Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek

08.03.10, 18:57
Pan Zaleski ma juz dzieci które wyrosły z wieku przedszkolnego, a
nawnuki pewnie jeszcze czas...
W przedszkolach miejskich powoli tworzone są "getta" dla dzieci z
rodzin lub szczatków rodzin z problemami. O kolejności przyjęć
dzieci decyduje nie rozsądek ale patologia. Preferencje maja samotne
matki, rodziny patologiczne, często osoby średnio sytuowane w ogóle
nie są rozpatrywane. To ostracyzm, który eliminuje ze środowiska
przedszkolnego normalne rodziny a preferuje osoby z mówiąc
delikatnie kłopotami rodzinnymi i nie rzadko prawnymi.
Dla dwojga rodziców pracujących i średnio uposażonych miejsce w
przedszkolu jest nieosiągalne. Pytam więc, dla kogo jest ta
społeczność, bo klasa średnia ucieka w nianie i wiecznie dobrą
instytucje babci. Ale mając rodowód z czasów PZPR i doświadczenia
rodem z MIńska, wszystko wygląda ok. Dla kogo jest to miasto?
    • hecer Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 20:11
      w Toruniu opłaty za przedszkole miejskie to około 125 zł.

      za przedszkole prywatne - 250-350 zł.

      O żłobkach prezydent, a jakże, nie zająknie się nawet. No bo wiadomo, więcej
      żłobków to więcej dzieci i trzeba budować więcej przedszkoli.

      Tłumaczenia prezydenta to bardzo dobra ilustracja jego świadomości tego, co
      powszechnie określa się polityką rodzinną. W cywilizowanych krajach zachodniej
      Europy borykających się podobnie jak Polska z problemem niskiego przyrostu
      naturalnego już dawno odkryto, że dzieci jest tym więcej im więcej jest
      przedszkoli i żłobków.

      Podstawą nowoczesnego myślenia o rodzinie jest przede wszystkim równouprawnienie
      kobiet czyli zapewnienie kobietom komfortowych warunków by połączyć karierę
      zawodową z opieką nad dziećmi.

      Myślenie prezydenta Zaleskiego nie ma nic wspólnego z dbałością o rodzinę. Jest
      to dla niego wyłącznie "ustawowy obowiązek".
      • jareknajberg Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 22:14
        To nieprawda, że Pan Prezydent nie dba o Rodzinę - dba i to bardzo o
        Rodzinę Radia Maryja!!!

        Wstyd mi, że koledzy radni nie chcą zauważyć rzucającego się w oczy
        problemu i zmusić Prezydenta do działania! Prawdę słychać w
        piaskownicach, na placach zabaw. Z miejscami w ogólnodostępnych,
        profesjonalnych i niedrogich żłobkach i przedszkolach jest zbyt mało. I
        nie zmieni tego nawet PanaPrezydenckie zaklinanie rzeczywistości!!!
        • gilbert.grape Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 09.03.10, 10:09
          jareknajberg napisał:

          > To nieprawda, że Pan Prezydent nie dba o Rodzinę - dba i to bardzo o
          > Rodzinę Radia Maryja!!!

          Panie Jarosławie. Czy powyższe stwierdzenie przekłada się jakoś na Pańską działalność jako radnego, czy raczej wpisuje się tylko w beztroskę forumowych wypowiedzi?

          > Wstyd mi, że koledzy radni nie chcą zauważyć rzucającego się w oczy
          > problemu i zmusić Prezydenta do działania!

          Czy może przedstawić Pan jakieś kontr-dane (dot. przedszkoli -tego tyczy artykuł) w stosunku do tych, którymi posługują się urzędnicy prezydenta?

          Tym mógłby pan przecież przekonać forumowiczów, bo to co zasłyszał pan "w piaskownicy" raczej przekonujące nie jest.

          > I nie zmieni tego nawet PanaPrezydenckie zaklinanie rzeczywistości!!!

          ???
          Przedstawiono w liczbach jak będzie wyglądała przyszłość. Które z tych liczb są nieprawdziwe?


          I jeszcze jedno. Chyba większość obecnych przedszkoli niepublicznych to niegdysiejsze przedszkola publiczne. Załóżmy, że miasto poniesie nakłady na budowę (organizację) nowych placówek, a później nie będzie chętnych, by do nich uczęszczać. Co z nimi zrobimy? Sprywatyzujemy "po kosztach"?

          Jeśli w najbliższej przyszłości zapotrzebowanie na miejsca w przedszkolach ma nie maleć, to prywatne przedszkola powinny rosnąć jak grzyby po deszczu. Nie powstają.

          Bo czyż nie jest tak, że gdy ktoś ma wyłożyć na jakiś biznes własną kasę, to jednak się zastanowi, czy ten interes będzie zyskowny za 2 lata.
          • gilbert.grape Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 09.03.10, 11:11
            Zaleskiemu i radnym można jednak śmiało zarzucić, że te przedszkola zaniedbali 8 lat temu, bo jak sądzę wtedy statystyki wyglądały rażąco na niekorzyść władzy, a i o przeniesieniu 6-latków do szkół wtedy się nie mówiło.

            Teraz to już tylko musztarda po obiedzie.
      • jerzy_gw Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 22:59
        hecer napisał:

        > w Toruniu opłaty za przedszkole miejskie to około 125 zł.
        >
        > za przedszkole prywatne - 250-350 zł.

        Od ok. 200zł zaczynają się ceny w przedszkolach miejskich.
        Prywatnego przedszkola za mniej niż 350zł nie znajdziesz. Normalne tutaj ceny to ok. 400zł.
        Z pozostałymi uwagami się jak najbardziej zgadzam.
        Przedszkola w Toruniu nie są dla ludzi, to jest jakaś tragiczna farsa ten cykl wypowiedzi rajców i prezydenta.
        Sam pan prezydent zaś zlicza dumnie miejsca w placówkach prywatnych, w których to rozwój wkładu żadnego nie miał. O różnicach cen rzecz jasna nie wspomina.
        • hecer Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 23:20
          Okej, dzięki za info. Ja starałem się tylko wuguglować te informacje, nie
          sprawdzałem na własną rękę. Póki co;)

          W nowościach był artykuł niedawno na ten temat, i tam podawano ceny 125 zł. Plus
          wyżywienie chyba.
      • lucipepibom Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 09.03.10, 13:39
        Hecer na prezydenta!
    • 1999a Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 21:43
      Zgadzam się w 100% z przedmówcami. Niech ten pacan-urzędnik, który tak ładnie
      umie podawać liczby, spojrzy jak te miejsca rozkładają się na planie miasta.
      Może się wtedy zastanowi zanim zacznie uprawiać taką "propagandę". Przez
      ostanie 10 lat mam konieczność zawożenia własnych dzieci do przedszkola i
      muszę przyznać że przez te 10 lat nie zrobiono NIC żeby ułatwić rodzicom
      wychowywanie dzieci oraz stworzenia miejsc do wypoczynku z dziećmi w wolnym
      czasie.
    • loczek1960 Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 21:45
      Tłumaczenie Prezydenta Zaleskiego świadczy o jego braku elastyczności. Jeśli w dłuższej perspektywie czasowej nie ma przesłanek do budowy nowych przedszkoli to można zastosować rozwiązanie tymczasowe tj. wynająć lokale na te cele na rynku prywatnym (obecny kryzys w branży nieruchomości urealnił stawki najmu) i podpisać z kadrą umowy na czas oznaczony.
      Problem braku miejsc przedszkolnych jest poważny. Do przedszkoli miejskich dostają się praktycznie dzieci samotnych matek. Z rodzinami wielodzietnymi, takimi w których jeden z rodziców jest inwalidą sprawa już nie jest tak oczywista. Dzieci z modelu 2plus 1 nie maja szans na dostanie się do przedszkola miejskiego. Pozostają jedynie przedszkola prywatne, które są droższe.
      Obecny system przedszkolny w Toruniu jest niewydolny. Nie zadawala zarówno tych uboższych jak i tych zamożnych, którzy z racji wyższych dochodów płaca wyższe podatki a w konsekwencji w znacznym stopniu zasilają budżet miasta.
      Nadchodzi czas wyboru nowego beneficjenta naszych podatków (obecny Prezydent w ramach swego wynagrodzenia wyciąga z nich ustawowego maksa).
      Głosujmy zatem rozważnie pamiętając o „osiągach” obecnej władzy.
    • kazik.torun Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 21:51
      Ja jednego nie rozumiem. Pytanie właściwie do setek absolwentów pedagogiki,
      którzy aktualnie są bez pracy lub zatrudnili się poza swoją branżą zawodową.

      Jeżeli jest tak ogromny popyt na przedszkola, dlaczego tak mało jest
      prywatnych placówek??? Co stoi na przeszkodzie by zbijać na tym kokosy?

      Byłoby to z korzyścią i dla rodziców i dla dzieci. Konkurencja powinna obniżyć
      ceny.

      Pytam bo szczerze mówiąc nie rozumiem tego - niech mnie ktoś oświeci.

      PS. Osoby zwracające się do rozmówców per popłuczyno proszone są o nie
      odpowiadanie na ten post.

      z góry dziękuję
      • uncle-e Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 22:11
        Ano przepisy są dość wymagające w tej kwestii.

        Zastanawia mnie jedno. Czemu przepisy określają liczbę miejsc na 96% . Dlaczego
        nie jest to powiedzmy 110% na wszelki wypadek . I co z tego ze przesz dwa lata
        przybędzie miejsc jak nie ma ich TU i TERAZ.

        Temu łysemu panu już podziękujemy raczej. Mam nadzieję , że nie wróci do MSM bo
        wtedy chyba zmieniam lokum ;)
        • kazik.torun Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 22:16
          uncle-e napisał:

          > Ano przepisy są dość wymagające w tej kwestii.
          >
          > Zastanawia mnie jedno. Czemu przepisy określają liczbę miejsc na 96% . Dlaczeg
          > o
          > nie jest to powiedzmy 110% na wszelki wypadek . I co z tego ze przesz dwa lata
          > przybędzie miejsc jak nie ma ich TU i TERAZ.

          Tzn? Przepisy ustalają limit górny czy dolny?
          Mimo wszystko mi się wydaje, że albo mamy mało przedsiębiorcze społeczeństwo lub
          też otwieranie kolejnych przedszkoli się nie opłaca. Możliwe także, że wymagania
          są nieżyciowe i blokują inicjatywę prywatną?
          • hecer Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 09.03.10, 00:10
            No właśnie! Niech wszyscy coś zbudują dla prezydenta! Jedni drogę, drudzy
            aquapark, inni przedszkole. Niech znajdą się tacy co znajdą pieniądze
            prezydentowi na ESK. Albo tacy co załatwią Camerimage.

            I niech dadzą na most! Na CSW! Na Nieszawską! Na salę na Jordankach!

            A -sam on- przyjdzie przeciąć wstęgę...
            • kazik.torun Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 09.03.10, 00:28
              hecer napisał:

              > No właśnie! Niech wszyscy coś zbudują dla prezydenta! Jedni drogę, drudzy
              > aquapark, inni przedszkole. Niech znajdą się tacy co znajdą pieniądze
              > prezydentowi na ESK. Albo tacy co załatwią Camerimage.
              >

              Ja Cię proszę - nie odpowiadaj na moje posty. Dyskusja z Tobą prowadzi do
              znieważeń, kiedy wyczerpią się już argumenty racjonalne...

              Ale jak już zagadnąłeś to odpowiem, choć nie oczekuj wciągnięcia w dyskusję:
              W pełni rozumiem argumenty, iż miasto winno zająć się problemem przedszkoli. W
              100 % zgadzam się z opinią, że nie można tego tak zostawić, ale pytam się - czy
              to jest ekonomiczne? Czy nie sensowniej jest stymulować rozwój prywatnych placówek?
              Taka wiara w aparat urzędniczy trochę tknie socjalizmem.
              Dlaczego tyle dziedzin jest realizowane nie przez administrację publiczną a
              przedsiębiorstwa prywatne? Możemy budować wielkie przedszkola, które będą stały
              puste i wtedy będziesz pisał, że z pompą otwiera się nowe przedszkole, tyle, że
              dla kogo?

              Przedszkole to nie most, ul. Nieszawska czy sala koncertowa i znakomicie można
              je przygotować w sektorze prywatnym. Oczywiście nie wszystkich stać na prywatne
              przedszkole - to rozumiem. Zapisując dziecko do prywatnej placówki rodzice
              powinni otrzymywać wartość dodaną. Np. jakieś dodatkowe lekcje itp., itd.
              Standard, nie mówię, że jakieś straszne warunki, tylko normalny standard,
              zapewniają przedszkola gminne.

              Nawiąże na koniec do pomysłu o którymś już ktoś pisał - stymulować i wspierać
              prywatne przedsięwzięcia, które mają zdolność szybkiego dostosowania.

              A zasług ostatnio bardziej szuka Pan Przewodniczący Rady Miasta, jak chociażby w
              przypadku Camerimage. Tyle, że okazało się, iż Pan M. Żydowicz nie bardzo chce
              się przenosić z Łodzi i Pan Przybyszewski na antenie TVP Bydgoszcz z pomysłu się
              wywinął.


              > I niech dadzą na most! Na CSW! Na Nieszawską! Na salę na Jordankach!
              >
              > A -sam on- przyjdzie przeciąć wstęgę...
              >
              >
              >
              • hecer Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 09.03.10, 09:02
                > Ja Cię proszę - nie odpowiadaj na moje posty. Dyskusja z Tobą
                > prowadzi do
                > znieważeń, kiedy wyczerpią się już argumenty racjonalne...

                mi również nie sprawia przyjemności dyskusja z tobą, ale nie mogę zostawić tych
                bzdur bez komentarza

                > W pełni rozumiem argumenty, iż miasto winno zająć się problemem
                > przedszkoli. W
                > 100 % zgadzam się z opinią, że nie można tego tak zostawić, ale
                > pytam się - czy
                > to jest ekonomiczne? Czy nie sensowniej jest stymulować rozwój
                > prywatnych placó
                > wek?

                prezydent i klub czas gospodarzy nie widzi potrzeby dyskusji o tym, jak
                stymulacja powinna wyglądać. Prywatne placówki też dostają samorządowe
                pieniądze. Ale mimo wszystko jest w nich o 150-200 zł drożej.

                > Taka wiara w aparat urzędniczy trochę tknie socjalizmem.

                Nawrócony komuch wierzy w jakąś wolną rynkową papkę, która zwalnia go od
                obowiązku dbania o rozwój MZK czy przedszkoli czy budowę parkingów podziemnych.

                Już to przerabiałem w komentarzach - prezydent by chciał by wszyscy mu
                wybudowali czy zrobili to, co musi zrobić. By mógł zająć się tym co
                najważniejsze - wydawaniem pieniędzy na stadion, dach, parkingi wokół stadionu i
                grand prix. Najważniejsze jest to, co przynosi prezydentowi wygraną w wyborach.
                A nie rozwój miasta.


                > Możemy budować wielkie przedszkola, które będą stały
                > puste i wtedy będziesz pisał, że z pompą otwiera się nowe
                > przedszkole, tyle, że
                > dla kogo?


                To buduj wielkie. Nie wiem, ktoś ci karze?



                > Przedszkole to nie most, ul. Nieszawska czy sala koncertowa i
                > znakomicie można
                > je przygotować w sektorze prywatnym. Oczywiście nie wszystkich
                > stać na prywatne
                > przedszkole - to rozumiem. Zapisując dziecko do prywatnej placówki
                > rodzice
                > powinni otrzymywać wartość dodaną. Np. jakieś dodatkowe lekcje
                > itp., itd.
                > Standard, nie mówię, że jakieś straszne warunki, tylko normalny
                > standard,
                > zapewniają przedszkola gminne.


                A ja bym wolał nie dzielić dzieci już w wieku 3-6 lat wg. kryterium zamożności
                rodziców.

                Nie jesteśmy społeczeństwem kastowym.

                To, że w szkole dzieci już się tak dzielą, nie znaczy że należy schodzić z
                podziałem do przedszkoli.

                Mnie zupełnie nie nie interesuje to, czy przedszkole jest zarządzane przez osobę
                prywatną, osobę prawną, jednostkę samorządu terytorialnego, itd.

                Ale uważam, że standard opieki, program i opłata powinna być wszędzie taka sama,
                lub bardzo zbliżona a decydującym kryterium wyboru przedszkola dla rodziców
                powinna być LOKALIZACJA!

                Podobnie powinno być ze żłobkami. Mamy 3 żłobki na całe miasto. Ktoś tu pisał że
                płaci za prywatny żłobek 800 zł miesięcznie!!! I pewnie jeszcze musi dojeżdżać
                na drugi koniec miasta.



                > Nawiąże na koniec do pomysłu o którymś już ktoś pisał - stymulować
                > i wspierać
                > prywatne przedsięwzięcia, które mają zdolność szybkiego
                > dostosowania.

                ale prezydent nie widzi potrzeby. Co więcej, sam on uważa że nie trzeba o tym
                dyskutować. Że dyskusja to może być na forum gazety wyborczej, ale nie na sesji
                rady miasta.

                Prezydent posyła Jarka Najberga na forum gazety, na sesję rady miasta nie będzie
                jednak mu się wcinał jakiś radny z prośbą o dyskusję. Bo prezydent Zaleski wie
                najlepiej, Czas Gospodarzy też!

                Np radny Rojewski z Czasu Gospodarzy dobrze wie, że problem przedszkoli w
                Toruniu nie istnieje - tylko ludziom po prostu nie chce się dojeżdżać na drugi
                koniec miasta!

                -------------------------


                Zaleski zachowuje się jak pakistańskie popychadło na dworze szejka arabskiego!

                Jak jego pryncypał wyjeżdża, to siada sobie w fotelu i zaczyna budować most - za
                920 mln zł, potem stadion żużlowy - za 100 mln zł. Kreśli to sobie na mapce
                wiszącej w gabinecie szejka, już ma swój Burj Talib - albo ciuła swoją pensję by
                wyskoczyć na krótkie zakupy i za wszystkie oszczędności kupić najnowszą komórę,
                taką jakiej nie ma nawet szejk (motoarena).

                Potem jeszcze dokupi do niej zestaw bluetooth (dach nad motoareną) by mieć "full
                wypas".

                ...i ani grosza w kieszeni.

                Wszystkie swoje inwestycje nasz bohater realizuje tylko wtedy, gdy szejk sypnie
                kasą. A to unijną, a to "kasą od firm, sponsorów". Mi partnerstwo
                publiczno-prywatne nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Martwi mnie jednak to, że
                z jednej strony mamy oszczędność na kluczowych dziedzinach życia miasta, a z
                drugiej bizantyjski przepych tam, gdzie w grę wchodzi interes rządzących (wybory
                czy korupcja na Lipnowskiej)
      • i.gabor dlaczego cięzko o prywatne przedszkole 09.03.10, 12:28
        1. Kasa. Założenie trochę poważniejszego przywatnego przedszkola to
        jednak niemałe koszty. Wynajęcie, utrzymywanie i wyposażenie
        odpowiednego lokalu, zadbać o wszystkie wymogi Sanepidu,
        profesjonalna kadra (jedna osoba na pewno musi mieć coś więcej niż
        ukonczoną zwykłą pedagogike) i ich wynagrodzenia, ZUSy. Założenie
        też trochę trwa, dłużej niż założenie DG.
        2. Sanepid. Kontroluje wszystko i wszędzie. Nie mówie że to źle, ale
        znowu nie wystarczy chęć jakieś tam jednej pani pedagog, żeby to
        wszystko ogarnąć. Catering - raczej nie ma miejsca na pomyłki.
        3. Jeżeli już wszystko załatwione, przedszkole działa, udało się
        znaleźć dzieci, to wszystko cacy do momentu póki nic nieszczęśliwego
        się nie wydarzy. Ok, jest ubezp. od odp. cywilnej, ale sprawy i tak
        mogą się ściągnąć latami. Czyli interes może być dochodowy (w
        miarę), ale formalności, uwarunkowań i może ryzyko-niekoniecznie
        finansowe- jest za dużo. Mówimy o poważniejszym przedszkolu, nie o
        punktach opieki nad dziećmi z 5 dziećmi w domu.
        • i.gabor Re: dlaczego cięzko o prywatne przedszkole 09.03.10, 15:58
          Podkreślam, nie mówie że otworzenie prywatnych przedszkoli jest
          megatrudne, niewykonalne, tylko pytanie brzmiało: czemu bezrobotni
          absolwenci pedagogiki nie zbijają na tym kokosy.
    • spoo-oky Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 22:26
      Pan Prezydent niestety zza tych urzędniczych "statystycznych' wyliczeń nie
      widzi problemów rodziców.przypomina mi to sprawozdania kacyków partyjnych z
      lat 80 gdzie mówiło się cyt" produkcja cukru w porównaniu z rokiem ubiegłym
      wzrosła o 17,7 % natomiast produkcja makaronu czterojajecznego wzrosła o 23,2
      % itd,itd." Według pana wyliczeń jest nieźle, więc zapraszam Pana pod
      przedszkola w dniu zapisów.....To będzie dla Pana szok.....
    • spoo-oky Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 08.03.10, 22:36
      Pan Prezydent niestety zza tych urzędniczych "statystycznych' wyliczeń nie
      widzi problemów rodziców.przypomina mi to sprawozdania kacyków partyjnych z
      lat 80 gdzie mówiło się cyt" produkcja cukru w porównaniu z rokiem ubiegłym
      wzrosła o 17,7 % natomiast produkcja makaronu czterojajecznego wzrosła o 23,2
      % itd,itd." Według pana wyliczeń jest nieźle, więc zapraszam Pana pod
      przedszkola w dniu zapisów.....To będzie dla Pana szok..... Zobaczymy czy
      cenzura GW znowu wywali mój post
      • tryg.sk11 Re: Zaleski: Miasto nie zbuduje nowych placówek 09.03.10, 07:59
        Jak widać przedszkola nie są kiełbasą wyborczą.
    • malepiffko a co ze zlobkami? 09.03.10, 07:59
      w toruniu sa 3. dwa na rubinkowie i jeden na bazynskich. co ma
      zrobic mloda mama ktora musi wrocic do pracy a nie ma na miejscu
      babci? jak da lapowke lub ma znajomosci dostanie to jedno z okolo
      120 miejsc w 200 000 miescie. a co z reszta?
      a jak mama mieszka na broniewskiego, pracuje na poznanskiej, a
      zlobek dostanie na rubinkowie?
      akurat w obliczu kryzysu zus-u mowi sie ze moze nas uratowac wyz
      demograficzny. jezeli miasto tak do tego wyzu zacheca to ja
      dziekuje.
    • wiechl za 2 lata będzie już prawie dobrze.. 09.03.10, 10:59

      To rzeczywiście duża pociecha dla rodziców 3-latka, że już w 2012 mają się pojawić wolne miejsca. Choć statystycznie rzeczywiście źle to nie wygląda. Po to m.in. wymyślono statystykę.. :)

      Problem przedszkoli istnieje od dawna i to że z przyczyn zewnętrznych w końcu jakoś się rozwiąże (zmiana prawa, a nie działanie władz lokalnych), to marne wytłumaczenie.

      Od kilku lat jest kłopot z miejscami i kolejki przy zapisach, jak za komuny po meblościankę, nie przymierzając. Albo ma się szczęscie, albo koneksje, albo jedno i drugie. To są smutne fakty.
      Szczęśliwi ci, którzy załapali się na JAKIEKOLWIEK miejsca, mimo że potem często wożą dzieci na drugi koniec miasta.

      Problem żłobków również "nie występuje", bo ich po prostu prawie nie ma..

      Korzyścią dla miasta jest jakość jego obywateli. Przedszkole to początek edukacji i socjalizacji małego obywatela. Fakt potwierdzony empirycznie w wielu krajach - pobyt w przedszkolu jest bardzo korzystny dla rozwoju psychiki dziecka i procentuje na przyszłość.
      Tylko, że to może przynieść efekt "już" za parę kadencji - czyli z punktu widzenia polityka nie ma sensu wydawać pieniędzy..
Pełna wersja