robert_wl
12.02.02, 20:35
Kilkanaście osób na tym forum, w wątku "Prezerwatywa, a dobro ludzkości"
dosłownie wyśmiało Wojciechowskiego, po tym jak ten stwierdził, że prezeratywa
przedstawiana na toruńskich billboardach jest "agresywna i nawołuje do jej
używania, w celu zapewnienia sobie przyjemności z seksu". Stwierdzone wówczas
zostało, że Wojciechowski nigdy z prezerwatywy nie korzystał, bo miałby trochę
inne zdanie na jej temat. Niestety najwyraźniej ani Wojciechowski ani nikt z
jego prawych kolegów nie czytał naszych ośmieszających go komentarzy, albo
czytał i nie zrozumiał ironicznego charakteru postów zawartych w ww. wątku. Do
takiego wniosku doszedłem, kiedy dowiedziałem się o kolejnym numerze, jakiego
dokonał ten zupełnie niepoważny człowiek. Wczoraj prokuratura, do której
wniosek o zbadanie tej niezwykle ważnej dla miasta sprawy dostarczył w imieniu
Wojciechowskiego prezydent Grochowski, odmówiła wszczęcia śledztwa. Uznała, że
nie ma nawet przesłanek o popełnieniu przestępstwa, gdyż prezerwatywa nie jest
treścią pornograficzną. Wojciechowski nie może się zgodzić z decyzją
prokuratury i już złożył zażalenie do Sądu (natręt), po raz kolejny w bardzo
krótkim czasie wystawiając się na pośmiewisko. Na moje to on może się
ośmieszać, ale nie kosztem dobrego imienia miasta. Jak chce na siebie zwrócić
uwagę, to niech na przykład chodzi do roboty w samych gaciach, ale strzeli
sobie irocka. Chciałbym, aby ten radny dowiedział się, co o nim myślą
przeciętni mieszkańcy tego miasta, którego reprezentantami jesteśmy my. Może by
tak wysłać mu wszystkie posty z wątku o prezerwatywie? Co o tym myślicie? Może
w końcu koleś zauważy, że w mieście są dużo ważniejsze rzeczy do "zaleczenia"
od sterczącego na billboardzie kondoma.