      > zostało, że Wojciechowski nigdy z prezerwatywy nie korzystał, bo miałby trochę
      > inne zdanie na jej temat.

      Jak czytam o kretyństwach wyczynianych przez tego pana to jestem za przymusowym
      używaniem prezerwatyw.

      Chciałbym, aby ten radny dowiedział się, co o nim myślą
      > przeciętni mieszkańcy tego miasta, którego reprezentantami jesteśmy my.

      My chyba nie jesteśmy przeciętni. Ci co go wybrali chyba nie mają dostępu do
      internetu, albo odwiedzają strony dla tolerancyjnych inaczej.
      • Gość: Morciasz Do Roberta_WL IP: *.graf.torun.pl 13.02.02, 16:08
        Co to ma do ataku na prezerwatywy? Po pierwsze to zastanawiam sie dlaczego od
        razu "ataku"? Gosciowi sie nie podoba to ma prawo protestowac - przeciez nie
        lata i nie zdziera - to bylby atak. Zatem troche opanowania zycze. Po drugie
        jezeli koledzy z forum wyzywaja Wojciechowskiego od najgorszych i oceniaja go
        na podstawie tej akcji z prezerwatywami - to chyba warto, zeby coskolwiek
        wiecej wiedzieli o czlowieku, ktorego tak surowo oceniaja? Zgadzasz sie?
        • Gość: Wiech Re: Do Roberta_WL IP: 217.97.134.* 13.02.02, 16:31
          Gość portalu: Morciasz napisał(a):

          > Co to ma do ataku na prezerwatywy? Po pierwsze to zastanawiam sie dlaczego od
          > razu "ataku"? Gosciowi sie nie podoba to ma prawo protestowac - przeciez nie
          > lata i nie zdziera - to bylby atak.

          a donos do prokuratury jak nazwiesz - gestem przyjaźni?!
          Jedyna rzecz, której tak naprawdę nie toleruję, to przegieta nietolerancja. A z
          taką tu mamy do czynienia!

          • Gość: Morciasz Re: Do Roberta_WL IP: *.graf.torun.pl 14.02.02, 11:44
            Gość portalu: Wiech napisał(a):
            > a donos do prokuratury jak nazwiesz - gestem przyjaźni?!
            > Jedyna rzecz, której tak naprawdę nie toleruję, to przegieta nietolerancja. A z
            > taką tu mamy do czynienia!

            1. slowo donos oznacza zdaje sie cos innego, 2. mamy tzw. demokracje i wolnosc
            slowa (przynajmniej oficjalnie) - i Wojciechowski ma prawo do zgloszenia czego co
            mu sie nie podoba!, 3. Tobie moze nie podobac sie Wojciechowski - tez masz do
            tego prawo. I na tym polega tolerancja.
            • Gość: Wiech Re: Do Roberta_WL IP: 217.97.134.* 14.02.02, 11:57
              Gość portalu: Morciasz napisał(a):

              > Gość portalu: Wiech napisał(a):
              > > a donos do prokuratury jak nazwiesz - gestem przyjaźni?!
              > > Jedyna rzecz, której tak naprawdę nie toleruję, to przegieta nietolerancja
              > . A z
              > > taką tu mamy do czynienia!
              >
              > 1. slowo donos oznacza zdaje sie cos innego, 2. mamy tzw. demokracje i wolnosc
              > slowa (przynajmniej oficjalnie) - i Wojciechowski ma prawo do zgloszenia czego
              > co
              > mu sie nie podoba!, 3. Tobie moze nie podobac sie Wojciechowski - tez masz do
              > tego prawo. I na tym polega tolerancja.




              Różnimy się na tyle mocno w poglądach, że nawet nie mam ochoty próbować cię
              przekonywać. Wierz sobie w co chcesz, tacy jak ja nie drą pyska na to, że ktoś
              myśli inaczej (a źródeł cenzury w ostatnich latach poszukaj sobie sam!!).

              Nie chodzi tu o żadne definicje i słowniki, blablanie i opowiastki, a o zwyczajny
              zdrowy rozsądek!
        • robert_wl Re: Do Marciasza 14.02.02, 11:50
          OK, ale rozmowa dotyczy radnego Wojciechowskiego, zwalczającego plakaty z
          prezerwatywami. Jeżeli chcesz, aby forumowicze pochlebnie wypowiadali się o
          nim, to załóż odpowiedni wątek, np."Radny Wojciechowski pomaga chorym
          dzieciom". Chwała mu za to, ale nie zmienia to faktu, że swym działaniem w
          sprawie zwalczania "pornografii" ośmiesza nie tylko siebie ale i miasto. Już
          sama logika mówi, że takie działanie pozbawione jest sensu i nie ma nic
          wspólnego ze zwalczaniem prawdziwej pornografii.
          • Gość: Morciasz Re: Roberta IP: *.graf.torun.pl 14.02.02, 15:19
            robert_wl napisał(a):
            > OK, ale rozmowa dotyczy radnego Wojciechowskiego, zwalczającego plakaty z
            > prezerwatywami. Jeżeli chcesz, aby forumowicze pochlebnie wypowiadali się o
            > nim, to załóż odpowiedni wątek, np."Radny Wojciechowski pomaga chorym
            > dzieciom". Chwała mu za to, ale nie zmienia to faktu, że swym działaniem w
            > sprawie zwalczania "pornografii" ośmiesza nie tylko siebie ale i miasto. Już
            > sama logika mówi, że takie działanie pozbawione jest sensu i nie ma nic
            > wspólnego ze zwalczaniem prawdziwej pornografii.

            1. nie znam radnego Wojciechowskiego, ale uwazam, ze gdy padaja
            slowa "glab", "idiota" itp. to nie moga one padac w oderwaniu od oceny calej
            postaci - a tak tu zrobiono - dokonano groteskowej oceny na podstawie jednej czy
            dwoch akcji ww. radnego.
            2. nie wiem dlaczego "logika mowi, ze to nie ma sensu". Demokracja jest o tyle
            wstretnym ustojem, ze jezeli ludzie o specyficznych pogladach zdobeda wiekszosc
            to te specyficzne poglady stana sie obowiazujace. Podobnie jest z wyrazaniem
            poparcia i sprzeciwu - demokracja gwarantuje wolnosc slowa i dzialania. Dlatego
            Wojciechowski moze protestowac, wy mozecie protestowac przeciwko dzialaniom
            Wojciechowskiego (czy na www.gazeta.pl czy w nastepnych wyborach) ale uzywanie
            slow wulgarnych itp. juz nie miesci sie w tzw. demokracji.
            • Gość: SDB Re: Roberta IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 16:36
              Obiektywnie na dyskusje patrzac- przyznaje racje Morciaszowi. Tak tylko wam
              powiem. Politycznie jestem bezstronny (ale zawsze poprawny :)))
            • robert_wl Re: do Marciasza. 15.02.02, 12:20
              Gość portalu: Morciasz napisał(a):

              > 1. nie znam radnego Wojciechowskiego, ale uwazam, ze gdy padaja
              > slowa "glab", "idiota" itp. to nie moga one padac w oderwaniu od oceny calej
              > postaci - a tak tu zrobiono - dokonano groteskowej oceny na podstawie jednej cz
              > y
              > dwoch akcji ww. radnego.

              Szczerze przyznam, że nie chce mi się wyszukiwać takich haseł w wątku o
              prezerwatywie w celu sprawdzenia, czy rzeczywiście padły pod adresem
              Wojciechowskiego. Faktem jest, że zajął się czymś, co nie ma najmniejszego wpływu
              ani na rozwój miasta, ani na poprawę bezpieczeństwa oraz dobrobytu mieszkańców, a
              przecież w tym celu został przez nas mieszkańców tego miasta wybrany. Mówiąc
              krótko - zajął się czymś zupełnie zbędnym.

              > 2. nie wiem dlaczego "logika mowi, ze to nie ma sensu". Demokracja jest o tyle
              > wstretnym ustojem, ze jezeli ludzie o specyficznych pogladach zdobeda wiekszosc
              >
              > to te specyficzne poglady stana sie obowiazujace. Podobnie jest z wyrazaniem
              > poparcia i sprzeciwu - demokracja gwarantuje wolnosc slowa i dzialania. Dlatego
              >
              > Wojciechowski moze protestowac, wy mozecie protestowac przeciwko dzialaniom
              > Wojciechowskiego (czy na www.gazeta.pl czy w nastepnych wyborach) ale uzywanie
              > slow wulgarnych itp. juz nie miesci sie w tzw. demokracji.

              No i chyba powoli zaczynamy się rozumieć. Wojciechowski nie zrobił nic, co nie
              mieściłoby się w szerokich normach demokracji. Jest on osobą publiczną i
              powszechnie znaną (dzięki wyborcom) i musi się liczyć z tym, że tego typu
              działania będą ostro krytykowane, a jego osoba przedstawiana w sposób wręcz
              groteskowy. Wszyscy tu (poza Tobą) uznaliśmy, że działanie radnego
              Wojciechowskiego w sprawie usunięcia billboardów z prezerwatywami jest miastu w
              ogóle nie potrzebne. Ja uważam ponadto, że nie tylko jest to zbędne, ale także
              ośmiesza miasto. Za to został skrytykowany, a krytyka także mieści się w normach
              demokracji, co sam zresztą zauważyłeś. Pozdrawiam.
Pełna wersja