keppler2
08.03.10, 18:57
Pan Zaleski ma juz dzieci które wyrosły z wieku przedszkolnego, a
nawnuki pewnie jeszcze czas...
W przedszkolach miejskich powoli tworzone są "getta" dla dzieci z
rodzin lub szczatków rodzin z problemami. O kolejności przyjęć
dzieci decyduje nie rozsądek ale patologia. Preferencje maja samotne
matki, rodziny patologiczne, często osoby średnio sytuowane w ogóle
nie są rozpatrywane. To ostracyzm, który eliminuje ze środowiska
przedszkolnego normalne rodziny a preferuje osoby z mówiąc
delikatnie kłopotami rodzinnymi i nie rzadko prawnymi.
Dla dwojga rodziców pracujących i średnio uposażonych miejsce w
przedszkolu jest nieosiągalne. Pytam więc, dla kogo jest ta
społeczność, bo klasa średnia ucieka w nianie i wiecznie dobrą
instytucje babci. Ale mając rodowód z czasów PZPR i doświadczenia
rodem z MIńska, wszystko wygląda ok. Dla kogo jest to miasto?